IV KO 17/15

Izba Karna2015-04-09

Skład orzekający: Józef Szewczyk, Rafał Malarski, Jarosław Matras

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy subsydiarny akt oskarżenia, który nie został sporządzony i podpisany przez adwokata lub radcę prawnego, może skutecznie wszcząć postępowanie karne i stanowić podstawę do przekazania sprawy innemu sądowi na podstawie art. 37 k.p.k.?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy stwierdził, że subsydiarny akt oskarżenia obarczony brakiem formalnym w postaci niesporządzenia i niepodpisania go przez adwokata lub radcę prawnego, zgodnie z art. 55 § 2 k.p.k., nie może skutecznie wszcząć postępowania karnego. Brak ten wyłącza możliwość procedowania w trybie art. 37 k.p.k., ponieważ nie istnieje wówczas 'sprawa' w rozumieniu prawa procesowego, a tym samym nie ma podstaw do badania wniosku o przekazanie sprawy innemu sądowi dla dobra wymiaru sprawiedliwości.
Stan faktyczny
Sąd Rejonowy w B. zwrócił się do Sądu Najwyższego z wnioskiem o przekazanie sprawy innemu sądowi równorzędnemu z uwagi na dobro wymiaru sprawiedliwości, w oparciu o subsydiarny akt oskarżenia. Sąd Najwyższy ustalił, że subsydiarny akt oskarżenia nie został sporządzony i podpisany przez adwokata, co stanowiło brak formalny uniemożliwiający skuteczne wszczęcie postępowania.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy pozostawił wniosek Sądu Rejonowego w B. o przekazanie sprawy innemu sądowi równorzędnemu bez rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

Sygn. akt IV KO 17/15 POSTANOWIENIE Dnia 9 kwietnia 2015 r. Sąd Najwyższy w składzie: SSN Józef Szewczyk (przewodniczący) SSN Rafał Malarski SSN Jarosław Matras (sprawozdawca) w sprawie W. S. i M. J. oskarżonych z art. 157 § 1 k.k. i in. po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu w dniu 9 kwietnia 2015 r., wniosku Sądu Rejonowego w B. w sprawie III K [...] w przedmiocie przekazania sprawy innemu sądowi równorzędnemu z uwagi na dobro wymiaru sprawiedliwości na podstawie art. 37 k.p.k. p o s t a n o w i ł wniosek pozostawić bez rozpoznania. UZASADNIENIE Wniosek o przekazanie sprawy w trybie art. 37 k.p.k. nie może być merytorycznie rozstrzygnięty, a zatem nie ma obecnie przesłanek do badania, czy przekazanie sprawy winno nastąpić dla dobra wymiaru sprawiedliwości. Stwierdzić na wstępie należy, że w trybie tym może zostać przekazana sprawa, a więc postępowanie karne, które zostanie wszczęte przez uprawniony podmiot i we właściwej – wymaganej prawem – formule. Tymczasem akta sprawy nie dają na obecnym etapie prawa do stwierdzenia, iż takie postępowanie karne zostało skutecznie wszczęte, a to oznacza, że nie ma przesłanek do stwierdzenia, iż od strony procesowej w ogóle istnieje „sprawa”. Subsydiarny akt oskarżenia jest bowiem obarczony brakiem formalnym z art. 55 § 2 k.p.k., skoro nie został on sporządzony i 2 podpisany przez adwokata, a tylko przez niego podpisany (dowodzi tego treść aktu oskarżenia oraz n.u. k.19 i 20). Ustawa procesowa wyraźnie wymaga zaś dla skuteczności tego pisma procesowego, aby zostało ono przez adwokata lub radcę prawnego „sporządzone i podpisane” (art. 55 § 2 k.p.k.). Pismo, które jest obarczone takim brakiem nie może skutecznie uruchomić postępowania sądowego, a zatem do momentu usunięcia takiego uchybienia, brak jest skargi uprawnionego oskarżyciela (art. 17 § 1 pkt 9 k.p.k.). Właściwy sąd winien najpierw skontrolować istnienie wszystkich warunków formalnych, od których zależy wszczęcie postępowania sądowego, a nie poszukiwać – i to w sposób dość zawiły – argumentacji dla przekazania sprawy w trybie art. 37 k.p.k. Obecnie zatem w sprawie nie ma skargi uprawnionego oskarżyciela, co wyłącza możliwość procedowania w trybie art. 37 k.p.k. Oczywiście, uchybienie to może być sanowane w trybie art. 120 § 1 i § 2 k.p.k. w zw. z art. 55 § 2 k.p.k., choć można rozważać, czy termin na usunięcie tego braku nie minął (termin 7 dni od ustanowienia adwokata do wykonania tej czynności - zob. szerzej wyrok SN z dnia 15 maja 2014 r., IV KK 2/14, OSNKW 2014, z. 12, poz. 89; powstaje natomiast kwestia ewentualnego przywrócenia terminu do dokonania tej czynności). Wobec tego, iż obecnie akt oskarżenia nie wywołuje skutku w postaci prawidłowego wszczęcia postępowania karnego, to wniosek złożony w trybie art. 37 k.p.k. nie może być merytorycznie badany. Niezależnie od tej okoliczności stwierdzić należy, że uzasadnienie wystąpienia nie daje także na przyszłość przesłanki do uznania istnienia powodu do przekazania sprawy w trybie art. 37 k.p.k. (uwaga ta być może zaoszczędzi czasu sądowi na zbyteczne podejmowanie czynności w tym trybie, po ewentualnym uzupełnieniu braku formalnego). Pozbawione racji są obecne dywagacje co do konieczności przesłuchiwania sędziów, czy pracowników właściwego sądu co do prawidłowości dokumentów urzędowych. Akt oskarżenia – który zakreśla ramy postępowania karnego – dotyczy ściśle opisanych zdarzeń, które dotyczą przekroczenia uprawnień przez oskarżonych w czasie zatrzymywania pokrzywdzonego (czyn z pkt 3), w czasie jego transportowania (pkt 2) oraz przetrzymywania w Komisariacie Policji (czyn z pkt 1) poprzez bicie pokrzywdzonego, a więc użycie siły fizycznej w trakcie czynności służbowych (zob. uzasadnienie aktu oskarżenia str. 6-7). 3 Skarga nie dotyczy zaś podstaw tych – dokonywanych przez policjantów - czynności służbowych, a więc prawidłowości i legalności dokumentów lub poleceń, na podstawie których te czynności były podejmowane. Nie zarzucono im bowiem sfałszowania takowych dokumentów lub też świadomego posłużenia się dokumentami nieautentycznymi. W akcie oskarżenia nie sformułowano przecież zarzutu przekroczenia uprawnień w odniesieniu do podjęcia czynności w ogóle bez podstaw prawnych, a w konsekwencji nie wnioskowano również o przeprowadzenie dowodów co do tych okoliczności; nie wniesiono także o przesłuchanie kogokolwiek z sędziów lub pracowników właściwego sądu. Faktem jest, że takie sugestie wynikają obecnie z pism oskarżyciela subsydiarnego (ściślej: osoby, która chce taki status uzyskać), ale oceniając te zamierzenia sąd winien mieć przede wszystkim na uwadze granice skargi w postępowaniu karnym (!). Subsydiarny akt oskarżenia nie został wniesiony przeciwko sędziom lub pracownikom sądu, a zatem jego przedmiotowe ramy zakreśla tylko zdarzenie w nim opisane, a więc użycie siły fizycznej wobec pokrzywdzonego. Z akt nie wynika, aby to sąd zezwalał na użycie siły fizycznej wobec pokrzywdzonego. Co więcej, w ogóle nie toczyło się postępowanie co do tych okoliczności. To zaś jakie były formalne podstawy do prowadzenia tych czynności, i jakie dokumenty zostały przez policjantów uzyskane i czy są one autentyczne, winno być przedmiotem innego postępowania karnego, które może się dopiero toczyć, jeśli zostanie złożone stosowane zawiadomienie. Jest przy tym oczywiste, że w odniesieniu do przestępstwa skierowanego przeciwko dokumentom A. K. nie może uzyskać statusu pokrzywdzonego (art. 49 k.p.k. – dobrem naruszonym lub zagrożonym jest wiarygodność dokumentów urzędowych). Wszystkie te uwagi – dość oczywiste – należało poczynić, aby wykazać sądowi nie tylko zupełnie wadliwe (nieprzygotowane i pochopne) wystąpienie w trybie art. 37 k.p.k., ale co gorsze, brak właściwej analizy sprawy nawet pod kątem wymogów formalnych aktu oskarżenia, a także co do granic aktu oskarżenia, jak i wadliwą argumentację, którą zdominowało akceptowanie postulatów zawartych w czynnościach procesowych A.K. (wnioski o złożenia wniosku w trybie art. 37 k.p.k.), bez relatywizowania tychże od strony normatywnej. Z tych powodów należało orzec jak w postanowieniu. 4 [l.n]

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 157 § 1 KKart. 37 KPKart. 55 § 2 KPKart. 17 § 1 pkt 9 KPKart. 120 § 1art. 49 KPK§ 1§ 2§ 1 pkt 9

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 16.07.2026. · PDF źródłowy