I KK 43/19

WyrokIzba Karna2019-09-26

Skład orzekający: Dariusz Świecki

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy kasacja obrońcy skazanej, oparta na zarzutach rażącego naruszenia przepisów prawa procesowego mających istotny wpływ na treść orzeczenia, może skutkować uchyleniem wyroku sądu odwoławczego i przekazaniem sprawy do ponownego rozpoznania?
Ratio decidendi
Kasacja jako nadzwyczajny środek zaskarżenia służy eliminacji prawomocnych orzeczeń obarczonych wadliwościami o doniosłym charakterze, określonymi w art. 439 k.p.k. lub innymi rażącymi naruszeniami prawa, które mogły mieć istotny wpływ na treść wyroku. Niedopuszczalne jest „atakowanie” w kasacji orzeczenia sądu pierwszej instancji ani ponowne kwestionowanie prawidłowości dokonanej oceny materiału dowodowego i ustaleń faktycznych, gdyż rolą Sądu Najwyższego nie jest ponowna kontrola orzeczenia sądu meriti.
Stan faktyczny
Obrońca skazanej wniósł kasację od wyroku sądu apelacyjnego utrzymującego w mocy wyrok sądu okręgowego. Zarzucił rażące naruszenie przepisów prawa procesowego, w tym błędną ocenę zeznań pokrzywdzonego, ustalenie sprawstwa wyłącznie na ich podstawie oraz brak wątpliwości co do niedziałania skazanej w ramach obrony koniecznej, mimo obrażeń doznanych przez skazaną. Prokurator wniósł o oddalenie kasacji jako oczywiście bezzasadnej.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił kasację jako oczywiście bezzasadną i zwolnił skazaną od kosztów sądowych postępowania kasacyjnego.

Pełny tekst orzeczenia

Sygn. akt I KK 43/19 POSTANOWIENIE Dnia 26 września 2019 r. Sąd Najwyższy w składzie: SSN Dariusz Świecki w sprawie D. B. skazanej z art. 156 § 1 pkt 2 k.k. po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu w trybie art. 535 § 3 k.p.k. w dniu 26 września 2019 r., kasacji wniesionej przez obrońcę skazanej od wyroku Sądu Apelacyjnego w (…) z dnia 16 kwietnia 2019 r., sygn. akt II AKa (…), utrzymującego w mocy wyrok Sądu Okręgowego w B. z dnia 19 grudnia 2018 r., sygn. akt III K (…) postanowił: 1. oddalić kasację jako oczywiście bezzasadną, 2. zwolnić skazaną od kosztów sądowych postępowania kasacyjnego. UZASADNIENIE Kasację od prawomocnego wyroku Sądu Apelacyjnego w (…) z dnia 16 kwietnia 2019 r., sygn. akt II AKa (…), utrzymującego w mocy wyrok Sądu Okręgowego w B. z dnia 19 grudnia 2018 r., sygn. akt III K (…), wniósł obrońca skazanego. Zarzucił w niej rażące naruszenie przepisów prawa procesowego, mające istotny wpływ na treść orzeczenia, tj.: „a) art. 4, 5, 7 i art. 433 § 2 k.p.k. poprzez dokonanie przekraczającej granicę swobodnej oceny dowodów zebranych w niniejszej sprawie w postaci zeznań pokrzywdzonego G. Z. i faktyczne ustalenie sprawstwa skazanej D. B. wyłącznie na 2 ich podstawie, w sytuacji, gdy zawierają one rażące sprzeczności w zakresie szarpania skazanej w dniu zdarzenia, powstania jej obrażeń na szyi, czy też polecenia od dzielnicowego co do zakazu zbliżania się do skazanej przez pokrzywdzonego, co powinno skutkować niedaniem wiary zeznaniom pokrzywdzonego i oparciem ustaleń faktycznych na spójnych i logicznych dowodach z przesłuchań skazanej, b) art. 5 § 2 k.p.k. i art. 433 § 2 k.p.k. poprzez ustalenie przez Sądy obu instancji, że nie ma wątpliwości co do niedziałania przez skazaną D. B. w dniu zdarzenia w ramach obrony koniecznej, w sytuacji, gdy z dowodu w postaci obdukcji skazanej wynika, że podczas zdarzenia doznała ona obrażeń ciała w postaci podbiegnięcia na bocznej stronie ramienia prawego, w okolicy żuchwy po stronie lewej oraz na nadgarstku lewym, a z zeznań pokrzywdzonego G. Z. złożonych na rozprawie w dniu 4 grudnia 2018 r. wynika, że skazana nie doznała żadnych obrażeń i on nie zadawał jej żadnych ciosów ani obrażeń, ani też jej nie szarpał, podczas gdy w trakcie postępowania przygotowawczego przyznał, że odepchnął skazaną oraz chwycił ją za nadgarstek, co powinno skutkować co najmniej powzięciem wątpliwości co do działania w ramach obrony koniecznej i rozstrzygnięciem tej wątpliwości na korzyść skazanej”. W konkluzji skarżący wniósł o uchylenie wyroku Sądu Apelacyjnego w (…) oraz wyroku Sądu Okręgowego w B. i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. W odpowiedzi na tę kasację, prokurator wniósł o jej oddalenie jako oczywiście bezzasadnej. Sąd Najwyższy zważył, co następuje. Kasacja jest oczywiście bezzasadna i dlatego oddalono ją na posiedzeniu, o jakim mowa w art. 535 § 3 k.p.k. Kasacja, jako nadzwyczajny środek zaskarżenia, służy eliminacji prawomocnych orzeczeń sądów, które ze względu na charakter (doniosłość) wadliwości, jaką są obarczone, nie mogą ostać się w obrocie prawnym. 3 Podnoszone w tej skardze zarzuty powinny wskazywać na uchybienia określone w art. 439 k.p.k. lub inne, ale przy tym rażące, naruszenie prawa, do jakiego doszło w postępowaniu odwoławczym, co w konsekwencji mogło mieć istotny wpływ na treść wyroku sądu drugiej instancji. Niedopuszczalne jest „atakowanie” w nadzwyczajnym środku zaskarżenia orzeczenia sądu pierwszoinstancyjnego. Rolą Sądu Najwyższego nie jest bowiem ponowna kontrola orzeczenia sądu meriti, a więc rozpoznawanie kolejny raz zarzutów stawianych temu rozstrzygnięciu. Powyższe uwagi wydają się niezbędne wobec charakteru zarzutów podniesionych w niniejszej kasacji. Skarga wniesiona w przedmiotowej sprawie zmierza bowiem w istocie do kolejnego zakwestionowania prawidłowości dokonanej przez Sąd meriti – a przy tym w pełni zaakceptowanej w wyniku kontroli odwoławczej przez Sąd Apelacyjny – oceny materiału dowodowego oraz ustaleń faktycznych. Na etapie postępowania kasacyjnego nie jest dopuszczalne dokonywanie przez Sąd Najwyższy ponownej oceny dowodów, czy też badanie poprawności ustaleń faktycznych. Sąd kasacyjny – jak już wielokrotnie podkreślano w orzecznictwie - może jedynie zbadać, czy Sądy orzekające w sprawie, przy dokonywaniu tych ustaleń, nie dopuściły się rażącego naruszenia reguł procedowania, co mogłoby mieć wpływ na ustalenia faktyczne, a w konsekwencji na treść wyroku. Zatem kontroli w trybie kasacji podlegają nie same ustalenia faktyczne, ale sposób ich dokonania. Odnosząc się szczegółowo do poszczególnych zarzutów zauważyć trzeba, co następuje. W zarzucie pierwszym kasacji skarżący ponownie kwestionuje ocenę zeznań pokrzywdzonego, choć w prawidłowy sposób odniósł się już do tej kwestii Sąd Apelacyjny, podnosząc, że brak jest podstaw do formułowania tezy o konieczności odrzucenia zeznań pokrzywdzonego i dania wiary wyjaśnieniom oskarżonej. Słusznie Sąd ten wskazał przy tym, że Sąd pierwszej instancji poczynione ustalenia opierał nie tylko na zeznaniach pokrzywdzonego, lecz także zeznaniach innych świadków, oględzinach miejsca zdarzenia i przedmiotów tam zabezpieczonych, protokole odtworzenia nagrania ze zgłoszenia zdarzenia, opinii biegłej z zakresu medycyny sądowej, opinii sądowo – psychiatrycznej odnośnie do oskarżonej. Nie 4 jest więc tak, jak twierdzi obrońca, że podstawą ustaleń faktycznych były jedynie zeznania pokrzywdzonego. Zauważyć też trzeba, co pomija obrońca, że Sąd pierwszej instancji ustalił m.in. w oparciu o zeznania pokrzywdzonego i opinię biegłej z zakresu medycyny sądowej, że w trakcie kłótni w dniu 14 stycznia 2018 r. oskarżona zaczęła uderzać G. Z. rękoma po twarzy. On ją złapał za nadgarstek i odepchnął (podkreślenie SN). Chciał wyjść i zaczął zakładać buty, co zdenerwowało jeszcze bardziej jego konkubinę i wówczas – wykorzystując fakt, że pokrzywdzony był zajęty zakładaniem obuwia - zadała mu ciosy nożem. Tak więc okoliczności powstania obrażeń, które wystąpiły u skazanej zostały wyjaśnione, na co już wskazywał Sąd Apelacyjny. Nie sposób pominąć i tego, że wbrew zarzutowi, wyjaśnienia skazanej nie były spójne, lecz – jak słusznie przyjęły orzekające w sprawie Sądy – zmienne i niekonsekwentne oraz wyraźnie ewoluowały w kierunku poszukiwania usprawiedliwienia dla swego zachowania w stronę obrony koniecznej. Do podnoszonego w uzasadnieniu kasacji faktu unikania stawiennictwa na rozprawie, wbrew wywodom tej skargi, Sąd Apelacyjny również się odniósł, wskazując, że wpisuje się to w skomplikowane relacje emocjonalne stron i osobowość pokrzywdzonego, którego nie sposób uznać za wzorowego obywatela. Obecne uwagi kasacji sprowadzające się do stwierdzenia, że unikanie stawiennictwa wynikało z zeznawania przez pokrzywdzonego nieprawdy i starań mających na celu ukrycie rzeczywistego przebiegu wydarzeń, to jedynie bezzasadna polemika z rozważaniami Sądów. Kolejny raz (po apelacji) obrona odwołuje się do dokumentacji związanej z uruchomieniem procedury „Niebieskiej Karty”, choć Sądy miały ją na uwadze, co zdaniem autora kasacji rodziło wątpliwości skutkujące możliwością przyjęcia działania skazanej w ramach obrony koniecznej. Już Sąd pierwszej instancji z przywołaniem przekonującej argumentacji wykluczył taką możliwość. Kwestię tę raz jeszcze przeanalizował Sąd odwoławczy. Słusznie Sąd ten wywiódł m.in., że z zeznań M. C. K., E. D. Ł. czy P. T. nie wynika, że pokrzywdzony stosował przemoc domową wobec skazanej, zaś mechanizm obrażeń doznanych przez skazaną został ustalony w szczególności w oparciu o opinię sądowo-lekarską. Kwestia uprzedniej karalności pokrzywdzonego za zabójstwo brata nie może przesądzać 5 przy tym o błędności poczynionych ustaleń. Słusznie też zauważył już Sąd Okręgowy, że wobec wydźwięku przeprowadzonych w sprawie dowodów, ewentualne wcześniejsze stosowanie przemocy pomiędzy stronami nie ma w sprawie znaczenia. Tym samym, wobec wcześniejszych uwag, nie potwierdził się również drugi zarzut kasacji. W pełni prawidłowo Sądy wykluczyły działanie skazanej w ramach obrony koniecznej. Zachowanie D. B. nie było bowiem spowodowane skierowaną wobec niej przemocą. Przypomnieć przy tym trzeba, że do naruszenia zasady płynącej z art. 5 § 2 k.p.k. dojdzie wtedy, gdy to sąd, a nie strona, poweźmie wątpliwości lub powinien w świetle realiów sprawy takie wątpliwości powziąć i pomimo tego rozstrzygnie je na niekorzyść oskarżonego. W sprawie niniejszej tego rodzaju wątpliwości Sądy nie miały. Przekonanie zaś Sądu pierwszej instancji o wiarygodności określonych dowodów, a odmówienie owej wiarygodności innym dowodom pozostaje pod ochroną, gdy uwzględniono – jak w sprawie niniejszej – wszystkie warunki wynikające z art. 7 k.p.k. Wskazać też trzeba, że Sąd meriti miał bezpośredni kontakt zarówno z oskarżoną składającą wyjaśnienia, jak i zeznającym pokrzywdzonym i – jak już wskazywano – właściwie ocenił te dowody. W związku z powyższymi uwagami stwierdzić trzeba, że żaden z zarzutów kasacji nie potwierdził się. Sąd odwoławczy w prawidłowy sposób przeprowadził kontrolę odwoławczą, odnosząc się w przekonujący sposób do każdego z zarzutów apelacji, o czym przekonuje sporządzone uzasadnienie. Wniesiona skarga stanowi wyraz niezadowolenia skarżącego z dokonanych w sprawie ustaleń faktycznych, zaaprobowanych następnie przez Sąd odwoławczy oraz próbę wywołania ponownej, acz niedopuszczalnej kontroli odwoławczej tym razem przez Sąd Najwyższy. Z tych wszystkich względów kasacja została oceniona jako oczywiście bezzasadna i z tego powodu ją oddalono. Mając to wszystko na uwadze, orzeczono jak w postanowieniu. 6

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 156 § 1 pkt 2 KKart. 535 § 3 KPKart. 4art. 433 § 2 KPKart. 5 § 2 KPKart. 439 KPKart. 7 KPK§ 1 pkt 2§ 3§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 17.07.2026. · PDF źródłowy