Rw 692/66

PostanowienieIzba Cywilna1966-09-15

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy zabicie chorej sarny przy użyciu kija przez osobę nieposiadającą uprawnień do polowania, która następnie zgłosiła ten fakt przełożonym, stanowi przestępstwo z art. 55 pkt 7 i 8 ustawy o hodowli, ochronie zwierząt łownych i prawie łowieckim?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że w działaniu oskarżonego brak jest znamion przestępstwa z art. 55 pkt 7 i 8 ustawy o hodowli, ochronie zwierząt łownych i prawie łowieckim. Choć oskarżony nie posiadał uprawnień do polowania, nie można uznać jego czynu za polowanie w rozumieniu ustawy, gdyż nie użył dozwolonych środków. Ponadto, zabicie chorej sarny przy użyciu kija, choć nie jest dozwolone, nie wyczerpuje dyspozycji art. 55 pkt 8, a brak jest dostatecznych dowodów winy oskarżonego, zwłaszcza w kontekście jego przypadkowego działania i natychmiastowego zgłoszenia zdarzenia przełożonym.
Stan faktyczny
Oskarżony, żołnierz na ćwiczeniach, zabił przy użyciu kija chorą sarnę, która miała bezwładną tylną nogę. Po zabiciu sarny, oskarżony natychmiast zgłosił zdarzenie swojemu przełożonemu. Sąd pierwszej instancji uniewinnił oskarżonego, uznając brak znamion przestępstwa. Prokurator wniósł skargę rewizyjną, domagając się uchylenia wyroku.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy postanowił pozostawić bez uwzględnienia skargę rewizyjną prokuratora i utrzymać w mocy wyrok Sądu Śląskiego Okręgu Wojskowego z dnia 13 lipca 1966 r.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia płk Z. Krasuski.Sędziowie: płk Z. Furtak (sprawozdawca), mjr E. Olczak.Prokurator: ppłk S. Zalewski.SentencjaSąd Najwyższy rozpoznał na posiedzeniu niejawnym; na skutek skargi rewizyjnej Prokuratora Śląskiego Okręgu Wojskowego we Wrocławiu, sprawę Lucjana K., uniewinnionego wyrokiem Sądu Śląskiego Okręgu Wojskowego we Wrocławiu z dnia 13 lipca 1966 r. od zarzutu przestępstwa z art. 55 pkt 7 i 8 ustawy z dnia 17 czerwca 1959 r. o hodowli, ochronie zwierząt łownych i prawie łowieckim (Dz. U. Nr 36, poz. 226), rzekomo w ten sposób popełnionego, że w dniu 11 maja 1966 r. około godz. 16, na terenie lasu w pobliżu N., nie będąc uprawniony do wykonywania polowania, upolował sarnę w ten sposób, że ścigał ją, a następnie zabił przy pomocy kija.Prokurator w skardze rewizyjnej założonej na niekorzyść oskarżonego Lucjana K. domaga się uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania. Podstawę prawną rewizji stanowi zarzut uniewinnienia oskarżonego wbrew okolicznościom sprawy od zarzutu popełnienia przestępstwa z art. 55 pkt 7 i 8 cytowanej wyżej ustawy.Sąd Najwyższy postanowił pozostawić bez uwzględnienia skargę rewizyjną prokuratora i utrzymać w mocy wyrok Sądu Śląskiego Okręgu Wojskowego z dnia 13 lipca 1966 r. w sprawie Lucjana K.Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd:Z ustaleń zaskarżonego wyroku wynika, że oskarżony Lucjan K. przebywał wraz ze swoją jednostką na ćwiczeniach w okolicy N. W dniu 11 maja 1966 r., w czasie wolnym od ćwiczeń, oskarżony i świadek I. oddalili się kilkaset metrów w głąb lasu, by się przejść. W pewnym momencie obaj żołnierze zauważyli w odległości około 20 m od siebie idącą wolno sarnę. Oskarżony pobiegł w jej kierunku, a świadek I. pozostał na miejscu. Sarna usiłowała uciekać przed oskarżonym, jednakże nie mogła, ponieważ miała jedną tylną nogę bezwładną, tak że ciągnęła ją za sobą. Gdy sarna zatrzymała się pod drzewem oskarżony podniósł z ziemi kij i rzucił nim w jej kierunku. Kijem tym oskarżony trafił sarnę w głowę, a gdy upadła, doszedł do niej i dobił ją. Następnie oskarżony zawiadomił świadka I., że dobił chorą sarnę, po czym oświadczył, że trzeba o tym zameldować świadkowi Z., co też uczynił zaraz po przyjściu do samochodu.Prokurator w zasadzie nie kwestionuje w rewizji tych ustaleń poza jednym sformułowaniem, że sarna miała jedną tylną nogę bezwładną. Skarżący podnosi, że z wyjaśnień oskarżonego oraz z zeznań świadka I. wynika tylko, iż sarna usiłowała uciekać przed oskarżonym.Ten zarzut rewizji nie jest zasadny. Oskarżony wyjaśnił na rozprawie: "Stwierdziłem, że sarna nie może uciekać, gdyż na tylnej nodze miała ranę i nogę tę wlokła za sobą (...)". Świadek I. przesłuchany na tę okoliczność, zeznał: "Oskarżony mówił, że sarna była ułomna, gdyż miała zranioną nogę, którą nie mogła poruszać (...)".W świetle tych dowodów nie można uznać za błędne ustaleń Sądu I instancji, że sarna miała nogę bezwładną, a to tym bardziej, że stwierdzono u sarny ranę na nodze, co zresztą przyznaje prokurator w swej rewizji.Akt oskarżenia zarzucał Lucjanowi K. popełnienie przestępstwa z art. 55 pkt 7 i 8 ustawy z dnia 17 czerwca 1959 r. o hodowli, ochronie zwierząt łownych i prawie łowieckim przez to, że nie będąc uprawniony do wykonywania polowania, upolował sarnę w ten sposób, iż ścigał ją, a następnie zabił przy pomocy kija.Sąd I instancji uznał, że w działaniu oskarżonego brak jest znamion zarzuconego mu przestępstwa, albowiem: a) oskarżony nie miał wprawdzie uprawnień do wykonywania polowania, ale też i nie polował, a tylko dobił chorą sarnę, b) gdyby nawet przyjąć, że oskarżony wszedł w posiadanie zwierzyny, to w każdym razie nie uczynił tego przy pomocy środków wymienionych w pkt 8 art. 55 powołanej wyżej ustawy, c) brak było przedmiotu przestępstwa, który stanowią zwierzęta łowne, ale zdrowe i będące w pełni władz fizycznych.Stanowisko Sądu I instancji jest zasadne w tej części, w której stwierdza, że w czynie oskarżonego nie mieszczą się znamiona przestępstwa określonego w pkt 7 art. 55 cyt. wyżej ustawy. Przepis ten odnosi się do wypadków, gdy sprawca, nie mając uprawnień do wykonywania polowania, poluje, a mianowicie tropi, ściga, strzela oraz łowi sposobami dozwolonymi zwierzynę żywą (art. 1 pkt 4 tejże ustawy). Skoro Sąd I instancji ustalił, że oskarżony zabił sarnę przy użyciu kija, a więc nie działał w sposób określony w art. 1 pkt 4 wspomnianej ustawy, to nie można jego działania określić jako "polowanie".Pozostaje do rozważenia, czy oskarżony wyczerpał dyspozycję pkt 8 art. 55 cytowanej wyżej ustawy.Prokurator wywodzi w rewizji, że niesłuszne jest stanowisko Sądu I instancji, jakoby użycie kija jako środka, przy pomocy którego sprawca wchodzi w posiadanie zwierzyny, nie mieściło się w dyspozycji art. 55 pkt 8 tejże ustawy. Ustawa o hodowli, ochronie zwierząt łownych i prawie łowieckim z dnia 17 czerwca 1959 r. wymieniła w art. 55 pkt 8 środki zakazane, przy pomocy których można również zwierzynę upolować. Jak widać z przykładowego ich wyliczenia, są wśród nich takie, które są wynikiem techniki i cywilizacji ostatnich czasów (granaty, sztuczne światła, broń wojskowa), a również i takie, które były stosowane w dawnych czasach (wnyki, doły, sieci, karma o właściwościach odurzających itp.). Ratio legis tego przepisu - to niewątpliwie humanitaryzm współczesnego człowieka, wyrażający się konkretnie w tym, by polowanie, będące dla niego przyjemnością, nie było sposobem zadawania cierpień polowanym zwierzętom, by moment pozbawienia wolności zwierzęcia był jak najkrótszy. Stąd ten polować można tylko przy użyciu myśliwskiej broni palnej (art. 34 pkt 4 cyt. ustawy).Nie można odmówić słuszności powyższym wywodom rewizji. Należałoby je uzupełnić jeszcze tym, że wspomniany przepis ustawy ma nadto na celu ochronę zwierzyny łownej przed masowym i podstępnym wyniszczaniem przy użyciu wymienionych w nim środków. Wyliczenie w tym przepisie zabronionych środków pozyskania zwierzyny łownej jest przykładowe i zawiera tylko środki najbardziej typowe. Zabijanie zwierząt łownych przy pomocy kija, stanowiące zresztą bardzo rzadki przypadek, mieści się, zdaniem instancji rewizyjnej, w przepisie art. 55 pkt 8 ustawy z dnia 17 czerwca 1959 r. o hodowli, ochronie zwierząt łownych i prawie łowieckim. Nie ulega także wątpliwości, że sarna zabita przez oskarżonego pozostawała pod ochroną wymienionej ustawy, która mówi o zwierzynie żywej (art. 1 pkt 4). Dlatego też uznać należało za nietrafne stanowisko Sądu I instancji, że w zarzuconym oskarżonemu czynie nie mieszczą się znamiona przestępstwa.Gdyby nawet przyjąć, że zabicie sarny przy pomocy kija nie wyczerpuje dyspozycji art. 55 pkt 8 cytowanej ustawy, to czyn ten mógłby stanowić przestępstwo z art. 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. o odpowiedzialności karnej za przestępstwa przeciw własności społecznej (Dz. U. Nr 36, poz. 228), a to ze względu na przepis art. 2 ustawy z dnia 17 czerwca 1959 r., wedle którego zwierzyna w stanie wolnym stanowi własność Państwa. Stąd też bezprawne zabijanie zwierzyny łownej może stanowić zagarnięcie mienia społecznego.W sprawie istotne jest to, że są poważne wątpliwości co do tego, czy oskarżony działał w zamiarze wejścia w posiadanie, czy też zagarnięcia sarny. Czyn oskarżonego miał charakter przypadkowy. Idąc na spacer ze świadkiem I., oskarżony nie wybierał się na polowanie. Nie ulega wątpliwości, że sarna była chora, bo tylko w tym wypadku mogło udać się oskarżonemu zabić ją przy użyciu kija. Oskarżony nie zataił faktu zabicia sarny, lecz zawiadomił o tym natychmiast świadka I., a następnie złożył o tym meldunek dowódcy kompanii świadkowi Z. Zachowanie się oskarżonego po zabiciu sarny nie wskazuje na to, by działał on w zamiarze wejścia w posiadanie zwierzyny. Obrony oskarżonego nie obala również okoliczność, że po otrzymaniu rozkazu zakopania sarny, część mięsa sarny przywiózł do jednostki i spożył je wraz z kolegami.Wspomnieć należy, że przełożeni oskarżonego postąpili niesłusznie, wydając mu polecenie zakopania sarny zamiast przekazania jej właściwemu kołu łowieckiemu.W tych warunkach, uznając za słuszne stanowisko Sądu I instancji co do uniewinnienia oskarżonego Lucjana K. od zarzuconego mu przestępstwa, należało przyjąć za podstawę uniewinnienia nie brak w jego działaniu znamion przestępstwa, lecz brak dostatecznych dowodów jego winy.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 55 pkt 7art. 55art. 1 pkt 4art. 55 pkt 8art. 34 pkt 4art. 1art. 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 21.07.2026.