V KRN 346/72

WyrokIzba Cywilna1972-11-14

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia F. Karolus. Sędziowie: Z. Kubec (sprawozdawca), A. Pyszkowski.Prokurator Prokuratury Generalnej: K. Kozakiewicz.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy Stanisława M., skazanego z art. 200 § 1 w związku z § 2 k.k. oraz w związku z art. 60 § 2 i art. 61 k.k., z powodu rewizji nadzwyczajnej wniesionej przez Prokuratora Generalnego PRL na korzyść skazanego od wyroku Sądu Wojewódzkiego we Wrocławiu z dnia 9 marca 1972 r. utrzymującego w mocy wyrok Sądu Powiatowego w Trzebnicy z dnia 14 grudnia 1971 r.rewizję nadzwyczajną oddalił, a kosztami z nią związanymi obciążył Skarb Państwa.Uzasadnienie faktyczneWyrokiem Sądu Powiatowego w Trzebnicy z dnia 14 grudnia 1971 r. oskarżony Stanisław M. został skazany na podstawie art. 200 § 1 w związku z art. 60 § 2 i 61 k.k. na karę 6 miesięcy pozbawienia wolności oraz na podstawie art. 36 § 3 k.k. na grzywnę w kwocie 2.000 zł za to, że w dniu 11 stycznia 1971 r. na trasie W.-T., jako kierowca-konduktor Wojewódzkiego Przedsiębiorstwa PKS Oddział w W., będąc poprzednio dwukrotnie skazany w warunkach określonych w art. 60 § 1 k.k. przywłaszczył sobie przed upływem 5 lat od odbycia ostatniej kary na szkodę tego Oddziału PKS kwotę 15 zł w ten sposób, iż pobrał od trzech pasażerów należną opłatę za przejazd na trasie W.-S. po 12 zł, a wydał im bilety po 7 zł, ponadto usiłował przywłaszczyć 8 zł pobrane od innego pasażera.Od tego wyroku wniósł rewizję oskarżony Stanisław W. co do kary oraz prokurator. Rewizja prokuratora zawierała wniosek o zmianę kwalifikacji czynu oskarżonego z art. 200 § 1 na art. 200 § 2 w związku z art. 60 § 2 i art. 61 k.k.Sąd Wojewódzki we Wrocławiu po rozpoznaniu sprawy wyrokiem z dnia 9 marca 1972 r. zaskarżony wyrok Sądu Powiatowego utrzymał w mocy, przy czym przyjął kwalifikację prawną czynu oskarżonego z art. 200 § 1 w związku z § 2 tego przepisu oraz w związku z art. 60 § 2 i art. 61 k.k.Od tych wyroków wniósł rewizję nadzwyczajną Prokurator Generalny PRL, zarzucając obrazę prawa materialnego przez skazanie oskarżonego Stanisława M. za przypisany mu czyn na podstawie art. 200 § 1 i 2 w związku z art. 60 § 2 i art. 61 k.k. mimo znikomego niebezpieczeństwa społecznego tego czynu, wyłączającego w myśl przepisu art. 26 k.k. uznanie go za przestępstwo, i wnosząc o uchylenie zaskarżonego wyroku i utrzymanego nim w mocy wyroku Sądu Powiatowego oraz o umorzenie postępowania karnego w stosunku do oskarżonego Stanisława M.W rewizji nadzwyczajnej wywodzi się, co następuje:"Powyższe wyroki pierwszej i drugiej instancji wydane zostały z obrazą prawa materialnego, gdyż dokonana w nich ocena prawna czynu oskarżonego Stanisława M. została powzięta z obrazą art. 26 k.k. Przywłaszczona bowiem przez oskarżonego Stanisława M. kwota, jak też dalsza kwota, którą usiłował przywłaszczyć, są tak niewielkie, że wyrządzona przez to szkoda w mieniu społecznym nie może stwarzać większego społecznego niebezpieczeństwa, jak znikome.Należałoby jeszcze zauważyć, że głównym obowiązkiem oskarżonego Stanisława M. były jego czynności jako kierowcy PKS i że z tych obowiązków wywiązywał się on dobrze, jak to wynika z wydanej o nim opinii przez Dyrekcję Oddziału PKS w W.Poprzednia karalność oskarżonego Stanisława M. nie może wpływać na odmienną ocenę prawną jego czynów, gdyż do czynu o znikomej szkodliwości społecznej przepisy art. 60 k.k. nie mogą mieć zastosowania (uchwała Sądu Najwyższego w składzie siedmiu sędziów z dnia 15 lipca 1971 r - VI KZP 42/70, Biul. SN 1971, z. 8-9, poz. 202). Oskarżony Stanisław M. za swój czyn powinien więc był ponieść konsekwencje tylko w drodze dyscyplinarnej".Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:W sprawie niniejszej nie chodzi o problem, czy sądy dopuściły się obrazy prawa materialnego, a w szczególności przepisu art. 26 k.k., lecz o to, czy niezastosowanie tego przepisu było następstwem błędu w ocenie stopnia społecznego niebezpieczeństwa przypisanego oskarżonemu czynu.Wniosek o znikomości społecznego niebezpieczeństwa czynu musi być oparty łącznie na okolicznościach przedmiotowych i podmiotowych. Jeżeli zarówno efekt przedmiotowy czynu, jego szkodliwość społeczna, jak i wina sprawcy są nikłe, to wypadkowa obu składników, wyrażająca się w stopniu społecznego niebezpieczeństwa czynu, spada poniżej tego poziomu, którego osiągnięcie w konkretnej sprawie stanowi o przestępności czynu.Wprawdzie dla oceny, czy przypisany oskarżonemu czyn - ze względu na stopień społecznego niebezpieczeństwa - stanowi przestępstwo, czy też nie, poprzednia wielokrotna karalność oskarżonego za przestępstwo podobne nie ma znaczenia; chociaż więc efekt przedmiotowy czynu oskarżonego jest nikły, to o znikomości społecznego niebezpieczeństwa czynu nie decyduje sam efekt, lecz również inne okoliczności, a te w sprawie niniejszej wyłączają możliwość uznania, że działanie oskarżonego nie stanowi przestępstwa. Możliwość taką wyłączają w szczególności: sposób popełnienia czynu (pobranie nie od jednego, lecz od trzech pasażerów za przejazd po 12 zł i wydanie im biletów po 7 zł oraz usiłowanie przywłaszczenia kwoty 8 zł pobranej od czwartego pasażera), okoliczności popełnienia czynu (przywłaszczenie powierzonych pieniędzy), stopień zawinienia i pobudka działania (chęć osiągnięcia korzyści majątkowej ze szkodą dla mienia społecznego) oraz fakt, że czynu tego dopuściła się osoba, której kodeks karny właśnie z tytułu pełnienia funkcji konduktora (obok funkcji kierowcy) przyznaje wzmożoną ochronę karną przysługującą funkcjonariuszom publicznym, co nakłada zarazem na te osoby obowiązek wzmożonego zdyscyplinowania oraz wzmożonej troski o mienie społeczne.Podkreślić należy, że tego rodzaju czyny trudne do wykrycia (dopiero w czasie kontroli) szerzą się nagminnie i w swej masie zmniejszają dochodowość przedsiębiorstwa PKS, co również przemawia przeciw stosowaniu w razie ich popełnienia art. 26 k.k. Przeprowadzona w dniu 31 stycznia 1971 r. kontrola na trasie W.-S. wykryła czterokrotne dopuszczenie się przez oskarżonego opisanych wyżej czynów, stanowiących jedno przestępstwo ciągłe, określone w art. 200 § 1 k.k.Ze względu na to, że oskarżony dopuścił się tego przestępstwa w warunkach recydywy wielokrotnej, prawidłowe było zastosowanie art. 60 § 2 k.k., a ze względu na bardzo małą wartość zagarnięcia uzasadnione było zastosowanie art. 61 k.k.; uznając zaś to przestępstwo za wypadek mniejszej wagi (art. 200 § 2 k.k.) orzeczono nadzwyczajne złagodzenie kary.Wreszcie podnieść należy, że stosownie do wskazań zawartych w art. 3 u.s.p. sądy Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej powinny całą swoją działalnością wychowywać obywateli w duchu wierności Polsce Ludowej, przestrzegania zasad praworządności ludowej, dyscypliny pracy i troski o mienie społeczne.Uznanie - jak tego domaga się rewizja nadzwyczajna - że czterokrotne zagarnięcie (w tym raz usiłowane) przez kierowcę PKS pełniącego zarazem obowiązki konduktora drobnych kwot na szkodę tegoż przedsiębiorstwa nie stanowi przestępstwa, byłoby sprzeczne ze społecznym poczuciem sprawiedliwości, zwłaszcza iż chodzi tu o sprawcę zdemoralizowanego, wielokrotnego recydywistę, a przede wszystkim nie spełniłoby postulatów wynikających z art. 3 u.s.p. ani co do samego oskarżonego, ani też w zakresie społecznego oddziaływania, co więcej - mogłoby stanowić zachętę zarówno dla oskarżonego, jak i dla innych pracowników komunikacji do popełniania tego rodzaju czynów, które w swej masie - o czym była już mowa - są społecznie niebezpieczne.Mając to wszystko na względzie, Sąd Najwyższy rewizję nadzwyczajną oddalił, obciążając kosztami z nią związanymi Skarb Państwa.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 200 § 1art. 60 § 2art. 61 KKart. 36 § 3 KKart. 60 § 1 KKart. 200 § 2art. 26 KKart. 60 KKart. 200 § 1 KKart. 60 § 2 KKart. 200 § 2 KKart. 3

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 19.07.2026.