Rw 1202/71

WyrokIzba Karna1971-11-22

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy współsprawstwo w rozumieniu art. 16 k.k. może być podstawą przypisania odpowiedzialności karnej na podstawie art. 156 § 1 k.k., nawet jeśli bezpośrednie spowodowanie obrażeń przypisuje się jednemu ze współsprawców?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że współsprawstwo oparte na porozumieniu, w ramach którego każdy ze sprawców obejmuje swym zamiarem realizację całości znamion czynu zabronionego, pozwala przypisać każdemu ze współdziałających również akcję sprawczą podjętą przez inną osobę. W przypadku przestępstwa z art. 156 § 1 k.k., kluczowe jest ustalenie, że skutek w postaci poważnego uszkodzenia ciała był objęty zamiarem sprawcy (bezpośrednim lub ewentualnym), a nie tylko winą nieumyślną. Sposób działania sprawców, siła ciosów oraz kontynuowanie ataku mimo utraty przytomności przez ofiarę, mogą świadczyć o zamiarze spowodowania poważnego uszkodzenia ciała.
Stan faktyczny
Dwóch oskarżonych zostało skazanych za przestępstwo z art. 156 § 1 k.k. za pobicie pokrzywdzonego, w wyniku którego doznał on złamania kości nosa, wstrząśnienia mózgu i innych obrażeń, powodujących naruszenie czynności ciała na okres powyżej 7 dni. Oskarżeni działali wspólnie, będąc w stanie nietrzeźwości. Obrońcy i jeden z oskarżonych wnieśli rewizje, domagając się zmiany kwalifikacji prawnej czynu, złagodzenia kary lub warunkowego zawieszenia jej wykonania. Sąd Najwyższy nie uwzględnił rewizji, utrzymując zaskarżony wyrok w mocy.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy nie uwzględnił rewizji wniesionych przez obrońców i oskarżonego Edmunda D. i utrzymał w mocy zaskarżony wyrok Wojskowego Sądu Garnizonowego w N.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia płk W. Sieracki (sprawozdawca). Sędziowie: płk C. Lipski, ppłk E. Olczak.Prokurator Naczelnej Prokuratury Wojskowej: kpt. S. Przyjemski.SentencjaSąd Najwyższy, po rozpoznaniu sprawy Edmunda D. i Alojzego G. skazanych nieprawomocnie za przestępstwo z art. 156 § 1 k.k. na kary po 4 lata pozbawienia wolności, z powodu rewizji wniesionych przez obrońców obu oskarżonych oraz rewizji oskarżonego Edmunda D. od wyroku Wojskowego Sądu Garnizonowego w N. z dnia 7 października 1971 r.,nie uwzględnił rewizji obrońców i oskarżonego Edmunda D. i zaskarżony wyrok utrzymał w mocy.Uzasadnienie faktyczneWyrokiem Wojskowego Sądu Garnizonowego w N. z dnia 7 października 1971 r. skazani zostali:1) Edmund D. za przestępstwo z art. 156 § 1 k.k. na karę 4 lat pozbawienia wolności za to, że w dniu 10 lipca 1971 r., będąc w stanie nietrzeźwości, wspólnie z Alojzym G. w izbie żołnierskiej jednostki wojskowej w N. bił pięściami po głowie i innych częściach ciała Andrzeja K., który na skutek pobicia doznał złamania kości nosa, wstrząśnienia mózgu i zsinienia okolicy oczodołu lewego, co spowodowało u pokrzywdzonego naruszenie czynności ciała na okres powyżej 7 dni oraz czasową niezdolność do służby wojskowej i służby w formacjach samoobrony na okres ośmiu miesięcy;2) Alojzy G. za przestępstwo z art. 156 § 1 k.k. na karę 4 lat pozbawienia wolności za to, że w dniu 10 lipca 1971 r., będąc w stanie nietrzeźwości, wspólnie z Edmundem D. w izbie żołnierskiej jednostki wojskowej w N. bił pięściami po głowie Andrzeja K., który na skutek pobicia doznał złamania kości nosa, wstrząśnienia mózgu i zasinienia okolicy oczodołu lewego, co spowodowało u pokrzywdzonego naruszenie czynności ciała na okres powyżej 7 dni oraz czasową niezdolność do służby wojskowej i służby w formacjach samoobrony na okres ośmiu miesięcy.Od powołanego wyroku wnieśli rewizje obrońcy obu oskarżonych i oskarżony Edmund D.Obrońca oskarżonego Edmunda D. wnosił w swej rewizji o zmianę zaskarżonego wyroku przez "znaczne złagodzenie" wymierzonej oskarżonemu kary przy "ewentualnym przekwalifikowaniu jego czynu na art. 156 § 2 k.k.". W uzasadnieniu tych wniosków skarżący wywodzi, że pokrzywdzony Andrzej K. w czasie rozprawy sądowej zeznał, iż sprawcą złamania u niego kości nosa był oskarżony Alojzy G., co w konsekwencji prowadzi do stwierdzenia, że oskarżony Edmund D. nie może odpowiadać za przestępstwo z art. 156 § 1 k.k., dalej - że oskarżony jest młodym żołnierzem długoterminowej służby wojskowej i że oskarżony okazał skruchę bezpośrednio po pobiciu pokrzywdzonego, pomagając mu się obmyć.Oskarżony Edmund D. wnosił w swej rewizji o warunkowe zawieszenie wykonania wymierzonej mu kary, wywodząc, że cieszył, się "nieskazitelną opinią" i że ze względu na "warunki bytowe, w jakich się znajduje " pomoc jego na rzecz rodziców "jest niezmiernie potrzebna".Obrońca oskarżonego Alojzego G. wnosił w swej rewizji o zmianę zaskarżonego wyroku przez złagodzenie wymierzonej oskarżonemu kary do jednego roku pozbawienia wolności. W uzasadnieniu tego wniosku skarżący wywodzi, że Sąd I instancji wymierzył oskarżonemu rażąco surową karę w wyniku nieuwzględnienia takich okoliczności, jak np. tego, że oskarżony nie był inicjatorem pobicia Andrzeja K., że "działał w stanie kompletnego zamroczenie alkoholowego", co nie stanowi okoliczności obciążającej, że przeprosił pokrzywdzonego, że negatywna opinia o oskarżonym nie jest przekonywająca, skoro był on tylko raz jeden karany dyscyplinarnie, wreszcie - że "środowisko rodzinne oskarżonego (liczne rodzeństwo) nie skłania do surowego karania go".Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje.Rewizje obrońców i oskarżonego Edmunda D. nie zasługują na uwzględnienie.Przede wszystkim podkreślić należy, że niesłuszne są wywody rewizji zmierzającej do uzasadnienia zarzutu obrazy przepisów prawa materialnego przez zakwalifikowanie czynu oskarżonego Edmunda D. z art. 156 § 1 k.k. na art. 156 § 2 k.k. Bezpodstawność tego zarzutu wynika z treści wiarygodnych zeznań świadka - pokrzywdzonego Andrzeja K., który w czasie rozprawy sądowej m.in. zeznał: "(...) Edmund D. zapytał mnie, dlaczego nie poszedłem do aresztu (...). Ja odpowiedziałem, by dał mi spokój. Wówczas on popchnął mnie na łóżko i powiedział do Alojzego G.: "bij s..., aż zabijesz". Po jego słowach Alojzy G. uderzył mnie pięścią w głowę i ja upadłem na łóżko. Na chwilę straciłem przytomność, a kiedy ocknąłem się i usiadłem, stwierdziłem, że z nosa i ust cieknie mi krew. Po chwili uderzył mnie również w głowę Edmund D. Po tym uderzeniu głowa opadła mi na kolana. Widząc to Alojzy G. podniósł mi głowę za podbródek do góry i wymierzył mi ponownie cios pięścią w głowę. Ja ponownie straciłem przytomność. W tym czasie także Edmund D. uderzył mnie pięścią w żołądek (...). W tym czasie, w którym traciłem na chwilę przytomność, oskarżeni także mnie bili, co dopiero po odzyskaniu przytomności stwierdziłem, że cieknie mi krew z ust i nosa (...)". W uzupełnieniu przytoczonych zeznań pokrzywdzonego należy dodać, że w wyniku pobicia go przez obu oskarżonych doznał, on "złamania kości nosa połączonego z wstrząśnieniem mózgu i z zasinieniem okolicy oczodołu lewego" oraz że "uraz głowy spowodował u pokrzywdzonego naruszenie narządu ciała, jakim jest ośrodkowy układ nerwowy i nos, na okres powyżej dni 7, co należy uznać za takie uszkodzenia ciała, o jakich jest mowa w art. 156 § 1 k.k., o ile nie wystąpią jakieś nieprzewidziane powikłania" (vide: opinia sądowo-lekarska). Pokrzywdzony przebywał na leczeniu szpitalnym od 10 lipca do 4 sierpnia 1971 r.W świetle przedstawionych zeznań świadka-pokrzywdzonego Andrzeja K. Sąd I instancji słusznie uznał, że obaj oskarżeni, bijąc wspólnie "pokrzywdzonego po głowie", spowodowali u niego takie uszkodzenia ciała, o których traktuje przepis art. 156 § 1 k.k. Z tego względu działanie obu oskarżonych ocenić należy jako współsprawstwo w ujęciu art. 16 k.k. ("Kto wykonuje przestępstwo (...) wspólnie z inną osobą (...)"). Podstawą przyjęcia współsprawstwa jest bezsporny fakt, że działanie sprawcze obu skazanych, zmierzające do spowodowania uszkodzenia ciała Andrzeja K., było realizacją istniejącego między nimi porozumienia. Istniejące między obu oskarżonymi porozumienie wynika z tego, że najpierw oskarżony Edmund D., po pchnięciu Andrzeja K. na łóżko, zwrócił się do oskarżonego Alojzego G., aby bił Andrzeja K., a następnie obaj oskarżeni wspólnie bili pokrzywdzonego. W tej sytuacji, gdyby nawet ustalono, że złamanie kości nosa u Andrzeja K. spowodowane zostało wyłącznie działaniem oskarżonego Alojzego G., oskarżony Edmund D. i tak ponosi odpowiedzialność karną na podstawie art. 156 § 1 k.k., gdyż - jako działający w porozumieniu sprawca pobicia Andrzeja K. - realizował swój zamiar (animus auctoris), którym obejmował cały zespół podmiotowy znamion przestępstwa określonego w art. 156 § 1 k.k.Tak więc istotą współsprawstwa w ujęciu art. 16 k.k. jest oparte na porozumieniu współdziałanie dwóch lub więcej osób, z których każda obejmuje swym zamiarem realizację całości znamion określonego czynu przestępnego. To porozumienie się jest tym szczególnym elementem podmiotowym, który zespalając (cementując niejako) zachowanie się poszczególnych osób, pozwala przypisać każdej z nich również i tę akcję sprawczą, którą przedsięwzięła inna osoba współdziałająca w popełnieniu przestępstwa.Na tle niniejszej sprawy należy zwrócić uwagę na inną jeszcze kwestię.Otóż Sąd I instancji stwierdził, że "dla oceny przyjętej kwalifikacji prawnej decydujące są skutki czynów" obu oskarżonych. Z przytoczonego sformułowania można by wnosić, że według poglądu Sądu I instancji przepis art. 156 § 1 k.k. określa przestępstwo, o istnieniu którego decyduje nie zamiar, lecz sam wynik działania sprawcy, a więc coś, co można by zaliczyć do tzw. obiektywnych warunków karalności. Tego rodzaju pogląd należałoby uznać za błędny. Określony w przepisie art. 156 § 1 k.k. występek jest przestępstwem umyślnym i w związku z tym sprawca uszkodzenia ciała ponosi odpowiedzialność karną na podstawie tego przepisu tylko wtedy, gdy chciał spowodować "poważne" uszkodzenie ciała (przez "poważne" uszkodzenie ciała rozumieć należy takie, które powoduje naruszenie czynności narządu ciała powyżej 7 dni) lub też przewidując możliwość spowodowania swym działaniem tego rodzaju uszkodzenia ciała, godził się na to. Jeżeli zatem w odniesieniu do umyślnych przestępstw, określonych zwłaszcza w przepisach art. 155 § 1 i 156 § 1 k.k., operuje się w doktrynie i orzecznictwie tzw. zamiarem ogólnym, to zamiar ten (dolus generalis) w tych wypadkach oznacza nie tylko zamiar spowodowania jakiegokolwiek (w ogóle) uszkodzenia ciała, lecz zamiar (bezpośredni lub ewentualny) spowodowania "ciężkiego" bądź "poważnego" uszkodzenia ciała. Na taki właśnie zamiar sprawcy może wskazywać m.in. sposób działania sprawcy (np. jak to miało miejsce w rozpoznawanej sprawie: kilkakrotnie uderzenie pokrzywdzonego w twarz z wielką siłą).Zauważyć należy, że przepisy art. 155 § 1 i 156 § 1 k.k., traktując o "ciężkim" albo "poważnym" uszkodzeniu ciała lub rozstroju zdrowia, nie są skonstruowane na zasadzie budowy tzw. typów kwalifikowanych (tzn. że przestępstwo z art. 155 § 1 k.k. nie jest typem kwalifikowanym w stosunku do przestępstwa określonego w art. 156 § 1 k.k. a przestępstwo z art. 156 § 1 k.k. nie jest typem kwalifikowanym w stosunku do przestępstwa określonego w art. 156 § 2 k.k.) i w związku z tym określone w art. 155 § 1 i art. 156 § 1 k.k. przestępstwa nie są przestępstwami, które mogą być popełnione z tzw. winy kombinowanej (mieszanej). Do skazania za przestępstwo z art. 155 § 1 k.k. lub z art. 156 § 1 k.k. nie wystarcza zatem ustalenie, że skutek w postaci "ciężkiego" lub "poważnego" uszkodzenia ciała był objęty winą nieumyślną sprawcy, lecz konieczne jest ustalenie, że skutek w jednej z tych postaci był objęty zamiarem (bezpośrednim lub ewentualnym) sprawcy.Analizując przeprowadzone w czasie rozprawy sądowej dowody, stwierdzić należy, że obaj oskarżeni bijąc Andrzeja K. działali w zamiarze spowodowania u niego poważnego - w rozumieniu art. 156 § 1 k.k. - uszkodzenia ciała. Świadczy o tym między innymi wypowiedź oskarżonego Edmunda D.: "bij s(...), aż zabijesz" oraz znaczna siła ciosów, które oskarżeni zadali pokrzywdzonemu w głowę, a także to, że oskarżeni nie zaprzestali bicia pokrzywdzonego, mimo iż tracił on chwilowo przytomność i broczył obficie krwią. Przytoczone fakty przy jednoczesnym uwzględnieniu spowodowanych przez oskarżonych skutków (poprzednio opisanych) uzasadniają trafność kwalifikacji prawnej czynów oskarżonych z art. 156 § 1 k.k.W świetle przedstawionych w zaskarżonym wyroku okoliczności, które miał na uwadze Sąd I instancji przy wymiarze kary, należało dojść do wniosku, że wymierzone oskarżonym kary - ze względu na szczególnie brutalny i drastyczny w swym przebiegu sposób działania oskarżonych oraz znaczny stopień napięcia ich złej woli - nie są represjami rażąco surowymi, tym bardziej gdy się uwzględni, że oskarżeni dopuścili się budzącego zrozumiałe oburzenie przestępstwa w stosunku do swego kolegi, który bezpośrednio przed pobiciem go dał dowód swej życzliwości wobec oskarżonych (Andrzej K., spełniając prośbę oskarżonych, przyniósł im z innej sali żołnierskiej papierosy).Przytoczone w rewizjach momenty w zestawieniu z poważnym ładunkiem społecznego niebezpieczeństwa czynów oskarżonych nie mają waloru okoliczności, które mogłyby mieć istotny wpływ na wymiar kary i spowodować jej złagodzenie. Dlatego też wniesione rewizje nie podlegają uwzględnieniu (...).

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 156 § 1 KKart. 156 § 2 KKart. 16 KKart. 155 § 1art. 155 § 1 KK§ 1§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 17.07.2026.