IV KZ 108/90

PostanowienieIzba Karna1990-08-21

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Bratoszewski (sprawozdawca). Sędziowie: A. Deptuła, L. Paprzycki.Prokurator w Ministerstwie Sprawiedliwości: Z. Śliwiński.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Tomasza O., oskarżonego z art. 148 § 1 i in. k.k., po rozpoznaniu zażalenia prokuratora na postanowienie Sądu Wojewódzkiego w Z. z dnia 25 czerwca 1990 r. o zwrocie akt prokuratorowi i po wysłuchaniu wniosku Prokuratora postanowiłu c h y l i ćzaskarżone postanowienie i przekazać sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Z. w celu kontynuowania postępowania.Uzasadnienie faktyczneWydając powtórnie (choć w nieco innym zakresie) postanowienie o zwrocie akt prokuratorowi w celu rozszerzenia postępowania na czyny osób nie pociągniętych do odpowiedzialności karnej, a pozostające w ścisłym związku z czynem zarzuconym oskarżonemu Tomaszowi O., Sąd Wojewódzki określił owe osoby z nazwiska (Lucjan A. i Piotr M.), wyrażając pogląd, że wszyscy oni działali wspólnie w dokonaniu zarzuconej tylko oskarżonemu Tomaszowi O. zbrodni .Argumentami mającymi za tym przemawiać są - zdaniem Sądu Wojewódzkiego - zarówno przyznanie przez nich okoliczności dotyczących uprzedniego planowania dokonania przestępstwa wspólnie z oskarżonym Tomaszem O., jak i zeznania pokrzywdzonej Stanisławy J., że sprawców napadu było kilku, jak też wreszcie i logika wydarzeń, wskazująca na to, że sprawców musiało być kilku.Kwestionując ten pogląd, prokurator podniósł w zażaleniu, że po pierwsze zeznania pokrzywdzonej co do tego, czy napastnik był jeden, czy kilku, były w toku postępowania chwiejne, że jej zeznania na rozprawie głównej mogą być wynikiem autosugestii, po wtóre - że planowanie dokonania przestępstwa m.in. przez Lucjana A. i Piotra M. wspólnie z oskarżonym Tomaszem O. było już w toku śledztwa znane, ale ze względu na to, że nie odnosiło się do ostatniej fazy czynności przestępczych, lecz miało charakter czynności przygotowawczych, i to dokonanych w dniach poprzedzających napad na Stanisławę J. i zabójstwo Wandy S., nie było, i nadal nie ma, podstaw do ewentualnego rozszerzenia postępowania karnego na inne osoby wskazane w zaskarżonym postanowieniu, zwłaszcza że żądanie Sądu Wojewódzkiego, by przesłuchać Lucjana A. i Piotra M. w trybie art. 276 § 1 k.p.k. w charakterze podejrzanych stanowiłoby - wbrew zasadzie skargowości wyrażonej w art. 6 k.p.k. - wkraczanie w sferę ścigania karnego, które jest zastrzeżone do wyłącznej domeny oskarżyciela.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Ze względu na szczególne okoliczności poprzedzające dokonanie zarzucanej oskarżonemu Tomaszowi O. zbrodni, jak i ze względu na zmianę zeznań przez pokrzywdzoną na rozprawie głównej, nie można wykluczyć, że oskarżenie o popełnienie tej zbrodni tylko oskarżonego Tomasza O. nie jest trafne i że w rzeczywistości sprawców było więcej. Jednakże wobec dość konsekwentnych zeznań Stanisławy J. w toku śledztwa, że widziała tylko jednego napastnika - nie można także wykluczyć i tego, że późniejsze jej zeznania są wynikiem autosugestii czy nawet innych przyczyn.W każdym razie ocena zeznań pokrzywdzonej - a także innych dowodów - w toku postępowania sądowego należy do sądu orzekającego - podobnie jak należała w stadium śledztwa do prokuratora (art. 3 § 1-3 i art. 4 § 1 k.p.k.). Oceny te mogą się różnić, ale z tego nie wynika jeszcze, by sąd dokonujący innej oceny przeprowadzonych dowodów był uprawniony niejako "wymusić" na prokuratorze dokonanie oceny dowodów, zgodnej z oceną sądu, a odmiennej od poprzedniej oceny tego prokuratora. Zresztą zauważyć należy, że nawet w wypadku uznania zeznań Stanisławy J., złożonych na rozprawie głównej, za w pełni wiarygodne nie można byłoby jeszcze stwierdzić, ilu konkretnie i jacy inni współsprawcy brali udział w przestępstwie, gdyż sam fakt uprzedniego planowania i wykonywania (w innym czasie) czynności przygotowawczych przez Lucjana A. i Piotra M. mógłby nie być wystarczającym do uznania, że również tego dnia brali oni udział w przestępstwie zarzucanym Tomaszowi O., i do przesłuchania ich w charakterze podejrzanych.Jak słusznie argumentuje prokurator w swym zażaleniu - do przesłuchania tych osób w charakterze podejrzanych na podstawie art. 276 § 1 k.p.k. - co postuluje Sąd Wojewódzki - w ogóle nie ma podstawy, gdyż obecnie nie byłby to już wypadek "nie cierpiący zwłoki", uzasadniający ich przesłuchanie przed wydaniem postanowienia o przedstawieniu zarzutów, ale gdyby nawet chodziło o to, by ich przesłuchać w tym charakterze po przedstawieniu im zarzutów, to dyskusyjne byłoby, czy są ku temu podstawy faktyczne, określone w art. 269 § 1 k.p.k. Ze względu na to - jak to już podkreślono na wstępie - że ocena, czy takie podstawy istnieją, czy też nie, należy do organów ścigania, prokurator zaś już w akcie oskarżenia dał temu wyraz w sensie negatywnym i stanowisko to konsekwentnie podtrzymuje nadal, przeto sąd nie ma możliwości "wymusić" na nim zajęcia odmiennego stanowiska, gdyż istotnie oznaczałoby ono wkroczenie - wbrew zasadzie skargowości wyrażonej w art. 6 k.p.k. - w sferę ścigania karnego, pozostającą w dyspozycji prokuratora.Pogląd taki nie oznacza - wbrew sugestiom obrońcy oskarżonego zawartym w odpowiedzi na zażalenie prokuratora - "wypaczenia sensu art. 344 § 2 k.p.k."Prawidłowa interpretacja bowiem art. 344 § 2 k.p.k. - w powiązaniu z treścią art. 6 k.p.k. - prowadzi do wniosku, że w przepisie tym chodzi o możliwość zwrotu sprawy przez sąd prokuratorowi w celu rozszerzenia postępowania na czyny osób nie pociągniętych do odpowiedzialności karnej nie wtedy, gdy okoliczności mogące uzasadnić to rozszerzenie były już prokuratorowi znane i zostały przez niego rozważone, lecz wtedy, gdy to jeszcze nie nastąpiło. Bezsporne jest, że taki zwrot nie byłby możliwy, gdyby prokurator wydał uprzednio postanowienie o umorzeniu wszczętego śledztwa lub odmawiające jego wszczęcia co do tych osób, na czyny których miałoby być rozszerzone postępowanie karne na podstawie art. 344 § 2 k.p.k., a przecież sytuacja faktyczna i prawna, w której prokurator nie znalazł podstaw do wszczęcia przeciwko tym osobom postępowania karnego (z braku przesłanek określonych w art. 269 § 1 k.p.k.) i przesłuchał je w charakterze świadków, jest z opisaną poprzednio niemal identyczna. Ewentualne zaakceptowanie stanowiska Sądu Wojewódzkiego mogłoby więc co najwyżej doprowadzić do wydania przez prokuratora formalnego postanowienia o odmowie wszczęcia ścigania, co niczego nie zmieniałoby.Reasumując i nie wdając się w dalsze rozważania, nie mające znaczenia dla rozstrzygnięcia, Sąd Najwyższy postanowił jak na wstępie.

Powołane przepisy

art. 148 § 1art. 276 § 1 KPKart. 6 KPKart. 3 § 1art. 4 § 1 KPKart. 269 § 1 KPKart. 344 § 2 KPK§ 1§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 22.07.2026.