C-281/02
Opinia rzecznika generalnegoTSUE2004-12-14CELEX: 62002CC0281ECLI:EU:C:2004:798
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy art. 2 Konwencji brukselskiej o jurysdykcji i wykonywaniu orzeczeń sądowych w sprawach cywilnych i handlowych ma zastosowanie, gdy powód i pozwany mają miejsce zamieszkania w tym samym umawiającym się państwie, a spór wykazuje łączniki z państwem trzecim, a nie z innym umawiającym się państwem, oraz czy Konwencja ta stoi na przeszkodzie temu, aby sąd umawiającego się państwa, którego jurysdykcja wynika z art. 2, zrezygnował dyskrecjonalnie z jej wykonywania na podstawie doktryny `forum non conveniens`?Ratio decidendi
Rzecznik Generalny stwierdził, że art. 2 Konwencji brukselskiej ma szeroki zakres zastosowania, obejmujący również sytuacje, w których spór ma łączniki wyłącznie z umawiającym się państwem i państwem trzecim, ponieważ ani treść przepisu, ani ogólna systematyka Konwencji, ani jej cele nie uzależniają jego stosowania od transgranicznego charakteru wewnątrzwspólnotowego. Doktryna `forum non conveniens` jest niezgodna z Konwencją, gdyż podważa przewidywalność zasad jurysdykcyjnych, osłabia ochronę prawną powoda i narusza zasadę bezpieczeństwa prawnego, które są fundamentalnymi celami Konwencji. Konwencja przewiduje ściśle określone wyjątki od ogólnej zasady jurysdykcji, a `forum non conveniens` nie jest jednym z nich, co potwierdzają prace przygotowawcze i późniejsze rozporządzenie nr 44/2001.Stan faktyczny
Andrew Owusu, obywatel brytyjski zamieszkały w Zjednoczonym Królestwie, uległ poważnemu wypadkowi na Jamajce w 1997 roku, doznając paraliżu. Wniósł pozew w Anglii przeciwko N. B. Jacksonowi, również zamieszkałemu w Zjednoczonym Królestwie, który wynajął mu willę na Jamajce, oraz przeciwko kilku spółkom jamajskim odpowiedzialnym za plażę. Pozwani, w tym N. B. Jackson, podnieśli zarzut `forum non conveniens`, twierdząc, że sądy jamajskie są bardziej odpowiednie do rozpoznania sporu ze względu na silniejsze związki z Jamajką.Rozstrzygnięcie
1) Artykuł 2 Konwencji z dnia 27 września 1968 r. o jurysdykcji i wykonywaniu orzeczeń sądowych w sprawach cywilnych i handlowych, w brzmieniu zmienionym Konwencją z dnia 9 października 1978 r. w sprawie przystąpienia Królestwa Danii, Irlandii i Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej, Konwencją z dnia 25 października 1982 r. w sprawie przystąpienia Republiki Greckiej, Konwencją z dnia 26 maja 1989 r. w sprawie przystąpienia Królestwa Hiszpanii i Republiki Portugalskiej oraz Konwencją z dnia 29 listopada 1996 r. w sprawie przystąpienia Republiki Austrii, Republiki Finlandii i Królestwa Szwecji (zwanej dalej »konwencją brukselską«) należy interpretować w ten sposób, że znajduje on zastosowanie także w sytuacji, gdy powód i pozwany mają miejsce zamieszkania w tym samym umawiającym się państwie i gdy w sporze pomiędzy nimi przed sądami tego państwa występują pewne łączniki z państwem trzecim, ale nie z innym umawiającym się państwem, tak że jedyna wątpliwość dotycząca podziału jurysdykcji mogąca wystąpić w tym sporze odnosi się nie do stosunków między sądami różnych umawiających się państw, ale wyłącznie do stosunków między sądami umawiającego się państwa i sądami państwa trzeciego.
2) Konwencja brukselska stoi na przeszkodzie temu, aby sąd umawiającego się państwa – którego jurysdykcja wynika z art. 2 wspomnianej konwencji – zrezygnował dyskrecjonalnie z jej wykonywania, na tej podstawie, że sąd państwa trzeciego jest bardziej odpowiedni dla orzekania co do istoty sporu, w sytuacji gdy ten ostatni nie został wskazany w żadnej umowie dotyczącej jurysdykcji, gdy nie został do niego wniesiony uprzednio żaden pozew mogący spowodować zawisłość sporu lub związek spraw, a łączniki sporu z państwem trzecim mają inny charakter niż określone w art. 16 konwencji brukselskiej.Pełny tekst orzeczenia
OPINIA RZECZNIKA GENERALNEGO
PHILIPPE’A LÉGERA
przedstawiona w dniu 14 grudnia 2004 r.(1)
Sprawa C‑281/02
Andrew Owusu
przeciwko
N. B. Jacksonowi, działającemu pod nazwą handlową„Villa Holidays Bal‑Inn Villas”,
Mammee Bay Resorts Ltd,
Mammee Bay Club Ltd,
The Enchanted Garden Resorts & Spa Ltd,
Consulting Services Ltd,
Town & Country Resorts Ltd
[wniosek o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym złożony przez Court of Appeal (England and Wales) (Civil Division) (Zjednoczone
Królestwo)]
Konwencja brukselska – Terytorialny lub podmiotowy zakres zastosowania – Wypadek zaistniały w państwie niebędącym stroną konwencji – Szkoda na osobie – Wytoczenie powództwa w umawiającym się państwie przeciwko osobie zamieszkałej w tym państwie oraz innym pozwanym mającym
siedziby w państwie trzecim będącym miejscem zdarzenia – Doktryna forum non conveniens w stosunkach między umawiającym się państwem a państwem trzecim – Niezgodność z konwencją brukselską
Spis treści
I – Ramy prawne
A – Konwencja brukselska
B – Doktryna forum non conveniens w prawie angielskim
C – Doktryna forum non conveniens po wejściu w życie konwencji brukselskiej w Zjednoczonym Królestwie
II – Stan faktyczny i przebieg postępowania przed sądem krajowym
III – Znaczenie i zakres pytań prejudycjalnych
IV – Analiza
A – W przedmiocie terytorialnego lub podmiotowego zakresu zastosowania art. 2 konwencji brukselskiej
1. Raport Jenarda i wywołany nim rozległy spór
2. Treść art. 2 konwencji
3. Ogólna systematyka konwencji
4. Cele konwencji
5. Podnoszone przeszkody zastosowania art. 2 konwencji do stosunku prawnego wykazującego związek wyłącznie z umawiającym się
państwem i państwem trzecim.
a) Podnoszone przeszkody wynikające z prawa międzynarodowego
b) Podnoszone przeszkody wynikające z prawa wspólnotowego
B – W przedmiocie zgodności doktryny forum non conveniens z konwencją brukselską
1. Zamiar autorów konwencji
2. Treść art. 2 akapit pierwszy konwencji
3. Ogólna systematyka konwencji
4. Cele i skuteczność („effet utile”) konwencji
V – Opinia
1. Czy konwencja z dnia 27 września 1968 r. o jurysdykcji i wykonywaniu orzeczeń sądowych w sprawach cywilnych i handlowych(2) stoi na przeszkodzie temu, aby sąd umawiającego się państwa, przed którym wytoczone zostało powództwo przeciwko osobie zamieszkałej
na terytorium tego państwa i który posiada zatem jurysdykcję dla rozpoznania pozwu na podstawie art. 2 wspomnianej konwencji,
zrezygnował w ramach swojej oceny z tej jurysdykcji, opierając się na prawie krajowym, na tej podstawie, że sąd państwa trzeciego
jest bardziej odpowiedni dla orzekania w sporze?
2. Taka jest zasadniczo treść pytania przedłożonego w niniejszej sprawie przez Court of Appeal (England and Wales) (Civil Division)
(Zjednoczone Królestwo). Kwestia ta podniesiona została nie po raz pierwszy, ponieważ przed około dziesięciu laty podobne
pytanie zostało przedłożone Trybunałowi Sprawiedliwości przez najwyższy sąd krajowy, House of Lords. Trybunał nie miał jednak
okazji rozstrzygnąć tego zagadnienia, jako że rzeczone pytanie prejudycjalne zostało wycofane przez sąd krajowy, po tym jak
strony rozstrzygnęły spór polubownie(3).
3. Sprawa obecna, podobnie jak ta poprzednia, otwiera Trybunałowi możliwość zbadania zgodności z konwencją brukselską doktryny
zwanej „forum non conveniens”. Zgodnie z tą doktryną, powszechnie znaną w krajach „common law”, sąd krajowy ma prawo zrezygnować
z powierzonej mu przez ustawę jurysdykcji, jeśli uważa on, że sąd innego państwa jest bardziej odpowiedni dla rozstrzygnięcia
sporu.
4. W niniejszej sprawie, tak jak w poprzedniej, pytanie o zgodność doktryny forum non conveniens z konwencją brukselską dotyczy
jedynie stosunków między sądem umawiającego się państwa i sądem państwa niebędącego stroną konwencji, z wyłączeniem stosunków
między sądami różnych umawiających się państw. Sprowadza się ono zatem do pytania o terytorialny lub podmiotowy zakres zastosowania
konwencji brukselskiej. W tym względzie, mimo wyraźnie odmiennej problematyki, można porównać niniejszą sprawę do zawisłego
obecnie przed Trybunałem postępowania o wydanie opinii w kwestii przyszłej zrewidowanej konwencji z Lugano o jurysdykcji i wykonywaniu
orzeczeń sądowych w sprawach cywilnych i handlowych(4).
5. Ponadto warto przypomnieć, że Trybunał dokonał ostatnio analizy innego, dobrze znanego w krajach „common law” mechanizmu,
zwanego powszechnie „anti‑suit injunctions”. Opierając się na niej, sąd krajowy może zakazać stronie procesu zawisłego przed
nim wytoczenia powództwa lub prowadzenia sprawy przed sądem innego państwa, jeśli strona ta działa w złej wierze, z zamiarem
utrudnienia toczącego się już postępowania. House of Lords zadał Trybunałowi pytanie dotyczące zgodności z konwencją brukselską
tego mechanizmu, zastosowanego w stosunkach między sądami różnych umawiających się państw. W wyroku w sprawie Turner(5) Trybunał udzielił odpowiedzi negatywnej.
6. Warto zwrócić uwagę na ten wyrok, mimo że przedmiot i warunki zastosowania mechanizmu „anti‑suit injunction” i forum non conveniens
są zdecydowanie odmienne i że, w przeciwieństwie do niniejszej sprawy, w sprawie Turner nie zadano pytania dotyczącego terytorialnego
lub podmiotowego zakresu zastosowania konwencji brukselskiej. Jak podkreślił bowiem rzecznik generalny Ruiz‑Jarabo Colomer
w opinii w sprawie Turner, te dwa mechanizmy zakładają „pewną ocenę co do stosowności [lub odpowiedniości] wytoczenia powództwa
przed określonym sądem”(6).
I – Ramy prawne
A – Konwencja brukselska
7. Przyjęta na podstawie art. 220 Traktatu ustanawiającego Europejską Wspólnotę Gospodarczą (po zmianie – art. 220 traktatu WE,
obecnie, po zmianie, art. 293 WE)(7) konwencja brukselska ma na celu, zgodnie z preambułą, „umocnienie we Wspólnocie ochrony prawnej osób, które mają w niej miejsce
zamieszkania” [tłumaczenie nieoficjalne].
8. Jej jedyny motyw stanowi, że „w tym celu należy określić międzynarodową jurysdykcję sądów [umawiających się państw], ułatwić
uznawanie i ustanowić szybkie postępowanie celem zapewnienia wykonywania orzeczeń, dokumentów urzędowych i ugód sądowych”
[tłumaczenie nieoficjalne].
9. Konwencja brukselska jest zatem przykładem tego, co powszechnie określane jest jako konwencja „podwójna”, ponieważ zawiera
ona nie tylko zasady dotyczące uznawania i wykonywania orzeczeń sądowych, ale również zasady jurysdykcji bezpośredniej stosowane
w umawiającym się państwie pochodzenia od momentu wydania orzeczenia podlegającego uznaniu i wykonaniu w innym umawiającym
się państwie.
10. Zasady jurysdykcji bezpośredniej stosuje się wówczas, gdy w sporze istnieje pewne powiązanie czy łącznik z terytorium któregoś
z umawiających się państw. Takie powiązanie czy łącznik oparte jest najczęściej na miejscu zamieszkania pozwanego i, w pewnych przypadkach, na przedmiocie sporu lub woli stron.
11. Miejsce zamieszkania pozwanego wyznacza ogólną zasadę jurysdykcyjną. Artykuł 2 akapit pierwszy konwencji brukselskiej stanowi bowiem, że „[z] zastrzeżeniem
przepisów niniejszej konwencji osoby mające miejsce zamieszkania na terytorium Umawiającego się Państwa mogą być, niezależnie
od ich obywatelstwa, pozywane przed sądy tego państwa” [tłumaczenie nieoficjalne]. Jeśli zatem pozwany zamieszkuje w umawiającym
się państwie, sądy tego państwa posiadają co do zasady jurysdykcję.
12. Artykuł 3 konwencji określa zakres tej ogólnej zasady. Z jednej strony, akapit pierwszy przewiduje, że „osoby mające miejsce
zamieszkania na terytorium Umawiającego się Państwa mogą być pozywane przed sądy innego Umawiającego się Państwa tylko zgodnie
z przepisami sekcji 2–6 niniejszego tytułu” [tłumaczenie nieoficjalne]. Z drugiej strony, zgodnie z tymi założeniami akapit
drugi wspomnianego przepisu zakazuje powodowi powoływania się względem tych osób na „niewspółmierne” zasady jurysdykcyjne
(obowiązujące w umawiających się państwach), czyli zasady wyłączające te osoby spod pierwotnej jurysdykcji sądów umawiającego
się państwa miejsca ich zamieszkania, tak jak przewiduje to art. 2 konwencji.
13. Sekcje 2–6 tytułu II konwencji (do którego odwołuje się art. 3 akapit pierwszy) wyliczają, przede wszystkim, szereg względnych
zasad jurysdykcyjnych, umożliwiających powodowi wytoczenie powództwa przed sądem innego umawiającego się państwa niż państwo
miejsca zamieszkania pozwanego(8).
14. Ponadto zawierają one pewne zasady jurysdykcyjne, które albo nakazują wytoczenie powództwa przed sądami umawiającego się państwa
z wyłączeniem sądów wszelkich innych umawiających się państw (w tym również państwa miejsca zamieszkania pozwanego)(9), albo zezwalają na orzekanie sądowi umawiającego się państwa, mimo że w świetle zasad ustanowionych w konwencji nie jest
on sądem właściwym(10).
15. Wspomniane zasady jurysdykcyjne (zawarte w art. 16, 17 i 18 konwencji) opierają się na istnieniu innego łącznika niż miejsce
zamieszkania pozwanego. Opiera się on albo na przedmiocie sporu (art. 16 konwencji), albo na woli stron (art. 17 i 18 wspomnianej konwencji).
16. Jeśli spór nie wiąże się z terytorium jednego z umawiających się państw z uwagi na miejsce zamieszkania pozwanego, przedmiot
sporu czy wolę stron, niewspółmierne zasady jurysdykcyjne obowiązujące w umawiających się państwach pozostają zasadniczo w mocy.
Artykuł 4 akapit pierwszy konwencji przewiduje bowiem, że „jeżeli pozwany nie ma miejsca zamieszkania na terytorium Umawiającego
się Państwa, jurysdykcję sądów każdego Umawiającego się Państwa, z zastrzeżeniem art. 16, określa prawo tego państwa”(11) [tłumaczenie nieoficjalne].
17. W uzupełnieniu przepisów o umowach dotyczących jurysdykcji konwencja brukselska przewiduje pewne mechanizmy proceduralne dotyczące
realizacji zasad jurysdykcyjnych. Mechanizmy te, odnoszące się do zawisłości sporu i spraw pozostających ze sobą w związku,
mają zapobiegać wydawaniu sprzecznych orzeczeń przez sądy różnych umawiających się państw.
18. Artykuł 21 konwencji, dotyczący zawisłości sporu przewiduje w istocie, że „[j]eżeli przed sądami różnych Umawiających się
Państw zawisły spory o to samo roszczenie między tymi samymi stronami, sąd, przed który wytoczono powództwo później, […] [z
urzędu] zawiesza postępowanie do czasu stwierdzenia jurysdykcji sądu, przed który wytoczono powództwo najpierw” [tłumaczenie
nieoficjalne], i jeśli ma to miejsce, stwierdza następnie brak swej jurysdykcji na rzecz tego ostatniego.
19. W odniesieniu do spraw pozostających ze sobą w związku art. 22 konwencji przewiduje, że jeżeli pozostające ze sobą w związku
sprawy zostały wniesione przed sądy różnych umawiających się państw i obie są rozpoznawane w pierwszej instancji, sąd, przed
który wytoczono powództwo później, może bądź zawiesić postępowanie, bądź – na wniosek strony – stwierdzić brak swej jurysdykcji,
jeżeli połączenie spraw pozostających ze sobą w związku jest dopuszczalne przez jego prawo, a sąd, przed który najpierw wytoczono
powództwo, ma jurysdykcję w obu sprawach. Zgodnie z art. 22 akapit trzeci konwencji mechanizm ten jest zastrzeżony dla „[spraw]
pozostając[ych] ze sobą w związku, jeżeli istnieje między nimi tak ścisła więź, że pożądane jest ich łączne rozpoznanie i rozstrzygnięcie
w celu uniknięcia wydania w oddzielnych postępowaniach sprzecznych ze sobą orzeczeń” [tłumaczenie nieoficjalne].
20. Zgodnie z założeniami ogółu przepisów w przedmiocie umów dotyczących jurysdykcji lub jej wykonywania konwencja brukselska
w tytule III wprowadza uproszczony mechanizm uznawania i wykonywania orzeczeń sądowych. Mechanizm ten stosuje się do orzeczeń
wydanych przez sądy umawiającego się państwa w zamiarze ich uznania i wykonania w innym umawiającym się państwie.
21. W wyniku przesunięcia przez traktat z Amsterdamu sektora współpracy sądowej w sprawach cywilnych do obszaru zagadnień wspólnotowych
Rada, na podstawie art. 61 lit. c) WE i art. 67 ust. 1 WE, przyjęła rozporządzenie nr 44/2001. Rozporządzenie to, mające zastąpić
konwencję brukselską, powtarza istotną część jej przepisów, wprowadzając przy tym jednak pewne zmiany.
22. Wspomniane rozporządzenie stosuje się we wszystkich państwach członkowskich, z wyjątkiem Danii(12), do powództw wytoczonych od dnia jego wejścia w życie, to jest od dnia 1 marca 2002 r. Ponieważ w sporze przed sądem krajowym
postępowanie zostało wszczęte przed dniem 1 marca 2002 r., może znaleźć w nim zastosowanie jedynie konwencja brukselska, z wyłączeniem
rozporządzenia nr 44/2001.
B – Doktryna forum non conveniens w prawie angielskim
23. Doktryna forum non conveniens uwidoczniła się po raz pierwszy w prawie szkockim, a zatem w systemie prawnym o silnych wpływach
cywilistycznych. W pełnym kształcie pojawiła się ona dopiero pod koniec XIX wieku i następnie została przyjęta w innych krajach,
przede wszystkim w krajach „common law”, w szczególności w Anglii, Irlandii i Stanach Zjednoczonych Ameryki.
24. Doktryna forum non conveniens podlegała stałemu i istotnemu rozwojowi w prawie angielskim.
25. W chwili obecnej jej zastosowanie jest uzależnione od przesłanek określonych przez House of Lords w 1986 r. w wyroku w sprawie
Spiliada Maritime Corporation przeciwko Cansulex Ltd(13).
26. Sąd ten ustanowił zasadę, zgodnie z którą „zawieszenie postępowania na podstawie wyjątku opartego na doktrynie forum non conveniens
jest dopuszczalne jedynie wówczas, gdy sąd jest przeświadczony, że istnieje inny sąd, również mający jurysdykcję, odpowiedni
dla rozpoznania sporu, tj. przed którym spór może być rozstrzygnięty we właściwy sposób, biorąc pod uwagę interesy wszystkich
stron i cele wymiaru sprawiedliwości”(14). W przeciwieństwie zatem do tego, co mogłoby sugerować sformułowanie forum non conveniens, nie chodzi tutaj wyłącznie o prostą
„odpowiedniość” praktyczną czy osobistą, z punktu widzenia sądu, do którego sprawa została wniesiona, wynikającą w szczególności
z przeciążenia sądu, ale o obiektywną odpowiedniość sądu w związku z przedmiotowym sporem(15).
27. Zgodnie z ww. wyrokiem w sprawie Spiliada sąd angielski powinien podjąć następujące kroki.
28. Po pierwsze, powinien on ustalić, czy sąd zagraniczny jest „oczywiście i wyraźnie bardziej odpowiedni”(16). Taka analiza prowadzi do wskazania „naturalnego sądu w sporze”, a zatem „tego, z którym spór wykazuje najbardziej ścisłe
związki”(17). Czynniki, które należy uwzględnić, świadczące o przedmiotowych związkach, obejmują nie tylko czynniki natury praktycznej
czy finansowej (jak dyspozycyjność świadków)(18), ale również czynniki takie jak prawo stosowane do danej umowy i miejsce zamieszkania stron lub miejsce ich działalności(19).
29. Następnie sąd, do którego sprawa została wniesiona, po wskazaniu „oczywiście i wyraźnie bardziej odpowiedniego” sądu zagranicznego,
powinien rozważyć, czy powód ma przed tym sądem(20) gwarancję „uzyskania ochrony swoich praw”, a zwłaszcza ich „skutecznej ochrony”(21). Wymóg ten jest sformułowany w sposób ścisły. Nie można bowiem, co do zasady, odmówić zawieszenia postępowania jedynie ze
względu na to, że pozbawiłoby to powoda możliwości skorzystania z jednego z przywilejów przewidzianych w prawie angielskim,
jak wysokie odszkodowanie, skuteczny system gromadzenia środków dowodowych, dłuższy niż w kraju danego sądu zagranicznego
termin przedawnienia(22). Zdaniem House of Lords, „pozwolenie powodowi na korzystanie z dobrodziejstwa prowadzenia postępowania w Anglii z pokrzywdzeniem
pozwanego byłoby sprzeczne z obiektywnym podejściem” charakteryzującym teorię forum non conveniens(23). W pewnych bardzo szczególnych okolicznościach zostały jednak uwzględnione prawne lub faktyczne ograniczenia wynikające z dostępności
usług adwokackich przed sądem zagranicznym, jak również te wiążące się z niemożnością skorzystania przed rzeczonym sądem z pomocy
prawnej w prowadzeniu postępowania, jeśli taka pomoc jest dostępna w Anglii i jeśli jest oczywiste, że przy jej braku powód
odstąpi od wytoczenia powództwa(24).
30. W prawie angielskim sąd, do którego sprawa została wniesiona, nie przeprowadza takiej analizy z urzędu, ale jedynie na wniosek
jednej ze stron(25). To pozwany, który podnosi zarzut forum non conveniens, aby przeciwstawić się prowadzeniu postępowania przed danym sądem
posiadającym jurysdykcję, powinien wykazać, że sąd zagraniczny również posiada jurysdykcję i jest oczywiście i jednoznacznie
bardziej odpowiedni(26). Jeśli pierwsza z przesłanek jest spełniona, powód, który chce uniknąć uznania zasadności zarzutu procesowego, powinien udowodnić,
że nie może on uzyskać ochrony swoich praw w danym sądzie zagranicznym, a zatem, że druga z wymaganych dla uznania zasadności
zarzutu przesłanek nie została spełniona.
31. Powyższe przesłanki zastosowania doktryny forum non conveniens podlegają „dyskrecjonalnej” kontroli przez sąd, do którego
sprawa została wniesiona, w tym znaczeniu, że posiada on szeroki zakres swobodnej oceny w tej kwestii.
32. Obecnie w prawie angielskim uznanie zasadności tego zarzutu prowadzi do zawieszenia postępowania, tj. wstrzymania tymczasowego,
a nawet sine die, bez stwierdzenia braku jurysdykcji sądu. Skutkiem tego podjęcie zawieszonego postępowania przez sąd angielski
jest możliwe, w sytuacji gdyby okazało się, na przykład, że sąd zagraniczny nie posiada jednak jurysdykcji dla rozpoznania
sporu lub że powód nie może przed tym sądem skutecznie dochodzić ochrony swoich praw. Powód, który chce podjęcia postępowania,
powinien dostarczyć konieczne w tym celu dowody.
33. Wyklucza się zwyczajowo, aby postanowienie o zawieszeniu danego postępowania wiązało się z przekazaniem lub odesłaniem sprawy
do sądu zagranicznego. Taka praktyka prowadziłaby bowiem do narzucenia zagranicznemu sądowi sytuacji, w której musiałby uznać
swoją właściwość i – w takim razie – rozpoznać sprawę. Uznaje się jednak powszechnie, że sądy danego państwa mogą orzekać
jedynie o własnej jurysdykcji, a nie o jurysdykcji innego państwa. W rezultacie to powód, podtrzymując swoje roszczenia, musi
podjąć niezbędne kroki celem wytoczenia nowego powództwa przed zagranicznym sądem.
34. Orzeczenie sądu pierwszej instancji, który dyskrecjonalnie ocenia zarzut forum non conveniens, zasadniczo nie podlega w tej
kwestii zmianie przez sąd odwoławczy, chyba że sąd ten, dokonując kontroli uzasadnienia sądu pierwszej instancji, uzna, że
wykroczył on wyraźnie poza przysługujący mu szeroki zakres swobodnej oceny(27).
C – Doktryna forum non conveniens po wejściu w życie konwencji brukselskiej w Zjednoczonym Królestwie
35. Konwencja brukselska w brzmieniu zmienionym konwencją w sprawie przystąpienia z 1978 r. weszła w życie w Zjednoczonym Królestwie
w dniu 1 stycznia 1987 r.
36. W związku z tym przyjęty został Civil Jurisdiction and Judgments Act 1982 (ustawa z 1982 r. o jurysdykcji i orzeczeniach sądowych
w sprawach cywilnych). W art. 49 przewiduje ona, że „żadne z postanowień niniejszej ustawy nie sprzeciwia się temu, aby sąd
brytyjski, w ramach sporu zawisłego przed nim, orzekł […], opierając się na doktrynie forum non conveniens, zawieszenie postępowania,
odroczenie rozpoznania sprawy […], o ile środek taki nie jest sprzeczny z konwencją z 1968 r.”.
37. Powyższe odniesienie do ewentualnej niezgodności doktryny forum non conveniens z konwencją brukselską spowodowało bardzo rozbieżne
oceny w sądach angielskich, w szczególności odnośnie do tego, czy doktryna ta znajduje zastosowanie w stosunkach między umawiającym
się państwem a państwem trzecim.
38. W przeciwieństwie bowiem do High Court of Justice (England & Wales), Chancery Division(28) – Court of Appeal w wyroku w sprawie Harrods (Buenos Aires) Ltd(29) dopuścił możliwość, aby sądy angielskie rezygnowały, na podstawie doktryny forum non conveniens, z jurysdykcji wynikającej
z art. 2 konwencji (z uwagi na zamieszkiwanie pozwanego w Zjednoczonym Królestwie), jeśli sąd państwa trzeciego jest bardziej
odpowiedni i jeśli nie istnieje żaden związek z jurysdykcją sądów innego, niż Zjednoczone Królestwo, umawiającego się państwa.
Argumenty przedstawione przez Court of Appeal w uzasadnieniu tego wyroku można streścić w następujący sposób.
39. Po pierwsze, z art. 220 traktatu EWG, na podstawie którego przyjęta została konwencja brukselska, wynika, że zawarte w niej
zasady jurysdykcyjne stosuje się jedynie w stosunkach między umawiającymi się państwami(30).
40. Ponadto, gdyby art. 2 konwencji miał charakter bezwzględnie obowiązujący w stosunkach między umawiającym się państwem a państwem
niebędącym stroną konwencji, sąd angielski – któremu na podstawie tego przepisu przysługuje jurysdykcja – nie mógłby zawiesić
postępowania, opierając się na istniejącej umowie o jurysdykcji, zawisłości sporu czy sprawach pozostających ze sobą w związku,
gdyby alternatywny sąd znajdował się w państwie trzecim. Artykuły 17, 21 i 22 konwencji brukselskiej zawierające mechanizmy
podziału jurysdykcji oparte na tych przesłankach, znajdują bowiem zastosowanie jedynie w stosunkach między sądami różnych
umawiających się państw. Zdaniem Court of Appeal, wniosek taki nie byłby jednak zgodny z zamierzeniami autorów konwencji brukselskiej.
Wynikałoby z tego, że art. 2 konwencji brukselskiej nie miałby charakteru bezwzględnie obowiązującego, gdyby w danym przypadku
jedyny spór o właściwość dotyczył wyłącznie sądów jednego z umawiających się państw i sądów państwa trzeciego(31).
41. Zastosowanie doktryny forum non conveniens w stosunkach pomiędzy sądem angielskim i sądem państwa trzeciego nie byłoby wreszcie
sprzeczne z celem konwencji, jakim jest zapewnienie swobodnego przepływu orzeczeń w Europie, właśnie dlatego, że jeśli dany
sąd angielski zrezygnowałby z przysługującej mu jurysdykcji, to nie wydawałby on wyroku orzekającego co do istoty sprawy,
który podlegałby uznaniu i wykonaniu w innych umawiających się państwach(32).
42. Court of Appeal wywnioskował z tego, że konwencja brukselska nie stoi na przeszkodzie temu, aby sąd angielski zawiesił postępowanie,
na podstawie doktryny forum non conveniens, „w sytuacji gdy jedyny alternatywny sąd znajduje się w państwie trzecim”(33).
43. House of Lords, do którego wniesiono odwołanie od tego wyroku, postanowił zwrócić się w tej kwestii z zapytaniem do Trybunału(34). Jak wskazano powyżej, rzeczone pytania prejudycjalne zostały ostatecznie wycofane w wyniku polubownego rozstrzygnięcia sporu
między stronami.
44. Kilka lat później House of Lords, w ww. wyroku w sprawie Lubbe(35), podkreślił, że „odpowiedź na to pytanie nie jest oczywista”, wolał on jednak nie zwracać się ponownie w tej kwestii do Trybunału,
jako że niezależnie od odpowiedzi, która mogłaby zostać udzielona, doktryna forum non conveniens, z racji tego, że powodowie
nie mieli dostępu do „alternatywnych” sądów, nie znajdowała zastosowania w rozstrzyganej wówczas sprawie(36).
45. W tej uwadze dokonanej na marginesie przez House of Lords niektórzy dostrzegli wyraz poważnych wątpliwości co do zasadności
orzecznictwa przyjętego przez Court of Appeal w sprawie Harrods(37).
II – Stan faktyczny i przebieg postępowania przed sądem krajowym
46. W dniu 10 października 1997 r. Andrew Owusu, obywatel brytyjski zamieszkały w Zjednoczonym Królestwie, podczas pobytu na wakacjach
na Jamajce uczestniczył w bardzo poważnym wypadku. Nurkując w morzu w miejscu, gdzie woda sięgała do pasa, uderzył w podwodną
ławicę piaszczystą i doznał urazu w postaci złamania piątego kręgu szyjnego, co spowodowało paraliż wszystkich kończyn.
47. W następstwie tego wypadku A. Owusu wniósł w Anglii pozew z tytułu odpowiedzialności przeciwko N. B. Jacksonowi, również zamieszkałemu
w tym państwie członkowskim(38). Ten ostatni wynajął bowiem powodowi willę, w której przebywał on na Jamajce i w pobliżu której uległ on wypadkowi. Na poparcie
swego pozwu A. Owusu utrzymuje, że rzeczona umowa, która zapewniała mu dostęp do prywatnej plaży, przewidywała w sposób domyślny,
że plaża ta była przeciętnie bezpieczna i wolna od ukrytych niebezpieczeństw.
48. Pierwszy z pozwanych na swoją obronę powołał się na wyjątek oparty na doktrynie forum non conveniens i w konsekwencji wniósł
o zawieszenie postępowania. Oprócz faktu, że spór przedstawia ściślejsze związki z Jamajką niż z Anglią, twierdził on, że,
z jednej strony, jego polisa ubezpieczeniowa dotycząca zapewnienia zakwaterowania na Jamajce nie obejmuje szkód zasądzonych
przez sąd inny niż jamajski i, z drugiej strony, że kwestie dotyczące zasad odpowiedzialności i likwidacji szkód są w dużym
stopniu uregulowane w taki sam sposób na Jamajce i w Anglii.
49. A. Owusu dochodził przed sądem angielskim także odpowiedzialności kilku spółek jamajskich. Powództwo to skierowane było w szczególności
przeciwko Mammee Bay Club Ltd (właścicielce użytkującej plaży w Mammee Bay, do której dostęp miał zapewniony A. Owusu)(39), The Enchanted Garden Resorts & Spa Ltd (prowadzącej centrum wakacyjne w sąsiedztwie wspomnianej plaży, do której klienci
mieli również dostęp)(40) i Town & Country Resorts Ltd (prowadzącej duży hotel przylegający do rzeczonej plaży i posiadającej licencję na dostęp do
niej pod warunkiem zapewnienia zarządzania, utrzymania i dozoru)(41).
50. Wszystkie wymienione spółki jamajskie zostały pozwane z tytułu odpowiedzialności za czyn niedozwolony lub czyn podobny do
czynu niedozwolonego. Zarzucono im, że nie podjęły one środków niezbędnych do ostrzeżenia kąpiących się przed niebezpieczeństwem
związanym z występowaniem podwodnych ławic piasku, mimo że było to szczególnie wskazane, zważywszy, że dwa lata wcześniej
w podobnych okolicznościach zdarzył się równie poważny wypadek, w którym poszkodowana została turystka brytyjska, a w wyniku
którego wszczęte zostało przed sądem jamajskim postępowanie odszkodowawcze (jako że wszyscy pozwani posiadali miejsce zamieszkania
w tym państwie).
51. Zgodnie z przepisami postępowania cywilnego stosowanymi w Anglii A. Owusu wniósł o zezwolenie na pozwanie przed sąd angielski
rzeczonych spółek jamajskich. Zezwolenie na to zostało mu udzielone przez sąd angielski (Deputy District Judge Beevers). Dokument
wszczynający postępowanie doręczono jednak prawdopodobnie jedynie trzem z wymienionych spółek (mianowicie trzeciej, czwartej
i szóstej pozwanej).
52. Spółki te podważyły jurysdykcję sądu angielskiego, przed który wytoczono powództwo. Niektóre z nich wniosły również o wyłączenie
jego jurysdykcji i udzielenie zezwolenia na prowadzenie postępowania za granicą. Ich zdaniem, zważywszy na pewne elementy
wiążące spór z Jamajką, jedynie sądy jamajskie posiadają jurysdykcję.
53. Postanowieniem z dnia 16 października 2001 r. sędzia Bentley QC (orzekający jako Deputy High Court Judge w Sheffield) odrzucił
wszystkie środki obrony przedstawione przez pozwanych.
54. W odniesieniu do wyjątku opartego na doktrynie forum non conveniens, podniesionego przez pierwszego pozwanego, uznał on, że
wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 13 lipca 2000 r. w sprawie Group Josi(42) stoi na przeszkodzie zawieszeniu postępowania wyłącznie na tej podstawie, że sąd, do którego sprawa została wniesiona, nie
jest odpowiedni dla orzekania w sporze. W wyroku tym Trybunał orzekł bowiem, że co do zasady, jeśli pozwany ma siedzibę lub
miejsce zamieszkania w umawiającym się państwie, zasady jurysdykcyjne zawarte w konwencji brukselskiej znajdują zastosowanie
w sporze(43). Zdaniem sądu pierwszej instancji, taka wykładnia konwencji brukselskiej dokonana przez Trybunał przeczy wykładni dokonanej
kilka lat wcześniej przez Court of Appeal w sprawie Harrods(44). Nie będąc uprawnionym do zadania Trybunałowi pytania prejudycjalnego rozstrzygającego tę kwestię(45), orzekł on, że w świetle ww. wyroku w sprawie Group Josi nie może on zawiesić postępowania wobec pierwszego pozwanego (N. B. Jackson),
jako że ma on miejsce zamieszkania w umawiającym się państwie.
55. środki obrony przedstawione przez pozostałe pozwane (trzecią, czwartą i szóstą) także zostały odrzucone przez sąd pierwszej
instancji, niezależnie od tego, że, po pierwsze, zasady jurysdykcyjne konwencji brukselskiej nie znajdują zastosowania do
pozwanych w niniejszym sporze i, po drugie, że sąd Jamajki jest w oczywisty sposób bardziej odpowiedni niż sąd angielski dla
rozpoznania rzeczonego sporu.
56. Zdaniem sądu, skoro nie może on zawiesić postępowania w stosunku do pierwszego pozwanego, nie może on tego zrobić także wobec
pozostałych pozwanych. W sytuacji przeciwnej istniałoby bowiem ryzyko, że sądy dwóch państw (Zjednoczonego Królestwa i Jamajki),
rozstrzygając na podstawie tych samych faktów i identycznych lub podobnych dowodów, doszłyby do sprzecznych wniosków. W wyniku
tego sąd pierwszej instancji uznał, że to sąd Anglii, a nie Jamajki, jest odpowiedni dla orzekania o całości sporu.
57. Powyższe postanowienie sądu pierwszej instancji zostało zaskarżone przed sądem apelacyjnym przez pierwszego pozwanego oraz
trzecią, czwartą i szóstą pozwaną.
58. Twierdzą oni, że konwencji brukselskiej nie stosuje się w niniejszym sporze, tak więc nie może ona stanąć na przeszkodzie
zastosowaniu w tym przypadku doktryny forum non conveniens. Na poparcie tego stanowiska pozwani przytaczają różne argumenty,
powtarzające co do istoty motywy Court of Appeal w ww. wyroku w sprawie Harrods.
59. Podnoszą oni, że system podziału jurysdykcji sądowej ustanowiony w konwencji brukselskiej obowiązuje wyłącznie w stosunkach
pomiędzy umawiającymi się państwami, a nie w stosunkach między umawiającym się państwem i państwem trzecim, które nie wykazują
żadnego związku z podziałem jurysdykcji z innym umawiającym się państwem.
60. Podkreślają oni również, że w przypadku gdyby art. 2 konwencji miał bezwzględnie obowiązujący charakter – także w stosunkach
między umawiającym się państwem i państwem trzecim – sąd angielski musiałby uznać swoją jurysdykcję dla rozpoznania pozwu
wniesionego przeciwko osobie mającej miejsce zamieszkania w Anglii, nawet jeśli identyczne lub podobne postępowanie toczyłoby
się już przed sądem państwa trzeciego lub gdyby ten ostatni został wskazany w umowie dotyczącej jurysdykcji. Byłoby to jednak
sprzeczne z duchem konwencji.
61. Ze swej strony A. Owusu utrzymuje, że konwencja brukselska nie odnosi się wyłącznie do sporów o właściwość, powstałych między
sądami kilku umawiających się państw. Ograniczenie zastosowania konwencji tylko do takich sporów podważyłoby podstawowy cel
art. 2 konwencji, jakim jest zapewnienie bezpieczeństwa prawnego poprzez zagwarantowanie przewidywalności sądu posiadającego
jurysdykcję.
62. Co więcej, opierając się na ww. wyroku w sprawie Group Josi, A. Owusu twierdzi, że ogólna zasada jurysdykcyjna zawarta w art. 2
konwencji ma charakter bezwzględnie obowiązujący i można od niej odstąpić jedynie w przypadkach przewidzianych wyraźnie w konwencji,
które nie zachodzą w niniejszym sporze.
63. Jego zdaniem, jednak można dopuścić pewne odstępstwa od art. 2 w szczególnych przypadkach (niewystępujących w sporze przed
sądem krajowym), mimo że nie są one wyraźnie przewidziane w konwencji. Miałoby to miejsce albo w sytuacji, gdyby spór wniesiony
przed sąd jednego z umawiających się państw toczył się już przed sądem państwa trzeciego, albo gdyby dany spór dotyczył praw
rzeczowych na nieruchomości położonej w państwie trzecim, lub też, w przypadku gdyby strony porozumiały się co do tego, aby
wnieść spór przed sąd tego państwa.
III – Znaczenie i zakres pytań prejudycjalnych
64. Mając na względzie stanowiska przedstawione przez strony, Court of Appeal postanowił zawiesić postępowanie i zadać Trybunałowi
następujące pytania prejudycjalne:
„1) Czy konwencja brukselska o jurysdykcji i wykonywaniu orzeczeń sądowych z 1968 r. stoi na przeszkodzie temu, aby, w sytuacji
gdy powód wywodzi jurysdykcję z treści art. 2, sąd umawiającego się państwa, w oparciu o prawo krajowe, wyłączył swoją jurysdykcję
do rozpoznania pozwu wniesionego przeciwko osobie mającej miejsce zamieszkania w tym państwie na rzecz sądów państwa trzeciego:
a) jeżeli nie może być brana pod uwagę jurysdykcja sądu innego umawiającego się państwa konwencji brukselskiej;
b) jeżeli nie istnieje żaden łącznik sporu z innym umawiającym się państwem?
2) W przypadku pozytywnej odpowiedzi na pytanie pierwsze lit. a) lub b) – czy konwencja brukselska stoi na przeszkodzie takiemu
wyłączeniu jurysdykcji we wszystkich okolicznościach, czy też jedynie w niektórych, a jeżeli tak, to w jakich?”.
65. Zdaniem Court of Appeal, z orzecznictwa Trybunału – łącznie z ww. wyrokiem w sprawie Group Josi – nie wynika jednoznaczna
odpowiedź na powyższe pytania. W tej sytuacji sąd ten twierdzi, że wielokrotnie miał możliwość analizowania tych zagadnień
i potwierdzenia swojego orzecznictwa w sprawie Harrods, zarówno w odniesieniu do konwencji brukselskiej, jak też konwencji
z Lugano(46).
66. Ponadto sąd odsyłający zwraca uwagę Trybunału na okoliczność, że w sytuacji gdyby Trybunał podzielił stanowisko powoda w zakresie
wykładni art. 2 konwencji, a on sam (sąd odsyłający) uznał, że spór powoda z pierwszym pozwanym jest rzeczywisty (a nie jedynie
fikcyjny), połączenie spraw pozostałych pozwanych z postępowaniem toczącym się w Anglii mogłoby wywołać poważne trudności.
67. W razie takiego połączenia spraw wyrok wydany w Anglii, orzekający co do istoty sporu i podlegający wykonaniu na Jamajce,
mógłby napotkać na przeszkody wynikające z pewnych przepisów obowiązujących w tym państwie w przedmiocie uznawania i wykonywania
orzeczeń sądowych. Odwrotnie natomiast, w braku takiego połączenia spraw, mogłoby się zdarzyć, że sąd angielski i sąd jamajski
wydałyby sprzeczne orzeczenia, mimo że rozstrzygałyby one ten sam spór w oparciu o identyczne lub podobne dowody(47).
68. Twierdzenia te, odnoszące się do sytuacji trzeciej, czwartej i szóstej pozwanej, sąd odsyłający przytacza jedynie dla naświetlenia
tła, celem zwrócenia uwagi Trybunału na wpływ, jaki dokonywana przez niego wykładnia art. 2 konwencji brukselskiej tycząca
się wyłącznie pierwszego pozwanego może mieć na rozstrzygnięcie całego sporu. Nie ulega bowiem wątpliwości, że spór w części
dotyczącej trzeciej, czwartej i szóstej pozwanej nie wchodzi w zakres zastosowania art. 2 konwencji brukselskiej, jako że
pozwane mają miejsce zamieszkania w państwie niebędącym stroną umowy.
69. W zamiarze dalszego sprecyzowania zakresu pytań prejudycjalnych należy podkreślić za Komisją(48), że spór przed sądem krajowym nie obejmuje przypadku zawisłości sporu czy sprawy pozostającej w związku z postępowaniem wytoczonym
przed sądem państwa trzeciego, zanim wytoczono powództwo przed sądem umawiającego się państwa, ani sytuacji, w której zawarto
umowę dotyczącą jurysdykcji na rzecz sądu państwa trzeciego. Analiza, czy w tych przypadkach można wyłączyć zastosowanie art. 2
konwencji brukselskiej, wbrew temu, co sugerują pozwani w sporze przed sądem krajowym (przywołując wyrok Court of Appeal w sprawie
Harrods), nie jest zatem konieczna.
70. Ponadto, jak podkreślił to A. Owusu(49), o ile spór przed sądem krajowym istotnie wykazuje łącznik z państwem trzecim, o tyle oczywiste jest, że jest to łącznik
innego rodzaju niż ten, z którego na podstawie art. 16 konwencji brukselskiej, wynika wyłączna jurysdykcja umawiającego się
państwa. W tej sytuacji nie jest też konieczna analiza, czy można w niniejszej sprawie wyłączyć zastosowanie art. 2 konwencji
brukselskiej, wynikające w szczególności z możliwego „efektu odbicia” zasad wyłącznej jurysdykcji art. 16, w sytuacji gdy
elementy powiązania, wymienione w tym przepisie, znajdują się na terytorium państwa trzeciego.
71. Uważam, podobnie jak A. Owusu, Komisja i rząd Zjednoczonego Królestwa (z których każdy wypowiedział się odnośnie do tych przypadków),
że zakres odpowiedzi udzielonej przez Trybunał należy ograniczyć do tego, co jest bezwzględnie niezbędne dla rozstrzygnięcia
sporu przed sądem krajowym.
72. Z tego względu proponuję, po pierwsze, aby przeredagować pierwsze pytanie prejudycjalne, akcentując przy tym różne aspekty
analizowanego zagadnienia, a po drugie, uznać drugie pytanie prejudycjalne za niedopuszczalne.
73. Sądzę, że pierwsze pytanie prejudycjalne należy podzielić na dwa odrębne pytania, w ten sposób, aby odpowiedź na pierwsze,
wstępne pytanie była niezbędna dla rozważenia pytania kolejnego. Przed rozstrzygnięciem zatem, czy konwencja brukselska stoi
na przeszkodzie temu, aby sąd umawiającego się państwa zrezygnował z jurysdykcji, wynikającej z art. 2 konwencji brukselskiej
na tej podstawie, że sąd państwa trzeciego jest bardziej odpowiedni dla rozstrzygnięcia sporu co do istoty, należy przedtem
ustalić, jak wywodzi to powód, czy art. 2 wspomnianej konwencji stosuje się w niniejszej sprawie, a zatem czy przepis ten
przyznaje jurysdykcję sądowi, do którego sprawa została wniesiona.
74. W konsekwencji uważam, że pierwsze pytanie prejudycjalne należy rozumieć jako złożone z dwóch części, sformułowanych poniżej.
75. Po pierwsze, stawiając to pytanie, sąd odsyłający dąży w istocie do ustalenia, czy art. 2 konwencji brukselskiej stosuje się,
gdy powód i pozwany mają miejsce zamieszkania w tym samym umawiającym się państwie, a w ich sporze toczącym się przed sądami
tego państwa istnieją pewne łączniki nie z innym umawiającym się państwem, ale z państwem trzecim, w ten sposób, że jedyna
wątpliwość dotycząca podziału jurysdykcji w tym sporze może pojawić się wyłącznie w stosunkach między sądami umawiającego
się państwa i sądami państwa trzeciego, a nie między sądami różnych umawiających się państw.
76. Innymi słowy, należy ustalić, czy sytuacja w sporze przed sądem krajowym wchodzi w terytorialny lub podmiotowy zakres zastosowania
art. 2 konwencji brukselskiej.
77. W przypadku pozytywnej odpowiedzi na tak postawione pytanie wstępne sąd odsyłający dąży następnie do ustalenia, czy konwencja
brukselska stoi na przeszkodzie temu, aby sąd umawiającego się państwa – którego jurysdykcja wynika z art. 2 wspomnianej konwencji
– zrezygnował dyskrecjonalnie z jej wykonywania na tej podstawie, że sąd państwa trzeciego jest bardziej odpowiedni dla orzekania
co do istoty sporu, w sytuacji gdy ten ostatni nie został wskazany w żadnej umowie dotyczącej jurysdykcji, gdy nie został
do niego wniesiony uprzednio żaden pozew mogący spowodować zawisłość sporu lub związek spraw, a łączniki rzeczonego sporu
z państwem trzecim mają inny charakter niż te określone w art. 16 konwencji brukselskiej.
78. Innymi słowy, należy ustalić, czy konwencja brukselska stoi na przeszkodzie zastosowaniu doktryny forum non conveniens w sytuacji
takiej, jak w sporze przed sądem krajowym.
79. Wyłącznie w przypadku pozytywnej odpowiedzi na to pytanie sąd odsyłający dąży do rozstrzygnięcia, zgodnie z drugim pytaniem
prejudycjalnym, czy konwencja brukselska stoi na przeszkodzie temu zastosowaniu we wszystkich okolicznościach, czy też jedynie
w niektórych, a jeżeli tak, to w jakich. Uważam, że drugie pytanie prejudycjalne należy uznać za niedopuszczalne.
80. Lektura postanowienia odsyłającego zdaje się bowiem potwierdzać, że to drugie pytanie prejudycjalne zmierza przede wszystkim
do ustalenia, czy odpowiedź Trybunału na poprzednie pytanie będzie różna, w przypadku gdyby spór przed sądem krajowym charakteryzował
się zawisłością sporu lub związkiem spraw z postępowaniem zawisłym przed sądem państwa trzeciego, albo istnieniem umowy dotyczącej
jurysdykcji na rzecz tego sądu, albo tego rodzaju powiązaniem z tym państwem, jak te określone w art. 16 konwencji brukselskiej(50). Jak jednak wskazano powyżej, chodzi tu o inne sytuacje niż w sporze przed sądem krajowym.
81. Drugie pytanie prejudycjalne odczytane w ten sposób ma charakter hipotetyczny, dlatego też powinno zostać uznane za niedopuszczalne.
W ramach bowiem postępowania w sprawie odesłania prejudycjalnego Tybunał, w celu sprawdzenia własnej jurysdykcji, powinien
dokonać analizy okoliczności, w jakich sąd krajowy zwraca się do niego z danym pytaniem. W związku z tym Trybunał nieustannie
podkreślał, że „duch współpracy, który powinien przewodzić funkcjonowaniu odesłania prejudycjalnego, zakłada, że sąd krajowy
ze swej strony weźmie pod uwagę powierzone Trybunałowi zadanie, jakim jest uczestnictwo w wymiarze sprawiedliwości państw
członkowskich, a nie wydawanie doradczych opinii w przedmiocie ogólnych lub hipotetycznych pytań”(51). Wynika z tego, zgodnie z utrwalonym orzecznictwem, że tego rodzaju pytania prejudycjalne są niedopuszczalne. Wnioskuję z powyższego,
że drugie pytanie prejudycjalne należy uznać za niedopuszczalne.
IV – Analiza
82. W pierwszej kolejności chciałbym przeanalizować terytorialny lub podmiotowy zakres zastosowania art. 2 konwencji brukselskiej
(tj. pierwszą część pierwszego pytania prejudycjalnego). W dalszej kolejności, uwzględniając odpowiedź na poprzednie, wstępne
pytanie, rozważę zgodność doktryny forum non conveniens z rzeczoną konwencją (druga część pierwszego pytania prejudycjalnego).
A – W przedmiocie terytorialnego lub podmiotowego zakresu zastosowania art. 2 konwencji brukselskiej
83. Należy powtórzyć w ramach przypomnienia, że sąd odsyłający pyta w istocie, czy art. 2 konwencji brukselskiej stosuje się,
gdy powód i pozwany mają miejsce zamieszkania w tym samym umawiającym się państwie, a ich spór, toczący się przed sądami tego
państwa, wykazuje pewne łączniki nie z innym umawiającym się państwem, ale z państwem trzecim, w ten sposób, że jedyna wątpliwość
dotycząca podziału jurysdykcji w tym sporze może pojawić się wyłącznie w stosunkach między sądami umawiającego się państwa
i sądami państwa trzeciego, a nie między sądami różnych umawiających się państw.
84. Upraszczając, pytanie to sprowadza się do ustalenia, czy zastosowanie art. 2 konwencji brukselskiej jest uzależnione od istnienia
stosunku prawnego wykazującego związek z różnymi umawiającymi się państwami.
85. Ponieważ zakres zastosowania tego przepisu nie jest wyraźnie określony przez konwencję, pytanie to wywołało wiele sporów,
w większości o charakterze doktrynalnym, w szczególności od momentu, kiedy Court of Appeal wydał wyrok dotyczący tej kwestii,
orzekając przed około dziesięciu laty w głośnej sprawie Harrods.
86. Niektóre ze stron w sporze przed sądem krajowym uznały, że odpowiedź na to pytanie może być w sposób jednoznaczny wywiedziona
z raportu Jenarda poświęconego konwencji brukselskiej(52) (w jej oryginalnym brzmieniu z dnia 27 września 1968 r.).
87. W związku z tym chciałbym początkowo przedstawić raport Jenarda, jak również spór, jaki wywołał, w szczególności wśród doktryny.
Następnie przeprowadzę kolejno analizę treści art. 2 konwencji, jej ogólnej systematyki, jak też zamierzonych w niej celów.
Chciałbym w końcu rozważyć poszczególne argumenty podniesione przez niektóre ze stron przeciwko zastosowaniu w sporze przed
sądem krajowym art. 2 konwencji.
1. Raport Jenarda i wywołany nim rozległy spór
88. Jak zostało to już wskazane, preambuła konwencji w swoim jedynym motywie przewiduje, że konwencja ta ma na celu „określenie
[…] międzynarodowej jurysdykcji sądów [umawiających się państw] […]”.
89. W swoim raporcie Jenard, w oparciu o te sformułowania, wyciąga następujące wnioski(53):
90. „[Konwencja brukselska] wpływa na zasady jurysdykcyjne obowiązujące w każdym z umawiających się państw wyłącznie w przypadku
występowania elementu zagranicznego. Nie definiuje ona tego pojęcia, zważywszy, że międzynarodowy charakter stosunku prawnego
może zależeć od szczególnych okoliczności każdej wniesionej do sądu sprawy. W odniesieniu do postępowania wniesionego przed
sąd umawiającego się państwa i dotyczącego wyłącznie osób mających miejsce zamieszkania w tym państwie konwencja nie odgrywa
zasadniczo żadnej roli. W takiej sytuacji art. 2 odsyła jedynie do zasad jurysdykcyjnych obowiązujących w tym państwie. Może
się jednak zdarzyć, że spór tego rodzaju będzie posiadać aspekt międzynarodowy. Tak będzie na przykład, w przypadku gdy pozwany
jest cudzoziemcem, a zatem w sytuacji, w której mogłaby mieć znaczenie zasada asymilacji przewidziana w art. 2 akapit drugi,
lub w przypadku gdy spór dotyczy dziedziny, dla której przewidziano wyłączną jurysdykcję innego państwa (art. 16), lub jeszcze
w przypadku gdy mamy do czynienia z zawisłością sporu lub sprawą pozostającą w związku ze sprawą wniesioną przed sądem innego
państwa (art. 21–23)”.
91. Pozwani w sporze przed sądem krajowym, jak również rząd Zjednoczonego Królestwa powołują się na ten raport dla poparcia tezy,
że jedyne kwestie tyczące się międzynarodowej jurysdykcji, które podlegają przepisom konwencji brukselskiej, to te, które
wynikły ze wzajemnych stosunków pomiędzy umawiającymi się państwami. Jak z tego wynika, konwencja, a w szczególności jej art. 2
nie stosuje się do sporu, który nie zawiera łączników z więcej niż jednym umawiającym się państwem, tj. do stosunku prawnego
czysto wewnętrznego względem umawiającego się państwa, lub pozawspólnotowego, czy też nie wyłącznie wewnątrzwpólnotowego,
innymi słowy, do stosunku prawnego ograniczonego nie do kilku umawiających się państw, ale wykazującego związek z umawiającym
się państwem i państwem trzecim.
92. Zdaniem pierwszego pozwanego w sporze przed sądem krajowym i rządu Zjednoczonego Królestwa, teza ta znajduje potwierdzenie
w orzecznictwie Trybunału. W wyroku z dnia 6 października 1976 r. w sprawie Tessili(54), jak również w wyroku z dnia 15 maja 1990 r. w sprawie Hagen(55), Trybunał wskazał w ogólnych słowach, że zasady jurysdykcyjne ustanowione w konwencji stosuje się w stosunkach wewnątrzwspólnotowych.
93. Sądzę, że przesadne jest postrzeganie tego orzecznictwa jako wyrazu ogólnej zasady wyznaczającej terytorialny lub podmiotowy
zakres zastosowania ogółu zasad jurysdykcyjnych zawartych w konwencji we wszystkich możliwych przypadkach.
94. W żadnej z dwóch powyższych spraw nie postawiono bowiem takiego pytania, a zatem nie było konieczne wypowiadanie się przez Trybunał
w tej kwestii. Ponadto sprawy te dotyczyły wyłącznie art. 5 ust. 1 konwencji i art. 6 ust. 2, a nie art. 2, jak ma to miejsce
w sporze przed sądem krajowym. Tymczasem, jak zobaczymy to w dalszej części(56), wykładnia art. 5 ust. 1 i art. 6 ust. 2 wspomnianej konwencji nie przedstawia żadnego szczególnego problemu, jeśli chodzi
o ich przestrzenny zakres zastosowania, ponieważ w oczywisty sposób odnoszą się one do sytuacji wykazującej związki z kilkoma
umawiającymi się państwami.
95. W związku z powyższym uważam, że Trybunał nigdy nie podzielił tezy rozwiniętej w raporcie Jenarda i podtrzymywanej, za częścią
angielskiej doktryny(57), przez pozwanych w sporze przed sądem krajowym i rząd Zjednoczonego Królestwa.
96. Należy ponadto podkreślić, że teza ta nie jest w doktrynie uznawana jednomyślnie. Można wręcz stwierdzić, że zarysowuje się
w niej silna tendencja na rzecz tezy skrajnie przeciwnej. Przedstawiona ona została przez G. Droza, który, podobnie jak Jenard,
uczestniczył w przygotowywaniu konwencji brukselskiej(58).
97. Zgodnie z tą tezą, która podzielana jest przez licznych autorów(59), sformułowanie zawarte w preambule (tj. określenie międzynarodowej jurysdykcji sądów umawiających się państw) nie powinno być rozumiane w ten sposób, że zastosowanie art. 2 konwencji jest
uzależnione od spełnienia szczególnego warunku, jakim jest międzynarodowy charakter danego stosunku prawnego.
98. Jak bowiem twierdzi G. Droz, ograniczenie zastosowania konwencji do międzynarodowych stosunków prawnych byłoby korzystne jedynie
wówczas, gdyby niektóre zasady jurysdykcyjne w niej zawarte pociągały za sobą niebezpieczeństwo ingerencji w wewnętrzny porządek
prawny. Tymczasem rzeczony art. 2 ogranicza się do odesłania do wewnętrznych zasad jurysdykcyjnych obowiązujących w umawiającym
się państwie miejsca zamieszkania pozwanego, tj. do zasad podziału jurysdykcji wewnątrz tego państwa. Nie występuje zatem
zagrożenie, że przepis art. 2 będzie bezpośrednio oddziaływać na wewnętrzny porządek prawny.
99. Autor ten wyprowadził stąd wniosek, że dla zastosowania art. 2 konwencji obojętne jest, czy powód ma miejsce zamieszkania
w umawiającym się państwie miejsca zamieszkania pozwanego, jak też czy dokonuje się rozróżnienia między stosunkami międzynarodowymi
a stosunkami wewnętrznymi(60).
100. Zgodnie z tymi założeniami dodaje on, że w przeciwieństwie do ogólnej zasady jurysdykcyjnej zawartej w art. 2 szczególne zasady
jurysdykcyjne wymienione w art. 5 wskazują dla niektórych sporów określony sąd, jak na przykład, w przedmiocie odpowiedzialności
za czyn niedozwolony lub czyn podobny do niedozwolonego sąd miejsca, gdzie nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę. Zauważa
on, że podobnie jest w przypadku zasad jurysdykcyjnych w przedmiocie ubezpieczeń (tytuł II, sekcja 3 konwencji), jak również
w odniesieniu do umów zawieranych przez konsumentów (tytuł II, sekcja 4 wspomnianej konwencji).
101. G. Droz podkreśla, że właśnie w tych różnych sytuacjach kontekst jest z konieczności międzynarodowy, jako że chodzi wyłącznie
o sytuacje, w których pozwany mający miejsce zamieszkania na terytorium umawiającego się państwa jest pozywany przed sąd innego
umawiającego się państwa. Innymi słowy, wyrażenie „międzynarodowa” występujące w preambule konwencji ma, jego zdaniem, w odniesieniu
do wspomnianych przepisów znaczenie jedynie deklaratywne, a nie konstytutywne, w tym znaczeniu, że ogranicza się ono do stwierdzenia
faktu już występującego, tak że stawianie go jako wymogu nie jest wcale konieczne.
102. Jego zdaniem wreszcie, rzeczone sformułowanie mogłoby być istotne, tj. posiadać znaczenie konstytutywne, jedynie w przypadku
gdyby strony sporu miały miejsce zamieszkania w tym samym umawiającym się państwie i wskazałyby dla rozpoznania ich sporu
sąd tego państwa, przy założeniu, że istota przedmiotowego sporu nie miałaby charakteru międzynarodowego.
103. Jeśli bowiem art. 17 konwencji przyznaje wyłączną jurysdykcję sądowi lub sądom wskazanym w umowie dotyczącej jurysdykcji jedynie
pod określonymi warunkami, to jednak nie wymaga on wyraźnie, aby dany stosunek prawny zawierał element zagraniczny. Biorąc
pod uwagę wyłącznie jego brzmienie, nie można wykluczyć, że art. 17 stosuje się do stosunków prawnych czysto wewnętrznych.
Jedynie w takim przypadku można by powołać się na wymóg międzynarodowego charakteru zasad jurysdykcyjnych, wyrażony w preambule
konwencji brukselskiej, aby uzyskać wyłączenie zastosowania art. 17(61).
104. Podsumowując, można z tezy tej wywnioskować, że zastosowanie art. 2 konwencji nie jest uzależnione od występowania międzynarodowego
stosunku prawnego w jakiejkolwiek jego formie, tj. niezależne od tego, czy ten stosunek prawny wykazuje związek z umawiającym
się państwem i państwem trzecim czy z dwoma umawiającymi się państwami.
105. Część doktryny zajęła stanowisko pośrednie, zgodnie z którym, zakładając, że warunkiem zastosowania art. 2 konwencji jest
międzynarodowy charakter danego stosunku prawnego, nie ma powodu do uznania, że międzynarodowy charakter wynikający ze stosunku
wiążącego umawiające się państwo i państwo trzecie jest niewystarczający dla jego spełnienia(62). Takiej tezy bronił rząd niemiecki(63).
106. Ten zarys różnych prezentowanych stanowisk dowodzi, że tezy raportu Jenarda dotyczące terytorialnego lub podmiotowego zakresu
zastosowania konwencji nie uzyskały szerokiego poparcia.
107. Sądzę, że tezy zawartej w tym raporcie nie da się obronić przy dogłębnej analizie konwencji. Ani bowiem treść art. 2, ani
ogólna struktura konwencji nie stoją na przeszkodzie temu, aby przepis ten stosował się do stosunku prawnego wiążącego wyłącznie
umawiające się państwo i państwo trzecie. Wręcz przeciwnie, cele konwencji sprzeciwiają się temu, aby zastosowanie wspomnianego
przepisu art. 2 było uzależnione od występowania stosunku prawnego wiążącego kilka umawiających się państw i aby w ten sposób
jego zastosowanie było wyłączone w przypadku sporu wiążącego umawiające się państwo i państwo trzecie.
2. Treść art. 2 konwencji
108. Przypominam, że art. 2 konwencji przewiduje, że „z zastrzeżeniem przepisów niniejszej konwencji osoby mające miejsce zamieszkania
na terytorium Umawiającego się Państwa mogą być, niezależnie od ich obywatelstwa, pozywane przed sądy tego państwa.
Do osób, które nie są obywatelami tego państwa, w którym mają miejsce zamieszkania, stosuje się przepisy jurysdykcyjne właściwe
dla obywateli tego państwa” [tłumaczenie nieoficjalne].
109. Należy uznać, że nic w treści tego przepisu nie wskazuje, aby zastosowanie zawartej w nim zasady jurysdykcyjnej było uzależnione
od występowania stosunku prawnego wiążącego kilka umawiających się państw. Jedyny warunek jego zastosowania odnosi się do
miejsca zamieszkania pozwanego. Jeśli weźmie się zatem pod uwagę treść art. 2, jest wystarczające dla jego zastosowania, aby
pozwany miał miejsce zamieszkania na terytorium umawiającego się państwa.
110. I tak wyraźnie wskazano, że obywatelstwo pozwanego jest bez znaczenia. Nie jest istotne, czy ma on obywatelstwo umawiającego
się państwa, w którym ma on miejsce zamieszkania, innego umawiającego się państwa czy państwa trzeciego.
111. Pomimo braku wyraźnego zapisu w art. 2 to samo dotyczy powoda: jego miejsce zamieszkania ani obywatelstwo nie są istotne.
112. Trybunał podkreślił to w ww. wyroku w sprawie Group Josi, w związku ze sporem pomiędzy towarzystwem ubezpieczeniowym prawa
kanadyjskiego, prowadzącym przedsiębiorstwo w Vancouver (powód) i spółką reasekuracyjną prawa belgijskiego (pozwany), wynikłego
z uczestnictwa tej ostatniej w transakcji reasekuracyjnej, zaproponowanej przez spółkę prawa francuskiego posiadającą przedsiębiorstwo
we Francji, zgodnie z poleceniami spółki kanadyjskiej. Spółka belgijska, powołując się w szczególności na art. 2 konwencji
brukselskiej, podniosła zarzut braku jurysdykcji sądu francuskiego, do którego sprawa została wniesiona, w wyniku czego Cour
d’appel de Versaille (Francja) zwrócił się do Trybunału z pytaniem, czy zasady jurysdykcyjne zawarte w tej konwencji stosuje
się, w sytuacji gdy pozwany ma miejsce zamieszkania lub siedzibę na terytorium umawiającego się państwa, a powód ma miejsce
zamieszkania w państwie trzecim. Sąd zwrócił się do Trybunału z tym pytaniem, chcąc ustalić, czy przepisy konwencji można
przeciwstawić powodowi mającemu miejsce zamieszkania w państwie trzecim, skoro, jego zdaniem, prowadziłoby to do rozszerzenia
zastosowania prawa wspólnotowego na państwa trzecie(64).
113. W odpowiedzi na to pytanie prejudycjalne Trybunał orzekł, że „ogólnie rzecz ujmując, miejsce zamieszkania powoda nie jest
istotne dla zastosowania zasad jurysdykcyjnych ustanowionych w konwencji, ponieważ zastosowanie to uzależnione jest, co do
zasady, wyłącznie od kryterium miejsca zamieszkania pozwanego w umawiającym się państwie”(65). Dodał on, że „jest inaczej jedynie w wyjątkowych sytuacjach, kiedy to konwencja wyraźnie uzależnia zastosowanie zasad jurysdykcyjnych od miejsca zamieszkania powoda w umawiającym się państwie”(66). Trybunał wywnioskował z tego, że „konwencja nie stoi na przeszkodzie temu, aby zawarte w niej zasady jurysdykcyjne stosowały
się w sporze między powodem mającym miejsce zamieszkania w umawiającym się państwie i pozwanym mającym miejsce zamieszkania
w państwie trzecim”(67).
114. Uważam, że orzecznictwo to można zastosować również, w sytuacji gdy powód ma miejsce zamieszkania w tym samym co pozwany umawiającym
się państwie.
115. Sądzę bowiem, że jeśliby autorzy konwencji rzeczywiście mieli zamiar wyłączyć zastosowanie art. 2 konwencji w takim przypadku,
podjęliby starania, aby wyraźnie to zaznaczyć w samym tekście konwencji. Tak się jednak nie stało. Twierdzeniu temu nie zaprzeczają tezy raportu Jenarda,
jako że wiążą one jedynie ich autora, a nie umawiające się państwa. Zakładam zatem, że art. 2 konwencji stosuje się również
w sytuacji, gdy powód ma miejsce zamieszkania w tym samym umawiającym się państwie, w którym zamieszkuje pozwany.
116. Wniosek ten pozostaje prawdziwy także w sytuacji, gdy – jak w niniejszej sprawie – istota sporu nie wykazuje związków z żadnym
innym umawiającym się państwem, a jedynie z państwem trzecim.
117. Z treści art. 2 wynika bowiem, że zasadę jurysdykcyjną w nim zawartą stosuje się „z zastrzeżeniem przepisów niniejszej konwencji”.
Jak przekonamy się przy analizie ogólnej systematyki konwencji, o ile niektóre zasady jurysdykcyjne – inne niż te zawarte
w art. 2 – stosuje się wyłącznie w szczególnych sytuacjach, kiedy istota sporu lub położenie stron wykazują związki z wieloma
umawiającymi się państwami, o tyle nie oznacza to, że jest tak również w odniesieniu do art. 2. Twierdzenie przeciwne świadczyłoby
o braku uznania dla specyfiki tych innych zasad jurysdykcyjnych.
118. Ponadto rozszerzenie w ten sposób wymogu istnienia stosunku prawnego wykazującego związek z kilkoma umawiającymi się państwami
oznaczałoby uzupełnienie brzmienia art. 2 konwencji o dodatkowy warunek, którego przepis ten nie przewiduje. Dodanie go byłoby
prawdopodobnie sprzeczne z wolą autorów konwencji. Jak słusznie podkreślił rząd niemiecki, jeśli bowiem byłoby ich zamiarem
ograniczenie zastosowania art. 2 do sytuacji obejmującej kilka umawiających się państw, podjęliby oni starania, żeby wyraźnie
to zaznaczyć, tak jak uczynili to w przypadku pozostałych zasad jurysdykcyjnych.
119. Wnioskuję z tego, że brzmienie art. 2 konwencji nie stoi na przeszkodzie temu, aby przepis ten stosował się do stosunku prawnego
wykazującego związek wyłącznie z umawiającym się państwem i z państwem trzeciem. Wykładnia ta znajduje potwierdzenie w ogólnej
systematyce konwencji.
3. Ogólna systematyka konwencji
120. Moim zdaniem, również ogólna systematyka konwencji nie stoi na przeszkodzie temu, aby art. 2 wspomnianej konwencji stosował
się do stosunku prawnego wykazującego związek wyłącznie z umawiającym się państwem i z państwem trzeciem.
121. Przestrzeń sądowa ustanowiona w konwencji brukselskiej, co przedstawię szczegółowo w dalszej części rozważań, stanowi obszar
o zmiennej geometrii, mogący – zależnie od okoliczności i właściwych przepisów wspomnianej konwencji – podlegać ograniczeniu
do stosunków prawnych wykazujących związek z kilkoma umawiającymi się państwami lub rozciągać się w skali światowej na spory
wykazujące związek z umawiającym się państwem i jednym lub kilkoma państwami trzecimi.
122. Wnioskuję z tego, że o ile prawdą jest, że niektóre przepisy konwencji stosują się zasadniczo wyłącznie do stosunków prawnych
wykazujących związek z kilkoma umawiającymi się państwami, o tyle ogólna systematyka wspomnianej konwencji nie wyklucza, aby
w odniesieniu do postanowień art. 2 było inaczej. Moim zdaniem, wynika z tego, że przepis ten może stosować się, zależnie
od okoliczności, do stosunków prawnych wykazujących związek z kilkoma umawiającymi się państwami lub do sporów wykazujących
związek z umawiającym się państwem i jednym lub kilkoma państwami trzecimi.
123. Chciałbym obecnie rozwinąć ten pogląd, analizując kolejno różne przepisy konwencji.
124. Należy przede wszystkim przypomnieć, że art. 4 akapit pierwszy konwencji przewiduje, że „jeśli pozwany nie ma miejsca zamieszkania na terytorium umawiającego się państwa, jurysdykcja w każdym umawiającym
się państwie jest określona przez prawo tego państwa, z zastrzeżeniem przepisów art. 16” [tłumaczenie nieoficjalne] konwencji.
Innymi słowy, jeśli pozwany ma miejsce zamieszkania w państwie trzecim, jurysdykcję sądu, do którego sprawa została wniesiona,
co do zasady określają zasady jurysdykcyjne obowiązujące w umawiającym się państwie, na którego terytorium znajduje się ten
sąd, a nie zasady jurysdykcji bezpośredniej zawarte w konwencji.
125. Zastosowanie przepisów o jurysdykcji bezpośredniej ustanowionych w konwencji jest zatem wyłączone (z zastrzeżeniem przepisów
art. 16) jedynie w sytuacji, gdy pozwany ma miejsce zamieszkania w państwie trzecim. Jak z tego wynika, brak jest podstaw,
aby uznać, że zastosowanie zasady jurysdykcyjnej z art. 2 konwencji jest wyłączone, w sytuacji gdy powód i pozwany lub jeden
z pozwanych (jak w sporze przed sądem krajowym) ma miejsce zamieszkania w tym samym umawiającym się państwie i gdy dany stosunek
prawny wykazuje związek z państwem trzecim, a nie z innym umawiającym się państwem (ze względu na istotę sporu lub, jak w niektórych
przypadkach, miejsce zamieszkania pozostałych pozwanych).
126. Wnioskuję z tego, że art. 4 akapit pierwszy konwencji potwierdza tezę, zgodnie z którą zasadę jurysdykcyjną ustanowioną w art. 2
konwencji można stosować w sytuacji takiej jak w sporze przed sądem krajowym.
127. Jak wskazałem powyżej, niektóre zasady jurysdykcyjne – inne niż te zawarte w art. 2 – stosuje się wyłącznie, gdy istota sporu
lub położenie stron wykazują związek z kilkoma umawiającymi się państwami. Ma to miejsce w przypadku szczególnych zasad jurysdykcyjnych zawartych w art. 5 i 6 konwencji, jak też specyficznych zasad jurysdykcyjnych, wymienionych w sekcjach 3 i 4 tytułu II wspomnianej konwencji, w przedmiocie ubezpieczeń i umów zawieranych przez konsumentów.
128. Należy jednak przypomnieć, że zgodnie z utrwalonym orzecznictwem(68) te szczególne lub specyficzne zasady jurysdykcyjne wyłączają zastosowanie zasady jurysdykcyjnej ustanowionej w art. 2, w tym
znaczeniu, że dają one powodowi, w enumeratywnie wymienionych przypadkach, możliwość wniesienia sprawy, a zatem pozwania strony przeciwnej przed sąd innego umawiającego się państwa niż to, w którym
ma ona miejsce zamieszkania.
129. Te derogacyjne zasady jurysdykcyjne mają odpowiadać wymogom prawidłowego funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości oraz sprawnego
przebiegu procesu, uwzględniając istnienie bezpośredniego lub ścisłego związku sporu z sądami innego umawiającego się państwa
niż państwo miejsca zamieszkania danego pozwanego(69), lub też staraniom zapewnienia ochrony niektórym z powodów, których szczególne położenie uzasadnia uznanie, w drodze wyjątku,
jurysdykcji sądów umawiającego się państwa miejsca ich zamieszkania, które z założenia znajduje się w innym umawiającym się
państwie niż miejsce zamieszkania pozwanego(70).
130. Wyłącznie w tym szczególnym przypadku konwencja brukselska uzależnia zastosowanie zasad jurysdykcyjnych od istnienia stosunku
prawnego wykazującego związki z kilkoma umawiającymi się państwami, które wynikają z istoty sporu lub miejsca zamieszkania
poszczególnych stron sporu.
131. O ile bowiem oczywiste jest, że zastosowanie zasad jurysdykcyjnych, konkurencyjnych względem tych wywiedzionych z miejsca
zamieszkania pozwanego zakłada istnienie łącznika z innym umawiającym się państwem niż państwo miejsca zamieszkania pozwanego,
to inaczej jest w odniesieniu do zasady jurysdykcyjnej z art. 2, właśnie dlatego, że jest ona oparta wyłącznie na tym miejscu
zamieszkania.
132. Wnioskuję z tego, że przesłanki zastosowania specjalnych lub szczególnych zasad jurysdykcyjnych nie obowiązują przy zastosowaniu
zasady jurysdykcyjnej z art. 2.
133. Należy ponadto zauważyć, że zastosowanie specjalnych zasad jurysdykcyjnych (wymienionych w sekcjach 3 i 4 tytułu II konwencji)
nie zakłada koniecznie, że pozwany będzie istotnie lub rzeczywiście zamieszkiwał w umawiającym się państwie (w rozumieniu
przepisów krajowych tego państwa, w braku definicji pojęcia miejsca zamieszkania w konwencji). Jest zatem możliwe stosowanie
zasady jurysdykcyjnej, mimo że dany stosunek prawny wykazuje związek raczej z umawiającym się państwem i państwem trzecim
niż z dwoma umawiającymi się państwami.
134. Artykuł 8 (w przedmiocie ubezpieczeń), jak też art. 13 konwencji (w przedmiocie umów zawieranych przez konsumentów) przewidują
bowiem odpowiednio, że jeśli ubezpieczyciel lub kontrahent konsumenta nie ma miejsca zamieszkania na terytorium umawiającego
się państwa, ale posiada on oddział, agencję lub przedsiębiorstwo w umawiającym się państwie, przyjmuje się, w odniesieniu
do sporów związanych z ich funkcjonowaniem, że posiadają oni miejsce zamieszkania na terytorium tego państwa.
135. Jak wynika z tych przepisów, ubezpieczyciel lub kontrahent konsumenta, mający miejsce zamieszkania w państwie trzecim, dla
potrzeb zastosowania ochronnych zasad jurysdykcyjnych obowiązujących w tej dziedzinie jest uważany za posiadającego miejsce
zamieszkania w umawiającym się państwie. Taka fikcja prawna pozwala uniknąć zastosowania art. 4 konwencji, tj. zasad jurysdykcyjnych
obowiązujących w tym umawiającym się państwie, na którego terytorium znajduje się sąd, do którego sprawa zostaje wniesiona,
w sytuacji gdy pozwany zamieszkuje w państwie trzecim(71).
136. Za zbyt daleko idący należy uznać zatem pogląd, zgodnie z którym zastosowanie specyficznych zasad jurysdykcyjnych sekcji 3
i 4 tytułu II konwencji jest, w sposób nieodzowny, wpisane w ramy stosunku prawnego wykazującego rzeczywisty i istotny związek
z dwoma umawiającymi się państwami.
137. Jeśli chodzi o zasady jurysdykcji wyłącznej zawarte w art. 16 konwencji, jest wyraźnie przewidziane, że stosuje się je „niezależnie
od miejsca zamieszkania”. Te zasady jurysdykcyjne uchylające ogólną zasadę jurysdykcyjną z art. 2, oparte są bowiem na występowaniu
szczególnie ścisłego związku pomiędzy istotą sporu a terytorium umawiającego się państwa(72). Tak jest na przykład w sprawach, których przedmiotem są prawa rzeczowe na nieruchomościach oraz najem lub dzierżawa nieruchomości.
W tej sytuacji istota sporu wykazuje daleko idący związek z umawiającym się państwem, na którego terytorium położona jest
dana nieruchomość, tak że wyłącznie sądy tego umawiającego się państwa posiadają jurysdykcję do rozpoznania sprawy.
138. Trybunał uściślił, że wspomniane zasady jurysdykcji wyłącznej stosuje się „niezależnie od miejsca zamieszkania zarówno pozwanego,
jak i powoda”(73). Uściślenie to miało dowieść, że do zastosowania zasad jurysdykcyjnych zawartych w konwencji nie jest zasadniczo konieczne,
aby powód miał miejsce zamieszkania w umawiającym się państwie, jako że znajdują one przeważnie zastosowanie także wtedy,
gdy powód ma miejsce zamieszkania w państwie trzecim.
139. Kontynuując tę linię orzecznictwa, można stwierdzić, że zasady jurysdykcyjne art. 16 konwencji stosują się również wówczas,
gdy pozwany ma miejsce zamieszkania w państwie trzecim, a nawet jeśli wszystkie strony sporu zamieszkują w tym państwie(74).
140. Niezależnie zatem od ewentualnych skutków wynikających z „efektu odbicia” art. 16 wspomnianej konwencji, w sytuacji gdy jeden
z łączników przewidzianych w tym przepisie znajduje się na terytorium państwa trzeciego(75), można uznać, że zawarte w nim zasady jurysdykcyjne mogą stosować się do stosunków prawnych wiążących się wyłącznie z umawiającym
się państwem (z uwagi na powiązania przewidziane w tym przepisie) i państwem trzecim (z uwagi na miejsce zamieszkania powoda
i/lub pozwanego). W tym względzie terytorialny lub podmiotowy zakres zastosowania art. 16 można przyrównać do zakresu właściwego
dla art. 2.
141. To samo dotyczy zasad konwencji w dziedzinie wyraźnych umów dotyczących jurysdykcji. Jest bowiem wyraźnie przewidziane, że zasady te mogą być stosowane, gdy jedna lub kilka (art. 17 akapit pierwszy) czy nawet
wszystkie (art. 17 akapit drugi) strony umowy dotyczącej jurysdykcji mają miejsce zamieszkania w państwie trzecim. Przedmiotowe
zasady mogą zatem znaleźć zastosowanie wyłącznie w stosunkach między jednym lub kilkoma państwami trzecimi (na terytorium
którego/których strony mają miejsce zamieszkania) i umawiającym się państwem (na terytorium którego znajduje się wybrany sąd).
142. Zasady jurysdykcyjne, zarówno w dziedzinie jurysdykcji wyłącznej, jak i wyraźnych umów dotyczących jurysdykcji, stosują się
zatem wyłącznie do stosunków prawnych wykazujących związek z jednym umawiającym się państwem i jednym lub kilkoma państwami
trzecimi. Stanowi to wyraźny dowód na to, że zastosowanie żadnej z zasad jurysdykcyjnych ustanowionych w konwencji nie ogranicza
się do stosunków prawnych wykazujących związek z kilkoma umawiającymi się państwami.
143. W odniesieniu do pozostałych zasad konwencji, dotyczących zawisłości sporu i spraw wiążących się ze sobą, jak też uznawania i wykonywania, prawdą jest, że stosuje się je w obrębie stosunków pomiędzy różnymi umawiającymi się państwami. Wynika to wyraźnie z treści
art. 21 w przedmiocie zawisłości sporu, art. 22 w odniesieniu do spraw wiążących się ze sobą, jak też art. 25, 26 i 31 w dziedzinie
uznawania i wykonywania.
144. Zgodnie bowiem z utrwalonym orzecznictwem, art. 21 i 22 konwencji zmierzają, w interesie prawidłowego funkcjonowania wymiaru
sprawiedliwości w obrębie Wspólnoty, do uniknięcia równoległych postępowań przed sądami różnych umawiających się państw i mogących
z nich wynikać sprzecznych orzeczeń, celem wykluczenia, na ile to możliwe, sytuacji, w których wyrok wydany w jednym z umawiających
się państw nie jest uznawany w innym umawiającym się państwie(76).
145. Uproszczony mechanizm uznawania i wykonywania orzeczeń sądowych został ustanowiony w konwencji brukselskiej w szczególnym
kontekście, naznaczonym wzajemnym zaufaniem państw członkowskich Wspólnoty w odniesieniu do ich systemów prawnych i podlegających
im organów sądowych(77). Tymczasem kontekst ten niekoniecznie dominuje w stosunkach między państwami członkowskimi i państwami trzecimi. Z tego powodu
ten mechanizm konwencji stosuje się wyłącznie do wyroków wydanych przez sądy państwa członkowskiego w obrębie ich uznawania
i wykonywania w innym państwie członkowskim.
146. Trybunał w wyroku z dnia 20 stycznia 1994 r. w sprawie Owens Bank(78) orzekł bowiem, że zasad konwencji w przedmiocie uznawania i wykonywania nie stosuje się w postępowaniach mających na celu
stwierdzenie prawomocności wyroków wydanych w państwie trzecim. Wywnioskował on z tego, że zasady dotyczące zawisłości sporu
i spraw wiążących się ze sobą nie mogą rozstrzygać wątpliwości wynikłych w równoległych postępowaniach toczących się w różnych
umawiających się państwach w przedmiocie uznawania i wykonywania orzeczeń sądowych wydanych w państwie trzecim(79).
147. Należy zatem uznać, że zasady konwencji brukselskiej w dziedzinie zawisłości sporu i spraw wiążących się ze sobą, jak też
uznawania i wykonywania stosuje się wyłącznie w zakresie stosunków pomiędzy różnymi umawiającymi się państwami.
148. Jednakże nic nie stoi na przeszkodzie, aby było inaczej w odniesieniu do zasady jurysdykcyjnej ustanowionej w art. 2 konwencji.
149. Ponadto należy dodać, że rzeczone zasady nie zawsze ograniczają się wyłącznie do stosunków między kilkoma umawiającymi się
państwami, jako że mogą one także odgrywać rolę w zakresie sporów wykazujących związki z umawiającym się państwem i państwem
trzecim.
150. Jeśli chodzi bowiem o zasady obowiązujące w dziedzinie zawisłości sporu i spraw wiążących się ze sobą, nie jest wymagane dla
zastosowania art. 21 lub 22, aby jedna lub druga strona sporu miała miejsce zamieszkania na terytorium umawiającego się państwa.
Trybunał podkreślił to w ww. wyroku w sprawie Overseas Union Insurance i in., orzekając w związku z art. 21, że „przepis ten
powinien znaleźć zastosowanie zarówno w sytuacji, gdy jurysdykcja sądu jest określona przez samą konwencję, jak również gdy
wynika ona z ustawodawstwa umawiającego się państwa, zgodnie z art. 4 konwencji”, tj. gdy pozwany ma miejsce zamieszkania
w państwie trzecim(80). W braku postanowień nakładających jakikolwiek wymóg w tej kwestii dotyczy to również art. 22.
151. Ponadto jak podkreśliły rząd niemiecki i Komisja, zasady konwencji w dziedzinie uznawania i wykonywania orzeczeń stosuje się
niezależnie od podstaw, na których opiera się jurysdykcja sądów wydających dane orzeczenia. Jurysdykcja ta może wynikać z konwencji
lub ustawodawstwa umawiającego się państwa, na którego terytorium znajdują się przedmiotowe sądy.
152. Jak z tego wynika, dla zastosowania tych zasad konwencji nie jest istotne, czy dany spór wykazuje związek wyłącznie z jednym
umawiającym się państwem(81), kilkoma umawiającymi się państwami czy umawiającym się państwem i państwem trzecim.
153. Innymi słowy, o ile wyraźnie wynika z ich treści, że zasady konwencji w dziedzinie zawisłości sporu i spraw wiążących się
ze sobą lub uznawania i wykonywania znajdują zastosowanie w zakresie stosunków pomiędzy różnymi umawiającymi się państwami,
o ile dotyczą one postępowań toczących się przed sądami różnych umawiających się państw lub orzeczeń wydanych przez sądy umawiającego
się państwa z zamiarem ich uznania i wykonania w innym umawiającym się państwie, o tyle nie zmienia to faktu, że spory rozpoznawane
w tych postępowaniach lub przedmiotowe orzeczenia mogą mieć charakter czysto wewnętrzny bądź też charakter międzynarodowy
wykazujący związek z umawiającym się państwem i państwem trzecim, a nie jedynie z dwoma umawiającymi się państwami.
154. Właśnie dlatego zresztą że przedmiotowe spory mogą wykazywać związki z państwami trzecimi, autorzy konwencji uznali za niezbędne
ustanowienie pewnych szczególnych zasad w przedmiocie uznawania.
155. I tak art. 27 pkt 5 konwencji przewiduje, że orzeczenie wydane w umawiającym się państwie nie jest uznawane w innym umawiającym
się państwie (państwo wykonania), jeśli orzeczenia nie da się pogodzić z wcześniejszym orzeczeniem wydanym w państwie trzecim
w sporze o to samo roszczenie między tymi samymi stronami, o ile orzeczenie tego państwa trzeciego spełnia warunki konieczne
do jego uznania w państwie wykonania (albo w oparciu o powszechne prawo międzynarodowe państwa wykonania, albo na mocy zawartych
przez to państwo umów międzynarodowych).
156. Ponadto z art. 28 akapit pierwszy w zw. z art. 59 akapit pierwszy konwencji wynika, że umawiające się państwo może nie uznać
orzeczenia wydanego przez sądy innego umawiającego się państwa, na podstawie niewspółmiernej zasady jurysdykcyjnej obowiązującej
w tym państwie (zgodnie z art. 4 konwencji), przeciwko pozwanemu mającemu miejsce zamieszkania lub zwykłego pobytu na terytorium
państwa trzeciego, jeśli państwo wykonania zawarło z tym państwem trzecim umowę, w której zobowiązało się ono względem niego
do nieuznawania w takim przypadku takiego orzeczenia.
157. Ten mechanizm blokujący został ustanowiony w konwencji w odpowiedzi na obawy niektórych państw trzecich dotyczące zastosowania
zasad konwencji brukselskiej, zmierzających do zapewnienia swobodnego przepływu orzeczeń wewnątrz Wspólnoty względem pozwanych
mających miejsce zamieszkania w rzeczonych państwach trzecich(82).
158. Całość powyższych rozważań dowodzi, że obszar sądowy ustanowiony w konwencji brukselskiej nie kończy się na zewnętrznych granicach
wspólnoty umawiających się państw. Można zatem stwierdzić za profesorem Gaudemetem‑Tallonem „że byłoby błędem i uproszczeniem
sądzić, że systemy europejskie i systemy państw trzecich istnieją obok siebie nigdy się na siebie nie napotykając, nieświadome
wzajemnie swego istnienia […]; przeciwnie, liczne są okazje do kontaktów, wzajemnych oddziaływań, wywołujące często trudne
pytania”(83).
159. Wnioskuję z tego, że ogólna systematyka konwencji nie stoi na przeszkodzie temu, aby art. 2 tej konwencji znajdował zastosowanie
do sporów wykazujących związki wyłącznie z umawiającym się państwem i państwem trzecim. Wniosek ten w odniesieniu do terytorialnego
lub podmiotowego zakresu zastosowania art. 2 narzuca się tym bardziej, jeśli weźmie się pod uwagę cele konwencji.
4. Cele konwencji
160. Zgodnie z preambułą konwencji brukselskiej ma ona na celu „umocnienie we Wspólnocie ochrony prawnej zamieszkałych w niej osób”.
Również zgodnie z preambułą konwencja ustanawia w tym celu, z jednej strony, zasady jurysdykcji sądowej wspólne dla umawiających
się państw i, z drugiej strony, zasady mające ułatwić uznawanie orzeczeń sądowych i ustanowić szybką procedurę zapewniającą
ich wykonanie.
161. Trybunał wyjaśnił znaczenie tego celu konwencji, w szczególności w odniesieniu do ustanowionych w niej wspólnych zasad jurysdykcyjnych.
Uznał on, że umocnienie ochrony prawnej osób mających miejsce zamieszkania we Wspólnocie zakłada, że zasady te pozwolą „[…]
jednocześnie powodowi w prosty sposób określić sąd, do którego może wnieść pozew, a pozwanemu w sposóbrozsądny przewidzieć ten, przed który może zostać pozwany”(84). Trybunał określił jednocześnie te zasady jako „mające zagwarantować pewność co do podziału jurysdykcji pomiędzy różnymi sądami krajowymi, do których określona sprawa może być wniesiona”(85).
162. Jedynie bowiem zasady jurysdykcyjne spełniające te wymogi mogą zagwarantować poszanowanie zasady bezpieczeństwa prawnego,
która, zgodnie z utrwalonym orzecznictwem(86), również stanowi jeden z celów konwencji brukselskiej.
163. Uważam, że obydwa cele konwencji, zarówno ten dotyczący umocnienia ochrony prawnej osób zamieszkałych we Wspólnocie, jak i ten
dążący do poszanowania zasady bezpieczeństwa prawnego, stoją na przeszkodzie temu, aby zastosowanie art. 2 konwencji było
uzależnione od występowania sporu wiążącego się z kilkoma umawiającymi się państwami.
164. Nałożenie bowiem takiego warunku w nieuchronny sposób utrudniłoby zastosowanie zasady jurysdykcyjnej zawartej w art. 2, podczas
gdy stanowi ona „zwornik” systemu ustanowionego w konwencji.
165. Określenie węwnątrzwspólnotowego charakteru sporu jest zadaniem, które może okazać się szczególnie trudne. W związku z tym
pojawiają się liczne pytania: Jakie kryterium należy przyjąć? W jakich sytuacjach można uznać, że spór rzeczywiście i wystarczająco
wiąże się z kilkoma umawiającymi się państwami? Czy należy ustalić hierarchię różnych kryteriów, które trzeba uwzględnić?
Czy niektóre kryteria są bardziej trafne lub bardziej interesujące niż pozostałe? W jakim momencie należy ocenić daną sytuację:
w dniu jej zajścia, wniesienia pozwu czy w dniu wydania orzeczenia przez sąd, do którego wniesiono sprawę? Czy wystarczy,
w sytuacji gdy istota sporu nie wiąże się z kilkoma umawiającymi się państwami, aby powód (mający miejsce zamieszkania w innym
umawiającym się państwie niż to, na którego terytorium zamieszkuje pozwany i z którym związana jest w całości lub części istota
sporu) zmienił miejsce zamieszkania w trakcie tego okresu, osiedlając się w tym samym umawiającym się państwie, ażeby wyłączyć
zastosowanie art. 2 konwencji? I odwrotnie, czy konieczne jest wreszcie dla zastosowania tego przepisu, aby powód mający miejsce
zamieszkania w tym samym umawiającym się państwie osiedlił się w trakcie danego okresu w innym umawiającym się państwie?
166. Te wszystkie delikatne pytania mogą pojawić się przed stronami sporu i sądem, do którego wniesiono sprawę, w sytuacji gdyby
zastosowanie art. 2 konwencji uzależnione było od istnienia stosunku prawnego wiążącego kilka umawiających się państw.
167. W tej sytuacji trudno mi wyobrazić sobie, że można by nadal utrzymywać, że ogólna zasada jurysdykcyjna zawarta w art. 2 pozwala
jednocześnie powodowi w prosty sposób określić sąd, do którego może się zwrócić z pozwem, a pozwanemu w sposób rozsądny przewidzieć ten, przed który może zostać pozwany. Niezgodnie z wymogami określonymi przez Trybunał byłoby to odległe od jakiejkolwiek
pewności co do podziału jurysdykcji pomiędzy różnymi sądami krajowymi, do których określona sprawa może być wniesiona. Takie podejście
prowadziłoby do podważenia celów konwencji, jakimi są umocnienie ochrony prawnej osób zamieszkałych we Wspólnocie i poszanowanie
zasady bezpieczeństwa prawnego. WWW
168. Wniosek taki narzuca się, tym bardziej że kwestia wewnątrzwspólnotowego charakteru danego sporu może łatwo stać się „źródłem
spraw spornych”, to znaczy wywoływać liczne spory pomiędzy stronami i prowadzić w konsekwencji do wnoszenia skarg dotyczących
jedynie tego wstępnego zagadnienia, niezależnie od istoty sporu. Taka perspektywa zwielokrotnienia postępowań jest w oczywisty
sposób daleka od spełnienia postulatu bezpieczeństwa prawnego. Co więcej, nie jest wykluczone, że kwestia ta może być użyta
przez niektórych pozwanych jako środek obliczony wyłącznie na zwłokę, niesprzyjający umocnieniu bezpieczeństwa prawnego powodów.
169. Poza tymi rozważaniami należy mieć na uwadze, że ogólnie biorąc prawo międzynarodowe prywatne nie jest dziedziną prostą w zastosowaniu.
Konwencja brukselska zmierza właśnie do uproszczenia obowiązujących w różnych umawiających się państwach zasad jurysdykcyjnych
oraz w dziedzinie uznawania i wykonywania. Uproszczenie takie przyczynia się do umacniania bezpieczeństwa prawnego z korzyścią
dla podmiotów prawa. Jest zatem wskazane, aby unikać wprowadzania do systemu konwencji elementów mogących poważnie utrudnić
jego funkcjonowanie.
170. Ponadto niezależnie od złożoności zagadnienia dotyczącego wewnątrzwspólnotowego charakteru sporu, sądzę, że uzależnienie zastosowania
art. 2 konwencji od występowania takiego charakteru prowadziłoby nieuchronnie do ograniczenia liczby przypadków, w których
przepis ten znalazłby zastosowanie.
171. Jak podkreślił to Trybunał, ta ogólna zasada znajduje uzasadnienie w tym, że ułatwia ona pozwanemu prowadzenie obrony(87). Przyczynia się ona w ten sposób do umocnienia jego ochrony prawnej. Właśnie z uwagi na gwarancje przyznane pozwanemu w początkowej
fazie postępowania, dotyczące poszanowania prawa do obrony, konwencja okazuje się bardzo liberalna w dziedzinie uznawania
i wykonywania orzeczeń sądowych(88). Ogólna zasada jurysdykcyjna zawarta w art. 2 stanowi zatem podstawową zasadę, na bazie której w dużym stopniu opiera się
konwencja.
172. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Trybunał wywnioskował z tego, że wykładnia zasad jurysdykcyjnych uchylających tę ogólną
zasadę nie może wykraczać poza sytuacje wyraźnie przewidziane w konwencji(89). Tymczasem porównywalny wniosek, mutatis mutandis, narzucałby się w sytuacji, w której zastosowanie art. 2 konwencji jest
wyłączone z uwagi na brak związku danego stosunku prawnego z kilkoma umawiającymi się państwami.
173. W tej sytuacji, mimo posiadania miejsca zamieszkania w umawiającym się państwie, pozwany mógłby być narażony na zastosowanie
niewspółmiernych zasad jurysdykcyjnych obowiązujących w innym umawiającym się państwie, jako że mógłby on być pozwany przed
sąd tego państwa, przykładowo jedynie z uwagi na czasowe przebywanie na jego terytorium (tak jak w prawie angielskim), znajdujące
się na jego terytorium mienie pozwanego (tak jak w prawie niemieckim), lub też posiadanie obywatelstwa tego państwa przez
powoda (tak jak w prawie francuskim). Pozwany mający miejsce zamieszkania w umawiającym się państwie podlegałby zatem tym
samym zasadom, które, zgodnie z art. 4 konwencji, są zastrzeżone wyłącznie dla pozwanego mającego miejsce zamieszkania w państwie
trzecim.
174. Wyłączenie ogólnej zasady art. 2 miałoby zatem miejsce w sytuacji, która nie tylko nie byłaby wyraźnie przewidziana w konwencji, ale co więcej, zważywszy na jeden z jej celów, w sposób dorozumiany, lecz nieodzowny byłaby przez
konwencję wykluczona.
175. Jak z tego wynika, ograniczenie zastosowania art. 2 do sporów wewnątrzwspólnotowych doprowadziłoby do nieuzasadnionego ograniczenia
znaczenia tego przepisu, niezgodnie z celem konwencji zmierzającym do umocnienia ochrony prawnej osób mających miejsce zamieszkania
we Wspólnocie, a zwłaszcza ochrony prawnej pozwanych.
176. Podsumowując, uważam, że nie tylko brzmienie art. 2 i ogólna systematyka konwencji nie stoją na przeszkodzie temu, aby przepis
ten stosował się do sporu wykazującego związek wyłącznie z umawiającym się państwem i państwem trzecim, ale co więcej, cele
konwencji nakazują, aby przepis ten znalazł w nim zastosowanie.
177. Ponieważ niektórzy uczestnicy zwrócili uwagę na pewne przeszkody w uznaniu powyższej tezy, należy obecnie dokonać ich analizy.
5. Podnoszone przeszkody zastosowania art. 2 konwencji do stosunku prawnego wykazującego związek wyłącznie z umawiającym się
państwem i państwem trzecim
178. Przeszkody przytoczone przez pozwanych w sporze przed sądem krajowym i przez rząd Zjednoczonego Królestwa przeciwko uznaniu
przedmiotowej tezy są, co do zasady uzasadnione prawem wspólnotowym. W tym znaczeniu zostały również poczynione pewne uwagi
oparte na prawie międzynarodowym. Rozważę je pokrótce przed przystąpieniem do rozważenia tych wynikających z prawa wspólnotowego.
a) Podnoszone przeszkody wynikające z prawa międzynarodowego
179. Zdaniem pozwanych w sporze przed sądem krajowym(90), konwencja brukselska nie ma zastosowania powszechnego. Stanowi ona wyłącznie umowę między umawiającymi się państwami, obowiązującą
jedynie w ich wzajemnych stosunkach. Poza szczególnym przypadkiem konwencji brukselskiej argument ten odwołuje się do bardziej
ogólnego zagadnienia, związanego z prawem traktatów i umów międzynarodowych. Rząd Zjednoczonego Królestwa także uznał takie
stanowisko za interesujące(91).
180. W tym względzie chciałbym zaznaczyć, że powszechnie uznaje się, iż państwo jest związane umową międzynarodową jedynie wówczas,
gdy wyrazi na to zgodę. Innymi słowy, zgodnie z zasadą względnego skutku traktatów umowa międzynarodowa nie stwarza ani praw,
ani obowiązków po stronie państwa, które nie wyraziło na to zgody(92).
181. Nie ulega wątpliwości, że konwencja brukselska nie nakłada żadnych obowiązków na państwa, które nie wyraziły zgody na związanie
się nią. Obowiązki przewidziane w tej konwencji, czy to w przedmiocie przyznawania jurysdykcji czy uznawania i wykonywania
orzeczeń skierowane są bowiem wyłącznie do umawiających się państw i podlegających im sądów.
182. W związku z tym ani cel konwencji brukselskiej w ogólności, ani broniona przeze mnie wykładnia art. 2 nie są co do zasady
sprzeczne ze względnym skutkiem traktatów.
183. Prawdą jest, jak zaznaczyłem to wcześniej, że konwencja ta może wywierać pewne skutki względem państw trzecich, w szczególności
w przedmiocie przyznania jurysdykcji. Zasady ustanowione w tej kwestii w konwencji, jak te zawarte w art. 2, mogą zatem znaleźć
zastosowanie do sporów, których pewne elementy wykazują związki z państwami trzecimi.
184. Taka sytuacja nie jest jednak całkiem niezwykła. Zdarza się bowiem, że państwa – strony międzynarodowej konwencji upoważniają
się wzajemnie do wykonywania niektórych uprawnień względem obywateli państw trzecich w przypadkach, w których dotychczas te
ostatnie posiadały kompetencję wyłączną. Tak jest na przykład w przypadku wielu konwencji w sprawie ochrony środowiska morskiego(93).
185. W prawie międzynarodowym prywatnym jest tak np. w przypadku Konwencji rzymskiej z dnia 19 czerwca 1980 r. o prawie właściwym
do zobowiązań umownych(94). Jej art. 1 ust. 1 przewiduje bowiem, że jednolite zasady wspomnianej konwencji stosuje się (do zobowiązań umownych) w sytuacjach
kolizji prawa. Wystarczy zatem, że dana sytuacja prowadzi do kolizji między kilkoma systemami prawnymi, aby jednolite zasady
wspomnianej konwencji znalazły zastosowanie. Nie jest istotne w tej sytuacji, czy dany przypadek wykazuje związek z kilkoma
umawiającymi się państwami, czy z umawiającym się państwem i państwem trzecim(95).
186. Ponadto powszechne zastosowanie jednolitych zasad konwencji rzymskiej jest szczególnie wyraźne, zważywszy, że zgodnie z jej
art. 2 normy kolizyjne w niej zawarte mogą wywołać skutek w postaci zastosowania prawa państwa trzeciego(96). W tym względzie skutki, jakie wywiera ta konwencja względem państw trzecich, wykraczają znacznie poza te wynikające z konwencji
brukselskiej, jako że, jak zostało to powiedziane, normy kolizyjne zawarte w tej ostatniej zmierzają jedynie do przyznania
jurysdykcji sądom umawiających się państw, z wyłączeniem sądów państw trzecich.
187. Wnioskuję z tego, że prawo międzynarodowe nie stoi na przeszkodzie temu, aby zasady jurysdykcyjne ustanowione w konwencji
brukselskiej, jak te zawarte w art. 2, znalazły zastosowanie do sporów, w których pewne elementy wykazują związki z państwem
trzecim. Moim zdaniem, zachowuje to ważność także w odniesieniu do prawa wspólnotowego.
b) Podnoszone przeszkody wynikające z prawa wspólnotowego
188. Pierwszy pozwany oraz rząd Zjednoczonego Królestwa twierdzą, że podstawowe wolności zagwarantowane w traktacie WE nie znajdują
zastosowania w sytuacjach czysto wewnętrznych danego państwa członkowskiego, tj. w sytuacjach, które nie mają transgranicznego
charakteru względem kilku państw członkowskich. Wynikałoby z tego, przez analogię, że zasada jurysdykcyjna ustanowiona w art. 2
konwencji brukselskiej i powtórzona bez zmian w rozporządzeniu nr 44/2001 nie znajduje zastosowania w sporze przed sądem krajowym,
jeśli nie wykazuje on związków z kilkoma umawiającymi się państwami. Ta zasada jurysdykcyjna byłaby zatem jedynie wtórna wobec
celu konwencji, a następnie rozporządzenia w odniesieniu do państw członkowskich, jakim jest swobodny przepływ orzeczeń pomiędzy
umawiającymi się państwami, i z tego powodu zastosowanie art. 2 konwencji byłoby w konsekwencji uzależnione od istnienia transgranicznego
sporu wiążącego kilka umawiających się państw.
189. Nie przekonują mnie powyższe argumenty.
190. W wyroku z dnia 10 lutego 1994 r. w sprawie Mund & Fester(97) Trybunał orzekł, że art. 220 tiret czwarte traktatu, na podstawie którego konwencja brukselska została przyjęta, „ma na celu
ułatwienie funkcjonowania wspólnego rynku poprzez przyjęcie zasad jurysdykcyjnych dla związanych z nim sporów i zniesienie, w miarę możliwości, trudności związanych
z uznawaniem i wykonywaniem orzeczeń na terytoriach umawiających się państw”. Trybunał wywnioskował z tego, że przepisy konwencji
są powiązane z traktatem(98).
191. Można się jedynie zgodzić z tą opinią, jako że, jak podkreślił rzecznik generalny Tesauro w opinii w ww. sprawie Mund & Fester,
„swobodny przepływ orzeczeń ma podstawowe znaczenie dla uniknięcia trudności w funkcjonowaniu wspólnego rynku wynikających
z niemożliwości uznania i łatwego urzeczywistnienia, także na drodze sądowej, osobistych praw wynikających z wielości stosunków
prawnych, które się na nim nawiązują”(99).
192. Nie można z tego jednak wywnioskować, jak twierdzi rząd Zjednoczonego Królestwa(100), że ujednolicone zasady jurysdykcyjne ustanowione w konwencji służą wyłącznie rozstrzyganiu pozytywnych sporów o jurysdykcję
(rzeczywistych lub potencjalnych) między sądami różnych umawiających się państw tylko po to, aby uniknąć sytuacji, w której
sąd umawiającego się państwa jest zobowiązany uznać i stwierdzić wykonalność orzeczenia wydanego przez sąd innego umawiającego
się państwa, w sytuacji gdy sam, na podstawie prawa tego państwa, uznaje się za właściwy do rozstrzygnięcia sporu, w którym
zapadło to orzeczenie.
193. Sprowadzenie jednolitych zasad jurysdykcyjnych konwencji do tego jednego celu doprowadziłoby bowiem, jak zostało to już wykazane,
do podważenia ogólnej systematyki konwencji, jak również jej celów zmierzających zarówno do umocnienia ochrony osób zamieszkujących
we Wspólnocie, jak i poszanowania zasady bezpieczeństwa prawnego.
194. Moim zdaniem, analizy tej nie podważa fakt, że konwencja brukselska została zastąpiona rozporządzeniem nr 44/2001, tj. aktem
prawa wspólnotowego, przyjętym na podstawie i w celu wykonania niektórych postanowień traktatu. Wiele zdaje się potwierdzać
tę opinię.
195. Przede wszystkim, jak podkreśla to dziewiętnasty motyw rozporządzenia, konieczne jest zapewnienie ciągłości konwencji brukselskiej
i tego rozporządzenia, w szczególności w zakresie wykładni postanowień konwencji dokonanej przez Trybunał Sprawiedliwości.
W sytuacji gdyby jednolite zasady jurysdykcji przewidziane w rozporządzeniu zostały zinterpretowane przez Trybunał jako odnoszące
się jedynie do sporów o jurysdykcję pomiędzy sądami różnych umawiających się państw, taka wykładnia oddalałaby się od bogatego
orzecznictwa Trybunału w przedmiocie konwencji, w szczególności w odniesieniu do jej celów (zmierzających do umocnienia ochrony
prawnej osób zamieszkujących we Wspólnocie i poszanowania zasady bezpieczeństwa prawnego). Mielibyśmy zatem do czynienia ze
zmianą orzecznictwa, co nie byłoby zgodne ze staraniami ustawodawcy wspólnotowego, który dąży do zapewnienia ciągłości wykładni
tych dwóch tekstów. Bez przesądzania ewentualnego orzecznictwa Trybunału w przedmiocie terytorialnego lub podmiotowego zakresu
zastosowania art. 2 rozporządzenia chciałbym jedynie powiedzieć, że trudno mi sobie wyobrazić, że Trybunał zdecyduje się na
taką zmianę orzecznictwa.
196. Ponadto o ile słuszne jest, że art. 65 WE, do którego odsyła art. 61 lit. c) WE (stanowiący materialną podstawę prawną rozporządzenia),
odnosi się wyraźnie, w danej dziedzinie, do środków mających transgraniczne oddziaływanie, których przyjęcie ma zapewnić w niezbędnym stopniu należyte funkcjonowanie rynku wewnętrznego, o tyle nie jestem przekonany, że należy z tego wywnioskować, że sytuacje podlegające zasadom jurysdykcyjnym zawartym we
wspomnianym rozporządzeniu, które powtarzają co do istoty zasady konwencji, muszą koniecznie wykazywać związki z kilkoma państwami
członkowskimi.
197. Jak zostało bowiem podkreślone w drugim i ósmym motywie rozporządzenia, zasady jurysdykcyjne w nim zawarte zmierzają – z uwagi
na rozbieżności pomiędzy przepisami krajowymi obowiązującymi w tej dziedzinie i wynikające z tego trudności w należytym funkcjonowaniu
wewnętrznego rynku – do „ujednolicenia przepisów o jurysdykcji w sprawach cywilnych i handlowych”, tak aby ustanowić „wspólne
przepisy” dla państw członkowskich. Zadanie ujednolicenia zasad jurysdykcyjnych odpowiada założeniom podobnym do tych przewidzianych
w art. 94 WE w przedmiocie przyjmowania dyrektyw, zważywszy, że ta materialna podstawa prawna ma na celu „zbliżenie przepisów
ustawowych, wykonawczych i administracyjnych państw członkowskich, które mają bezpośredni wpływ na ustanowienie lub funkcjonowanie
wewnętrznego rynku”.
198. Tymczasem Trybunał orzekł ostatnio w wyroku z dnia 20 maja 2003 r. w sprawie österreichischer Rundfunk i in.(101), że „odwołanie się do podstawy prawnej art. 100A traktatu [tj. formalnej podstawy prawnej zawartej obecnie w art. 95 WE]
nie zakłada występowania rzeczywistej więzi ze swobodnym przepływem pomiędzy państwami członkowskimi w każdej sytuacji przewidzianej w akcie przyjętym na tej podstawie”. Trybunał przypomniał, że „dla uzasadnienia odwołania się do podstawy prawnej
art. 100A traktatu niezbędne jest, aby przyjęty na jej podstawie akt miał rzeczywiście na celu poprawę warunków ustanowienia
i funkcjonowania wewnętrznego rynku”(102).
199. Trybunał wywnioskował z tego, że „zastosowanie dyrektywy 95/46[(103)] nie zależy od tego, czy dane sytuacje występujące w sprawach przed sądem krajowym wykazują wystarczającą więź z wykonywaniem
podstawowych wolności zagwarantowanych w traktacie, a w szczególności, jak w przedmiotowych sprawach, ze swobodnym przepływem
pracowników”(104).
200. Wniosek ten jest oparty na założeniu, zgodnie z którym „wykładnia przeciwna mogłaby spowodować, że granice zakresu zastosowania
wspomnianej dyrektywy byłyby szczególnie niepewne i zmienne, co byłoby sprzeczne z zasadniczym jej celem, jakim jest zbliżenie
przepisów ustawowych, wykonawczych i administracyjnych państw członkowskich w celu usunięcia przeszkód w funkcjonowaniu wewnętrznego
rynku, wynikających właśnie z rozbieżności między ustawodawstwami krajowymi”(105).
201. Tezy te zostały potwierdzone w wyroku z dnia 6 listopada 2003 r. w sprawie Lindqvist(106), w odniesieniu do tej samej dyrektywy 95/46.
202. Można uznać, że twierdzenia prawdziwe dla tej dyrektywy w sprawie ochrony osób fizycznych w zakresie przetwarzania danych
osobowych i swobodnego przepływu tych danych zachowują ważność również w odniesieniu do rozporządzenia nr 44/2001 w przedmiocie
jurysdykcji sądowej i swobodnego przepływu orzeczeń, mimo że te dwa wspólnotowe akty prawa wtórnego mają odmienny charakter.
203. Uzależnienie zastosowania zasady jurysdykcyjnej art. 2 tego rozporządzenia od występowania w każdym sporze rzeczywistego i wystarczającego
łącznika z kilkoma państwami członkowskimi mogłoby spowodować (jak zostało to wykazane w odniesieniu do celów konwencji),
że granice zakresu zastosowania wspomnianego przepisu byłyby szczególnie niepewne i zmienne. Taka możliwa wykładnia terytorialnego
lub podmiotowego zakresu zastosowania art. 2 byłaby sprzeczna z celem rozporządzenia, jakim jest ujednolicenie norm w dziedzinie
sporów o właściwość i ułatwienie uznawania i wykonywania orzeczeń sądowych w celu usunięcia przeszkód w funkcjonowaniu wewnętrznego
rynku, wynikających właśnie z rozbieżności pomiędzy ustawodawstwami krajowymi.
204. W tym względzie można nawet uznać, że tezy prawdziwe dla dyrektywy 95/46 zachowują a fortiori ważność względem rozporządzenia
nr 44/2001, zważywszy, że wybór rozporządzenia, a nie dyrektywy w celu zastąpienia konwencji odpowiada bardziej chęci ujednolicenia
tych norm, a nie jedynie zbliżenia przepisów krajowych poprzez transpozycję dyrektywy w prawie krajowym, z mogącymi z tego
wynikać rozbieżnościami w jednolitym stosowaniu prawa wspólnotowego.
205. Do uwag w kwestii znaczenia art. 95 WE jako podstawy prawnej terytorialnego zakresu zastosowania dyrektywy chciałbym dodać,
że stosowanie rozporządzenia, jak i dyrektywy(107), nie zakłada koniecznie, że sytuacje im podlegające będą związane wyłącznie z terytorium państw członkowskich, a nie także
z terytorium państw trzecich.
206. Tak jest naturalnie w przypadku rozporządzeń zawierających przepisy wyraźnie regulujące handel między Wspólnotą i państwami
trzecimi. Odnosi się to np. do rozporządzenia Rady (EWG) nr 2913/92 z dnia 12 października 1992 r. ustanawiającego Wspólnotowy
Kodeks Celny (Dz.U. L 302 str. 1), jak też rozporządzenia Rady (EWG) nr 259/93 z dnia 1 lutego 1993 r. w sprawie nadzoru i kontroli
przesyłania odpadów w obrębie, do Wspólnoty Europejskiej oraz poza jej obszarem (Dz.U. L 30, str. 1).
207. Jest też tak np. w przypadku rozporządzenia Rady (EWG) nr 1408/71 z dnia 14 czerwca 1971 r. w sprawie stosowania systemów
zabezpieczenia społecznego do pracowników najemnych i ich rodzin przemieszczających się we Wspólnocie (Dz.U. L 149, str. 2).
208. Rozporządzenie to, zmierzając do zapewnienia, w dziedzinie zabezpieczenia społecznego, swobodnego przepływu pracowników, nie
określa wyraźnie swego terytorialnego zakresu zastosowania, mimo że powszechnie określa się je jako posiadające charakter
„materialnie terytorialny”, w tym znaczeniu, że jego zastosowanie wyznaczone jest przez „czynnik odnoszący się do miejsca”(108).
209. Można uznać, że o ile przestrzenny zakres wspomnianego rozporządzenia, tj. przestrzeń, w której powinien znajdować się ów
charakterystyczny związek, pokrywa się nieodzownie z zakresem przepisów traktatu o swobodnym przepływie pracowników, zważywszy, że ich zastosowanie
wymaga usytuowania na „terytorium Wspólnoty”, nie jest wcale powiedziane, że aby wspomniane przepisy (w szczególności te gwarantujące równe
traktowanie) zachowały ich skutek, dana działalność zawodowa ma być wykonywana na tym terytorium(109).
210. Okoliczność, że rozważane świadczenia zabezpieczenia społecznego wywodzą się, nawet wyłącznie, z okresu ubezpieczenia uiszczanego poza terytorium objętym traktatem nie prowadzi zatem, sama w sobie, do wyłączenia zastosowania
rozporządzenia nr 1408/71, w sytuacji gdy występuje ścisły związek między prawem do świadczeń socjalnych a państwem członkowskim
zobowiązanym do ich wypłacenia(110).
211. Uważam, że orzecznictwo to w przedmiocie rozporządzenia nr 1408/71 można odnieść do rozporządzenia nr 44/2001. Należy przypomnieć,
że to ostatnie zostało w istocie przyjęte na podstawie przepisów tytułu IV traktatu dotyczącego polityki swobodnego przepływu
osób. Co więcej, tak jak ma to miejsce w przypadku rozporządzenia nr 1408/71, zastosowanie rozporządzenia nr 44/2001 zakłada
istnienie pewnego związku z terytorium podlegających mu państw członkowskich. W odniesieniu zatem do art. 2 przedmiotowego
rozporządzenia (tożsamego z art. 2 konwencji) jego zastosowanie zakłada, że pozwany będzie miał miejsce zamieszkania na terytorium
państwa członkowskiego. Zgodnie z założeniami przedstawionego powyżej orzecznictwa należy uznać, że dla zastosowania art. 2
przedmiotowego rozporządzenia (lub konwencji) nie jest wcale wymagane, aby w danym sporze występował łącznik wyłącznie z terytorium
objętym tym rozporządzeniem (lub konwencją), a nie również z terytorium państwa trzeciego.
212. Podobnie należy podkreślić, że ósmy motyw rozporządzenia nr 44/2001 przewiduje, że „spory prawne podlegające niniejszemu rozporządzeniu
muszą mieć łącznik z terytorium jednego spośród państw członkowskich związanych tym rozporządzeniem”(111). W związku z tym „wspólne przepisy o jurysdykcji powinny zatem znajdować zastosowanie zasadniczo wtedy, gdy pozwany ma miejsce
zamieszkania w jednym z tych państw członkowskich”.
213. Sądzę, że motyw ten potwierdza wyraźnie, że dla zastosowania art. 2 rozporządzenia (tożsamego z odpowiednim przepisem konwencji)
wystarczy, aby pozwany miał miejsce zamieszkania w państwie członkowskim związanym tym rozporządzeniem, po to, aby dany spór
posiadał łącznik z jednym z państw członkowskich Wspólnoty. Nie jest zatem istotne, czy dany spór posiada dodatkowo łącznik
z innym państwem członkowskim lub z państwem trzecim.
214. Wnioskuję z tego, że rozporządzenie nr 44/2001 nie daje podstaw do podważenia tezy, zgodnie z którą zakres zastosowania art. 2
konwencji nie jest bynajmniej ograniczony do sporów wykazujących związek z kilkoma umawiającymi się państwami.
215. Jak wynika z całości powyższych rozważań, argumenty podważające tę tezę, przedstawione przez niektórych uczestników niniejszego
postępowania należy uznać za nietrafne, niezależnie od tego, czy są one oparte na prawie międzynarodowym, czy wspólnotowym.
216. W rezultacie na pierwszą część pierwszego pytania prejudycjalnego należy odpowiedzieć, że art. 2 konwencji brukselskiej powinien
być rozumiany w ten sposób, że stosuje się go także w sytuacji, gdy powód i pozwany mają miejsce zamieszkania w tym samym
umawiającym się państwie i gdy w sporze pomiędzy nimi przed sądami tego państwa istnieją pewne łączniki z państwem trzecim,
ale nie z innym umawiającym się państwem, tak że jedyna wątpliwość dotycząca podziału jurysdykcji mogąca wystąpić w tym sporze,
odnosi się nie do stosunków między sądami różnych umawiających się państw, ale wyłącznie do stosunków między sądami umawiającego
się państwa i sądami państwa trzeciego.
217. Skoro art. 2 konwencji stosuje się w takim przypadku, należy ustalić, czy w sytuacji jak w sporze przed sądem krajowym konwencja
ta stoi na przeszkodzie temu, aby sąd umawiającego się państwa – którego jurysdykcja wynika z rzeczonego art. 2 – zrezygnował
dyskrecjonalnie z jej wykonywania, na tej podstawie, że sąd państwa trzeciego jest bardziej odpowiedni dla orzekania co do
istoty sporu. Innymi słowy, należy ustalić, czy w sytuacji takiej jak w sporze przed sądem krajowym doktryna forum non conveniens
jest zgodna z konwencją.
B – W przedmiocie zgodności doktryny forum non conveniens z konwencją brukselską
218. Zawężając przedmiot moich rozważań do sytuacji, takiej jak w sporze przed sądem krajowym, należy przypomnieć, że w drugiej
części pierwszego pytania prejudycjalnego sąd odsyłający chce ustalić, czy w istocie konwencja brukselska stoi na przeszkodzie
temu, aby sąd umawiającego się państwa – którego jurysdykcja wynika z art. 2 wspomnianej konwencji – zrezygnował dyskrecjonalnie
z jej wykonywania, na tej podstawie, że sąd państwa trzeciego jest bardziej odpowiedni dla orzekania co do istoty sporu, w sytuacji
gdy ten ostatni nie został wskazany w żadnej umowie dotyczącej jurysdykcji, gdy nie został do niego wniesiony uprzednio żaden
pozew mogący spowodować zawisłość sporu lub związek spraw, a łączniki rzeczonego sporu z państwem trzecim mają inny charakter
niż te określone w art. 16 konwencji brukselskiej.
219. Aby udzielić odpowiedzi na to pytanie, wskażę początkowo na zamiar autorów konwencji, a następnie dokonam kolejno analizy
treści art. 2 akapit pierwszy, ogólnej systematyki konwencji, jak też jej celów.
1. Zamiar autorów konwencji
220. W trakcie prac nad konwencją brukselską ani Zjednoczone Królestwo, ani Irlandia nie były jeszcze państwami członkowskimi Wspólnoty.
W związku z tym nie brały one udziału w negocjacjach wszczętych między państwami członkowskimi na podstawie art. 293 WE, które
doprowadziły do przyjęcia wspomnianej konwencji w dniu 27 września 1968 r. Obydwa państwa przystąpiły do Wspólnoty dopiero
w dniu 1 stycznia 1973 r., a zatem dokładnie na miesiąc przed wejściem w życie konwencji w dniu 1 lutego 1973 r.
221. Tymczasem to zasadniczo w tych dwóch państwach członkowskich rozwinęła się doktryna forum non conveniens(112). Jest ona bowiem zdecydowanie obca państwom członkowskim należącym do systemu prawnego „civil law”, a zatem tym, które brały
udział w negocjacjach nad konwencją brukselską. W rezultacie nie zawiera ona żadnego przepisu nawiązującego do rzeczonej teorii.
222. Kwestia zgodności doktryny forum non conveniens została poruszona dopiero w trakcie prac nad przyjętą w dniu 9 października
1978 r. Konwencją w sprawie przystąpienia Zjednoczonego Królestwa, Irlandii i Królestwa Danii do konwencji brukselskiej(113).
223. Raport sporządzony przez Schlossera w związku z ową konwencją w sprawie przystąpienia odzwierciedla zakres debaty, jaką wywołała
ta kwestia(114).
224. Punkt 78 tego raportu stwierdza bowiem, że „zgodnie z opinią delegacji kontynentalnych państw członkowskich Wspólnoty sądom
państw członkowskich Wspólnoty nie stworzono takich możliwości [w szczególności zawieszenia postępowania na podstawie doktryny
forum non conveniens], jeśli zgodnie z konwencją posiadają one jurysdykcję i został do nich wniesiony pozew”.
225. Dalej „wyrażony został pogląd, zgodnie z którym Umawiające się Państwa, nie tylko mogą zezwolić na wykonywanie ich jurysdykcji
w warunkach określonych w tytule II, ale mają obowiązek tak uczynić”. W związku z tym stwierdzono, że „powód powinien mieć
pewność, że sąd, do którego sprawa została wniesiona, jest właściwy”, jako że „nie powinien on tracić czasu i środków na to,
aby dowiedzieć się ostatecznie, że sąd, do którego się zwrócił, uznaje siebie za mniej właściwy niż inny”.
226. Ponadto w przedmiotowym raporcie stwierdza się dalej w pkt 78, że „w sytuacji gdy jurysdykcję posiadają sądy kilku państw,
powodowi przysługuje swoboda wyboru, która nie może zostać naruszona przez zastosowanie »doktryny forum non conveniens«”.
W tym względzie podkreślono, że „może się zdarzyć, że powód wybierze spośród sądów posiadających jurysdykcję sąd z pozoru
»nieodpowiedni«, celem uzyskania orzeczenia w państwie, w którym dąży on do jego wykonania”.
227. Ten sam punkt przedmiotowego raportu dodaje, że „nie można wykluczyć ryzyka negatywnych sporów o właściwość: sąd kontynentalny
może również uznać się niewłaściwym, mimo decyzji sądu Zjednoczonego Królestwa”.
228. Wskazuje on w końcu, że „podstawowe powody, które uzasadniały [dotychczas] »doctrine of the forum conveniens« [jak też odpowiadającą
jej doktrynę forum non conveniens] stracą istotnie na znaczeniu w momencie, gdy konwencja będzie stosowana w Zjednoczonym
Królestwie i Irlandii”. W związku z tym raport dodaje, wciąż w pkt 78, że ustawodawstwo krajowe wprowadzające w życie konwencję
w tych dwóch państwach powinno doprowadzić, po pierwsze, do zawężenia obecnie obowiązującego pojęcia miejsca zamieszkania,
a po drugie, do odrzucenia ich krajowej zasady niewspółmiernej jurysdykcji, opartej wyłącznie na doręczeniu dokumentu wszczynającego
postępowanie pozwanemu przebywającemu czasowo na terytorium rzeczonych państw, zgodnie z art. 3 akapit drugi konwencji.
229. To właśnie z uwagi na te argumenty, zgodnie z pkt 78 raportu, „Irlandia i Zjednoczone Królestwo zrezygnowały z przyjęcia tekstu
konwencji w tej kwestii”.
230. Z całości powyższych rozważań wnioskuję, że państwa członkowskie, które brały udział w negocjacjach i przyjęły konwencję brukselską
lub konwencję w sprawie przystąpienia z 1978 r., bynajmniej nie chciały zgodzić się na uznanie w systemie konwencji mechanizmu
forum non conveniens lub też w większości zdecydowanie się temu sprzeciwiły.
231. Twierdzenie przeciwne prowadziłoby do nieuznania woli państw stron konwencji w brzmieniu zmienionym konwencją w sprawie przystąpienia
z 1978 r., tym bardziej że wola ta została podtrzymana przy okazji przyjęcia późniejszych konwencji w sprawie przystąpienia
lub rozporządzenia nr 44/2001. Na niekorzyść uznania doktryny forum non conveniens przemawia również analiza treści art. 2
akapit pierwszy konwencji, jej ogólnej systematyki, jak również jej skuteczności w odniesieniu do celów w niej zawartych.
2. Treść art. 2 akapit pierwszy konwencji
232. Chciałbym przypomnieć, że art. 2 akapit pierwszy konwencji przewiduje, że „z zastrzeżeniem przepisów niniejszej konwencji
osoby mające miejsce zamieszkania na terytorium umawiającego się państwa mogą być, niezależnie od ich obywatelstwa, pozywane
przed sądy tego państwa”.
233. Należy również przypomnieć, że zgodnie z utrwalonym orzecznictwem przepisy wspólnotowe powinny być interpretowane i stosowane
jednolicie w świetle wszystkich obowiązujących wersji językowych Wspólnoty(115). Uważam, że zachowuje to bezwzględnie ważność również w odniesieniu do wykładni i stosowania konwencji brukselskiej, biorąc
pod uwagę wyrażaną stale przez Trybunał troskę o zapewnienie poszanowania zasady bezpieczeństwa prawnego, jak też równości
i jednolitości praw i obowiązków wynikających z konwencji zarówno względem umawiających się państw, jak i zainteresowanych(116).
234. Zgodnie z utrwaloną opinią analiza różnych wersji językowych art. 2 akapit pierwszy konwencji potwierdza, że zasada jurysdykcyjna
w nim wyrażona ma charakter bezwzględnie, a nie względnie obowiązujący, i odstąpienie od jej zastosowania jest możliwe wyłącznie
w przypadkach wyraźnie określonych w konwencji. Nie ulega również wątpliwości, że żaden z wyczerpująco wymienionych w konwencji
przypadków, które rozważę bardziej szczegółowo w związku z ogólną systematyką konwencji, nie dotyczy sytuacji takiej, jak
w sporze przed sądem krajowym.
235. Wnioskuję z tego, że treść art. 2 akapit pierwszy konwencji stoi na przeszkodzie temu, aby w sytuacji takiej, jak w sporze
przed sądem krajowym, sąd umawiającego się państwa, do którego na podstawie tego przepisu sprawa została wniesiona, zrezygnował
dyskrecjonalnie z rozpoznania istoty sporu na tej podstawie, że sąd państwa trzeciego jest do tego bardziej odpowiedni. Wniosek
ten narzuca się również, biorąc pod uwagę ogólną systematykę konwencji.
3. Ogólna systematyka konwencji
236. W sytuacji gdy jurysdykcja sądu umawiającego się państwa, takiego jak Zjednoczone Królestwo, jest określona, zgodnie z art. 4
konwencji, na podstawie niewspółmiernych zasad jurysdykcyjnych obowiązujących w tym państwie (jeśli pozwany ma miejsce zamieszkania
w państwie trzecim), należy uznać, że a priori konwencja nie stoi na przeszkodzie temu, aby sąd ten zrezygnował z wykonania
swej jurysdykcji na podstawie doktryny forum non conveniens (obowiązującej w danym umawiającym się państwie) na tej podstawie,
że sąd państwa trzeciego jest bardziej odpowiedni lub znajduje się w dogodniejszej sytuacji dla orzekania co do istoty sporu.
237. Sytuacja taka jest jednak możliwa wyłącznie w przypadku (co nie zachodzi w przypadku A. Owusu), gdy pozwany ma miejsce zamieszkania
w państwie trzecim, jako że art. 4 konwencji przewiduje tylko ten jeden przypadek.
238. Natomiast w przypadku gdy pozwany ma miejsce zamieszkania w umawiającym się państwie i jurysdykcja sądu umawiającego się państwa
jest określona na podstawie art. 2 akapit pierwszy konwencji, ogólna systematyka konwencji stoi na przeszkodzie temu, aby
w sytuacji takiej, jak w sporze przed sądem krajowym, sąd ten zrezygnował dyskrecjonalnie z wykonania swej jurysdykcji, na
tej podstawie, że sąd państwa trzeciego jest bardziej odpowiedni dla orzekania co do istoty sporu.
239. O ile bowiem niektóre przepisy konwencji zmierzają do złagodzenia wiążącego charakteru zasady jurysdykcyjnej ustanowionej
w art. 2, to dotyczy to wyłącznie bardzo szczególnych przypadków, niezachodzących w sporze przed sądem krajowym, tak więc
ogólna systematyka konwencji stoi na przeszkodzie temu, aby sąd umawiającego się państwa zrezygnował z wykonywania obowiązkowej
jurysdykcji w przedmiotowej sprawie, a zatem w przypadku różnym od tych wyraźnie i wyczerpująco przewidzianych w konwencji.
240. Ponadto należy podkreślić, że niektóre przepisy konwencji wzorują się na założeniach różniących się istotnie od tych wiążących
się z doktryną forum non conveniens. Okoliczność ta utwierdza mnie w przekonaniu, że ogólna systematyka konwencji sprzeciwia
się zastosowaniu tej doktryny w zakresie wykonywania jurysdykcji określonej na podstawie art. 2.
241. Chciałbym obecnie rozwinąć tę myśl.
242. Należy przede wszystkim zaznaczyć, że o ile szczególne lub specyficzne zasady jurysdykcyjne konwencji (zawarte w art. 5 i 6,
jak też sekcjach 3 i 4 tytułu II) pozwalają na uchylenie zasady obowiązkowej jurysdykcji art. 2 z uwagi, w szczególności,
na istnienie bezpośredniego lub ścisłego łącznika pomiędzy sporem a sądami innego państwa niż państwo miejsca zamieszkania
danego pozwanego, to ta możliwość wyboru jurysdykcji istnieje jedynie w obrębie stosunków pomiędzy kilkoma umawiającymi się
państwami, a nie stosunków między umawiającym się państwem i państwem trzecim, jak ma to miejsce w sporze przed sądem krajowym.
243. Ponadto należy szczególnie podkreślić, że możliwość wyboru jurysdykcji jest przyznana powodowi wyłącznie w zakresie wnoszenia
przez niego powództwa. W rezultacie, skoro pozew został wniesiony do sądu umawiającego się państwa na mocy zasady jurysdykcyjnej
art. 2, sąd ten nie może w oparciu o szczególne lub specyficzne zasady jurysdykcyjne zawarte w konwencji, zrezygnować z orzekania,
nawet jeśli w danym sporze występują istotne łączniki z sądami innego państwa (będącego lub niebędącego stroną konwencji)
niż państwo miejsca zamieszkania pozwanego.
244. Skądinąd, o ile na mocy art. 17 akapit pierwszy konwencji, jak też art. 19, 21 i 22, sąd umawiającego się państwa zobowiązany
jest uznać brak swojej jurysdykcji lub też przysługuje mu możliwość zrezygnowania z orzekania, mimo iż została do niego wniesiona
sprawa na podstawie ogólnej i obowiązkowej zasady jurysdykcyjnej art. 2, o tyle nie ulega wątpliwości, że spór przed sądem
krajowym nie zawiera się w żadnym z tych przypadków, tak więc moc obowiązująca zasady jurysdykcyjnej art. 2 pozostaje nienaruszona.
Chciałbym wykazać to bardziej szczegółowo, analizując każdy z rzeczonych przepisów.
245. Po pierwsze, art. 17 akapit pierwszy konwencji dotyczący umów dotyczących jurysdykcji przewiduje, że gdy przynajmniej jedna
ze stron ma miejsce zamieszkania na terytorium umawiającego się państwa, sąd lub sądy tego państwa uzgodnione przez strony
(zgodnie z warunkami przewidzianymi w tym przepisie) mają jurysdykcję wyłączną. W tej sytuacji żaden inny sąd, do którego
strona wniosłaby sprawę, w szczególności na podstawie art. 2 konwencji, nie posiada zasadniczo jurysdykcji, chyba że, zgodnie
z art. 18 konwencji, pozwany wyrazi zgodę na stawienie się przed tym sądem bez podnoszenia braku jego jurysdykcji na podstawie
klauzuli wyboru sądu. Z zastrzeżeniem sytuacji przewidzianej w art. 18 sąd, do którego sprawa zostałaby wniesiona przez stronę
z pominięciem umowy dotyczącej jurysdykcji, powinien stwierdzić brak swej jurysdykcji dla orzekania.
246. Jest tak również w sytuacji, gdy sprawa została wniesiona do sądu umawiającego się państwa, w szczególności państwa miejsca
zamieszkania pozwanego, z pominięciem zasad jurysdykcji wyłącznej, zawartych w art. 16 konwencji, ze względu na występowanie
szczególnie ścisłego łącznika między istotą sporu i terytorium umawiającego się państwa. Skądinąd moc wiążąca tych zasad jurysdykcyjnych
jest szczególnie wymowna, jako że art. 19 konwencji przewiduje, że sąd, do którego została wniesiona sprawa, w której wyłączna
jurysdykcja przysługuje na mocy art. 16 sądowi innego umawiającego się państwa, z urzędu stwierdza brak swej jurysdykcji.
247. Jedynie zasady jurysdykcji wyłącznej mogą stanąć na przeszkodzie zastosowaniu ogólnej zasadzie jurysdykcyjnej zawartej w art. 2
konwencji. Chciałbym jednak przypomnieć, że te zasady jurysdykcji wyłącznej nie znajdują zastosowania w sytuacji takiej, jak
w sporze przed sądem krajowym.
248. To samo dotyczy również reguł zawartych w art. 21 i 22 konwencji, dotyczących realizacji zasad jurysdykcyjnych.
249. Należy bowiem przypomnieć, że art. 21 konwencji dotyczący zawisłości sporu przewiduje, że jeżeli przed sądami różnych umawiających
się państw zawisły spory o to samo roszczenie między tymi samymi stronami, sąd, przed który wytoczono powództwo później, zobowiązany
jest zawiesić postępowanie do czasu stwierdzenia jurysdykcji sądu, przed który najpierw wytoczono powództwo, a jeśli to nastąpi,
stwierdzić brak swej jurysdykcji na rzecz tego sądu.
250. Jak już jednak wykazano, przypadek ten nie obejmuje sytuacji w sporze przed sądem krajowym, ponieważ przed żadnym sądem umawiającego
się państwa, innego niż państwo miejsca zamieszkania pierwszego pozwanego, nie zostało wszczęte równoległe postępowanie.
251. Następnie, jak przypomniał ostatnio Trybunał w pkt 47 ww. wyroku w sprawie Gasser, ta zasada jurysdykcyjna „opiera się wyraźnie
i wyłącznie na kolejności chronologicznej, w jakiej do sądów tych sprawa została wniesiona”. Nie zostawia ona miejsca na jakąkolwiek
swobodną ocenę, czy jeden z tych sądów jest bardziej odpowiedni niż drugi dla orzekania co do istoty sporu. Jak z tego wynika,
w przeciwieństwie do wysuwanych niekiedy hipotez utworzony w konwencji mechanizm w zakresie zawisłości sporu oparty jest na
założeniach zdecydowanie różnych od założeń doktryny forum non conveniens, ponieważ, jak wskazałem powyżej, ta ostatnia zakłada
swobodną ocenę sądu, do którego sprawa została wniesiona, kwestii, czy sąd zagraniczny jest wyraźnie bardziej odpowiedni dla
orzekania co do istoty sporu.
252. W odniesieniu do art. 22 konwencji przypominam, że przewiduje on, że jeżeli przed sądy różnych umawiających się państw zostaną
wytoczone powództwa, które pozostają ze sobą w związku, sąd, przed który wytoczono powództwo później, może zawiesić postępowanie,
o ile oba powództwa są rozpoznawane w pierwszej instancji, lub stwierdzić brak swej jurysdykcji, jeżeli połączenie spraw pozostających
ze sobą w związku jest dopuszczalne przez jego prawo, a sąd, przed który najpierw wytoczono powództwo, ma jurysdykcję w obu
sprawach.
253. W przeciwieństwie do tego, co przewidziane jest w art. 21 dotyczącym zawisłości sporu, art. 22 nie opiera się jedynie na kolejności
chronologicznej, w jakiej do przedmiotowych sądów sprawa została wniesiona. Pozostawia on sądowi, przed który wytoczono powództwo
później, pewien zakres swobodnej oceny, jako że ma on możliwość wyboru pomiędzy zawieszeniem postępowania i stwierdzeniem
braku jurysdykcji. Można uznać, że wybór ten zależeć będzie w szczególności od tego, czy sąd, przed który wytoczono powództwo
najpierw, jest bardziej odpowiedni dla orzekania w sporze, który ma rozpoznać sąd, przed który wytoczono powództwo później.
W tym względzie mechanizm ten można przyrównać (ale jedynie w tym zakresie) do mechanizmu teorii forum non conveniens.
254. Należy jednak podkreślić, że przyznana sądowi możliwość zawieszenia postępowania lub stwierdzenia braku swojej jurysdykcji
zgodnie z art. 22 konwencji znajduje zastosowanie jedynie w szczególnym przypadku, gdy przed sądami różnych umawiających się
państw zostały wszczęte równoległe postępowania, po to, aby zapobiec wydaniu sprzecznych orzeczeń, które mogłyby z tego wyniknąć
i w rezultacie wykluczyć, na ile to możliwe, sytuację, gdy orzeczenie wydane w umawiającym się państwie może zostać nieuznane
w innym umawiającym się państwie.
255. Tymczasem, zakładając nawet, że postępowanie o odszkodowanie wszczęte przez angielską turystkę, która uległa podobnemu wypadkowi
jak ten, którego doznał A. Owusu, byłoby jeszcze w toku i mogłoby być uznane za pozostające w związku z postępowaniem w sporze
przed sądem krajowym, to takie równoległe postępowanie zostało wszczęte na Jamajce, tj. przed sądem państwa trzeciego, tak
więc art. 22 nie znajduje co do zasady zastosowania.
256. Ponadto niezależnie od rozważań odnoszących się do niniejszego przypadku, założenia mechanizmu koordynującego wykonywanie
funkcji sądowniczej sądownictwa przez sądy różnych umawiających się państw są zdecydowanie różne od założeń doktryny forum
non conveniens, jako że zastosowanie tej ostatniej nie jest zasadniczo uzależnione od równoległego postępowania toczącego
się w innym umawiającym się państwie. Jak bowiem stwierdzono w wyroku w sprawie Spiliada(117), sąd, do którego została wniesiona sprawa powinien ustalić, zgodnie z kryteriami natury praktycznej lub finansowej, takimi
jak dyspozycyjność świadków lub prawo właściwe dla danej czynności, „naturalny sąd” sporu, tj. „ten, z którym spór wykazuje
najściślejsze związki”. Odpowiedniość sądu, do którego sprawa została wniesiona, lub jej brak, nie zależy zatem koniecznie
i wyłącznie od równoległego postępowania toczącego się przed sądem innego umawiającego się państwa.
257. Jak wynika z tych rozważań, w sytuacji gdy jurysdykcja sądu umawiającego się państwa jest określona na podstawie art. 2 konwencji
(o ile nie sprzeciwiają się temu zasady jurysdykcji wyłącznej zawarte w art. 16 i 17), sąd ten może zrezygnować z wykonywania
swojej jurysdykcji jedynie w szczególnych przypadkach przewidzianych w art. 21 i 22 konwencji, które nie zachodzą w sporze
przed sądem krajowym.
258. Analiza ogólnej systematyki konwencji potwierdza zatem tezę, zgodnie z którą konwencja stoi na przeszkodzie temu, aby w sytuacji
takiej, jak w sporze przed sądem krajowym, sąd umawiającego się państwa, którego jurysdykcja została stwierdzona na podstawie
art. 2 konwencji, zrezygnował dyskrecjonalnie z jej wykonywania, na tej podstawie, że sąd państwa trzeciego jest bardziej
odpowiedni dla orzekania co do istoty sporu.
259. Uważam, że tezy tej nie może podważyć okoliczność, że – jak ma to miejsce w niniejszej sprawie – pozew wniesiony do sądu umawiającego
się państwa na podstawie art. 2 konwencji dotyczy nie tylko pozwanego mającego miejsce zamieszkania w umawiającym się państwie,
któremu podlega ten sąd, ale także kilku pozwanych mających miejsce zamieszkania w państwie trzecim.
260. O ile bowiem zastosowanie art. 4 konwencji, w sytuacji gdy kilku pozwanych ma miejsce zamieszkania w państwie trzecim, może
spowodować, że sąd, przed którym wytoczono powództwo, będzie rozważał odpowiedniość swojej jurysdykcji względem kryteriów
opartych na doktrynie forum non conveniens, o tyle nie zmienia to faktu, że przepis ten nie nakazuje przedmiotowemu sądowi,
aby zrezygnował on z wykonywania jurysdykcji wynikającej z art. 2 w odniesieniu do pozwanego mającego miejsce zamieszkania
na terytorium umawiającego się państwa, któremu sąd ten podlega. Sądowi, do którego sprawa została wniesiona, przynależy jedynie
ocena, przy uwzględnieniu sytuacji stron i różnych występujących w niej interesów, czy powinien on orzekać o całości sporu,
czy jedynie o jego części odnoszącej się do pozwanego mającego miejsce zamieszkania w danym umawiającym się państwie.
4. Cele i skuteczność („effet utile”) konwencji
261. Przyjmując, że doktryna forum non conveniens stanowi zasadę procesową, podlegającą z tego tytułu wyłącznie prawu krajowemu,
zastosowanie tej zasady nie może naruszyć skuteczności konwencji. Trybunał przypomniał o tym ostatnio w ww. wyroku w sprawie
Turner, w związku z mechanizmem „anti‑suit injunctions”(118).
262. Uważam, że zastosowanie tej, w założeniu procesowej, zasady prowadzi do podważenia celów konwencji i, co za tym idzie, jej
skuteczności, dlatego też te dwa elementy stoją na przeszkodzie zastosowania teorii forum non conveniens.
263. Liczne argumenty potwierdzają tę opinię.
264. Po pierwsze, przyznając sądowi, do którego sprawa została wniesiona, możliwość zrezygnowania – w sposób czysto dyskrecjonalny – z wykonywania jurysdykcji wynikającej z zasady ustanowionej w konwencji, takiej jak zasada art. 2, doktryna forum non conveniens
istotnie zagraża przewidywalności zasad jurysdykcyjnych zawartych w konwencji, w szczególności zasady art. 2. Tymczasem, jak
już podkreślono, przewidywalność jest jedynym sposobem zagwarantowania poszanowania zasady bezpieczeństwa prawnego i zapewnienia
umocnienia ochrony prawnej osób zamieszkałych we Wspólnocie, zgodnie z celami konwencji. Naruszenie zatem przewidywalności
zasad jurysdykcyjnych ustanowionych w konwencji, w szczególności zasady art. 2 (będącej ogólną zasadą jurysdykcyjną) prowadzi
do podważenia skuteczności konwencji.
265. W związku z tym należy mieć na uwadze, że konwencja w dużym stopniu wzoruje się na systemach prawnych „civil law”, które przywiązują
szczególne znaczenie do przewidywalności i nienaruszalności zasad jurysdykcyjnych. Aspekt ten jest mniej obecny w systemie
„common law”, jako że zastosowanie obowiązujących zasad jest w nim ujmowane raczej elastycznie i w odniesieniu do poszczególnych
przypadków. W tym względzie doktryna forum non conveniens z łatwością wpisuje się w ramy systemu „common law”, jako że pozostawia
ona sądowi, do którego wniesiono pozew, możliwość dyskrecjonalnej oceny tego, czy powinien on wykonać powierzoną mu jurysdykcję.
Teoria ta wydaje się zatem trudna do pogodzenia z duchem konwencji.
266. Poza tymi ogólnymi uwagami należy rozważyć bardziej szczegółowo konsekwencje procesowe wynikające z zastosowania doktryny
forum non conveniens. Moim zdaniem, są one trudne do pogodzenia z celami konwencji, które, przypominam, zmierzają zarówno
do poszanowania zasady bezpieczeństwa prawnego, jak i umocnienia ochrony prawnej osób zamieszkujących we Wspólnocie.
267. Jak zostało to bowiem wykazane, w aktualnym stanie prawa angielskiego zastosowanie tej doktryny wyraża się poprzez zawieszenie
postępowania, tj. jego wstrzymanie mogące przedłużać się sine die. Taka sytuacja, sama w sobie, w niewielkim stopniu spełnia
wymogi zapewnienia bezpieczeństwa prawnego.
268. Ponadto sądzę, że doktryna forum non conveniens, zamiast umacniać, wpływa raczej na osłabienie ochrony prawnej osób zamieszkałych
we Wspólnocie. Odnosi się to zwłaszcza do powoda.
269. Należy bowiem przypomnieć, że to powód, chcący uniknąć skutków zastosowania omawianego wyjątku procesowego powinien udowodnić,
że nie może on uzyskać ochrony swych praw przed danym sądem zagranicznym. Również w tym przypadku sytuacja taka jest w niewielkim
stopniu zadowalająca, zwłaszcza że istnieje ryzyko, iż wspomniany wyjątek zostanie wykorzystany przez niektórych pozwanych
jedynie w celu opóźnienia postępowania wytoczonego przeciwko nim.
270. Co więcej, jeśli sąd, do którego sprawa została wniesiona, uzna zasadność wyjątku opartego na doktrynie forum non conveniens,
po raz kolejny to powód, który zmierza do podjęcia postępowania, będzie zobowiązany dostarczyć konieczne do tego dowody. Na
nim spoczywać będzie ciężar dowodu, że sąd zagraniczny nie posiada ostatecznie jurysdykcji dla rozpoznania sporu, lub że on
sam nie może skutecznie uzyskać ochrony swych praw w tym sądzie, lub też że nie mógł on jej uzyskać. Ten ciężar dowodu spoczywający
na powodzie może okazać się szczególnie dotkliwy. W tym względzie zastosowanie doktryny forum non conveniens może istotnie
zagrażać ochronie jego interesów, jako że, sprzecznie z celem konwencji, zamiast umacniać, wpływa raczej na osłabienie jego
bezpieczeństwa prawnego.
271. Wreszcie w sytuacji gdy powód nie zdoła dostarczyć dowodów przemawiających przeciwko zawieszeniu postępowania (które może
zostać orzeczone sine die) lub dla podjęcia postępowania uprzednio zawieszonego, jedyna pozostająca mu możliwość, jeśli chce
on podtrzymać swoje roszczenia, to podjąć wszystkie kroki niezbędne dla wniesienia nowego pozwu przed sądem zagranicznym.
Jest oczywiste, że starania te pociągają za sobą koszty i mogą istotnie opóźnić termin, w jakim jego sprawa zostanie ostatecznie
rozpoznana. W tym względzie mechanizm oparty na doktrynie forum non conveniens może zostać uznany za niezgodną z wymogami
zawartymi w art. 6 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności.
272. Wnioskuję z tego, że teoria ta wpływa na skuteczność konwencji, podważając cele zapewnienia bezpieczeństwa prawnego i umocnienia
ochrony prawnej osób zamieszkujących we Wspólnocie, których osiągnięcie ma zapewnić ustanowienie w konwencji obowiązkowych
zasad jurysdykcji, takich jak zawarta w art. 2.
273. Moim zdaniem, wniosek ten narzuca się również w odniesieniu do zasad przewidzianych w konwencji celem ułatwienia, pomiędzy
umawiającymi się państwami, uznawania i wykonywania orzeczeń sądowych. Sąd umawiającego się państwa, rezygnując z wykonywania
jurysdykcji wynikającej z zasad konwencji, w szczególności z zasady art. 2, na tej podstawie, że sąd państwa trzeciego jest
bardziej odpowiedni dla orzekania w sporze, który został do niego wniesiony, pozbawia powoda możliwości skorzystania z uproszczonego
mechanizmu uznawania i wykonywania orzeczeń, ustanowionej w konwencji. Taka sytuacja również jest sprzeczna z celami konwencji
zmierzającymi do poszanowania bezpieczeństwa prawnego i umocnienia ochrony prawnej osób zamieszkujących we Wspólnocie. W tym
względzie mechanizm doktryny forum non conveniens wpływa, po raz kolejny, na skuteczność konwencji.
274. Należy podkreślić, że doktryna ta może zagrozić jednolitemu stosowaniu zasad ustanowionych w konwencji i pozostawać w sprzeczności
z utrwalonym orzecznictwem Trybunału.
275. Jak bowiem wykazano, Trybunał wielokrotnie wyrażał troskę o zapewnienie równości i jednolitości praw i obowiązków wynikających
ze wspomnianej konwencji, zarówno względem umawiających się państw, jak i zainteresowanych.
276. Tymczasem chciałbym przypomnieć, że doktryna forum non conveniens rozwinęła się znacząco jedynie w Zjednoczonym Królestwie
i Irlandii, a nie w innych umawiających się państwach.
277. Przyzwolenie na zastosowanie tej teorii jedynie w tych dwóch, uznających ją umawiających się państwach prowadziłoby do nierównego
traktowania podmiotów prawa mających miejsce zamieszkania we Wspólnocie, w zależności od tego, czy umawiające się państwo,
na którego terytorium pozwany ma miejsce zamieszkania, uznaje tę doktrynę, czy też jej nie uznaje. Taka dyskryminacja byłaby
z pewnością sprzeczna z ustaloną w orzecznictwie zasadą równości i jednolitości praw wynikających z konwencji.
278. Z całości powyższych rozważań wynika, że zarówno treść art. 2 akapit pierwszy konwencji, jak i jej ogólna systematyka, jej
cele i skuteczność stoją na przeszkodzie temu, aby sąd umawiającego się państwa – którego jurysdykcja wynika z art. 2 wspomnianej
konwencji – zrezygnował dyskrecjonalnie z jej wykonywania, na tej podstawie, że sąd państwa trzeciego jest bardziej odpowiedni
dla orzekania co do istoty sporu, w sytuacji gdy ten ostatni nie został wskazany w żadnej umowie dotyczącej jurysdykcji, gdy
nie został do niego wniesiony uprzednio żaden pozew mogący spowodować zawisłość sporu lub związek spraw, a łączniki sporu
z państwem trzecim mają inny charakter niż te określone w art. 16 konwencji brukselskiej.
279. Dodam jeszcze, że rozporządzenie nr 44/2001 wyraźnie potwierdza tę opinię. Jego jedenasty motyw stanowi bowiem, że „przepisy
o jurysdykcji powinny być w wysokim stopniu przewidywalne i powinny zależeć zasadniczo od miejsca zamieszkania pozwanego, a tak ustalona jurysdykcja powinna zachodzić zawsze, z wyjątkiem kilku dokładnie określonych przypadków, w których, ze względu na przedmiot sporu lub umowę stron, uzasadnione jest inne kryterium powiązania” (wyróżnienie moje).
280. Rozważania te wykluczają w sposób dorozumiany, ale nieunikniony możliwość, aby sąd, do którego sprawa została wniesiona na
podstawie art. 2 konwencji, zrezygnował z wykonywania jurysdykcji na tej podstawie, że na podstawie doktryny forum non conveniens
sąd innego państwa jest bardziej odpowiedni dla orzekania w sporze(119). Moim zdaniem, wniosek ten narzuca się nie tylko w sytuacji, gdy konkurencyjny sąd znajduje się w innym umawiającym się państwie.
Narzuca się on również w sytuacji, gdy konkurencyjny sąd znajduje się w państwie trzecim.
281. W rezultacie na drugą część pierwszego pytania prejudycjalnego należy odpowiedzieć, że konwencja brukselska stoi na przeszkodzie
temu, aby sąd umawiającego się państwa – którego jurysdykcja wynika z art. 2 wspomnianej konwencji – zrezygnował dyskrecjonalnie
z jej wykonywania, na tej podstawie, że sąd państwa trzeciego jest bardziej odpowiedni dla orzekania co do istoty sporu, w sytuacji
gdy ten ostatni nie został wskazany w żadnej umowie dotyczącej jurysdykcji, gdy nie został do niego wniesiony uprzednio żaden
pozew mogący spowodować zawisłość sporu lub związek spraw, a łączniki sporu z państwem trzecim mają inny charakter niż określone
w art. 16 konwencji brukselskiej.
V – Wnioski
282. Zważywszy na całość powyższych rozważań, proponuję, aby Trybunał na pytania przedłożone przez Court of Appeal (England & Wales)
(Civil Division) (Zjednoczone Królestwo) odpowiedział w następujący spossssssób:
„1) Artykuł 2 Konwencji z dnia 27 września 1968 r. o jurysdykcji i wykonywaniu orzeczeń sądowych w sprawach cywilnych i handlowych,
w brzmieniu zmienionym Konwencją z dnia 9 października 1978 r. w sprawie przystąpienia Królestwa Danii, Irlandii i Zjednoczonego
Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej, Konwencją z dnia 25 października 1982 r. w sprawie przystąpienia Republiki
Greckiej, Konwencją z dnia 26 maja 1989 r. w sprawie przystąpienia Królestwa Hiszpanii i Republiki Portugalskiej oraz Konwencją
z dnia 29 listopada 1996 r. w sprawie przystąpienia Republiki Austrii, Republiki Finlandii i Królestwa Szwecji (zwanej dalej
»konwencją brukselską«) należy interpretować w ten sposób, że znajduje on zastosowanie także w sytuacji, gdy powód i pozwany
mają miejsce zamieszkania w tym samym umawiającym się państwie i gdy w sporze pomiędzy nimi przed sądami tego państwa występują
pewne łączniki z państwem trzecim, ale nie z innym umawiającym się państwem, tak że jedyna wątpliwość dotycząca podziału jurysdykcji
mogąca wystąpić w tym sporze odnosi się nie do stosunków między sądami różnych umawiających się państw, ale wyłącznie do stosunków
między sądami umawiającego się państwa i sądami państwa trzeciego.
2) Konwencja brukselska stoi na przeszkodzie temu, aby sąd umawiającego się państwa – którego jurysdykcja wynika z art. 2 wspomnianej
konwencji – zrezygnował dyskrecjonalnie z jej wykonywania, na tej podstawie, że sąd państwa trzeciego jest bardziej odpowiedni
dla orzekania co do istoty sporu, w sytuacji gdy ten ostatni nie został wskazany w żadnej umowie dotyczącej jurysdykcji, gdy
nie został do niego wniesiony uprzednio żaden pozew mogący spowodować zawisłość sporu lub związek spraw, a łączniki sporu
z państwem trzecim mają inny charakter niż określone w art. 16 konwencji brukselskiej”.
– Język oryginału: francuski.
– Dz.U. 1972, L 299, str. 32. W brzmieniu zmienionym Konwencją z dnia 9 października 1978 r. w sprawie przystąpienia Królestwa
Danii, Irlandii i Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej (Dz.U. L 304, str. 1 i – tekst zmieniony
– str. 77), Konwencją z dnia 25 października 1982 r. w sprawie przystąpienia Republiki Greckiej (Dz.U. L 388, str. 1), Konwencją
z dnia 26 maja 1989 r. w sprawie przystąpienia Królestwa Hiszpanii i Republiki Portugalskiej (Dz.U. L 285, str. 1) oraz Konwencją
z dnia 29 listopada 1996 r. w sprawie przystąpienia Republiki Austrii, Republiki Finlandii i Królestwa Szwecji (Dz.U. 1997,
C 15, str. 1, dalej zwana „konwencją brukselską” lub „konwencją”). Wersja skonsolidowana wspomnianej konwencji, w brzmieniu
zmienionym przez te cztery konwencje o przystąpieniu, została opublikowana w Dz.U. 1998, C 27, str. 1.
– Chodzi o sprawę C‑314/92 Ladenimor (wykreślona postanowieniem z dnia 21 lutego 1994 r.). Sprawa ta jest często wymieniana
pod nazwą „Harrods”, będę ją cytował w ten sposób.
– Opinia 1/03. Konwencja z Lugano z dnia 16 września 1988 r. o jurysdykcji i wykonywaniu orzeczeń w sprawach cywilnych i handlowych
stanowi konwencję zwaną „równoległą” do konwencji brukselskiej, jako że jej treść jest prawie identyczna z treścią konwencji
brukselskiej. Konwencja z Lugano wiąże wszystkie państwa członkowskie Wspólnoty (strony konwencji brukselskiej), jak również
Republikę Islandii, Królestwo Norwegii, Konfederację Szwajcarską i Rzeczpospolitą Polską. Rewizja tej konwencji stała się
konieczna celem dostosowania jej treści do rozporządzenia Rady (WE) nr 44/2001 z dnia 22 grudnia 2000 r. w sprawie jurysdykcji
i uznawania orzeczeń sądowych oraz ich wykonywania w sprawach cywilnych i handlowych (Dz.U. L 12, str. 1), które, jak zobaczymy
w dalszej części, zastąpiło ostatnio konwencję brukselską. Skierowany do Trybunału wniosek o wydanie opinii zmierza do ustalenia,
czy uzgodnienie projektu zrewidowanej konwencji podlega wyłącznej kompetencji Wspólnoty, czy dzielonej kompetencji Wspólnoty
i państw członkowskich. Pytanie to prowadzi w szczególności do rozważenia, w jakim stopniu terytorialny lub podmiotowy zakres
zastosowania projektowanej konwencji pokrywa się z zakresem zastosowania rzeczonego rozporządzenia. Nie pozostaje to bez związku
z terytorialnym lub podmiotowym zakresem zastosowania konwencji brukselskiej, zważywszy, że rozporządzenie, które zastąpiło
konwencję, powtarza w istocie jej przepisy.
– Wyrok z dnia 27 kwietnia 2004 r. w sprawie C‑159/02, Rec. str. I‑0000.
– Zobacz pkt 35.
– Przepis ten przewiduje, że „państwa członkowskie w miarę potrzeby podejmują między sobą rokowania w celu zapewnienia swoim
obywatelom […] uproszczenia formalności dotyczących wzajemnego uznawania i wykonywania orzeczeń sądowych […]” [tłumaczenie
nieoficjalne].
– Te względne zasady jurysdykcyjne mają zastosowanie, w szczególności, jeżeli przedmiotem postępowania jest umowa (art. 5
ust. 1: zbieg jurysdykcji sądu miejsca wykonania zobowiązania będącego podstawą roszczenia), czyn niedozwolony lub czyn podobny
do czynu niedozwolonego (art. 5 pkt 3: zbieg jurysdykcji sądu miejsca, gdzie nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę), gdy przedmiotem
postępowania jest umowa zawarta pomiędzy konsumentami (art. 14 akapit pierwszy: zbieg jurysdykcji sądów umawiającego się państwa,
na terytorium którego konsument ma miejsce zamieszkania), jak również w sytuacji, gdy występuje kilku pozwanych (art. 6 ust. 1:
zbieg jurysdykcji sądu miejsca, w którym ma miejsce zamieszkania jeden z pozwanych).
– Te zasady jurysdykcyjne stosuje się, jeżeli przedmiotem postępowania są prawa rzeczowe na nieruchomościach oraz najem i dzierżawa
nieruchomości [art. 16 pkt 1 lit. a): wyłączna jurysdykcja sądów umawiającego się państwa, w którym położona jest nieruchomość],
jak również w przypadkach wyraźnych
umów dotyczących jurysdykcji (art. 17: jurysdykcja wyłączna sądu lub sądów wskazanych przez strony w umowie dotyczącej
jurysdykcji z zastrzeżeniem, w szczególności, zasad jurysdykcji wyłącznej przewidzianych w art. 16).
– Artykuł 18 konwencji brukselskiej przyznaje jurysdykcję sądowi umawiającego się państwa, przed którym pozwany wda się w spór,
mimo że nie zamieszkuje on w tym państwie, z wyłączeniem sytuacji, w której pozwany wdaje się w spór w tym celu, aby podnieść
zarzut braku jurysdykcji tego sądu, lub jeżeli na podstawie art. 16 wspomnianej konwencji inny sąd ma jurysdykcję wyłączną.
Mamy wówczas do czynienia z dorozumianą umową dotyczącą jurysdykcji.
– Mimo że rozporządzenie nr 44/2001 nie znajduje zastosowania w niniejszym postępowaniu przed sądem krajowym, należy zaznaczyć,
że jego art. 4 zawiera dodatkowe zastrzeżenie, wynikające z woli stron, dotyczące stosowania niewspółmiernych przepisów jurysdykcyjnych.
– Ta szczególna sytuacja wynika z protokołu w sprawie Królestwa Danii, załączonego do traktatu UE i WE. Wynika z niego, że
rozporządzenie nr 44/2001 nie stosuje się w Danii, ale że konwencja brukselska będzie nadal stosowana pomiędzy tym państwem
członkowskim i innymi państwami członkowskimi związanymi rozporządzeniem. Podobna pozycja została zastrzeżona dla Zjednoczonego
Królestwa i Irlandii w odnoszącym się do nich protokole, również załączonym do traktatu UE i WE. Zgodnie jednak z art. 3 ust. 1
wspomnianego protokołu Zjednoczone Królestwo i Irlandia poinformowały, że chciałyby uczestniczyć w przyjęciu i stosowaniu
rozporządzenia nr 44/2001, a zatem znajduje ono zastosowanie w tych państwach.
– Zwany dalej „wyrokiem w sprawie Spiliada” (1987, AC 460). Zasady ustanowione w tym wyroku odpowiadają, jak się wydaje,
tym stosowanym na Jamajce. Zobacz podobnie uwagi N. B. Jacksona, pierwszego pozwanego w sporze przed sądem krajowym, pkt 25.
– Zobacz ww. wyrok w sprawie Spiliada, pkt 476.
– Tamże, str. 474. W tym względzie regułę forum non conveniens stosowaną w sprawie wytoczonej przeciwko pozwanemu przebywającemu
w Anglii (powołującemu się, w prawie angielskim, na zasady jurysdykcyjne zwane „zwyczajnymi”) można przyrównać do reguły forum
conveniens. Zgodnie z tą ostatnią w sytuacji, gdy wytoczony został pozew przeciwko pozwanemu przebywającemu poza Anglią (powołującemu
się, w prawie angielskim, na zasady jurysdykcyjne zwane „nadzwyczajnymi”), sąd angielski może odmówić zazwolenia na doręczenie
za granicą dokumentu wszczynającego postępowanie, o ile sąd zagraniczny stanowi forum conveniens, tak aby dane postępowanie
nie mogło się toczyć w Anglii. Zobacz w tej kwestii str. 480–482.
– Zobacz ww. wyrok w sprawie Spiliada, str. 477 [lit. c)].
– Tamże, str. 477 i 478 [lit. d)].
– Należy przypomnieć, że w krajach „common law” wyjątkowe znaczenie przypisuje się przesłuchaniu podczas rozprawy świadków,
do których zalicza się w szczególności biegłych.
– Zobacz ww. wyrok w sprawie Spiliada, str. 478 [lit. d)].
– Tamże, str. 482.
– Sformułowanie to zostało użyte przez House of Lords w późniejszym niż wyrok w sprawie Spiliada, wyroku w sprawie Lubbe
v. Cape plc (2000, 1 WLR, 1545, HL), zwanym dalej „wyrokiem w sprawie Lubbe”.
– Tamże.
– Zobacz ww. wyrok w sprawie Spiliada, str. 482.
– Zobacz podobnie orzecznictwo House of Lords, przywołane przez A. Nuyts w „L’exception de forum non conveniens (étude de
droit international privé comparé)”, praca doktorska ULB, 2001–2002, t. II, pkt 218. Zobacz w szczególności wyroki w sprawie
Cornelly v. RTZ Corporation plc (1998, AC 854, str. 873 i 874) i ww. wyrok w sprawie Lubbe.
– Zobacz A. Nuyts, pkt 202.
– W prawie angielskim po zmianie przepisów postępowania cywilnego w 1998 r. zarzut forum non conveniens może być podniesiony
in limine litis, tj. przed podjęciem jakiejkolwiek merytorycznej obrony, a nie na dowolnym etapie postępowania. Zobacz w związku
z tym A. Nuyts, pkt 204.
– Zobacz A. Nuyts, pkt 208.
– Zobacz podobnie wyroki w sprawie Berisford v. New Hampshire Insurance Co. (1990, 2 QB 631) i w sprawie Arkwright Mutual
Insurance Co. przeciwko Bryanston Insurance Co. Ltd (1990, 2 QB 649). W wyrokach tych High Court orzekł, że zastosowanie reguły
forum non conveniens jest sprzeczne z wiążącym charakterem art. 2 konwencji brukselskiej i zagraża jednolitemu stosowaniu
przepisów o jurysdykcji w umawiających się państwach.
– Zwany dalej „wyrokiem w sprawie Harrods” (1992, Ch. 72, CA). Wyrok ten został wydany w ramach procesu toczącego się pomiędzy
spółką prawa angielskiego, mającą siedzibę w Anglii, której działalność w całości prowadzona była w Argentynie, gdzie mieściły
się jej organy decyzyjne i nadzorcze (spółka Harrods Buenos Aires) i jej większościowym akcjonariuszem (szwajcarską spółką
Intercomfinanz) a jej akcjonariuszem mniejszościowym (szwajcarską spółką Ladenimor), w sporze mającym za przedmiot rozbieżności
odnośnie do zarządzania wspomnianą spółką angielską.
– Tamże, str. 96 i 103.
– Tamże, str. 97 i 98.
– Tamże, str. 97.
– Tamże, str. 103 [lit. d)].
– W tej kwestii pytania prejudycjalne zostały sformułowane w następujący sposób:
„1) Czy konwencja z 1968 r. reguluje jurysdykcję sądów umawiającego się państwa w przypadku braku jakiegokolwiek sporu o właściwość
z sądami innego umawiającego się państwa?
a) Czy konwencja z 1968 r. stoi na przeszkodzie temu, aby sąd umawiającego się państwa, w sytuacji gdy jego jurysdykcja
opiera się na art. 2 tej konwencji, wyłączył, na podstawie przyznanego mu przez prawo krajowe uprawnienia dyskrecjonalnego,
swoją jurysdykcję na rzecz sądów państwa trzeciego, wobec pozwu skierowanego przeciwko osobie zamieszkałej na terytorium tego
umawiającego się państwa, jeśli nie występuje zbieg, wynikającej ze wspomnianej konwencji, jurysdykcji sądów innych umawiających
się państw?
b) W przypadku odpowiedzi pozytywnej na drugie pytanie, czy konwencja stoi na przeszkodzie temu w każdych okolicznościach,
czy też jedynie w niektórych, a jeżeli tak, to w jakich?
a) W przypadku odpowiedzi pozytywnej na drugie pytanie, czy, mimo to konwencja z 1968 r. umożliwia sądowi umawiającego
się państwa skorzystanie z przysługującego mu na podstawie prawa krajowego swobodnego uznania i wyłączenia swojej jurysdykcji
na rzecz sądów państwa trzeciego, wobec pozwu skierowanego przeciwko współpozwanemu, który nie zamieszkuje na terytorium jednego
z umawiających się państw?
b) Czy odpowiedź na trzecie pytanie zmieni się, w sytuacji gdy wyłączenie przez sąd jurysdykcji wobec pozwu skierowanego
przeciwko jednemu ze współpozwanych pociąga za sobą oddalenie powództwa skierowanego przeciwko innemu współpozwanemu zamieszkałemu
na terytorium przedmiotowego umawiającego się państwa?”.
– Zobacz przypis 21.
– Zobacz pkt 28 mojej opinii.
– Zobacz w szczególności A. Nuyts, pkt 181 i R. Fentiman, „Ousting Jurisdiction in the European Judical Area”, Cambridge Yearbook of European Legal Studies, 2000, str. 109 i „Stays and the European Conventions: End‑Game?”, CLJ 10, 2001, str. 11.
– Dalej zwany „pierwszym pozwanym”.
– Dalej zwanej „trzecią pozwaną”.
– Dalej zwanej „czwartą pozwaną”.
– Dalej zwanej „szóstą pozwaną”.
– C‑412/98, Rec. str. I‑5925.
– W związku z tym sędzia Bentley QC odsyła w szczególności do ww. wyroku w sprawie Group Josi, pkt 59–61.
– Zobacz moja opinia, pkt 35–39.
– Co wynika w istocie z art. 2 Protokołu z dnia 3 czerwca 1971 r. w sprawie wykładni przez Trybunał Sprawiedliwości Konwencji
z dnia 27 września 1968 r. o jurysdykcji i wykonywaniu orzeczeń sądowych w sprawach cywilnych i handlowych.
– Zobacz
postanowienie odsyłające, pkt 47.
– Zobacz postanowienie odsyłające, pkt 33–35.
– Zobacz pisemne uwagi Komisji, pkt 47, 48 i 82–88.
– Zobacz pisemne uwagi powoda, pkt 32.
– Co zdaje się wynikać z postanowienia odsyłającego, pkt 44 i 45, jak również pkt 48 § 5, pkt 55 i 56, które przedstawiają
argumenty stron w sporze przed sądem krajowym, pokrywające się, jak należy to przypomnieć, w dużym stopniu z tymi przytoczonymi
w sprawie Harrods, i co do których Court of Appeal miał już okazję wypowiedzieć się.
– Zobacz w szczególności wyroki: z dnia 15 grudnia 1995 r. w sprawie C‑415/93 Bosman, Rec. str. I‑4921, pkt 59; z dnia 13 marca
2001 r. w sprawie C‑379/98 PreussenElektra, Rec. str. I‑2099, pkt 38; z dnia 22 stycznia 2002 r. w sprawie C‑390/99 Canal
Satélite Digital, Rec. str. I‑607, pkt 18 oraz z dnia 21 marca 2002 r. w sprawie C‑451/99 Cura Anlagen, Rec. str. I‑3193,
pkt 16 oraz z dnia 30 marca 2004 r. w sprawie C‑147/02 Alabaster, Rec. str. I‑0000, pkt 54.
– Dz.U. 1979, C 59, str. 1.
– Zobacz raport, str. 8.
– 12/76, Rec. str. 1473, pkt 9.
– C‑365/88, Rec. str. I‑1845, pkt 17.
– Zobacz niniejsza opinia, pkt 99 i 100, jak też 126–131.
– W kwestii tego stanowiska angielskiej doktryny zob. L. Collins, 1990, 106 LQR, str. 538 i 539, cytowany przez Court of
Appeal w sprawie Harrods, str. 103 oraz P. Kaye, „Civil jurisdiction and enforcement of foreign judgments”, Professional Books
Limited, 1987, str. 216–225.
– Zobacz G. Droz, „Compétence judiciaire et effets des jugements dans le marché commun (Etude de la convention de Bruxelles
du 27 septembre 1968)”, 1972, str. 23–25.
– Zobacz w szczególności: w doktrynie belgijskiej F. Rigaux i M. Fallon, „Droit international privé”, Maison Larcier, wyd.
II zmienione, 1993, t. II: „Droit positif belge”, str. 173; M. Weser, „Convention communautaire sur la compétence judiciaire
et l’execution des décisions”, CIDC i A. Pédone, 1975, str. 215–217; w doktrynie niemieckiej: R. Geimer, R. Schütze, „Internationale
Urteilsanerkennung”, C. H. Beck’Sche Verlagsbuchhandlung, 1983, I. Band 1., Halbband, str. 220–222; R. Geimer, „The right
of access to the Courts under the Brussels Convention”, w: „Civil Jurisdiction and Judgments in Europe, Proceedings of the
Colloquium on the Interpretation of the Brussels Convention by the Court of Justice considered in the context of the European
Judicial Area, Luxembourg, 11 and 12 march 1991”,
Butterworths, 1992, str. 39 i 40 (w odniesieniu do wyroku Court of Appeal w sprawie Harrods); w doktrynie nidrlandzkiej:
H. Duintjer Tebbens, „The English Court of Appeal in re Harrods: An unwelcome Interpretation of the Brussels Convention”, „Law and Reality: Essays on National and International Procedural
Law in Honour of Cornelis Carel Albert Voskuil”,
Martinus Nijhoff Publishers, 1992, str. 47 i nast.
– Zdaniem G. Droza, to samo dotyczy zasad jurysykcji wyłącznej zawartych w art. 16 konwencji.
– Zdaniem większości doktryny, jest też tak w sytuacji, gdy wybrany sąd znajduje się w innym umawiającym się państwie niż
państwo miejsca zamieszkania stron. Postanowienia umów dotyczących jurysdykcji są przeważnie niechętnie dopuszczane przez
prawo krajowe, tak więc ich uznanie, zgodnie z art. 17 konwencji, powinno być ograniczone, niezależnie od położenia wybranego
sądu, do stosunków prawnych posiadających istotnie międzynarodowy charakter. Zobacz podobnie H. Gaudemet‑Tallon, „Compétence
et exécutions des jugements en Europe”, LGDJ, wyd. III, 2002, str. 97, zawierające liczne odniesienia doktrynalne.
– Zobacz w szczególności J. Kropholler, „Europäisches Zivilprozeßrecht – Kommentar zu EuGvO und Lugano‑Übereinkommen”,
Verlag Recht und Wirtschaft GmbH, 2002, str. 106.
– W niniejszej sprawie Komisja ograniczyła się do twierdzenia, że zastosowanie art. 2 konwencji nie jest wyłączone z uwagi
na to, że powód ma miejsce zamieszkania w tym samym umawiającym się państwie co pierwszy pozwany, a spór przed sądem krajowym
dotyczy stosunków między umawiającym się państwem i państwem trzecim. Nie zajęła ona wyraźnego stanowiska w przedmiocie tego,
czy zastosowanie art. 2 wymaga, aby spór miał międzynarodowy charakter i, jeśli ma to miejsce, czy wystarczy, aby wymagany
element zagraniczny usytuowany był w państwie trzecim. W tej sytuacji należy przypomnieć, że w ramach postępowania o wydanie
opinii nr 1/03 w sprawie przyszłej zmienionej konwencji z Lugano Komisja stwierdziła (w pkt 170 uwag pisemnych), że każdy
spór rozstrzygany przed sądem państwa członkowskiego i wykazujący związki z innym państwem członkowskim lub państwem trzecim
wchodzi w zakres rozporządzenia nr 44/2001. Dodała ona, że poza zakresm wspomnianego rozporządzenia pozostają jedynie spory
czysto wewnętrzne (sytuacje, w których wszystkie elementy powiązania znajdują się w tym samym państwie).
– Zobacz pkt 30.
– Tamże, pkt 57.
– Tamże, pkt 58 (moje wyróżnienie).
– Tamże, pkt 59.
– Zobacz w szczególności: wyroki z dnia 17 czerwca 1992 r. w sprawie C‑26/91 Handte, Rec. str. I‑3967, pkt 14; z dnia 19 stycznia
1993 r. w sprawie C‑89/91 Shearson Lehman Hutton, Rec. str. I‑139, pkt 15 i 16; z dnia 3 lipca 1997 r. w sprawie C‑269/95
Benincasa, Rec. str. I‑3767, pkt 13; z dnia 27 października 1998 r. w sprawie C‑51/97 Réunion européenne i in., Rec. str. I‑6511,
pkt 16; jak również ww. wyrokw sprawie Group Josi, pkt 36–40 oraz ostatnio wyrok z dnia 10 czerwca 2004 r. w sprawie C‑168/02
Kronhofer, Zb.Orz. str. I‑0000, pkt 12 i 13.
– Zobacz w szczególności, w związku z art. 5 pkt 1, w przedmiocie umów, wyrok z dnia 17 stycznia 1980 r. w sprawie C‑56/79
Zelger, Rec. str. 89, pkt 3; w związku z art. 5 pkt 3, w przedmiocie czynu niedozwolonego lub czynu podobnego do czynu niedozwolonego,
wyrok z dnia 30 listopada 1976 r. w sprawie 21/76 Bier (zwany „Mines de potasse d’Alsace”), Rec. str. 1735, pkt 11; w związku
z art. 6 pkt 1, w przypadku kilku pozwanych, wyrok z dnia 27 września 1988 r. w sprawie 189/87 Kalfelis, Rec. str. 5565, pkt 11
oraz w związku z art. 6 pkt 2, w przypadku powództwa z tytułu gwarancji lub powództwa interwencyjnego, ww. wyrok w sprawie
Hagen, pkt 11.
– Tak jest w przypadku uprawnionego do alimentów, uznanego w potrzebie (art. 5 ust. 2), jak też konsumenta (art. 13 i 14)
lub ubezpieczającego (art. 8, 9 i 10), stron umowy uznawanych za ekonomicznie słabsze i mniej doświadczone w kwestiach prawnych
niż ich zawodowi współkontrahenci. W związku z celem art. 13 i 14 konwencji zob. w szczególności wyrok z dnia 11 lipca 2002 r.
w sprawie C‑96/00 Gabriel, Rec. str. I‑6367, pkt 39.
– Trybunał podkreślił to w odniesieniu do art. 13 akapit drugi w wyroku z dnia 15 września 1994 r. w sprawie C‑318/93 Brenner
i Noller, Rec. str. I‑4275, pkt 18.
– Zobacz podobnie w szczególności ww. wyrok w sprawie Group Josi, pkt 46.
– Tamże.
– Zobacz w szczególności H. Gaudemet‑Tallon, przypis 61, str. 71.
– Kwestia ta pozostaje otwarta. Jak zaznaczyłem to w pkt 70, nie podejmuję jej analizy, jako że nie wymaga tego spór przed
sądem krajowym.
– Zobacz w szczególności wyroki: z dnia 27 czerwca 1991 r. w sprawie C‑351/89 Overseas Union Insurance i in., Rec. str. I‑3317,
pkt 16 oraz z dnia 9 grudnia 2003 r. w sprawie C‑116/02 Gasser, Rec. str. I‑0000.
– Zobacz ww. wyroki: w sprawie Gasser i w sprawie Turner, pkt 24.
– C‑129/92, Rec. str. I‑117, pkt 25.
– Tamże, pkt 37.
– Zobacz pkt 14.
– Zobacz podobnie wyrok z dnia 11 czerwca 1985 r. w sprawie 49/84 Debaecker i Plouvier, Rec. str. 1779, w związku z zastosowaniem
art. 27 pkt 2 konwencji w zakresie uznawania w Niderlandach wyroku wydanego przez sąd belgijski, w sporze pomiędzy stronami
mającymi miejsce zamieszkania w Belgii, dotyczącego najmu nieruchomości położonej również w Belgii.
– W związku z tym zob. F. Juenger, „La Convention de Bruxelles du 27 septembre 1968 et la courtoisie internationale – Réflexions
d’un Américain”, RC, 1983, str. 37.
– „Les frontières extérieures de l’espace judiciaire européen: quelques repères”, „E Pluribus Unum – Liber Amicorum Georges
A. L. Droz”, Martinus Nijhoff Publishers, 1996, str. 85, w szczególności str. 103 i 104.
– Zobacz w szczególności wyroki: z dnia 4 marca 1982 r. w sprawie 38/81 Effer, Rec. str. 825, pkt 6; z dnia 13 lipca 1993 r.
w sprawie C‑125/92 Mulox IBC, Rec. str. I‑4075, pkt 11; ww. wyrok w sprawie Benincasa, pkt 26; wyroki: z dnia 17 września
2002 r. w sprawie C‑334/00 Tacconi, Rec. str. I‑7357, pkt 20; z dnia 5 lutego 2004 r. w sprawie C‑18/02 DFDS Torline, Rec.
str. I‑0000, pkt 36 oraz ww. wyrok w sprawie Kronhofer, pkt 20.
– Zobacz w szczególności wyroki z dnia 29 czerwca 1994 r. w sprawie C‑288/92 Custom Made Commercial, Rec. str. I‑2913, pkt 15
oraz z dnia 19 lutego 2002 r. w sprawie C‑256/00 Besix, Rec. str. I‑1699, pkt 25.
– Zobacz w szczególności ww. wyroki w sprawach: Effer, pkt 6; Owens Bank, pkt 32; Custom Made Commercial, pkt 18; Besix,
pkt 24–26, jak też wyroki: z dnia 28 września 1999 r. w sprawie C‑440/97 GIE Groupe Concorde i in., Rec. str. I‑6307, pkt 23
oraz z dnia 6 czerwca 2002 r. w sprawie C‑80/00 Italian Leather, Rec. str. I‑4995, pkt 51.
– Zobacz w szczególności ww. wyroki: w sprawie Handte, pkt 14 i w sprawie Group Josi, pkt 35.
– Zobacz w szczególności wyrok z dnia 21 maja 1980 r. w sprawie 125/79 Denilauler, Rec. str. 1553, pkt 13.
– Zobacz w szczególności ww. wyroki: w sprawie Handte, pkt 14 i w sprawie Group Josi, pkt 36.
– Postanowienie odsyłające, pkt 48.
– Uwagi pisemne, pkt 21.
– Zobacz N. Quoc Dinh, P. Dailier, A. Pellet, „Droit international public”, wyd. VI całkowicie zmienione, 1999, LGDJ, str. 239
i nast.
– Zobacz N. Quac Dinh, P. Dailier, A. Pellet, str. 249. Znajduje się tam odniesienie, między innymi do konwencji brukselskiej
z dnia 29 listopada 1969 r. o interwencji na pełnym morzu w razie wypadków prowadzących lub mogących prowadzić do zanieczyszczenia
węglowodorami. Państwa strony tej konwencji zastrzegają sobie prawo do interwencji na pełnym morzu wzdłuż ich wybrzeży
również wobec statków pływających pod banderą państw trzecich.
– Dz.U. 1980, L 266, str. 1.
– W związku z tym zob. raport sporządzony wspólnie przez Giuliano i Lagarde o konwencji rzymskiej (Dz.U. 1980, C 282, str. 1).
Zobacz w szczególności uwagi wprowadzające, pkt 8 i komentarz do art. 1 ust. 1 i 2 wspomnianej konwencji.
– W związku z tym zob. komentarz do art. 2 konwencji rzymskiej, zawarty w wyżej wspomnianym raporcie, jak też J.‑M. Jacquet,
„Aperçu de la convention de Rome”, „L’européanisation du droit international privé”, Académie de droit européen de Trèves,
1996, str. 21.
– C‑398/92, Rec. str. I‑467, pkt 11 (moje wyróżnienie).
– Zobacz pkt 12. Zobacz również podobnie ww. wyrok w sprawie Tessili, pkt 9.
– Zobacz pkt 8.
– Zobacz uwagi pisemne, pkt 24.
– C‑465/00, C‑138/01 i C‑139/01, Rec. str. I‑4989, pkt 41. Zobacz podobnie w szczególności wyroki: z dnia 18 lutego 1987 r.
w sprawie 98/86 Mathot, Rec. str. 809, pkt 11; z dnia 12 grudnia 1990 r. w sprawie C‑241/89 SARPP, Rec. str. I‑4695, pkt 16,
w związku z dyrektywą Rady 79/122/EWG z dnia 18 grudnia 1978 r. w sprawie zbliżenia ustawodawstw państw członkowskich odnoszących
się do etykietowania i prezentowania żywności przeznaczonej dla konsumentów końcowych i reklamy do nich skierowanej (Dz.U. L 33,
str. 1), oraz wyrok z dnia 25 kwietnia 1996 r. w sprawie C‑87/94 Komisja przciwko Belgii, Rec. str. I‑2043, pkt 30–33, w związku
z dyrektywą Rady 90/531/EWG z dnia 17 września 1990 r. w sprawie procedury udzielania zamówień w sektorze wodnym, energetycznym,
transportowym i telekomunikacyjnym (Dz.U. L 297, str. 1). Zobacz w tej kwestii M. Fallon, „Les conflits de lois et des télécommunications
dans un espace économique intégré – L’expérience de la Communauté européenne”, Recueil des cours, Académie de droit international, Martinus Nijhoff Publishers, 1996, str. 49, 182 i 183.
– Zobacz ww. wyrok w sprawie österreichischer Rundfunk i in., pkt 41.
– Chodzi o dyrektywę 95/46/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 24 października 1995 r. w sprawie ochrony osób fizycznych
w zakresie przetwarzania danych osobowych i swobodnego przepływu tych danych (Dz.U. L 281, str. 31).
– Zobacz ww. wyrok w sprawie österreichischer Rundfunk i in., pkt 42.
– Tamże.
– C‑101/01, Rec. str. I‑0000, pkt 40 i 41.
– Zobacz podobnie w szczególności wyrok z dnia 9 września 2004 r. w sprawie C‑70/03, Zb.Orz. str. I‑0000, pkt 30, w związku
z dyrektywą Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.U. L 95,
str. 29).
– Zobacz w związku z tym J. Aussant, R. Fornasier, J.‑V. Louis, J.‑C. Seché, S. van Raepenbusch, Commentaire J. Mégret – Le droit de la CEE,
t. 3, Université Bruxelles, wyd. II, str. 113 i nast., jak też M. Fallon, str. 43 i nast. (w szczególności str. 45 i 46).
– Tamże. Zobacz podobnie wyroki z dnia 12 grudnia 1974 r. w sprawie 36/74 Walrave i Koch, Rec. str. 1405, pkt 26–28 i z dnia
12 lipca 1984 r. w sprawie 237/83 Prodest, Rec. str. 3153, pkt 6, w związku ogólnie ze wspólnotowymi przepisami odnoszącymi
się do swobodnego przepływu pracowników we Wspólnocie, a w szczególności rozporządzeniem Rady (EWG) nr 1612/68 z dnia 15 października
1968 r. w sprawie swobodnego przepływu pracowników we Wspólnocie (Dz.U. L 257, str. 2).
– Zobacz podobnie w szczególności wyroki z dnia 23 października 1986 r. w sprawie 300/84 van Roosmalen, Rec. str. 3097, pkt 30
i 31 oraz z dnia 9 lipca 1987 r. w sprawach połączonych 82/86 i 103/86 Laborero i Sabato, Rec. str. 3401, pkt 25–28.
– Moje wyróżnienie.
– Można odnieść wrażenie, że doktryna ta jest stosowana również w Niderlandach, ale w dużo bardziej ograniczonym zakresie.
– Już w 1972 r. G. Droz stwierdził stanowczo, że teoria ta nie ma swojego miejsca w konwencji brukselskiej, wnioskując, że
„lepiej stłumić w zarodku to źródło kontrowersji” [tłumaczenie nieoficjalne], Droz, „Droits de la demande dans les relations
privées internationales”,
TCFDIP, 1993–1995, str. 97.
– Dz.U. 1979, C 59, str. 71, pkt 77 i 78.
– Zobacz w szczególności wyroki: z dnia 5 grudnia 1967 r. w sprawie 19/67 van der Vecht, Rec. str. 445; z dnia 6 października
1982 r. w sprawie 283/81 Cilfit i in., Rec. str. 3415, pkt 18; z dnia 17 lipca 1997 r. w sprawie C‑219/95 P Ferriere Nord
przeciwko Komisji, Rec. str. I‑4411, pkt 15 oraz z dnia 29 kwietnia 2004 r. w sprawie C‑371/02 Björnekulla Fruktindustrier,
Rec. str. I‑0000, pkt 16.
– Zobacz w szczególności wyroki: z dnia 14 lipca 1977 r. w sprawach połączonych 9/77 i 10/77 Bavaria Fluggesellschaft i Germanair
przeciwko Bedarfsluftfahrt, Rec. str. 1517, pkt 4; z dnia 22 listopada 1978 r. w sprawie 33/78 Somafer, Rec. str. 2183, pkt 8
oraz z dnia 15 listopada 1983 r. w sprawie 288/82 Duijnstee, Rec. str. 3663, pkt 13.
– Zobacz moja opinia, pkt 27.
– Zobacz ciąg dalszy ww. wyroku w sprawie Hagen, pkt 20.
– Zobacz podobnie H. Gaudemet‑Tallon, przypis 61, str. 57 i nast.
© Unia Europejska, źródło: EUR-Lex (eur-lex.europa.eu), pozyskano 13.07.2026. Autentyczne są wyłącznie wersje opublikowane w Dz. Urz. UE. · Źródło