II PR 176/68

WyrokIzba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych1968-05-15

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy bieg terminu przedawnienia roszczenia o odszkodowanie z tytułu choroby zawodowej należy liczyć od daty zdarzeń, które spowodowały chorobę, czy od daty ujawnienia się skutków tej choroby w postaci utraty zdolności do pracy?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że w przypadku chorób zawodowych, bieg terminu przedawnienia roszczenia o odszkodowanie należy liczyć od daty, w której skutki choroby ujawniły się w postaci zdarzeń uzasadniających żądanie naprawienia szkody, a nie od daty zdarzeń, które chorobę spowodowały. Kluczowe jest ustalenie momentu utraty w całości lub w części zdolności do pracy zarobkowej, gdyż z tą chwilą powstaje roszczenie pracownika o naprawienie szkody i od tego momentu rozpoczyna się bieg terminu przedawnienia.
Stan faktyczny
Powód dochodził odszkodowania od kilku kopalń i przedsiębiorstw robót górniczych z tytułu nabawienia się pylicy w czasie pracy. Sąd Wojewódzki oddalił powództwo, uznając roszczenie za przedawnione, ponieważ od zdarzeń, które spowodowały chorobę (lata 1947-1954), do wniesienia pozwu (1966 r.) upłynął okres dłuższy niż 10 lat. Powód w rewizji zarzucił błąd w określeniu początku biegu terminu przedawnienia, twierdząc, że nie wiedział o chorobie i pracował do 1963 r., a dopiero od 1962 r. został wyłączony z normalnej pracy pod ziemią.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Wojewódzkiemu w Katowicach.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: Sędzia SN Z. Stypułkowska.Sędziowie: K. Piasecki, A. Krzętowski.Protokolant: J. Dakowicz.SentencjaSąd Najwyższy - Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych po rozpoznaniu w dniu 15 maja 1968 r. sprawy z powództwa Mateusza M. przeciwko Kopalni Węgla Kamiennego "J." w B., Kopalni Węgla Kamiennego "L." w W., Przedsiębiorstwu Robót Górniczych w B., Przedsiębiorstwu Robót Górniczych w G. o odszkodowanie, na skutek rewizji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Katowicach z dnia 11 grudnia 1967 r., uchyla zaskarżony wyrok i sprawę przekazuje do ponownego rozpoznania Sądowi Wojewódzkiemu w Katowicach, pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie wniosków powoda i pozwanej Kopalni "J." o przyznanie kosztów postępowania rewizyjnego.Uzasadnienie faktyczneW powództwie wytoczonym w dniu 19 marca 1966 r. powód domagał się zasądzenia solidarnie od Kopalni Węgla Kamiennego "J." i Kopalni Węgla Kamiennego "W." w W., obecnie "L.", renty uzupełniającej za okres od dnia 2 maja 1962 r.; dla uzasadnienia tego żądania powód przytoczył fakt nabawienia się pylicy w czasie pracy w pozwanych Kopalniach.W odpowiedzi na pozew Kopalnia "W." podniosła zarzut przedawnienia, a pozwana Kopalnia "J." zarzuciła, że powód był zatrudniony w kilku zakładach górniczych, skoro po zwolnieniu się powoda z Kopalni "J." w 1945 r. i podjęciu pracy dopiero w 1952 r. (do 1954 r.), powód został przyjęty do pracy w Kopalni "W.", to z tego wynika, że nie było objawów pylicy.Pismem z dnia 28 lutego 1967 r. pełnomocnik powoda przesłał po dwa odpisy pozwów dla doręczenia: 1) Przedsiębiorstwu Robót Górniczych w G. i 2) Przedsiębiorstwu Robót Górniczych w B. (art. 464 k.p.c.) "ze względu na treść opinii biegłego prof. dra W.Z.". Postanowieniem wydanym na rozprawie w dniu 6 marca 1967 r. Sąd Wojewódzki postanowił odpisy pozwu doręczyć wskazanym przez powoda Przedsiębiorstwom.W odpowiedzi na pozew Przedsiębiorstwo Robót Górniczych G. przyznało, że powód pracował w nim w latach 1947-1954 r., oraz podniosło zarzut przedawnienia. Przedsiębiorstwo Robót Górniczych w B. przyznało, że powód pracował w nim od dnia 12 VI 1950 r. do dnia 31 III 1952 r., podnosząc również zarzut przedawnienia.Uzasadnienie prawneZaskarżonym wyrokiem Sąd Wojewódzki oddalił powództwo w stosunku do wszystkich pozwanych, stwierdzając, co następuje:Według opinii prof. dra Witolda Z. oraz na podstawie danych poradni w Z. ustalono, że w 1952 r. nie stwierdzono u powoda pylicy, ale następne badania lekarskie przeprowadzone już w 1959 r. wykazały pylicę drobnogrudkową rozproszoną, a dalsze nastąpne badania lekarskie wykazały stopniowy postęp procesu pyliczego. Zdaniem prof. Z. według wszelkiego prawdopodobieństwa choroba pylicy powstała u powoda skutkiem zatrudnienia w Przedsiębiorstwach Robót Górniczych w latach 1947-1954 r., a ujawniła się po 1952 r. a przed 1959 r.Opierając się na powyższej opinii należało przyjąć, że roszczenie powoda o odszkodowanie z powodu nabawienia się choroby pylicy uległo przedawnieniu. Skoro bowiem powód, jak to wynika z opinii biegłego prof. dra Z., nabawił się tej choroby pylicy w latach 1947-1954 r., a pozew o odszkodowanie wpłynął do Sądu w dniu 19.3.1966 r., to od zdarzeń, które spowodowały chorobę powoda, upłynął okres dłuższy niż 10 lat. Zatem w myśl art. 283 § 4 k.z. roszczenie powoda uległo przedawnieniu i dlatego powództwo należało w całości oddalić.W rewizji od tego wyroku powód wnosi o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Wojewódzkiemu, zarzucając błądne określenie początku biegu terminu przedawnienia.Rewizja powoda jest uzasadniona.Sąd Wojewódzki zgodnie z opinią biegłego lekarza przyjął, że "według wszelkiego prawdopodobieństwa choroba pylicy powstała u powoda skutkiem zatrudnienia w Przedsiębiorstwach Robót Górniczych w latach 1947-1954, a ujawniła się po 1952 r. a przed 1959 r.". Skoro zatem - jak stwierdza Sąd Wojewódzki - powód nabawił się pylicy w latach 1947-1954, a pozew o odszkodowanie został wniesiony w dniu 19 marca 1966 r., to od zdarzeń, które spowodowały chorobę powoda, upłynął okres dłuższy niż 10 lat. Jednocześnie jako podstawę praw rozstrzygnięcia powołał art. 283 § 4 k.z. Jak więc z tego wynika, Sąd Wojewódzki za podstawę określenia początku biegu terminów przedawnienia wziął zdarzenia, które spowodowały chorobę powoda. Jednakże Sąd Wojewódzki nie miał na wzglądzie tej okoliczności, że zdarzenia, na które się powołał, nie spowodowały jeszcze szkody po stronie powoda. Powód bowiem, jak to wynika z jego pisma procesowego z dnia 25 X 1967 r. , pracował w Kopalni do 2 lutego 1963 r. w charakterze przodowego, według zaś jego twierdzeń przytoczonych w rewizji - zakończył faktycznie pracę pod ziemią w kopalni w dniu 1 stycznia 1963 r.; powód nie wiedział nic przedtem o tym, że choruje na pylicę. Przy przeniesieniu go do Kopalni "J." i "L." prześwietlenie płuc nie wykazało podejrzenia co do pylicy. Dopiero od 1962 r. powód został wyłączony z normalnej pracy w Kopalni i zatrudniony pod ziemią w charakterze badającego zawartość metanu w atmosferze kopalni.Okoliczności przytoczone przez powoda wymagają sprawdzenia co do ich zgodności z rzeczywistością na podstawie odpowiednich dowodów. Gdyby tak było w rzeczywistości, jak to twierdzi powód, oznaczałoby to, że początek biegu terminu przedawnienia z art. 283 k.z. należałoby liczyć od daty późniejszej, co nie dawałoby podstawy do wniosku, że powództwo zostało wniesione po upływie dłuższego czasu niż lat dziesięć. Początek bowiem terminów przedawnienia należy liczyć, gdy chodzi o skutki choroby zawodowej, nie od daty zdarzeń, które chorobę spowodowały (a więc od momentu wpływu nieprzestrzegania zasad bezpieczeństwa i higieny pracy na organizm pracownika), lecz od daty, w której skutki te ujawniają się w postaci zdarzeń uzasadniających żądanie naprawienia szkody. Chodzi o przesłankę przewidzianą w art. 161 § 2 k.z., a więc o utratę w całości lub w części zdolności do pracy zarobkowej. Z tą bowiem dopiero chwilą powstaje roszczenie pracownika w stosunku do zakładu pracy o naprawienie szkody. Dlatego też przed tym momentem nie rozpoczyna się bieg terminu przedawnienia. W tym też sensie należy wykładać art. 283 § 3 k.z. w odniesieniu do chorób zawodowych. Odmienna wykładnia mogłaby doprowadzić do wyniku, który byłby nie do przyjęcia, a mianowicie do upływu terminu przedawnienia we wszystkich tych wypadkach, w których proces chorobowy, zanim nie spowoduje utraty zdolności do pracy, trwa przez kilka lat. Tym też należy tłumaczyć redakcję podstawowego w rozważanym zakresie przepisu art. 283 § 2 k.z. Należy przeto mieć na względzie, że choroby zawodowe z reguły nie są skutkiem jednego zdarzenia (jak to ma miejsce w razie doznania urazów cielesnych, wypadków śmiertelnych), lecz rozwijają się przez dłuższy czas i jeżeli nie zapobiega się im w odpowiednim czasie, powodują utratą zdolności do pracy. W tym też okresie - przez cały czas jego trwania - ma miejsce "spełnianie czynu" wyrządzającego szkodę. Czyn w tym znaczeniu staje sią czynem spełnionym w sensie jego zakończenia z reguły z momentem zaprzestania pracy przez pracownika w związku z utratą zdolności do pracy. Podobnie zagadnienie należy ujmować na podstawie art. 283 § 4 k.z., który posługuje się pojąciem "dnia popełnienia przestąpstwa". Otóż w wypadku przestępstwa trwałego bieg przedawnienia liczyć należałoby od chwili ukończenia działania przestępnego.Wywody przytoczone wyżej uzasadniają uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Wojewódzkiemu, skoro okazało się, że z przyczyn powoływanych przez Sąd Wojewódzki powództwo zostało niesłusznie oddalone. Wywody te nie zwalniają Sądu Wojewódzkiego od ustalenia faktu, od jakiej daty - w myśl powyższych wskazań - rozpoczął się bieg przedawnienia, i czy ewentualnie zachodzą podstawy do stosowania art. 283 § 4 k.z. Przy rozstrzyganiu tej ostatniej wymienionej kwestii należy mieć na względzie uchwałę składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 21 listopada 1967 r., według której "Dla stwierdzenia, że roszczenie z art. 24 ust. 2 lub art. 25 ust. 2 p.z.e. o naprawienie szkody, której pracownik doznał w zatrudnieniu, wynikało ze zbrodni lub występku i ulega przedawnieniu z upływem lat dziesięciu (art. 442 § 2 k.c.), niezbędne jest ustalenie istnienia przedmiotowych i podmiotowych znamion zbrodni lub występku oznaczonych w prawie karnym; imienne wskazanie sprawcy przestępstwa nie jest konieczne; natomiast wystarcza ustalenie, że sprawcą jest organ zakładu pracy albo którykolwiek z jego pracowników bądź osoba, za której postępowanie zakład pracy jest odpowiedzialny w myśl art. 429 lub 430 k.c.". Wymaga przy tym wyjaśnienia, jakkolwiek uchwała ta dotyczy przepisów Kodeksu cywilnego, ma ona również analogiczne zastosowanie do odpowiednich przepisów Kodeksu zobowiązań o przedawnieniu.W wypadku istnienia podstaw do uznania, że roszczenia powoda nie uległy przedawnieniu co do zasady, niezbędne będzie wzięcie pod uwagę art. 282 pkt 2 k.z. oraz wyjaśnienia i rozważenia, który czy też którzy z pozwanych mogą ponosić odpowiedzialność względem powoda.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 464 KPCart. 283 § 4art. 283art. 161 § 2art. 283 § 3art. 283 § 2art. 24 ust. 2art. 25 ust. 2art. 442 § 2 KCart. 429art. 282 pkt 2§ 4

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 25.07.2026.