Rw 403/74

WyrokIzba Cywilna1974-08-12

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: płk S. Mendyka. Sędziowie: płk E. Olczak (sprawozdawca), płk dr W. Sieracki.Prokurator Naczelnej Prokuratury Wojskowej: ppłk J. Rulewski.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 12 sierpnia 1974 r. na rozprawie sprawy Józefa K., skazanego nieprawomocnie za przestępstwo określone w art. 209 k.k. na karę 2 lat pozbawienia wolności i 1.000 zł grzywny, z powodu rewizji wniesionej przez obrońcę od wyroku Wojskowego Sądu Garnizonowego w N. z dnia 5 lipca 1974 r.1) rewizji obrońcy nie uwzględnił i zaskarżony wyrok utrzymał w mocy,2) na podstawie art. 1 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 18 lipca 1974 r. o amnestii (Dz. U. Nr 27, poz. 159) darował orzeczoną oskarżonemu karę 2 lat pozbawienia wolności.Uzasadnienie faktyczne(...) Oskarżony Józef K. został uznany za winnego - powołanym wyrokiem - popełnienia przestępstwa określonego w art. 209 k.k., polegającego na tym, że w dniu 27 lutego 1974 r. około godz. 1.00 w N., będąc w stanie nietrzeźwości, zerwał z ręki Stanisława M. zegarek "Delbana" wartości około 2.000 zł w celu przywłaszczenia, a następnie uderzył ręką w twarz poszkodowanego w celu utrzymania się przy skradzionym mieniu.Obrońca zarzuca sądowi pierwszej instancji obrazę przepisów prawa procesowego (art. 3, 4 § 1 k.p.k.), mającą wpływ na treść wyroku, co doprowadziło do błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku oraz wysnucia niewłaściwych wniosków co do popełnienia przez oskarżonego czynu określonego w art. 209 k.k. i wymierzenia mu rażąco niewspółmiernej kary w stosunku do wagi jego czynu oraz winy.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Rewizja obrońcy nie jest zasadna.Obrońca w uzasadnieniu rewizji swej wywodzi, że należy dać wiarę wyjaśnieniom oskarżonego (złożonym na ostatniej rozprawie) w tym względzie, że on (oskarżony) w ogóle nie zabierał pokrzywdzonemu Stanisławowi M. zegarka i nie stosował wobec tegoż pokrzywdzonego przemocy (nie uderzył go) w celu utrzymania się w posiadaniu tego mienia, a tylko zegarek ów przejął na chwilowe przechowanie od świadka Jana U. z zamiarem późniejszego zwrotu tego zegarka organom MO, jeżeli nie wprost pokrzywdzonemu.Przytoczone motywy rewizyjne, skonkretyzowane przez obrońcę na podstawie złożonych przez oskarżonego wyjaśnień na ostatniej rozprawie sądowej, nie są przekonujące z następujących powodów:Po pierwsze, skoro obrońca twierdzi, że w sprawie niniejszej nie ma wiarygodnych dowodów na to, by można było przyjąć, iż oskarżony był sprawcą zaboru zegarka pokrzywdzonemu Stanisławowi M. i sprawcą zastosowania wobec tegoż pokrzywdzonego przemocy, polegającej na uderzeniu go ręką w głowę i powaleniu pokrzywdzonego na ziemię, to nielogiczny i nie uzasadniony oraz błędny jest wniosek rewizyjny obrońcy, postulujący przypisanie oskarżonemu czynu przestępnego określonego w art. 167 § 1 k.k. (zamiast czynu określonego w art. 209 k.k.).Istota czynu przestępnego określonego w art. 167 § 1 k.k. polega (z wyłączeniem wypadku, gdy w grę wchodzi sama tylko groźba) na użyciu ze strony sprawcy przemocy, tj. szeroko pojętej czynności fizycznej, skierowanej bądź to bezpośrednio przeciwko samemu pokrzywdzonemu, co zniewala pokrzywdzonego do poddania się woli sprawcy i określonego zachowania się, bądź to przeciwko rzeczy posiadanej przez pokrzywdzonego, przez co swoboda woli pokrzywdzonego - w zakresie posiadania tej rzeczy czy władania nią lub korzystania z niej - zostaje ograniczona. Stosowanie omawianego rodzaju przemocy ze strony oskarżonego wobec pokrzywdzonego obrońca - jak to już wyżej wskazano - kwestionuje. A zatem niezasadnie żąda poprawienia kwalifikacji czynu oskarżonego - na art. 167 § 1 k.k.Po wtóre, obrona oskarżonego Józefa K., której kierunek i sposób obrał on przed sądem pierwszej instancji na ostatniej rozprawie, jest nielogiczna i nieprzekonująca.Tak na przykład oskarżony wyjaśnił, że w postępowaniu przygotowawczym i na poprzedniej rozprawie przyznał się do zaboru pokrzywdzonemu Stanisławowi M. z ręki zegarka oraz do uderzenia tegoż pokrzywdzonego w głowę po fakcie zaboru mu zegarka, ale postąpił tak dlatego, że sądził, iż za taki czyn nie zostanie ukarany, a "uratuje" przez to od odpowiedzialności karnej kolegę świadka Jana U., będącego sprawcą zaboru zegarka.Tej obrony oskarżonego nie można uznać za szczerą i prawdopodobną. Oskarżony jest człowiekiem pełnowartościowym pod względem psychicznym, mającym średnie wykształcenie. Nie jest więc prawdopodobne, by sądził, że nie będzie ukarany za czyn polegający na zuchwałym zaborze cudzego mienia i pobiciu człowieka, za czyn pozostający na pograniczu rozboju, pod którego zarzutem popełnienia został aresztowany oraz postawiony przed sądem w stan oskarżenia.Po trzecie, omawiana obrona oskarżonego zawiera w sobie takie wewnętrzne sprzeczności, które wskazują na oczywistą jej nieprawdziwość (...).Mając na względzie przytoczone motywy oraz trafność dokonanej przez sąd pierwszej instancji w zaskarżonym wyroku analizy dowodów, której przytoczenie tu byłoby zbędne, Sąd Najwyższy doszedł do przekonania, że brak uzasadnionych podstaw do kwestionowania w sprawie niniejszej zarówno trafności ustaleń faktycznych, poczynionych przez sąd pierwszej instancji w zaskarżonym wyroku, jak i trafności oceny prawnej czynu oskarżonego określonego w art. 209 k.k. Dlatego rewizja obrońcy nie została uwzględniona.Czyn przestępny, przypisany oskarżonemu, popełniony został przezeń przed dniem 15 czerwca 1974 r. i nie jest wyłączony spod działania przepisów ustawy z dnia 18 lipca 1974 r. o amnestii (Dz. U. Nr 27, poz. 159), a wymierzona oskarżonemu zań kara pozbawienia wolności ulega darowaniu w myśl art. 1 ust. 1 pkt 1 powołanej ustawy o amnestii, w związku z czym Sąd Najwyższy orzekł jak na wstępie.

Powołane przepisy

art. 209 KKart. 1 ust. 1art. 3art. 167 § 1 KK§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 23.07.2026.