V KRN 209/72

WyrokIzba Cywilna1972-06-20

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia K. Wagner. Sędziowie: M. Budzianowski (sprawozdawca), W. Sutkowski.Prokurator Prokuratury Generalnej: K. Kozakiewicz.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy Marka Jakuba S., skazanego z art. 145 § 1 i 2 k.k. w związku z art. 137 § 2 i art. 10 § 2 i 3 k.k., z powodu rewizji nadzwyczajnej wniesionej przez Prokuratora Generalnego PRL od wyroku Sądu Wojewódzkiego we Wrocławiu z dnia 1 lutego 1972 r. oraz wyroku Sądu Powiatowego w Środzie Śląskiej z dnia 24 listopada 1971 r.zmienił zaskarżone wyroki w ten sposób, że przyjął, iż oskarżony przypisanym mu przez Sąd Wojewódzki czynem sprowadził - godząc się na to - bezpośrednie niebezpieczeństwo katastrofy w ruchu powietrznym i za tak przypisany czyn skazał Marka Jakuba S. na podstawie art. 137 § 1 i art. 145 § 1 i 2 k.k., wymierzając mu z mocy art. 10 § 3, art. 145 § 2, art. 43 § 1 i art. 49 k.k. 6 lat pozbawienia wolności z zaliczeniem okresu tymczasowego aresztowania od dnia 8 lipca 1971 r., orzekł ponadto zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres 6 lat i zarządził podanie wyroku do publicznej wiadomości w sposób wskazany w wyroku Sądu Powiatowego.Uzasadnienie faktyczneWyrokiem Sądu Powiatowego w Środzie Śląskiej z dnia 24 listopada 1971 r. Marek Jakub S. został uznany za winnego tego, że w dniu 8 lipca 1971 r. w miejscowości K., pilotując samolot Lotniczego Zespołu Usług Gospodarczych w W. typu "Gawron" PZL 101, naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu powietrznym przez to, że samowolnie zmienił trasę lotu z C. do W. i zboczywszy z trasy o 5 km obniżył niebezpiecznie lot samolotu nad grupą osób przebywających na łące, wskutek czego uderzył podwoziem Małgorzatę D. i spowodował u niej rozległe obrażenia głowy i ciała sprowadzające natychmiastową śmierć, u Grażyny D. zaś - uszkodzenia ciała w postaci rany kłutej lewego ramienia, a u Zdzisława K. - rany szarpanej pośladka, tj. przestępstwa określonego w art. 145 § 1 i 2 k.k., i skazany na 5 lat pozbawienia wolności z zaliczeniem na poczet tej kary okresu tymczasowego aresztowania od dnia 8 lipca 1971 r. Ponadto Sąd Powiatowy orzekł zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres 6 lat i zarządził na podstawie art. 49 k.k. podanie wyroku do publicznej wiadomości przez ogłoszenie za pomocą wywieszenia go na okres 14 dni na tablicy ogłoszeń Przedsiębiorstwa Usług Lotniczych Aeroklubu w W.Na skutek rewizji obrońcy oskarżonego Sąd Wojewódzki we Wrocławiu wyrokiem z dnia 1 lutego 1972 r. zmienił zaskarżony wyrok i przyjmując, że oskarżony umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu powietrznym, a ponadto naraził pozostałe na łące osoby (w liczbie około 12) na niebezpieczeństwo katastrofy, uznał oskarżonego za winnego przestępstwa określonego w art. 145 § 1 i 2 k.k. w związku z art. 137 § 2 k.k. i wymierzył mu na podstawie art. 145 § 2 k.k. w związku z art. 10 § 2 i 3 k.k. karę 5 lat pozbawienia wolności oraz utrzymał w mocy zaskarżony wyrok w pozostałych częściach.Od tego wyroku wniósł rewizję nadzwyczajną na niekorzyść oskarżonego Prokurator Generalny PRL.Rewizja zarzuciła temu wyrokowi obrazę przepisów prawa materialnego, polegającą na skazaniu Marka Jakuba S. z art. 145 § 1 i 2 k.k. w związku z art. 137 § 2 k.k., pomimo że czyn przypisany oskarżonemu wyczerpuje znamiona przestępstwa przewidzianego w art. 137 § 1 k.k. w związku z art. 136 § 2 i art. 152 k.k., wnosząc w konkluzji o zmianę zaskarżonego wyroku przez uznanie oskarżonego za winnego tego, że dnia 8 lipca 1971 r. w K. umyślnie sprowadził bezpośrednie niebezpieczeństwo katastrofy, pilotując samolot typu "Gawron" PZL 101 Lotniczego Zespołu Usług Gospodarczych w W. wbrew obowiązującym przepisom w ruchu powietrznym, samowolnie zmienił trasę lotu z C. do W. i zboczywszy z trasy o 5 km obniżył niebezpiecznie lot samolotu nad grupą kilkunastu osób przebywających na łące, wskutek czego nieumyślnie spowodował katastrofę, uderzył podwoziem samolotu Małgorzatę D., która w wyniku doznanych uszkodzeń ciała poniosła natychmiastową śmierć, Grażyna D. doznała rany kłutej lewego ramienia, a Zdzisław K. rany szarpanej pośladka, tj. przestępstwa określonego w art. 137 § 1 k.k. w związku z art. 136 § 2 i art. 152 k.k., oraz o skazanie oskarżonego na podstawie art. 136 § 2 k.k. w związku z art. 10 § 3 k.k. na odpowiednio surowszą karę pozbawienia wolności i utrzymanie w mocy wyroku Sądu Powiatowego w Środzie Śląskiej w pozostałych częściach.Zdaniem rewizji nadzwyczajnej "(...) opisane wyroki wydane zostały z obrazą powołanych w rewizji nadzwyczajnej przepisów prawa materialnego, co w konsekwencji wpłynęło na wymiar kary, i dlatego wyrok Sądu Wojewódzkiego powinien ulec zmianie zgodnie z wnioskami rewizji nadzwyczajnej".Ustalenia faktyczne poczynione w wyrokach obu instancji są zgodne z materiałem dowodowym i zasadne.Oskarżony jako doświadczony pilot świadomie naruszył w sposób rażący przepisy obowiązujące w ruchu powietrznym i zdawał sobie sprawę z tego, że tak niski lot nad łąką, na której pracowało kilkanaście osób, grozi bezpośrednio niebezpieczeństwem groźnej katastrofy. Sąd Wojewódzki prawidłowo ustalił, że zachowanie się oskarżonego "było wynikiem świadomego i zamierzonego działania", a mimo tego błędnie zastosował art. 137 § 2 k.k. zamiast art. 137 § 1 k.k.Następstwem brawurowego lotu była śmierć Małgorzaty D., zranienie Grażyny D. i Stanisława K., a ponadto narażenie pozostałych kilkunastu osób na "niebezpieczeństwo katastrofy", tj. na utratę życia lub co najmniej zdrowia. Podkreślić należy, że - jak to wynika z zeznań wielu świadków - tylko dzięki przytomności umysłu świadka Jana H., brygadzisty, który widząc zbliżający się nisko nad ziemią samolot krzyknął "kłaść się", i ludzie położyli się albo odbiegli w bok, nie doszło do uderzenia czy zaczepienia podwoziem lub ogonem samolotu jeszcze innych osób, co mogłoby w konsekwencji spowodować upadek i rozbicie samolotu, mającego znaczną wartość, oraz śmierć czy ciężkie poranienie kilkunastu osób.Zgodnie z judykaturą opisane zdarzenie miało postać katastrofy w rozumieniu art. 136 k.k. a nie wypadku. Sądy obu instancji wbrew prawidłowym ustaleniom niezasadnie przyjęły, że oskarżony spowodował wypadek i zastosowały przepis art. 145 § 1 i 2 k.k., podczas gdy z przytoczonych w rewizji wywodów wynika, że w czynie oskarżonego mieszczą się znamiona przestępstwa określonego w art. 137 § 1 k.k. w związku z art. 136 § 2 i art. 152 k.k.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje.Katastrofą w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym jest w rozumieniu art. 136 k.k. taki wypadek, który ze względu na swe rozmiary stwarza zagrożenie dla życia lub zdrowia większej liczby osób albo dla mienia w znacznych rozmiarach. Musi to więc być tego rodzaju zdarzenie, które "(...) powoduje szkody mające cechy powszechności, to jest w rozmiarach i zasięgu nie dających się przewidzieć "(vide: wytyczne wymiaru sprawiedliwości i praktyki sądowej z dnia 31 sierpnia 1963 r. w sprawach przestępstw drogowych - OSNKW 1963, nr 10, poz. 179). Uderzenia podwoziem samolotu, na skutek niebezpiecznego obniżenia lotu, trzech osób znajdujących się na łące wraz z innymi osobami, mimo poważnych skutków tegoż w postaci śmierci jednej osoby i odniesienia obrażeń ciała przez pozostałe, nie można traktować jako katastrofy. Brak tu bowiem szkody mającej cechy powszechności w postaci większej liczby ofiar ludzkich albo zniszczonego w znacznych rozmiarach mienia.Oskarżony zbaczając z wytyczonej trasy i obniżając lot samolotu nad grupą osób przebywających na łące sprowadził niebezpieczeństwo katastrofy w ruchu powietrznym, do katastrofalnego zdarzenia jednak nie doszło.Słusznie przeto oba sądy dopatrują się w działaniu oskarżonego ze względu na skutki naruszenia przez niego zasad bezpieczeństwa w ruchu powietrznym znamion przestępstwa określonego w art. 145 § 2, a nie w art. 136 § 2 k.k.Rację ma natomiast rewizja nadzwyczajna, jeżeli domaga się przypisania oskarżonemu umyślnego sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy.Skoro więc według prawidłowych ustaleń Sądu Wojewódzkiego zachowanie się oskarżonego "było wynikiem świadomego i zamierzonego działania", to o nieumyślności nie można tu mówić.Oskarżony, zmieniając samowolnie trasę lotu i obniżając niebezpiecznie lot samolotu nad grupą znajdujących się na łące osób, świadomie naruszył, i to w sposób rażący zasady bezpieczeństwa w ruchu powietrznym, a jako doświadczony pilot nie mógł nie zadawać sobie sprawy, że taki sposób prowadzenia samolotu stwarza bezpośrednie niebezpieczeństwo katastrofy. Kontynuując lot tuż nad ziemią i w kierunku grupy osób znajdujących się na łące, oskarżony przewidywał możliwości sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy, i na to się godził. Dlatego też w działaniu oskarżonego mieszczą się również znamiona przestępstwa określonego w art. 137 § 1 k.k., i w tym zakresie zaskarżony wyrok wymagał korekty.Ta zmiana kwalifikacji prawnej czynu oskarżonego spowodowała nową ocenę zachowania się sprawcy, jego stopnia zawinienia i stopnia niebezpieczeństwa społecznego przypisanego czynu. Do okoliczności uwzględnianych już przez oba sądy orzekające trzeba dodać świadome, podyktowane jedynie chęcią popisania się przed znajomą, zlekceważenie zasad bezpieczeństwa, mające wszelkie cechy umyślności działania oskarżonego. Zważywszy, że dzięki tylko przytomności umysłu brygadzisty Henryka K. nie doszło do jeszcze bardziej tragicznych skutków brawurowego lotu oskarżonego, stopień niebezpieczeństwa społecznego czynu oskarżonego należy ocenić jako bardzo wysoki. Nakazuje to zastosowanie wobec oskarżonego odpowiednio surowej represji karnej, zbliżonej do górnego zagrożenia ustawowego.

Powołane przepisy

art. 145 § 1art. 137 § 2art. 10 § 2art. 137 § 1art. 10 § 3art. 145 § 2art. 43 § 1art. 49 KKart. 137 § 2 KKart. 145 § 2 KKart. 137 § 1 KKart. 136 § 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 17.07.2026.