V KRN 331/72
WyrokIzba Cywilna1972-10-10
Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Szamrej (sprawozdawca). Sędziowie: F. Karolus, J. Żurawski. Prokurator Prokuratury Generalnej: J. Rother.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 10 października 1972 r. sprawy Jana Antoniego G. i Waldemara Witolda Z., oskarżonych z art. 137 k.k., z powodu rewizji nadzwyczajnej wniesionej przez Prokuratora Generalnego PRL na niekorzyść oskarżonych od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Lublinie z dnia 1 lutego 1972 r. zmieniającego wyrok Sądu Powiatowego w Białej Podlaskiej z dnia 23 listopada 1971 r.zmienił zaskarżone wyroki w ten sposób, że przyjął, iż oskarżeni czynu im przypisanego dopuścili się z winy umyślnej, i za to na podstawie art. 137 § 1, art. 43 § 2 i art. 49 k.k. skazał: Jana Antoniego G. na karę 3 lat pozbawienia wolności, zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres 4 lat i podania wyroku do publicznej wiadomości przez wywieszenie na tablicy ogłoszeń w porcie przeładunkowym PKP w M. przez okres 1 miesiąca, a Waldemara Witolda Z. na karę 2 lat pozbawienia wolności, zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres 4 lat i podania wyroku do publicznej wiadomości przez wywieszenie na tablicy ogłoszeń w porcie przeładunkowym PKP w M. przez okres 1 miesiąca (...).Uzasadnienie faktyczneSąd Powiatowy w Białej Podlaskiej wyrokiem z dnia 23 listopada 1971 r. uznał oskarżonych Jana Antoniego G. i Waldemara Witolda Z. za winnych tego, że: dnia 13 maja 1971 r. w M. sprowadzili bezpośrednie niebezpieczeństwo katastrofy kolejowej zagrażającej życiu ludzi i mieniu w znacznych rozmiarach przez to, iż Jan Antoni G. jako maszynista, a Waldemar Witold Z. jako pomocnik maszynisty na parowozie Ty 51-187, prowadząc w stanie nietrzeźwości pociąg złożony z 37 wagonów z ładunkiem specjalnym, nie obserwowali drogi przejazdu i nie reagowali na podawane im sygnały wzywające do zatrzymania się, w następstwie czego po wjeździe na tor 9 stacji M. nie zatrzymali pociągu przed semaforem wjazdowym ustawionym na sygnał "stój" i z szybkością około 60 km na godz., po rozpruciu zwrotnicy ochronnej, wjechali na tor 41, prowadzący do bocznicy CPN ze stojącymi na niej cysternami i materiałami pędnymi, gdzie zatrzymali się dopiero po wybuchu dwu spłonek ostrzegawczych, wyłożonych na torach przez obsługę stacji tuż przed nadjeżdżającym pociągiem, i skazał ich na zasadzie art. 137 § 2 k.k., art. 147 § 1 k.k. i art. 43 § 2 k.k. oraz art. 54 § 1 k.k. i art. 10 k.k. - Jana Antoniego G. na karę 2 lat ograniczenia wolności, Waldemara Witolda Z. zaś - na karę 1 roku i 6 miesięcy ograniczenia wolności oraz orzekł wobec oskarżonych zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres 5 lat, a także na podstawie art. 34 § 1 k.k. zobowiązał oskarżonego Jana Antoniego G. do wykonania 20 godzin pracy fizycznej na cele społeczne, a na podstawie art. 34 § 2 k.k. względem oskarżonego Waldemara Witolda Z. orzeczono potrącenie 20% z wynagrodzenia za pracę z przekazywaniem uzyskanych sum na rzecz PKPS.Od wyroku tego wniósł rewizję prokurator, zarzucając rażącą niewspółmierność kar wymierzonych oskarżonym w stosunku do stopnia społecznego niebezpieczeństwa czynów.Sąd Wojewódzki w Lublinie wyrokiem z dnia 1 lutego 1972 r. zmienił zaskarżony wyrok co do kary w ten sposób, że oskarżonego Jana Antoniego G. skazał na 2 lata pozbawienia wolności, a oskarżonego Waldemara Witolda Z. na 1 rok i 6 miesięcy pozbawienia wolności, uchylając nałożone na nich obowiązki określone w art. 34 § 1 k.k.Wyrok Sądu Powiatowego w pozostałych częściach został utrzymany w mocy.Na podstawie art. 49 k.k. nakazano podanie treści wyroku do publicznej wiadomości w porcie przeładunkowym w M. przez okres 1 miesiąca.Od obu powyższych wyroków Prokurator Generalny PRL wniósł rewizję nadzwyczajną, zarzucając im obrazę przepisów prawa karnego materialnego, polegającą na błędnym zakwalifikowaniu przypisanego oskarżonemu czynu z art. 137 § 2 k.k. zamiast z art. 137 § 1 k.k., i wnosząc o ich zmianę przez skazanie oskarżonych Jana Antoniego G. i Waldemara Witolda Z. na podstawie art. 137 § 1 k.k. na stosowne kary pozbawienia wolności oraz na karę dodatkową określoną w art. 43 § 2 k.k. na odpowiedni okres.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Na wstępie należy stwierdzić, że zarówno Sąd Powiatowy, jak i Sąd Wojewódzki, przypisując oskarżonym działanie przestępne, mające znamiona działania umyślnego, bezzasadnie zakwalifikowały to działanie jako przestępstwo nieumyślne określone w art. 137 § 2 k.k. i art. 147 § 1 k.k. w związku z art. 10 k.k.W świetle dokonanych ustaleń jest rzeczą istotną, że obaj oskarżeni w stanie nietrzeźwości kierowali pociągiem na terenie stacji przeładunkowej ze znaczną szybkością - około 69 km/godz. - w sposób rażąco nie odpowiadający zasadom bezpieczeństwa ruchu, co uzasadnia przyjęcie, iż co najmniej musieli godzić się z wytworzeniem sytuacji mogącej w każdej chwili doprowadzić do katastrofy. Do katastrofy tej nie doszło tylko na skutek podjęcia przez obsługę stacji kolejowej nadzwyczajnych środków bezpieczeństwa - podłożenia na tory petard alarmowych. Według dyspozycji art. 137 k.k. skutkiem przestępnym nie jest katastrofa w komunikacji, ale sprowadzenie niebezpieczeństwa takiej katastrofy, a zatem mniemanie sprawcy, że uniknie samej katastrofy, nie ma wpływu na jego odpowiedzialność za umyślne sprowadzenie niebezpieczeństwa katastrofy.Za umyślnością działania sprawców w tej sprawie przemawia fakt, że kierowali oni lokomotywą ze składem 37 wagonów z ładunkiem specjalnym, rażąco naruszając pod wpływem spożycia znacznej ilości alkoholu podstawowe zasady bezpieczeństwa ruchu, i to na stacji przeładunkowej, a więc w warunkach wymagających zachowania szczególnej ostrożności i uwagi.Do istoty przestępstwa polegającego na umyślnym sprowadzeniu niebezpieczeństwa katastrofy należy podjęcie przez sprawcę ze świadomością i wolą takiego działania, które w normalnym biegu wydarzeń musi obiektywnie doprowadzić do sytuacji bezpośrednio grożącej powstaniem katastrofy. Jeżeli do katastrofy nie dochodzi, to ocena winy sprawcy powinna nastąpić z uwzględnieniem sytuacji przez niego wytworzonej, tj. momentu, w którym dopiero niezależnie od woli i intencji sprawcy podjęto działanie zapobiegawcze, jak to nastąpiło w niniejszej sprawie.Prawidłowa ocena rodzaju winy oskarżonych uzasadnia więc zakwalifikowanie ich czynu z art. 137 §1 k.k.Przyjmując zatem, że czyn oskarżonych wyczerpuje znamiona przestępstwa określonego w art. 137 § 1 k.k., zagrożonego znacznie surowszą karą niż przestępstwo określone w art. 137 § 2 k.k., i uwzględniając te okoliczności przemawiające na niekorzyść oskarżonych oraz na ich korzyść, które miały na względzie przy wymiarze kary oba sądy, Sąd Najwyższy zmienił zaskarżone wyroki w sposób wskazany w części dyspozytywnej swego wyroku.
Powołane przepisy
art. 137 KKart. 137 § 1art. 43 § 2art. 49 KKart. 137 § 2 KKart. 147 § 1 KKart. 43 § 2 KKart. 54 § 1 KKart. 10 KKart. 34 § 1 KKart. 34 § 2 KKart. 137 § 1 KK
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 17.07.2026.