RNw 47/67

PostanowienieIzba Cywilna1967-10-02

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy w sprawie o spowodowanie wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym, w którym zbiegło się kilka przyczyn, można zastosować teorię nieograniczonego związku przyczynowego, a kwalifikacja prawna czynu powinna być oparta na surowszym przepisie, jeśli wyczerpuje on znamiona więcej niż jednego przepisu?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że wniosek rewizyjny Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego jest zasadny. Stwierdził, że przyjęta przez Sąd Najwyższy w poprzednim postanowieniu kwalifikacja prawna czynu z art. 144 § 1 i 3 k.k.W.P. była błędna, ponieważ nie uwzględniała teorii nieograniczonego związku przyczynowego, która jest ugruntowana w praktyce Izb Karnych i Wojskowej Sądu Najwyższego. Sąd Najwyższy podkreślił, że nawet jeśli działanie oskarżonego nie było jedyną lub główną przyczyną wypadku, to jego zawinione, nieumyślne działanie (wjazd w ulicę jednokierunkową od niewłaściwej strony i zatrzymanie się na skrzyżowaniu) przyczyniło się do wypadku ze skutkiem śmiertelnym i powinno być kwalifikowane z surowszego przepisu, tj. art. 230 § 1 k.k.
Stan faktyczny
Stefan G. został skazany za naruszenie przepisów ruchu drogowego, które doprowadziło do wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Wjechał w ulicę jednokierunkową z niewłaściwej strony i zatrzymał się na skrzyżowaniu, co spowodowało zderzenie pojazdów i śmierć motocyklisty. Sąd Najwyższy w poprzednim postanowieniu zmienił kwalifikację prawną czynu i złagodził karę, uznając, że naruszenie było nieumyślne i nie było jedyną przyczyną wypadku. Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego wniósł o zmianę tego postanowienia, domagając się kwalifikacji z art. 230 § 1 k.k.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy w uwzględnieniu wniosku rewizyjnego Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego zmienił w trybie nadzoru sądowego postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 14 czerwca 1967 r. Rw 188/67 przez poprawienie kwalifikacji prawnej czynu skazanego Stefana G. z art. 144 § 1 i 3 k.k.W.P. na art. 230 § 1 k.k. i z tą zmianą pozostawił zaskarżone postanowienie w mocy.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia płk Kryspin Mioduski. Sędziowie: mjr Edward Olczak (sprawozdawca), płk Zygmunt Krasuski, płk Andrzej Kruszka, płk Zygmunt Wizelberg, ppłk Henryk Kostrzewa, mjr Henryk Kwaśny. Prokurator: ppłk Stanisław Marzyński.SentencjaSąd Najwyższy, na skutek wniosku rewizyjnego Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, rozpoznał sprawę Stefana G., skazanego wyrokiem Sądu Okręgu Wojskowego w N. z dnia 6 lutego 1967 r. na podstawie art. 144 § 1 k.k.W.P. na karę 1 roku i 6 miesięcy więzienia za to, że "9 września 1966 r. w N., prowadząc powierzony mu samochód służbowy marki "Gaz-51" Nr rej. UE-6950, naruszył regulaminowe zasady prowadzenia pojazdu i przepisy jazdy na drogach, ponieważ wbrew przepisowi § 94 pkt 2 rozporządzenia Ministrów Komunikacji i Spraw Wewnętrznych z dnia LX.1962 r. w sprawie ruchu na drogach publicznych wjechał w ulicę jednokierunkową z przeciwnego kierunku i zatrzymał się na środku poprzecznie biegnącej ul. P., co spowodowało nieszczęśliwy wypadek z ludźmi i uszkodzenie dwóch samochodów marki "Nysa", gdyż nadjeżdżający ulicą główną samochód "Nysa", Nr rej. XI-1750 uderzył o drugi samochód "Nysa" i spowodował śmierć motocyklisty Krzysztofa B., a kierowca nadjeżdżającego samochodu doznał ciężkich obrażeń ciała".Sąd Najwyższy postanowieniem z dnia 14 czerwca 1967 r. nr Rw 188/67 zmienił powyższy wyrok w uwzględnieniu skargi rewizyjnej obrońcy - przez poprawienie kwalifikacji prawnej czynu skazanego z art. 144 § 1 k.k.W.P. na art. 144 § 1 i 3 k.k. W.P. i złagodzenie mu orzeczonej kary do 8 miesięcy więzienia - gdyż w toku rozpoznawania sprawy stwierdził, że skazany nieumyślnie naruszył regulaminowe zasady prowadzenia pojazdów mechanicznych i przepisy jazdy na drogach, gdyż na skutek niezauważenia znaku drogowego zakazującego wjazdu w ulicę jednokierunkową, a więc wbrew § 94 pkt 2 rozporządzenia Ministrów Komunikacji i Spraw Wewnętrznych z dnia 1.X.1962 r. w sprawie ruchu na drogach publicznych, wjechał w taką ulicę, co w konsekwencji doprowadziło do zderzenia się z samochodem marki "Nysa" Nr rej. XI-1750, który z kolei uderzył w inny samochód marki "Nysa" i w motocykl kierowany przez Krzysztofa B., na skutek czego kierowca motocykla zmarł, a kierowca "Nysy" Nr rej. XI-1750 Marian L. doznał ciężkich obrażeń ciała.Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego w złożonym na niekorzyść skazanego wniosku rewizyjnym domaga się zmiany postanowienia Sądu Najwyższego zapadłego dnia 14 czerwca 1967 r. przez poprawienie kwalifikacji prawnej czynu skazanego z art. 144 § 1 i 3 k.k.W.P. na art. 230 § 1 k.k. W uzasadnieniu wniosku rewizyjnego Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego wywodzi, że przyjęta w cytowanym postanowieniu SN kwalifikacja prawna czynu skazanego Stefana G. z art. 144 § 1 i 3 k.k.W.P. jest błędna i pozostaje w sprzeczności z dotychczasową praktyką Izby Karnej i Wojskowej Sądu Najwyższego w zakresie orzecznictwa oraz z wytycznymi wymiaru sprawiedliwości w sprawach przestępstw drogowych z dnia 22 czerwca 1963 r.Sąd Najwyższy postanowił: w uwzględnieniu wniosku rewizyjnego Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego zmienić w trybie nadzoru sądowego postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 14 czerwca 1967 r. Rw 188/67 w sprawie Stefana G. przez poprawienie kwalifikacji prawnej czynu skazanego Stefana G. z błędnej, tj. z art. 144 § 1 i 3 k.k.W.P., na prawidłową, tj. z art. 230 § 1 k.k., i z powyższą zmianą zaskarżone postanowienie pozostawić w mocy.Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd:Wniosek rewizyjny Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego jest zasadny.W uzasadnieniu swego orzeczenia z dnia 14 czerwca 1967 r. Rw 188/67 Sąd Najwyższy trafnie wywodzi, że ani z ustaleń wyroku Sądu pierwszej instancji, ani z zebranego w sprawie materiału dowodowego nie wynika, iżby oskarżony Stefan G. świadomie naruszył przepisy o ruchu drogowym, że oskarżony, który jest młodym i niedoświadczonym kierowcą, nie znającym ponadto miejscowości N., po prostu nie zauważył znaku zakazu wjazdu i dlatego wjechał w ulicę dla ruchu pojazdów mechanicznych zamkniętą, że w takim stanie sprawy kwalifikacja prawna jego czynu z art. 144 § 1 k.k.W.P. nie może być uznana za trafną, gdyż ostatnio przytoczony przepis wymaga umyślnego naruszenia przez kierowcę przepisów drogowych.Nietrafnie natomiast, wbrew słusznemu wnioskowi przedstawiciela Naczelnej Prokuratury Wojskowej, nie przyjął Sąd Najwyższy kwalifikacji czynu oskarżonego jako występku z art. 230 § 1 k.k.Z uzasadnienia orzeczenia instancji rewizyjnej wynika, że Sąd Najwyższy nie dopatrzył się związku przyczynowego między czynem oskarżonego a śmiercią motocyklisty Krzysztofa B., i z tego względu uznał, że kwalifikacja z art. 230 § 1 k.k. nie może wchodzić w grę.Przytoczonego stanowiska instancji rewizyjnej nie można uznać za trafne w świetle ugruntowanej praktyki Izb Karnej i Wojskowej Sądu Najwyższego, które zgodnie z przeważającym poglądem doktryny stoją na gruncie teorii nieograniczonego związku przyczynowego, odrzucając teorię "przyczyny adekwatnej". Na gruncie tej ostatniej teorii stanął prawdopodobnie Sąd Najwyższy w zaskarżonym postanowieniu, co wynika z zawartego w uzasadnieniu tego postanowienia stwierdzenia, iż działanie oskarżonego Stefana G. "nie było jedyną i główną przyczyną zaistniałego wypadku i powstałych skutków". Aczkolwiek to ostatnie twierdzenie Sądu Najwyższego jest zasadne, gdyż na wypadek drogowy, będący przedmiotem niniejszej sprawy, złożył się cały łańcuch przyczyn, w którym przede wszystkim nie można pominąć nadmiernie szybkiej jazdy 70 do 80 km/godz. kierowcy "Nysy" świadka M. L., to jednak wcale nie przekreśla to faktu, że również skazany Stefan G. - przez swe zawinione nieumyślne działanie (wjazd w ulicę jednokierunkową od strony, od której była ona zamknięta i zatrzymanie się na skrzyżowaniu) - przyczynił się do wypadku, wskutek którego nastąpiła śmierć człowieka. Gdyby nie było wspomnianego, sprzecznego z przepisami dotyczącymi ruchu drogowego działania Stefana G., to nie doszłoby do zderzenia opisanych pojazdów i śmierci motocyklisty jako efektu tego splotu zdarzeń, który tę śmierć w rzeczywistości sprowadził.Wyrażony przez Sąd Najwyższy pogląd hołdujący teorii adekwatnego związku przyczynowego jest nie do przyjęcia szczególnie w sprawach karnych o zawinione spowodowanie wypadku drogowego. Odrzucanie związku przyczynowego tam, gdzie niezgodne z zasadami ruchu drogowego prowadzenie pojazdu nie było "jedyną i główną" przyczyną wypadku, prowadziłoby do bezkarności kierowcy w wielu sprawach, w których według powszechnej obecnie praktyki ponosi on słusznie odpowiedzialność karną, aczkolwiek odpowiednio miarkowaną ze względu na zawinione działanie lub zaniechanie innych jeszcze osób, nie wyłączając pokrzywdzonych wskutek wypadku.Wprawdzie czyn oskarżonego wyczerpuje także znamiona występku z art. 144 § 3 k.k.W.P., jednakże w świetle obowiązujących norm o zbiegu przepisów ustawy powinien on być zakwalifikowany z surowszego przepisu, tj. z art. 230 § 1 k.k., o czym mowa także w części VII ust. 7 lit. c wytycznych wymiaru sprawiedliwości i praktyki sądowej w sprawach przestępstw drogowych z dnia 22.VI.1963 r. (OSNKW zesz. 10 z 1963 r., poz. 179).

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 144 § 1 KKart. 144 § 1art. 230 § 1 KKart. 144 § 3 KK§ 1§ 94 pkt 2§ 3

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 15.07.2026.