IV K 840/56

WyrokIzba Karna1957-02-01

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy naruszenie prawa oskarżonego do obrony następuje w sytuacji, gdy sąd przed zamknięciem przewodu sądowego uprzedza strony o możliwości zakwalifikowania czynu pod surowszy przepis karny i daje im możliwość złożenia oświadczeń oraz wniosków o dodatkowe dowody?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że niezachowanie formalnego wymogu art. 324 § 2 k.p.k. nie stanowi uchybienia, jeśli sąd przed zamknięciem przewodu sądowego uprzedził strony o możliwości zakwalifikowania czynu pod surowszy przepis karny i umożliwił im złożenie oświadczeń oraz wniosków dowodowych. Przepis ten ma zastosowanie jedynie do sytuacji, gdy sąd taką możliwość stwierdza dopiero podczas narady. W związku z tym, twierdzenie o ograniczeniu prawa oskarżonego do obrony nie znalazło oparcia w okolicznościach sprawy.
Stan faktyczny
Oskarżony Jan M. został skazany przez Sąd Wojewódzki za spowodowanie katastrofy w komunikacji lądowej, w wyniku której zginął inny kierowca. Oskarżony prowadził ciągnik bez zezwolenia i z nadmierną prędkością, najeżdżając na inny pojazd. W rewizji oskarżony zarzucił m.in. naruszenie prawa do obrony przez zmianę kwalifikacji prawnej czynu oraz błędną ocenę okoliczności faktycznych.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy utrzymał w mocy zaskarżony wyrok Sądu Wojewódzkiego w Szczecinie.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia T. Gdowski, Sędziowie: M. Fic, R. Kryże (sprawozdawca). Prokurator: J. Pozorski.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Jana M., osk. z art. 215 § 1 k.k., po rozpoznaniu założonej przez oskarżonego rewizji od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Szczecinie z dnia 6 października 1956 r., na podstawie art. 375 k.p.k.utrzymał w mocy zaskarżony wyrok.Uzasadnienie faktyczneSąd Wojewódzki w Szczecinie wyrokiem z dnia 6 października 1956 r. uznał między innymi Jana M. za winnego tego, że na szosie Orzechów - Cedynia w odległości 1,5 km od Cedyni spowodował katastrofę w komunikacji lądowej w ten sposób, iż nie mając zezwolenia na prowadzenie pojazdów mechanicznych, prowadził ciągnik marki "Zetor" z nadmierną szybkością - i nie panując nad kierownicą pojazdu - najechał na ciągnik marki "Ursus" prowadzony przez Stanisława S., w następstwie czego nastąpiła śmierć tego ostatniego, tj. za winnego przestępstwa z art. 215 § 1 k.k., i za to skazał go na dwa lata więzienia.Od tego wyroku wniósł rewizję oskarżony Jan M., zarzucając:1) naruszenie prawa oskarżonego do obrony przez uwzględnienie wniosku prokuratora o zmianę konkluzji aktu oskarżenia, w wyniku czego oskarżony został pozbawiony praw przysługujących mu na mocy art. 256 § 1 k.p.k.,2) obrazę art. 324 § 2 k.p.k. przez zakwalifikowanie czynu zarzuconego oskarżonemu pod surowszy przepis karny - bez wznowienia przewodu sądowego i uprzedzenia oskarżonego,3) błędną ocenę okoliczności faktycznych, polegającą na dokonaniu bezzasadnego stwierdzenia, że sam fakt nieposiadania przez oskarżonego prawa jazdy przyczynił się do powstania wypadku, skoro z zeznań świadków wynika, że oskarżony umiał prowadzić traktor, a zatem "panował w pełni nad maszyną",4) obrażę art. 320, 339 § 1 k.p.k. przez nieuwzględnienie okoliczności, że jedynym powodem wypadku był kamień leżący na drodze,5) błędną ocenę opinii biegłego, którą Sąd Wojewódzki uznał za dowód przemawiający przeciwko oskarżonemu, jakkolwiek jej wartość dowodową podważa sama jej treść w zestawieniu z faktem, że biegły nie był na miejscu wypadku,6) wymierzenie oskarżonemu kary rażąco niewspółmiernej, zwłaszcza jeśli się uwzględni młody wiek oskarżonego, jego dotychczasową niekaralność oraz zachowanie się po dokonaniu przestępstwa.W konkluzji oskarżony wnosił o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd prawny:ad 1 i 2). Akt oskarżenia zarzucał Janowi M. dokonanie przestępstwa z art. 230 § 1 k.k., polegającego na nieumyślnym spowodowaniu śmierci Stanisława S. przez to, że oskarżony, prowadząc bez zezwolenia i prawa jazdy ciągnik marki "Zetor", podjechał nim i uderzył w jadący w tym samym kierunku ciągnik marki "Ursus", wskutek czego ciągnik "Ursus" przewrócił się do góry kołami przygniatając traktorzystę Stanisława S., który doznał połamania żeber i złamania lewej ręki, w następstwie czego poniósł śmierć.Na rozprawie, przed odczytaniem aktu oskarżenia, prokurator wniósł o zmianę konkluzji, formułując zarzut aktu oskarżenia z art. 215 § 1 k.k. w ten sposób, że oskarżony spowodował katastrofę w komunikacji lądowej przez to, iż nie posiadając zezwolenia na prowadzenie pojazdów mechanicznych, prowadził ciągnik marki "Zetor" z nadmierną szybkością - i nie panując nad kierownicą pojazdu - najechał na ciągnik marki "Ursus" prowadzony przez Stanisława S., w następstwie czego nastąpiła śmierć S.Sąd Wojewódzki, uwzględniając wniosek prokuratora w części dotyczącej zmiany sformułowania zarzutu oskarżenia, stwierdził w związku z tym, że istnieje możliwość zakwalifikowania czynu zarzucanego oskarżonemu pod surowszy przepis karny i wskazał jednocześnie stronom na możliwość złożenia oświadczeń oraz wniosków o dodatkowe dowody.O możliwości tej przewodniczący uprzedził ponownie strony przed zamknięciem przewodu sądowego.Przepis art. 324 § 2 k.p.k. o obowiązku wznowienia przewodu sądowego i uprzedzenia stron o możliwości zakwalifikowania czynu pod surowszy przepis karny ma na celu danie stronom możności odpowiedniego ustosunkowania się. Jeśli więc w związku ze wskazaniem oskarżonemu na taką możliwość jeszcze przed zamknięciem przewodu sądowego dano oskarżonemu i jego obrońcy możność zajęcia stanowiska, to niezachowanie przepisu art. 324 § 2 k.p.k. nie może być uważane za uchybienie, skoro przepis ten ma zastosowanie jedynie do wypadku, gdy sąd dopiero podczas narady stwierdzi możność zakwalifikowania czynu pod surowszy przepis karny.Twierdzenie, że w związku z tym ograniczone zostało prawo oskarżonego do obrony, nie znajduje żadnego oparcia w okolicznościach sprawy.ad 3). Sąd Wojewódzki przypisał oskarżonemu, że spowodował katastrofę w komunikacji lądowej w ten sposób, iż nie posiadając zezwolenia na prowadzenie pojazdów mechanicznych, prowadził ciągnik marki "Zetor" z nadmierną szybkością - i nie panując nad kierownicą pojazdu - najechał na ciągnik marki "Ursus".Z treści sentencji wyroku nie wynika zatem, by Sąd Wojewódzki przyjmował, że "sam fakt nieposiadania przez oskarżonego prawa jazdy przyczynił się do powstania wypadku". W uzasadnieniu wyroku natomiast Sąd Wojewódzki, biorąc pod uwagę tę okoliczność, ustalił, że oskarżony nie panował w sposób właściwy nad prowadzonym przez siebie pojazdem. Ustalenie to znajduje uzasadnienie nie tylko w braku tych kwalifikacji, jakie kierowca musi posiadać do uzyskania zezwolenia na prowadzenie ciągników z przyczepą po drogach publicznych, ale również w braku właściwej praktyki w prowadzeniu takich pojazdów.Okoliczność, że oskarżony posiadał braki w tym zakresie, wynika chociażby ze sposobu mijania konnej furmanki świadka Józefa S.Okoliczność, że oskarżony umiał prowadzić traktor, nie świadczy jeszcze, że oskarżony miał kwalifikacje wymagane dla kierowcy ciągnika z przyczepą.ad 4). Sąd Wojewódzki, dokonując swych ustaleń, właściwie ocenił znaczenie faktu najechania przez oskarżonego na kamień dla dalszego przebiegu wypadku.Jednakże nie można podzielić stanowiska rewizji, że "jedynym powodem wypadku" był kamień, skoro dla powstania niebezpieczeństwa katastrofy decydujące znaczenie miało zachowanie się oskarżonego. Nadto oskarżony, prowadząc traktor, miał tym większy obowiązek bacznego obserwowania drogi, że wyprzedzał właśnie inny ciągnik z przyczepami. Dlatego też okoliczność, że przy drodze, którą jechał oskarżony, znalazł się kamień, nie może ekskulpować oskarżonego.ad 5). Treść uzasadnienia wyroku nie daje możliwości stwierdzenia, w jakim zakresie Sąd Wojewódzki oparł się na opinii biegłego. Okoliczność zaś, że oskarżony miał obowiązek bacznego obserwowania drogi, która to okoliczność między innymi została stwierdzona przez biegłego, wynika w sposób oczywisty zarówno z powszechnie znanych obowiązków kierowcy, jak i z konkretnej sytuacji, jaka powstała na skutek wyprzedzania ciągnika "Ursus" z przyczepami.ad 6). Okoliczności, na które powołuje się rewizja, zostały w części uwzględnione przez sąd przy wymiarze kary. Pozostałe okoliczności nie mogłyby jeszcze uzasadnić wniosku, że kara wymierzona oskarżonemu jest niewspółmierna, jeśli się uwzględni inne okoliczności przytoczone przez Sąd w uzasadnieniu wyroku.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 215 § 1 KKart. 375 KPKart. 256 § 1 KPKart. 324 § 2 KPKart. 320art. 230 § 1 KK§ 1§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 24.07.2026.