V KR 180/75
WyrokIzba Cywilna1975-10-08
Pełny tekst orzeczenia
SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy Adama M., oskarżonego z art. 11 § 1 w związku z art. 148 § 1 k.k., z powodu rewizji wniesionej przez prokuratora od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Łodzi z dnia 18 czerwca 1975 r. - zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że przyjął, iż oskarżony Adam M. zapobiegł śmierci pokrzywdzonej Anny M. przez wezwanie pomocy lekarskiej, a działaniem swym spowodował u niej chorobę zazwyczaj zagrażającą życiu i za to - na podstawie art. 155 § 1 pkt 2 k.k. - skazał go na 10 lat pozbawienia wolności (...).Uzasadnienie faktyczneWyrokiem z 18 czerwca 1975 r. Sąd Wojewódzki w Łodzi skazał Adama M. - na podstawie art. 11 § 1 i 148 § 1 k.k. na karę 10 lat pozbawienia wolności za to, że w dniu 26 lutego 1975 r. w Ł., działając w zamiarze pozbawienia życia byłej żony Mirosławy M., zadał jej cios nożem w plecy, lecz zamierzonego skutku nie osiągnął wobec pomocy lekarskiej udzielonej tejże Mirosławie M., powodując u niej ranę kłutą klatki piersiowej drążącą do jamy brzusznej z uszkodzeniem opłucnej, przepony i śledziony.Rewizję od tego wyroku wniósł prokurator.Rewizja ta, zarzucając rażącą niewspółmierność kary w stosunku do znacznego stopnia niebezpieczeństwa społecznego, przypisanego oskarżonemu przestępstwa z art. 11 § 1 w związku z art. 148 § 1 k.k., wynikającą z wymierzenia kary pobawienia wolności w wysokości niewiele odbiegającej od najniższego ustawowego zagrożenia, pomimo ustalenia szeregu okoliczności, charakteryzujących ujemnie osobę oskarżonego, jego zachowanie się w chwili czynu i postępowanie po popełnieniu przestępstwa, co sprawia, że wymierzona kara jest pozbawiona wychowawczego wpływu na niego i waloru jej społecznego oddziaływania, w konkluzji wniosła o zmianę powyższego wyroku przez zaostrzenie kary do 15 lat pozbawienia wolności.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Niezależnie od granic środka odwoławczego i kierując się treścią art. 383 § 2 oraz 389 k.p.k. należało zmienić ocenę prawną czynu przypisanego oskarżonemu. Jeśli przestępstwo przybiera postać zjawiskową usiłowania, obowiązkiem sądu orzekającego jest dokonać ustaleń faktycznych, które pozwolą na stwierdzenie, dlaczego zamierzony (z zamiarem bezpośrednim lub ewentualnym) przez sprawcę skutek nie nastąpił. Stanowisko to znajduje oparcie w treści art. 11 § 1 k.k., a ponadto - wiąże się z treścią art. 13 § 1 k.k., który to przepis uchyla karalność za przestępstwo usiłowanie, jeśli sprawca owego usiłowania odstąpił od czynu lub zapobiegł skutkowi przestępnemu do którego dążył.Artykuł 13 § 1 k.k. był już szereg razy przedmiotem wykładni Sądu Najwyższego (por. między innymi wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 sierpnia 1974 r. I KR 35/74 OSNKW 1974/12 poz. 225). W cytowanym orzeczeniu Sądu Najwyższego przypomniano także, że zapobieżenie skutkowi ma miejsce nie tylko wtedy, gdy nastąpiło ono w wyniku własnego działania sprawcy (np. podanie odtrutki osobie, którą uprzednio sprawca doprowadził do spożycia trucizny), ale także i wtedy, gdy sprawca zapobiegł śmierci swej ofiary przez sprowadzenie pomocy lekarskiej.W tym miejscu wypada także przypomnieć, że zapobieżenie skutkowi musi być rezultatem dobrowolnej działalności sprawcy i że nie jest istotne, czy sprawca np. wzywa natychmiast, czy też w dużym odstępie czasowym od czynu, pomoc lekarską. Istotne jest bowiem tylko to, aby sprawca z własnej woli i kierowany chęcią zapobieżenia skutkom swego działania ową pomoc wezwał i aby ta pomoc okazała się skuteczna.Gdy owa pomoc okaże się nieskuteczna i skutek, któremu sprawca starał się zapobiec, jednak nastąpi, to wówczas sprawca może najwyżej skorzystać z nadzwyczajnego złagodzenia kary (art. 13 § 2 k.k.).Przechodząc od tych ogólnych rozważań na grunt niniejszej sprawy stwierdzić należy co następuje:Sąd wyrokujący oraz rewizja prokuratora całkowicie przeoczyła, iż z niewadliwych ustaleń faktycznych wynika, że oskarżony Adam M., którego czyn zasadnie oceniono jako usiłowanie dokonania zbrodni z art. 148 § 1 k.k., w ostatecznym rozrachunku wezwał Pogotowie Ratunkowe i że dzięki pomocy lekarskiej uratowano życie Mirosławy M.Bez znaczenia jest to, że od chwili czynu do momentu wezwania Pogotowia Rautowego upłynęło kilka godzin (od 21 do 7), że w ciągu tego okresu czasu oskarżony zachował się dwukrotnie niewłaściwie wobec pokrzywdzonej, a nawet oszukał ją początkowo, co do wezwania Pogotowia Ratunkowego. Istotne jest bowiem to, iż ostatecznie nie kto inny, jak oskarżony wezwał pomoc lekarską i że w ten sposób z własnej woli zapobiegł skutkowi swego czynu, którym zmierzał bezpośrednio do spowodowania śmierci Mirosławy M. Bez znaczenia dla oceny omawianej kwestii jest pobudka, jaką kierował się oskarżony, gdyż nawet uznanie jej za niską niczego nie zmieniałoby w zakresie tego co bezsporne, a mianowicie - dobrowolnego zapobieżenia przez oskarżonego śmierci Mirosławy M. W tym stanie rzeczy - zgodnie z treścią art. 13 § 1 k.k. oskarżony nie może ponosić odpowiedzialności karnej z art. 148 § 1 k.k., natomiast bezsporne jest, iż w takiej sytuacji ponosi on odpowiedzialność karną za rzeczywisty skutek swego działania.W świetle dowodów zebranych w sprawie a zwłaszcza opinii biegłego dr Jana S. oraz zeznań lekarzy, którzy opiekowali się Mirosławą M. ewidentne jest, iż w wyniku umyślnego działania oskarżonego u pokrzywdzonej powstały uszkodzenia ciała mające postać choroby zazwyczaj zagrażającej życiu. Ten bezsporny fakt uzasadnia zakwalifikowanie czynu oskarżonego Adama M. z art. 155 § 1 pkt 2 k.k.Wymierzając oskarżonemu Adamowi M. karę 10 lat pozbawienia wolności, a więc w rozmiarze maksimum ustawowego zagrożenia z art. 155 § 1 k.k. Sąd Najwyższy miał na uwadze co następuje:Sylwetka i osobowość oskarżonego rysują się wyjątkowo ujemnie:Adam M. był siedmiokrotnie karany za przestępstwa różnego rodzaju;w miejscu zamieszkania oskarżony miał złą opinię, zaś opina z miejsca pracy także nie jest dodatnia;przypisanego mu przestępstwa oskarżony dopuścił się pod wpływem alkoholu, a więc czynnika nader często kryminogennego, zwłaszcza przy przestępstwach przeciwko życiu i zdrowiu;po zadaniu ciosu nożem i przed wezwaniem Pogotowia Ratunkowego oskarżony dwukrotnie uderzył pokrzywdzoną w twarz, co bez bliższego uzasadnienia - nakazuje ujemnie ocenić jego zachowanie bezpośrednio po czynie;działaniem swym oskarżony - poza spowodowaniem choroby zazwyczaj zagrażającej życiu, co należy do istoty przypisanego mu czynu - spowodował u pokrzywdzonej poważne skutki dla jej zdrowia i jej dalszej zdolności do pracy.Ten zespół okoliczności obciążających przy braku istotniejszych okoliczności łagodzących (powołana przez sąd pierwszej instancji skrucha oskarżonego dotyczyć może tylko tego, co już poczytano na jego korzyść stosując art. 13 § 1 k.k., nietrafne jest stwierdzenie o prowokacji ze strony pokrzywdzonej, na co powołał się sąd pierwszej instancji, gdyż przeczą temu ustalenia faktyczne, z których wynika, iż zajście sprowokowane zostało przez oskarżonego), nakazywały wymierzenie oskarżonemu kary 10 lat pozbawienia wolności, jako współmiernej do stopnia jego winy i społecznego niebezpieczeństwa, a nadto - realizującej pozostałe dyrektywy z art. 50 § 1 i 2 k.k. (...).
Powołane przepisy
art. 11 § 1art. 148 § 1 KKart. 155 § 1 pkt 2 KKart. 383 § 2art. 11 § 1 KKart. 13 § 1 KKart. 13 § 2 KKart. 155 § 1 KKart. 50 § 1§ 1§ 1 pkt 2§ 2
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 21.07.2026.