SK 4/16
PostanowienieTrybunał Konstytucyjny2017-11-14
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy art. 107 § 1 ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych jest niezgodny z Konstytucją w zakresie pominięcia zasad ponoszenia odpowiedzialności dyscyplinarnej w odniesieniu do wielu zachowań objętych jednorazowo ściganiem dyscyplinarnym, w świetle zasady określoności przepisów prawa (art. 42 ust. 1 Konstytucji) oraz zasady państwa prawnego (art. 2 Konstytucji)?Ratio decidendi
Trybunał umorzył postępowanie ze względu na niedopuszczalność wydania wyroku oraz utratę mocy obowiązującej aktu normatywnego w zakwestionowanym zakresie. Skarga była niedopuszczalna, ponieważ istota zarzutu dotyczyła nie treści przepisu, ale praktyki orzeczniczej sądów dyscyplinarnych, co wykracza poza kompetencje Trybunału. Ponadto, po nadaniu skardze biegu, nastąpiła nowelizacja prawa, która wprowadziła odesłanie do kodeksu karnego, spełniając postulaty skarżącej i dezaktualizując zarzuty.Stan faktyczny
Skarżąca, sędzia, została ukarana karą nagany za popełnienie jednego przewinienia służbowego polegającego na rażącej obrazy przepisów procesowych w 12 sprawach karnych, co miało miejsce w okresie kilku lat. Sąd dyscyplinarny zakwalifikował te zachowania jako jedno przewinienie, stosując analogicznie konstrukcję ciągu przestępstw z kodeksu karnego, co pozwoliło na uniknięcie skutków przedawnienia części zarzucanych czynów. Skarżąca złożyła skargę konstytucyjną, twierdząc, że brak ustawowego uregulowania zasad kwalifikowania wielu zachowań jako jednego przewinienia narusza zasadę określoności prawa. W trakcie trwania postępowania nastąpiła nowelizacja ustawy, która wprowadziła odesłanie do przepisów kodeksu karnego w sprawach nieuregulowanych.Rozstrzygnięcie
umorzenie postępowaniaPełny tekst orzeczenia
ORZECZNICTWO TRYBUNAŁU KONSTYTUCYJNEGO ZBIÓR URZĘDOWY Seria A Warszawa, dnia 28 listopada 2017 r. Pozycja 76 POSTANOWIENIE z dnia 14 listopada 2017 r. Sygn. akt SK 4/16 Trybunał Konstytucyjny w składzie: Piotr Tuleja – przewodniczący Julia Przyłębska Piotr Pszczółkowski – sprawozdawca Małgorzata Pyziak-Szafnicka Sławomira Wronkowska-Jaśkiewicz, po rozpoznaniu, na posiedzeniu niejawnym w dniu 14 listopada 2017 r., skargi konstytucyjnej A.M.G. o zbadanie zgodności: art. 107 § 1 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. z 2015 r. poz. 133, ze zm.) w zakresie, w jakim pomija wskazanie zasad pono-szenia odpowiedzialności dyscyplinarnej w odniesieniu do wielu zachowań objętych jednorazowo ściganiem dyscyplinarnym, z art. 42 ust. 1 i art. 2 Konstytucji Rzeczypo-spolitej Polskiej, p o s t a n a w i a: na podstawie art. 59 ust. 1 pkt 2 i 4 ustawy z dnia 30 listopada 2016 r. o organiza-cji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym (Dz. U. poz. 2072) umo-rzyć postępowanie. Orzeczenie zapadło jednogłośnie. UZASADNIENIE I 1. W skardze konstytucyjnej z 13 sierpnia 2015 r. A.M.G. (dalej: skarżąca) wniosła o stwierdzenie, że art. 107 § 1 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów po-wszechnych (Dz. U. z 2015 r. poz. 133, ze zm.; dalej: prawo o ustroju sądów powszechnych albo p.u.s.p.) w zakresie, w jakim pomija wskazanie zasad ponoszenia odpowiedzialności dyscyplinarnej w odniesieniu do wielu zachowań objętych jednorazowo ściganiem dyscypli-narnym, jest niezgodny z art. 42 ust. 1 i art. 2 Konstytucji.
OTK ZU A/2017 SK 4/16 poz. 76 2 1.1. Z akt sprawy, która stała się kanwą wniesienia skargi konstytucyjnej, wynika, że wyrokiem Sądu Apelacyjnego w L. z października 2014 r., utrzymanym w mocy wyrokiem Sądu Najwyższego – Sądu Dyscyplinarnego z marca 2015 r., skarżąca – będąca sędzią Sądu Rejonowego w W., a następnie Sądu Rejonowego w C. – została ukarana karą nagany za po-pełnienie przewinienia służbowego polegającego na tym, że jako przewodnicząca składu orzekającego, w okresie od 8 lipca 2009 r. do 30 stycznia 2013 r., dopuściła się oczywistej i rażącej obrazy przepisów prawa procesowego, doprowadzając tym samym do rażącej i nieu-zasadnionej przewlekłości postępowania sądowego w 12 sprawach karnych. Opierając się na zebranym materiale dowodowym, sąd dyscyplinarny pierwszej in-stancji ustalił, że w sprawach objętych postępowaniem dyscyplinarnym powtarzały się takie zachowania skarżącej, jak odraczanie rozpraw ze wskazaniem kilkumiesięcznych terminów, zaniechania czynności zmierzających do usunięcia przyczyn odroczenia, nieegzekwowanie dyscypliny stron postępowania, zwłoka w podejmowaniu decyzji procesowych dotyczących dalszego biegu postępowań, których potrzeba powzięcia wyłoniła się podczas rozprawy (jak np. postanowień o dopuszczeniu dowodu), brak kontroli nad aktami spraw i sprawnej reakcji na wpływające informacje, niewyznaczenie terminów rozpraw niezwłocznie, wznowienia przewodów sądowych, odstępowanie od przesłuchania wszystkich stawiających się na roz-prawę świadków. Uchybienia te nie były skutkiem przeoczenia ani nieznajomości przepisów prawa. Skarżąca miała pełną świadomość znaczenia swojego postępowania, co świadczyło o umyślności przewinienia. Sąd dyscyplinarny pierwszej instancji, powołując się na orzecznictwo Sądu Najwyż-szego – Sądu Dyscyplinarnego, przyjął, że takie zachowania skarżącej, powtarzające się w 12 sprawach karnych, należy uznać za jedno przewinienie służbowe w rozumieniu art. 107 § 1 p.u.s.p. Cechowało je bowiem podobieństwo zarówno co do rodzaju (naruszenie przepisów prawa procesowego), jak i co do skutku (doprowadzenie do przewlekłości postępowań). Jako że miały miejsce między 8 lipca 2009 r. i 30 stycznia 2013 r., pozostawały w bliskim związku czasowym. Przez cały ten okres utrzymywał się stan nieuzasadnionej przewlekłości postępo-wań, naruszającej prawo stron do zakończenia ich spraw w rozsądnym terminie, a przez to godzącej w dobro wymiaru sprawiedliwości. W uzasadnieniu wyroku sąd dyscyplinarny pierwszej instancji wskazał na charakter „czynu ciągłego”, opartego na założeniu materialnej niepodzielności przewinienia służbowe-go. Z istoty tej konstrukcji wynika w szczególności, że bieg terminu przedawnienia karalności rozpoczyna się od chwili zaprzestania ostatniego zachowania składającego się na jedno prze-winienie dyscyplinarne. Ponieważ ostatnie zachowanie zarzucane skarżącej miało miejsce 30 stycznia 2013 r., to w chwili orzekania przez sąd dyscyplinarny pierwszej instancji nie upłynął jeszcze termin przedawnienia określony w art. 108 p.u.s.p. W odwołaniu zarówno skarżąca, jak i jej obrońcy podnieśli przede wszystkim zarzut naruszenia art. 128 p.u.s.p., nakazującego odpowiednie stosowanie w postępowaniu dyscypli-narnym przepisów ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks postępowania karnego (Dz. U. z 2016 r. poz. 1749, ze zm.). Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny, oddalając zarzuty zawarte w odwołaniu, odniósł się m.in. do prawidłowości kwalifikacji zachowania skarżącej. Wskazał, że choć w przepisach normujących postępowanie dyscyplinarne sędziów nie zawarto odesłania (na kształt art. 128 p.u.s.p.), które upoważniałoby do stosowania przepisów ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (Dz. U. z 2016 r. poz. 1137, ze zm.; dalej: k.k.), to jednak w orzecznictwie sądów dyscyplinarnych utrwalił się pogląd o konieczności odpowiedniego stosowania pod-stawowych instytucji prawa karnego materialnego. Skoro odpowiedzialność dyscyplinarna dotyczy czynów (zachowań), to w drodze analogii – posiłkując się regułami właściwymi dla odpowiedzialności karnej sensu stricto – należy formułować zarzuty oraz dokonywać kwali-fikacji czynów. Toteż jest możliwa konstrukcja jednego przewinienia dyscyplinarnego w od-
OTK ZU A/2017 SK 4/16 poz. 76 3 niesieniu do kilku podobnych zachowań, jeśli miały one miejsce – podobnie jak ciąg prze-stępstw opisany w art. 91 k.k. – w krótkich odstępach czasu. Sąd Najwyższy wyjaśnił ponadto, że wbrew twierdzeniom odwołujących się stron sąd dyscyplinarny pierwszej instancji nie oparł się na konstrukcji czynu ciągłego. Nie przyjął bo-wiem, że już 8 lipca 2009 r. – czyli w dniu otwierającym zakres czasowy przypisywanych zachowań – skarżąca niejako z góry podjęła zamiar dopuszczenia się do oczywistej i rażącej obrazy przepisów procesowych w kilku sprawach karnych. Użycie przez sąd dyscyplinarny pierwszej instancji pojęcia „czynu ciągłego” w kontekście oceny skutków ewentualnego przedawnienia przewinienia służbowego nie mogło mieć wpływu na przyjętą ostatecznie przez ten sąd kwalifikację, że szereg konkretnych zachowań zarzucanych skarżącej składał się na jeden delikt dyscyplinarny. Sąd dyscyplinarny pierwszej instancji odwołał się przy tym do orzecznictwa Sądu Najwyższego, z którego wynika konstrukcja jednego przewinienia służ-bowego obejmującego wiele zachowań, mających miejsce w krótkich odstępach czasu. 1.2. W skardze konstytucyjnej skarżąca zakwestionowała art. 107 § 1 p.u.s.p. w zakre-sie, w jakim w treści tego przepisu brakuje wyraźnego wskazania, czy i w jaki sposób do-puszczalne jest stosowanie pojęć i rozwiązań prawnych dotyczących konstrukcji czynu cią-głego i ciągu przestępstw, zawartych w kodeksie karnym, do postępowań dyscyplinarnych sędziów. Jej zdaniem, art. 107 § 1 p.u.s.p. powinien określać zasady egzekwowania odpowie-dzialności dyscyplinarnej w sposób kompletny, precyzyjny i jednoznaczny, a przez to umoż-liwiający rozróżnienie zachowań zabronionych składających się na przewinienie jednoczy-nowe, czyn ciągły i ciąg przewinień dyscyplinarnych ze skutkiem w zakresie określenia czasu popełnienia deliktu dyscyplinarnego, mającego wpływ na karalność przewinienia. Brak taki – kwalifikowany przez skarżącą jako tzw. pominięcie ustawodawcze – naruszać ma prawa i wolności konstytucyjne wynikające z zasady określoności przepisów prawa karnego, znaj-dującej podstawę w art. 42 ust. 1 i art. 2 Konstytucji. Skarżąca podniosła przede wszystkim zarzut naruszenia prawa do ochrony przed ukaraniem przez władzę publiczną w postępowaniu „o charakterze karnym (represyjnym)” za czyn, za popełnienie którego zasady odpowiedzial-ności nie zostały skonkretyzowane (zasada nullum crimen sine lege scripta). Nie negując możliwości posługiwania się przez ustawodawcę odesłaniami oraz zwro-tami niedookreślonymi lub ocennymi, skarżąca wskazała, że przepisy prawa o ustroju sądów powszechnych dotyczące postępowania dyscyplinarnego sędziów nie definiują pojęcia „czynu ciągłego” ani „ciągu przewinień dyscyplinarnych”. Nie zawierają też odesłania do norm uję-tych w kodeksie karnym. Powinność stosowania, w drodze analogii, rozwiązań prawa karne-go materialnego podczas formułowania zarzutów oraz kwalifikowania przewinień służbo-wych wynika wyłącznie z orzecznictwa Sądu Najwyższego – Sądu Dyscyplinarnego i litera-tury prawniczej. Tym właśnie sposobem, wobec braku jakiegokolwiek uregulowania ustawo-wego, możliwa stała się konstrukcja jednego deliktu dyscyplinarnego polegającego na kilku podobnych zachowaniach, dokonanych w krótkim odstępie czasu, i wymierzenie jednej („wspólnej”) kary za, w rzeczywistości, kilka czynów noszących znamiona przewinienia służbowego. Kwalifikacja taka otworzyła jednocześnie drogę do objęcia odpowiedzialnością dyscyplinarną zachowań, w przypadku których uwzględnić należało skutki przedawnienia opisanego w art. 108 p.u.s.p. Przyjęcie koncepcji jednego przewinienia służbowego doprowa-dziło w sprawie skarżącej do pociągnięcia jej do odpowiedzialności za delikty, których karal-ność w chwili wydawania orzeczeń dyscyplinarnych już ustała. Art. 107 § 1 p.u.s.p., opisujący znamiona deliktu dyscyplinarnego, nie precyzuje, w jaki sposób ma być on stosowany w przypadkach, gdy odpowiedzialność dyscyplinarna wiązana jest z większą liczbą zachowań, a nie jednym zachowaniem. Dlatego też przepis ten, „rozumiany jako dający możliwość dowolnego doboru norm prawnokarnych opisanych w kodeksie karnym”, nie może być uznany za zgodny z art. 42 ust. 1 Konstytucji. Pominięcie
OTK ZU A/2017 SK 4/16 poz. 76 4 ustawodawcze godzi też w zasadę określoności przepisów prawa, wywodzoną z art. 2 Konsty-tucji. Brak jasnej i precyzyjnej regulacji we wskazanym zakresie powoduje, że organ, który wymierza sankcje dyscyplinarne, może dobierać sobie, w sposób arbitralny, zasady, na jakich egzekwowana jest odpowiedzialność dyscyplinarna sędziów. 2. W piśmie z 4 maja 2016 r. Rzecznik Praw Obywatelskich poinformował Trybunał, że nie zgłasza udziału w postępowaniu. 3. W piśmie z 20 września 2016 r. Prokurator Generalny zajął stanowisko w sprawie, wnosząc o orzeczenie, że art. 107 § 1 p.u.s.p. jest zgodny z art. 42 ust. 1 zdanie pierwsze w związku z art. 2 Konstytucji. W pozostałym zakresie postępowanie powinno być umorzone ze względu na niedopuszczalność wydania wyroku. 3.1. Odnosząc się do kwestii dopuszczalności merytorycznego rozpoznania skargi konstytucyjnej, Prokurator Generalny rozważył przede wszystkim możliwość powołania przez skarżącą art. 42 ust. 1 i art. 2 Konstytucji jako wzorców kontroli art. 107 § 1 p.u.s.p. W tym zakresie wskazał, że – w świetle orzecznictwa Trybunału – wyrażona w art. 42 ust. 1 Konstytucji zasada nullum crimen sine lege jest nie tylko jedną z fundamentalnych zasad prawa karnego, ale także podstawowym, konstytucyjnie zabezpieczonym prawem człowieka. Z tego względu to postanowienie konstytucyjne może stać się wzorcem w postępowaniu zai-nicjowanym wniesieniem skargi konstytucyjnej. Nie ma ponadto przeszkód, aby w tym trybie pomocniczym kryterium oceny konstytucyjności regulacji ustawowej uczynić art. 2 Konsty-tucji. Jednocześnie jednak Prokurator Generalny zwrócił uwagę na konieczność ograniczenia zakresu kontroli do art. 42 ust. 1 zdanie pierwsze Konstytucji. Skarżąca nie wyjaśniła bo-wiem, w czym upatruje naruszenia art. 42 ust. 1 zdanie drugie Konstytucji. W odniesieniu do tej jednostki redakcyjnej postanowienia konstytucyjnego postępowanie przed Trybunałem powinno zostać umorzone z powodu niedopuszczalności orzekania. Prokurator Generalny wyraził też opinię, że sposób ujęcia zarzutu – dotyczącego bra-ku w treści art. 107 § 1 p.u.s.p. regulacji, która określałaby zasady kwalifikowania wielu za-chowań tego samego rodzaju, zaistniałych w krótkich odstępach czasu, jako jednego przewi-nienia służbowego – nie uniemożliwia merytorycznego rozpoznania skargi. Do kognicji Try-bunału należy badanie tzw. pominięć ustawodawczych, a taki właśnie charakter ma, w ocenie Prokuratora Generalnego, zarzut podniesiony przez skarżącą. Zachodzi bowiem daleko idące podobieństwo materii unormowanych w art. 107 § 1 p.u.s.p. z zagadnieniami, których pomi-nięcie w treści tego przepisu jest – zdaniem skarżącej – niekonstytucyjne. 3.2. Analizując treść przepisu poddanego kontroli, Prokurator Generalny wskazał na „otwarty” charakter definicji pojęcia „przewinienie służbowe”, zawartej w art. 107 § 1 p.u.s.p. To sąd dyscyplinarny ma obowiązek każdorazowo wykazać, że konkretne zachowanie osoby obwinionej powinno być kwalifikowane jako delikt dyscyplinarny. Prokurator Generalny wskazał także, że w orzecznictwie Sądu Najwyższego – Sądu Dyscyplinarnego zajmowane jest „jednolite stanowisko”, potwierdzające konieczność odpo-wiedniego stosowania w postępowaniu dyscyplinarnym podstawowych instytucji prawa kar-nego materialnego. Dotyczy to również przewidzianej w kodeksie karnym konstrukcji jedne-go czynu zabronionego oraz reguł ustalania relacji między jednością (wielością) czynów a jednością (wielością) przestępstw. To przez analogię do konstrukcji i zasad prawa karnego materialnego (w tym przypadku – ciągu przestępstw) przyjmuje się w orzecznictwie sądów dyscyplinarnych możliwość zakwalifikowania kilku podobnych zachowań, mających miejsce w krótkich odstępach czasu, jako jednego przewinienia służbowego, za które wymierza się jedną („wspólną”) karę dyscyplinarną. Natomiast czyny różniące się pod względem sposobu
OTK ZU A/2017 SK 4/16 poz. 76 5 zachowania się przez osobę obwinioną, popełnione w istotnych odstępach czasu lub w innym miejscu, powinny być traktowane jako odrębne delikty dyscyplinarne. Prokurator Generalny szeroko omówił orzecznictwo Sądu Najwyższego dotyczące od-powiedzialności dyscyplinarnej sędziów. Na jego podstawie wskazał na ukształtowanie się „jednolitego stanowiska” co do niedopuszczalności stosowania w sprawach dyscyplinarnych instytucji kary łącznej, istniejącej w prawie karnym materialnym. Jednocześnie z orzecznic-twa wynika możliwość wymierzenia jednej kary dyscyplinarnej w przypadku zakwalifikowa-nia kilku podobnych zachowań obwinionego, mających miejsce w krótkich odstępstwach cza-su, jako jednego przewinienia służbowego. 3.3. Jeśli chodzi o wzorce kontroli, Prokurator Generalny przypomniał, że standardy wynikające z art. 42 Konstytucji mogą być co prawda odnoszone do regulacji dotyczącej od-powiedzialności dyscyplinarnej, ale wyłącznie „odpowiednio”, a nie „wprost”. Zasada nullum crimen sine lege certa ma zatem jedynie odpowiednie zastosowanie podczas oceny stopnia określoności przepisów definiujących przewinienie służbowe. „Obniżone standardy” – jak ujął to Prokurator Generalny – są konsekwencją odrębności postępowania dyscyplinarnego od postępowania karnego sensu stricto. Odpowiedzialność dyscyplinarna sędziów pozostaje nie-zależna od ich ewentualnej odpowiedzialności karnej. Inne są wobec tego kryteria kwalifika-cji czynu jako przewinienia służbowego, inne zaś – jako przestępstwa. Ocena czynu w postę-powaniu dyscyplinarnym dokonywana jest autonomicznie w stosunku do ustaleń poczynio-nych w postępowaniu karnym. Możliwość odpowiedniego stosowania – na mocy art. 128 p.u.s.p. – przepisów kodeksu postępowania karnego w toku postępowania dyscyplinarnego nie oznacza, że postępowanie to staje się postępowaniem karnym. Odesłanie do reguł proce-dury karnej ma jedynie gwarancyjny charakter dla osoby obwinionej o popełnienie przewi-nienia służbowego. Zdaniem Prokuratora Generalnego, ocena zgodności art. 107 § 1 p.u.s.p. ze standar-dami dotyczącymi określoności przepisów karnych musi uwzględniać specyfikę odpowie-dzialności dyscyplinarnej. Mniejszy stopień precyzji przy wskazywaniu znamion przewinie-nia służbowego wynika z konieczności uwzględnienia różnorodnego charakteru sytuacji oce-nianych z punktu widzenia zasad deontologii sprawowania urzędu sędziego sądu powszech-nego. Obowiązująca regulacja zapewnia – w opinii Prokuratora Generalnego – wystarczający poziom gwarancji konstytucyjnych wynikających z zasady nullum crimen sine lege certa, stosowanych do odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów tylko „odpowiednio”. W szcze-gólności nie ma podstaw twierdzenie, że ustawodawca ma obowiązek ustanowienia wyczer-pującego katalogu przewinień służbowych i unormowania wszystkich zasad kwalifikowania zachowań jako delikty dyscyplinarne. Cechą odróżniającą delikty dyscyplinarne od prze-stępstw opisanych w kodeksie karnym jest bowiem brak możliwości ich precyzyjnej typizacji. Są one ustawowo niedookreślone z uwagi na obiektywną niemożność wyczerpującego wyli-czenia czynów stanowiących naruszenie powinności należytego wykonywania obowiązków służbowych sędziego. Ponadto, jak zaznaczył Prokurator Generalny, zarzut niekonstytucyjności art. 107 § 1 p.u.s.p. jawi się jako nieuzasadniony tym bardziej, gdy uwzględni się to, że warunkiem uzna-nia przepisu za dostatecznie określony jest już sama możliwość przewidzenia przez adresata normy, jakie zachowania mogą być uznane za przewinienie służbowe i jakie są jego konse-kwencje. Sędziowie, których wiążą specyficzne dla ich urzędu wymagania dotyczące reguł wykonywania obowiązków służbowych, mają – kierując się znajomością przepisów – możli-wość rozpoznania, w związku z jakim zachowaniem narażają się na odpowiedzialność dyscy-plinarną. W postępowaniu dyscyplinarnym chronią ich zaś takie gwarancje, jak zasada orze-kania o przewinieniach służbowych przez sądy apelacyjne (w pierwszej instancji) i Sąd Naj-wyższy (sąd odwoławczy), możliwość odpowiedniego stosowania przepisów procedury kar-
OTK ZU A/2017 SK 4/16 poz. 76 6 nej, zakaz stosowania analogii i wykładni rozszerzającej na niekorzyść obwinionego. Co wię-cej, przyjęcie w drodze jednolitego i powszechnego orzecznictwa sądów dyscyplinarnych konstrukcji jednego przewinienia dyscyplinarnego działa najczęściej na korzyść sprawcy, ponieważ daje ona możliwość wymierzenia tylko jednej kary za jedno przewinienie, na które składa się szereg podobnych zachowań, mających miejsce w krótkich odstępach czasu. W przypadku skarżącej, niezastosowanie tej koncepcji rodziłoby konieczność uznania każde-go z zachowań za osobne przewinienie służbowe i wymierzenia kilku odrębnych kar, jako że tylko w niektórych sprawach można byłoby rozważyć wystąpienie skutków przedawnienia. 4. W piśmie z 23 lutego 2017 r. Marszałek Sejmu, działając w imieniu Sejmu, zajął stanowisko, że art. 107 § 1 p.u.s.p. jest zgodny z art. 42 ust. 1 zdanie pierwsze w związku z art. 2 Konstytucji. W pozostałym zakresie postępowanie powinno ulec umorzeniu ze wzglę-du na niedopuszczalność wydania wyroku. 4.1. Marszałek Sejmu poprzedził analizę zarzutów merytorycznych zawartych w skar-dze konstytucyjnej uwagami dotyczącymi formalnoprawnych warunków jej rozpoznania. Wskazał przede wszystkim, że oba postanowienia konstytucyjne, przywołane jako wzorce kontroli, mianowicie art. 42 ust. 1 i art. 2 Konstytucji, mogą być uznane w niniejszym postępowaniu za dopuszczalne kryteria badania konstytucyjności art. 107 § 1 p.u.s.p., przy czym – jako że oś argumentacji przedstawionej przez skarżącą dotyczy naruszenia zasady określoności przepisów karnych – za wzorzec podstawowy przyjąć należy art. 42 ust. 1 Kon-stytucji, natomiast art. 2 Konstytucji traktowany być powinien jako wzorzec pomocniczy. Jednocześnie jednak zakres kontroli musi być ograniczony do art. 42 ust. 1 zdanie pierwsze Konstytucji. Skarżąca nie podniosła bowiem żadnych zarzutów, które odnosiłyby się do zda-nia drugiego, określającego wyjątki od zasady ustawowej podstawy prawnej karania. Marszałek Sejmu afirmatywnie odniósł się także do twierdzenia skarżącej, że brak wskazanych przez nią elementów w treści regulacji wyznaczającej zasady egzekwowania odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów stanowi pominięcie ustawodawcze objęte kontrolą Trybunału. Jego zdaniem, postulowane przez skarżącą uzupełnienie art. 107 § 1 p.u.s.p. o rozwiązania określające warunki uznania kilku zachowań jako jednego przewinienia służ-bowego może być upatrywane jako pominięcie. Postulowane rozwiązania dotyczą materii tożsamej z tą, która jest już unormowana w art. 107 § 1 p.u.s.p., mianowicie materialnych podstaw odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów. 4.2. Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 42 ust. 1 zdanie pierwsze Konstytucji, Marszałek Sejmu zwrócił uwagę na szczególny, autonomiczny wobec odpowiedzialności kar-nej sensu stricto, charakter odpowiedzialności dyscyplinarnej, której celem jest przede wszystkim weryfikacja należytego wykonywania zawodu zaufania publicznego w ramach postępowania gwarantującego odpowiedni stopień niezależności określonej grupy zawodo-wej. Odrębność tę potwierdza choćby to, że wyegzekwowanie odpowiedzialności dyscypli-narnej nie musi, co do zasady, wyłączać możliwości pociągnięcia tej samej osoby, w związku z tym samym czynem, do odpowiedzialności karnej. Zdaniem Marszałka Sejmu, to właśnie z powodu specyfiki odpowiedzialności dyscy-plinarnej ustawodawca świadomie wyznaczył materialne podstawy jej egzekwowania w spo-sób „otwarty”, określając tylko generalne znamiona przewinienia służbowego. Inaczej niż w prawie karnym materialnym, w prawie dyscyplinarnym nie istnieje wyraźny katalog prze-winień, zaś konkretyzacja znamion deliktu następuje na kanwie konkretnej sprawy. Ta oko-liczność stanowi – jak to ujął Marszałek Sejmu – „dystynktywną i konstytutywną cechę po-stępowania dyscyplinarnego”. Marszałek Sejmu zwrócił jednocześnie uwagę, że w praktyce orzeczniczej sądów dys-
OTK ZU A/2017 SK 4/16 poz. 76 7 cyplinarnych utrwalił się pogląd, wedle którego – mimo odrębności odpowiedzialności za przewinienia służbowe – istnieje konieczność odpowiedniego stosowania w tego typu postę-powaniach podstawowych instytucji i zasad prawa karnego materialnego, takich jak zasada odpowiedzialności opartej na winie, reguły oceny stopnia społecznej szkodliwości zachowa-nia, okoliczności wyłączające odpowiedzialność czy zasady wymiaru kary wskazane w art. 53 k.k. Z orzecznictwa wynika również konstrukcja jednego przewinienia służbowego w odnie-sieniu do kilku podobnych zachowań, dokonanych w krótkich odstępach czasu, oraz dopusz-czalność wymierzenia jednej kary dyscyplinarnej za różne przejawy tego samego przewinie-nia. Marszałek Sejmu podkreślił przy tym, że uzasadnienie koncepcji jednego deliktu dyscy-plinarnego wynika właśnie ze specyfiki odpowiedzialności służbowej sędziów, ponieważ to dopiero suma uchybień o podobnym charakterze (np. zwłoka w sporządzaniu uzasadnień), popełnianych notorycznie i w krótkich odstępach czasu, pozwala na stwierdzenie nie tylko oczywistej, ale również rażącej obrazy przepisów prawa. Marszałek Sejmu zajął stanowisko, że przyjęty w art. 107 § 1 p.u.s.p. sposób określe-nia znamion przewinienia służbowego mieści się w granicach swobody legislacyjnej ustawo-dawcy. Przypomniał pogląd wyrażony w orzecznictwie Trybunału, wedle którego nie można przenosić na grunt postępowania dyscyplinarnego wszystkich unormowań o charakterze gwa-rancyjnym, stworzonych na potrzeby postępowania karnego sensu stricto. Jest tak również w odniesieniu do sposobu określenia przedmiotowych znamion przewinienia. Konstytucyjna zasada nullum crimen sine lege certa znajdować może jedynie odpowiednie zastosowanie podczas oceny przez Trybunał przepisów wyznaczających zakres przedmiotowy odpowie-dzialności dyscyplinarnej. Określenie znamion przewinienia służbowego w sposób ogólny nie narusza więc – w ocenie Marszałka Sejmu – standardu wynikającego z art. 42 ust. 1 zdanie pierwsze w związku z art. 2 Konstytucji. W szczególności standard ten nie nakłada na usta-wodawcę obowiązku sprecyzowania zasad kwalifikowania wielości zachowań jako jednego deliktu dyscyplinarnego. Ich dookreślenie ustawodawca mógł pozostawić organom stosowa-nia prawa. Obwinionemu zostały zapewnione odpowiednie gwarancje proceduralne w związ-ku z zawartym w art. 128 p.u.s.p. odesłaniem do przepisów kodeksu postępowania karnego, a także powierzeniem orzekania w sprawach dyscyplinarnych wyspecjalizowanym organom o charakterze sądowym. 4.3. Marszałek Sejmu wskazał ponadto na zmianę stanu normatywnego, związaną z uchwaleniem ustawy z dnia 30 listopada 2016 r. o zmianie ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 2103). W drodze tej nowelizacji treść art. 128 p.u.s.p. uzupełniona została o odesłanie do części ogólnej kodeksu karnego, któ-rego przepisy należy odtąd stosować w sprawach nieuregulowanych w przepisach prawa o ustroju sądów powszechnych – z uwzględnieniem odrębności wynikających z charakteru postępowania dyscyplinarnego. Art. 128 p.u.s.p. w nowym brzmieniu daje już podstawę do odpowiedniego stosowania rozwiązań prawa karnego materialnego odnoszących się do zasad kwalifikowania czynów. Zdaniem Marszałka Sejmu, nowelizacja niewątpliwie wzmocniła poziom ochrony praw przysługujących obwinionemu w ramach postępowania dyscyplinarnego w kierunku wymaganym z perspektywy standardów wynikających z art. 42 Konstytucji. Okoliczność uzupełnienia treści art. 128 p.u.s.p. o odwołanie do przepisów części ogólnej kodeksu karnego nie podważa jednakże, sama w sobie, trafności stanowiska o braku konieczności i zasadności odrębnego uregulowania w przepisach prawa o ustroju sądów powszechnych, dotyczących odpowiedzialności służbowej sędziów, zasad ponoszenia tej odpowiedzialności w przypadku dopuszczenia się kilku zachowań uznawanych za jedno przewinienie służbowe. Po wejściu w życie nowelizacji to nadal do organów orzekających w sprawach dyscyplinarnych należeć będzie w ostateczności ocena, które i w jakim zakresie instytucje prawa karnego materialnego
OTK ZU A/2017 SK 4/16 poz. 76 8 znajdą odpowiednie zastosowanie podczas dokonywania kwalifikacji czynu oraz ustalania wymiaru kary w toku postępowania dyscyplinarnego. II Trybunał Konstytucyjny zważył, co następuje: 1. W skardze konstytucyjnej z 13 sierpnia 2015 r. A.M.G. (dalej: skarżąca) zakwestio-nowała zgodność art. 107 § 1 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów po-wszechnych (Dz. U. z 2016 r. poz. 2062, ze zm.; dalej: prawo o ustroju sądów powszechnych albo p.u.s.p.) z art. 42 ust. 1 i art. 2 Konstytucji. Zaskarżony przepis określa podstawę i zakres przedmiotowy odpowiedzialności dys-cyplinarnej sędziów sądów powszechnych. Zgodnie z jego brzmieniem, „[z]a przewinienia służbowe, w tym za oczywistą i rażącą obrazę przepisów prawa i uchybienia godności urzędu (przewinienia dyscyplinarne), sędzia odpowiada dyscyplinarnie”. Zdaniem skarżącej, art. 107 § 1 p.u.s.p. nie spełnia wymagań wynikających z konsty-tucyjnej zasady określoności czynów zabronionych (nullum crimen sine lege certa), wyrażo-nej w art. 42 ust. 1 Konstytucji, oraz zasady jasności i precyzyjności przepisów prawa, wy-wodzonej z art. 2 Konstytucji. Skarżąca nie sformułowała jednak swoich zarzutów bezpośrednio w stosunku do tego, co i w jaki sposób zostało w tym przepisie unormowane. Naruszenie przysługującego jej „prawa do ochrony przed ukaraniem przez władzę publiczną w postępowaniu o charakterze karnym (represyjnym) za czyn, za popełnienie którego zasady odpowiedzialności nie zostały (…) skonkretyzowane”, upatruje w braku w treści art. 107 § 1 p.u.s.p. regulacji określającej, czy i na jakich zasadach organy dyscyplinarne mogą stosować w postępowaniu dotyczącym przewinienia służbowego instytucje prawa karnego materialnego, mianowicie konstrukcję czynu ciągłego oraz ciągu przestępstw. Jej zdaniem, art. 107 § 1 p.u.s.p. jest niezgodny z art. 42 ust. 1 i art. 2 Konstytucji „w zakresie, w jakim pomija on wskazanie zasad ponosze-nia odpowiedzialności dyscyplinarnej w odniesieniu do wielu zachowań objętych jednorazo-wo ściganiem dyscyplinarnym”. Brak taki skarżąca kwalifikuje jako „pominięcie ustawodaw-cze”, które podlega kontroli Trybunału Konstytucyjnego. Skarżąca wskazała przede wszystkim, że wobec braku odesłania pozwalającego wprost na odpowiednie stosowanie przepisów ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks kar-ny (Dz. U. z 2016 r. poz. 1137, ze zm.), dopuszczalność kwalifikowania kilku zachowań po-dobnych, mających miejsce w niewielkich odstępach czasu, jako jednego przewinienia dys-cyplinarnego wynika wyłącznie z orzecznictwa sądów dyscyplinarnych, w tym judykatów Sądu Najwyższego – Sądu Dyscyplinarnego. W jej ocenie, to ustawodawca powinien był przesądzić w prawie o ustroju sądów powszechnych o możliwości i granicach stosowania, w drodze analogii, konstrukcji prawa karnego materialnego w postępowaniach dyscyplinar-nych sędziów. W treści art. 107 § 1 p.u.s.p. należało przynajmniej zawrzeć definicję „czynu ciągłego” lub „ciągu przewinień dyscyplinarnych”. Pominięcie takiego unormowania daje organom dyscyplinarnym możliwość „dowolnego doboru norm prawnokarnych opisanych w kodeksie karnym”, zaś w obwinionych rodzi niepewność skutków ich zachowań. Przyjęcie koncepcji jednego przewinienia dyscyplinarnego prowadzi bowiem do takich sytuacji, że od-powiedzialność służbowa egzekwowana może być w odniesieniu do zachowań, co do których wystąpiły skutki przedawnienia przewidzianego w art. 108 p.u.s.p. 2. Przed przystąpieniem do oceny trafności zarzutów podniesionych przez skarżącą, Trybunał Konstytucyjny miał obowiązek ustalić, czy pozostają spełnione wszystkie warunki merytorycznego rozpoznania skargi konstytucyjnej. Na każdym etapie postępowania Trybu-
OTK ZU A/2017 SK 4/16 poz. 76 9 nał bada bowiem, czy nie wystąpiła negatywna przesłanka procesowa skutkująca obligatoryj-nym jego umorzeniem. Nie ma żadnych przeszkód proceduralnych, by weryfikacja taka miała miejsce po zakończeniu wstępnego rozpoznania skargi oraz jej skierowaniu do merytoryczne-go rozpoznania. Może bowiem zdarzyć się tak, że negatywna przesłanka wystąpi już po nada-niu skardze biegu, lecz przed wydaniem orzeczenia przez Trybunał. Na etapie merytoryczne-go rozpoznania Trybunał może również dostrzec uchybienia formalne, która istniały już w momencie wniesienia skargi konstytucyjnej. Nadanie skardze biegu nie konwaliduje skargi i nie usuwa obarczających jej wad formalnych (zob. np. postanowienia TK z: 25 stycznia 2017 r., sygn. SK 4/15, OTK ZU A/2017, poz. 1; 14 marca 2017 r., sygn. SK 42/14, OTK ZU A/2017, poz. 15; 17 maja 2017 r., sygn. SK 7/16, OTK ZU A/2017, poz. 42, wraz z przywo-łanymi tam wcześniejszymi judykatami). 3. W niniejszej sprawie Trybunał dostrzegł uchybienia formalne dotyczące sposobu ujęcia przedmiotu kontroli, które rodzą obowiązek umorzenia postępowania na podstawie art. 59 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 30 listopada 2016 r. o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym (Dz. U. poz. 2072; dalej: otpTK) ze względu na niedo-puszczalność wydania orzeczenia. Trybunał uwzględnił także, że już po nadaniu skardze bie-gu nastąpiła zmiana stanu normatywnego, w efekcie której treść przepisów prawa o ustroju sądów powszechnych uzupełniona została o regulację postulowaną przez skarżącą, co dezak-tualizuje podniesione przez nią zarzuty. Utrata mocy obowiązującej aktu normatywnego w zakwestionowanym zakresie (w niniejszej sprawie – w zakresie braku określonych elemen-tów regulacji w treści tego aktu) zobowiązuje, co do zasady, Trybunał do umorzenia postę-powania zgodnie z art. 59 ust. 1 pkt 4 otpTK. 3.1. Analizując uzasadnienie skargi konstytucyjnej, Trybunał stwierdził, że istota pro-blemu przedstawionego przez skarżącą nie dotyczy nieprecyzyjności art. 107 § 1 p.u.s.p. Skarżąca nie kwestionuje dopuszczalności ani zasadności posłużenia się przez ustawodawcę użytymi w tym przepisie pojęciami, takimi jak „przewinienie dyscyplinarne”, „przewinienie służbowe”, „oczywista i rażąca obraza przepisów prawa” czy „uchybienie godności urzędu”. Nie w nich upatruje naruszenie standardów określoności przepisów prawa. Skarżąca podjęła natomiast próbę wykazania braku („pominięcia”) unormowania w przepisach prawa o ustroju sądów powszechnych „zasad ponoszenia [tej] odpowiedzialności” (zob. petitum skargi) czy to przez odrębne uregulowanie w tych przepisach poszczególnych konstrukcji prawnych, czy to przez odesłanie do regulacji prawa karnego materialnego. Abstrahując od tego, że czym innym jest kwestia wyznaczenia przedmiotowych ram odpowiedzialności dyscyplinarnej przez użycie pojęć „przewinienia dyscyplinarnego” i „przewinienia służbowego”, a czym innym unormowanie dyrektyw, jakimi ma się posługi-wać sąd dyscyplinarny, dokonując kwalifikacji zachowania zarzucanego osobie obwinionej, Trybunał stwierdził, że istota przedstawionego przez skarżącą problemu konstytucyjnego nie sprowadza się do żądania oceny przez Trybunał zgodności z Konstytucją określonej normy, ale dotyczy ukształtowanej praktyki sądów dyscyplinarnych, w tym przede wszystkim sposo-bu wykładni przyjętej przez Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny, wspartej ustaleniami nauki prawa. Skarżąca sama przyznaje, że to z „bogatego w tej materii orzecznictwa” oraz z poglą-dów doktryny (zob. s. 3 skargi) wynika konieczność kwalifikowania przewinień dyscyplinar-nych według zasad właściwych prawu karnemu, stosowanych w drodze analogii. Wobec bra-ku odpowiedniej regulacji ustawowej sądy dyscyplinarne oraz doktryna wywiodły – posiłku-jąc się konstrukcją przewidzianą w art. 91 k.k. (tzw. ciąg przestępstw) – możliwość uznania kilku podobnych zachowań, mających miejsce w krótkich odstępach czasu, za jedno przewi-nienie dyscyplinarne i wymierzenia jednej kary. Również Prokurator Generalny wskazuje na
OTK ZU A/2017 SK 4/16 poz. 76 10 ukształtowanie się „jednolitego stanowiska” Sądu Najwyższego – Sądu Dyscyplinarnego w sprawie konieczności odpowiedniego stosowania podstawowych instytucji prawa karnego materialnego w postępowaniach dyscyplinarnych sędziów (zob. s. 22 pisma). Dodaje, że kon-strukcja jednego przewinienia dyscyplinarnego spotkała się z „jednolitym i powszechnym przyjęciem w orzecznictwie sądów dyscyplinarnych” (zob. s. 36 pisma). Jeśli uwzględnić, że mimo bezczynności ustawodawcy sądy dyscyplinarne wypraco-wały jednolitą i powszechnie akceptowaną praktykę orzeczniczą, uzupełniając tą drogą lako-niczność ustawowej regulacji zasad egzekwowania odpowiedzialności dyscyplinarnej sę-dziów, to jawi się jako oczywiście bezzasadne twierdzenie skarżącej o „dowolności” („arbi-tralności”) sposobu recypowania przez sądy dyscyplinarne konstrukcji prawa karnego mate-rialnego na grunt odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów (zob. s. 14 skargi). Trudno też uznać w takiej sytuacji, że sędzia sądu powszechnego – który z założenia zna treść obowiązu-jącego prawa – wobec jednolitego i utrwalonego orzecznictwa sądów dyscyplinarnych nie jest w stanie ustalić konsekwencji swoich zachowań. W uzasadnieniu skargi skarżąca kilkukrotnie powraca do problemu wynikającego z tego, że przyjęcie w orzecznictwie sądów dyscyplinarnych koncepcji jednego przewinienia dyscyplinarnego powoduje, że termin przedawnienia, określony w art. 108 p.u.s.p., liczy się od ostatniego zachowania objętego postępowaniem dyscyplinarnym, co może prowadzić do ukarania za zachowania (czyny), w stosunku do których termin przedawnienia już by upłynął (zob. s. 2 i 7 skargi). Tak zresztą stało się w przypadku postępowania dyscyplinarnego, które toczyło się w jej sprawie. Skarżąca uznaje to za konsekwencję niezgodności art. 107 § 1 p.u.s.p. z zasadą określoności prawa. Zdaniem Trybunału, argument ten, po pierwsze, ma luźny związek z treścią art. 107 § 1 p.u.s.p. Po drugie, odniesienie się do niego wymagałoby dokonania przez Trybunał oceny trafności praktyki orzeczniczej przyjętej przez sądy dyscyplinarne. Tymczasem – na co Trybunał już wskazywał w orzecznictwie – nie leży w kompeten-cji Trybunału sprawowanie kontroli sposobu wykładni obowiązujących przepisów ani prawi-dłowości ich stosowania lub niestosowania przez sądy orzekające w indywidualnych spra-wach. Przeprowadzenie kontroli konstytucyjności, zainicjowanej skargą konstytucyjną, jest możliwe tylko wtedy, gdy zarzucana niekonstytucyjność dotyczy treści normatywnej przepisu prawa, a nie praktyki jego stosowania (zob. np. postanowienie z 26 listopada 2015 r., sygn. SK 8/13, OTK ZU nr 10/A/2015, poz. 182). 3.2. Niezależnie od powyższych przyczyn umorzenia postępowania, Trybunał uwzględnił również to, że już po nadaniu skardze biegu, ale jeszcze przed jej merytorycznym rozpoznaniem, nastąpiła zmiana stanu normatywnego, dzięki której zostały spełnione postula-ty skarżącej oraz zdezaktualizowały się zarzuty nieprecyzyjności regulacji zawartej w prawie o ustroju sądów powszechnych, dotyczącej zasad ponoszenia odpowiedzialności dyscyplinar-nej przez sędziów. Zmiana ta nastąpiła w związku z wejściem w życie ustawy z dnia 30 listopada 2016 r. o zmianie ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 2103; dalej: ustawa zmieniająca). Na mocy art. 1 pkt 4 ustawy zmieniającej treść art. 128 p.u.s.p. została uzupełniona o odesłanie do przepisów kodeksu karnego. W nowym brzmieniu art. 128 p.u.s.p. stanowi, że: „[w] sprawach nieuregulowanych w niniejszym rozdziale stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania karnego oraz części ogólnej Kodeksu karnego, z uwzględnieniem od-rębności wynikających z charakteru postępowania dyscyplinarnego”. W aktualnym stanie prawnym istnieje zatem wyraźna podstawa stosowania, pomocniczo, norm prawa karnego materialnego podczas orzekania o przewinieniach dyscyplinarnych sędziów.
OTK ZU A/2017 SK 4/16 poz. 76 11 Jednocześnie, na mocy art. 1 pkt 5 ustawy zmieniającej, do prawa o ustroju sądów powszechnych dodano nową jednostkę redakcyjną, mianowicie art. 133a, określający zasady wymierzenia kary łącznej oraz wydania orzeczenia łącznego. W myśl art. 133a p.u.s.p.: „§ 1. W razie jednoczesnego ukarania za kilka przewinień dyscyplinarnych sąd dyscypli-narny wymierza karę za poszczególne przewinienia dyscyplinarne, a następnie karę łączną. § 2. Przy orzekaniu kary łącznej stosuje się następujące zasady: 1) w razie orzeczenia kary upomnienia i nagany wymierza się łączną karę nagany; 2) kary upomnienia i nagany podlegają łączeniu z innymi karami, przy czym jako karę łączną wymierza się wówczas karę surowszą, o której mowa w art. 109 § 1 pkt 2a, 3, 4 lub 5; 3) przy orzeczonych za kilka przewinień karach rodzajowo różnych i karze złożenia sędziego z urzędu wymierza się tę karę jako karę łączną. § 3. W przypadku gdy obwiniony popełnił dwa lub więcej przewinienia dyscyplinarne, za-nim zapadło pierwsze, choćby nieprawomocne, orzeczenie co do któregokolwiek z nich, na wniosek ukaranego wydaje się orzeczenie łączne, o ile orzeczone kary pod-legają łączeniu według zasad przewidzianych w § 2”. Nowelizacja aktu prawnego w zakwestionowanym przez skarżącą zakresie, a w szcze-gólności uzupełnienie art. 128 p.u.s.p. o odesłanie do przepisów części ogólnej kodeksu kar-nego, dodatkowo przesądziła o konieczności umorzenia niniejszego postępowania ze względu na przesłankę opisaną w art. 59 ust. 1 pkt 4 otpTK. Z tych wszystkich względów Trybunał Konstytucyjny postanowił jak w sentencji.
Powołane przepisy
art. 42 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiejart. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej
Źródło: Orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego (trybunal.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło