II PR 246/73
WyrokIzba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych1973-09-20
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy pracownikowi przysługuje wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych, jeśli zakład pracy tolerował fikcyjne zatrudnienie innych pracowników w celu obejścia przepisów dotyczących czasu pracy i wynagrodzenia?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok, wskazując na konieczność zasięgnięcia opinii biegłego w celu ustalenia rzeczywistego czasu niezbędnego do obsługi centralnego ogrzewania oraz wyjaśnienia, czy czynności te stale absorbowały powódkę. Podkreślono, że ciężar udowodnienia zatrudnienia w godzinach nadliczbowych spoczywa na pracowniku, a zakład pracy ma obowiązek tak organizować zatrudnienie, aby eliminować lub ograniczać pracę w godzinach nadliczbowych.Stan faktyczny
Powódka domagała się wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych jako palacz centralnego ogrzewania. Twierdziła, że faktycznie wykonywała pracę przez 16 godzin dziennie, podczas gdy formalnie zatrudnione były inne osoby, które nie wykonywały tych obowiązków, a jedynie pobierały wynagrodzenie i przekazywały je powódce. Sąd Wojewódzki częściowo uwzględnił powództwo, ale SN uchylił wyrok z powodu konieczności dalszego wyjaśnienia stanu faktycznego.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Katowicach do ponownego rozpoznania.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: Sędzia SN M. Piekarski.Sędziowie SN: Z. Stypułkowska (spr.), T. Szymanek.Protokolant: K. Kowalska.SentencjaSąd Najwyższy - Iza Pracy i Ubezpieczeń Społecznych po rozpoznaniu w dniu 20 września 1973 r. sprawy z powództwa Anny D. przeciwko Skarbowi Państwa - Prezydium Miejskiej Rady Narodowej - Wydział Zdrowia i Opieki Społecznej - Miejska Przychodnia Obwodowa w B. o wynagrodzenie za godziny nadliczbowe, na skutek rewizji obu stron od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Katowicach z dnia 29 marca 1973 r., sygn. akt II C 692/72,uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Katowicach do ponownego rozpoznania oraz orzeczenia o kosztach dotychczasowego postępowania.Uzasadnienie faktycznePowódka domagała się zasądzenia od pozwanego Skarbu Państwa (Miejskiej Przychodni Obwodowej w B.) wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych w kwocie 167.332,50 zł. Twierdzi, że od dnia 7 grudnia 1967 r. do 31 października 1972 r. zatrudniona była w tej Przychodni jako palacz centralnego ogrzewania w wymiarze 4 godzin dziennie za wynagrodzeniem po 5,50 zł za godzinę; pracę tę wykonywała jednak przez 16 godzin dziennie, gdyż pracownice, rzekomo zatrudnione jako palacze c.o., pobierały jedynie wynagrodzenie, nie wykonując tych funkcji i przekazywały to wynagrodzenie powódce, o czym pozwany wiedział.Sąd Wojewódzki, w częściowym uwzględnieniu powództwa, zasądził na rzecz powódki 82.929,50 zł i następująco uzasadnił swoje rozstrzygnięcie.Powódka od dnia 1 grudnia 1967 r. zatrudniona była jako dozorczyni w Przychodni, na terenie której mieszkała z rodziną; Przychodnia składała sie z 20 pomieszczeń. Z dniem 15 listopada tego roku powierzono jej obowiązki palacza centralnego ogrzewania w wymiarze 4 godzin dziennie, za wynagrodzeniem po 5,50 zł za godzinę. Pozwany zaangażował ponadto w dniu 1 grudnia 1967 r. dwie sprzątaczki jako palaczy c.o. w wymiarze po 4 godziny dziennie, za wynagrodzeniem, jakie przyznano powódce.Sąd Wojewódzki ustalił jednak, że zatrudnienie tych sprzątaczek było fikcją, gdyż z zeznań sprzątaczek wynika, iż ówczesny kierownik Adam G. polecił im podpisywanie przygotowywanych dla nich podań o zatrudnienie w charakterze palaczy, mimo świadomości, że nie będą one paliły w piecach. Nikt też nie interesował się tym, w jaki sposób praca ta była wykonywana. W postanowieniu z dnia 19 stycznia 1971 r. o odmowie wszczęcia postępowania karnego, doręczonym pozwanemu w dniu 9 kwietnia 1971 r., stwierdzono, że powódka obsługuje piece centralnego ogrzewania, a wynagrodzeń nie pobierają sprzątaczki, o czym poinformowane jest kierownictwo poradni, które taki stan toleruje od lat. Po wniesieniu pozwu nie uległ on też zmianie.Przesłuchany w charakterze strony zastępca głównego księgowego T.H. usprawiedliwiał powyższe postępowanie brakiem palaczy oraz zakazem zawierania umowy o pracę z powódką w rozmiarze większym niż półtora etatu.Sąd Wojewódzki ustalił więc, że tylko powódka sprawowała funkcje palacza w Przychodni, która czynna była od godz. 7 do 20. W sezonie opałowym pomieszczenia były opalane, a ponadto przez cały rok dostarczano ciepłą wodę. Powódka wiedziała, że pozostałe dwie pracownice zatrudniane są fikcyjnie, gdyż oddawały one jej wynagrodzenie pobierane za rzekome palenie w piecach.Sąd Wojewódzki ustalił też, że w okresie grzewczym czynności związane z przygotowaniem pieców, ich rozpaleniem oraz utrzymaniem w nich stosownej temperatury wymagały 16 godzin dziennie, łącznie z doglądaniem pieców w godzinach nocnych. Przychodnia była bowiem czynna od godz. 7 do 20 i powódka musiała rozpoczynać pracę o godz. 5, obsługując piece do godziny 21. Ponieważ powódka wyraziła zgodę na trzy "angaże" na stanowisko palacza c.o., Sąd Wojewódzki uznał, że jej zatrudnienie może być uważane za wykonywane w godzinach nadliczbowych tylko w zakresie czasu pracy przekraczającego czas objęty wymienionymi umowami, a więc w rozmiarze 4 godzin w okresie grzewczym i 10 godzin w okresie letnim.Sąd Wojewódzki uznał nadto, że praca palacza nie kolidowała z obowiązkami dozorczyni. Powódka bowiem mieszka na terenie Przychodni i organizowała swoje czynności według własnego uznania.Obie strony zaskarżyły wyrok.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Sąd Wojewódzki uznał, iż wykonywane przez powódkę czynności palacza centralnego ogrzewania nie kolidowały z obowiązkami dozorcy, gdyż mieszkając na terenie miejsca pracy mogła "regulować ruch" według swego uznania, a więc organizować swoją pracę w sposób dla siebie dogodny. Jednocześnie jednak Sąd ten ustalił, iż zgodnie z doświadczeniem życiowym - czynności związane z obsługą centralnego ogrzewania wymagały w okresie opałowym około 16, a w okresie letnim około 14 godzin dziennie.Powyższy wymiar czasu pracy posłużył Sądowi Wojewódzkiemu za podstawę dla określenia ilości godzin nadliczbowych, co prowadziłoby do wniosku, iż powódka nieprzerwanie przez okres 16 bądź 14 godzin dziennie zajęta była obsługą pieców c.o. W takiej zaś sytuacji nasuwa zastrzeżenie zasadność ustalenia o niekolidowaniu tych czynności z obowiązkami dozorczymi obiektu.Uzasadniony jest więc zarzut skarżącego Skarbu Państwa co do konieczności zasięgnięcia opinii biegłego, który na podstawie wiadomości specjalnych udzieli wyjaśnień dotyczących czasu niezbędnego dla obsługi centralnego ogrzewania zainstalowanego na terenie Przychodni oraz zapewnienia ciepła i dopływu ciepłej wody w pomieszczeniach tej Przychodni.Należy też wyjaśnić, czy powyższe czynności stale absorbowały powódkę, czy też mogły być wykonywane okresowo, umożliwiając jej jednoczesne sprawowanie funkcji dozorczyni, a nawet zajmowanie się sprawami osobistymi, zwłaszcza że mieszkała ona na terenie opalanego przez nią budynku. Podstawę dla określenia ilości pracy w godzinach nadliczbowych stanowi czas niezbędny dla obsługi centralnego ogrzewania, a przekraczający ustawowy wymiar tego zatrudnienia, ponieważ powódka wynagrodzenie za normalny czas pracy otrzymała.Konieczność wyjaśnienia powyższej istotnej dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności uzasadnia uchylenie zaskarżonego wyroku zarówno w części uwzględniającej, jak i oddalającej powództwo oraz przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania (art. 368 pkt 3 i 388 § 1 k.p.c.).Przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Wojewódzki będzie miał na uwadze, że przepisy ustawy o czasie pracy ograniczają dopuszczalność zatrudnienia pracowników w godzinach nadliczbowych i przez podwyższenie wynagrodzenia za pracę w tych godzinach (art. 8-16 ustawy) spełniają istotną rolę organizacyjną w zakresie bezpiecznego zatrudniania nieprzemęczonych pracą, wydajnych pracowników. W związku z tym zakład pracy obowiązany jest tak organizować zatrudnienie, aby eliminować albo ograniczać zatrudnianie pracowników w godzinach nadliczbowych.Zakład pracy zobowiązany jest zgodnie z umową o pracę zatrudniać pracowników w sposób odpowiadający celowi społeczno-gospodarczemu tego zobowiązania i w taki sam sposób pracownicy powinni współdziałać przy wykonywaniu przez zakład pracy wymienionego zobowiązania (art. 354 §§ 1 i 2 k.c. w związku z art. XII § 3 przep. wprow. k.c.). Przeto pracownik, któremu przełożony nie zlecił pełnienia pracy w godzinach nadliczbowych i który nie może swych obowiązków pracowniczych wykonać w normalnym czasie pracy, powinien zawiadomić o tym kierownictwo zakładu pracy i w miarę możności uprzedzić je o wykonywaniu - koniecznej zdaniem pracownika - pracy w godzinach nadliczbowych. Zaniechanie tych czynności lub opóźnienia w tym zakresie niweczą organizacyjno-prewencyjną funkcję omawianych przepisów w sposób niezgodny z obowiązkami pracownika w zakresie dbałości o prawidłowe funkcjonowanie uspołecznionego zakładu pracy, gdyż utrudniają, a nawet nieraz uniemożliwiają należyte zorganizowanie zatrudnienia oraz bieżącą ewidencję "przepracowanych godzin nadliczbowych". Prowadzenie zaś takiej ewidencji jest konieczne dla prawidłowej wypłaty wynagrodzeń za pracę w godzinach nadliczbowych. Uchybienia w omawianym zakresie nie mogą być źródłem korzyści dla opieszałych pracowników i ich pretensje o wynagrodzenie za pracę rzekomo wykonaną w godzinach nadliczbowych w tak odległym czasie, że nie można już ustalić jej zakresu, w zależności od całokształtu okoliczności danej sprawy mogą być uznane nie tylko za sprzeczne z wyżej wskazaną powinnością współdziałania z kierownictwem zakładu pracy, lecz także za nieudowodnione w świetle art. 6 k.c. w związku z art. XII § 3 przep. wprow. k.c. Z mocy tych przepisów bowiem ciężar udowodnienia zatrudnienia w godzinach nadliczbowych spoczywa na pracowniku, żądającym wynagrodzenia za taką pracę. Od tego ciężaru pracownik nie może być zwolniony w drodze zasądzenia "odpowiedniej sumy" określonej według oceny Sądu na podstawie art. 322 k.p.c. Przepis ten - zgodnie z jego brzmieniem i celem - stosuje się bowiem w sprawie o naprawienie szkody, o dochody, zwrot bezpodstawnego wzbogacenia lub o świadczenie z umowy o dożywocie w razie niemożliwości lub znacznych trudności w ścisłym udowodnieniu wysokości żądania. Brak więc podstawy do stosowania tego przepisu w sprawach płacowych w stosunkach pracy, objętych obowiązującą w tym zakresie, dyscypliną finansową.W świetle powyższych wskazań przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Wojewódzki rozważy znaczenie dla wyniku sprawy "fikcyjnych" umów zawieranych ze sprzątaczkami o rzekome wykonywanie czynności palaczy c.o., których one nie wykonywały. W szczególności w świetle art. 58 § 3 i 83 k.c. wyjaśnienia wymaga, czy umowy te zmierzały do ukrycia innej czynności prawnej przy obejściu obowiązujących przepisów finansowych dotyczących zakazu - jak to podał Sąd Wojewódzki - "zajmowania przez powódkę najwyżej 1,5 etatu" w celu umożliwienia wypłacenia jej wyższego wynagrodzenia, czy miały na celu obejście przepisów o czasie pracy przez zatrudnianie jej poza pełnym etatem dozorczyni także w wymiarze 12 godzin jako palacza c.o.Wymienione umowy zawierano z powódką i dwiema sprzątaczkami corocznie. Skutki prawne ich ponawiania mogły kształtować się odmiennie w poszczególnych okresach.Na powódce - zgodnie z art. 6 k.c. i art. XII § 3 przep. wprow. k.c. - ciąży udowodnienie, że za zgodą strony pozwanej umowy te były zawierane dla pozoru (art. 83 § 1 zdanie pierwsze k.c.). W tym zakresie skarżąca wskazała, że od kwietnia 1971 r., tj. od momentu powiadomienia kierownictwa zakładu pracy o stwierdzonej w postępowaniu karnym fikcyjności umów ze sprzątaczkami tolerowanie przez pozwany zakład pracy tego stanu stanowiło rażące zaniedbanie podstawowych obowiązków zakładu pracy, o których wyżej była mowa. Natomiast ponownego zbadania i wyjaśnienia wymaga kwestia, czy także w okresach poprzednich osoby upoważnione do reprezentowania pozwanego zakładu pracy w stosunku do pracowników znały i tolerowały ten stan rzeczy. Świadomość niższych pracowników wykonawczo-biurowych w tym przedmiocie nie może być utożsamiona ze świadomością strony pozwanej, czego Sąd Wojewódzki nie wziął pod rozwagę.Z tych względów Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w celu ponownego rozpoznania sprawy w świetle powyżej udzielonych wskazań (art. 368 pkt 1, 3, 5 oraz art. 108 § 2, 388 § 1 i 389 k.p.c.).
Powiązane orzeczenia
- I PK 39/10 2010-09-03Czy pracownicy zatrudnieni na stanowiskach kierowniczych, którzy faktycznie wykonują obowiązki szeregowych pracowników i pracują ponad normatywny czas pracy, mają prawo do wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych…
- II PK 68/15/1 2016-04-05Czy pracownikowi przysługuje wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych, jeśli pracodawca nie prowadził rzetelnej ewidencji czasu pracy, a pracownik udowodnił fakt przepracowania godzin nadliczbowych innymi środkam…
- II PK 149/13 2013-10-30Czy w sprawie o wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych, przy braku ewidencji czasu pracy przez pracodawcę, ale przy istnieniu rejestru wejść i wyjść, istnieje domniemanie, że czas przebywania pracownika w zakła…
- II PSK 103/21 2021-10-26Czy pracownik może domagać się wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych, jeśli pracodawca nie prowadził ewidencji czasu pracy, a pracownik przedstawia własne wyliczenia?
- I PK 24/14 2014-05-21Czy pracodawca, który nie prowadzi rzetelnej ewidencji czasu pracy, jest obciążony obowiązkiem udowodnienia rzeczywistego czasu pracy pracownika, a nie pracownik obowiązkiem udowodnienia faktu świadczenia pracy w godzina…
Powołane przepisy
art. 368 pkt 3art. 8art. 354art. 6 KCart. 322 KPCart. 58 § 3art. 83 § 1art. 368 pkt 1art. 108 § 2§ 1§ 3§ 2
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 24.07.2026.