V KRN 542/72
WyrokIzba Cywilna1973-02-27
Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia dr J. Bratoszewski. Sędziowie: M. Budzianowski, dr B. Bartosik, dr T. Majewski, R. Młynkiewicz, Z. Nyczaj (sprawozdawca), A. Pyszkowski. Prokurator Prokuratury Generalnej: K. Kraft.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy Edwarda F., oskarżonego z art. 148 § 1 k.k., z powodu rewizji nadzwyczajnej wniesionej przez Prokuratora Generalnego PRL na niekorzyść oskarżonego od wyroku Sądu Wojewódzkiego dla m. Łodzi z dnia 21 grudnia 1971 r., utrzymanego w mocy wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 27 czerwca 1972 r.,rewizję nadzwyczajną oddalił, kosztami związanymi z tą rewizją obciążył Skarb Państwa.Uzasadnienie faktyczneSąd Wojewódzki dla m. Łodzi wyrokiem z dnia 21 grudnia 1941 r. skazał oskarżonego Edwarda F. na podstawie art. 148 § 1 i art. 41 § 1 k.k. na karę 25 lat pozbawienia wolności oraz pozbawienia praw publicznych na okres 5 lat za to, że w dniu 8 maja 1970 r. w Ł., działając w zamiarze nagłym pozbawienia życia Kamili I., zadał jej nożem kilka ciosów, z których jeden wymierzony w szyję spowodował przecięcie tętnicy prawej części nagłośni, a w następstwie krwotok, wstrząs pourazowy i zachłyśnięcia się krwią, wskutek czego nastąpiła śmierć Kamili I.Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu sprawy, na skutek rewizji obrońcy wyrokiem z dnia 27 czerwca 1972 r. utrzymał w mocy zaskarżony wyrok Sądu Wojewódzkiego dla m. Łodzi.Od powyższych prawomocnych wyroków wniósł rewizję nadzwyczajną Prokurator Generalny PRL.Rewizja nadzwyczajna zarzuca "rażącą niewspółmierność kary" wymierzonej oskarżonemu Edwardowi F. w stosunku do szczególnie wysokiego stopnia niebezpieczeństwa społecznego przypisanego mu przestępstwa, wynikającą z niedostatecznego uwzględnienia okoliczności charakteryzujących okrutny sposób działania oskarżonego oraz jego ujemne, aspołeczne właściwości osobiste i naganny tryb dotychczasowego życia, co - uwzględniając cele kary w zakresie jej społecznego oddziaływania - przemawia za wymierzeniem oskarżonemu kary śmierci.W konkluzji rewizja wnosi o zmianę obu zaskarżonych wyroków w części dotyczącej orzeczenia o karze przez wymierzenie oskarżonemu Edwardowi F. za przypisane mu przestępstwo z art. 148 § 1 k.k. kary śmierci z orzeczeniem pozbawienia go praw publicznych na zawsze.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy w powiększonym składzie zważył, co następuje:Rewizja nadzwyczajna nie jest słuszna. Analiza okoliczności sprawy oraz ocena osoby oskarżonego nie dały podstaw do uznania, że wymierzona mu kara 25 lat pozbawienia wolności wykazuje cechy rażącej łagodności.Z nie kwestionowanych przez rewizję nadzwyczajną ustaleń faktycznych sądu pierwszej instancji wynika, że w owym dniu oskarżony, będąc w stanie nietrzeźwym, został "zaczepiony" przez dwóch młodych ludzi; doszło między nimi a oskarżonym do bójki, a gdy ktoś krzyknął ”milicja”, wszyscy rozbiegli się. Oskarżony ukrył się na klatce schodowej pobliskiego domu, kiedy zaś po chwili usłyszał kroki, był przekonany, że to ściga go ktoś z napastników albo że ktoś z milicji. Osobą, która wchodziła wówczas na schody, była Kamila I., późniejsza denatka. Kamila I. ujrzawszy zakrwawioną twarz oskarżonego (został on uprzednio uderzony przez jednego z uczestników bójki i krwawił) zaczęła krzyczeć; wówczas oskarżony zadał jej kilka ciosów nożem w okolicę szyi i ramion, jeden z ciosów zaś okazał się śmiertelny (przeciął tętnicę).Rewizja nadzwyczajna - w tym stanie faktycznym - wprawdzie słusznie podnosi, że zabójstwo tej młodej kobiety (oskarżony w ogóle jej nie znał) jest zbrodnią ohydną, wyrządzającą krzywdę zwłaszcza rodzicom denatki, aby jednak sięgnąć po najwyższy ustawowo przewidziany wymiar kary - karę śmierci, nie wystarczy obiektywne stwierdzenie, że zbrodnia ta jest zbrodnią wyjątkowo oburzającą; konieczne jest ponadto skrupulatne rozważenie całokształtu okoliczności sprawy, dokonanie oceny osoby oskarżonego, stopnia nasilenia jego ”woli przestępnej” w chwili czynu, ustalenie, czy w sprawie istnieją jedynie okoliczności obciążające oskarżonego, czy zachodzą także okoliczności łagodzące. Sugerowanie się jedynie stroną przedmiotową zbrodni prowadziłoby do tego, że kara śmierci stałaby się jedynie ”odwetem”, a to byłoby sprzeczne z duchem nowożytnego prawa karnego, a tym bardziej prawa socjalistycznego.W niniejszej sprawie nie można jednak pominąć, że oskarżony zbrodni tej dopuścił się nie z premedytacją, że zbrodnia ta nie była planowana, lecz że oskarżony działał wtedy z zamiarem nagłym - bez zastanowienia, pod wpływem strachu (chociaż - obiektywnie rzeczy traktując - nie miał po temu powodu). A zatem nasilenie ”złej woli” oskarżonego nie było szczególnie duże.Jeżeli zaś chodzi o ocenę osoby oskarżonego, to wprawdzie był on już uprzednio karany (z art. 215 i 203 k.k. z 1932 r.) oraz nadużywał alkoholu, jednakże w dotychczasowym jego życiu były też rysy dodatnie: cieszył się dobrą opinią w miejscu pracy, przez szereg lat był honorowym krwiodawcą, w związku z czym był odznaczany.Nie można też całkowicie pominąć przy wymiarze kary okoliczności, że właściwie sam oskarżony przyczynił się do ujawnienia tej zbrodni. W początkowej bowiem fazie śledztwa nie było żadnych poszlak, które wskazywałyby (chociażby pośrednio) na oskarżonego jako sprawcę owego czynu, dopiero przyznanie się oskarżonego (pierwotnie wobec swojej żony, a następnie wobec funkcjonariusza MO i prokuratora) oraz podanie miejsca ukrycia noża i rękawiczek przez oskarżonego, a także szczegółowe opisanie przez niego okoliczności czynu pozwoliły na wyjaśnienie tej sprawy.W przedstawionym stanie rzeczy Sąd Najwyższy w powiększonym składzie nie znalazł podstaw do wzruszenia prawomocnych już wyroków i korygowania zastosowanego wobec oskarżonego przez sądy orzekające wymiaru kary (trzeba ponadto dodać, że na rozprawie w sądzie pierwszej instancji prokurator ani nie domagał się wymierzenia oskarżonemu kary śmierci, ani też nie wniósł w tej kwestii rewizji).Obrońca oskarżonego, powołując się na przepis art. 389 k.p.k., zakwestionował ponadto ustalenia co do winy oskarżonego.Wbrew jednak odmiennym wywodom obrońcy brak podstaw do uznania zaskarżonych wyroków za ”oczywiście niesprawiedliwe”, a jedynie takie stwierdzenie uzasadniałoby zmianę lub uchylenie tych wyroków niezależnie od granic środka odwoławczego, jak to przewiduje powołany przepis art. 389 k.p.k. Obrońca oskarżonego podniósł bowiem identyczne zarzuty jak w rewizji od wyroku sądu pierwszej instancji. Zarzuty te zostały już rozważone i ocenione przez skład trzech sędziów Sądu Najwyższego; obrońca ten jednak nie wykazał uchybień, które czyniłyby ten wyrok oczywiście niesprawiedliwym.Z tych wszystkich względów należało orzec jak na wstępie.
Powołane przepisy
art. 148 § 1 KKart. 148 § 1art. 41 § 1 KKart. 215art. 389 KPK§ 1
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 23.07.2026.