III KK 306/20
WyrokIzba Karna2020-10-16
Skład orzekający: Antoni Bojańczyk
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy wprowadzenie w błąd kontrahenta co do zamiaru wywiązania się z umowy, poprzez zatajenie fundamentalnych problemów ekonomicznych spółek, może być uznane za oszustwo w rozumieniu art. 286 § 1 k.k., nawet jeśli wysokość kapitału zakładowego spółki była jawna w Krajowym Rejestrze Sądowym?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że nawet jeśli wysokość kapitału zakładowego spółki była jawna w Krajowym Rejestrze Sądowym, to zatajenie fundamentalnych problemów ekonomicznych spółek, które uniemożliwiały realizację umowy, stanowi wprowadzenie w błąd i może być podstawą odpowiedzialności za oszustwo. Istotą oszustwa w tym przypadku było dążenie do zawarcia kontraktu przy świadomości braku szans na powodzenie i przemilczenie drastycznie niekorzystnych dla kontrahenta informacji, co jest równoznaczne z przedstawieniem nieprawdziwych informacji.Stan faktyczny
Oskarżony został skazany za doprowadzenie spółki L. Sp. z o.o. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie ponad 1,18 mln zł. Miało to nastąpić poprzez wprowadzenie w błąd co do zamiaru wywiązania się z przedwstępnej umowy sprzedaży nieruchomości i budowy stacji paliw. Oskarżony, jako prezes zarządu spółki P. Sp. z o.o., zawarł umowę, a następnie spółka L. przelała zaliczkę. Obrońca skazanego w kasacji zarzucił naruszenie prawa materialnego, twierdząc, że spółka L. nie została wprowadzona w błąd, gdyż informacje o kapitale zakładowym spółki P. były jawne w KRS, a brak oświadczeń o źródłach finansowania nie stanowił przesłanki oszustwa.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił kasację jako oczywiście bezzasadną i obciążył skazanego kosztami postępowania kasacyjnego.Pełny tekst orzeczenia
Sygn. akt III KK 306/20 POSTANOWIENIE Dnia 16 października 2020 r. Sąd Najwyższy w składzie: SSN Antoni Bojańczyk na posiedzeniu bez udziału stron (art. 535 § 3 k.p.k.), po rozpoznaniu w dniu 16 października 2020 r., sprawy R. B. skazanego z art. 286 § 1 k.k. i in. z powodu kasacji wniesionej przez obrońcę skazanego od wyroku Sądu Apelacyjnego w (…) z dnia 11 marca 2020 r., sygn. akt II AKa (…) utrzymującego w mocy wyrok Sądu Okręgowego w G. z dnia 19 czerwca 2019 r., sygn. akt IV K (…) p o s t a n o w i ł: 1. oddalić kasację jako oczywiście bezzasadną; 2. kosztami sądowymi postępowania kasacyjnego obciążyć skazanego R. B.. UZASADNIENIE Apelacją z dnia 17 października 2019 r. obrońca oskarżonego R. B. zaskarżył wyrok Sądu Okręgowego w G. z dnia 19 czerwca 2019 r., sygn. IV K (…). Orzeczeniem tym R. B. został uznany winnym m. in. popełnienia czynu polegającego na tym, że w dniu 21 lutego 2013 r. w G., w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, działając jako prezes Zarządu Spółki P. Sp. z o. o. z siedzibą w W., doprowadził L. Sp. z o. o. z siedzibą w G. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie 1 180 800 zł, poprzez wprowadzenie przedstawicieli Spółki L. Sp. z o. o. w błąd co do zamiaru wywiązania się z zawartej przed notariuszem w
2 dniu 13 grudnia 2012 roku w W. przedwstępnej umowy sprzedaży zobowiązującej strony do zawarcia przyrzeczonej umowy dotyczącej sprzedaży własności działki o nr ew. gruntów (…), położonej w G. w województwie (…) i wybudowania na przedmiotowej nieruchomości obiektu stacji paliw na kwotę 2.900.000 zł, w brzmieniu ustalonym aktem notarialnym z dnia 7 lutego 2013 r. rep. A nr (…), co w dniu 21 lutego 2013 r. skutkowało przelaniem przez spółkę L. Sp. z o.o. na rachunek bankowy o numerze (…) prowadzony na rzecz P. Sp. z o.o. kwoty 1 180 800 zł tytułem zaliczki na poczet ceny, na szkodę L. Sp. z o. o. Czyn ten został zakwalifikowany jako występek z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k., za który oskarżonemu została wymierzona kara dwóch lat pozbawienia wolności. Za to oraz inne przestępstwa przypisane w wyroku Sądu Okręgowego w G. z dnia 17 października 2019 r. oskarżonemu została wymierzona kara łączna dwóch lat i dwóch miesięcy pozbawienia wolności. Orzeczenie to zaskarżyli apelacjami: obrońca oskarżonego oraz oskarżyciel publiczny. Wyrokiem z dnia 11 marca 2020 r. Sąd Apelacyjny w (…), sygn. II AKa (…) — uznając zarzuty podniesione w obu apelacjach za niezasadne — utrzymał w mocy zaskarżony wyrok. W kasacji wywiedzionej od orzeczenia Sądu odwoławczego obrońca skazanego R. B. zaskarżając to rozstrzygnięcie w całości na korzyść skazanego i sformułował tylko jeden zarzut, tj. zarzut cyt. „naruszenia prawa materialnego - art. 286 k.k. poprzez jego nieprawidłowe zastosowanie oraz art. 15 ust. 1 ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym poprzez jego niezastosowanie dla oceny wiedzy przedstawicieli pokrzywdzonej spółki L. Sp. z o.o. na temat sytuacji majątkowej kierowanego przez oskarżonego podmiotu - spółki P. Sp. z o.o.’ W konkluzji autor nadzwyczajnego środka zaskarżenia wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku oraz przekazanie sprawy właściwemu Sądowi do ponownego rozpoznania. W odpowiedzi na kasację prokurator Prokuratury Okręgowej w W. wniósł o jej oddalenie jako oczywiście bezzasadnej. Sąd Najwyższy zważył, co następuje. Jedyny zarzut podniesiony w kasacji obrońcy skazanego R. B. okazał się bezzasadny w stopniu oczywistym, tym samym skutkując oddaleniem nadzwyczajnego środka zaskarżenia jako oczywiście bezzasadnego.
3 W pierwszej kolejności należy przypomnieć, że nadzwyczajny środek zaskarżenia unormowany w przepisach Rozdziału 55 Kodeksu postępowania karnego nie jest nakierowany na wywołanie i przeprowadzenie kolejnej kontroli o charakterze apelacyjnym, a kasacja i jej zarzuty mogą być skierowane wyłącznie przeciwko orzeczeniu sądu ad quem i atakować uchybienia, których dopuścił się ten sąd trakcie postępowania odwoławczego. Tych fundamentalnych wymogów kasacja sporządzona i wniesiona przez obrońcę skazanego R. B. nie spełnia nawet w minimalnym stopniu. I nie chodzi tu tylko o to, że jego autor ani w petitum kasacji, ani w jej partii motywacyjnej nie formułuje uchybienia odpowiadającego podstawie kasacyjnej wskazanej w przepisie art. 523 § 1 zd. pierwsze k.p.k., tj. nie wskazuje na zmaterializowanie się zarzutu rażącego naruszenia prawa, które mogło mieć istotny wpływ na treść prawomocnego wyroku sądu odwoławczego kończącego postępowanie. Już ta okoliczność sama w sobie dawałaby w zasadzie asumpt do zakończenia analizy kasacji i zakończenia pisemnego uzasadnienia postanowienia o oddaleniu kasacji jako oczywiście bezzasadnej, zwalniając Sąd Najwyższy od prowadzenia dalszych wywodów. Ten brak nadzwyczajnego środka zaskarżenia bezsprzecznie świadczy bowiem o tym, że profesjonalny przedstawiciel procesowy nie sprostał zupełnie centralnemu wymogowi procesowemu stawianemu przez przepisy ustawy postępowania karnego szczególnemu środkowi zaskarżenia, jakim jest skarga kasacyjna. Wyłącznie z tego powodu należałoby bowiem uznać wniesioną w niniejszej sprawie kasację za bezzasadną w stopniu oczywistym. Nawet jednak gdyby obrońca skazanego sformułował jedyny wskazany w kasacji zarzut w sposób hołdujący wymogom wnikającym z treści przepisu art. 523 § zd. pierwsze k.p.k., to i tak w niczym nie mogłoby to zmienić oceny odnośnie oczywistej bezzasadności kasacji. Należy bowiem stwierdzić, że z lektury uzasadnienia nadzwyczajnego środka zaskarżenia wynika jednoznacznie, że jego autor — mimo zastosowania specyficznego zabiegu o charakterze formalnym, tj. nadania zarzutowi zaprezentowanemu w petitum nadzwyczajnego środka zaskarżenia charakteru zarzutu naruszenia prawa materialnego przez nieprawidłowe zastosowanie przepisu art. 286 k.k. do niekwestionowanych (jak sam deklaruje) ustaleń faktycznych „dotyczących w szczególności treści czynności
4 prawnych noszących zdaniem Sądu Apelacyjnego znamiona oszustwa” — w gruncie rzeczy w kasacji kontestuje właśnie dokonane przez sąd pierwszej instancji ustalenia faktyczne. Taką ocenę potwierdza w sposób jednoznaczny porównanie treści wniesionej w niniejszej sprawie apelacji (s. 2-3 nienumerowanego uzasadnienia zwykłego środka odwoławczego wniesionego przez obrońcę skazanego) z uzasadnieniem kasacji (s. 2 nienumerowanego uzasadnienia kasacji): kasacja stanowi niemalże dosłowne powtórzenie argumentacji przedstawionej przez autora apelacji. Argumentacja ta zmierzała zaś zarówno w apelacji (jak i obecnie w kasacji) do tego samego celu, tj. do wykazania, że Sąd a quo dokonał błędnych ustaleń faktycznych. O ile jednak taki sposób budowy zwyczajnego środka odwoławczego należy uznać za dopuszczalny, to kwestionowanie ustaleń faktycznych jest już niemożliwe na etapie postępowania kasacyjnego. Autor nadzwyczajnego środka zaskarżenia — po raz kolejny, bowiem po raz pierwszy taką próbę podjął, jak już powiedziano, w zwyczajnym środku odwoławczym — dąży do zastąpienia ustaleń faktycznych Sądu pierwszej instancji (który po dokonaniu niezwykle drobiazgowej analizy zgromadzonych w sprawie dowodów uznał, że „oskarżony wprowadził w błąd osoby reprezentujące pokrzywdzoną spółkę, zapewniając poprzez zawarcie stosownych umów przedwstępnych o możliwości realizacji inwestycji, gdy tymczasem w chwili ich zawierania nie miał takiej możliwości, skoro bezpośrednio po otrzymaniu zaliczki przeznaczył dużą jej część na inne cele”, s. 21 uzasadnienia wyroku Sądu Okręgowego w G. ) ustaleniami własnymi. Centralnym elementem tej własnej wersji ustaleń faktycznych forsowanej przez obrońcę skazanego w kasacji (a wcześniej także w apelacji), jest teza, w myśl której pokrzywdzona spółka L. Sp. z o.o. — inaczej niż to ustalił Sąd pierwszej instancji — nie została wprowadzona w błąd z uwagi na jawne informacje kapitale zakładowym kontrahenta znajdujące się w Krajowym Rejestrze Sądowym: „[p]okrzywdzona spółka — zdaniem obrońcy — zawarła umowę z podmiotem który posługiwał się minimalną w dacie rejestracji wysokością kapitału zakładowego, zaś brak oświadczeń R. B. w zakresie źródeł finansowania stanowi oczywisty argument wskazujący za brakiem przesłanek oszustwa polegających na czynnym wprowadzeniu w błąd bądź biernym jego wykorzystaniu”.
5 Krótko mówiąc dokonanym przez Sąd pierwszej instancji (i zaakceptowanym następnie przez Sąd odwoławczy) ustaleniom faktycznym autor nadzwyczajnego środka zaskarżenia przeciwstawia swoje własne, alternatywne ustalenia faktyczne. Już jednak Sąd ad quem w sposób w sposób wnikliwy zbadał dokonane przez Sąd Okręgowy w G. ustalenia faktyczne, a następnie poddał szczegółowej analizie przyjętą przezeń ocenę prawną czyny przypisanego oskarżonemu i trafnie uznał w konkluzji, że argumenty przedstawione w apelacji (zaś obecnie w kasacji stanowiącej powielenie zwykłego środka odwoławczego) cyt.: „nie mogły przynieść oczekiwanego przez autora apelacji skutku, gdyż wybiórczo ograniczają się do jednej tylko kwestii, przez co nie stanowią dostatecznej przeciwwagi dla toku rozumowania Sądu Okręgowego. Organ ten [] poddał analizie nie tylko zachowanie oskarżonego w relacjach z pokrzywdzonymi, ale słuszne skoncentrował się na tym, czy oskarżony obiektywnie miał w ogóle jakiekolwiek racjonalne podstawy do zakładania, że wywiąże się z umowy z L. Sp. z o.o. Dochodząc do wniosku, że takich racjonalnych przesłanek nie było, Sąd Okręgowy w G. wyprowadził z tego wnioski, że oskarżony: (1) w ogóle nie miał zamiaru wywiązania się ze zobowiązania (na tym polegało oszustwo w świetle treści zarzutu), (2) zataił przed kontrahentem tak fundamentalne problemy ekonomiczne spółek P. i H., że nie istniała realna szansa na realizację kontraktu [] W efekcie nieskutecznym jest wywodzenie przez obrońcę, że oskarżony nie ponosi winy za oszustwo, skoro nie przedstawiał pokrzywdzonemu nieprawdziwych informacji. [] istotą popełnionego przez niego oszustwa było dążenie z niewątpliwą determinacją, przy świadomości braku szans na powodzenie, do zawarcia kontraktu [oraz] przemilczenie drastycznie niekorzystnych dla kontrahenta informacji, które na gruncie logiki i zasad doświadczenia życiowego należy traktować jako faktyczny odpowiednik przedstawienia kontrahentowi informacji nieprawdziwych. Innymi słowy, oskarżony niewątpliwie widząc, że szanse na wykonanie umowy z L. Sp. z o.o. praktycznie nie istnieją, a mimo to przystępując do zawarcia umowy bez chociażby zasygnalizowania tych problemów, w sposób dorozumiany a zarazem fałszywy kreował się na ‘poważnego kontrahenta’, tj. w pełni wiarygodnego i godnego zaufania”.
6 Odnosząc się wreszcie do jedynego przedstawionego w uzasadnieniu kasacji argumentu o charakterze w pewnym stopniu przypominającym zarzut kasacyjny, tj. do twierdzenia obrońcy, iż Sąd ad quem „nie wziął dostatecznie pod uwagę skutków wynikających wprost z treści art. 15 ust. 1 ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym zgodnie z którym od dnia ogłoszenia w Monitorze Sądowym i Gospodarczym nikt nie może zasłaniać się nieznajomością ogłoszonych wpisów”, to należy zwrócić uwagę na to, że choć autor apelacji nie powołał się wprost na ten przepis w treści zwyczajnego środka odwoławczego, to w istocie odniósł się do jego treści i na podstawie tego przepisu już w postępowaniu apelacyjnym starał się zbudować alternatywną wersję ustaleń faktycznych odnośnie czynu zarzuconego w pkt. I aktu oskarżenia. W apelacji obrońca skazanego R. B. usiłował zakwestionować przyjęte przez Sąd a quo ustalenia faktyczne przez zastosowanie konstrukcji opierającej się na przeniesieniu akcentów w zakresie obowiązków spoczywających na kontrahentach transakcji handlowej (stanowiącej oś faktyczną inkryminowanego czynu) i wykazanie, że pokrzywdzona spółka („poprzez swych przedstawicieli”) musiała posiadać wiedzę, że kapitały własne P. sp. z o.o. nie wystarczą dla sfinansowania planowanej inwestycji. Tym samym nie doszło do wprowadzenia pokrzywdzonej spółki w błąd. Do tych zarzutów Sąd odwoławczy odniósł się obszernie w motywach zaskarżonego orzeczenia (uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego w (…) z dnia 11 marca 2020 r., s. 11-12) trafnie stwierdzając, że argumentacja obrońcy nie jest zasadna cyt.: „[] żadne zachowanie pokrzywdzonego, w tym nawet całkowite zaniechanie weryfikacji kondycji finansowej kontrahenta, nie daje podstaw do wyłączenia odpowiedzialności za oszustwo sprawcy, którego zamiarem było wprowadzenie pokrzywdzonego w błąd i doprowadzenie go do niekorzystnego rozporządzenia mieniem []’. Sąd odwoławczy słusznie uznał, że „nawet gdyby przedstawiciele pokrzywdzonego w jakiś sposób analizowali kwestię wysokości kapitału zakładowego P. Sp. z o.o., nie sposób byłoby uznać, że z tego powodu akceptowali całokształt sytuacji finansowej spółek oskarżonego, na który składał się szereg czynników [] a nie tylko jeden parametr w postaci wysokości kapitału zakładowego. Innymi słowy, mimo że oskarżony istotnie nie zataił przed pokrzywdzonym wysokości kapitału zakładowego spółki, to i tak przemilczał
7 znacznie bardziej doniosłe okoliczności, z powodu których szanse na powodzenie kontraktu z L. Sp. z o.o. były bliskie zeru. [] W realiach obrotu gospodarczego bowiem, nawet spółka o niskim kapitale zakładowym może być podmiotem wiarygodnym, mającym inne aktywa, zdolność kredytową, realny biznesplan itp.”. Mając zatem na uwadze niekasacyjny charakter nadzwyczajnego środka zaskarżenia oraz ewidentną bezpodstawność jedynego twierdzenia zawartego w kasacji nawiązującego do przeprowadzonej w sprawie kontroli odwoławczej Sąd Najwyższy oddalił kasację jako oczywiście bezzasadną, o kosztach sądowych postępowania kasacyjnego orzekając na podstawie art. 637a k.p.k. w zw. z art. 636 § 1 k.p.k.
Powiązane orzeczenia
- IV KK 12/14 2014-05-06Czy w przypadku oszustwa na szkodę osoby prawnej, konieczne jest, aby osoba wprowadzona w błąd i osoba dokonująca niekorzystnego rozporządzenia mieniem były tą samą osobą fizyczną, aby wypełnić znamiona przestępstwa z ar…
- V KK 543/23 2024-02-21Czy zachowanie polegające na wprowadzeniu w błąd co do zamiaru wywiązania się z umowy o roboty budowlane, doprowadzeniu do niekorzystnego rozporządzenia mieniem i niewykonaniu umowy, stanowi przestępstwo oszustwa z art.…
- V KK 240/17 2017-12-06Czy zatajenie przez prokurenta spółki jej złej sytuacji ekonomicznej przed kontrahentem, przy jednoczesnym braku zamiaru uiszczenia należności za zakupiony towar, stanowi wypełnienie znamion przestępstwa oszustwa z art.…
- IV KK 110/18 2018-04-11Czy działania polegające na doprowadzeniu do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w związku z niewywiązaniem się z umowy cywilnoprawnej mogą być kwalifikowane jako przestępstwo oszustwa z art. 286 § 1 k.k.?
- I KK 240/22 2024-11-28Czy sąd odwoławczy, uniewinniając oskarżonych od zarzutu oszustwa, prawidłowo ocenił materiał dowodowy i zastosował prawo materialne, czy też dopuścił się rażącego naruszenia przepisów postępowania karnego, w tym zasady…
Powołane przepisy
art. 535 § 3 KPKart. 286 § 1 KKart. 294 § 1 KKart. 286 KKart. 15 ust. 1art. 523 § 1art. 523art. 637a KPKart. 636 § 1 KPK§ 3§ 1
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 19.07.2026. · PDF źródłowy