III PZP 19/69

WyrokIzba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych1969-08-13

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy dopuszczalne jest dochodzenie przez pracownika w drodze sądowej zwrotu ściągniętej od niego regulaminowej kary pieniężnej?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że orzeczenie dyscyplinarne wydane w trybie administracyjnym, na podstawie dekretu o prawach i obowiązkach pracowników kolejowych oraz zarządzenia Ministra Komunikacji, ma charakter administracyjny i nie podlega kontroli sądu cywilnego. W związku z tym dochodzenie w drodze sądowej zwrotu części wymierzonej w tym trybie kary pieniężnej jest niedopuszczalne, a pozew obejmujący takie żądanie podlega odrzuceniu.
Stan faktyczny
Powód, pracownik PKP, domagał się zasądzenia od pozwanego wynagrodzenia za godziny nadliczbowe oraz zwrotu kary pieniężnej potrąconej z jego wynagrodzenia. Pozwany uznał część żądania za godziny nadliczbowe, ale kwestionował zasadność zwrotu kary pieniężnej, wskazując na tryb administracyjny jej wymierzenia. Sąd Powiatowy zasądził część wynagrodzenia za nadgodziny, a w pozostałej części oddalił powództwo. Sąd Wojewódzki przedstawił Sądowi Najwyższemu zagadnienie prawne dotyczące dopuszczalności sądowego dochodzenia zwrotu kar pieniężnych.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w części oddalającej powództwo o kwotę 99 zł z tytułu zwrotu wymierzonej kary pieniężnej i w tym zakresie odrzucił pozew, a w pozostałej części oddalił rewizję.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia K. Marowski. Sędziowie: K. Piasecki, K. Zieliński (sprawozdawca). SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Witolda S. przeciwko Oddziałowi Ruchowo-Handlowemu Polskich Kolei Państwowych w W. o zapłatę, na skutek rewizji powoda od wyroku Sądu Powiatowego dla m.st. Warszawy z dnia 27 lipca 1968 r.,uchylił zaskarżony wyrok w części oddalającej powództwo o kwotę 99 zł z tytułu zwrotu wymierzonej kary pieniężnej i w tym zakresie odrzucił pozew, a w pozostałej części oddalił rewizję. Uzasadnienie faktycznePowód jest zatrudniony w Oddziale Ruchowo-Handlowym PKP w W. w charakterze pracownika umownego. Powód twierdzi w pozwie, że w miesiącu maju 1967 r. przepracował 19 godzin nadliczbowych, za które nie wypłacono mu wynagrodzenia w wysokości 378,10 zł, a nadto z należnego mu za maj 1967 r. wynagrodzenia niesłusznie mu potrącono karę pieniężną w wysokości 99 zł. Na tej podstawie żądał on zasądzenia na jego rzecz od pozwanego kwoty 477,10 zł. Pozwany uznał żądanie za przepracowane przez powoda 12 godzin nadliczbowych w wysokości 99 zł, zarzucając zarazem, że kara pieniężna, której zwrotu domaga się powód, została wymierzona na podstawie regulaminu obowiązków pracowników kolejowych w trybie administracyjnym, powód jednak nie złożył odwołania w terminie.Wyrokiem z dnia 27 listopada 1968 r. Sąd Powiatowy dla m.st. Warszawy zasądził od pozwanego na rzecz powoda 99 zł, a w pozostałej części powództwo oddalił, przytaczając następujące podstawy faktyczne i prawne swego rozstrzygnięcia:Powód był zatrudniony u pozwanego jako pracownik umysłowy oraz otrzymywał wynagrodzenie zasadnicze w wysokości 1.100 zł miesięcznie. Pracę wykonywał w turnusach po 12 godzin, przy czym obowiązany był przepracować w ciągu miesiąca 200 godzin. W ten sposób należność za jedną godzinę wynosiła 5,50 zł (1.100 : 200 = 5,50).Zgodnie z zarządzeniem Ministra Komunikacji z dnia 30 czerwca 1947 r. o dodatkowym wynagrodzeniu pracowników Przedsiębiorstwa PKP, za służbę poza ustalonymi godzinami pracy wynagrodzenie dodatkowe za pierwsze 50 godzin ponad 200 godzin pracy oblicza się ze zwyżką 50%, a za następne - ze zwyżką 100%. W miesiącu maju 1967 r. powód przepracował 11 turnusów po 12 godzin, co stanowi 132 godziny, a nadto korzystał w tym miesiącu z 11 dni urlopu oraz otrzymał zwolnienie lekarskie z powodu choroby na okres 2 dni. W tych warunkach obowiązany był przepracować w okresie pozostałych 18 dni 120 godzin, albowiem dla pracowników zatrudnianych w tzw. turnusie - zgodnie z zasadami wyrażonymi w wymienionym zarządzeniu Ministra Komunikacji - miesięczny czas zatrudnienia w ilości 200 godzin przeliczony jest na dni, co wynosi 6,66 godziny na jeden dzień (200 : 66 = 6,66).Skoro więc w 18 dniach roboczych miesiąca maja 1967 r. powód powinien przepracować 120 godzin (6,66 x 18 = 119,8; w zaokrągleniu 120), a w rzeczywistości przepracował 132 godziny, to należy mu się wynagrodzenie za 12 godzin po 8,25 zł (150% zarobku godzinowego), a zatem 99 zł.Rozpoznając rewizję powoda, Sąd Wojewódzki przedstawił do rozstrzygnięcia Sądowi Najwyższemu budzące poważne wątpliwości zagadnienie prawne, streszczające się w następującym pytaniu:"Czy dopuszczalne jest dochodzenie przez pracownika w drodze sądowej zwrotu ściągniętej od niego regulaminowej kary pieniężnej?".Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy z mocy art. 391 § 1 k.p.c. przejął sprawę do rozpoznania i zważył, co następuje:Art. 391 k.p.c. upoważnia Sąd Wojewódzki do przedstawienia budzącego poważne wątpliwości zagadnienia prawnego w tych wypadkach, gdy zagadnienie to powstaje w związku z rozpoznaniem rewizji w konkretnej sprawie i nie może wybiegać poza konieczne dla rozstrzygnięcia sprawy granice.Dla rozstrzygnięcia rozpoznawanej sprawy nie zachodzi potrzeba rozważania w tak szerokim ujęciu dopuszczalności drogi sądowej w sprawach objętych pytaniem, albowiem powód jest pracownikiem kolejowym, do którego w omawianym zakresie mają zastosowanie przepisy dekretu z dnia 21.IV.1954 r. o niektórych prawach i obowiązkach pracowników kolejowych (Dz. U. Nr 16, poz. 59; zm.: Dz. U. Nr 44/1958 r., poz. 216), które przewidują tryb postępowania dyscyplinarnego dla wszystkich pracowników kolejowych w sprawach o naruszenie obowiązków służbowych.Ze złożonego przez przedstawiciela strony pozwanej na rozprawie rewizyjnej orzeczenia organu dyscyplinarnego z dnia 30.IV.1967 r. nr 6a - 1721/30/67 wynika, że powód w dniu 10.IV.1967 r. nie zgłosił się do pracy bez usprawiedliwienia i za to wykroczenie służbowe wymierzona mu została dyscyplinarna kara pieniężna potrącenia 10% uposażenia za okres 1 miesiąca, to jest 110 zł z pouczeniem o prawie i terminie wniesienia odwołania od orzeczenia o ukaraniu dyscyplinarnym do Naczelnika Oddziału Przewozów w W.Powód, co jest niesporne, nie odwoływał się od wymienionego orzeczenia, uznając zaś, że wymierzona mu kara pieniężna jest za wysoka, jako przekraczająca 1/4 część dziennego zarobku, żądał w pozwie zwrotu niesłusznie jego zdaniem ściągniętej z wynagrodzenia za pracę części kary. Żądanie to, podtrzymywane także w rewizji, zmierza w istocie do uchylenia orzeczenia organu dyscyplinarnego w drodze sądowej.Orzeczenie dyscyplinarne wydane w trybie dekretu z dnia 21.IV.1954 r. o niektórych prawach i obowiązkach pracowników kolejowych (Dz. U. Nr 16, poz. 59; zm.: Dz. U. z 1958 r. Nr 44, poz. 216) oraz wydanego na podstawie ustawowej delegacji zawartej w tym dekrecie zarządzenia Ministra Komunikacji nr 186 z dnia 18 lipca 1958 r. w sprawie zatwierdzania regulaminu obowiązków pracowników kolejowych oraz zasad i trybu postępowania dyscyplinarnego (Biuletyn Ministra Komunikacji Nr 24, poz. 194) ma charakter administracyjny i nie podlega kontroli sądu cywilnego, dochodzenie zatem w drodze sądowej zwrotu części wymierzonej w tym trybie kary pieniężnej jest niedopuszczalne, a pozew obejmujący takie żądanie podlega z mocy art. 199 § 1 ust. 1 k.p.c. odrzuceniu.Chybione są również dalsze zarzuty rewizyjne. Istotna różnica pomiędzy obliczeniem wynagrodzenia za godziny nadliczbowe, dokonanym w zaskarżonym wyroku, a obliczeniem skarżącego polega na odliczeniu jednego dnia roboczego w miesiącu maju, który ma 31 dni. Powód mianowicie wychodzi z założenia, że w każdym miesiącu - niezależnie od liczby przypadających w nim dni - należy uwzględniać w działaniu prowadzącym do obliczenia nadgodzin 30 dni i na tej podstawie dokonuje on wyliczenia dni, w których obowiązany jest pracować. Pogląd ten jest błędny. Powód bowiem obowiązany jest pracować przez wszystkie dni robocze miesiąca i wobec tego wskazany przez niego w w rewizji sposób obliczenia czasu pracy, za który nie należy mu się wynagrodzenie za nadgodziny, jako oparty na błędnych przesłankach, nie może być zaakceptowany.Nie jest też przekonywający podniesiony w rewizji argument, że przy sposobie obliczania nadgodzin, zastosowanym przez pozwanego i w zaskarżonym wyroku, pracownik byłby pokrzywdzony w miesiącu lutym mającym tylko 28 dni, gdyż według sposobu uwzględnionego przez Sąd Powiatowy pracownik w analogicznej sytuacji otrzymałby za godziny nadliczbowe w lutym liczącym 28 dni wyższe wynagrodzenie, przy uwzględnieniu bowiem 11 dni urlopowych i 2 dni chorobowych byłby on zobowiązany do przepracowania tylko 15 dni (28 - 13 =15), po 6,66 godzin dziennie, czyli 99,90 godzin (6,66 x 15 = 99,90).Nie można wreszcie podzielić wyrażonego w rewizji zapatrywania, że zapłata za godziny nadliczbowe jest mniejsza od wynagrodzenia za godziny zwykłe, skoro według dokonanego przez Sąd Powiatowy wyliczenia wynagrodzenie za godzinę zwykłą wynosi 5,50 zł, a za nadgodzinę 8,25 zł.Z tych względów na zasadzie art. 388 § 3 i 387 k.p.c. Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 391 § 1 KPCArt. 391 KPCart. 199 § 1 ust. 1 KPCart. 388 § 3§ 1§ 1 ust. 1§ 3

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 28.07.2026.