II UKN 441/98
Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych1999-01-22
Skład orzekający: Roman Kuczyński
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy uraz doznany przez nauczyciela wychowania fizycznego podczas towarzysko-rekreacyjnych zajęć z osobami dorosłymi, prowadzonych na terenie szkoły bez polecenia dyrektora, ale za jego wiedzą, może być uznany za wypadek przy pracy w rozumieniu ustawy o świadczeniach z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że uraz doznany przez nauczyciela wychowania fizycznego w czasie zajęć towarzysko-rekreacyjnych z osobami dorosłymi, prowadzonych na terenie szkoły bez polecenia dyrektora, choć za jego wiedzą, nie stanowi wypadku przy pracy. Kluczowe dla tej oceny jest brak związku zdarzenia z pracą w rozumieniu ustawy, co oznacza, że zdarzenie musi nastąpić w miejscu pracy, podczas wykonywania zwykłych obowiązków lub w interesie zakładu pracy, nawet bez polecenia. W analizowanym przypadku zajęcia te miały charakter towarzyski i nie wpisywały się w zakres obowiązków nauczyciela ani w interes pracodawcy.Stan faktyczny
Nauczyciel wychowania fizyczny doznał urazu ścięgna Achillesa podczas gry w piłkę siatkową na sali gimnastycznej szkoły. Zajęcia te były towarzysko-rekreacyjne, skierowane do dorosłych mieszkańców wsi, którzy przyczynili się do budowy sali. Nauczyciel zorganizował te zajęcia z własnej inicjatywy, za wiedzą dyrektora, ale bez jego wyraźnego polecenia. Szkoła nie prowadziła formalnych zajęć dla dorosłych, a zajęcia te nie były ujęte w harmonogramie szkolnym.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił kasację powoda, potwierdzając tym samym stanowisko sądów niższych instancji, że zdarzenie nie stanowiło wypadku przy pracy.Pełny tekst orzeczenia
Wyrok z dnia 22 stycznia 1999 r. II UKN 441/98 Nie jest wypadkiem przy pracy doznanie urazu przez nauczyciela wy-chowania fizycznego w czasie zajęć towarzysko-rekreacyjnych z osobami do-rosłymi, prowadzonych przez niego na terenie szkoły bez polecenia dyrektora, jakkolwiek za jego wiedzą (art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 12 czerwca 1975 r. o świadczeniach z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych, jednolity tekst: Dz.U. z 1983 r. Nr 30, poz. 144 ze zm.). Przewodniczący: SSN Roman Kuczyński, Sędziowie SN: Maria Mańkowska, Stefania Szymańska (sprawozdawca). Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 22 stycznia 1999 r. sprawy z po-wództwa Henryka J. przeciwko Szkole Podstawowej w D. o sprostowanie protokołu powypadkowego, na skutek kasacji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Koszalinie z dnia 7 maja 1998 r. [...] o d d a l i ł kasację. U z a s a d n i e n i e Henryk J. wniósł o sprostowanie protokołu powypadkowego sporządzonego przez Szkołę Podstawową w D. Strona pozwana wniosła o oddalenie powództwa. Sąd Rejonowy-Sąd Pracy w Człuchowie ustalił następujący stan faktyczny: Henryk J. jest zatrudniony w pozwanej Szkole Podstawowej od 30 czerwca 1983 r. na stanowisku nauczyciela wychowania fizycznego. W dniu 23 listopada 1997 r. uczestniczył w zajęciach sportowo-rekreacyjnych, które odbywały się w sali gimnas-tycznej pozwanej Szkoły. Podczas tego spotkania w czasie gry w piłkę siatkową, około godz. 1820, przy próbie wyskoku do zbicia piłki poślizgnął się i doznał urazu prawej nogi - ścięgna Achillesa. Ze względu na rozbieżność zdań członków Komisji powołanej w Szkole Podstawowej co do zakwalifikowania powyższego zdarzenia
2 jako wypadku przy pracy, ostateczną decyzję w tej kwestii pozostawiono dyrektorowi strony pozwanej. Dyrektor Szkoły uznał, iż zdarzenie, jakiemu uległ Henryk J. 23 listopada 1997 r. nie jest wypadkiem przy pracy, jak również nie jest wypadkiem zrównanym z wypadkiem przy pracy. Według Sądu Rejonowego-Sądu Pracy, zada-niem statutowym szkoły podstawowej jest kształcenie i wychowanie dzieci i mło-dzieży. W celu wszechstronnego rozwoju dzieci pozwana Szkoła stworzyła szereg kółek zainteresowań. Jak wynika z protokołu z zebrania Komitetu Rodzicielskiego, Henryk J. nie wykazywał zainteresowania w prowadzeniu zajęć sportowych z dziećmi, z powodu spraw osobistych. To właśnie powód wystąpił z inicjatywą stwo-rzenia zajęć sportowo-rekreacyjnych dla rodziców. Zajęcia takie miały odbywać się w niedzielę na sali gimnastycznej między godz. 1700-1900. Zorganizowanie tych zajęć nie było przedmiotem obrad Komitetu Rodzicielskiego ani nie zostały one ujęte w harmonogramie kółek zainteresowań. Jak wynika bowiem z zeznań dyrektora poz-wanej Szkoły Mirosława R., prowadzenie tych zajęć nie leżało w interesie szkoły. Jednakże z uwagi na to, że to właśnie rodzice mieli duży wkład w wybudowanie sali gimnastycznej, zezwolił na korzystanie z tej sali mieszkańcom obwodu szkolnego, w tym również powodowi. W żadnym wypadku pozwana Szkoła nie zlecała powodowi ani nie upoważniała go do prowadzenia zajęć z rodzicami. Ani w szkole ani na tablicy ogłoszeń we wsi nie była podana informacja, że szkoła będzie prowadziła zajęcia dla rodziców. Henryk J. osobiście informował swoich znajomych o możliwości korzys-tania z tych zajęć oraz wskazał, że zajęcia te traktował jako rekreacyjno-sportowe i były one dla niego formą przygotowania do zajęć lekcyjnych. Powód podniósł, iż z uwagi na zatrudnienie go na stanowisku nauczyciela wychowania fizycznego jego udział w takich zajęciach rekreacyjno-sportowych leży w interesie zakładu pracy, gdyż w ten sposób doskonali się zawodowo. Powód nie wykazał by pozwana Szkoła stawiała szczególne wymagania co do jego sprawności fizycznej w związku z prowadzonymi zajęciami wychowania fizycznego. Nie przedstawił również żadnego dowodu, z którego wynikałoby, że pracodawca kwestionuje poziom prowadzonych przez niego zajęć. Powód jest „wysportowany i dobrze przygotowany”, a dyrektor pozwanej Szkoły nie stawiał żadnych warunków co do jego sprawności fizycznej i poziomu prowadzenia zajęć. W D. nie było żadnego ogłoszenia o prowadzeniu przez powoda zajęć dla rodziców w niedzielę. Dyrektor Szkoły nie wydał polecenia prowa-dzenia tych zajęć powodowi. Zajęcia dla dorosłych w niedzielę nie znalazły się w
3 harmonogramie zajęć pozalekcyjnych. Wobec tak ustalonego stanu faktycznego, Sąd Rejonowy-Sąd Pracy wyrokiem z dnia 26 lutego 1998 r. oddalił powództwo. W apelacji powód zarzucił, iż Sąd pierwszej instancji wydając wyrok dokonał błędnej wykładni ustawy z dnia 12 czerwca 1975 r. o świadczeniach z tytułu wypad-ków przy pracy i chorób zawodowych (jednolity tekst: Dz. U. z 1983 r. Nr 30, poz. 144 ze zm.), jednakże zaskarżonym wyrokiem Sąd Wojewódzki oddalił apelację. Sąd Wojewódzki stwierdził, iż Sąd Pracy prawidłowo ustalił stan faktyczny i dokonał traf-nej jego oceny. Ocena zebranego materiału dowodowego nie nasuwa zastrzeżeń, co oznacza, że nie może zostać skutecznie podważona przez wnoszącego apelację, bowiem została dokonana w ramach swobodnej oceny dowodów (art. 233 § 1 KPC). Ocena ta opiera się na zestawieniu treści zeznań z pozostałymi dowodami, po roz-ważeniu wynikłych sprzeczności, w świetle zasad logiki i doświadczenia życiowego. Z prawidłowych ustaleń Sądu Pracy wynika, że zajęcia, w trakcie których powód doznał urazu, miały charakter towarzyskich spotkań rekreacyjno-sportowych. Świadczy o tym, iż o możliwości uczestnictwa w zajęciach nie byli poinformowani mieszkańcy obwodu szkolnego, czy to poprzez wywieszenie ogólnie dostępnych ogłoszeń, czy też poprzez działający w szkole Komitet Rodzicielski, bowiem kwestia ta nie była przedmiotem jego obrad. Udostępnienie sali gimnastycznej w szkole w niedzielę dla dorosłych nastąpiło z inicjatywy i na wniosek dyrektora pozwanej Szkoły z uwagi na to, że rodzice mieli duży wkład w wybudowaniu sali gimnastycznej. Zgodzić się nale-ży z poglądem Sądu pierwszej instancji, iż powód nie udowodnił by został organiza-torem zajęć na polecenie dyrektora szkoły, by otrzymał polecenie podnoszenia kwa-lifikacji i utrzymania sprawności fizycznej na odpowiednim poziomie w związku z zas-trzeżeniami do jego pracy. Zauważyć również trzeba, że w zajęciach nie brały udziału osoby, które z racji posiadanych kwalifikacji mogłyby przygotowywać powoda do podnoszenia jego kwalifikacji. W okolicznościach sprawy dokonana przez Sąd Pracy wykładnia art. 6 ustawy wypadkowej jest prawidłowa. Za wypadek przy pracy, zgodnie z tym przepisem uważa się zdarzenie nagłe wywołane przyczyną zewnętrz-ną, które nastąpiło w związku z pracą. W stanie faktycznym sprawy występują tylko dwa pierwsze elementy tej definicji. Nie występuje natomiast trzeci element, tj. zwią-zek zdarzenia z pracą. Związek ten oznacza, że zdarzenie musi wystąpić w miejscu pracy, podczas lub w związku z wykonywaniem przez pracownika zwykłych czynno-ści wchodzących w zakres jego obowiązków albo w interesie zakładu pracy, nawet bez polecenia i bez związku tego działania z normalnymi obowiązkami, a także w
4 czasie pozostawania pracownika w dyspozycji zakładu pracy. Zdaniem Sądu Woje-wódzkiego, w czasie zdarzenia powód nie wykonywał zwykłych czynności wchodzą-cych w zakres jego obowiązków ani też jakichkolwiek czynności w interesie zakładu pracy bez polecenia. Do obowiązków powoda wynikających z umowy o pracę w poz-wanej Szkole nie należał obowiązek prowadzenia zajęć z wychowania fizycznego z osobami dorosłymi, albowiem szkoła nie prowadziła wieczorowych czy zaocznych zajęć dydaktycznych. A zatem powód, jako nauczyciel wychowania fizycznego, miał obowiązek prowadzić zajęcia z uczniami szkoły również w ramach zajęć pozalekcyj-nych. Bezsporne jest, iż do zdarzenia nie doszło w trakcie takich zajęć. Zgodzić się należy z apelującym, iż z utrwalonego orzecznictwa Sądu Najwyższego wynika sze-roko pojmowana wykładnia zwykłych czynności podjętych w celu realizacji obowiązku świadczenia pracy w sposób sumienny i staranny. Nie oznacza to jednak dowolności, a jedynie konieczność szczególnie wnikliwej analizy okoliczności sprawy. Każdy pracownik z racji zatrudnienia ma obowiązek stawić się do pracy w stanie psychofizycznym umożliwiającym świadczenie pracy. Rzeczą pracownika jest dbać o swój stan zdrowia, sprawność fizyczną w sposób przez niego uznany za odpowiedni. Ryzyko utraty przez pracownika sprawności fizycznej niezbędnej do wykonywania obowiązków wynikających z umowy o pracę, na przykład z powodu prowadzenia niehigienicznego trybu życia, obciąża pracownika a nie zakład pracy. Dlatego też uznać należało, iż decyzja powoda o takim sposobie spędzania czasu wolnego, tj. udział w zajęciach sportowo-rekreacyjnych była jego wyborem, a nie wynikała z umowy o pracę. Zakład pracy nie może ingerować w indywidualne decyzje pracow-ników co do form spędzania czasu wolnego nawet jeżeli w sposób pośredni przyczy-niają się one do lepszej kondycji pracownika przy realizowaniu obowiązków wynika-jących z umowy o pracę. Każdy aktywny sposób spędzania wolnego czasu skutkuje lepszą sprawnością psychofizyczną pracownika, co nie oznacza automatycznie, iż w takich sytuacjach można mówić o związku z pracą w rozumieniu art. 6 ustawy wy-padkowej. Zgodzić się również należy z poglądem Sądu pierwszej instancji, iż w okolicznościach sprawy nie można przyjąć, że powód działał w interesie zakładu pracy. Z prawidłowych ustaleń Sądu Pracy wynika, iż zajęcia, w trakcie których po-wód doznał urazu, miały charakter spotkania towarzyskiego, w którym uczestniczyli znajomi i członkowie rodziny powoda. Jeżeli nawet uzasadnieniem decyzji o udos-tępnieniu sali gimnastycznej dla ogółu mieszkańców miał być ich wkład w trakcie budowy, to powód nie udowodnił by tenże „spęd mieszkańców” był przez niego po-
5 informowany o takiej możliwości spędzenia czasu wolnego. Jeżeli, jak twierdzi po-wód, mieszkańcy oczekiwali takiej inicjatywy ze strony szkoły i byli zainteresowani, to uczestnictwo wąskiego grona osób w zajęciach, z którym powód utrzymuje kontakty towarzyskie, przeczy temu. Brak jest dowodów na to, by ocenić, że była to inicjatywa powoda i pozwanej Szkoły skierowana do ogółu mieszkańców, powszechnie znana, co miałoby przyczynić się do podniesienia oceny działań szkoły w lokalnym środowisku. Nie są trafne zarzuty powoda odnośnie do ustalenia okoliczności wy-padku i treści protokołu powypadkowego, albowiem nie zostały przez pozwany zak-ład naruszone przepisy rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 21 kwietnia 1992 r. w sprawie ustalania okoliczności i przyczyn wypadków przy pracy, w szczególności przepisy § 5 i 9. Sąd Wojewódzki podkreślił na koniec, iż dowody zgłoszone przez powoda w apelacji mogły być powołane w postępowaniu przed Sądem pierwszej instancji, dlatego nie uwzględnił jego wniosków, stosownie do art. 381 KPC. W kasacji wniesionej przez pełnomocnika procesowego powoda zarzuca się naruszenie prawa materialnego, tj. art. 6 ustawy wypadkowej z 1975 r. oraz naru-szenie przepisów postępowania, tj. art. 473 KPC i wnosi się o uchylenie zaskarżo-nego wyroku oraz wyroku Sądu Rejonowego-Sądu Pracy w Człuchowie i przekaza-nie sprawy do ponownego rozpoznania. Skarżący podtrzymuje zarzut, iż w czasie gdy uległ wypadkowi, wykonywał czynności w interesie zakładu pracy, chociaż bez wyraźnego polecenia przełożonego, bo „jakże inaczej można traktować zorganizo-wanie przez powoda za wiedzą dyrektora szkoły zajęć dla mieszkańców D., którzy wydatnie przyczynili się do wybudowania sali gimnastycznej, co było bezsporne i co swoimi zeznaniami potwierdził dyrektor pozwanej Szkoły”. Sąd Wojewódzki doko-nując wykładni art. 6 ustawy wypadkowej nie wziął pod uwagę, iż zgodnie z zasa-dami współżycia społecznego pozwana Szkoła powinna okazać wdzięczność miesz-kańcom D. za ich wkład w budowę sali gimnastycznej zwłaszcza, że chciałaby liczyć na ich pomoc w przyszłości i okazanie tej wdzięczności leżało w interesie Szkoły. Dlatego stwierdzenie, że działanie powoda nie było działaniem w interesie Szkoły jest nie do przyjęcia, a argument przytaczany przez Sąd, że pozwana Szkoła nie prowadzi nauczania dla osób dorosłych mija się z istotą sprawy zwłaszcza, że - jak to wynika z zeznań powoda - mieszkańcy D. oczekiwali udostępnienia im sali i zor-ganizowania zajęć rekreacyjnych, w których wziąłby udział posiadający odpowiednie umiejętności nauczyciel wychowania fizycznego, tj. powód. Sąd Wojewódzki, jak i Rejonowy nie wyjaśniły okoliczności dotyczących oczekiwań budujących salę gim-
6 nastyczną mieszkańców co do możliwości i sposobu zorganizowania zajęć sporto-wych. Zważyć też należy, że w świetle art. 473 KPC, w sprawach z zakresu prawa pracy nie stosuje się przepisów ograniczających dopuszczalność dowodu ze świad-ków i z przesłuchania stron i dlatego Sąd Wojewódzki powołując się na art. 381 KPC, bezpodstawnie odmówił przeprowadzenia dowodu z zeznań świadków, które zawnioskował powód, zwłaszcza, że potrzeba ich powołania wynikła dopiero z zas-tosowanej przez Sąd wykładni prawa materialnego i etyki, w świetle której nie należy okazywać wdzięczności, co zdaniem powoda miało istotny wpływ na wynik sprawy. Zeznania zawnioskowanych świadków mogły wyjaśnić Sądowi, że „tenże spęd mieszkańców”, jak to określił w swoim uzasadnieniu Sąd Wojewódzki, to byli miesz-kańcy D., którzy właśnie oczekiwali ze strony Szkoły odrobiny wdzięczności za swój wkład w budowę sali gimnastycznej i zorganizowania w tej sali odpowiednich zajęć rekreacyjnych dla dorosłych przez powoda, traktując je jako powinność Szkoły, która w ten sposób miała wynagrodzić rodzicom ich wkład w rozwój placówki dydaktycznej i nie były to bynajmniej zajęcia dla wąskiej grupy towarzyskiej, lecz dla ogółu chętnych mieszkańców wsi. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Słusznie zwrócono w kasacji uwagę na niewłaściwe użycie przez Sąd Woje-wódzki określenia „spęd mieszkańców”, jednakże ten mankament nie ma istotnego znaczenia. Jak wynika bowiem z obszernego uzasadnienia zaskarżonego wyroku, Sąd Wojewódzki w sposób bardzo dokładny wyjaśnił dlaczego zaakceptował ustale-nia dokonane przez Sąd Rejonowy i ocenę prawną przedmiotowego zdarzenia. Za-rzuty podniesione w kasacji nie podważają tego stanowiska. Nie jest usprawiedli-wione twierdzenie jakoby Sąd Wojewódzki dopuścił się naruszenia przepisów postę-powania, tj. art. 381 KPC przez to, że nie uwzględnił wniosku powoda o dopuszcze-nie dowodu z dalszych świadków i z przesłuchania stron. Zgodnie z art. 381 KPC sąd drugiej instancji może pominąć nowe fakty i dowody, jeżeli strona mogła je powołać w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji, chyba że potrzeba powołania się na nie wynikła później. W niniejszej sprawie Sąd Rejonowy przeprowadził obszerne postępowanie dowodowe i dokonał jego oceny zgodnie z zasadą swobodnej oceny dowodów (art. 233 § 1 KPC), co podkreślił Sąd Wojewódzki. Należy zaznaczyć, że wobec szerokiej autonomii zastrzeżonej dla sądu przy ocenie przeprowadzanych
7 dowodów ingerencja Sądu drugiej instancji w tę ocenę dopuszczalna jest wyjątkowo tylko wówczas, gdy w sposób wyraźny naruszone zostały przez sąd pierwszej instancji reguły określone w art. 233 § 1 KPC. W niniejszej sprawie w przedmiocie oceny przeprowadzonych dowodów dokonanej przez Sąd pierwszej instancji, Sąd drugiej instancji nie dopatrzył się żadnych podstaw do uznania jej za nieprawidłową, bądź wykraczającą poza ramy swobodnej oceny dowodów określonej w tym przepisie. Sąd Wojewódzki uzasadnił dlaczego nie uwzględnił wniosków dowo-dowych, zgłoszonych przez powoda w apelacji. Uzasadnienie to nie nasuwa zas-trzeżeń, bowiem okoliczności, na które - jak twierdzi skarżący - mieli zeznawać za-wnioskowani w apelacji świadkowie zostały wyjaśnione w sposób dostateczny w toku postępowania przed Sądem pierwszej instancji. Sąd Najwyższy wielokrotnie już wy-jaśniał (między innymi w wyroku z 19 marca 1997 r., II UKN 45/97, OSNAPiUS 1998 nr 1, poz. 24), że sąd nie jest obowiązany do uwzględnienia kolejnych wniosków do-wodowych strony i pomija je od momentu dostatecznego wyjaśnienia spornych oko-liczności sprawy (art. 217 § 2 KPC). Okoliczność, że udostępnienie sali gimnastycz-nej w pozwanej Szkole w niedzielę dla dorosłych nastąpiło z inicjatywy i na wniosek dyrektora szkoły z uwagi na to, że rodzice dzieci wnieśli duży wkład w wybudowanie sali, nie jest w sprawie kwestionowana. Istotne natomiast dla dokonania oceny prawnej przedmiotowego zdarzenia w aspekcie art. 6 ust. 1 ustawy wypadkowej z 1975 r. jest to, czy zdarzenie to pozostawało w związku z pracą. Jak zaś należy ro-zumieć ten związek Sąd Wojewódzki wyjaśnił w sposób należyty w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, z czym Sąd Najwyższy w pełni zgadza się. Zawarte w uzasad-nieniu kasacji argumenty odnoszące się do tej kwestii, a mianowicie, czy przedmio-towe zdarzenie pozostawało w związku z pracą powoda, mają charakter pozaprawny i nie mogą w sposób skuteczny podważyć oceny prawnej tego zdarzenia, dokonanej przez Sądy obu instancji. Uprawnione jest zatem stanowisko, że uraz jakiemu uległ wnioskodawca jako nauczyciel wychowania fizycznego w czasie prowadzenia na terenie szkoły zajęć towarzystko-rekreacyjnych z osobami dorosłymi nie jest wypad-kiem przy pracy. Zajęcia te były bowiem prowadzone wprawdzie za wiedzą dyrektora szkoły, ale bez jego polecenia. ========================================
Powiązane orzeczenia
- I UK 131/16/1 2017-03-23Czy wypadek, któremu uległ nauczyciel podczas dojazdu do ucznia w celu prowadzenia indywidualnego nauczania, można uznać za wypadek przy pracy w rozumieniu ustawy o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i…
- I PKN 260/98 1998-10-20Czy zdarzenie polegające na szarpaniu się dwóch pracowników w czasie i miejscu pracy, spowodowane niewłaściwym działaniem poszkodowanego, które nie pozostaje w ścisłym związku z wykonywaniem pracy, może być uznane za wyp…
- I UK 120/14/1 2014-11-20Czy wypadek, który zdarzył się pracownikowi na terenie zakładu pracy, po zakończeniu wykonywania obowiązków pracowniczych, podczas opuszczania budynku szkoły, stanowi wypadek przy pracy w rozumieniu ustawy o ubezpieczeni…
- II UK 371/03 2004-05-13Czy szkoła jako pracodawca ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną nauczycielowi wskutek zaniechania zapewnienia bezpiecznych warunków pracy, w tym poprzez brak należytego nadzoru nad uczniami?
- III UK 56/08 2009-01-14Czy stres wywołany wystawieniem przez nauczyciela dużej liczby ocen niedostatecznych może być uznany za zewnętrzną lub współistniejącą przyczynę wypadku przy pracy w postaci nagłego zatrzymania krążenia?
Powołane przepisy
art. 6 ust. 1art. 233 § 1 KPCart. 6art. 381 KPC.art. 473 KPCart. 381 KPCart. 233 § 1 KPC.art. 217 § 2 KPC§ 1§ 5§ 2
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 29.07.2026. · PDF źródłowy