III KO 92/24

Izba Karna2024-08-20

Skład orzekający: Jarosław Matras

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy wniosek sądu apelacyjnego o przekazanie sprawy innemu sądowi równorzędnemu, uzasadniony wątpliwościami co do niezawisłości i bezstronności sędziów orzekających w tym sądzie, powinien zostać uwzględniony na podstawie art. 37 k.p.k.?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy nie uwzględnił wniosku sądu apelacyjnego o przekazanie sprawy innemu sądowi równorzędnemu. Stwierdził, że kwestie organizacyjne i ustrojowe, w tym wątpliwości co do niezawisłości i bezstronności sędziów, nie stanowią wystarczającej podstawy do zastosowania art. 37 k.p.k. Sąd Najwyższy podkreślił, że takie kwestie powinny być rozwiązywane na poziomie organizacyjnym przez prezesa sądu i Ministra Sprawiedliwości, a nie poprzez przekazanie sprawy innemu sądowi.
Stan faktyczny
Sąd Apelacyjny w Rzeszowie wystąpił do Sądu Najwyższego z wnioskiem o przekazanie sprawy karnej innemu sądowi równorzędnemu, powołując się na dobro wymiaru sprawiedliwości. Uzasadnienie wniosku opierało się na wątpliwościach co do niezawisłości i bezstronności sędziów orzekających w tym sądzie, wynikających z orzecznictwa Sądu Najwyższego dotyczącego tzw. „dualizmu” w orzecznictwie po wyborach parlamentarnych w 2023 r. Sąd Apelacyjny wskazał, że niektórzy sędziowie nie przeszli pozytywnie „testu niezależności” i że ich orzeczenia mogą być kwestionowane.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy postanowił nie uwzględnić wniosku Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie o przekazanie sprawy karnej innemu sądowi równorzędnemu.

Pełny tekst orzeczenia

III KO 92/24 POSTANOWIENIE Dnia 20 sierpnia 2024 r. Sąd Najwyższy w składzie: SSN Jarosław Matras w sprawie J. Z. i in. oskarżonego o czyn z art. 297 § 1 k.k. i in. po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu w dniu 20 sierpnia 2024 r. wniosku Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie o przekazanie sprawy II AKa 14/22 do rozpoznania innemu sądowi równorzędnemu, na podstawie art. 37 k.p.k. p o s t a n o w i ł: wniosku nie uwzględnić. UZASADNIENIE Postanowieniem z dnia 3 czerwca 2024 r. Sąd Apelacyjny w Rzeszowie wystąpił do Sądu Najwyższego o rozważenie możliwości przekazania w trybie art. 37 k.p.k., innemu sądowi równorzędnemu z uwagi na dobro wymiaru sprawiedliwości, sprawy o sygnaturze akt II AKa 14/22, która to sprawa dotyczy apelacji wniesionej przez obrońców oskarżonych J. Z. oraz B. S. od wyroku Sądu Okręgowego w Tarnowie. W uzasadnieniu postanowienia wskazano na wstępie, że do rozpoznania wniesionych apelacji wyznaczony został skład orzekający w osobach sędziów: SSA G. Z., SSA Z.D. oraz SSA M. F. Następnie zawarto uwagę, że „po wyborach parlamentarnych z dnia 15 października 2023 r. w orzecznictwie III KO 92/24 2 Sądu Najwyższego pojawił się nie mający wcześniej miejsca swoisty dualizm”, a dualizm ten ma polegać na tym, iż w niektórych rozstrzygnięciach Sądu Najwyższego wyroki Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie, gdzie w składzie orzekającym był SSA G. Z., były uchylane z powodu wystąpienia bezwzględnego powodu odwoławczego z art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k. Po wskazaniu okoliczności, które co do tego sędziego skutkowały ustaleniem, że nie przeszedł testu niezależności, wskazano dalej, iż spośród sędziów orzekających aktualnie w II Wydziale Karnym Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie tylko SSA Z. D. nie dotyczą okoliczności postrzegane jako dyskwalifikujące jego bezstronność i niezawisłość. W dalszym wywodzie podkreślono, że Sąd Apelacyjny nie dostrzega podstaw do zastosowania w przedmiotowej sprawie instytucji wyłączenia sędziego, a następnie przywołano – uznając za ważkie okoliczności natury faktycznej lub prawnej – iż: - sędziowie, którym wskazany nurt orzecznictwa Sądu Najwyższego odbiera atrybut sądu należycie obsadzonego, a także bezstronnego i niezawisłego, nie uczynili niczego więcej ponad to, że korzystali z uprawnień przyznanych im ustawodawstwem uchwalonym przez Sejm RP; - wymienieni sędziowie, pomimo ocen zarzucających im konsekwentne i kilkuletnie wspieranie niedemokratycznych i niekonstytucyjnych zmian w sądownictwie, nie zostali nigdy pociągnięci do odpowiedzialności dyscyplinarnej za swoje postępowanie; - wymienieni sędziowie nie mieli prawnego obowiązku stosowania się do takich orzeczeń sądów krajowych lub trybunałów międzynarodowych, które w świetle art. 87 Konstytucji RP nie stanowią obowiązującego w Polsce źródła prawa oraz nie derogują z polskiego porządku prawnego przepisów rangi ustawowej; - wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie I K 12/18 stwierdził zgodność z Konstytucją obecnego trybu wyboru członków Krajowej Rady Sądownictwa, zaś orzeczenie to jest ostateczne i ma moc powszechnie obowiązującą; - domniemanie konstytucyjności dotyczy także art. 64 § 1 ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych w zakresie dopuszczającym możliwość ubiegania się o stanowisko sędziów sądu apelacyjnego przez sędziów mających co najmniej 10-letni okres pracy na stanowisku sędziego sądu powszechnego lub sądu wojskowego, co upoważnia do stwierdzenia, iż postrzeganie sędziów z 20-letnim i III KO 92/24 3 dłuższym stażem pełnienia służby w sądownictwie powszechnym jako korzystających z nadmiernie szybkiej ścieżki zawodowej jest „co najmniej dyskusyjne”, a przez to nieobiektywne. Po tych uwagach, które stanowiły próbę wskazania, że takie oceny Sądu Najwyższego są niesprawiedliwe i nieobiektywne, dalej w uzasadnieniu wykazano troskę o zachowanie prawa stron do przestrzegania standardów wynikających z art. 6 ust. 1 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, jak też art. 45 ust. 1 Konstytucji RP. W imię troski, aby każda strona miała prawo do rozpatrzenia jej sprawy przez niezawisły i bezstronny sąd ustanowiony ustawą, Sąd Apelacyjny uznał, że także w tej sprawie zachodzi duże prawdopodobieństwo wydania w przyszłości prawomocnego wyroku, który zostanie skasowany, co prowadzić będzie do nieuzasadnionego zwiększania społecznych kosztów wymiaru sprawiedliwości oraz naraża strony na przewlekłość postępowania. Rozważając sposób zabezpieczenia praw stron procesu, wskazano w uzasadnieniu, że nie wydaje się trafne uznanie, iż wymogom rzetelnego procesu mógłby sprostać skład złożony z sędziów delegowanych lub też sędziów niemających doświadczenia w tego rodzaju sprawach lub też w ogóle niestykających się ze sprawami karnymi. W końcowej części swojego uzasadnienia Sąd Apelacyjny wskazał, że taką podstawą może być skorzystanie przez Sąd Najwyższy z art. 37 k.p.k. Sąd Najwyższy zważył, co następuje. Wniosek nie zasługuje na uwzględnienie. Obecnie rozstrzygany wniosek nie jest pierwszym wnioskiem, co do którego stanowisko musi zająć Sąd Najwyższy w aspekcie lokowania wskazanych okoliczności przez występujący sąd jako uzasadniających skorzystanie z instytucji z art. 37 k.p.k. W postanowieniach wydanych przez Sąd Najwyższy w dniach 21 czerwca 2024 r. (III KO 89/24) i 26 czerwca 2024 r. (III KO 87/24; III KO 98/24) wniosków opartych na tożsamych okolicznościach nie uwzględniono i przedstawiono bardzo obszerną argumentację, którą w całości podziela Sąd Najwyższy w tym składzie i do niej również odsyła nie chcąc jej powielać. Wypada tylko więc wskazać, że kwestie organizacyjne o różnym charakterze nie uzasadniają przekazania sprawy innemu sądowi równorzędnemu w trybie art. 37 k.p.k. (np. postanowienie SN z dnia 27 września 2005 r., II KO 49/05), a kwestie ustrojowo-organizacyjne powinny w tym zakresie zostać rozwiązane III KO 92/24 4 przez prezesa tego sądu i Ministra Sprawiedliwości. Trafnie również podkreślono (por. postanowienia wydane w sprawach III KO 87/24 i III KO 89/24), że konieczność wyznaczenie sędziego z innego wydziału niż z wydziału karnego do rozpoznania określonej sprawy karnej, nie może być powodem do przekazania sprawy w trybie art. 37 k.p.k. Dodać tylko trzeba, że sprawy dyscyplinarne, w składach których są przecież sędziowie także z innych wydziałów niż karne, to sprawy prowadzone według procedury karnej oraz rozstrzygane według zasad odpowiedzialności określonych w kodeksie karnym. To zatem nie jest wyjątkowa sytuacja, gdy sędziowie orzekający w sprawach cywilnych lub pracowniczych, orzekają także w sprawach z prawa represyjnego i stosują procedurę karną. Ponadto wskazano w uzasadnieniu postanowienia wydanego w sprawie III KO 89/24 na możliwość podjęcia takich działań, które wyraźnie wskażą, czy wszystkie strony zgadzają się na to, by ich sprawę osądził określony skład, co do którego w innych sprawach Sąd Najwyższy uznał – w oparciu o określone okoliczności - istnienie uzasadnionych wątpliwości co do braku bezstronności i niezależności w aspekcie obiektywnym. Dodatkowo trzeba zauważyć, że w Izbie Karnej są także składy orzekające, które tworzone są z osób powołanych także na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa (KRS) w kształcie określonym po 2017 r., a w tych składach orzeczenia kasatoryjne, z oczywistych powodów (ta sama ustrojowa sytuacja tych osób), nie zapadają. Z tych wszystkich powodów wniosek nie mógł zostać uwzględniony. Już na zakończenie stwierdzić wypada, że deklarowanie w treści uzasadnienia, iż sędziowie negatywnie testowani, nie mieli prawnego obowiązku stosowania się do orzeczeń sądów międzynarodowych (chodzi zapewne o Europejski Trybunał Praw Człowieka i Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej) albowiem nie są one wymienione w art. 87 Konstytucji RP jako źródła prawa, musi wywoływać – delikatnie rzecz ujmując – zdziwienie, zwłaszcza gdy takie stwierdzenie pada w postanowieniu Sądu Apelacyjnego. W przepisie art. 87 ust. 1 Konstytucji nie wymieniono wyroków jako źródła prawa, ale wymieniono m.in. ratyfikowane umowy międzynarodowe, a te – z uwagi na art. 91 ust. 2 Konstytucji RP – mają pierwszeństwo przez ustawą, jeśli ustawy nie da się pogodzić z umową (co do mechanizmu pomijania zapisu ustawy bez uruchamiania Trybunału III KO 92/24 5 Konstytucyjnego por. uzasadnienie postanowienie TK z dnia 19 grudnia 2006 r., P 37/05, OTK-A 2006, Nr 11, poz. 177; wyrok SN z dnia 7 maja 2019 r., V KK 180/18). Z kolei tylko Europejski Trybunał Praw Człowieka (ETPC) jest uprawniony do wiążącej oceny i interpretacji konwencji (art. 19 i 32 konwencji), a zatem to ten organ ma monopol jurysdykcyjny do ustalania jaką zawartość ma określony przepis konwencji. Nie budzi przy tym żadnych wątpliwości, że skoro to jego orzecznictwo nadaje ostateczny kształt normatywny postanowieniom konwencji, doprecyzowując znaczenie i zakres gwarantowanych w niej praw i wolności, w tym prawa do rzetelnego procesu, to w zakresie interpretacji i stosowania konwencji sądy krajowe są związane interpretacją dokonaną przez ETPC (tak też w literaturze: I. Kondak (w:) L. Garlicki (red.) Konwencja o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Komentarz, Warszawa 2011, t. 2, s. 100 i nast.). Pozostając jeszcze w tej materii, trudno nie dostrzec, że taką samą argumentację prezentują obecnie ci sędziowie Sądu Najwyższego, których dotyczy uchwała Sądu Najwyższego z dnia 23 stycznia 2020 r. Oni także w swoich decyzjach twierdzą, że skoro w ogóle żadne wyroki (a zatem tak wyroki ETPC jak TSUE) nie są źródłem prawa wskazanym w Konstytucji RP (art. 87 ust. 1), to mają one jedynie skutek w konkretnych sprawach (por. np. uzasadnienie postanowienia SN z dnia 12 lipca 2023 r., w sprawie I KZP 2/23). Doprawdy trudno o bardziej jednostronną i wybiórczą ocenę w zakresie ustalenia stanu normatywnego. Jest ona zrozumiała tylko w tym zakresie w jakim – dla ochrony własnego statusu - nie chcą dostrzec wadliwości składu w jakim orzekają, a zatem, iż nie tworzą oni sądu w rozumieniu art. 6 ust. 1 EKPC i art. 45 ust. 1 Konstytucji RP. Powtórzyć trzeba więc Sądowi Apelacyjnemu w Rzeszowie, że źródłem prawa są ratyfikowane umowy międzynarodowe (art. 87 ust. 1 oraz art. 91 Konstytucji RP), w tym np. Europejska Konwencja Praw Człowieka (EKPC), a treść normy konwencji o ochronie praw człowieka interpretuje i odkodowuje w znaczeniu normatywnym wyłącznie ETPC (jak czyni to Trybunał Konstytucyjny w obecnym składzie wynika to z orzeczenia ETPC w sprawie Reczkowicz). O ile zatem można mieć wątpliwości co do treści normy (standardu) konwencji wtedy, gdy jest niejednolita linia orzecznicza ETPC odnosząca się do określonego problemu, o tyle w przypadku jednolitości tego orzecznictwa (a taka jednolitość występuje na gruncie spraw polskich gdzie ETPC III KO 92/24 6 oceniał status KRS) treść normy konwencji (określonego standardu) wynika właśnie z tych orzeczeń; w skrócie więc można powiedzieć, że treść wiążącego polskiego sędziego prawa konwencyjnego, będącego źródłem prawa w Polsce (art. 87 ust. 1 oraz art. 91 Konstytucji RP), to zastosowanie tej normy konwencji, która w sposób bezsporny wynika z wyroku (lub wyroków) ETPC. W konsekwencji popieranie osób na listach kandydatów do pozbawionej braku niezależności od władzy wykonawczej KRS (i w tym choćby znaczeniu nie będącej w stanie realizować zadania z art. 186 ust. 1 Konstytucji RP) jeszcze w roku 2022, gdy już znane było orzeczenie ETPC w sprawie Reczkowicz, ma swój jakże istotny wymiar i uzasadnia oceny wyrażone już w wielu wyrokach Sądu Najwyższego. Niepokojąco w tym kontekście brzmi stwierdzenie, że „ci sędziowie” nie uczynili nic ponadto, co wynikało z uprawnień przyznanych im ustawodawstwem uchwalonym przez Sejm RP. Na ustawach źródła prawa się nie kończą, co wprawdzie dostrzega Sąd Apelacyjny troszcząc się o prawa procesowe strony, ale tego aspektu nie postrzega w innych okolicznościach. [PGW] [ms]

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 297 § 1 KKart. 37 KPKart. 439 § 1 pkt 2 KPKart. 87art. 64 § 1art. 6 ust. 1art. 45 ust. 1art. 87 ust. 1art. 91 ust. 2art. 19art. 91art. 186 ust. 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 17.07.2026. · PDF źródłowy