Rw 1396/64
PostanowienieIzba Wojskowa1964-12-28
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Sąd pierwszej instancji prawidłowo oddalił wniosek obrony o zbadanie oskarżonego przez lekarza w celu ustalenia jego zdolności do udziału w rozprawie, gdy obrońca zgłaszał niemożność nawiązania kontaktu z oskarżonym z powodu jego problemów zdrowotnych po wypadku?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że Sąd pierwszej instancji niesłusznie oddalił wniosek obrony o zbadanie oskarżonego przez lekarza. Niemożność porozumienia się obrońcy z oskarżonym przed rozprawą, spowodowana jego problemami zdrowotnymi po wypadku, uzasadniała przeprowadzenie takiego badania. Oddalenie wniosku naruszyło prawo oskarżonego do materialnej obrony i mogło mieć wpływ na wyrok.Stan faktyczny
Oskarżony Leszek B. został skazany za prowadzenie samochodu w stanie nietrzeźwości, co doprowadziło do śmierci pasażera. Podczas rozprawy obrońca wnioskował o zbadanie oskarżonego przez neurologa, twierdząc, że oskarżony nie był w stanie nawiązać z nim kontaktu z powodu problemów zdrowotnych po wypadku. Sąd pierwszej instancji oddalił ten wniosek, uznając, że oskarżony symuluje chorobę. Sąd Najwyższy uchylił wyrok, uznając naruszenie prawa do obrony.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia płk A. Porzecki.Sędziowie: płk Z. Wizelberg (sprawozdawca), płk Z. Furtak.Prokurator: ppłk S. Wojtczak.SentencjaSąd Najwyższy rozpoznał na posiedzeniu niejawnym, na skutek skargi rewizyjnej Zastępcy Prokuratora Warszawskiego Okręgu Wojskowego wniesionej od wyroku Sądu Warszawskiego Okręgu Wojskowego w Warszawie z dnia 11 listopada 1964 r., sprawę Leszka B., skazanego z art. 215 § 1 k.k. na karę 5 lat więzienia z utratą prawa prowadzenia pojazdów mechanicznych przez 5 lat za to, że "w dniu 28 września 1964 r. około godziny 17 samowolnie wyjechał z Jednostki Wojskowej służbowym samochodem marki «Lublin» i po wprawieniu się w stan nietrzeźwości prowadził samochód na trasie do N. i w czasie pokonywania ostrego zakrętu w okolicy tegoż N., straciwszy panowanie nad kierownicą, uderzył w przydrożne drzewo, w wyniku czego jadący z nim Piotr N. doznał obrażeń ciała, na skutek których zmarł, a samochód uległ częściowemu zniszczeniu".W skardze rewizyjnej złożonej na niekorzyść oskarżonego prokurator zarzucał wymierzenie oskarżonemu niewspółmiernie łagodnej kary wywodząc, że Sąd I instancji niesłusznie przyjął za okoliczność łagodzącą działanie oskarżonego za namową innych osób. W rzeczywistości bowiem oskarżony wyjechał bezprawnie samochodem na propozycję pracownika cywilnego Mieczysława J., spodziewając się uzyskać od niego korzyść materialną za przewiezienie mu węgla, co stanowić może tylko okoliczność obciążającą, a nie łagodzącą. Sąd I instancji niesłusznie też - zdaniem prokuratora - uznał za okoliczność łagodzącą pozytywną opinię służbową oskarżonego.Sąd Najwyższy, w związku ze skargą rewizyjną Zastępcy Prokuratora Warszawskiego Okręgu Wojskowego, postanowił uchylić wyrok Sądu Warszawskiego Okręgu Wojskowego z dnia 11 listopada 1964 r. w sprawie Leszka Leona B. i sprawę przekazać temuż Sądowi do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd:1. Jak wynika z protokołu rozprawy, obrońca oskarżonego przed odczytaniem aktu oskarżenia zgłosił wniosek o zbadanie oskarżonego przez lekarza neurologa w celu ustalenia, czy oskarżony może brać udział w rozprawie. Wniosek ten obrońca umotywował tym, że przed rozprawą nie mógł on nawiązać kontaktu z oskarżonym, gdyż oskarżony w czasie widzenia z obrońcą nie odpowiadał na jego pytania, narzekał zaś na silne bóle i zawroty głowy, związane prawdopodobnie z przebytym przez niego urazem czaszki i wstrząsem mózgu podczas wypadku samochodowego, będącego przedmiotem procesu karnego.Ten wniosek obrońcy Sąd I instancji oddalił, powołując się na to, że oskarżony został wypisany ze szpitala po doznanym wstrząsie mózgu jako zupełnie wyleczony oraz że nie ma żadnych danych ku temu, by oskarżony nadal chorował w czasie pobytu w więzieniu, gdyż w takim wypadku umieszczono by go przecież w szpitalu więziennym.Po przystąpieniu do rozpoznania sprawy i po odczytaniu aktu oskarżenia oskarżony, zapytany przez Sąd, czy zrozumiał akt oskarżenia i czy przyznaje się do zarzucanego mu czynu, oświadczył, "że nic nie wie i nie chce składać wyjaśnień, nic nie rozumie". W związku z tym odczytano wyjaśnienia oskarżonego ze śledztwa na zasadzie art. 226 § 2 k.w.p.k.W zaskarżonym zaś wyroku Sąd I instancji stwierdził, co następuje:"Już na samym wstępie rozprawy obrona oskarżonego wniosła o odroczenie rozprawy celem poddania oskarżonego badaniom lekarskim, aby zbadać jego obecny stan zdrowia, ponieważ, zdaniem obrońcy, stan zdrowia oskarżonego nie pozwala na prowadzenie rozprawy. Następstwem tego wniosku było zachowanie się oskarżonego na rozprawie, który począł symulować nie jakieś złe samopoczucie, ale wprost chorobę psychiczną, odpowiadając na proste pytania Sądu w taki sposób, jakby ich w ogóle nie rozumiał. W sprawie brak jest jakichkolwiek podstaw do przypuszczenia, że istotnie stan zdrowia oskarżonego nie pozwala mu na odpowiadanie przed Sądem. Z dołączonego do akt sprawy zaświadczenia lekarskiego wynika, że oskarżony po wypadku i po rozpoznaniu u niego wstrząsu mózgu był leczony w Wojskowym Szpitalu Klinicznym i jako całkowicie wyleczony, został ze szpitala wypisany. Po wyjściu ze szpitala oskarżony został aresztowany i przebywa normalnie w celi więziennej, a przecież gdyby stan jego zdrowia był zły, to niewątpliwie umieszczono by go w szpitalu więziennym, o czym władze więzienne nie omieszkałyby powiadomić Sądu. Jako naczelny argument niezdolności oskarżonego do odpowiadania przed Sądem, obrona przytacza fakt, że oskarżony po doznanym wstrząsie mózgu wykazał w czasie przesłuchania go w śledztwie niepamięć co do faktów bezpośrednio poprzedzających sam wypadek. Fakt niepamięci okoliczności poprzedzających wypadek nie może być dla nikogo zaskoczeniem, ponieważ jest rzeczą powszechnie znaną, że takie urazy jak wstrząs mózgu mogą pociągać za sobą amnezję, obejmującą okoliczności, które wydarzyły się tuż przed doznanym urazem".2. Sąd I instancji niesłusznie oddalił wniosek obrony o zbadanie oskarżonego przez lekarza dla ustalenia jego zdolności do brania udziału w rozprawie.Niemożność porozumienia się przed rozprawą obrońcy z oskarżonym co do jego obrony i niemożność uzyskania odeń potrzebnych wyjaśnień, ponieważ oskarżony na pytania obrońcy nie dawał żadnych rozsądnych odpowiedzi - uzasadnia poddanie oskarżonego badaniu lekarskiemu. Złożenie takiego wniosku przez obrońcę, jak również wniosku o ewentualne odroczenie rozprawy w razie stwierdzenia niezdolności oskarżonego do brania udziału w rozprawie było nie tylko prawem obrońcy, ale także jego obowiązkiem.Kodeks wojskowego postępowania karnego przewidujący w art. 53 § 3 lit. b) obowiązkowy udział obrońcy w rozprawie zapewnia oskarżonemu prawo do rzeczywistej (materialnej), a nie tylko formalnej obrony, niemożność zaś uzyskania przez obrońcę potrzebnych informacji od oskarżonego przed rozprawą może nie tylko wysoce utrudnić, ale nawet uniemożliwić zrealizowanie zagwarantowanego przez ustawę prawa oskarżonego do obrony.Nie było też podstaw do uznania za niewiarogodne oświadczenia obrońcy, że mimo dwukrotnych usiłowań nie mógł on nawiązać kontaktu z oskarżonym. Nie można było bowiem z góry zakładać, że obrońca nie zdaje sobie sprawy z odpowiedzialności w razie stwierdzenia, iż oświadczenie jego co do niemożności nawiązania kontaktu z oskarżonym było niezgodne z prawdą.3. Nie było też podstawy do ustalenia - bez poddania oskarżonego badaniom lekarskim - że oskarżony symuluje chorobę. Argumenty wymienione w postanowieniu o oddaleniu wniosku obrońcy oraz w cytowanym wyżej ustępie zaskarżonego wyroku są nieprzekonywające. Oskarżony doznał w wypadku samochodowym urazu czaszki i wstrząsu mózgu. Powszechnie wiadomo - a stwierdzają to wszystkie podręczniki medycyny ogólnej i sądowej - że wszelkie urazy mózgu, jako centralnego ośrodka nerwowego, mogą powodować rozmaite następstwa, i to po dłuższym czasie od chwili doznania tego urazu. Wnioskowanie Sądu I instancji o dobrym stanie zdrowia oskarżonego tylko na podstawie karty wypisowej ze szpitala i na podstawie tego, iż oskarżonego nie umieszczono w szpitalu więziennym - mogłoby się okazać błędne po zasięgnięciu opinii lekarza.Nie musi tu chodzić o chorobę psychiczną oskarżonego. Wystarczy przejściowe nawet zakłócenie funkcji centralnego ośrodka nerwowego, uniemożliwiające oskarżonemu w pewnym okresie, czy choćby tylko w pewnym dniu branie udziału w rozprawie.Ocenić to mógł tylko lekarz i dlatego należy stwierdzić, że oceniając zachowanie się oskarżonego jako symulację choroby, Sąd I instancji wdał się w ocenę okoliczności wymagających wiadomości specjalnych w rozumieniu art. 74 § 1 k.w.p.k. oraz naruszył ten przepis, odmawiając zasięgnięcia opinii lekarza.4. Naruszenie przez Sąd I instancji zasady zapewnienia oskarżonemu prawa do materialnej obrony oraz naruszenie art. 74 § 1 k.w.p.k. należy do tego rodzaju uchybień procesowych, które zawsze mogą mieć wpływ na wyrok i które wymagają jego uchylenia. Zasadniczym bowiem prawem oskarżonego jest zarówno korzystanie z pomocy obrońcy i możność rzeczywistego porozumienia się z nim (która w wypadku choroby oskarżonego, uniemożliwiającej takie porozumienie się, całkowicie odpada), jak i branie samemu rzeczywistego udziału w rozprawie oraz składanie wyjaśnień, wniosków i oświadczeń, które to prawo również nie może być urzeczywistnione w wypadku choroby uniemożliwiającej branie przez oskarżonego udziału w rozprawie.Wyrok wydany przez Sąd I instancji po tak wadliwie przeprowadzonej rozprawie, jak to miało miejsce w sprawie oskarżonego, musi być zatem uchylony, wypowiadanie się zaś w postępowaniu rewizyjnym co do podniesionej w rewizji współmierności wymiaru kary byłoby obecnie przedwczesne. Przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd I instancji - w myśl art. 279 § 2 k.w.p.k. - nie będzie skrępowany wysokością wymierzonej oskarżonemu kary w zaskarżonym wyroku, lecz wymierzy karę zgodnie z wynikami nowego postępowania sądowego.
Powiązane orzeczenia
- I KK 293/23 2023-10-03Czy sąd drugiej instancji może prowadzić rozprawę pomimo nieobecności oskarżonego, jeśli jego nieobecność wynika z choroby, a złożone zwolnienie lekarskie nie zostało poświadczone przez biegłego lekarza sądowego?
- III KO 72/22 2022-07-25Czy stan zdrowia oskarżonego, uniemożliwiający mu podróżowanie i osobiste uczestnictwo w rozprawie, uzasadnia przekazanie sprawy innemu sądowi równorzędnemu ze względu na dobro wymiaru sprawiedliwości?
- III KK 33/16 2016-03-16Czy naruszenie prawa do obrony następuje w sytuacji, gdy sąd odwoławczy odmawia odroczenia rozprawy z powodu choroby oskarżonego, mimo przedstawienia zaświadczenia lekarskiego, jeśli istnieją sprzeczne opinie biegłych co…
- IV KK 114/16 2016-04-26Czy sąd drugiej instancji naruszył prawo oskarżonego do obrony, przeprowadzając rozprawę odwoławczą pod nieobecność obrońcy, który usprawiedliwił swoją nieobecność zaświadczeniem lekarskim nie sporządzonym przez lekarza…
- V KK 483/18 2018-10-24Czy rozprawa główna i wydanie wyroku pod nieobecność oskarżonego, który prawidłowo usprawiedliwił swoją nieobecność zaświadczeniem lekarskim i wniósł o odroczenie, narusza prawo do obrony?
Powołane przepisy
art. 215 § 1 KKart. 226 § 2art. 53 § 3art. 74 § 1art. 279 § 2§ 1§ 2§ 3
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 25.07.2026.