Ts 123/14

PostanowienieTrybunał Konstytucyjny2016-02-24

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy odmowa nadania dalszego biegu skardze konstytucyjnej, w której skarżący zarzucali nieprecyzyjność znamion wykroczenia z art. 273 pkt 1 u.s.m., jest zgodna z Konstytucją, w szczególności z art. 42 ust. 1 w zw. z art. 2 Konstytucji?
Ratio decidendi
Trybunał Konstytucyjny uznał, że skarga konstytucyjna nie została uprawdopodobniona, ponieważ skarżący nie wykazali, iż ich konkretne zachowanie mieściło się w zakresie zastosowania zaskarżonej normy, który budziłby wątpliwości interpretacyjne. Trybunał podkreślił, że samo użycie zwrotów niedookreślonych (np. "uzasadniona obawa") nie narusza zasady nullum crimen sine lege, o ile w konkretnym stanie faktycznym zachowanie sprawcy jest jednoznacznie objęte zakresem desygnatów tego pojęcia, z perspektywy wzorca normatywnego.
Stan faktyczny
Skarżący, będący członkami zarządu spółdzielni mieszkaniowej, zostali skazani za wykroczenie z art. 273 pkt 1 u.s.m. za niewykonanie obowiązku udostępnienia dokumentów członkom spółdzielni. Zakwestionowali zgodność tego przepisu z Konstytucją, twierdząc, że znamiona czynu zabronionego są nieprecyzyjne, co narusza zasadę nullum crimen sine lege oraz prawa do poszanowania godności i czci. Trybunał Konstytucyjny w pierwszej instancji odmówił skardze dalszego biegu, co zostało zaskarżone zażaleniem.
Rozstrzygnięcie
nie uwzględnić zażalenia

Pełny tekst orzeczenia

ORZECZNICTWO TRYBUNAŁU KONSTYTUCYJNEGO ZBIÓR URZĘDOWY Seria B Warszawa, dnia 29 lutego 2016 r. Pozycja 131 POSTANOWIENIE z dnia 24 lutego 2016 r. Sygn. akt Ts 123/14 Trybunał Konstytucyjny w składzie: Stanisław Rymar – przewodniczący Andrzej Wróbel – sprawozdawca Leon Kieres, po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym zażalenia na postanowienie Trybunału Konstytu-cyjnego z dnia 16 kwietnia 2015 r. o odmowie nadania dalszego biegu skardze konstytucyjnej M.J. i J.B., p o s t a n a w i a: nie uwzględnić zażalenia. UZASADNIENIE W skardze konstytucyjnej złożonej do Trybunału Konstytucyjnego 10 maja 2014 r. (data nadania) skarżący zakwestionowali zgodność art. 273 pkt 1 ustawy z dnia 15 grudnia 2000 r. o spółdzielniach mieszkaniowych (Dz. U. z 2013 r. poz. 1222; dalej: u.s.m.) z art. 30, art. 40, art. 47 w zw. z art. 2 oraz art. 31 ust. 1 i 3 Konstytucji. Skarżący twierdzą, że zawarte w zaskarżonej normie znamiona typu czynu zabronionego są nieprecyzyjne. Zdaniem skarżą-cych nieprecyzyjność ta powoduje, że można być skazanym za zachowanie, w przypadku którego nie ma pewności, co do tego, czy w chwili, gdy się go dopuszczono, było ono zabro-nione pod groźbą kary. Tym samym – przez bezpodstawną stygmatyzację wyrokiem ustalają-cym winę i wymierzenie kary – prowadzi to do naruszenia konstytucyjnego prawa do posza-nowania przez organy władzy publicznej godności człowieka, zakazu traktowania w sposób poniżający oraz prawa do poszanowania czci i dobrego imienia. Niedostatecznie precyzyjne określenie znamion typu czynu zabronionego skutkuje ponadto – w przekonaniu skarżących – naruszeniem zasady nullum crimen sine lege poenali (art. 42 ust. 1 w zw. z art. 2 Konstytucji). Skarżący wskazują także na niezgodność zakwestionowanej regulacji z art. 64 ust. 1 (omył-kowo wskazanym w skardze jako art. 61 ust. 1) w zw. z art. 2 i art. 31 ust. 1 i 3 Konstytucji. Skargę konstytucyjną wniesiono w związku z następującym stanem faktycznym sprawy. Wyrokiem z września 2013 r. Sąd Rejonowy w K. uznał skarżących za winnych popełnienia wykroczenia opisanego w art. 273 pkt 1 u.s.m. i odstąpił od wymierzenia kary. Po rozpozna-niu apelacji wniesionej od powyższego rozstrzygnięcia Sąd Okręgowy w K. wyrokiem ze stycznia 2014 r., utrzymał – w zakresie relewantnym dla skargi konstytucyjnej – zaskarżo-ny wyrok w mocy. Skarżący, wskazując, że uznanie ich za winnych popełnienia wykroczenia OTK ZU B/2016 Ts 123/14 poz. 131 2 wynikało z niespełnienia ciążącego na nich obowiązku udostępnienia członkom Związkowej Spółdzielni Mieszkaniowej w K. (dalej: ZSM w K.) niektórych z żądanych przez nich doku-mentów, formułują jednocześnie wątpliwości co do precyzyjnego określenia zakresu tych obowiązków. Jak twierdzą, zgodnie bowiem z art. 18 § 3 zdanie pierwsze i drugie ustawy z dnia 16 września 1982 r. – Prawo spółdzielcze (Dz. U. z 2013 r. poz. 1443; dalej: prawo spółdzielcze) przysługuje im prawo do odmowy wglądu do dokumentów m.in. wtedy, gdy istnieje uzasadniona obawa o to, że członek spółdzielni wykorzysta pozyskane informacje w celach sprzecznych z interesem spółdzielni i w ten sposób wyrządzi jej znaczną szkodę. Zdaniem skarżących dokonana przez sąd, odmienna od tej przyjętej przez skarżących, ocena istnienia niebezpieczeństwa wykorzystania informacji doprowadziła do uznania skarżących za winnych popełnienia wykroczenia. W dalszej części pisma skarżący wykazują – odwołując się do orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego w zakresie art. 42 ust. 1 Konstytucji – że zakaz lub nakaz obwarowany sankcją karną powinien być sformułowany jasno i precyzyjnie. W ocenie skarżących zaskar-żony przepis nie spełnia powyższych przesłanek, ponieważ jest de facto normą blankietową odsyłającą zarówno (wprost) do art. 81 u.s.m., jak i do art. 18 § 3 prawa spółdzielczego. W przekonaniu skarżących „w chwili podejmowania decyzji co do udostępnienia bądź od-mowy udostępnienia dokumentów, Skarżący i każdy inny adresat tej normy nie wie, jakiej ewentualnej oceny przesłanek warunkujących odmowę dokona Sąd”. Skarżący wskazują po-nadto na wątpliwości, jakie budzi wykładnia wskazanego art. 81 u.s.m., szczególnie w zakresie pojęcia „umowy z osobami trzecimi”; wątpliwości te skutkowały koniecznością podjęcia przez Sąd Najwyższy uchwały w składzie 7 sędziów z 13 sierpnia 2013 r. (sygn. akt III CZP 21/13). Podstawę do wniesienia skargi konstytucyjnej skarżący upatrują ponadto w naruszeniu zasady proporcjonalności i zasady demokratycznego państwa prawnego. W uzasadnieniu po-wyższego zarzutu skarżący zacytowali orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego dotyczące zasady proporcjonalności oraz przypomnieli, że „bliźniaczy przepis”, zawarty w u.s.m., został uznany za niekonstytucyjny właśnie ze względu na naruszenie zasady proporcjonalności (wy-rok TK z 17 grudnia 2008 r., P 16/08, OTK ZU nr 10/A/2008, poz. 181). Zdaniem skarżących także w sprawie, w związku z którą wnieśli oni skargę konstytucyjną, zaskarżona regulacja nie chroni żadnych konstytucyjnych wartości (udostępnianie dokumentów spółdzielcom nie jest prawem konstytucyjnie chronionym). W przekonaniu skarżących, z tego względu, że w art. 18 § 3 zdanie trzecie i czwarte prawa spółdzielczego została przewidziana procedura sądowej kontroli decyzji odmawiającej udostępnienia dokumentów, powinna mieć ona pierw-szeństwo przed środkami represyjnymi. Zgodnie z prezentowanym przez nich stanowiskiem, skoro istnieje możliwość kontroli sądu rejestrowego, to zaskarżona regulacja nie jest koniecz-na, tym bardziej że nie prowadzi wprost do zamierzonego celu w postaci udostępnienia do-kumentów. Ponieważ kwestia udostępnienia dokumentów przez spółdzielnię jej członkom jest sprawą ściśle cywilną, najwłaściwszą drogą jest w tym przypadku – zdaniem skarżących – postępowanie cywilne, a nie karne. Uzasadniając naruszenie prawa własności, skarżący wskazują na charakter sankcji przewidzianej w zaskarżonym przepisie za popełnienie zachowania, które nie zostało precy-zyjnie opisane. Sankcją tą jest kara grzywny, która – w ocenie skarżących – jest nieskuteczna i nadmiernie represyjna. In fine wniesionej skargi skarżący twierdzą, że konsekwencją wydania wyroku uzna-jącego ich winę jest nieuzasadnione skazanie ich na infamię jako osób źle postępujących, ła-miących prawo i źle wykonujących swoje obowiązki, co prowadzi do naruszenia ich konsty-tucyjnie chronionych praw, takich jak: godność, zakaz poniżającego traktowania czy prawo do ochrony czci i dobrego imienia. OTK ZU B/2016 Ts 123/14 poz. 131 3 Postanowieniem z 16 kwietnia 2015 r. Trybunał Konstytucyjny odmówił nadania skardze dalszego biegu. W uzasadnieniu rozstrzygnięcia Trybunał wskazał, że skarżący nie uprawdopodobnili, iż z wydaniem rozstrzygnięcia na podstawie zaskarżonej regulacji doszło do naruszenia przysługujących im konstytucyjnych praw lub wolności. Zdaniem Trybunału skarżący nie wykazali, że naruszone przez nich obowiązki były tego rodzaju, że ich niewy-pełnienie budziło wątpliwości co do realizacji znamion typu czynu zabronionego opisanego w kwestionowanej regulacji. Trybunał wskazał także na oczywistą bezzasadność zarzutu wy-suniętego przeciwko sformułowaniu „uzasadniona obawa” i podkreślił, że o tym, czy obawa jest uzasadniona, decydują okoliczności obiektywnie rozpoznawalne w chwili aktualizacji obowiązku, a zatem punkt widzenia tzw. wzorca normatywnego, nie zaś obywatela czy sę-dziego. Trybunał wskazał ponadto, że samo posłużenie się w przepisie techniką blankietową – w świetle ugruntowanego orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego – nie oznacza naruszenia art. 42 ust. 1 Konstytucji. W zażaleniu złożonym na powyższe postanowienie Trybunału skarżący wnieśli o uchylenie zaskarżonego rozstrzygnięcia i przekazanie sprawy do merytorycznego rozpozna-nia. W uzasadnieniu zażalenia skarżący wskazali, że w orzecznictwie Trybunału Konstytu-cyjnego obowiązuje przeciwna od wskazanej w zaskarżonym postanowieniu zasada, a mia-nowicie, że każdy zwrot niedookreślony jest „podejrzany konstytucyjnie” i może się obronić, „jeżeli zda test jakości pojęć i procedury weryfikacji przesłanek ich wypełnienia w danym stanie faktycznym”. Zdaniem skarżących przepis ten nie zdaje na pewno egzaminu co do ja-kości z uwagi na blankietowe odesłanie do innego przepisu określającego obowiązek, który z kolei musi być doprecyzowany przez kolejną normę – tym razem kompetencyjną – ale rów-nie nieostrą, upoważniającą do odmowy udostępnienia dokumentów. Skarżący wskazują po-nadto na rozbieżności w doktrynie i w orzecznictwie, co do interpretacji tych trzech przepi-sów, która to okoliczność ma uzasadniać wadliwość kwestionowanej normy sankcjonującej. Skarżący podnoszą niezasadność odwoływania się przez Trybunał w zaskarżonym po-stanowieniu do obiektywnego wzorca normatywnego. W ich ocenie sąd po wszczęciu postę-powania dysponuje dodatkowymi informacjami, które różnicują „położenie” organu spół-dzielni oraz sądu przy dokonywaniu oceny, czy obowiązek udostępnienia dokumentów ist-niał, czy też wyłączała go „uzasadniona obawa” o ich niewłaściwe wykorzystanie. Odwołanie się do wzorca jest – zdaniem skarżących – z tego powodu nieuzasadnione, że norma nie funk-cjonuje w świecie idealnym, w którym każdy ma taką samą wiedzę, ale w określonych typach stanów faktycznych, które cechują się wskazaną powyżej specyfiką. W dalszej części zażalenia skarżący wskazują, że zaskarżona regulacja nie chroni żad-nych konstytucyjnych wartości i że nie jest ona potrzebna do osiągnięcia skutku, skoro istnie-je możliwość sądowej kontroli w trybie przepisów o postępowaniu cywilnym. Skarżący kwe-stionują konstytucyjne uprawnienie do żądania dokumentów, wskazując na jego błędne po-wiązanie z prawem własności. W uzasadnieniu postawionej tezy wskazano, że prawo dostępu do dokumentów przysługuje członkom spółdzielni i to nie tylko tym, którym przysługuje wła-snościowe prawo do lokalu, ale także tym, którym przysługuje lokatorskie prawo do lokalu. Prawo to obejmuje każdego rodzaju dokumenty, nie tylko związane z zarządzaniem mieniem spółdzielni, ale także dotyczące spraw wewnątrzorganizacyjnych, kwestii personalnych itp. W konkluzji skarżący stwierdzają, że obowiązek udostępnienia dokumentów związany jest bardziej z ochroną praw członków spółdzielni będącej osoba prawną niż ochroną własności w konstytucyjnym rozumieniu tego terminu. Odnosząc się do ustaleń Trybunału Konstytucyjnego zawartych w zaskarżonym posta-nowieniu, a dotyczących prewencyjnej funkcji prawa karnego, której nie jest w stanie spełnić wskazywane przez skarżących postępowanie przed sądem rejestrowym, skarżący podnieśli, że skoro kwestionowana norma miałaby chronić przed powtarzającymi się naruszeniami, to pe- OTK ZU B/2016 Ts 123/14 poz. 131 4 nalizowane powinno być dopiero drugie lub kolejne naruszenie nałożonego na organy spół-dzielni obowiązku. Zdaniem skarżących zaskarżona norma nie spełnia funkcji prewencyjnej, gdyż nie jest efektywna. Członek spółdzielni nie może bowiem samodzielnie wnieść wniosku o ukaranie. Regulacja ta nie osiąga ponadto zamierzonego celu, ponieważ ukarany jest czło-nek organu lub osoba sprawująca funkcje, obowiązek zaś ciąży na spółdzielni. W przypadku zatem braku zgody pozostałych członków organu cel nie zostanie osiągnięty. Jak wskazują skarżący, normę tę można dość łatwo obejść – przez przydanie statutowo kompetencji do rozpatrywania wniosków o udostępnienie dokumentów innym organom lub podmiotom działającym w imieniu spółdzielni, np. radzie nadzorczej. Trybunał Konstytucyjny zważył, co następuje: Na podstawie art. 138 w zw. z art. 139 ustawy z dnia 25 czerwca 2015 r. o Trybunale Konstytucyjnym (Dz. U. poz. 1064, ze zm.; dalej: ustawa o TK z 2015 r.) z dniem 30 sierpnia 2015 r. utraciła moc ustawa z dnia 1 sierpnia 1997 r. o Trybunale Konstytucyjnym (Dz. U. Nr 102, poz. 643, ze zm.; dalej: ustawa o TK). Zgodnie z art. 134 pkt 1 ustawy o TK z 2015 r. w sprawach wszczętych i niezakończonych przed dniem wejścia w życie ustawy w postępowaniu przed Trybunałem w zakresie dotyczącym wstępnego rozpoznania stosuje się przepisy dotychczasowe, tzn. przepisy ustawy o TK. Rozpatrywana skarga konstytucyjna zo-stała wniesiona przed dniem wejścia w życie ustawy o TK z 2015 r., dlatego do jej wstępnej kontroli zastosowanie mają przepisy ustawy o TK. Zgodnie z art. 36 ust. 4 w zw. z art. 49 ustawy o TK skarżącemu przysługuje prawo wniesienia zażalenia na postanowienie Trybunału Konstytucyjnego o odmowie nadania dal-szego biegu skardze konstytucyjnej. Trybunał, w składzie trzech sędziów, rozpatruje zażale-nie na posiedzeniu niejawnym (art. 25 ust. 1 pkt 3 lit. b w zw. z art. 36 ust. 6 i 7 oraz w zw. z art. 49 ustawy o TK). Trybunał Konstytucyjny bada w szczególności, czy w zaskarżonym postanowieniu prawidłowo stwierdził istnienie przesłanek odmowy nadania skardze dalszego biegu. Oznacza to, że na etapie rozpoznania zażalenia Trybunał analizuje przede wszystkim te zarzuty, które mogą podważyć trafność ustaleń przyjętych za podstawę zaskarżonego roz-strzygnięcia. Trybunał stwierdza, że zaskarżone orzeczenie jest prawidłowe, a argumenty przedstawione w zażaleniu nie podważają zasadności ustaleń dokonanych w tym postanowieniu. Trybunał Konstytucyjny przypomina, że merytoryczne rozpoznanie wniesionej skar-gi konstytucyjnej możliwe jest jedynie w przypadku, w którym skarżący wykaże, że z wyda-niem wskazanego w skardze jako ostateczne rozstrzygnięcia doszło do naruszenia przysługu-jących mu konstytucyjnych praw lub wolności. W skardze stanowiącej przedmiot wstępnego rozpoznania skarżący podstawę do wniesienia skargi konstytucyjnej upatrują w nieprecyzyjnym sformułowaniu znamion typu czynu zabronionego stanowiącego wykro-czenia, za które zostali skazani przez sąd karny. W zaskarżonym postanowieniu Trybunał przyjął, że skarżący nie wykazali, w jaki sposób wydanie ostatecznego orzeczenia na podsta-wie zaskarżonej regulacji doprowadziło do naruszenia przysługujących im praw wyrażonych w art. 42 ust. 1 Konstytucji. Mając na względzie to, że naruszenie praw konstytucyjnych wy-nikających z art. 30, art. 40 i art. 47 Konstytucji skarżący upatrywali przede wszystkim w skazaniu ich za wykroczenie na podstawie przepisu zawierającego nieprecyzyjnie sformu-łowane znamiona typu czynu zabronionego, nie można było w konsekwencji także przyjąć, że skarżący uprawdopodobnili naruszenie wolności i praw konstytucyjnych wynikających z tych przepisów. We wniesionym zażaleniu skarżący w pierwszej kolejności odnieśli się do możliwości posługiwania się w przypadku wykroczeń znamionami niedookreślonymi, wykazując ko- OTK ZU B/2016 Ts 123/14 poz. 131 5 nieczność indywidualnej oceny konkretnego przypadku. Teza ta w żaden sposób nie podważa ustaleń dokonanych w zaskarżonym postanowieniu. Po pierwsze, należy przypomnieć, że Trybunał nie stwierdził, iż w prawie wykroczeń w każdym przypadku dopuszczalne jest posługiwanie się zwrotami niedookreślonymi. Wskazał jedynie na fakt, że w przypadku wy-kroczeń znamiona nieostre występują stosunkowo często w porównaniu do typów czynów zabronionych stanowiących przestępstwa. W przypadku wykroczeń sam opis czynnościowy określonego zachowania nie wystarcza bowiem do oddania cechy społecznej szkodliwości. Po drugie, podstawę odmowy nadania skardze dalszego biegu stanowiła nie generalnie przy-jęta przez Trybunał dopuszczalność posługiwania się zwrotami niedookreślonymi, ale niewy-kazanie przez skarżących, że ich zachowanie mieściło się w tym zakresie zastosowania kwe-stionowanej normy, który budził wątpliwości interpretacyjne. Jak podkreślał Trybunał, skarga konstytucyjna stanowi konkretny, nie zaś abstrakcyjny środek kontroli konstytucyjności prze-pisów prawa. Wniesienie skargi uzależnione jest zatem od wykazania, że zastosowanie prze-pisu w sprawie skarżącego doprowadziło do naruszenia konstytucyjnych praw lub wolności. Z tego względu, aby uzasadnić zarzut naruszenia w konkretnej sprawie prawa wynikającego z art. 42 ust. 1 Konstytucji, trzeba wykazać, że zachowanie sprawcy mieści się w tym „budzą-cym wątpliwości” zakresie zastosowania normy, której stawia się zarzut nieprecyzyjności. Truizmem jest bowiem twierdzenie, że występują też takie desygnaty zwrotów niedookreślo-nych, które nie budzą problemów na płaszczyźnie subsumpcji. Innymi słowy, niezależnie od tego, którą z alternatywnych metod wykładni danego terminu się zastosuje i który z wielu poglądów się przyjmie, dane zachowanie zawsze będzie się mieściło w zakresie desygnatów tego pojęcia. W takim przypadku trudno przyjąć, że osoba, która dopuściła się takiego za-chowania, może mówić o naruszeniu przysługującego jej konstytucyjnego prawa z art. 42 ust. 1 Konstytucji. Należy podkreślić, że skarżący we wniesionym zażaleniu nie ustosunko-wali się do tej podstawy odmowy nadania skardze dalszego biegu. Z perspektywy wniesionej skargi okoliczność ta ma zasadnicze znaczenie, ponieważ w skazaniu na podstawie nieprecy-zyjnej regulacji skarżący upatrywali naruszenie pozostałych wskazanych w skardze konstytu-cyjnych praw podmiotowych. W skardze skarżący podkreślali, że zakres ciążących na nich obowiązków jest określo-ny nieprecyzyjnie. Odnosząc się do wysuniętego w tym kontekście zarzutu dopuszczalności dokonywania odmiennych ocen przez sąd i organy spółdzielni, Trybunał Konstytucyjny uznał go za oczywiście bezzasadny. W uzasadnieniu swojego stanowiska stwierdził, że – wbrew twierdzeniom zawartym we wniesionej skardze – o tym, czy obawa była uzasadniona czy nie (który to fakt miał znaczenie dla aktualizacji ciążącego na skarżących obowiązku), decydują-ce znaczenie miały nie subiektywne przekonania – czy to sądu, czy organów spółdzielni – ale okoliczności obiektywnie rozpoznawalne w momencie podejmowania decyzji dotyczącej udostępnienia dokumentów (wzorzec normatywny). W zażaleniu wniesionym na powyższe postanowienie skarżący stwierdzili, że posługiwanie się wzorcem normatywnym jest niedo-puszczalne, gdyż zakłada on, że każdy ma taką samą wiedzę, a twierdzenie to nie znajduje uzasadnienia w rzeczywistości. Ustosunkowując się do powyższego, Trybunał stwierdza, że doszło tutaj do niezrozumienia konstrukcji wzorca normatywnego. Nie zakłada ona by-najmniej, że każdy uczestnik życia społecznego w tym samym momencie posiada tę samą wiedzę, ale że dokonując oceny pewnych sytuacji, bierze się pod uwagę wiedzę, jaką powi-nien posiadać uczestnik w momencie podejmowania określonej decyzji. W tej perspektywie, z jednej strony nie budzi wątpliwości, że w momencie wydawania rozstrzygnięcia sąd ma dużo większą wiedzę niż organ spółdzielni w momencie podejmowania decyzji o udostępnie-niu dokumentów, z drugiej strony – istotne jest to, że relewantna dla oceny, czy w omawia-nym przypadku odmowa ich udostępnienia była uzasadniona czy też nie, nie jest ani wiedza sądu z momentu orzekania, ani wiedza organu spółdzielni z momentu podejmowania decyzji, OTK ZU B/2016 Ts 123/14 poz. 131 6 tylko wiedza, jaką by w tym momencie posiadał modelowy dobry obywatel (członek władz spółdzielni). Jest to założenie, na którym bazuje współczesne prawo karne. Jeżeli badamy, czy lekarz spełnił ciążący na nim obowiązek, to nie odnosimy się do wiedzy, jaką posiada sąd w momencie wyrokowania (oznaczałoby to konieczność spełnienia przez lekarza obowiąz-ków, których aktualizacja w momencie czynu nie była rozpoznawalna – ani dla niego, ani dla modelowego lekarza), ani konkretny lekarz (oznaczałoby to zaniżenie poziomu ochrony dóbr prawnych), ale do wiedzy modelowego dobrego lekarza z momentu czynu. Na marginesie warto zauważyć, że § 16 pkt 4 Statutu ZSM w K. (w której to spółdzielni skarżący byli członkami zarządu) wyraźnie stanowi, że można członkowi spół-dzielni odmówić wglądu do umów zawieranych z osobami trzecimi, jeżeli istnieje „uzasad-niona obawa”, że członek wykorzysta pozyskane informacje w celach sprzecznych z intere-sami spółdzielni. Akt wewnętrzny spółdzielni posługuje się zatem terminem, któremu skarżą-cy zarzucają nieprecyzyjność. Nie budzi ponadto wątpliwości Trybunału Konstytucyjnego, że wgląd do dokumentów spółdzielni wiąże się także z ochroną szeroko rozumianego prawa własności. Chodzi przy tym nie tylko o zarządzanie przez spółdzielnię własnością jej członków, ale także o gospodarowa-nie finansami spółdzielni, na które składają sie uiszczane – najczęściej w terminach comie-sięcznych – opłaty przez wszystkich członków spółdzielni. Skarżący nie podważyli także ustaleń dotyczących prewencyjnej roli przepisów kar-nych. Trybunał w uzasadnieniu postanowienia wskazał, że normy prawa cywilnego umożli-wiają uzyskanie stosownych dokumentów, jednak nie chronią przed ponowną odmową ich udostępnienia, co można osiągnąć przy pomocy przepisów prawa karnego. Nie oznacza to jednak, że przepisy prawa karnego mają jedynie na celu zapobieżenie ponownemu niespeł-nieniu obowiązków przez organy spółdzielni, lecz stanowi wskazanie na skuteczniejszą moż-liwość realizacji przez normy prawa karnego funkcji prewencyjnej. Możliwość skazania za wykroczenie w przypadku niewypełnienia ciążącego na członkach zarządu obowiązku udo-stępnienia dokumentów ma większe oddziaływanie prewencyjne, w większym stopniu zapo-biega odmowie udostępnienia dokumentów niż możliwość zobowiązania członków zarządu przez sąd rejestrowy do ich udostępnienia. Okoliczność, że członek spółdzielni nie może sa-modzielnie wnieść wniosku o ukaranie, również nie niweluje funkcji prewencyjnej, a wręcz przeciwnie – wzmacnia ją. W sytuacji, w której czynności wyjaśniające prowadzi organ pań-stwowy (którego o podejrzeniu popełnienia wykroczenia może w każdym momencie poin-formować członek spółdzielni), ochrona praw członka spółdzielni jest ułatwiona, nie zaś utrudniona. Wbrew twierdzeniom skarżących norma prawnokarna nie może też być łatwo obchodzona, ponieważ podmiotem tego wykroczenia jest także pełnomocnik. Nie można też przekazać obowiązku udostępniania dokumentów – jak wskazują skarżący we wniesionym zażaleniu – komukolwiek, np. radzie nadzorczej, gdyż wykraczałoby to poza ustawowe kom-petencje tego organu. Wziąwszy powyższe pod uwagę, Trybunał Konstytucyjny uznał za w pełni uzasadnio-ne postanowienie z 16 kwietnia 2015 r. o odmowie nadania dalszego biegu analizowanej skardze konstytucyjnej i nie uwzględnił zażalenia złożonego na to postanowienie.

Powołane przepisy

art. 30 Konstytucji RPart. 40 Konstytucji RPart. 47 Konstytucji RP w zw. z art. 2 Konstytucji RPart. 31 ust. 1 i 3 Konstytucji RPart. 42 ust. 1 Konstytucji RP w zw. z art. 2 Konstytucji RPart. 64 ust. 1 Konstytucji RP w zw. z art. 2 i art. 31 ust. 1 i 3 Konstytucji RP

Źródło: Orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego (trybunal.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło