V KZ 54/77
PostanowienieIzba Karna1977-07-20
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy tymczasowe aresztowanie jest oczywiście niesłuszne, jeśli opierało się na jedynym dowodzie w postaci opinii biegłego, która została później zdyskwalifikowana jako wadliwa, a organ stosujący aresztowanie nie poddał tego dowodu rzeczowej ocenie?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że tymczasowe aresztowanie było oczywiście niesłuszne, ponieważ opierało się na jedynym dowodzie – opinii biegłego – który został później zdyskwalifikowany jako wadliwy. Organ stosujący aresztowanie nie poddał tego dowodu rzeczowej ocenie, co doprowadziło do zastosowania środka zapobiegawczego bez odpowiedniego uprawdopodobnienia popełnienia przestępstwa. Sąd podkreślił, że ocena dowodów, zwłaszcza opinii biegłego, musi być dokonana z uwzględnieniem jej wiarygodności i materiału porównawczego.Stan faktyczny
Zygmunt O. został tymczasowo aresztowany w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa wymuszenia okupu. Po prawomocnym uniewinnieniu wniósł o odszkodowanie za oczywiście niesłuszne tymczasowe aresztowanie. Sąd Wojewódzki zasądził odszkodowanie, uznając aresztowanie za niesłuszne. Prokurator wniósł zażalenie, kwestionując ocenę dowodów.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy postanowił zaskarżone postanowienie utrzymać w mocy.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia M. Szczepański (sprawozdawca). Sędziowie: C. Gajewski, M. Regent-Lechowicz.Prokurator Prokuratury Generalnej: J. Eksner.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Zygmunta O. o odszkodowanie za oczywiście niesłuszne tymczasowe aresztowanie, po rozpoznaniu zażalenia Prokuratora Wojewódzkiego w Skierniewicach na postanowienie Sądu Wojewódzkiego w Łodzi z dnia 2 czerwca 1977 r. i po wysłuchaniu wniosku prokuratora,postanowił zaskarżone postanowienie utrzymać w mocy.Uzasadnienie faktyczneZygmunt O. oskarżony o to, że w okresie od maja 1973 r. do czerwca 1974 r. w K. w celu wymuszenia okupu w kwotach od 15.000 zł do 150.000 od rodziny M. groził Halinie M. zabójstwem i spaleniem domu, lecz zamierzonego skutku nie osiągnął, gdyż ujawniony został przez organy ścigania, tj. o występek określony w art. 11 § 1 k.k. w związku z art. 211 k.k., został prawomocnie uniewiniony przez Sąd Rejonowy w Brzezinach.W toku postępowania przygotowawczego Zygmunt O. był tymczasowo aresztowany w czasie od dnia 30 lipca do dnia 15 sierpnia 1975 r.Sąd Wojewódzki w Łodzi rozpoznał wniosek Zygmunta O. o zasądzenie odszkodowania za oczywiście niesłuszne tymczasowe aresztowanie w wyżej wymienionej sprawie i postanowieniem z dnia 2 czerwca 1977 r. zasądził na jego rzecz kwotę 15.000 zł, uznając, że tymczasowe aresztowanie było oczywiście niesłuszne i że wysokość odszkodowania powinna wynosić 15.000 zł (6.000 zł z tytułu utraty awansu i 9.000 zł tytułem zadośćuczynienia).Na powyższe postanowienie zażalenie złożył prokurator i zarzucając błąd w ustaleniach faktycznych, wyrażający się w przyjęciu, że prokurator stosujący tymczasowe aresztowanie miał możność i obowiązek dostrzeżenia wadliwych założeń, na jakich oparta została ekspertyza porównawcza pisma, i nie korzystając z tej możliwości zastosował tymczasowe aresztowanie oczywiście niesłusznie, podczas gdy w rzeczywistości zarówno założenia, sposób przeprowadzenia, jak i wyniki pierwszej ekspertyzy porównawczej pisma nie mogły nasuwać żadnych wątpliwości co do tego, że wnioskodawca jest sprawcą zarzucanego mu czynu, a zatem zastosowanie wobec niego tymczasowego aresztowania było zasadne, w konkluzji wniósł o uchylenie zaskarżonego postanowienia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Wojewódzkiemu w Łodzi w innym składzie.Na posiedzeniu przed Sądem Najwyższym prokurator zmodyfikował zażalenie, wnosząc o zmianę zaskarżonego postanowienia przez nieuwzględnienie wniosku o odszkodowanie.Podstawowym zagadnieniem w sprawie jest to, czy w chwili wydania postanowienia o tymczasowym aresztowaniu Zygmunta O. prokurator dysponował dowodami, które uprawdopodobniały w odpowiednim stopniu fakt popełnienia występku określonego w art. 11 § 1 k.k. w związku z art. 211 k.k. przez Zygmunta O.Pozornie tak by mogło się wydawać, gdyż w dniu 3 lipca 1975 r. w aktach sprawy znajdowała się opinia Antoniego C. - eksperta Wydziału Kryminalistyki KW MO w Ł., z której wynikało, że pisma z żądaniem okupu sporządzone zostały przez Zygmunta O.Bezsporne jednak jest, że oprócz tego dowodu prokurator nie dysponował w omawianym zakresie żadnym innym dowodem przeciwko Zygmuntowi O. - człowiekowi liczącemu lat 27, cieszącemu się nienaganną opinią i przeczącemu kategorycznie, aby był autorem pism domagających się okupu.Bezsporne także jest i to, iż w aktach brak jakiejkolwiek próby sprawdzenia dowodu z opinii biegłego Antoniego C. przed wydaniem postanowienia o tymczasowym aresztowaniu. Przesłuchanie go w charakterze świadka - nie wiadomo dlaczego - nastąpiło w dniu 13 września 1975 r., przy czym w jego toku ograniczono się do nader ogólnikowego przesłuchania.Bezsporne jest także i to, że po złożeniu opinii przez biegłego Adama S. - kierownika Zakładu Kryminalistyki Uniwersytetu w P. (wspólnie z biegłym Antonim C.) wyłączono, aby autorem listów domagających się okupu mógł być Zygmunt O. Zdyskwalifikowanie opinii Antoniego C. wiązało się z tym, że - jak to trafnie stwierdził Sąd Rejonowy w uzasadnieniu wyroku - o wadliwości opinii Zakładu Kryminalistyki KWMO w Ł. zadecydował przede wszystkim fakt, iż przyjęto błędnie całość pisma na kartach pocztowych za własnoręczne Zygmunta O. i w badaniach oparto się przede wszystkim na piśmie zawartym na kartach jako piśmie obszernym i obrazującym szerokie możliwości graficzne wykonawcy. Do poczynienia takich ustaleń doszło między innymi na skutek tego, że najpierw dostarczono do badań pismo zawarte w anonimach i wiele wzorów pism różnych osób, następnie dostarczono kartki pocztowe jako wzory pisma Zygmunta O., a dopiero później nieliczne i niewystarczające wzory rzeczywistego pisma tej osoby.Sugerując się ogólnym podobieństwem pisma na pocztówkach i materiale dowodowym, podpisem na tych pocztówkach odpowiadającym imieniu oskarżonego, faktem, że dotyczą one różnych okoliczności i sporządzone były w różnym czasie, założono błędnie, że jest ono pismem autentycznym oskarżonego.Porównując cechy tego pisma z pismem na anonimach stwierdzono ich zgodność (co wynika także z ekspertyzy przeprowadzonej przez Zakład Kryminalistyki Uniwersytetu w P.), konkludując, że jest to pismo nakreślone przez oskarżonego.Zauważyć także należy, że przy wydawaniu drugiej opinii dysponowano znacznie bardziej obszernymi i bardziej wartościowymi - z punktu widzenia identyfikacji (między innymi badano pismo pracy egzaminacyjnej oskarżonego) - wzorami pisma Zygmunta O., na podstawie których można było w sposób kategoryczny wyeliminować go jako wykonawcę zarówno zapisów na pocztówkach, jak i na listach anonimowych.Z powyższego wynika więc, że przy ocenie dowodów zebranych do chwili wydania postanowienia o tymczasowym aresztowaniu istniał jedyny dowód, przemawiający za prawdopodobieństwem, iż sprawcą występku określonego w art. 211 k.k. jest Zygmunt O., że dowód ten - jak każdy inny - wymagał oceny, której nie został poddany, co w konsekwencji prowadzi do wniosku, iż tymczasowe aresztowanie Zygmunta O. było oczywiście bezzasadne z punktu widzenia faktycznego, tj. uprawdopodobnienia popełnienia przez niego zarzucanego mu występku.Ponadto - co wynika z opinii biegłego Adama S. - dodać należy, że nawet wizualna analiza załączonych do opinii Antoniego C. zestawień rodziła wątpliwości co do cech wspólnych w budowie znaków (por. np. "elementy powtarzalne", "cechy wspólne w wiązaniach").Dodać także trzeba, że zgodnie z dotychczasowym stanem wiedzy dowód z ekspertyzy pismoznawczej może być uznany za wiarygodny wtedy, gdy ekspert dysponuje dostatecznie obszernym materiałem porównawczym i nie czyni błędnych założeń, jak to zdarzyło się w sprawie niniejszej.Ponadto organ prowadzący postępowanie przygotowawcze - podobnie jak sąd orzekający - ma obowiązek poddania każdego dowodu rzeczowej ocenie, a gdy chodzi o opinię biegłego - w ocenie tej uwzględniać, czy biegły dysponował materiałem niezbędnym do jej wydania w sposób zgodny z wymaganiami współczesnej wiedzy.Mając na względzie wyżej przytoczone argumenty, Sąd Najwyższy zażalenie prokuratora uznał za niezasadne, a postanowienie Sądu Wojewódzkiego w Łodzi za zgodne z prawidłową wykładnią art. 487 § 1 i 4 k.p.k. (...).
Powiązane orzeczenia
- II KZ 67/81 1981-04-24Czy tymczasowe aresztowanie, zastosowane w oparciu o dowody, które następnie zostały zdyskwalifikowane w prawomocnym wyroku uniewinniającym, może być uznane za oczywiście niesłuszne w rozumieniu przepisów o odszkodowaniu…
- IV KZ 185/83 1984-01-20Czy tymczasowe aresztowanie było oczywiście niesłuszne, jeśli jedynym dowodem obciążającym podejrzanego było ogólnikowe pomówienie przez współpodejrzanego, które nie zostało potwierdzone innymi dowodami?
- IV KZ 91/75 1975-07-06Czy tymczasowe aresztowanie jest oczywiście niesłuszne, jeśli oskarżony nie przyznał się do winy, a dowody obciążające pochodzą od współoskarżonego, który przyznał się do winy?
- II KZ 31/83 1983-04-15Czy tymczasowe aresztowanie było oczywiście niesłuszne, jeśli późniejszy prawomocny wyrok uniewinniający stwierdził brak dowodów winy?
- II KZ 223/76 1977-07-01Czy tymczasowe aresztowanie może być uznane za „oczywiście niesłuszne” w rozumieniu art. 487 § 4 k.p.k. w sytuacji, gdy pierwotne dowody uzasadniały jego zastosowanie, a późniejsze wątpliwości co do winy doprowadziły do…
Powołane przepisy
art. 11 § 1 KKart. 211 KKart. 487 § 1§ 1
Źródło: Sąd Najwyższy, repozytorium https://repozytorium2.sn.pl, pozyskano 29.10.2026. Treść przetworzona przez legal-ai.pl (konwersja tekstu, podział na fragmenty, analiza AI, powiązania z innymi danymi); Sąd Najwyższy nie zatwierdza tych materiałów ani nie ponosi za nie odpowiedzialności.