C-176/25

Opinia rzecznika generalnegoTSUE2026-04-23CELEX: 62025CC0176ECLI:EU:C:2026:349

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy kwestia ważności ze względu na formę licencji umownej lub umownego przeniesienia praw autorskich, kwestionowana przez osobę trzecią w postępowaniu o naruszenie praw autorskich, podlega rozporządzeniu Rzym II (lex loci protectionis), rozporządzeniu Rzym I (lex contractus) czy krajowym przepisom dotyczącym praw autorskich?
Ratio decidendi
Rzecznik Generalny stwierdza, że ważność ze względu na formę licencji umownej lub umownego przeniesienia praw autorskich jest kwestią o charakterze „umownym”, a nie „pozaumownym” ani „własnościowym”. Wymogi formalne dotyczące takich umów mają na celu ochronę twórcy jako strony słabszej w stosunku umownym, a nie definiowanie inherentnych cech samego prawa autorskiego. W związku z tym, zastosowanie znajdują normy kolizyjne rozporządzenia Rzym I, w szczególności jego art. 11, który reguluje ważność umów ze względu na formę, wskazując na prawo właściwe dla umowy (lex contractus) lub prawo miejsca zawarcia umowy (lex loci contractus). Takie podejście zapewnia pewność prawną i przewidywalność w transgranicznych transakcjach dotyczących praw autorskich.
Stan faktyczny
BT, sprzedawca akcesoriów samochodowych, zleciła polskiemu fotografowi wykonanie zdjęć dywaników podłogowych. Strony ustnie uzgodniły, że BT może wykorzystywać fotografie do sprzedaży internetowej, lecz nie zawarto pisemnej umowy. Inny sprzedawca, IU, wykorzystał te fotografie do własnych ofert na portalu eBay bez zgody BT. BT wniosła powództwo o naruszenie praw autorskich w Niemczech. IU podniósł zarzut braku legitymacji procesowej BT, twierdząc, że ustna licencja jest nieważna z powodu niespełnienia wymogów formalnych prawa polskiego, podczas gdy BT powoływała się na prawo niemieckie, które nie nakłada takiego wymogu.
Rozstrzygnięcie
Artykuł 1 ust. 1, art. 10 i 11 oraz art. 18 ust. 2 rozporządzenia (WE) nr 593/2008 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 17 czerwca 2008 r. w sprawie prawa właściwego dla zobowiązań umownych należy interpretować w ten sposób, że w sprawie powiązanej z prawem różnych państw kwestia ewentualnych wymogów dotyczących formy, jakie musi spełniać licencja umowna lub umowne przeniesienie praw autorskich, aby można tę licencję lub to przeniesienie uznać za ważne lub udowodnione, podlega prawu materialnemu wskazanemu przez przepisy ustanowione w tym rozporządzeniu.

Pełny tekst orzeczenia

Wydanie tymczasowe OPINIA RZECZNIKA GENERALNEGO NICHOLASA EMILIOU przedstawiona w dniu 23 kwietnia 2026 r.(1) Sprawa C‑176/25 [Steizer] (i) IU przeciwko BT [Wniosek o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym złożony przez Oberlandesgericht Düsseldorf (Wyższy Sąd Krajowy w Düsseldorfie, Niemcy)] Odesłanie prejudycjalne – Przestrzeń wolności, bezpieczeństwa i sprawiedliwości – Współpraca sądowa w sprawach cywilnych – Prawo właściwe w sprawach cywilnych i handlowych – Rozporządzenia (WE) nr 593/2008 (Rzym I) i nr 864/2007 (Rzym II) – Wyłączna licencja na prawo autorskie udzielona przez A na rzecz B w drodze umowy ustnej – Powództwo o naruszenie przedmiotowego prawa autorskiego wniesione przez B przeciwko C – Podniesiony przez C zarzut, zgodnie z którym B nie ma legitymacji procesowej, ponieważ licencja umowna udzielona B jest nieważna z powodu niespełnienia określonych wymogów formalnych – Prawo regulujące kwestię ważności tej licencji umownej ze względu na formę) I.      Wprowadzenie 1.        Rozpatrywany wniosek o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym został złożony przez Oberlandesgericht Düsseldorf (wyższy sąd krajowy w Düsseldorfie, Niemcy). W swoich dwóch pytaniach sąd odsyłający zwraca się w istocie o ustalenie prawa właściwego dla ważności ze względu na formę licencji umownych i umownych przeniesień dotyczących praw autorskich(2), w przypadku gdy ważność ta jest kwestionowana przez osoby trzecie w toku postępowania o naruszenie praw autorskich. 2.        Dokładniej rzecz ujmując, zwrócono się do Trybunału o wyjaśnienie, czy właściwymi normami kolizyjnymi w tym zakresie są przepisy określone w (a) rozporządzeniu (WE) nr 593/2008 w sprawie prawa właściwego dla zobowiązań umownych(3) (zwanym dalej „rozporządzeniem Rzym I”), (b) rozporządzeniu (WE) nr 864/2007 dotyczącym prawa właściwego dla zobowiązań pozaumownych(4), (zwanym dalej „rozporządzeniem Rzym II”), czy (c) przepisach krajowych państw członkowskich dotyczących praw autorskich. Z powodów przedstawionych poniżej jestem zdania, że należy dać pierwszeństwo pierwszej z tych możliwości. II.    Ramy prawne A.      Konwencja berneńska 3.        Artykuł 5 Konwencji berneńskiej o ochronie dzieł literackich i artystycznych (Akt paryski sporządzony w dniu 24 lipca 1971 r.), zmienionej w dniu 28 lipca 1979 r. (zwanej dalej „konwencją berneńską”), zatytułowany „Prawa gwarantowane: 1. i 2. Poza krajem pochodzenia; 3. W kraju pochodzenia; 4. »Kraj pochodzenia«”, stanowi w odpowiednich fragmentach: „(1)      W odniesieniu do dzieł, co do których autorom przysługuje ochrona na podstawie niniejszej konwencji, autorzy w państwach należących do Związku, innych niż państwa pochodzenia dzieła, korzystają z praw, jakie odpowiednie ustawy przyznają aktualnie lub przyznają w przyszłości swoim obywatelom, jak też z praw specjalnie przyznanych przez niniejszą konwencję. (2)      Korzystanie z tych praw i ich wykonywanie nie wymaga spełnienia żadnych formalności; korzystanie i wykonywanie tych praw nie jest uzależnione od istnienia ochrony w państwie pochodzenia dzieła. A zatem, poza postanowieniami niniejszej konwencji, zakres ochrony, jak też środki jej dochodzenia, zapewnione autorowi w celu ochrony jego praw, są normowane wyłącznie przez ustawodawstwo państwa, w którym żąda się ochrony”. B.      Rozporządzenie Rzym I 4.        Artykuł 1 rozporządzenia Rzym I, zatytułowany „Przedmiotowy zakres zastosowania”, stanowi w ust. 1: „Niniejsze rozporządzenie stosuje się do zobowiązań umownych w sprawach cywilnych i handlowych powiązanych z prawem różnych państw”. 5.        Artykuł 3 tego rozporządzenia, zatytułowany „Swoboda wyboru prawa”, stanowi w ust. 1, że „Umowa podlega prawu wybranemu przez strony”. 6.        Zgodnie z art. 4 tego rozporządzenia, zatytułowanym „Prawo właściwe w przypadku braku wyboru prawa”: „1.      W zakresie, w jakim nie dokonano wyboru prawa właściwego dla umowy zgodnie z art. 3 […], prawo właściwe dla umowy ustala się następująco: […] (b)      umowa o świadczenie usług podlega prawu państwa, w którym usługodawca ma miejsce zwykłego pobytu; […]”. 7.        Na podstawie art. 11 rozporządzenia Rzym I, zatytułowanego „Ważność ze względu na formę”: „1.      Umowa zawarta między osobami, które – lub których przedstawiciele – znajdują się w tym samym państwie w chwili jej zawarcia, jest ważna ze względu na formę, jeżeli spełnia wymagania dotyczące formy określone przez prawo właściwe dla umowy zgodnie z niniejszym rozporządzeniem lub prawo państwa, w którym umowa została zawarta. 2.      Umowa zawarta między osobami, które – lub których przedstawiciele – znajdują się w różnych państwach w chwili jej zawarcia, jest ważna ze względu na formę, jeżeli spełnia wymagania co do formy określone przez prawo właściwe dla umowy zgodnie z niniejszym rozporządzeniem lub prawo państwa, w którym w chwili zawarcia umowy znajduje się którakolwiek ze stron lub jej przedstawiciel, lub prawo państwa, w którym którakolwiek ze stron miała w tym czasie miejsce zwykłego pobytu. […]”. 8.        Artykuł 12 tego rozporządzenia, zatytułowany „Zakres prawa właściwego”, stanowi w ust. 1, że: „Prawo właściwe dla umowy na podstawie niniejszego rozporządzenia ma zastosowanie w szczególności do: a)      jej wykładni; b)      wykonywania wynikających z niej zobowiązań; c)      w granicach uprawnień przyznanych sądowi przez prawo procesowe, skutków całkowitego lub częściowego niewykonania tych zobowiązań, […]; […] e)      skutków nieważności umowy”. C.      Rozporządzenie Rzym II 9.        Artykuł 1 rozporządzenia Rzym II, zatytułowany „Przedmiotowy zakres zastosowania”, stanowi w ust. 1, że: „Niniejsze rozporządzenie stosuje się do zobowiązań pozaumownych w sprawach cywilnych i handlowych, powiązanych z prawami różnych państw […]”. 10.      Artykuł 8 tego rozporządzenia, zatytułowany „Naruszenie praw własności intelektualnej”, stanowi w ust. 1, że: „Prawem właściwym dla zobowiązań pozaumownych wynikających z naruszenia prawa własności intelektualnej jest prawo państwa, na podstawie którego dochodzi się ochrony”. 11.      Zgodnie z art. 15 tego rozporządzenia, zatytułowanym „Zakres prawa właściwego”: „Prawu właściwemu dla zobowiązań pozaumownych na podstawie niniejszego rozporządzenia podlegają w szczególności: a)      podstawa i zakres odpowiedzialności, w tym oznaczenie osób, które mogą być pociągnięte do odpowiedzialności za swoje czyny; b)      przesłanki zwolnienia z odpowiedzialności, jej ograniczenia i współodpowiedzialność; […] f)      osoby uprawnione do odszkodowania za szkody poniesione osobiście; […]”. D.      Niemiecka ustawa o prawie autorskim 12.      § 29 Urhebergesetz (niemieckiej ustawy o prawie autorskim; zwanej dalej „niemiecką ustawą o prawie autorskim”), zatytułowany „Przeniesienie praw autorskich”, stanowi: „ (1)      Prawo autorskie nie podlega przeniesieniu, chyba że zostaje przeniesione w ramach wykonania rozrządzenia na wypadek śmierci lub na rzecz współspadkobierców w drodze podziału spadku. (2)      Dopuszczalne są: udzielanie praw do korzystania (§ 31), objęte prawem zobowiązań upoważnienia i umowy dotyczące praw do eksploatacji, a także uregulowane w § 39 akty prawne dotyczące praw osobistych twórców”. 13.      Paragraf 34 niemieckiej ustawy o prawie autorskim, zatytułowany „Przeniesienie praw do korzystania”, stanowi w § 1, że „prawo do korzystania może zostać przeniesione wyłącznie za zgodą twórcy […]”. E.      Polska ustawa o prawie autorskim 14.      Artykuł 53 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych stanowi, że „Umowa o przeniesienie autorskich praw majątkowych wymaga zachowania formy pisemnej pod rygorem nieważności”. III. Okoliczności faktyczne, postępowanie główne, pytania prejudycjalne oraz postępowanie przed Trybunałem 15.      BT prowadzi sprzedaż akcesoriów samochodowych, w tym dywaników podłogowych, za pośrednictwem platform internetowych takich jak eBay. W tym celu, kilkakrotnie w okresie od kwietnia 2014 r. do kwietnia 2018 r. zlecała ona fotografowi polskiemu (zwanemu dalej „fotografem”) wykonanie fotografii tych dywaników podłogowych. Za każdym razem mąż BT przewoził dywaniki do studia fotografa w Polsce. Po każdej sesji fotograf dostarczał zdjęcia na nośniku pamięci USB mężowi BT. Wydaje się, że strony uzgodniły ustnie, iż BT może wykorzystywać te fotografie w swoich ofertach sprzedaży internetowej. Jednak nie została zawarta między nimi żadna pisemna umowa(5). 16.      W okresie od lutego do marca 2018 r. inny sprzedawca akcesoriów samochodowych, IU, wykorzystywał te fotografie do zilustrowania własnych ofert dywaników podłogowych na portalu eBay, nie zwróciwszy się o uprzednią zgodę BT. 17.      Następnie BT wniosła powództwo przeciwko IU do właściwego Landgericht (sądu krajowego, Niemcy), zarzucając naruszenie praw autorskich do fotografii na podstawie niemieckiej ustawy o prawie autorskim i wnosząc między innymi o wydanie nakazu zaniechania zarzucanych naruszeń. 18.      Landgericht (sąd krajowy) uwzględnił powództwo. Stwierdził on w szczególności, że przedmiotowe fotografie były chronione niemieckim prawem autorskim oraz że fotograf przeniósł na BT wyłączne prawa do korzystania z nich. IU naruszył te prawa, odtwarzając fotografie w swoich ofertach bez zgody BT. 19.      IU wniósł apelację od tego wyroku do Oberlandesgericht Düsseldorf (wyższego sądu krajowego w Düsseldorfie). W apelacji IU twierdził, że BT nie miała czynnej legitymacji procesowej do wniesienia powództwa, ponieważ fotograf nie przeniósł na nią skutecznie wyłącznego prawa do korzystania z fotografii. W swoim zarzucie IU podniósł, że umowa ustna między BT a fotografem była nieważna z powodu niezachowania wymogu formy pisemnej zgodnie z prawem polskim (które, jak argumentował, reguluje ważność tej umowy ze względu na formę na mocy art. 11 rozporządzenia Rzym I). 20.      W odpowiedzi BT utrzymywała, że przysługuje jej czynna legitymacja procesowa, ponieważ wyłączne prawa do korzystania z fotografii, chronione niemieckim prawem autorskim, zostały na nią skutecznie przeniesione. Jej zdaniem kwestię ważności umowy ustnej ze względu na formę w tym zakresie należy odróżnić od kwestii ważności ze względu na formę samej „czynności rozporządzenia” prawem autorskim. Twierdzi ona, że zgodnie z art. 8 ust. 1 rozporządzenia Rzym II druga kwestia podlega prawu państwa, na podstawie którego dochodzi się ochrony (lex loci protectionis), a mianowicie prawu niemieckiemu, a prawo to nie nakłada wymogu zachowania formy pisemnej dla takiego przeniesienia. 21.      W tych okolicznościach Oberlandesgericht Düsseldorf (wyższy sąd krajowy w Düsseldorfie) postanowił zawiesić postępowanie i zwrócić się do Trybunału Sprawiedliwości z następującymi pytaniami prejudycjalnymi: „(1)      Czy art. 8 ust. 1 rozporządzenia Rzym II należy interpretować w ten sposób, że prawo państwa, w odniesieniu do którego dochodzi się ochrony, ma zastosowanie również do kwestii ważności (formalnej) przeniesienia przez twórcę na uprawnionego użytkownika wyłącznych praw do korzystania z fotografii? (2)      W razie udzielenia odpowiedzi przeczącej na pytanie pierwsze: Czy kwestia ważności (formalnej) przeniesienia wyłącznych praw do korzystania z fotografii przez twórcę na uprawnionego użytkownika podlega prawu właściwemu dla umowy, wobec czego mają zastosowanie art. 4 i 11 [rozporządzenia Rzym I]?”. 22.      Uwagi na piśmie przedstawiły BT i Komisja Europejska. IU i Komisja byli reprezentowani na rozprawie, która odbyła się w dniu 15 stycznia 2026 r. IV.    Analiza 23.      Jak wskazano we wprowadzeniu, poprzez swoje dwa pytania, które należy rozpatrzyć łącznie, sąd odsyłający dąży w istocie do określenia prawa właściwego dla kwestii formalnej ważności licencji umownej lub umownego przeniesienia praw autorskich, w przypadku gdy ważność ta jest kwestionowana przez osobę trzecią w toku postępowania o naruszenie praw autorskich. 24.      Aby jak najlepiej zilustrować tę kwestię, zacznę od nakreślenia przedmiotowego sporu co do jego istoty i rozpatrywanej kolizji przepisów (śródtytuł A), a następnie przejdę do odpowiednich norm prawa prywatnego międzynarodowego (śródtytuł B). A.      Spór co do istoty oraz rozpatrywana kolizja przepisów 25.      Na wstępie należy przypomnieć, że prawo autorskie stanowi formę „własności intelektualnej” przyznawaną przez państwa na mocy ich odpowiednich przepisów krajowych (przepisów, które zostały jednak w znacznym stopniu zharmonizowane na mocy różnych aktów międzynarodowych, w szczególności konwencji berneńskiej oraz, w ramach Unii Europejskiej, kilku dyrektyw(6)). 26.      Zasadniczo prawo autorskie przyznaje twórcy (lub „autorowi”) dzieła intelektualnego (lub „utworu”), pod pewnymi warunkami(7), zbiór wyłącznych praw majątkowych i osobistych(8) do korzystania z niego, skutecznych erga omnes. Ten monopol prawny ten ma jednak charakter terytorialny: obowiązuje on wyłącznie w granicach jurysdykcji państwa, które go przyznaje (co ogólnie określa się mianem „zasady terytorialności” prawa autorskiego)(9). 27.      W postępowaniu głównym nie wydaje się kwestionowane, że fotograf, jako „twórca” spornych fotografii, korzysta z ochrony praw autorskich do tych „utworów”, między innymi na mocy prawa niemieckiego(10). 28.      Twórcy mogą wykorzystywać swoje prawa autorskie na różne sposoby. W szczególności mogą udzielać licencji osobom trzecim, zezwalając w ten sposób na czynności, które w przeciwnym razie stanowiłyby naruszenie ich wyłącznych praw. Alternatywnie twórcy mogą dokonać przeniesienia swoich praw autorskich na rzecz osób trzecich, przenosząc w ten sposób własność samego prawa, zazwyczaj za wynagrodzeniem. Takie oparte na konsensusie licencje lub przeniesienia praw autorskich mogą być ujęte albo w odrębnych umowach, albo w klauzulach stanowiących część szerszych porozumień umownych, takich jak umowy o świadczenie usług, umowy wydawnicze lub umowy dystrybucyjne(11). 29.      W niniejszej sprawie wydaje się również bezsporne, że fotograf miał zamiar przenieść na BT istniejące prawa autorskie do fotografii. Chociaż sąd odsyłający przedstawił jedynie ograniczone informacje, wydaje się, że takie przeniesienie stanowiło część szeregu umów ustnych o świadczenie usług fotograficznych zawartych między tymi dwiema stronami. Na mocy tych umów fotograf zobowiązał się nie tylko do wykonania tych fotografii, ale również do dostarczenia ich BT. Przeniesienie przedmiotowych praw autorskich stanowiło element dodatkowy tego ostatniego zobowiązania. W braku jakiejkolwiek formy licencji lub przeniesienia tego prawa autorskiego BT nie mogłaby bowiem zgodnie z prawem wykorzystywać fotografii (publikując je w ofertach sprzedaży za pośrednictwem eBay) w Niemczech. 30.      Dokładna kwalifikacja prawna tego porozumienia dotyczącego praw autorskich pozostaje niejasna. Podczas gdy sąd odsyłający wskazuje, że fotograf przeniósł przedmiotowe prawa autorskie na BT, ta ostatnia utrzymuje, że w rzeczywistości udzielił jej wyłącznej licencji na te prawa autorskie. Ta druga kwalifikacja wydaje się bardziej zgodna z niemiecką ustawą o prawie autorskim, która zabrania twórcom przenoszenia ich (niemieckich) praw autorskich jako takich, ale pozwala im na przeniesienie „praw do korzystania” z danego „utworu” w drodze takiej wyłącznej licencji. Niemniej jednak licencja tego rodzaju upoważnia licencjobiorcę do korzystania z „utworu” z wyłączeniem wszystkich innych osób, w tym twórcy, a tym samym wywołuje skutki funkcjonalnie równoważne skutkom przeniesienia(12). W związku z tym nie będę się rozwodził nad tym rozróżnieniem (które w każdym razie nie ma decydującego znaczenia dla celów niniejszej analizy). 31.      Po wyjaśnieniu tej kwestii należy zauważyć, że w krajowych systemach prawnych często nakłada się pewne ograniczenia na umowne udzielanie licencji lub przenoszenie praw autorskich. W szczególności często określają one pewne wymogi dotyczące formy, takie jak wymóg, by licencja została udzielona lub przeniesienie dokonane w formie pisemnej(13). 32.      Trudności pojawiają się jednak, gdy takie czynności mają miejsce w kontekście transgranicznym. W takich sytuacjach przepisy różnych państw związanych z daną czynnością mogą nakładać rozbieżne, a nawet sprzeczne wymogi. Tak właśnie jest w niniejszej sprawie. Przedmiotowa czynność jest związana w szczególności z prawem polskim (ze względu na miejsce zwykłego pobytu fotografa oraz miejsce pochodzenia przedmiotowych „utworów”) oraz z prawem niemieckim (ze względu na miejsce zwykłego pobytu BT oraz miejsce korzystania z praw autorskich). Podczas gdy prawo polskie wymaga zachowania formy pisemnej, prawo niemieckie, zdaniem sądu odsyłającego, nie stawia takiego wymogu. 33.      Ta kolizja przepisów jest sednem postępowania w sprawie naruszenia praw autorskich wszczętego przez BT przed sądem odsyłającym. W ramach tego postępowania IU podnosi, że wyłączna licencja umowna na prawa autorskie, na której opiera się roszczenie BT, jest formalnie nieważna na mocy prawa polskiego (ponieważ nie została zawarta między nią a fotografem pisemna umowa w tej sprawie). W braku ważnej licencji lub ważnego przeniesienia tych praw autorskich – zdaniem IU – BT przede wszystkim nie przysługuje czynna legitymacja procesowa do zainicjowania tego postępowania. Natomiast BT powołuje się na prawo niemieckie, aby potwierdzić ważność tej licencji, a co za tym idzie swoje uprawnienie do egzekwowania przedmiotowego prawa autorskiego. 34.      W tych okolicznościach decydującą kwestią jest to, którą z konkurujących ze sobą ustaw krajowych sąd odsyłający powinien zastosować w celu ustalenia, czy rozpatrywana wyłączna licencja umowna jest formalnie ważna, a co za tym idzie, czy BT ma czynną legitymację procesową do wszczęcia postępowania o naruszenie praw autorskich przeciwko osobie trzeciej, takiej jak IU. Kwestię tę należy rozstrzygnąć w oparciu o odpowiednie normy kolizyjne, do których przejdę teraz. B.      Prawo właściwe dla ważności ze względu na formę licencji umownej lub umownego przeniesienia praw autorskich na podstawie odpowiednich norm kolizyjnych 35.      W przypadku gdy postępowanie w sprawie naruszenia praw autorskich zostaje wszczęte przed sądem państwa członkowskiego przez domniemanego beneficjenta licencji lub przeniesienia praw autorskich (takiego jak BT) przeciwko osobie trzeciej (takiej jak IU), nie istnieje jedna, pojedyncza norma kolizyjna, która określałaby konkretne prawo materialne, które należałoby stosować w odniesieniu do wszystkich kwestii, jakie mogą zostać podniesione w takim postępowaniu. Wręcz przeciwnie, w zależności od charakteru rozpatrywanej konkretnej (rozpatrywanych konkretnych) kwestii mogą mieć zastosowanie różne normy kolizyjne, związane z różnymi kategoriami znanymi w prawie prywatnym i wskazujące (potencjalnie) odrębne prawa materialne (1)(14). W związku z tym, aby określić przepisy mające zastosowanie w odniesieniu do ważności ze względu na formę licencji umownej lub umownego przeniesienia praw autorskich, a ostatecznie prawo właściwe, kluczowe znaczenie ma właściwa kwalifikacja danej kwestii, to znaczy ustalenie, do której kategorii ona właściwie należy (2). 1.      „Konkurujące” normy kolizyjne 36.      Jak wspomniano w poprzednim punkcie, w postępowaniu o naruszenie prawa autorskiego przed sądem państwa członkowskiego różne normy kolizyjne mają znaczenie w odniesieniu do kwestii dotyczących odpowiedzialności pozaumownej (a), umowy licencyjnej lub umowy przeniesienia prawa autorskiego (b) oraz samego prawa autorskiego (c). a)      Odpowiedzialność pozaumowna 37.      Po pierwsze, normy kolizyjne określone w rozporządzeniu Rzym II mają znaczenie(15) w odniesieniu do kwestii dotyczących (uznawanych za dotyczące) ewentualnej odpowiedzialności pozaumownej (lub, zgodnie z brzmieniem tego rozporządzenia, „zobowiązania pozaumownego”) domniemanego sprawcy naruszenia wobec powoda(16). Zgodnie z art. 15 tego rozporządzenia prawo właściwe dla danego „zobowiązania pozaumownego” reguluje te kwestie „odpowiedzialności pozaumownej”. 38.      Zgodnie z art. 8 rozporządzenia Rzym II, prawem właściwym dla „zobowiązań pozaumownych wynikających z naruszenia prawa własności intelektualnej, w tym praw autorskich(17), jest „prawo państwa, na podstawie którego dochodzi się ochrony” (lub lex loci protectionis)(18). 39.      W związku z tym, gdyby ważność ze względu na formę licencji umownej lub umownego przeniesienia praw autorskich uznano za kwestię dotyczącą „odpowiedzialności pozaumownej”, zgodnie z art. 8 rozporządzenia Rzym II w związku z jego art. 15 w postępowaniu głównym zastosowanie miałoby prawo niemieckie, ponieważ BT dochodzi ochrony praw autorskich w Niemczech. b)      Umowa 40.      Po drugie, normy kolizyjne określone w rozporządzeniu Rzym I mają znaczenie(19) w odniesieniu do kwestii dotyczących (uznawanych za dotyczące) „zobowiązań umownych” wynikających z umowy (lub klauzuli) licencji lub przeniesienia praw autorskich, wiążącej strony(20). Zgodnie z art. 12 rozporządzenia Rzym I prawo właściwe dla danej umowy (zwane dalej „lex contractus”) ma zastosowanie do takich kwestii „dotyczących umowy”. 41.      Zgodnie z art. 3 ust. 1 rozporządzenia Rzym I prawem właściwym dla umowy (w tym dotyczącej udzielenia licencji lub przeniesienia praw autorskich) jest prawo wybrane przez strony(21). 42.      W razie braku takiego wyboru (co wydaje się mieć miejsce w niniejszej sprawie(22)), art. 4 rozporządzenia Rzym I określa obiektywne zasady służące określeniu prawa właściwego dla danej umowy. Zasady te są dość złożone. Na potrzeby niniejszych rozważań wystarczy wyjaśnić, że art. 4 ust. 1 zawiera zamknięty wykaz łączników przypisanych określonym kategoriom umów. Chociaż umowy dotyczące praw własności intelektualnej nie zostały w nim wymienione jako takie(23), art. 4 ust. 1 lit. b) przewiduje taki łącznik w odniesieniu do „umów o świadczenie usług”, kategorii, która oczywiście obejmuje umowy takie jak te zawarte między fotografem a BT(24). 43.      Zgodnie z tym przepisem, prawem właściwym dla takiej umowy jest „prawo państwa, w którym usługodawca ma miejsce zwykłego pobytu”. W postępowaniu głównym wydaje się być bezsporne, że „usługodawca”, a mianowicie fotograf, ma swoje „zwykłe miejsce pobytu” w Polsce(25). Wobec tego właściwym lex contractus jest prawo polskie(26). 44.      Należy jednak dodać, że w odniesieniu do niektórych „kwestii dotyczących umów” rozporządzenie Rzym I nie ogranicza się do wskazania lex contractus, przerzucając zadanie rozstrzygnięcia ich właśnie na lex contractus, lecz przewiduje normy quasimaterialne (lub „ukierunkowane na wyniki”). Artykuł 11 tego aktu zawiera takie normy dotyczące „ważności ze względu na formę” umowy. Normy te różnią się w zależności od tego, czy strony (lub ich przedstawiciele) znajdowały się w tym samym kraju w momencie zawarcia danej umowy. W niniejszej sprawie sąd odsyłający zdaje się zakładać, że BT (a raczej jej „przedstawiciel”, czyli jej mąż) oraz fotograf przebywali w tym samym kraju, a mianowicie w Polsce, w momencie zawarcia ich umów (a zatem, że umowy zostały tam zawarte). Ponieważ jest to kwestia faktyczna, będę opierać się na tym założeniu(27). W takiej sytuacji art. 11 ust. 1 stanowi, że umowa jest ważna ze względu na formę (co oznacza, że przepis ma charakter „ukierunkowany na wyniki”), jeżeli spełnia wymogi formalne (i) lex contractus lub (ii) prawa państwa, w którym umowa została zawarta (lub lex loci contractus). W niniejszej sprawie, z powodów wyjaśnionych powyżej, w obu przypadkach powinno to być prawo polskie. 45.      W związku z tym, gdyby ważność ze względu na formę licencji umownej lub umownego przeniesienia praw autorskich uznano za kwestię „dotyczącą umowy”, w postępowaniu głównym zastosowanie miałoby prawo polskie, zgodnie z art. 4 i 11 rozporządzenia Rzym I. c)      Prawo autorskie jako takie 46.      Po trzecie, w przypadku braku odpowiednich norm kolizyjnych na poziomie Unii(28) bądź w konwencji berneńskiej(29), krajowe normy kolizyjne państw członkowskich mają zastosowanie w odniesieniu do kwestii dotyczących (uznanych za dotyczące) prawa autorskiego jako takiego, tj. swoistych cech tego prawa „własności intelektualnej”(30). 47.      Istnieją pewne rozbieżności między tymi krajowymi normami kolizyjnymi. Niemniej jednak, biorąc pod uwagę charakter prawa autorskiego (ochrona monopolistyczna przyznana przez państwo na mocy jego własnego prawa wyłącznie na jego terytorium), przepisy te zazwyczaj przewidują, podobnie jak niemieckie przepisy kolizyjne w niniejszej sprawie, że takie kwestie „własnościowe”(31) podlegają (również) lex loci protectionis(32). 48.      W związku z tym, gdyby kwestia ważności ze względu na formę licencji umownej lub umownego przeniesienia praw autorskich miała zostać uznana za dotyczącą samych praw autorskich jako takich, zgodnie z niemieckimi normami kolizyjnymi w postępowaniu głównym zastosowanie miałoby prawo niemieckie, ponieważ BT dochodzi ochrony praw autorskich na terenie Niemiec. 2.      Właściwa kwalifikacja kwestii ważności ze względu na formę licencji umownej lub umownego przeniesienia praw autorskich 49.      Biorąc pod uwagę różnorodność przepisów kolizyjnych, określenie przepisów mających zastosowanie w odniesieniu do ważności ze względu na formę licencji umownej lub umownego przeniesienia praw autorskich (a ostatecznie tego, czy w postępowaniu głównym prawem właściwym dla sprawy jest prawo niemieckie czy polskie) zależy od właściwego zakwalifikowania tej kwestii, to znaczy od tego, czy należy ją uznać za dotyczącą „odpowiedzialności pozaumownej”, dotyczącą „umowy” czy dotyczącą „praw autorskich jako takich”. Nieprawidłowa kwalifikacja skutkowałaby błędną interpretacją tych przepisów oraz zastosowaniem nieodpowiedniego prawa materialnego(33). 50.      Na potrzeby tej klasyfikacji zakres kategorii „odpowiedzialności pozaumownej” i „umowy” należy określić w sposób autonomiczny, w świetle celów realizowanych przez rozporządzenia Rzym I i Rzym II, w szczególności w świetle potrzeby zapewnienia pewności prawnej dotyczącej prawa właściwego oraz „przewidywalności wyników sporów”(34). W przeciwnym razie klasyfikacja danej kwestii (a wraz z nią ewentualne zastosowanie tych aktów) mogłaby się różnić w zależności od sądu, do którego wniesiono sprawę(35). Ponadto zakres kategorii rezydualnej, a mianowicie tej dotyczącej praw autorskich jako takich, należy odpowiednio wytyczyć w ramach krajowych systemów kolizyjnych. Te różne kategorie nie powinny bowiem zachodzić na siebie. Gdyby jedna kwestia miała jednocześnie należeć do dwóch kategorii, skutkiem tego mogłoby być równoczesne wskazanie różnych, potencjalnie sprzecznych, przepisów prawa materialnego. Taki wynik podważyłby samą funkcję norm kolizyjnych i pozbawiłby rozporządzeń Rzym I i Rzym II ich effet utile. 51.      W dalszej części wyjaśnię najpierw, dlaczego ważność ze względu na formę licencji umownej lub umownego przeniesienia praw autorskich nie wiąże się z „odpowiedzialnością pozaumowną” (a). Następnie przedstawię powody, dla których, pomimo pewnych trudności, kwestia ta nie powinna być klasyfikowana jako „własnościowa”, lecz raczej jako „dotycząca umowy” (b). a)      Ważność ze względu na formę licencji umownej lub umownego przeniesienia praw autorskich nie wiąże się z „odpowiedzialnością pozaumowną” 52.      Jedno jest jasne. Jak zauważa Komisja, kwestia ważności ze względu na formę licencji umownej lub umownego przeniesienia praw autorskich – nawet jeśli pojawia się w kontekście postępowania w sprawie naruszenia praw autorskich – nie dotyczy „odpowiedzialności pozaumownej”. W związku z tym normy kolizyjne określone w rozporządzeniu Rzym II nie mają znaczenia. 53.      Na poziomie merytorycznym nie ma bowiem żadnego związku między tą kwestią a (domniemaną) odpowiedzialnością (domniemanego) sprawcy naruszenia. Pozostaje oczywiste, że w braku ważnej licencji umownej lub ważnego umownego przeniesienia odnośnych praw autorskich BT w ogóle może nie być uprawniona do wszczęcia postępowania o naruszenie praw autorskich(36). Zagadnienie ważności licencji umownej lub umownego przeniesienia praw autorskich ma jednak charakter wstępny w stosunku do (i w związku z tym logicznie musi zostać uprzednio rozstrzygnięte przez sąd rozpatrujący sprawę) jakiejkolwiek dyskusji na temat tego, czy pozwany naruszył prawa autorskie(37). Brak materialnoprawnego związku między tą kwestią a odpowiedzialnością jest zobrazowany dodatkowo okolicznością, że kwestia ważności licencji umownej lub umownego przeniesienia praw autorskich może pojawić się w zupełnie innych kontekstach proceduralnych (takich jak postępowania mające na celu ustalenie własności, ważności umowy o licencję na prawa autorskie lub ich przeniesienia itp.). 54.      W tym kontekście argument BT, że kwestia ważności powinna mimo to zostać zaliczona do kategorii „odpowiedzialności pozaumownej”, gdy pojawia się w postępowaniu o naruszenie praw autorskich, ponieważ dla sądu rozpatrującego sprawę prostsze byłoby rozstrzygnięcie całego postępowania na podstawie jednego prawa materialnego wskazanego w art. 8 ust. 1 rozporządzenia Rzym II, jest błędny. Zgodnie z ogólnymi zasadami leżącymi u podstaw kwalifikacji w sytuacjach kolizji przepisów, podsumowanymi w pkt 35 powyżej, normy kolizyjne – a co za tym idzie prawo właściwe dla danej kwestii – powinny zależeć od charakteru tej kwestii, a nie od kontekstu proceduralnego, w którym została ona podniesiona. Takie podejście wiązałoby się z ryzykiem, że na przykład dana licencja umowna lub dane umowne przeniesienie praw autorskich zostałyby uznane za ważne na podstawie jednego zestawu przepisów materialnych w przypadku zakwestionowania go w postępowaniu o naruszenie praw autorskich, ale za nieważne na podstawie innego zestawu przepisów materialnych w kontekście postępowania o ustalenie własności (lub powództwa wzajemnego o unieważnienie przeniesienia praw autorskich, itp.) i odwrotnie. Takie rozstrzygnięcie byłoby niezgodne z celami pewności prawa i przewidywalności leżącymi u podstaw rozporządzeń Rzym I i Rzym II(38). b)      Ważność ze względu na formę licencji umownej lub umownego przeniesienia praw autorskich nie jest kwestią „własnościową”, lecz „dotyczącą umowy” 55.      Pozostaje do ustalenia, czy kwestię ważności ze względu na formę licencji umownej lub umownego przeniesienia praw autorskich należy zakwalifikować jako mającą charakter „dotyczący umowy” czy „własnościowy”. Kwestia ta wymaga bardziej szczegółowego wyjaśnienia, zwłaszcza że wywołała rozbieżne poglądy w orzecznictwie krajowym i doktrynie. 56.      Co do zasady, w odniesieniu do takich ustaleń umownych dotyczących praw autorskich należy zawsze dokonywać wyraźnego rozróżnienia między kwestiami „własnościowymi” a „dotyczącymi umowy”. Kwestie dotyczące prawa autorskiego „jako takiego” powinny zawsze być zastrzeżone dla prawa regulującego to prawo autorskie, określonego zgodnie z krajowymi normami kolizyjnymi (zazwyczaj lex loci protectionis), niezależnie od prawa właściwego dla umowy leżącej u podstaw stosunku prawnego na mocy rozporządzenia Rzym I. Taka klasyfikacja podziałowa jest uzasadniona, poza powodami wskazanymi w pkt 49 powyżej, względami polityki: podczas gdy strony powinny mieć swobodę, zgodnie z tym rozporządzeniem, w wyborze prawa właściwego dla ich „zobowiązań umownych”, to z kolei nie powinny mieć takiej możliwości w odniesieniu do swoistych cech samego prawa autorskiego(39). 57.      Kategoria „własnościowa” obejmuje niewątpliwie podstawową kwestię możliwości przenoszenia danego prawa autorskiego – to znaczy to, czy prawo to może w ogóle zostać przeniesione z pierwotnego właściciela (twórcy) na inną osobę, w szczególności za pośrednictwem umowy.  Rzeczywiście, możliwość przenoszenia (oraz jej zakres) stanowi swoistą cechę danego prawa. W związku z tym udzielenie licencji na prawo autorskie lub przeniesienie tego prawa na mocy umowy jest możliwe jedynie wtedy, gdy zezwalają na to przepisy prawa regulujące dane prawo, niezależnie od prawa właściwego dla tej umowy(40). 58.      Natomiast w przypadku gdy (i w zakresie, w jakim) prawo regulujące prawo autorskie zezwala na jego przeniesienie za pośrednictwem umowy (co ma miejsce w niniejszej sprawie, ponieważ choć prawo niemieckie wyklucza przeniesienie praw autorskich, dopuszcza jednak udzielenie licencji wyłącznych, takich jak niniejsza), kolejna kwestia dotycząca tego, czy udzielenie licencji umownej lub umowne przeniesienie tego prawa autorskiego musi spełniać określone wymogi formalne (w tym, jak w niniejszym przypadku, wymóg zachowania formy pisemnej) dotyczy w istocie nie samego prawa „jako takiego”, lecz leżącej u jego podstaw umowy(41). 59.      Wymogi te nie wynikają bowiem z charakteru prawa autorskiego. Są one raczej nakładane w celu ochrony twórcy, który często jest postrzegany jako strona słabsza w umowach dotyczących praw autorskich (w przeciwieństwie do pośredników, takich jak wydawcy). Dokładniej rzecz ujmując, wymogi te mają na celu zapewnienie świadomej zgody autora na wszelkie zobowiązania wynikające z takiej umowy, dotyczące udzielenia licencji lub przeniesienia jego praw autorskich, a także przejrzystości co do dokładnej treści każdego takiego zobowiązania(42). 60.      Nie jest zatem zaskakujące, że wymogi te są często nakładane pod rygorem nieważności danej umowy licencyjnej lub umowy przeniesienia praw autorskich (lub klauzuli umownej) (jak ma to miejsce na przykład na mocy art. 53 polskiej ustawy o prawie autorskim). W takich okolicznościach dotyczą one wyraźnie „ważności ze względu na formę” tej umowy (lub klauzuli) w rozumieniu art. 11 rozporządzenia Rzym I(43). Nawet jeśli wymogi te sformułowano w kategoriach dowodowych (na przykład gdy wymagany jest dokument pisemny jako jedyny dopuszczalny środek dowodowy takiej licencji umownej lub umownego przeniesienia praw autorskich), ich praktyczny skutek jest porównywalny: licencji lub przeniesienia, których nie można udowodnić, nie można wyegzekwować(44). W związku z tym charakter tej kwestii nie różni się zasadniczo, a przepisy rozporządzenia Rzym I nadal mają zastosowanie (w szczególności art. 18 ust. 2, który odsyła do art. 11)(45). Podsumowując, niezależnie od dokładnego charakteru (formalnego lub dowodowego) tych wymogów w prawie krajowym, dotyczą one nieodłącznie (ważności lub dowodu) „zobowiązań umownych” wiążących strony. 61.      Fakt, że takie wymogi dotyczące formy nie odnoszą się do praw autorskich „jako takich”, ale do umowy, na mocy której prawo ma zostać udzielone w ramach licencji lub przeniesione, znajduje dodatkowo potwierdzenie w okoliczności, że podobne wymogi występują w krajowych systemach prawnych w odniesieniu do umów i klauzul dotyczących różnych przedmiotów (na przykład w odniesieniu do klauzul o zakazie konkurencji w umowach o pracę, międzynarodowych umów o właściwości sądu itp.)(46), zazwyczaj w analogicznych celach ochronnych. Okoliczność, że w niniejszej sprawie wymogi te odnoszą się do umów dotyczących praw autorskich, nie zmienia tego, że mają one charakter nieodłącznie „dotyczący umowy”(47). 62.      Argumentacja przedstawiona przez BT i Komisję nie podważa tej wykładni. Zdaniem tych zainteresowanych uczestników postępowania należy odróżnić (i) ważność ze względu na formę umowy licencyjnej lub przeniesienia praw autorskich od (ii) ważności ze względu na formę „czynności przeniesienia” praw autorskich(48). Podczas gdy ta pierwsza jest rzeczywiście „kwestią dotyczącą umowy” (ponieważ dotyczy wyłącznie „zobowiązań umownych” wiążących strony), ta druga jest natomiast „kwestią własnościową” (ponieważ samo przeniesienie praw autorskich ma wpływ na osoby trzecie). Ponadto, ponieważ w postępowaniu głównym nie występują przeciwko sobie strony umowy, lecz jedna z tych stron przeciwko osobie trzeciej, istotny jest jedynie ten drugi aspekt. W istocie rzeczywistą kwestią sporną jest to, czy na rzecz BT przeniesiono prawo własności do praw autorskich, a tym samym czy może ona dochodzić tego prawa wobec takiej osoby trzeciej. W związku z tym powinny mieć zastosowanie wymogi formalne określone w tym zakresie w lex loci protectionis (w tym przypadku w prawie niemieckim)(49). 63.      Moim zdaniem ta linia argumentacji opiera się na niejasnościach co do charakteru omawianej kwestii. Aby zrozumieć ten błąd w rozumowaniu, konieczne jest pewne wyjaśnienie. 64.      Rozróżnienie sugerowane przez BT i Komisję między „ważnością umowy ze względu na formę” a „ważnością aktu przeniesienia ze względu na formę”, na które duży wpływ ma niemieckie prawo prywatne(50) (i które na pierwszy rzut oka może być mylące dla prawników wywodzących się z innej tradycji), odnosi się, w moim rozumieniu, do tego, co w innych systemach prawnych rozumie się zazwyczaj jako rozróżnienie między (i) ważnością licencji umownej lub umownego przeniesienia praw własności intelektualnej a (ii) skutecznością tej licencji lub przeniesienia wobec osób trzecich. 65.      Dokładniej rzecz ujmując, gdy między dwiema osobami zostanie zawarta ważna umowa przeniesienia lub licencji wyłącznej dotycząca prawa własności intelektualnej, może pojawić się odrębna kwestia, czy cesjonariusz lub licencjobiorca mogą powoływać się na przeniesienie tego prawa (lub, ujmując to inaczej, na skutki tej umowy) wobec osób trzecich, w tym w postępowaniu o naruszenie praw autorskich (tak jak uczyniła to BT w stosunku do IU). W niektórych systemach prawnych jest to możliwe dopiero po dopełnieniu określonych formalności, zazwyczaj polegających na wpisaniu danej licencji lub przeniesienia praw autorskich do specjalnego rejestru publicznego. Na tym etapie pragnę podkreślić, że poza tym, iż formalności te zazwyczaj nie są nakładane w odniesieniu do umownych przeniesień praw autorskich(51), różnią się one zasadniczo od wymogów formalnych omawianych w niniejszej sprawie. Formalności te są w istocie czynnościami administracyjnymi, zewnętrznymi względem umowy, angażującymi organy publiczne, które są nakładane nie w celu ochrony (jednej ze) stron umowy, lecz w celu zapewnienia jawności, informacji i przejrzystości, a ostatecznie pewności prawnej co do statusu własności intelektualnej, w interesie społecznym. Oczywiście ta konkretna kwestia skuteczności wobec osób trzecich (w tym ewentualnego stosowania tych formalności) jest z istoty kwestią „własnościową”. Dotyczy ona nieodłącznej cechy prawa autorskiego, jaką jest jego charakter „erga omnes”(52). 66.      Jednakże kwestia podniesiona w postępowaniu głównym nie jest w istocie powiązana z tą kwestią skuteczności wobec osób trzecich. IU nie kwestionuje, że co do zasady zgodnie z prawem niemieckim można się powoływać na wyłączną licencję umowną na prawa autorskie, wobec osób trzecich, w tym w postępowaniu o naruszenie praw autorskich, bez konieczności dopełnienia jakichkolwiek formalności w tym zakresie. Przypominam raczej, że IU kwestionuje sam fakt istnienia ważnej licencji umownej między fotografem a BT (w braku której BT nie przysługiwałaby legitymacja procesowa) ze względu na zarzucane niedochowanie omówionych powyżej wymogów co do formy. Z powodów podanych powyżej kwestia ta oraz wymienione wymogi dotyczą nieodłącznie umów między BT a fotografem(53). Oczywiście, jeśli między stronami nie istnieje ważna umowa (lub klauzula) licencji lub przeniesienia praw autorskich, nie może dojść do następczego przeniesienia praw autorskich, na które można by powołać się wobec osoby trzeciej. Niemniej jednak ta kwestia ważności ma charakter wstępny w stosunku do wszelkich rozważań dotyczących skuteczności wobec osób trzecich. Sam fakt, że owa kwestia została podniesiona jako zarzut przez taką osobę trzecią usiłującą uniknąć postępowania w sprawie naruszenia praw autorskich, nie może zmienić jej charakteru „dotyczącego umowy”. Ponownie należy podkreślić, że kwalifikacja danej kwestii prawnej zależy od jej obiektywnego charakteru, a nie od tożsamości uczestnika postępowania, który się na nią powołuje(54). 67.      Proponowana przeze mnie wykładnia, zgodnie z którą kwestia ważności ze względu na formę licencji umownej lub umownego przeniesienia praw autorskich powinna zostać uznana za „dotyczącą umowy”, a zatem podlegać normom kolizyjnym określonym w rozporządzeniu Rzym I, w szczególności w jego art. 11, jest zgodna z celem pewności prawnej i przewidywalności, do którego zmierza to rozporządzenie. 68.      Wykładnia ta ułatwia bowiem transgraniczne transakcje związane z prawami autorskimi. Zgodnie z art. 11 licencja umowna lub umowne przeniesienie praw autorskich będą zazwyczaj(55) uznawane za ważne i skuteczne, jeżeli spełnione będą wymogi lex contractus lub lex loci contractus. Zapewnia to stronom pewność prawną co do ważności (ze względu na formę) i skuteczności ich umów, zwłaszcza gdy dotyczą one szeregu krajowych praw autorskich, podlegających równie wielu przepisom krajowym: strony nie muszą obawiać się (częściowej lub całkowitej) nieskuteczności swojej transakcji z powodu niespełnienia różnych wymogów, jakie mogą zawierać te przepisy krajowe. 69.      Natomiast podejście popierane przez BT i Komisję oznaczałoby, że strony musiałyby spełnić zarówno wymogi dotyczące formy wynikające z lex contractus i/lub lex loci contractus (zgodnie z art. 11 rozporządzenia Rzym I), jak i wymogi określone w prawie regulującym samo prawo autorskie (lub w prawach, gdyby umowa dotyczyła szeregu krajowych praw autorskich). Takie podejście zwiększyłoby ryzyko nieważności umów dotyczących praw autorskich z powodu wady formalnej, pozbawiając tym samym art. 11 znacznej części jego effet utile w odniesieniu do tej kategorii umów(56). 70.      Wreszcie rozumiem, że zakwalifikowanie omawianej kwestii mianem „własnościowej” jest niekiedy uzasadnione w rzeczywistości nie obiektywnym charakterem tej kwestii, lecz obawą, że strony mogłyby w przeciwnym razie „wyłączyć się” z wymogów dotyczących formy określonych w prawie regulującym prawo autorskie (znowu zazwyczaj lex loci protectionis), podczas gdy wymogi te są często uważane przez państwa za szczególnie ważne z uwagi na cel ochrony twórcy, któremu służą. Obawa ta wynika z możliwości, że strony mogłyby, na mocy art. 11 rozporządzenia Rzym I, obejść te wymogi, wybierając jako prawo właściwe dla swojej umowy prawo bardziej liberalne. 71.      Obawa ta nie dotyczy jednak wyłącznie umów dotyczących praw autorskich. Powstaje ona zawsze, gdy przepisy krajowe nakładają wymogi dotyczące formy w odniesieniu do niektórych umów lub klauzul. W tym względzie muszę zauważyć, że prawodawca Unii, mając pełną świadomość znaczenia, jakie ustawodawcy krajowi mogą przypisywać odnośnym wymogom, zdecydował się w art. 11 rozporządzenia Rzym I przedłożyć ważność ze względu na formę umów nad ścisłe stosowanie tych wymogów, aby zapewnić stronom pewność prawną, zgodnie z ogólnymi celami rozporządzenia Rzym I(57). 72.      Wobec braku jakiegokolwiek konkretnego przepisu stanowiącego inaczej, nie widzę powodu, dla którego art. 11 rozporządzenia Rzym I oraz wybór polityczny, który on odzwierciedla, miałyby zostać pominięte w odniesieniu do umów dotyczących praw własności intelektualnej poprzez sztuczne (ponowne) zakwalifikowanie wymogów omówionych w niniejszej opinii jako kwestii „własnościowej”. To, czy z punktu widzenia polityki pożądane byłoby, aby wymogi formalne określone w lex loci protectionis zawsze miały zastosowanie pod rygorem nieważności umowy leżącej u podstaw, należy do oceny prawodawcy Unii. Gdyby uznał on takie podejście za uzasadnione, mógłby odpowiednio zmienić art. 11, na przykład poprzez wprowadzenie przepisów szczególnych dostosowanych do umów dotyczących praw własności intelektualnej(58). 73.      W każdym razie rozporządzenie Rzym I w obecnym brzmieniu zawiera już mechanizmy uwzględniające te kwestie. W szczególności art. 9 tego rozporządzenia pozostawia sądowi rozpatrującemu spór pewną dozę uznaniowości w zakresie stosowania, bez względu na prawo (prawa) regulujące umowę zgodnie ze zwyczajnymi przepisami tego rozporządzenia, „przepisów wymuszających swoje zastosowanie” (lub lois de police) określonych w jego własnym prawie (art. 9 ust. 2) lub w prawie „państwa, w którym ma nastąpić lub nastąpiło wykonanie zobowiązań wynikających z umowy” (art. 9 ust. 3). 74.      W związku z tym, o ile wymogi dotyczące formy określone w prawie regulującym prawa autorskie są uznawane przez dane państwo za wystarczająco „istotne”, by kwalifikować je jako przepisy wymuszające swoje zastosowanie („loi de police”)(59), oraz pod warunkiem, że prawo to pokrywa się z (i) prawem miejsca sądu lub (ii) prawem państwa, w którym zobowiązania umowne mają zostać wykonane(60), przepisy te mogą zostać zastosowane (a umowa uznana za nieważną z przyczyn formalnych), niezależnie od zasad określonych w art. 11 rozporządzenia Rzym I(61). Ocena ta musi jednak być koniecznie przeprowadzana indywidualnie dla każdego przypadku(62). 75.      W postępowaniu głównym, ponieważ kwestia ważności ze względu na formę wyłącznej licencji umownej, na którą powołuje się BT, ma charakter „dotyczący umowy”, zastosowanie mają normy kolizyjne określone w rozporządzeniu Rzym I. Zgodnie z art. 11 tego rozporządzenia umowy leżące u podstaw sporu mogą być formalnie nieważne, ponieważ nie spełniają określonych w prawie polskim wymogów dotyczących formy. W związku z tym, w braku ważnej licencji lub przeniesienia praw autorskich na jej rzecz, BT może nie mieć legitymacji procesowej przed sądem odsyłającym, jak twierdzi IU. Niemniej jednak to do tego sądu należałoby zweryfikowanie tego(63). V.      Wnioski 76.      W świetle powyższych rozważań proponuję, aby Trybunał Sprawiedliwości udzielił odpowiedzi na pytania prejudycjalne przedłożone przez Oberlandesgericht Düsseldorf (wyższy sąd krajowy w Düsseldorfie, Niemcy) w następujący sposób: Artykuł 1 ust. 1, art. 10 i 11 oraz art. 18 ust. 2 rozporządzenia (WE) nr 593/2008 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 17 czerwca 2008 r. w sprawie prawa właściwego dla zobowiązań umownych należy interpretować w ten sposób, że w sprawie powiązanej z prawem różnych państw kwestia ewentualnych wymogów dotyczących formy, jakie musi spełniać licencja umowna lub umowne przeniesienie praw autorskich, aby można tę licencję lub to przeniesienie uznać za ważne lub udowodnione, podlega prawu materialnemu wskazanemu przez przepisy ustanowione w tym rozporządzeniu. 1      Język oryginału: angielski. i      Niniejszej sprawie została nadana fikcyjna nazwa. Nie odpowiada ona rzeczywistej nazwie ani rzeczywistemu nazwisku żadnej ze stron postępowania. 2      Bardziej szczegółowe informacje znajdują się w pkt 25–34 poniżej. 3      Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 17 czerwca 2008 r. (Dz.U. 2008 L 177, s. 6). 4      Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 11 lipca 2007 r. (Dz.U. 2007 L 199, s. 40). 5      A przynajmniej nie w tamtym czasie (zob. przypis 63 poniżej). Nie zawarto również żadnej umowy dotyczącej prawa właściwego dla zlecenia fotografa lub przeniesienia praw autorskich. 6      Zobacz w szczególności dyrektywę 2001/29/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 22 maja 2001 r. w sprawie harmonizacji niektórych aspektów prawa autorskiego i praw pokrewnych w społeczeństwie informacyjnym (Dz.U. 2001, L 167, s. 10), zwaną dalej „dyrektywą InfoSoc”). 7      W szczególności „utwór” podlega ochronie tylko wtedy, gdy jest „oryginalny” (zob. w tym zakresie art. 2 ust. 3 i art. 14 bis ust. 1 konwencji berneńskiej oraz wyrok z dnia 16 lipca 2009 r., Infopaq International (C‑5/08, EU:C:2009:465, pkt 37). 8      Zobacz z jednej strony art. 9–14 ter konwencji berneńskiej oraz art. 2–4 dyrektywy InfoSoc, a z drugiej strony art. 6 bis konwencji berneńskiej. 9      Zobacz art. 5 ust. 2 konwencji berneńskiej oraz wyrok z dnia 22 stycznia 2015 r., Hejduk (C‑441/13, EU:C:2015:28, pkt 22 i przytoczone tam orzecznictwo). 10      I prawdopodobnie w innych państwach, na mocy ich odpowiednich przepisów. Niemniej jednak BT nie powołuje się na te inne krajowe prawa autorskie przed sądem odsyłającym. W związku z tym nie mają one znaczenia w postępowaniu głównym. 11      Zobacz ponadto L. Guibault, P.B. Hugenholtz, M.M. van Eechoud, S.J. van Gompel, N. Helberger, The Recasting of Copyright & Related Rights for the Knowledge Economy, Institute for Information Law, University of Amsterdam, The Netherlands, 2006, §§ 3.2.1, 3.2.2; J.J. Fawcett, P. Torremans, Intellectual Property and Private International Law, Oxford Private International Law Series, wyd. 3, 2024, §§ 14.01, 14.02, 14.14, 14.107, 14.108. 12      Porównaj § 29 ust. 1 i 2 niemieckiej ustawy o prawie autorskim. Zobacz ponadto L. Guibault, P.B. Hugenholtz i in., przypis 11, op.cit., § 3.2.2. 13      Ponadto przepisy te niekiedy wymagają, aby każda powiązana klauzula została podpisana przez twórcę, a dane prawa, także zakres i okres obowiązywania licencji lub przeniesienia, były w nich wyraźnie wskazane itp. Zobacz na przykład we Francji art. L-131–2, L-131–3 code de la propriété intellectuelle (kodeksu własności intelektualnej); w Zjednoczonym Królestwie, Copyright, Designs and Patents Act 1988 (ustawa o prawie autorskim, wzorach i patentach z 1988 r.), sekcja 90 ust. 3. Jeśli chodzi o analizę porównawczą praw państw w tym względzie, zob. ogólnie L. Guibault, P.B. Hugenholtz i in., przypis 11, op.cit.; i T. Kono (red.), Intellectual Property and Private International Law: Comparative Perspectives, Oxford, Hart Publishing 2012. 14      Zobacz podobnie wyroki: z dnia 21 stycznia 2016 r., ERGO Insurance i Gjensidige Baltic (C‑359/14 i C‑475/14, EU:C:2016:40, pkt 47–62); wyrok z dnia 28 lipca 2016 r., Verein für Konsumenteninformation (C‑191/15, EU:C:2016:612, pkt 35–60). Zobacz także opinia rzecznika generalnego H. Saugmandsgaarda Øe w sprawie Verein für Konsumenteninformation (C‑191/15, EU:C:2016:388, pkt 51); J.J Fawcett, P. Torremans, przypis 11, op.cit., §§ 14.15–14.17, 15.09, 15.32–15.35; R. Plender, M. Wilderspin, The European Private International Law of Obligations, London, Sweet & Maxwell, wydanie czwarte, 2015, §§ 2–069–2–075, 22–047. Nieuchronnym skutkiem jest to, że sąd często musi stosować różne przepisy prawa materialnego do tego samego postępowania. 15      „Zobowiązania pozaumowne” (zob. w odniesieniu do tego pojęcia wyrok z dnia 21 stycznia 2016 r., ERGO Insurance i Gjensidige Baltic, C‑359/14 i C‑475/14, EU:C:2016:40, pkt 46) wynikające z naruszeń praw własności intelektualnej należą bowiem do „spraw cywilnych i handlowych” w rozumieniu art. 1 ust. 1 rozporządzenia Rzym II (zob. analogicznie wyrok z dnia 8 września 2022 r., IRnova, C‑399/21, EU:C:2022:648, pkt 30). Ponadto te „zobowiązania” nie są wyłączone z zakresu stosowania tego rozporządzenia na podstawie jego art. 1 ust. 2. 16      Zobacz w tym zakresie art. 1 ust. 1 i art. 15 rozporządzenia Rzym II. Ten ostatni przepis wskazuje, że kategoria ta obejmuje w szczególności kwestie takie jak podstawa i zakres odpowiedzialności, przesłanki zwolnienia z odpowiedzialności, istnienie, charakter i ocena szkody lub dochodzonego sposobu jej naprawienia (itd.). 17      Zobacz w tym względzie motyw 26 rozporządzenia Rzym II. 18      Zobacz motyw 26 rozporządzenia Rzym II. Taka norma kolizyjna jest zgodna z art. 5 ust. 2 konwencji berneńskiej, który stanowi we właściwych fragmentach, że „zakres ochrony, jak też środki jej dochodzenia, zapewnione autorowi w celu ochrony jego praw, są normowane wyłącznie przez ustawodawstwo państwa, w którym żąda się ochrony”. 19      „Zobowiązania umowne” (zob. w odniesieniu do tego pojęcia wyrok z dnia 21 stycznia 2016 r., ERGO Insurance i Gjensidige Baltic, C‑359/14 i C‑475/14, EU:C:2016:40, pkt 44) wynikające z umowy licencji lub przeniesienia praw autorskich należą bowiem do „spraw cywilnych i handlowych” w rozumieniu art. 1 ust. 1 rozporządzenia Rzym I (zob. analogicznie wyrok z dnia 8 września 2022 r., IRnova, C‑399/21, EU:C:2022:648, pkt 30). Ponadto te „zobowiązania umowne” nie są wyłączone z zakresu stosowania tego rozporządzenia na podstawie jego art. 1 ust. 2. 20      Zobacz podobnie art. 1 i art. 10–12 rozporządzenia Rzym I. W szczególności z jego art. 10–12 wynika, że kategoria ta obejmuje w szczególności kwestie takie jak ważność (zarówno materialna, jak i ze względu na formę) tych „zobowiązań”, ich wykładnia, ich wykonanie, konsekwencje ich naruszenia (itd.). 21      Ponieważ kwestia ta została poruszona przez Trybunał podczas rozprawy, pragnę podkreślić, że ta możliwość wyboru w żadnym wypadku nie jest sprzeczna z konwencją berneńską. Poza tym, że konwencja berneńska nie zawiera przepisów dotyczących umów związanych z prawem autorskim, „ochrona” prawa, o której mowa w art. 5 ust. 2 tej konwencji, pozostaje nienaruszona, jeżeli prawo to jest przedmiotem umowy podlegającej, według wyboru stron, prawu innemu niż lex loci protectionis (zob. ponadto J.J. Fawcett, P. Torremans, przypis 11, op.cit., § 14.41; J. Raynard, Droit d’auteur et conflits de droit, Paris, Litec 1990, s. 526, 527). 22      Zobacz przypis 5 powyżej. 23      Ta szczególna zasada znajduje się w art. 4 ust. 1 lit. f) wniosku z dnia 15 grudnia 2005 r. dotyczącego rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady dotyczącego prawa właściwego dla zobowiązań umownych (Rzym I) (COM/2005/0650 wersja ostateczna). Zasada ta nie została jednak uwzględniona w ostatecznej wersji rozporządzenia, prawdopodobnie dlatego, że umowy dotyczące praw własności intelektualnej są w praktyce zbyt niejednorodne (zob. pkt 28 powyżej), aby racjonalnie podlegały jednemu łącznikowi (zob. podobnie sprawozdanie w sprawie wniosku dotyczącego rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady dotyczącego prawa właściwego dla zobowiązań umownych (Rzym I), 21.11.2007 – COM(2005) 0650 – C6–0441/2005 –2005/0261(COD), Komisja Prawna, poprawka 43). 24      Dokładniej rzecz ujmując, zgodnie z orzecznictwem Trybunału pojęcie „umowy o świadczenie usług” w rozumieniu art. 4 ust. 1 lit. b) rozporządzenia Rzym I obejmuje każdą umowę, na podstawie której dana osoba jest zobowiązana do „wykonywania określonej działalności” na rzecz innej osoby „za wynagrodzeniem” (zob. w szczególności wyrok z dnia 3 października 2019 r., Verein für Konsumenteninformation, C‑272/18, EU:C:2019:827, pkt 46 i przytoczone tam orzecznictwo). Nie ulega wątpliwości, że wykonywanie fotografii stanowi „określoną działalność”, prowadzoną przez fotografa na rzecz BT „za wynagrodzeniem”. 25      W tym względzie art. 19 ust. 1 rozporządzenia Rzym I przewiduje w odpowiedniej części, że „za miejsce zwykłego pobytu osoby fizycznej, działającej w ramach prowadzonej przez nią działalności gospodarczej, uznaje się miejsce głównego przedsiębiorstwa”. W niniejszym przypadku byłoby to prawdopodobnie wspomniane powyżej studio w Polsce. 26      Należy wyjaśnić, że art. 4 ust. 3 rozporządzenia Rzym I przewiduje „regułę korekcyjną”, zgodnie z którą „jeżeli ze wszystkich okoliczności sprawy wyraźnie wynika, że umowa pozostaje w znacznie ściślejszym związku z państwem innym niż państwo wskazane w ust. 1 […], stosuje się prawo tego innego państwa”. Niemniej jednak nie widzę powodu, aby reguła ta została zastosowana w postępowaniu głównym. W świetle okoliczności sprawy bynajmniej nie jest tak, że „wyraźnie wynika”, że przedmiotowe umowy pozostają „w znacznie ściślejszym związku” np. z Niemcami niż z Polską. 27      Niemniej zob. przypis 63 poniżej. 28      W szczególności kwestie dotyczące prawa autorskiego jako takiego nie są objęte zakresem stosowania rozporządzeń Rzym I i Rzym II (zob. Sprawozdanie dotyczące konwencji o prawie właściwym dla zobowiązań umownych sporządzone przez prof. Maria Giuliana, profesora Uniwersytetu w Mediolanie, oraz prof. Paula Lagarde’a, profesora Uniwersytetu Paris I (Dz.U. 1980, C 282, s. 1, zwane dalej „sprawozdaniem Giuliana i Lagarde’a”) s. 10; J.J. Fawcett, P. Torremans, przypis 11, op.cit., § 14.10). Ponadto wyżej wymienione dyrektywy Unii w sprawie prawa autorskiego nie przewidują norm kolizyjnych w tym zakresie. 29      Zobacz podobnie wyrok z dnia 30 czerwca 2005 r., Tod’s i Tod’s France (C‑28/04, EU:C:2005:418, pkt 32). 30      Powszechnie przyjmuje się, że kategoria ta obejmuje kwestie takie jak tworzenie, ważność, charakter i zakres przyznanych uprawnień, a także wyjątki od nich, czas ich trwania (itd.). Zobacz między innymi J.J. Fawcett, P. Torremans, przypis 11, op.cit., §§ 13.46–13.74; R. Plender, M. Wilderspin, op.cit., przypis 14, §§ 22–001–22–047; J. Basedow, Article 3.102: Lex protectionis, w: J. Basedow i in. (red.), Conflict of Laws in intellectual Property – The CLIP Principles and Commentary – European Max Planck Group on Conflict of Laws in Intellectual Property, Oxford University Press 2013, § 3:12.C07. 31      Ponieważ kwestia ta została poruszona przez Trybunał podczas rozprawy, muszę zaznaczyć, że toczy się dyskusja dotycząca pewnych spraw związanych z prawem autorskim „jako takim”, w szczególności kwestii pierwotnego prawa własności (tj. tego, kogo należy uznać za „twórcę” utworu). Niektóre krajowe przepisy kolizyjne, orzeczenia lub komentarze pozostawiają tę konkretną kwestię lex loci protectionis, podczas gdy inne odwołują się do prawa kraju pochodzenia danego utworu (lex originis). Państwo pochodzenia zdefiniowano w art. 5 ust. 4 konwencji berneńskiej jako odnoszące się zasadniczo do państwa, w którym dzieło zostało opublikowane po raz pierwszy. W postępowaniu głównym lex originis stanowiłoby prawo polskie, ponieważ fotografie zostały wykonane w Polsce. Rozbieżności te wynikają z niejednoznaczności konwencji berneńskiej w kwestii pierwotnego prawa autorskiego, a istnieją argumenty przemawiające za obydwoma rozwiązaniami (zob. ponadto J.J. Fawcett, P. Torremans, przypis 11, op.cit., §§ 13.75–13.91). Niemniej jednak pominę tę dyskusję. W istocie nie ma potrzeby zajmowania stanowiska w tej sprawie w niniejszym przypadku, ponieważ nie dotyczy ona kwestii pierwotnej własności. 32      Gdy dana osoba dochodzi ochrony własności intelektualnej w danym państwie, prawo tego państwa powinno bowiem w sposób logiczny określać, czy ochrona ta faktycznie istnieje, jaki jest charakter i zakres tego monopolu, jego czas trwania itp. Taka norma kolizyjna jest również w tym przypadku zgodna z art. 5 ust. 2 konwencji berneńskiej, który stanowi, że „zakres ochrony […], [jest] normowan[y] wyłącznie przez ustawodawstwo państwa, w którym żąda się ochrony”. Stosowanie lex loci protectionis jest niekiedy przewidziane w ustawach odnoszących się do prawa prywatnego międzynarodowego. W innych przypadkach sądy krajowe wywodzą to zastosowanie bezpośrednio z art. 5 ust. 2 konwencji berneńskiej. Zobacz J.J. Fawcett, P. Torremans, przypis 11, op.cit., §§ 12.22–12.28, 13.13–13.45, 14.06–14.09; T. Kono (red.), przypis 13, op.cit. 33      Jest prawdą, że w niniejszej sprawie, ponieważ normy kolizyjne związane z kategoriami zarówno „odpowiedzialności pozaumownej”, jak i „własności” wskazują lex loci protectionis, rozróżnienie między tymi dwoma kategoriami jest w praktyce mniej istotne. Niemniej jednak jest ono nadal istotne na poziomie zasad. 34      Zobacz motywy 6 i 16 rozporządzenia Rzym I oraz motywy 6 i 14 rozporządzenia Rzym II. 35      Państwa członkowskie mogą bowiem mieć w swoim prawie prywatnym różne zapatrywania w odniesieniu do zakresu omawianych kategorii. 36      Zobacz ponadto pkt 66 poniżej. 37      Zobacz analogicznie moja pierwsza opinia w sprawie BSH Hausgeräte (C‑339/22, EU:C:2024:159, pkt 44). Zobacz także J.J. Fawcett, P. Torremans, przypis 11, op.cit., §§ 13.74, 15.32–15.35; R. Plender, M. Wilderspin, przypis 14, op.cit., §§ 22–041–22–047; A. Dickinson, The Rome II Regulation – The Law Applicable to Non-Contractual Obligations, Oxford, 2010, §§ 3.88–3.90, 8.18. 38      Zobacz J.J. Fawcett, P. Torremans, przypis 11, op.cit., § 13.74. W świetle pytań zadanych przez Trybunał podczas rozprawy pragnę podkreślić, że biorąc pod uwagę powyższe wyjaśnienie, odniesienie do „podstawy […] odpowiedzialności” zawarte w art. 15 lit. a) rozporządzenia Rzym II nie może być w żadnym wypadku interpretowane jako obejmujące kwestię ważności licencji umownej lub umownego przeniesienia praw autorskich, na których opiera się powód. Odniesienie to ma na celu uwzględnienie „swoistych czynników odpowiedzialności”, takich jak kwestie „charakteru odpowiedzialności (obiektywnej lub opartej na winie); definicji winy, w tym kwestii, czy zaniechanie może stanowić winę; związek przyczynowy między zdarzeniem powodującym szkodę a samą szkodą; osoby potencjalnie odpowiedzialne” (itd.) {zob. wniosek dotyczący rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie prawa właściwego dla zobowiązań pozaumownych [COM(2003) 427 wersja ostateczna, s. 13], uzasadnienie, s. 23}. Również w tym przypadku kwestia ważności nie ma nic wspólnego z tymi „czynnikami”. Podobnie odniesienie w art. 15 lit. f) rozporządzenia Rzym II do „osób uprawnionych do odszkodowania za szkodę poniesioną osobiście” również nie może być rozumiane jako obejmujące tę kwestię. To prawdopodobnie dość niejasne odniesienie dotyczy kwestii „czy osoba inna niż »bezpośrednia ofiara« może uzyskać naprawienie szkody wyrządzonej jej »rykoszetem« w następstwie szkody doznanej przez osobę poszkodowaną […] [takiej] […] jak strata doznana na przykład przez dzieci lub małżonka osoby zmarłej” [ibidem, s. 24; zob. także w tym względzie wyrok z dnia 10 grudnia 2015 r., Lazar (C‑350/14, EU:C:2015:802, pkt 25–28)]. Taka kwestia jest istotowo odrębna od zagadnienia, czy powód jest uprawnionym z ważnej licencji lub przeniesienia praw autorskich i, co za tym idzie, ma legitymację procesową. 39      Jak bowiem wyjaśniono w przypisie 32 do niniejszej opinii, takie swoiste właściwości mogą być regulowane wyłącznie przez prawo krajowe przyznające ochronę zgodnie z art. 5 ust. 2 konwencji berneńskiej (lub, w odniesieniu do pierwotnej własności, przez lex originis). 40      Zobacz A. Lucas, Droit international privé et droit d’auteur, Les Cahiers de propriété intellectuelle, vol. 22, nr 3, s. 761–755, w szczególności s. 769, 770; J.J. Fawcett, P. Torremans, przypis 11, op.cit., pkt 13.41, 13.99–13.104, 14.08 i 14.15–14.17; J. Raynard, op. cit, przypis 21, s. 594; R. Plender, M. Wilderspin, przypis 14, op.cit., §§ 22–041–22–047; J. Drexl, Article 3:301: Transferability, w: J. Basedow i in. (red.), przypis 30, op.cit. Zobacz analogicznie art. 14 ust. 2 rozporządzenia Rzym I, zgodnie z którym kwestia zbywalności wierzytelności umownej jest kwestią zastrzeżoną dla prawa właściwego dla danej wierzytelności. W odniesieniu do możliwości przeniesienia istnieją różnice w przepisach poszczególnych państw. Po pierwsze, podczas gdy większość państw stosuje podejście „dualistyczne”, zgodnie z którym prawa majątkowe mogą być przenoszone, a prawa osobiste nie, niektóre państwa (takie jak Niemcy, jak wyjaśniono w pkt 30 powyżej) stosują podejście „unitarne”, zgodnie z którym twórcy nie mogą przenosić swoich praw autorskich, a jedynie udzielać wyłącznych licencji na swoje prawa majątkowe (co prowadzi zasadniczo do tego samego rezultatu). Po drugie, zakres ewentualnego przeniesienia może się różnić: niektóre państwa zezwalają jedynie na całkowite przeniesienie praw autorskich, podczas gdy inne zezwalają na (częściowe) przeniesienie tylko niektórych praw wyłącznych na czas określony (i tak dalej) (zob. w odniesieniu do analizy porównawczej ustawodawstw państw członkowskich L. Guibault, P.B. Hugenholtz i in., przypis 11, op.cit.). 41      Zobacz podobnie A. Lucas, przypis 40, op.cit., s. 761–775, w szczególności s. 769, 770; J.J. Fawcett, P. Torremans, przypis 11, op.cit., pkt 13.104, 14.182, 14.183; R. Plender, M. Wilderspin, przypis 14, op.cit., §§ pkt 22–041–22–047; J. Drexl, przypis 40, op.cit., § 3: 301.C02; C. Heinze, Article 3:504: Formal validity, w: J. Basedow i in. (red.), przypis 30, op.cit., pkt 3:504.C02. Ponadto kwalifikacja „dotycząca umów” wydaje się stosowana w zdecydowanej większości państw członkowskich (zob. w odniesieniu do analizy porównawczej T. Kono, przypis 13, op.cit.). 42      Dokument pisemny zasadniczo gwarantuje bowiem, że twórca zostaje prawidłowo poinformowany o tym, co akceptuje. Zobacz L. Guibault, P.B. Hugenholtz i in., przypis 11, op.cit., s. 31, 67; M.M.M. van Eechoud, Choice of Law in Copyright and Related Rights: Alternatives to the Lex Protectionis, Kluwer Law International, 2003, s. 196, 197, 203–205; J. Raynard, przypis 21, op.cit., s. 641–654. 43      Dokładniej rzecz ujmując, o ile art. 11 rozporządzenia Rzym I nie definiuje pojęcia „ważności ze względu na formę”, o tyle sprawozdanie Giuliana i Lagarde’a wskazuje że pojęcie „formy” w rozumieniu tego przepisu odnosi się do „każdego zewnętrznego przejawu wymaganego od osoby wyrażającej wolę bycia prawnie związaną, w braku którego takie wyrażenie woli nie zostanie uznane za w pełni skuteczne” (ibidem, s. 29). Obejmuje to oczywiście wymóg, aby umowa licencyjna lub umowa przeniesienia prawa autorskiego została sporządzona w formie pisemnej pod rygorem nieważności. 44      Zobacz np. art. L-131–3 francuskiego kodeksu własności intelektualnej. 45      Zgodnie z art. 18 ust. 2 rozporządzenia Rzym I, „Dowód umowy […] może być przeprowadzony wszelkimi środkami dopuszczalnymi zgodnie z prawem sądu lub zgodnie z jednym z praw, o których mowa w art. 11, według którego umowa […] jest ważna co do formy, pod warunkiem że dowód można przeprowadzić w ten sposób przed sądem orzekającym”. 46      Zobacz odpowiednio sprawozdanie Giuliana i Lagarde’a, s. 31, oraz art. 25 ust. I rozporządzenia (Bruksela I bis). 47      Okoliczność, że wymogi rozpatrywane w niniejszej sprawie są często zawarte w krajowych ustawach o prawie autorskim (a nie w ich kodeksie o umowach), a czasami są sformułowane tak, jakby odnosiły się nie do umowy, lecz do prawa autorskiego „jako takiego” [zob. np. art. 90 ust. 3 British Copyright, Designs and Patents Act, zgodnie z którym „przeniesienie praw autorskich nie jest skuteczne, jeśli nie zostało dokonane na piśmie” (podkreślenie moje) i art. 53 polskiej ustawy o prawie autorskim, zgodnie z którym „umowa [o przeniesienie praw autorskich] wymaga zachowania formy pisemnej […]” (podkreślenie moje)], jest bez znaczenia. Kwalifikacja dla celów ustalenia właściwych norm kolizyjnych nie może zależeć od formalnej klasyfikacji lub dokładnego brzmienia niektórych przepisów w ramach domniemanego prawa właściwego. Należy jej dokonać niezależnie od tych względów, w świetle kategorii określonych w sposób autonomiczny i charakteru leżącej u podstaw kwestii. Z powodów wyjaśnionych powyżej dla celów kolizji przepisów, gdy ustawodawcy krajowi ustanawiają takie wymogi w swoich przepisach dotyczących praw autorskich, opuszczają kategorię „praw autorskich jako takich” i wkraczają w kategorię „dotyczącą umowy”. 48      Zobacz pkt 20 powyżej. 49      W związku z tym Komisja wyjaśniła, że jej zdaniem (i) umowa o licencję wyłączną jest ważna ze względu na formę zgodnie z art. 11 rozporządzenia Rzym I, ponieważ ogólne zasady dotyczące umów przewidziane w prawie polskim dopuszczają umowy ustne; (ii) nie doszło do przeniesienia polskiego prawa autorskiego, ponieważ polska ustawa o prawie autorskim wymaga formy pisemnej, aby przeniesienie było skuteczne; (III) niemieckie prawo autorskie zostało jednak skutecznie przeniesione na podstawie tej umowy, ponieważ taki wymóg nie istnieje w niemieckiej ustawie o prawie autorskim. 50      Dokładniej rzecz ujmując, podejście to pozostaje pod silnym wpływem znanej w niemieckim prawie cywilnym zasady „Trennungs- und Abstraktionsprinzip” w odniesieniu do sprzedaży rzeczy, zgodnie z którą to zasadą pojedynczą transakcję sprzedaży należy analizować z prawnego punktu widzenia jako dwie odrębne „czynności”, a mianowicie (i) „czynność powodującą powstanie zobowiązań” wiążącą wyłącznie sprzedającego i kupującego, w tym zobowiązanie sprzedającego do przeniesienia własności na kupującego (tj. umowa sprzedaży) oraz (ii) „czynność rozporządzenia rzeczą”, polegającą na faktycznej zmianie własności prawa ze sprzedającego na kupującego, o skutkach erga omnes. Doprowadziło to część niemieckiego orzecznictwa i doktryny do poparcia, w dziedzinie kolizji przepisów, teorii rozdzielenia (Spaltungstheorie), zgodnie z którą pierwsza „czynność” powinna podlegać lex contractus, a druga „czynność” prawu właściwemu dla samego prawa rzeczowego (w przypadku własności intelektualnej – lex loci protectionis). Teorię tę w istocie popierają w niniejszej sprawie BT i Komisja. 51      Zobacz w tym zakresie art. 5 ust. 2 konwencji berneńskiej, zgodnie z którym „korzystanie z [praw autorskich] i ich wykonywanie nie wymaga spełnienia żadnych formalności”. 52      Zobacz również w odniesieniu do tych formalności i sposobu, w jaki różnią się one ze względu na swój charakter od rozpatrywanych wymogów, J.J. Fawcett, P. Torremans, przypis 11, op.cit., pkt 14.01 i 14.02, 14.08, 14.15–14.17; J. Raynard, przypis 21, op.cit., s. 591–600, 635, 637, 644; sprawozdanie Giuliana i Lagarde’a, s. 29; R. Plender, M. Wilderspin, przypis 14, op.cit., § 14–071; J. Drexl, przypis 40, op.cit., § 3: 301.C07; C. Heinze, przypis 41, op.cit., § 3: 504.C02. 53      W związku z tym, aby uniknąć dalszego zamieszania w tej kwestii, należy moim zdaniem porzucić niemiecką teorię podziału (Spaltungstheorie) w odniesieniu do umów dotyczących praw własności intelektualnej. Potwierdza to art. 14 ust. 1 rozporządzenia Rzym I. Przepis ten nie ma zastosowania do przeniesienia prawa rzeczowego (in rem), lecz do dobrowolnego przelewu wierzytelności. Niemniej jednak, przez analogię, stanowi on, że „stosunek” między zbywcą a nabywcą podlega prawu właściwemu dla umowy między zbywcą a nabywcą na mocy tego rozporządzenia. Z motywu 38 tego rozporządzenia wynika, że termin „stosunek” został użyty przez prawodawcę w celu objęcia nim, w nielicznych państwach członkowskich, które dokonują takiego rozróżnienia, zarówno „umowy”, jak i „czynności rozporządzającej”. W ten sposób prawodawca Unii odrzucił, dla celów rozporządzenia Rzym I, koncepcję, zgodnie z którą pojedynczą transakcję należy analizować jako dwie odrębne „czynności” prawne, których „ważność ze względu na formę” mogłaby podlegać dwóm różnym prawom. Natomiast prawodawca dokonał rozróżnienia między ważnością przelewu a skutecznością tego przelewu wobec osób trzecich (kwestia ta została pozostawiona krajowym normom kolizyjnym). 54      Oczywiście rodzi to odrębną kwestię, czy osoba trzecia, taka jak IU, jest uprawniona do podniesienia nieważności umowy licencyjnej lub przeniesienia praw autorskich (lub klauzuli) z powodu niespełnienia takich wymogów. Często nieważność (lub brak istnienia) wynikająca z takiego niedopełnienia ma charakter względny, to znaczy może być podniesiona wyłącznie przez stronę, która korzysta z ochrony wynikającej z tych wymogów, a mianowicie przez twórcę. Ta odrębna kwestia ma oczywiście również charakter „dotyczący umowy” i podlega odpowiedniemu lex contractus. 55      Zobacz J.J. Fawcett, P. Torremans, przypis 11, op.cit., pkt 14.183. Niemniej jednak zob. pkt 73 i 74 poniżej. 56      Taki niefortunny skutek nie wynika z konwencji berneńskiej. W rzeczywistości omawiana kwestia całkowicie wykracza poza zakres tej konwencji. Nie ma ona nic wspólnego z „ochroną”, jaką autorowi zapewnia prawo autorskie, zgodnie z art. 5 ust. 2 tej konwencji, ale dotyczy informacji i zgody autora w ramach jego stosunku umownego z innymi osobami. 57      Zobacz sprawozdanie Giuliana i Lagarde’a, s. 29, 30. 58      Takie przepisy szczególne istnieją już w art. 11 ust. 5 rozporządzenia Rzym I w odniesieniu do „umów, których przedmiotem jest prawo rzeczowe na nieruchomościach lub prawo do korzystania z nieruchomości”. Zobacz propozycje w tym zakresie w: M.M.M. van Eechoud, op.cit., przypis 42, s. 196, 205. 59      Artykuł 9 ust. 1 rozporządzenia Rzym I definiuje pojęcie „lois de police” jako „przepisy, których przestrzeganie uważane jest przez państwo za tak istotny element ochrony jego interesów publicznych, takich jak organizacja polityczna, społeczna lub gospodarcza, że znajdują one zastosowanie do stanów faktycznych objętych ich zakresem”. Fakt, że przedmiotowe wymogi chronią przede wszystkim podmioty prywatne (a mianowicie twórców), niekoniecznie wyklucza stwierdzenie, że służą one „interesowi publicznemu” w rozumieniu tego przepisu (zob. analogicznie wyrok z dnia 5 września 2024 r. HUK-COBURG-Allgemeine Versicherung II, C‑86/23, EU:C:2024:689, pkt 46, 47). 60      Często umowa będzie musiała zostać wykonana w kraju, w którym przysługuje ochrona, i można przynajmniej argumentować, że niedochowanie określonych w prawie tego państwa wymogów dotyczących formy powoduje, iż wykonanie umowy (w szczególności obowiązek udzielenia licencji lub przeniesienia praw autorskich) staje się niezgodne z prawem. 61      Zobacz J.J. Fawcett, P. Torremans, przypis 11, op.cit., pkt 14.164–14.174; § 14.156 i sprawozdanie Giuliano-Lagarde’a, s. 31. Trzeba przyznać, że ponieważ nie jest to obowiązek, a jedynie uprawnienie uznaniowe, art. 9 rozporządzenia Rzym I skutkuje pewnym stopniem niepewności co do tego, czy wymogi dotyczące formy określone w lex protectionis mogą mieć zastosowanie jako „loi de police”. Jednak ten stopień niepewności jest nieodłącznie związany z rozporządzeniem w jego obecnym brzmieniu. Aby ją wyeliminować, prawodawca Unii musiałby albo (i) całkowicie wykluczyć możliwość stosowania „loi de police” w odniesieniu do formy, albo (ii) uczynić stosowanie wymogów dotyczących formy określonych w lex protectionis obowiązkowym na mocy art. 11. 62      W odniesieniu do metody identyfikacji „loi de police” oraz warunków jej stosowania zob. ponadto wyrok z dnia 5 września 2024 r., HUK-COBURG-Allgemeine Versicherung II, C‑86/23, EU:C:2024:689, pkt 39–46. Ponadto w przypadku, gdy twórca jest pracownikiem lub konsumentem, mają zastosowanie szczególne przepisy ochronne, które ograniczają możliwość wyboru prawa właściwego przez strony i mogą umożliwić twórcy powołanie się na ochronę prawa miejsca jego zwykłego pobytu (które często będzie odpowiadało lex loci protectionis) (więcej szczegółów można znaleźć w art. 6, 8 i art. 11 ust. 5 rozporządzenia Rzym I). Wreszcie rozporządzenie to przewiduje również zabezpieczenia na wypadek „pozornych” sytuacji międzynarodowych, a mianowicie gdy strony mające miejsce zwykłego pobytu w tym samym państwie, w odniesieniu do praw autorskich przyznanych w tym państwie, w kontekście, który w innym przypadku miałby charakter czysto „wewnętrzny”, wybrałyby prawo obce wyłącznie w celu obejścia przepisów bezwzględnie obowiązujących, w tym dotyczących formy, określonych w ich wspólnym prawie. Chociaż taki wybór prawa obcego jest co do zasady ważny na mocy art. 3 ust. 1, art. 3 ust. 3 stanowi, że wybór ten nie może naruszać stosowania tych bezwzględnie obowiązujących przepisów. 63      Rzeczywiście, sąd odsyłający powinien w tym zakresie zweryfikować kilka kwestii. Po pierwsze, sąd ten powinien sprawdzić, czy przedmiotowe umowy zostały rzeczywiście zawarte w Polsce w obecności stron (lub ich przedstawicieli), jak zdaje się zakładać (zob. pkt 44 powyżej). Z opisu stanu faktycznego wynika bowiem, że BT zleciła fotografowi, z wyprzedzeniem i być może z terytorium Niemiec, wykonanie fotografii. Być może umowy zostały zawarte właśnie w tym momencie. Jednakże w przypadku gdy strony znajdują się w różnych krajach w momencie zawarcia umowy, art. 11 ust. 2 stanowi, że umowa jest ważna pod względem formy, jeżeli spełnia wymogi formalne (i) lex contractus lub (ii) „prawo państwa, w którym w chwili zawarcia umowy znajduje się którakolwiek ze stron lub jej przedstawiciel”, lub (iii) „prawo państwa, w którym którakolwiek ze stron miała w tym czasie miejsce zwykłego pobytu”. Nie można zatem wykluczyć, że prawo niemieckie ma zastosowanie na podstawie pkt (ii) lub (iii). Gdyby tak było, wówczas przedmiotowe umowy byłyby ważne ze względu na formę na podstawie art. 11 ust. 2, ponieważ prawo niemieckie najwyraźniej nie zawiera wymogu, aby umowa taka została sporządzona w formie pisemnej. Po drugie, zakładając, że ważność umów podlega wyłącznie prawu polskiemu, do sądu odsyłającego należałoby wyjaśnienie, czy umowy o licencji wyłącznej wchodzą w zakres art. 53 polskiej ustawy o prawie autorskim oraz czy osoba trzecia, taka jak IU, jest uprawniona do powoływania się, na podstawie prawa polskiego, na nieważność tych umów z powodu naruszenia wymogu określonego w tym przepisie (zob. przypis 54 powyżej). Wreszcie BT podniosła przed Trybunałem, że fotograf potwierdził w późniejszym terminie przeniesienie praw na piśmie. Do sądu odsyłającego należałoby ustalenie, jaki wpływ, zgodnie z prawem polskim, ma to potwierdzenie na ważność umów.

© Unia Europejska, źródło: EUR-Lex (eur-lex.europa.eu), pozyskano 13.07.2026. Autentyczne są wyłącznie wersje opublikowane w Dz. Urz. UE. · Źródło