C-329/02

Opinia rzecznika generalnegoTSUE2004-03-11CELEX: 62002CC0329ECLI:EU:C:2004:143

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Sąd Pierwszej Instancji błędnie zinterpretował art. 7 ust. 1 lit. b) rozporządzenia w sprawie wspólnotowego znaku towarowego, w szczególności w zakresie celu tego przepisu oraz sposobu oceny charakteru odróżniającego złożonego znaku towarowego, takiego jak "SAT.2", dla usług związanych z nadawaniem satelitarnym?
Ratio decidendi
Rzecznik Generalny argumentuje, że Sąd Pierwszej Instancji błędnie zinterpretował art. 7 ust. 1 lit. b) rozporządzenia, przyjmując, że jego celem jest pozostawienie oznaczeń do swobodnego używania przez wszystkich, co jest celem art. 7 ust. 1 lit. c). Ponadto, Sąd błędnie ocenił charakter odróżniający znaku "SAT.2", traktując liczby jako pozbawione charakteru odróżniającego i nie dokonując właściwej całościowej oceny znaku, która powinna uwzględniać, że znak złożony może być "czymś więcej aniżeli sumą jego części". AG podkreśla, że liczby mogą pełnić funkcję odróżniającą, a ocena znaku towarowego musi zawsze uwzględniać ogólne wrażenie wywierane na konsumenta.
Stan faktyczny
SAT.1 SatellitenFernsehen GmbH złożyła wniosek o rejestrację oznaczenia „SAT.2” jako wspólnotowego znaku towarowego dla różnych usług, w tym związanych z nadawaniem satelitarnym. Urząd Harmonizacji w ramach Rynku Wewnętrznego (OHIM) odmówił rejestracji dla usług związanych z nadawaniem satelitarnym, powołując się na art. 7 ust. 1 lit. b) i c) rozporządzenia, uznając znak za opisowy i pozbawiony charakteru odróżniającego. Sąd Pierwszej Instancji częściowo uchylił decyzję OHIM, ale podtrzymał odmowę rejestracji dla usług związanych z nadawaniem satelitarnym na podstawie art. 7 ust. 1 lit. b), uznając znak za pozbawiony charakteru odróżniającego.
Rozstrzygnięcie
Rzecznik Generalny proponuje Trybunałowi: uchylić wyrok Sądu Pierwszej Instancji z dnia 2 lipca 2002 r. w sprawie T‑323/00 w zakresie, w jakim Sąd oddalił skargę, stwierdzając, że rejestracja grupy składniowej „SAT.2” w charakterze wspólnotowego znaku towarowego dla usług związanych z nadawaniem satelitarnym jest wyłączona przez art. 7 ust. 1 lit. b) rozporządzenia w sprawie wspólnotowego znaku towarowego; stwierdzić nieważność decyzji drugiej Izby Odwoławczej R 312/1999-2 z dnia 2 sierpnia 2000 r. w zakresie, w jakim została ona utrzymana w mocy wyrokiem Sądu Pierwszej Instancji w sprawie T‑323/00; obciążyć Urząd zarówno kosztami postępowania w pierwszej instancji, jak i kosztami postępowania odwoławczego.

Pełny tekst orzeczenia

OPINIA RZECZNIKA GENERALNEGO F. G. JACOBSA przedstawiona w dniu 11 marca 2004 r. (1) Sprawa C‑329/02 P SAT.1 SatellitenFernsehen GmbH przeciwko Urzędowi Harmonizacji w ramach Rynku Wewnętrznego (znaki towarowe i wzory) 1.        Niniejsza sprawa dotyczy odwołania od wyroku (2) stwierdzającego częściową nieważność decyzji, na mocy której odmówiono rejestracji oznaczenia „SAT.2” w charakterze wspólnotowego znaku towarowego dla różnych kategorii usług. Podnoszone w sprawie kwestie to: i) czy art. 7 ust. 1 lit. b) rozporządzenia w sprawie wspólnotowego znaku towarowego (3) ma na celu pozostawienie do swobodnego używania oznaczeń pozbawionych charakteru odróżniającego; ii) sposób, w jaki należy dokonać całościowej oceny odróżniającego charakteru oznaczeń złożonych z kilku elementów; a także iii) sposób, w jaki zasada niedyskryminacji ma zastosowanie w przypadku odmowy rejestracji konkretnego znaku towarowego, co jest sprzeczne, jak się zarzuca, z wcześniejszą praktyką. I –    Ramy prawne 2.        Artykuł 4 rozporządzenia w sprawie wspólnotowego znaku towarowego stanowi: „Wspólnotowy znak towarowy może składać się z jakiegokolwiek oznaczenia, które można przedstawić w formie graficznej, w szczególności z wyrazów, łącznie z nazwiskami, rysunków, liter, cyfr, kształtu towarów lub ich opakowań, pod warunkiem że oznaczenia takie umożliwiają odróżnianie towarów lub usług jednego przedsiębiorstwa od towarów lub usług innych przedsiębiorstw”. 3.        Zgodnie z art. 7 rozporządzenia, zatytułowanym „Bezwzględne podstawy odmowy rejestracji”: „1.      Nie są rejestrowane: a)      znaki, które nie spełniają wymagań art. 4; b)      znaki towarowe, które pozbawione są jakiegokolwiek odróżniającego charakteru; c)      znaki towarowe, które składają się wyłącznie z oznaczeń lub wskazówek, mogących służyć w obrocie do oznaczania rodzaju, jakości, ilości, przeznaczenia, wartości, pochodzenia geograficznego lub czasu produkcji towaru lub świadczenia usług; d)      znaki towarowe, które składają się wyłącznie z oznaczeń lub wskazówek, które weszły do języka potocznego lub są zwyczajowo używane w uczciwych i utrwalonych praktykach handlowych; e)      oznaczenia, które składają się wyłącznie z: i)      kształtu wynikającego z charakteru samych towarów; lub ii)    kształtu towaru niezbędnego do uzyskania efektu technicznego; lub iii) kształtu zwiększającego znacznie wartość towaru; […]” (4). 4.        Zgodnie z art. 7 ust. 3 rozporządzenia „[u]stęp 1 lit. b), c) i d) nie ma zastosowania, jeżeli w następstwie używania znak towarowy uzyskał charakter odróżniający w odniesieniu do towarów lub usług, dla których występuje się o rejestrację”. II –  Okoliczności powstania sporu 5.        W dniu 15 kwietnia 1997 r. SAT.1 SatellitenFernsehen GmbH (zwana dalej „SAT.1”), spółka telewizji satelitarnej, wniosła do Urzędu Harmonizacji w ramach Rynku Wewnętrznego (znaki towarowe i wzory) (OHIM) (zwanego dalej „Urzędem”) o rejestrację oznaczenia „SAT.2” jako wspólnotowego znaku towarowego dla towarów należących do kilku klas i dla usług należących do klas 35, 38, 41 i 42 Porozumienia nicejskiego (5). Zgodnie z ich nazwami te ostatnie klasy obejmują głównie: reklamę, zarządzanie w działalności handlowej; prace biurowe; telekomunikację; nauczanie; kształcenie; rozrywkę; działalność sportową i kulturalną; oraz usługi nigdzie indziej niesklasyfikowane. Zgłoszenie zostało sporządzone zgodnie z alfabetycznym wykazem usług według wspomnianych tytułów. Ekspert odrzucił zgłoszenie w odniesieniu do wszystkich wspomnianych usług „w zakresie, w jakim odnoszą się one do usług satelitarnych lub do telewizji satelitarnej, w najszerszym znaczeniu”. Druga Izba Odwoławcza odrzuciła sprzeciw SAT.1 w odniesieniu do usług należących do klas 38, 41 i 42, podtrzymując co do istoty, że oznaczenie było opisowe i pozbawione charakteru odróżniającego, wobec czego objęte jest zakresem stosowania zarówno art. 7 ust. 1 lit. b), jak i lit. c) rozporządzenia nr 40/94. 6.        Na skutek skargi SAT.1 wniesionej do Sądu Pierwszej Instancji Sąd ten stwierdził nieważność decyzji drugiej Izby Odwoławczej w zakresie, w jakim Izba nie orzekła co do żądań skarżącej dotyczących usług należących do klasy 35 (6), oraz w zakresie, w jakim decyzja ta dotyczyła określonych rodzajów usług, wymienionych w zgłoszeniu, ale niezwiązanych z nadawaniem satelitarnym (7). 7.        Sąd Pierwszej Instancji uwzględnił także, w odniesieniu do wszystkich usług, zarzut skarżącej oparty na naruszeniu art. 7 ust. 1 lit. c) rozporządzenia w sprawie wspólnotowego znaku towarowego, zgodnie z którym grupa składniowa „SAT.2” nie ma charakteru wyłącznie opisowego w rozumieniu tego przepisu (8). 8.        Sąd oddalił jednakże skargę w odniesieniu do wszystkich wymienionych usług „mających związek z nadawaniem przez satelitę”, z uwagi na fakt, że oznaczenie „SAT.2”, pomimo iż nie jest opisowe, pozbawione jest, w odniesieniu do tych usług, jakiegokolwiek charakteru odróżniającego w rozumieniu art. 7 ust. 1 lit. b) rozporządzenia. Sąd Pierwszej Instancji uzasadnił swoje rozumowanie zasadniczo w następujący sposób (9). 9.        Celem bezwzględnych podstaw odmowy określonych w art. 7 ust. 1 lit. b)–e) rozporządzenia jest zapewnienie, w interesie publicznym, by oznaczenia, do których podstawy te się odnoszą, mogły być swobodnie używane przez wszystkich. Dlatego też art. 7 ust. 1 lit. b) rozporządzenia obejmuje w szczególności znaki towarowe, które są lub mogą być powszechnie używane w obrocie handlowym dla określenia danych towarów lub usług. Charakter odróżniający należy oceniać zarówno w odniesieniu do tych towarów i usług, jak również w odniesieniu do sposobu, w jaki znak towarowy jest postrzegany przez właściwy krąg odbiorców. W tym przypadku właściwy krąg odbiorców składa się ze specjalistów w zakresie filmu i mediów lub też z przeciętnych konsumentów, w zależności od konkretnego rodzaju usług. 10.      Zdaniem Sądu, „SAT.2”, jako złożony znak towarowy, należało postrzegać, w ramach oceny jego charakteru odróżniającego, jako całość. Jednakże każdy z tworzących go elementów można było rozpatrywać kolejno. Po pierwsze, Sąd uznał za ustalone, że „SAT” stanowi w języku niemieckim i angielskim zwyczajowy skrót określający cechę (związek z nadawaniem satelitarnym) większości z omawianych usług. Stąd też jest on pozbawiony jakiegokolwiek charakteru odróżniającego w odniesieniu do tych usług. Dalej, Sąd stwierdził, że liczby takie jak „2” są powszechnie używane w obrocie handlowym dla oznaczania omawianych usług i dlatego też, w tym względzie, są one pozbawione charakteru odróżniającego. Na koniec element „.” jest powszechnie używany w obrocie handlowym dla oznaczania wszelkiego rodzaju towarów i usług. Trybunał uznał zatem, że grupa składniowa „SAT.2” jako całość stanowi kombinację elementów, z których każdy może być powszechnie używany w obrocie handlowym dla oznaczania omawianych usług i w konsekwencji, w odniesieniu do tych usług, jest ona pozbawiona jakiegokolwiek charakteru odróżniającego. 11.      Zdaniem Sądu, fakt, że złożony znak towarowy składa się jedynie z elementów pozbawionych charakteru odróżniającego, co do zasady uzasadnia twierdzenie, że również jako całość może być powszechnie używany w obrocie handlowym dla oznaczania danych towarów lub usług. Wniosek ten mógłby zostać podważony jedynie, jeśli istniałyby dowody – których brakuje w niniejszej sprawie – na to, że złożony znak towarowy jest czymś więcej aniżeli sumą elementów, z których został utworzony. 12.      W odniesieniu do drugiego zarzutu SAT.1, w którym podnosi ona naruszenie zasady równości traktowania z uwagi na fakt, że Urząd odstąpił od swojej wcześniejszej praktyki decyzyjnej dotyczącej znaków towarowych składających się z liczb i liter, Sąd Pierwszej Instancji przeprowadził zasadniczo następujące rozumowanie (10). Jeśli w jednej sprawie oznaczenie zostało właściwie dopuszczone do rejestracji, a w późniejszej, podobnej sprawie, wydano odmienną decyzję, to należy stwierdzić nieważność drugiej decyzji z uwagi na naruszenie właściwych przepisów rozporządzenia w sprawie wspólnotowego znaku towarowego; natomiast nie można skutecznie podnieść zarzutu naruszenia zasady niedyskryminacji. Gdyby jednak oznaczenie zostało niesłusznie niedopuszczone do rejestracji i ponownie przyjęto by odmienną decyzję w podobnej, późniejszej sprawie, pierwsza decyzja nie mogłaby następnie zostać podważona w przypadku stwierdzenia nieważności drugiej decyzji. Zasada równości traktowania musi pozostawać w zgodzie z zasadą zgodności z prawem i nikt nie może powoływać się dla poparcia swoich twierdzeń na działania niezgodne z prawem na korzyść osoby trzeciej. W żadnym z tych przypadków podstawa unieważnienia drugiej decyzji nie może opierać się na utrzymywanym naruszeniu zasady niedyskryminacji. 13.      SAT.1 podnosi, że Sąd Pierwszej Instancji dokonał błędnej wykładni art. 7 ust. 1 lit. b) rozporządzenia w sprawie wspólnotowego znaku towarowego zasadniczo w trzech aspektach: Sąd niewłaściwie uznał, że art. 7 ust. 1 lit. b) rozporządzenia zmierza, w interesie publicznym, do pozostawienia niektórych oznaczeń do swobodnego używania przez wszystkich; Sąd, oceniając charakter odróżniający, zastosował kryterium, które nie zostało użyte w tym przepisie, to znaczy prawdopodobieństwo użycia w obrocie dla oznaczania danych towarów; oraz, przyjmując takie założenie, nie ocenił charakteru odróżniającego znaku jako całości, a jedynie dokonał oddzielnej oceny charakteru odróżniającego każdej z części znaku. Pomocniczo SAT.1 utrzymuje, że Sąd Pierwszej Instancji niewłaściwie zastosował zasadę niedyskryminacji poprzez błędne rozpatrzenie skargi w odniesieniu do wcześniejszych decyzji indywidualnych, podczas gdy dotyczyła ona utrwalonej praktyki Urzędu w zakresie znaków towarowych zawierających liczby i skróty. III – Główny zarzut odwołania: błędna wykładnia art. 7 ust. 1 lit. b) rozporządzenia A –    Pojęcie charakteru odróżniającego 14.      Przed zbadaniem szczegółowych argumentów podnoszonych w odwołaniu pomocna może być krótka analiza pojęcia charakteru odróżniającego w rozumieniu art. 7 ust. 1 lit. b) rozporządzenia w sprawie wspólnotowego znaku towarowego. 15.      Pojecie to powodowało trudności, ponieważ zakaz rejestracji znaków towarowych, które „pozbawione są jakiegokolwiek charakteru odróżniającego” wydaje się powtarzać, w odmiennych słowach, wymóg, że znaki towarowe muszą „umożliwia[ć] odróżnianie towarów lub usług jednego przedsiębiorstwa od towarów lub usług innych przedsiębiorstw”, zawarty w art. 4 rozporządzenia oraz, poprzez odesłanie, w art. 7 ust. 1 lit. a) rozporządzenia. Czy mamy tutaj do czynienia ze zwykłym powtórzeniem, czy są to raczej dwa różne pojęcia? 16.      Najprostszym rozwiązaniem wydaje się być wskazanie art. 7 ust. 3 rozporządzenia, zgodnie z którym art. 7 ust. 1 lit. b), c) i d) – ale nie lit. a) – nie mają zastosowania, jeżeli znak towarowy uzyskał charakter odróżniający w następstwie używania w odniesieniu do towarów i usług, dla których wniesiono o rejestrację. W tym świetle wydaje się być uzasadnione przyjęcie, że art. 4 i 7 ust. 1 lit. a) rozporządzenia odnoszą się do ogólnej, absolutnej i abstrakcyjnej zdolności do odróżniania towarów różnego pochodzenia, podczas gdy art. 7 ust. 1 lit. b) rozporządzenia dotyczy charakteru odróżniającego w odniesieniu do klasy danych towarów. 17.      Stąd w niniejszej sprawie, jeżeli wniesiono by o rejestrację każdego z elementów oddzielnie, element „.” – co do którego skarżąca w istocie nie utrzymuje, iż ma on charakter odróżniający – można by uznać za pozbawiony jakiegokolwiek charakteru odróżniającego, podczas gdy charakter odróżniający elementu „SAT” należałoby oceniać w odniesieniu do danych usług. Gdyby rzeczywiście tak było, rejestracja pierwszego elementu byłaby wyłączona ­– dla wszystkich towarów lub usług – zarówno przez art. 7 ust. 1 lit. a) jak i lit. b) rozporządzenia, podczas gdy drugi element mógłby zostać uznany, jedynie w świetle art. 7 ust. 1 lit. b) rozporządzenia, za posiadający charakter odróżniający jedynie w stosunku do niektórych towarów. B –    Cel art. 7 ust. 1 lit. b) rozporządzenia 1.      Argumenty stron 18.      SAT.1 przyznaje, że z wyroku w sprawie Windsurfing Chiemsee (11) wynika, iż art. 7 ust. 1 lit. c) rozporządzenia w sprawie wspólnotowego znaku towarowego ma na celu zagwarantowanie, aby oznaczenia lub wskazówki opisowe dla towarów lub usług mogły być swobodnie używane przez wszystkich w odniesieniu do tych towarów lub usług. Jednakże Trybunał nigdy nie utrzymywał, że art. 7 ust. 1 lit. b) rozporządzenia zmierza do osiągnięcia tego samego celu, podkreślał on raczej, że podstawową funkcją znaku towarowego jest odróżnianie towarów odmiennego pochodzenia i zapewnienie, w systemie niezakłóconej konkurencji, by wszystkie towary oznaczone tym znakiem zostały wytworzone lub dostarczone pod kontrolą jednego przedsiębiorstwa, które jest odpowiedzialne za ich jakość i które musi mieć możliwość utrzymania swoich klientów z uwagi na tę jakość (12). Z tego właśnie względu, a nie z uwagi na pozostawienie ich do swobodnego używania, oznaczenia pozbawione charakteru odróżniającego nie mogą być rejestrowane jako znaki towarowe. 19.      Urząd twierdzi, że w interesie publicznym wyraźnie leży to, aby oznaczenia pozbawione charakteru odróżniającego nie mogły być rejestrowane jako znaki towarowe. W wyroku w sprawie Canon (13) Trybunał podkreślił, że z uwagi na pewność prawa i dobrą administrację konieczne jest zapewnienie, by nie były rejestrowane znaki towarowe, których używanie może zostać skutecznie podważone przed sądem. Oznaczenia składające się wyłącznie z jednego z ograniczonej gamy elementów odróżniających, znajdujących się w powszechnym użyciu – takich jak litery, cyfry lub podstawowe kolory – mogą mieć jedynie ograniczony charakter odróżniający, a w każdym razie cyfry muszą pozostać dostępne dla oznaczania ilości. 2.      Ocena 20.      W orzecznictwie Trybunału utrwalona jest zasada, że każda podstawa odmowy rejestracji musi być interpretowana w świetle interesu publicznego, który ją uzasadnia (14). 21.      Interes publiczny wyrażony w art. 7 ust. 1 lit. c) rozporządzenia wymaga, aby „opisowe oznaczenia lub wskazówki odnoszące się do cech towarów lub usług, o których rejestrację wniesiono, mogły być swobodnie używane przez wszystkich”. Po raz pierwszy zostało to stwierdzone w wyroku w sprawie Windsurfing Chiemsee (15) w odniesieniu do mającego identyczne brzmienie art. 3 ust. 1 lit. c) dyrektywy w sprawie wspólnotowego znaku towarowego, a niedawno potwierdzone w wyroku w sprawie Linde i in. (16). Ostatnio zostało to także powtórzone w odniesieniu do art. 7 ust. 1 lit. c) rozporządzenia w wyroku w sprawie Doublemint (17). 22.      Nietrudno zrozumieć, dlaczego tak się dzieje. Pozwolenie jednemu przedsiębiorstwu na monopolizację danego wyrażenia, które może służyć do oznaczenia cech charakterystycznych towaru, oznaczałoby przyznanie mu nieuzasadnionej przewagi nad jego konkurentami, którzy posiadają słuszny interes w możliwości używania tego wyrażenia dla celów opisowych. 23.      Taki sposób rozumowania może być przeniesiony na grunt art. 7 ust. 1 lit. d) i e) rozporządzenia, odpowiednio, w odniesieniu do oznaczeń lub wskazówek, które stały się powszechne dla danego towaru, oraz w odniesieniu do kształtów, które są w ten lub inny sposób ściśle związane z charakterem towaru (18). 24.      Nie uważam jednak, aby przeniesienie tego sposobu rozumowania na grunt art. 7 ust. 1 lit. b) rozporządzenia było możliwe bez zastrzeżeń. Nie ma żadnego oczywistego powodu, dla którego oznaczenia pozbawione jakiegokolwiek charakteru odróżniającego – nawet jeśli brak ten nie jest absolutny, a jedynie dotyczy danych towarów lub usług – powinny być pozostawione do swobodnego używania przez wszystkich, chyba że same oznaczenia mają również ścisły związek z danymi towarami, a w szczególności wykazują jedną z relacji określonych w art. 7 ust. 1 lit. c)–e). Relacja tego typu nie może zostać wywiedziona jedynie z faktu, że oznaczenie pozbawione jest charakteru odróżniającego. 25.      Wprawdzie w sprawie Libertel (19), która dotyczyła wniosku o rejestrację koloru jako takiego jako znaku towarowego, i pociągała za sobą konieczność wykładni art. 3 ust. 1 lit. b) dyrektywy w sprawie wspólnotowego znaku towarowego [którego brzmienie jest identyczne z art. 7 ust. 1 lit. b) rozporządzenia], Trybunał stwierdził, że oceniając potencjalny charakter odróżniający danego koloru jako znaku towarowego, należy brać pod uwagę interes publiczny polegający na uniknięciu nadmiernego ograniczania dostępności kolorów dla innych uczestników obrotu oferujących towary lub usługi tego typu co towary i usługi, o których rejestrację wniesiono. 26.      Jednakże charakter tego interesu nie jest tożsamy z interesem publicznym leżącym u źródła art. 7 ust. 1 lit. c) rozporządzenia. Kwestią rozważaną w wyroku w sprawie Libertel nie jest pozostawienie oznaczeń do „swobodnego używania przez wszystkich”, ale raczej „nieograniczanie nadmiernie” ich dostępności. Ponadto orzeczenie to zostało wydane w szczególnym kontekście oznaczeń, których liczba jest ograniczona, bowiem liczba kolorów, które przeciętny konsument jest w stanie odróżnić, jest ograniczona (20). W okolicznościach niniejszej sprawy prawdopodobieństwo, że taki konsument może odróżnić znacznie szerszy zbiór liczb, wydaje się istotne. 27.      Należy również pamiętać, że niemożliwe jest (jeżeli biały i czarny postrzega się jako kolory) stworzenie graficznego znaku towarowego, opakowania towaru lub reklamy wizualnej, które nie wykorzystują przynajmniej jednego, a w przytłaczającej większości przypadków przynajmniej dwóch kolorów spośród ograniczonej dostępnej gamy, podczas gdy użycie jakiegokolwiek elementu ze wszystkich pozostałych ograniczonych kategorii, takich jak liczby czy znaki interpunkcyjne, jest kwestią wyboru. Ponadto rejestrację koloru jako takiego, w przeciwieństwie do specyficznego kształtu lub formy mającej ten kolor, można porównać, jeżeli przeniesiemy to przykładowo na grunt liczb, do rejestracji wszelkich wyrażeń wskazujących na dwoistość („2”, „II”, „ii”, „dwa”, „dwójka”, „para”, „bliźniak”, „podwójny” itd., i ich odpowiedniki w innych językach) w przeciwieństwie do konkretnej liczby „2”. 28.      Stwierdzenie zawarte w pkt 36 zaskarżonego wyroku, zgodnie z którym celem art. 7 ust. 1 lit. b) jest pozostawienie omawianych oznaczeń do swobodnego używania przez wszystkich, wykracza zatem poza to, co stanowi według mnie właściwą wykładnię prawa. Pomimo że stwierdzenie to samo w sobie nie jest być może decydujące, prawdopodobnie miało ono wpływ na końcową ocenę zdolności rejestracyjnej „SAT.2”; zastosowanie kryterium, którego celem jest zapewnienie, że oznaczenia mogą być swobodnie używane przez wszystkich, będzie nieuchronnie surowsze, aniżeli kryterium mające na celu wyłącznie brak nadmiernego ograniczania dostępności innych typów oznaczeń, których gama jest ograniczona. C –    Podejście do oceny znaku jako całości 1.      Argumenty stron 29.      SAT.1 twierdzi, że Sąd Pierwszej Instancji powinien był rozważyć, czy grupa składniowa „SAT.2” pozwala właściwemu kręgowi odbiorców na odróżnienie oferowanych usług od tych mających odmienne pochodzenie handlowe. W tym względzie bez znaczenia jest stwierdzenie, że „SAT” jest zwyczajowym skrótem od „satelity”, a „.” i „2” są powszechnie używane w obrocie dla oznaczania tego typu usług. Okoliczność, że element może być używany w taki sposób, nie jest kryterium istotnym w ramach stosowania art. 7 ust. 1 lit. b) rozporządzenia, ale art. 7 ust. 1 lit. c) lub lit. e). Artykuł 7 ust. 1 lit. b) rozporządzenia nie stanowi zbiorczej kategorii podstaw odmowy rejestracji dla oznaczeń niebędących wyłącznie opisowymi. 30.       Ponadto istotny jest ogólny sposób postrzegania znaku przez konsumenta, który nie analizuje znaku towarowego jako odrębnych elementów. „SAT.2”, postrzegany jako całość, nie ma charakteru opisowego dla żadnego rodzaju omawianych usług, a jedynie stanowi łatwe do zapamiętania, wymyślone wyrażenie i z tego względu umożliwia odróżnienie towarów zgodnie z ich pochodzeniem. SAT.1 powołuje się na wyrok w sprawie Baby‑Dry (21) wskazując, że nowatorskie, nieopisowe wyrażenia pozwalają na odróżnienie towaru lub usługi. 31.      Urząd wskazuje, że „SAT.2” jako całość nie ma charakteru opisowego i stąd odmowa rejestracji nie może być oparta na art. 7 ust. 1 lit. c) rozporządzenia, ale na tym, że zgodnie z ustaleniami faktycznymi dokonanymi przez Sąd Pierwszej Instancji, które nie podlegają odwołaniu, zawiera on element „SAT”, który jest opisowy (i stąd nie ma charakteru odróżniającego), oraz element „2”, który nie ma zarówno charakteru opisowego, jak i odróżniającego (bez potrzeby brania pod uwagę elementu „.”). Każdy znak towarowy musi być z pewnością oceniany całościowo i to, co jest istotne, to kwestia, czy pozwala on na odróżnienie towarów ze względu na ich pochodzenie; jednakże samo dodanie elementu pozbawionego charakteru odróżniającego do elementu opisowego nie może utworzyć znaku towarowego, który jako całość będzie posiadał charakter odróżniający, chyba że sposób połączenia tworzy większą całość aniżeli sumę części, co nie ma miejsca w niniejszej sprawie. 32.      Przedstawione przez SAT.1 twierdzenie, że wszystkim oznaczeniom, które nie są opisowe, należy przyznać zdolność odróżniania towarów, jest nielogiczne i błędne; takie rozumowanie pozbawiłoby art. 7 ust. 1 lit. b) rozporządzenia jakiegokolwiek niezależnego zakresu. Artykuł 7 ust. 1 lit. c) rozporządzenia nie dotyczy również jedynie podzbioru sytuacji objętych art. 7 ust. 1 lit. b) rozporządzenia. Wyrok w sprawie Baby‑Dry nie potwierdza stanowiska SAT.1, ponieważ dotyczy on charakteru opisowego nowatorskiego i składniowo wyjątkowego zestawienia dwóch elementów opisowych, a nie charakteru odróżniającego uzyskanego poprzez dodanie elementu pozbawionego charakteru odróżniającego do elementu opisowego. W każdym razie kryterium „jakiejkolwiek dostrzegalnej różnicy” (22) nie może być spełnione poprzez dodanie tak banalnego elementu jak liczba lub, aby podać inny przykład, słowo napisane kursywą. 2.      Ocena 33.      W pkt 39 zaskarżonego wyroku Sąd Pierwszej Instancji stwierdził: „[w] odniesieniu do złożonego znaku towarowego ocena jego charakteru odróżniającego wymaga rozpatrzenia go jako całość. Jednakże nie stoi to na przeszkodzie rozpatrzeniu kolejno każdej indywidualnej cechy znaku towarowego”. 34.      Następnie Sąd stwierdził, w pkt 41–47, że element „SAT” „określa cechę większości omawianych usług, która może być brana pod uwagę przez właściwy krąg odbiorców przy dokonywaniu wyboru, a mianowicie fakt, że są one związane z nadawaniem przez satelitę” i stąd pozbawiony jest w odniesieniu do tych usług jakiegokolwiek charakteru odróżniającego, podczas gdy elementy „2” i „”. są powszechnie używane w obrocie dla oznaczania tego typu usług i dlatego też, w tym zakresie, pozbawione są charakteru odróżniającego. 35.      W pkt 49–50 wyroku mowa jest o tym, że: „fakt, iż złożony znak towarowy składa się tylko z elementów pozbawionych charakteru odróżniającego uzasadnia generalnie wniosek, że znak towarowy, rozpatrywany jako całość, może być powszechnie używany w obrocie dla oznaczania omawianych towarów i usług. Wniosek taki nie byłby uzasadniony jedynie, gdyby konkretny dowód, taki jak na przykład sposób, w jaki różne elementy zostały połączone, wskazywałby na to, że złożony znak towarowy jest czymś więcej aniżeli sumą elementów, z których został utworzony. W niniejszej sprawie wydaje się, iż brak jest takich dowodów. […] [A]rgument skarżącej, że zgłoszony znak towarowy, rozpatrywany jako całość, posiada element kreatywny, nie ma w tym wypadku znaczenia”. 36.      Stąd też Sąd Pierwszej Instancji stwierdził, że grupa składniowa „SAT.2” pozbawiona jest charakteru odróżniającego w odniesieniu do tej części omawianych usług, która ma związek z „nadawaniem przez satelitę”. 37.      SAT.1 kwestionuje zasadniczo dwa aspekty tego rozumowania: ocenę poszczególnych elementów „SAT” i „2” oraz ocenę znaku towarowego jako całości. 38.      W ramach rozpatrywania tych zarzutów należy pamiętać, że Sąd Pierwszej Instancji słusznie stwierdził, iż w świetle art. 7 ust. 1 lit. b) rozporządzenia znak towarowy należy rozpatrywać jako całość. Jak wynika z utrwalonego orzecznictwa, co do zasady znaki towarowe należy oceniać na podstawie ogólnego wrażenia wywieranego przez nie na danym konsumencie, gdyż konsument, nawet gdy uznany za właściwie poinformowanego, dostatecznie uważnego i rozsądnego, „zwykle postrzega znak towarowy jako całość i nie dokonuje analizy jego poszczególnych części” (23). 39.      Niemniej jednak, jako pośredni etap tej całościowej oceny, użyteczna może być analiza każdej z części składowych znaku kolejno i nie można zarzucać Sądowi Pierwszej Instancji, że tego dokonał. 40.      W odniesieniu do analizy elementu „SAT” nie znajduję żadnego błędu we wnioskowaniu, przy założeniu, iż element „SAT” ma charakter opisowy w odniesieniu do usług dotyczących nadawania satelitarnego, że jest on pozbawiony również charakteru odróżniającego w odniesieniu do tych samych towarów. Pomimo że art. 7 ust. 1 lit. b) i c) rozporządzenia przewidują odrębne podstawy odmowy rejestracji, występuje pewien stopień pokrywania się różnych sytuacji, które obejmują, i prawdopodobne jest, że wyrażenie, które może być używane w obrocie dla oznaczenia cech towaru, będzie pozbawione charakteru odróżniającego w odniesieniu do tego towaru (24); w tym zakresie wniosek jest oczywiście właściwy. 41.      Jeżeli chodzi o analizę elementu „2”, tutaj zarzut skarżącej jest, w mojej ocenie, bardziej przekonywający. Jak stwierdza skarżąca, Sąd Pierwszej Instancji wprowadził nowe kryterium, nieznajdujące podstaw w art. 7 ust. 1 lit. b) rozporządzenia, stwierdzając, że „liczby co do zasady i liczba »2« w szczególności, są powszechnie używane w obrocie dla oznaczania omawianych usług” i dlatego też pozbawione są w tym względzie charakteru odróżniającego (25). 42.      Wydaje mi się, że wniosek ten jest niesłuszny. Podczas gdy element opisowy powszechnie używany w obrocie w celu oznaczania towarów lub usług jest prawdopodobnie również pozbawiony charakteru odróżniającego, to takie rozumowanie nie może zostać automatycznie rozciągnięte na elementy nieopisowe. W szczególności liczby są powszechnie używane w wielu różnych dziedzinach – formularzach administracyjnych, klubach golfowych i przy trasach autobusowych w celu ich nazwania, żeby wskazać jedynie trzy przykłady – dla rozróżnienia pomiędzy kategoriami rzeczy, towarów lub usług (26) i wydaje się, że spełniają one tę funkcję dobrze. Nie istnieje żadna istotna przyczyna, dla której liczby – które zostały wyraźnie ujęte w wykazie art. 4 rozporządzenia – nie mogłyby także odróżniać towarów różnych producentów. Podejście przyjęte przez Sąd Pierwszej Instancji wydaje się jakkolwiek prowadzić do scalenia w jedno kryterium charakteru odróżniającego, określonego w art. 7 ust. 1 lit. b) rozporządzenia, z odrębnym kryterium charakteru opisowego, określonego w art. 7 ust. 1 lit. c) rozporządzenia. 43.      Wreszcie co dotyczy najbardziej istotnej kwestii, charakter każdej z części składowej jest w każdym wypadku jedynie czynnikiem, który należy wziąć pod uwagę przy ocenie znaku jako całości. Sprowadzając tę argumentację ad absurdum można by przyjąć, że skoro każda litera alfabetu osobno jest pozbawiona charakteru odróżniającego (27), to słowny znak towarowy, złożony przecież z liter alfabetu, pozbawiony jest także charakteru odróżniającego. 44.      Fakt, że znak towarowy składa się wyłącznie z elementów, które rozpatrywane oddzielnie pozbawione są charakteru odróżniającego w odniesieniu do danych towarów, nie może prowadzić do przyjęcia, w sposób automatyczny, domniemania, że znak towarowy jako całość także pozbawiony jest charakteru odróżniającego, które można obalić jedynie na podstawie dowodu istnienia dodatkowego czynnika, takiego jak szczególny rodzaj połączenia elementów i które w braku takiego dowodu czyni ocenę znaku jako całości niepotrzebną. 45.      Przeciwnie, z uwagi na to, że znak jako całość może być „czymś więcej aniżeli sumą jego części” zawsze wymagane jest odrębne badanie całości. Jednak Sąd Pierwszej Instancji w pkt 49 i 50 zaskarżonego wyroku nie dokonał takiej analizy. 46.      Stąd, w mojej ocenie, Sąd Pierwszej Instancji błędnie zastosował art. 7 ust. 1 lit. b) rozporządzenia w sprawie wspólnotowego znaku towarowego: po pierwsze, poprzez wnioskowanie, że z uwagi na fakt, iż liczby co do zasady i liczba „2” w szczególności są powszechnie używane w obrocie dla oznaczania omawianych usług, pozbawione są one charakteru odróżniającego; po drugie, poprzez niedokonanie oceny charakteru odróżniającego znaku towarowego „SAT.2” jako całości i uznanie za niemający związku ze sprawą argumentu skarżącej, że znak jako całość posiadał element kreatywny. IV – Pomocniczy zarzut odwołania: naruszenie zasady niedyskryminacji A –    Argumenty stron 47.      SAT.1 podnosi, że rozumowanie Sądu Pierwszej Instancji jest właściwe w odniesieniu do sytuacji, gdy istnieją dwie sprzeczne indywidualne decyzje, ale nie w przypadku, jak utrzymywała zarówno w pierwszej instancji, jak i w trakcie procedury rejestracyjnej, gdy Urząd stosował wcześniejszą, utrwaloną i łatwą do ustalenia praktykę, porównywalną z wydawanymi przez niego wytycznymi. Znaki towarowe, które zostały dopuszczone do rejestracji przez Urząd obejmują, dla usług telekomunikacyjnych, „T‑SAT”, „One Tel”, „One.Tel” i „MEDIA 4”. 48.      Urząd odpowiada, że ten zarzut odwołania opiera się na utrzymywanym naruszeniu zasady równości traktowania przez Urząd, a nie przez Sąd Pierwszej Instancji. Stąd SAT.1 wnosi o ponowne rozpatrzenie przez Trybunał Sprawiedliwości zarzutów podnoszonych w pierwszej instancji dotyczących praktyki Urzędu, co nie jest dopuszczalne w postępowaniu odwoławczym. B –    Ocena 49.      Mając na uwadze mój wniosek, że główny zarzut odwołania powinien zostać uwzględniony, jedynie pokrótce odniosę się do zarzutu pomocniczego. 50.      Po pierwsze, wydaje się być oczywiste, że w niniejszym zarzucie SAT.1 podnosi, iż Sąd Pierwszej Instancji, dokonując oceny jej pierwotnego zarzutu dotyczącego dyskryminacyjnego traktowania przez Urząd, naruszył prawo. Zdaniem SAT.1, oddalając ten zarzut, Sąd Pierwszej Instancji zastosował rozumowanie prawne właściwe dla porównania indywidualnych przypadków, a nie jednostkowej decyzji ze spójną praktyką. Dlatego też ten zarzut odwołania jest dopuszczalny. 51.      Po drugie, podejście przyjęte przez Sąd Pierwszej Instancji wydaje się być, co do zasady, niemożliwe do podważenia. Jeżeli wcześniejsza decyzja Urzędu była błędna, to nie może to być podstawą stwierdzenia nieważności późniejszej, właściwej decyzji – nikt nie może powoływać się dla poparcia swoich twierdzeń na działania niezgodne z prawem na korzyść osoby trzeciej (28). W przypadku gdy – co jak sądzę ma miejsce w przypadku niniejszej sprawy – sytuacja jest odwrotna, należy, niezależnie od wszystkiego, stwierdzić nieważność drugiej decyzji, a zasada równości traktowania nie jest brana tutaj pod rozwagę. 52.      Po trzecie, rozumowanie to jest w szczególności oparte na stwierdzeniu, że izby odwoławcze, przy wydawaniu decyzji w przedmiocie zdolności rejestracyjnej, dysponują uprawnieniami ograniczonymi, a nie dyskrecjonalnymi. Jednakże, nawet jeśli dyskrecjonalność jest faktycznie ograniczona, przy ocenie charakteru odróżniającego znaku towarowego nieuchronny jest pewien stopień subiektywności, także przy właściwym stosowaniu prawa. W tym kontekście szczególnie ważne wydaje się zachowanie spójności. W istocie wytyczne oceny Urzędu (29) stanowią, że „w ramach procesu decyzyjnego należy zachować spójność, tak aby zapewnić równość traktowania wszystkich zgłaszających. Na ekspertach ciąży obowiązek znajomości decyzji wydawanych przez ich kolegów, a w szczególności przez izby odwoławcze, a także orzeczeń Sądu Pierwszej Instancji i Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości”.  Istota skargi w pierwszej instancji 53.      Jedyną kwestią, która pozostaje do ustalenia, jest zagadnienie, czy znak towarowy „SAT.2” jako całość pozbawiony jest charakteru odróżniającego w rozumieniu art. 7 ust. 1 lit. b) rozporządzenia w sprawie wspólnotowego znaku towarowego w odniesieniu do usług związanych z nadawaniem przez satelitę. 54.      Zgodnie z art. 61 Statutu Trybunału Trybunał może wydać orzeczenie ostateczne w tej kwestii, jeżeli stan postępowania na to pozwala, lub skierować sprawę do ponownego rozpoznania przez Sąd Pierwszej Instancji. W niniejszym przypadku kwestia ta została rozpatrzona w sposób wystarczający i ze względu na ekonomikę procesową nie było zasadne przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez Sąd Pierwszej Instancji. Z uwagi na względy podnoszone przeze mnie powyżej, wymagane jest dokonanie tylko skrótowej analizy. 55.      „SAT.2” jest złożonym znakiem towarowym, którego format jest bardzo powszechny w sektorze nadawczym. Można tu przytoczyć długą listę porównywalnych przykładów z różnych krajów europejskich wskazującą takie znaki towarowe jak: „BBC 1”, „Kanaal 2”, „MTV 3”, „TV4”, „Tele 5”, „M6”, „RTL 7” itd. W niektórych przypadkach element niezawierający liczb ma charakter odróżniający sam w sobie, w innych natomiast ma on charakter opisowy, określany w ten sam sposób, jak uczynił to Sąd Pierwszej Instancji, stwierdzając, że „SAT” ma charakter opisowy w stosunku do usług związanych z nadawaniem satelitarnym i dlatego też w tym względzie może być uważany za pozbawiony charakteru odróżniającego. 56.      Jednakże w tych wypadkach obecność elementu liczbowego jest z rozmysłem przewidziana w celu zapewnienia charakteru odróżniającego znaku. Wykorzystywanie, o charakterze wybitnie rynkowym, tych oznaczeń do określania kanałów telewizyjnych i towarów z nimi związanych wydaje się być wystarczającym dowodem powodzenia takiego podejścia. Gdyby przeciętny odbiorca programów telewizyjnych i produktów powstałych w ich konsekwencji miał trudności z rozpoznaniem takich oznaczeń jako odróżniających towary i ich pochodzenie, nie byłyby one używane, w szczególności dlatego, że presja rynku w postaci dochodów z reklam oraz wskaźników oglądalności tworzy silną potrzebę budowania lojalności konsumentów wobec poszczególnych towarów (30). 57.      Cel „nadmiernego nieograniczania” dostępności pewnych oznaczeń, który jest jednym z celów zamierzonych przez art. 7 ust. 1 lit. b) rozporządzenia, również nie wydaje się mieć w tym wypadku zastosowania. W przypadku gdy znak towarowy składa się z elementów liczbowych i pozbawionych liczb, te ostatnie mogą posiadać lub nie charakter odróżniający; w obu przypadkach wybór nie jest szczególnie ograniczony. Oczywiście istnieje praktyczne ograniczenie zbioru liczb, które mogą być realnie użyte, ale jest on mimo wszystko szeroki. Gdy dwa rodzaje elementów są razem zestawione, liczba odróżniających i dających się odróżnić zestawień jest w istocie bardzo duża. Jeżeli konsumenci mogą rozpoznać, dla przykładu, kanał telewizji satelitarnej za pomocą takiego oznaczenia jak „SAT.2”, mogą oni w sposób wyraźny odróżnić go od innych zestawień zawierających inne litery lub liczby, które nadawcy mogliby chcieć zarejestrować jako znaki towarowe (31). 58.      W konsekwencji, moim zdaniem, Izba Odwoławcza błędnie oceniła, że grupa składniowa „SAT.2” jako całość pozbawiona jest charakteru odróżniającego w odniesieniu do omawianych usług.  Wnioski 59.      Z powyższych względów uważam, że Trybunał powinien: –        uchylić wyrok Sądu Pierwszej Instancji z dnia 2 lipca 2002 r. w sprawie T‑323/00 w zakresie, w jakim Sąd ten oddalił skargę w tej sprawie, stwierdzając, że rejestracja grupy składniowej „SAT.2” w charakterze wspólnotowego znaku towarowego dla usług związanych z nadawaniem satelitarnym jest wyłączona przez art. 7 ust. 1 lit. b) rozporządzenia w sprawie wspólnotowego znaku towarowego; –        stwierdzić nieważność decyzji drugiej Izby Odwoławczej R 312/1999-2 z dnia 2 sierpnia 2000 r. w zakresie, w jakim została ona utrzymana w mocy wyrokiem Sądu Pierwszej Instancji w sprawie T‑323/00; –        obciążyć Urząd zarówno kosztami postępowania w pierwszej instancji, jak i kosztami postępowania odwoławczego. 1 – Język oryginału: angielski. – Wyrok Sądu Pierwszej Instancji z dnia 2 lipca 2002 r. w sprawie T‑323/00 SAT.1 SatellitenFernsehen przeciwko OHIM, Rec. str. II‑2839. – Rozporządzenie Rady (WE) nr 40/94 z dnia 20 grudnia 1993 r. w sprawie wspólnotowego znaku towarowego (Dz.U. 1994, L 11, str. 1). –      Pozostałe lit. f)–j) zakazują rejestracji, w zarysie: znaków towarowych sprzecznych z porządkiem publicznym lub przyjętymi dobrymi obyczajami; znaków towarowych w sposób nieuprawniony korzystających z godła, odznak lub herbów; a także znaków zawierających wskazówki pochodzenia geograficznego dla win oraz alkoholi wysokoprocentowych, które nie posiadają tego pochodzenia. – Porozumienie nicejskie dotyczące międzynarodowej klasyfikacji towarów i usług dla celów rejestracji znaków z dnia 15 czerwca 1957 r., zrewidowane i zmienione. – Punkt 18–21 zaskarżonego wyroku. – Punkty 42–44 zaskarżonego wyroku. – Punkty 24–28 zaskarżonego wyroku. – Punkty 34–57 zaskarżonego wyroku. – Punkt 61 zaskarżonego wyroku, w którym powołano wyrok z dnia 9 października 1984 r. w sprawie 188/83 Witte przeciwko Parlamentowi, Rec. str. 3465, pkt 15 oraz wyrok z dnia 4 lipca 1985 r. w sprawie 134/84 Williams przeciwko Trybunałowi Obrachunkowemu, Rec. str. 2225, pkt 14. – Wyrok z dnia 4 maja 1999 r. w sprawach połączonych C‑108/97 i C‑109/97, Rec. str. 2779, w szczególności pkt 25 w odniesieniu do art. 3 ust. 1 lit. c) dyrektywy w sprawie wspólnotowego znaku towarowego (pierwsza dyrektywa Rady 89/104/EWG z dnia 21 grudnia 1988 r. w sprawie zbliżenia ustawodawstw Państw Członkowskich w odniesieniu do znaków towarowych, Dz.U. 1989, L 40, str. 1), który ma identyczne brzmienie z art. 7 ust. 1 lit. c) rozporządzenia w sprawie wspólnotowego znaku towarowego, jednakże dotyczy krajowych, a nie wspólnotowych znaków towarowych. – Zobacz wyrok z dnia 29 września 1998 r. w sprawie C‑39/97 Canon, Rec. str. I‑5507, pkt 28; wyrok z dnia 17 października 1990 r. w sprawie C‑10/89 CNL‑SUCAL przeciwko HAG GF (HAG II), Rec. str. I‑3711, pkt 13; wyrok z dnia 18 czerwca 2002 r. w sprawie C‑299/99 Philips przeciwko Remington, Rec. str. I‑5475, pkt 30. – Powoływany w przypisie 12, pkt 21 wyroku. – Zobacz przykładowo ww. w przypisie 12 wyrok w sprawie Philips, pkt 77. – Powołany w przypisie 11, pkt 25 wyroku. – Wyrok z dnia 8 kwietnia 2003 r. w sprawach połączonych od C‑53/01 do C‑55/01 Linde i in., Rec. str. I‑3161, pkt 73 uzasadnienia i pkt 2 sentencji. – Wyrok z dnia 23 października 2003 r. w sprawie C‑191/01 P OHIM przeciwko Wrigley, dotychczas nieopublikowany w Zbiorze, pkt 31. – W odniesieniu do art. 3 ust. 1 lit. e) dyrektywy [identycznego z art. 7 ust. 1 lit. e) rozporządzenia] zob. ww. w przypisie 12 wyrok w sprawie Philips, pkt 78–80. Zamierzone cele art. 7 ust. 1 lit. f) –j) są odmienne, ale wynikają jasno z ich treści: zob. przypis 4. – Wyrok z dnia 6 maja 2003 r. w sprawie C‑104/01 Libertel Groep, Rec. str. I‑3793, wydany po wniesieniu odwołania i złożeniu odpowiedzi na odwołanie w niniejszej sprawie; zob. w szczególności, w odniesieniu do okoliczności niniejszej sprawy pkt 44–60. – Punkt 47 wyroku. Zobacz także pkt 81 opinii rzecznika generalnego Ruiza‑Jaraba Colomera z dnia 6 listopada 2003 r. w sprawach połączonych C‑456/01 P i C‑457/01 P Henkel przeciwko OHIM, w sprawach połączonych C‑468/01 P i C‑472/01 P Procter & Gamble przeciwko OHIM oraz w sprawach połączonych C‑473/01 P i C‑474/01 P Procter & Gamble przeciwko OHIM (tzw. sprawy „wielokolorowych tabletek detergentowych”). – Wyrok z dnia 20 września 2001 r. w sprawie C‑383/99 P Procter & Gamble przeciwko OHIM, Rec. str. I‑6251, pkt 40 i 42–45. – Wyrok w sprawie Baby‑Dry, pkt 37. – Zobacz przykładowo, w odniesieniu do różnych rodzajów oceny, wyrok z dnia 11 listopada 1997 r. w sprawie C‑251/95 SABEL, Rec. str. I‑6191, pkt 23; wyrok w sprawie Baby‑Dry, pkt 40; wyrok z dnia 20 marca 2003 r. w sprawie C‑291/00 LTJ Diffusion, Rec. str. I‑2799, pkt 52. – Zobacz przykładowo wyrok z dnia 12 lutego 2004 r. w sprawie C‑265/00 Campina Melkunie, dotychczas nieopublikowany w Zbiorze, pkt 18 i 19. – Punkt 46 zaskarżonego wyroku. – Są to sprawy, w których liczba została użyta w celu zidentyfikowania, w przeciwieństwie do oznaczenia rozmiaru, na przykład, kiedy ma wyraźnie opisowy charakter. – Zobacz również: W. Cornish, D. Llewelyn, „Intellectual Property”, wyd. V, 2003, pkt 17–32, str. 663, a także powoływane tam orzecznictwo. – Punkt 61 zaskarżonego wyroku. – Z dnia 26 marca 1996 r., pkt 2.2. – Tytułem porównania, w innej dziedzinie, można przywołać „Pastis 51” oraz „VAT 69” jako znaki towarowe wyraźnie posiadające charakter odróżniający, zawierające wyłącznie element opisowy i liczbowy element odróżniający. – Należy pamiętać, że zagadnienie to dotyczy jednej z bezwzględnych podstaw odmowy rejestracji na podstawie art. 7 rozporządzenia; w tym kontekście rozważania, które mogłyby być istotne w przypadku postępowania w sprawie sprzeciwu lub postępowania w sprawie o naruszenie, opartego na względnej podstawie nieważności, takiej jak wcześniejsze istnienie podobnego znaku towarowego dla podobnych towarów, nie muszą być bezwzględnie istotne w niniejszej sprawie.

© Unia Europejska, źródło: EUR-Lex (eur-lex.europa.eu), pozyskano 13.07.2026. Autentyczne są wyłącznie wersje opublikowane w Dz. Urz. UE. · Źródło