C-39/02

Opinia rzecznika generalnegoTSUE2004-07-13CELEX: 62002CC0039ECLI:EU:C:2004:430

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy art. 21 Konwencji brukselskiej ma zastosowanie do postępowania o ograniczenie odpowiedzialności i powództwa o odszkodowanie, czy postanowienie o ustanowieniu funduszu ograniczenia odpowiedzialności jest „orzeczeniem” w rozumieniu art. 25 Konwencji, oraz czy i w jakich okolicznościach można odmówić uznania takiego orzeczenia na podstawie art. 27 pkt 2 Konwencji z powodu braku należytego doręczenia.
Ratio decidendi
Rzecznik Generalny uznał, że postępowanie o ograniczenie odpowiedzialności i powództwo o odszkodowanie nie mają tego samego przedmiotu i podstawy w rozumieniu art. 21 Konwencji brukselskiej, ponieważ ich cele są różne: ograniczenie odpowiedzialności na podstawie prawa morskiego versus ustalenie i naprawienie szkody na podstawie odpowiedzialności deliktowej. Stwierdził jednak, że postanowienie o ustanowieniu funduszu ograniczenia odpowiedzialności jest „orzeczeniem” w rozumieniu art. 25, ponieważ mogło być przedmiotem postępowania kontradyktoryjnego w państwie pochodzenia. Odmowa uznania na podstawie art. 27 pkt 2 jest możliwa tylko, jeśli samo postanowienie (niekoniecznie pierwotny wniosek) nie zostało należycie doręczone, uniemożliwiając obronę, a zaskarżenie jurysdykcji nie jest równoznaczne z wdaniem się w spór merytoryczny.
Stan faktyczny
W maju 1985 r. Mærsk Olie & Gas A/S (Mærsk) ułożyła rurociągi na dnie Morza Północnego. W czerwcu 1985 r. trawler należący do M. de Haan i W. de Boer (armatorzy) uszkodził te rurociągi, powodując szkody oszacowane na ponad 1,7 mln USD. W kwietniu 1987 r. armatorzy wszczęli w Niderlandach postępowanie o ograniczenie odpowiedzialności, a sąd niderlandzki tymczasowo ograniczył ich odpowiedzialność. W czerwcu 1987 r. Mærsk wniosła powództwo o odszkodowanie przeciwko armatorom do sądu duńskiego. Mærsk zaskarżyła niderlandzkie postanowienie, kwestionując jurysdykcję, ale jej zażalenie zostało oddalone. Mærsk nie zgłosiła roszczenia w postępowaniu niderlandzkim, co doprowadziło do zwrotu zdeponowanej kwoty armatorom.
Rozstrzygnięcie
1) Postępowanie mające na celu ustanowienie funduszu ograniczenia odpowiedzialności, jak to wszczęte w omawianej sprawie przez armatorów na podstawie prawa niderlandzkiego w drodze wniosku, który imiennie wskazuje potencjalnego poszkodowanego i powództwo o odszkodowanie wniesione przez tego poszkodowanego przeciwko tym armatorom nie stanowią sporów mających tę samą podstawę i ten sam przedmiot w rozumieniu art. 21 Konwencji z dnia 27 września 1968 r. o jurysdykcji i wykonywaniu orzeczeń sądowych w sprawach cywilnych i handlowych, zmienionej Konwencją z dnia 9 października 1978 r. o przystąpieniu Królestwa Danii, Irlandii oraz Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej. 2) Orzeczenie nakazujące ustanowienie funduszu ograniczenia odpowiedzialności według niderlandzkich zasad proceduralnych obowiązujących w 1986 r. jest orzeczeniem w rozumieniu art. 25 wspomnianej konwencji. 3) Nie można odmówić uznania w innym umawiającym się państwie, na podstawie art. 27 pkt 2 konwencji brukselskiej, orzeczenia o ustanowieniu funduszu ograniczenia odpowiedzialności wydanego zgodnie z obowiązującymi niderlandzkimi przepisami proceduralnymi, bez uprzedniego doręczenia wierzycielowi, którego sprawa dotyczy, wniosku o ograniczenie odpowiedzialności, z tego powodu, że postanowienie to zostało doręczone w należyty sposób wierzycielowi w czasie umożliwiającym mu przygotowanie obrony, a w szczególności zakwestionowanie prawa dłużnika do skorzystania z przywileju ograniczenia odpowiedzialności oraz wysokości tego ograniczenia. Okoliczność, że wierzyciel wniósł zażalenie do sądu wyższej instancji mające na celu podważenie jurysdykcji sądu, który wydał orzeczenie zezwalające na ustanowienie funduszu ograniczenia odpowiedzialności, nie podniósłszy przy tym zarzutu braku doręczenia wniosku o ograniczenie odpowiedzialności, nie zwalnia z obowiązku doręczenia mu tego postanowienia w należyty sposób i we właściwym czasie.

Pełny tekst orzeczenia

OPINIA RZECZNIKA GENERALNEGO PHILIPPE’A LÉGERA przedstawiona w dniu 13 lipca 2004 r. (1) Sprawa C‑39/02 Mærsk Olie & Gas A/S przeciwko Firma M. de Haan i W. de Boer [wniosek o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym złożony przez Højesteret (Dania)] Konwencja brukselska – Postępowanie w przedmiocie ustanowienia funduszu ograniczenia odpowiedzialności z tytułu używania statku morskiego – Roszczenie o odszkodowanie – Artykuł 21 – Zawisłość sporu – Tożsamość stron – Sąd, do którego najpierw wniesiono powództwo – Tożsamość podstawy i przedmiotu – Brak – Artykuł 25 – Pojęcie orzeczenia – Artykuł 27 pkt 2 – Odmowa uznania 1.        Zgodnie z Międzynarodową konwencją dotyczącą ograniczenia odpowiedzialności właścicieli statków morskich, sporządzoną w Brukseli dnia 10 października 1957 r. (2) armator może ograniczyć swoją odpowiedzialność z tytułu roszczeń morskich do pewnej wysokości określonej przez wspomnianą konwencję. Niniejsza sprawa dotyczy sytuacji, w której armatorzy wszczęli postępowanie w sprawie ograniczenia odpowiedzialności przed sądem miejsca rejestracji ich statku, w Niderlandach, podczas gdy poszkodowany w związku z ruchem tego statku wniósł sprawę o odszkodowanie do sądu duńskiego. 2.        W tych okolicznościach Højesteret (sąd najwyższy) (Dania) kieruje do Trybunału kilka pytań prejudycjalnych w przedmiocie wykładni Konwencji z dnia 27 września 1968 r. o jurysdykcji i wykonywaniu orzeczeń sądowych w sprawach cywilnych i handlowych (3) [tłumaczenie nieoficjalne, podobnie wszystkie cytaty z tej konwencji poniżej]. Sąd krajowy zmierza do ustalenia, czy przepisy art. 21 konwencji brukselskiej dotyczące zawisłości sporu mają zastosowanie w obecnym przypadku. Pragnie on również ustalić, czy postanowienie zezwalające na utworzenie funduszu ograniczenia odpowiedzialności, wydane na wniosek przez sąd niderlandzki, stanowi orzeczenie w rozumieniu art. 25 konwencji brukselskiej i w jaki sposób może być uznane w Danii. I –    Ramy prawne A –    Konwencja z 1957 r. 3.        Ograniczenie odpowiedzialności w prawie morskim było od dawna dopuszczone przez liczne ustawodawstwa krajowe, w odpowiedzi na zasadniczą potrzebę wynikającą z tego, że związane z żeglugą ryzyko może być tak znaczne, iż może nie być w pełni pokryte ubezpieczeniem (4). Zróżnicowanie ustawodawstw krajowych mających zastosowanie w tej dziedzinie i międzynarodowy charakter transportu morskiego skłoniły państwa do ustanowienia jednolitych zasad, najpierw w ramach konwencji międzynarodowej przyjętej w 1924 r., a następnie w konwencji z 1957 r. (5). 4.        Konwencja z 1957 r. stanowi, że armator może ograniczyć swoją odpowiedzialność z tytułu roszczeń morskich wynikłych z jednego ze zdarzeń wyliczonych w tej konwencji, chyba że zdarzenie, z którego wynika takie roszczenie, zostało spowodowane z jego winy własnej. Wśród roszczeń tych znajdują się roszczenia z tytułu szkód majątkowych spowodowanych przez działanie, zaniechanie lub winę jakiejkolwiek osoby znajdującej się na statku, mające związek z jego nawigacją. Zgodnie z art. 1 pkt 7 konwencji z 1957 r. powołanie się na ograniczenie odpowiedzialności nie stanowi uznania tej odpowiedzialności. Kwota, do jakiej armator może ograniczyć swoją odpowiedzialność, jest proporcjonalna do tonażu statku. Stanowi ona iloczyn tonażu i sumy ustanowionej przez tę konwencję dla rodzaju spowodowanej szkody. W ten sposób, jeżeli zdarzenie powodujące szkodę dało jedynie podstawę roszczeniom o charakterze majątkowym, odpowiedzialność właściciela statku lub armatora może być ograniczona do 1000 franków od każdej tony tonażu statku (6). 5.        Gdy wszystkie roszczenia wynikające z tego samego zdarzenia przekraczają w ten sposób zdefiniowany limit odpowiedzialności, można ustanowić fundusz odpowiadający wysokości ograniczenia odpowiedzialności, przeznaczony jedynie na zaspokojenie roszczeń, w stosunku do których ograniczenie odpowiedzialności przysługuje. Fundusz jest rozdzielany między wierzycieli proporcjonalnie do wysokości ich uznanych roszczeń. Zasady dotyczące ustanawiania i podziału funduszu oraz wszelkie zasady postępowania określają przepisy krajowe państwa, w którym ten fundusz został ustanowiony (7). 6.        Konwencja z 1957 r. została zastąpiona przez Konwencję o ograniczeniu odpowiedzialności za roszczenia morskie zawartą w Londynie dnia 19 listopada 1976 r. (8). B –    Prawo niderlandzkie 7.        Zgodnie z przepisami, które obowiązywały w czasie powstania sporu, prawo niderlandzkie przewidywało postępowanie o ograniczenie odpowiedzialności składające się z trzech etapów. W pierwszym etapie właściciel statku lub armator kieruje do sądu miejsca rejestracji statku wniosek, w którym określa sumę, do jakiej jego odpowiedzialność powinna zostać ograniczona, jak również podaje nazwiska i miejsca zamieszkania ewentualnych wierzycieli. Sąd, uwzględniając wniosek, określa prowizorycznie, w drodze postanowienia kwotę, do jakiej odpowiedzialność wnioskodawcy jest ograniczona i nakazuje mu albo wpłacić tę kwotę powiększoną o koszty postępowania, albo ustanowić zabezpieczenie odpowiadające wysokości tych kwot. Sąd wyznacza również sędziego komisarza i syndyka. Postanowienie wraz z wnioskiem powinno zostać przesłane listem poleconym do wiadomości wnioskodawcy i wierzycieli wymienionych we wniosku. Powinno również zostać opublikowane w Dzienniku Urzędowym i innych dziennikach. Wnioskodawca oraz wierzyciele, którzy chcieliby, aby wniosek został oddalony albo uznany za niedopuszczalny, mogą wnieść zażalenie na to postanowienie (9). Orzeczenie wydane w postępowaniu odwoławczym może być zaskarżone w drodze kasacji. 8.        W trakcie drugiego etapu wzywa się wierzycieli do zgłaszania swoich roszczeń. Mogą również wnieść sprzeciw w celu zakwestionowania prawa właściciela statku do ograniczenia odpowiedzialności i wysokości, w jakiej sędzia prowizorycznie ustanowił to ograniczenie. Również właściciel statku może podważać zasadność roszczeń. Sprzeciwy są kierowane do sądu w celu rozstrzygnięcia albo bezpośrednio, albo po nieudanej próbie doprowadzenia do ugody podjętej przez sędziego komisarza (10). Etap ten kończy się przygotowaniem przez syndyka projektu planu podziału funduszu pomiędzy wierzycieli, których roszczenia zostały uznane. Wierzyciele mogą zaskarżyć ten projekt do sądu. Jeżeli żadne roszczenie nie zostało zgłoszone, na rzecz właściciela wydane zostaje orzeczenie, zapewniające mu na przyszłość ochronę przeciwko każdemu pozwowi związanemu z danym zdarzeniem. Orzeczenie to jest również zaskarżalne. 9.        W trakcie trzeciego etapu wierzyciele są wzywani listem poleconym do zaakceptowania przyznanej im kwoty. Muszą zażądać jej zapłaty w terminie jednego roku. Po podziale funduszu ograniczenia odpowiedzialności właściciel statku lub armator jest zwolniony od wszelkiej dalszej odpowiedzialności z tytułu zdarzenia wywołującego szkodę. C –    Konwencja brukselska 10.      Jak stanowi preambuła, konwencja brukselska ma na celu ułatwienie uznawania i wykonywania orzeczeń zgodnie z art. 293 WE i wzmocnienie na terytorium Wspólnoty ochrony prawnej osób tam zamieszkałych. Zgodnie z preambułą w tym celu konieczne jest określenie międzynarodowej jurysdykcji sądów umawiających się państw. 11.      Artykuł 2 konwencji brukselskiej ustanawia ogólną zasadę, według której jurysdykcję posiadają sądy państwa, w którym pozwany ma miejsce zamieszkania. Artykuł 5 tej konwencji stanowi, że „jeżeli przedmiotem postępowania jest czyn niedozwolony lub czyn podobny do czynu niedozwolonego albo roszczenia wynikające z takiego czynu”, osoba, która ma miejsce zamieszkania na terytorium jednego z umawiających się państw, może być pozwana „przed sąd miejsca, gdzie nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę”. 12.      Artykuł 6a konwencji brukselskiej dodaje: „Jeżeli na podstawie niniejszej Konwencji sąd Umawiającego się Państwa ma jurysdykcję w sprawach dotyczących odpowiedzialności z tytułu używania lub eksploatacji statku, to również w sprawach dotyczących ograniczenia tej odpowiedzialności rozstrzyga ten lub inny sąd właściwy według prawa tego państwa”. 13.      Konwencja ta ma ponadto na celu uniknięcie wydawania sprzecznych orzeczeń. W tym celu art. 21 dotyczący zawisłości sporu stanowi: „Jeżeli przed sądami różnych Umawiających się Państw zawisły spory mające ten sam przedmiot i tę samą podstawę między tymi samymi stronami, sąd, przed który wytoczono powództwo później, powinien z urzędu stwierdzić brak swej jurysdykcji na rzecz sądu, przed którym najpierw wytoczono powództwo. Sąd, który byłby zobowiązany do stwierdzenia braku swojej jurysdykcji, może zawiesić postępowanie, jeżeli jurysdykcja drugiego sądu jest kwestionowana”. 14.      Artykuł 22 konwencji stanowi ze swej strony, że jeżeli przed sądy różnych umawiających się państw zostaną wytoczone powództwa, które pozostają ze sobą w związku, sąd, przed który wytoczono powództwo później, może zawiesić postępowanie, o ile obydwa powództwa są rozpoznawane w pierwszej instancji. Może on również stwierdzić brak swojej jurysdykcji w określonych okolicznościach. Według tego artykułu sprawy pozostają ze sobą w związku, jeżeli istnieje między nimi tak ścisła więź, że pożądane jest ich łączne rozpoznanie i rozstrzygnięcie w celu uniknięcia wydania w oddzielnych postępowaniach sprzecznych ze sobą orzeczeń. 15.      Wreszcie konwencja brukselska przewiduje w tytule III uproszczony mechanizm uznawania i wykonywania orzeczeń. Artykuł 25 konwencji definiuje pojęcie orzeczenia w następujących słowach: „W rozumieniu niniejszej Konwencji orzeczenie oznacza każde orzeczenie wydane przez sąd Umawiającego się Państwa, niezależnie od tego, czy zostanie określone jako wyrok, postanowienie lub nakaz egzekucyjny, włącznie z postanowieniem w przedmiocie kosztów postępowania wydanym przez urzędnika sądowego”. 16.      Artykuł 26 konwencji brukselskiej przewiduje: „Orzeczenia wydane w jednym z Umawiających się Państw są uznawane w innych Umawiających się Państwach bez potrzeby przeprowadzania specjalnego postępowania […]”. 17.      Artykuł 27 konwencji wylicza okoliczności, w jakich orzeczenia nie zostają uznane. Stanowi: „Orzeczenia nie uznaje się: […] 2)      jeżeli pozwanemu, który nie wdał się w spór, nie doręczono w należyty sposób pisma wszczynającego postępowanie lub dokumentu równorzędnego, w czasie umożliwiającym mu przygotowanie obrony; […]”. II – Stan faktyczny i postępowanie przed sądem krajowym 18.      W maju 1985 r. spółka Mærsk Olie and Gas A/S (zwana dalej „Mærsk”) ułożyła ropociąg i gazociąg na dnie Morza Północnego. W czerwcu 1985 r. trawler należący do spółki M. de Haan i W. de Boer, reprezentowanej przez wspólników Martinusa de Haana i Willema de Boera (zwanych dalej „armatorami”) dokonywał połowów w strefie zanurzenia tych rurociągów. Mærsk stwierdziła, że zostały one uszkodzone. Pismem z dnia 3 lipca 1985 r. Mærsk poinformowała armatorów, że uważa ich za odpowiedzialnych za wyrządzone szkody, których naprawienie zostało oszacowane na 1 700 019 USD i na 51 961,58 GBP. 19.      W dniu 23 kwietnia 1987 r. armatorzy skierowali wniosek do Arrondissementsrechtbank Groningen (Niderlandy), niderlandzkiego sądu pierwszej instancji miejsca rejestracji ich statku o ograniczenie swojej odpowiedzialności. W dniu 27 maja 1987 r. sąd ten wydał postanowienie ustanawiające tymczasowo takie ograniczenie do wysokości 52 417,40 NLG i nakazał armatorom zdeponować tę kwotę powiększoną o 10 000 NLG tytułem kosztów postępowania. Teleksem z dnia 5 czerwca 1987 r. adwokaci armatorów zawiadomili Mærsk o tym orzeczeniu. 20.      W dniu 20 czerwca 1987 r. Mærsk wniosła przeciwko armatorom powództwo o odszkodowanie za wyrządzone uszkodzenia rurociągów do Vestre Landsret (Dania). 21.      W dniu 24 czerwca 1987 r. Mærsk zaskarżyła postanowienie przyznające prawo do ograniczenia odpowiedzialności armatorom, wydane przez sąd niderlandzki w dniu 27 maja 1987 r., podając jako uzasadnienie brak jurysdykcji sądu. W dniu 6 stycznia 1988 r. niderlandzki sąd apelacyjny utrzymał w mocy wspomniane postanowienie. 22.      Listem poleconym z dnia 1 lutego 1988 r. syndyk wyznaczony przez ten sąd przekazał adwokatowi Mærsk szczegóły dotyczące wspomnianego postanowienia. Pismem z dnia 25 kwietnia 1988 r. syndyk ten wezwał Mærsk do zgłoszenia swojego roszczenia. Ponieważ Mærsk tego nie uczyniła i wobec niezgłoszenia roszczeń złożona suma została armatorom zwrócona w grudniu 1988 r. 23.      Orzeczeniem z dnia 27 kwietnia 1998 r. Vestre Landsret orzekł, że w myśl przepisów art. 21 akapit drugi konwencji brukselskiej powinien był stwierdzić brak swojej jurysdykcji na rzecz sądu niderlandzkiego. Uznał przede wszystkim, że orzeczenia niderlandzkie z dnia 27 maja 1987 r. i z dnia 6 stycznia 1988 r. powinny być uznane za orzeczenia w rozumieniu art. 25 konwencji brukselskiej, ponieważ Mærsk miała w trakcie postępowania możliwość obrony. Ocenił następnie, że postępowanie przed sądem niderlandzkim i powództwo wniesione do niego były sporami między tymi samymi stronami, o tym samym przedmiocie i tej samej podstawie. Podkreślił, że owe dwie sprawy dotyczą tych samych okoliczności faktycznych i że Mærsk mogła przedstawić w ramach postępowania niderlandzkiego te same argumenty, które przedstawiła przed nim. Przypomniał wreszcie, że określenie momentu, od którego uznaje się spór za zawisły przed sądem w rozumieniu art. 21 konwencji brukselskiej, powinno odbywać się na podstawie krajowych przepisów proceduralnych stosowanych przez dany sąd. Według tych przepisów spór zawisł przed sądem niderlandzkim w momencie wniesienia wniosku przez armatorów, czyli w dniu 23 kwietnia 1987 r., podczas gdy postępowanie duńskie zostało wszczęte dopiero w dniu 20 czerwca 1987 r. 24.      Mærsk wniosła apelację od tego orzeczenia do sądu odsyłającego. Dowodziła przede wszystkim, że spór przed Vestre Landsret powinien być uznany za zawisły jako pierwszy w rozumieniu art. 21 konwencji brukselskiej. Stwierdziła, że wniosek o ograniczenie odpowiedzialności nie stanowi sporu w rozumieniu tych przepisów, a pomocniczo podniosła, że ona sama nie posiadała statusu strony w postępowaniu aż do dnia 24 czerwca 1987 r., czyli momentu, kiedy zaskarżyła postanowienie z dnia 27 maja 1987 r. Nie mogło więc być tożsamości stron w rozumieniu wspomnianego artykułu, gdy Mærsk wniosła pozew o odszkodowanie przed Vestre Landsret dnia 20 czerwca 1987 r. Mærsk wreszcie wskazała, że warunki wymagane przez art. 27 pkt 2 konwencji brukselskiej dla uznania postanowienia niderlandzkiego z dnia 27 maja 1987 r. w Danii nie zostały spełnione, gdyż orzeczenie to zostało wydane z naruszeniem podstawowej zasady kontradyktoryjności. 25.      Z drugiej strony, armatorzy dowodzili, że Vestre Landsret powinien był stwierdzić brak swojej jurysdykcji dla rozpoznania pozwu Mærsk w myśl art. 21 konwencji brukselskiej. Utrzymywali, że tak prawo niderlandzkie, jak i art. 6a konwencji brukselskiej przyznawały Arrondissementsrechtbank Groningen jurysdykcję do rozpoznania kwestii materialnych dotyczących odpowiedzialności, że Mærsk była wierzycielem w sporze zawisłym przed tym sądem i że zaskarżyła ona postanowienie wydane przez ten sąd. Pomocniczo armatorzy utrzymywali, że orzeczenie kończące postępowanie przed Arrondissementsrechtbank Groningen stanowi orzeczenie w rozumieniu art. 25 konwencji brukselskiej i że powinno być uznane w Danii. Powództwo wniesione w Danii powinno zostać uznane za niedopuszczalne, gdyż orzeczenie niderlandzkie ma powagę rzeczy osądzonej. 26.      Wreszcie armatorzy przedstawili argument, że Mærsk nie może powoływać się na brak doręczenia w należyty sposób pisma wszczynającego postępowanie, gdyż na taki argument nie powołała się, gdy wniosła zażalenie do sądu apelacyjnego w Niderlandach. Utrzymują, że prawidłowość postępowania powinna być oceniana na podstawie przepisów niderlandzkich obowiązujących w tym czasie i że były one przestrzegane, gdyż Mærsk była skutecznie i stale informowana o postępowaniu toczącym się w Niderlandach. III – Pytania prejudycjalne 27.      Højesteret postanowił zawiesić postępowanie i zwrócić się do Trybunału z następującymi pytaniami prejudycjalnymi: „1)      Czy do postępowania mającego na celu ustanowienie funduszu ograniczenia odpowiedzialności na wniosek armatora według konwencji z Brukseli z dnia 10 października 1957 r. ma zastosowanie art. 21 Konwencji o jurysdykcji i wykonywaniu orzeczeń sądowych w sprawach cywilnych i handlowych, gdy wniosek o ustanowienie funduszu imiennie wskazuje na potencjalnego poszkodowanego? 2)      Czy orzeczenie nakazujące ustanowienie funduszu ograniczenia odpowiedzialności według niderlandzkich przepisów proceduralnych obowiązujących w 1986 r. jest orzeczeniem w rozumieniu art. 25 wspomnianej konwencji? 3)      Czy można na podstawie art. 27 [pkt] 2 wspomnianej konwencji odmówić uznania orzeczenia w przedmiocie ustanowienia funduszu ograniczenia odpowiedzialności, wydanego bez uprzedniego zawiadomienia wierzyciela, którego sprawa dotyczy, w dniu 27 maja 1987 r. przez sąd niderlandzki według obowiązujących w tym czasie niderlandzkich przepisów proceduralnych? 4)      W przypadku odpowiedzi pozytywnej na trzecie pytanie – czy zainteresowany wierzyciel może być pozbawiony korzyści wynikających z art. 27 [pkt 2] z tego powodu, że wcześniej, w Państwie Członkowskim utworzenia funduszu, wniósł do sądu wyższego rzędu zażalenie oparte na braku jurysdykcji sądu pierwszej instancji, przy czym nie podniósł zarzutu braku doręczenia?”. IV – Ocena A –    W przedmiocie pierwszego pytania prejudycjalnego 28.      W pierwszym pytaniu prejudycjalnym sąd krajowy zmierza do ustalenia, czy do postępowania mającego na celu ustanowienie funduszu ograniczenia odpowiedzialności na wniosek armatora ma zastosowanie art. 21 konwencji brukselskiej, gdy wniosek o ustanowienie funduszu imiennie wskazuje na potencjalnego poszkodowanego. 29.      Dzięki odpowiedzi na to pytanie sąd krajowy chciałby dowiedzieć się, czy Vestre Landsret miał podstawy do stwierdzenia braku swojej jurysdykcji na rzecz sądu niderlandzkiego w myśl art. 21 konwencji brukselskiej. Sąd ten chce w ten sposób ustalić, czy przesłanki określone przez ten artykuł zostały spełnione w postępowaniu o ograniczenie odpowiedzialności wszczętym przez armatorów przed sądem niderlandzkim i postępowaniu o odszkodowanie wszczętym przez Mærsk przed sądem duńskim. Należy więc rozumieć pierwsze pytanie prejudycjalne w ten sposób, że sąd krajowy zmierza do ustalenia, w głównym zarysie, czy postępowanie mające na celu ustanowienie funduszu ograniczenia odpowiedzialności, takie jak to wszczęte w omawianej sprawie przez armatorów według prawa niderlandzkiego w drodze wniosku, który imiennie wskazuje potencjalnego poszkodowanego, i postępowanie o odszkodowanie wszczęte przez tego poszkodowanego przeciwko armatorom stanowią spory pomiędzy tymi samymi stronami, mające ten sam przedmiot i tę samą podstawę w rozumieniu art. 21 konwencji brukselskiej. 30.      Nie wydaje mi się sporną okoliczność, że art. 21 konwencji brukselskiej ma zastosowanie do postępowania mającego na celu ustanowienie funduszu ograniczenia odpowiedzialności według prawa niderlandzkiego obowiązującego w czasie powstania sporu. Ani ten artykuł, ani żaden inny przepis konwencji brukselskiej nie definiuje rodzajów spraw i sporów, do których ma zastosowanie. Według wersji francuskiej ma zastosowanie do „demandes” (powództwo, wniosek) wytoczonych przed sądami. Zastosowanie pojęcia „demande”, którego znaczenie we francuskim jest bardzo ogólne, sugeruje, że autorzy konwencji nie chcieli ograniczać zastosowania przepisów dotyczących zawisłości sporu do pewnych szczególnych spraw, ale przeciwnie, mieli na celu objęcie nimi wszystkich rodzajów postępowań, które mogą być wszczynane przed sądami krajowymi, niezależnie od ich formy lub klasyfikacji w prawie wewnętrznym. Ocenę taką potwierdzają również inne wersje językowe, w których odpowiednik tego pojęcia ma również znaczenie ogólne (11). Ponadto wiemy, że konwencja brukselska ma na celu zapewnienie swobodnego przepływu orzeczeń pomiędzy umawiającymi się państwami i że, jak Trybunał stale przypomina (12), art. 21, jak i inne przepisy wspomnianej konwencji dotyczące zawisłości sporu i spraw pozostających ze sobą w związku, ma na celu uniknięcie w miarę możności wydania sprzecznych orzeczeń w różnych państwach w przypadku tego samego sporu. Ma on na celu wykluczenie od samego początku sytuacji, w których orzeczenie wydane w jednym umawiającym się państwie nie mogłoby być uznane w innym państwie, ponieważ byłoby sprzeczne z orzeczeniem wydanym w tym państwie w sporze pomiędzy tymi samymi stronami. Mając na uwadze ten cel, Trybunał orzekł, że art. 21 powinien być interpretowany w szeroki sposób, który pozwoliłby na objęcie jego zakresem wszystkich sytuacji zawisłości sporu (13) i który sprawiłby, że do zaistnienia opisanej sytuacji wystarcza spełnienie przesłanek trojakiego rodzaju tożsamości: stron, podstawy i przedmiotu, bez wymogu spełnienia innych warunków (14). 31.      Można więc wnioskować z brzmienia tego artykułu i z jego dorozumianego celu, że aby nadać pełen skutek konwencji brukselskiej i w miarę możności uniknąć wydania sprzecznych orzeczeń w różnych państwach, dla zastosowania wspomnianego artykułu wystarczy, aby do sądu zostało skierowane żądanie mające na celu uzyskanie orzeczenia, które może mieć wpływ lub nieść ze sobą skutki prawne w stosunku do osoby trzeciej wymienionej w tym żądaniu. Postępowanie mające na celu ustanowienie funduszu ograniczenia odpowiedzialności, jak to przewidziane w prawie niderlandzkim, spełnia według mnie te warunki. Takie postępowanie ma bowiem na celu zezwolenie właścicielowi statku lub armatorowi, aby ich odpowiedzialność za ewentualne szkody wyrządzone przez statek jednemu lub kilku wierzycielom została ograniczona w drodze orzeczenia do wysokości obliczonej zgodnie z konwencją z 1957 r., w ten sposób, że wierzyciele nie będą mogli żądać, na podstawie tego samego zdarzenia wywołującego szkodę, innych kwot niż te, które mogą otrzymać w ramach tego postępowania. Zatem postępowanie takie ma na celu uzyskanie orzeczenia, które może wywołać konsekwencje prawne w stosunku do tego wierzyciela lub tych wierzycieli. Artykuł 21 konwencji brukselskiej powinien więc mieć zastosowanie do postępowania mającego na celu ustanowienie funduszu ograniczenia odpowiedzialności, takiego jak w obecnej sprawie (15). 32.      Należy zatem przeanalizować, czy postępowanie wszczęte w obecnej sprawie przez armatorów w drodze wniosku, który imiennie wskazuje na potencjalnego poszkodowanego i postępowanie o odszkodowanie wszczęte przez poszkodowanego spełniają warunek trojakiego rodzaju tożsamości: stron, podstawy i przedmiotu. 33.      Z treści art. 21 konwencji brukselskiej wynika, że te trzy przesłanki muszą być spełnione kumulatywnie. Wystarczy, aby jedna z nich nie została spełniona, aby nie miał miejsca stan zawisłości sporu danych spraw. Jak się okaże później (16), uważam, że w przypadku dwóch omawianych tutaj spraw nie zachodzi tożsamość podstawy i przedmiotu. Mimo to, mając na uwadze treść pytania prejudycjalnego i uzasadnienie orzeczenia o braku jurysdykcji wydanego przez Vestre Landsret, sądzę, że dla sądu krajowego byłoby przydatne przeprowadzenie również analizy pojęcia „tożsamość stron”, jak to zresztą uczynili wszyscy interwenienci. 1.      Pojęcie „tożsamość stron” 34.      Pytanie, które zostało przedstawione w obecnej sprawie, dotyczy kwestii, czy Mærsk powinna być uważana za stronę w postępowaniu o ograniczenie odpowiedzialności tylko z tego względu, że została wymieniona we wniosku, podczas gdy ten został jej doręczony dopiero po wydaniu postanowienia z dnia 27 maja 1987 r. przez sąd niderlandzki. Widzieliśmy, że zgodnie z prawem niderlandzkim obowiązującym w tym czasie postępowanie przebiega w trybie, który nie jest kontradyktoryjny w jego pierwszej fazie i staje się kontradyktoryjny dopiero w drugiej fazie, po wydaniu postanowienia dotyczącego wniosku o ograniczenie, gdy to postanowienie, razem z wnioskiem, zostaje doręczone wierzycielom wymienionym we wniosku. Chodzi więc o ustalenie, czy, jak utrzymują armatorzy, rząd niderlandzki i rząd Zjednoczonego Królestwa, okoliczność, że Mærsk była wymieniona we wniosku o ograniczenie odpowiedzialności, pozwala uznać, iż miała ona status strony w postępowaniu o ograniczenie odpowiedzialności od momentu rozpoczęcia postępowania niebędącego kontradyktoryjnym, czy też, jak ocenia Mærsk i Komisja Wspólnot Europejskich, spółka ta może być uważana za stronę dopiero od momentu, gdy doręczono jej postanowienie i wniosek, lub ewentualnie, od momentu gdy zaskarżyła to postanowienie. Innymi słowy chodzi o to, czy taki wniosek, jaki został wniesiony przez armatorów do sądu niderlandzkiego, stanowił wytoczenie powództwa w rozumieniu art. 21 konwencji brukselskiej przeciwko jednemu z wierzycieli, którzy są w nim wymienieni. Od odpowiedzi na to pytanie zależy w obecnej sprawie ustalenie, czy spór zawisł najpierw przed sądem niderlandzkim, czy przed sądem duńskim. Należy przypomnieć, że według brzmienia art. 21 konwencji brukselskiej zarzut zawisłości sporu może być podniesiony jedynie przed sądem, przed którym powództwo zostało wytoczone później (17). 35.      W przeciwieństwie do tego, co orzekł Vestre Landsret i odmiennie od stanowiska bronionego przez Zjednoczone Królestwo, nie wydaje mi się, aby kwestia, czy Mærsk powinna być uważana za stronę w postępowaniu o ograniczenie odpowiedzialności tylko z tego względu, że została wymieniona we wniosku o ograniczenie odpowiedzialności, powinna być rozstrzygnięta według zasad przewidzianych w prawie krajowym, zgodnie z poglądem Trybunału wyrażonym w ww. sprawie Zelger (18). W ww. wyrokach w sprawie Gubisch Maschinenfabrik (19) i w sprawie Tatry (20) Trybunał wskazał, że, mając na uwadze cele, którym służy konwencja brukselska, pojęcie „tożsamość stron” powinno, podobnie jak i pojęcia „tożsamość podstawy” i „przedmiot” być uważane za autonomiczne. Byłbym skłonny uważać, że zasada ta stosuje się nie tylko do określenia pojęcia tożsamości, ale powinna mieć również zastosowanie do kwestii ustalenia, od jakiego momentu zainteresowani posiadają status stron w każdej z omawianych spraw. Te dwa elementy wydają mi się bowiem ściśle powiązane w ten sposób, że ocena tożsamości stron w obu postępowaniach zależy od tego, czy zainteresowani powinni być uważani za strony w tych dwóch postępowaniach. Według mnie do Trybunału należy więc zdefiniowanie kryteriów, których zastosowanie umożliwi sądom krajowym rozstrzygnięcie tego ostatniego zagadnienia. 36.      Jeżeli chodzi o ustalenie tych kryteriów, to wydaje mi się, że nie powinny one prowadzić do stworzenia definicji strony w postępowaniu, która mogłaby wydawać się sprzeczna z gwarancjami, którym poświęcony jest art. 6 Europejskiej konwencji praw człowieka i art. 47 Karty praw podstawowych Unii Europejskiej ogłoszonej w Nicei w dniu 7 grudnia 2000 r. (Dz.U. C 364, str. 1), na mocy których każda osoba ma prawo do rozpatrzenia swojej sprawy. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem prawo każdej osoby do sprawiedliwego procesu, które się wywodzi z tych praw podstawowych, stanowi ogólną zasadę prawa wspólnotowego, której poszanowanie zapewnia Trybunał (21). Trybunał orzekł, że cel swobodnego przepływu orzeczeń, któremu służy konwencja brukselska, nie może być osiągnięty ze szkodą dla praw podstawowych, które stanowią integralną część prawa wspólnotowego, takich jak prawo do obrony (22). Orzecznictwo to powstałe w ramach interpretacji art. 27 wspomnianej konwencji dotyczącego warunków, na jakich państwo może odmówić uznania na swoim terytorium orzeczenia wydanego w innym umawiającym się państwie, warto by przenieść na grunt art. 21. Ustalenie sądu, przed który wytoczono powództwo najpierw ma bowiem wpływ na sytuację każdej ze stron, biorąc pod uwagę obowiązek stwierdzenia braku jurysdykcji spoczywający na sądzie, przed który wytoczono powództwo później. Należy przypomnieć w tym kontekście, że podstawowa zasada właściwości sądu miejsca zamieszkania pozwanego wyrażona w art. 2 konwencji brukselskiej opiera się na względzie, że trudniej jest z reguły bronić się przed sądami obcego kraju niż przed sądami w innym mieście państwa zamieszkania (23). Wzgląd ten leży u podłoża większości reguł kompetencyjnych konwencji brukselskiej dotyczących właściwości bezpośredniej. Można więc z tego wywnioskować, że pojęcie strony w rozumieniu art. 21 jest podporządkowane warunkowi, że zainteresowany ma prawo do obrony, czyli że jest wezwany do udziału w postępowaniu kontradyktoryjnym. Nie widzę, biorąc pod uwagę cel i systematykę tego artykułu, ważnych powodów, które mogłyby skłonić do rezygnacji z tego wymogu. Nie wydaje mi się, aby zasada, że powództwo przeciwko drugiej stronie uważa się za wytoczone przed sąd w rozumieniu art. 21, jedynie jeżeli daje ono początek postępowaniu kontradyktoryjnemu (24), mogła naruszać wymóg dokładnego ustalenia, w którym momencie powództwo zostało wytoczone przed każdy z sądów, których sprawa dotyczy, w celu posłużenia się obiektywnym systemem automatycznego przekazania sprawy, przewidzianym przez ten artykuł (25). 37.      Wnioskuję z tego, że w postępowaniu takim, jak postępowanie w przedmiocie ograniczenia odpowiedzialności przewidziane w prawie niderlandzkim obowiązującym w 1986 r., gdzie po fazie pierwszej odbywającej się bez udziału strony przeciwnej następuje faza kontradyktoryjna, osoba ta lub osoby mogą być uznane za strony postępowania dopiero od momentu dopełnienia formalności mających na celu wezwanie do udziału w postępowaniu osoby lub osób wymienionych przez wnioskodawcę w początkowym wniosku. 38.      Dodatkowa korzyść z takiego stanowiska jest taka, że jest ono spójne z definicją pojęcia „pismo wszczynające postępowanie”, sformułowaną przez Trybunał w ramach art. 27 pkt 2 konwencji brukselskiej (26) w związku z postępowaniem nakazowym (w sprawie nakazu płatniczego) w prawie niemieckim i prawie włoskim. Podobnie jak w postępowaniu niderlandzkim w sprawie ograniczenia odpowiedzialności, postępowania nakazowe składają się z fazy niespornej i następującej po niej fazy kontradyktoryjnej. Zgodnie z tymi dwoma trybami wierzyciel może uzyskać przeciwko dłużnikowi nakaz zapłaty, który jest wydawany na skutek pozwu, o którym nie jest informowana strona przeciwna. Nakaz zapłaty i pozew są następnie doręczane dłużnikowi, któremu przysługuje termin na złożenie sprzeciwu. W wyrokach z dnia 16 czerwca 1981 r. w sprawie Klomps (27) i z dnia 13 lipca 1995 r. w sprawie Hengst Import (28) Trybunał orzekł, że pojęcie „pismo wszczynające postępowanie” w rozumieniu art. 27 pkt 2 konwencji brukselskiej określa działanie lub działania, których podanie do wiadomości lub doręczenie pozwanemu pozwala mu na dochodzenie swoich praw, zanim zostanie wydane prawomocne orzeczenie. Wywnioskował z tego, że to nakaz zapłaty, „Zahlungsbefehl” w prawie niemieckim i nakaz zapłaty „decreto ingiuntivo” wraz z dołączonym do niego wnioskiem w prawie włoskim stanowią pismo wszczynające postępowanie w rozumieniu art. 27 pkt 2. Można więc uznać, wziąwszy pod uwagę te elementy, że wniosek, taki jak ten, który został wniesiony przez armatorów do sądu niderlandzkiego, nie stanowi wniesienia powództwa do sądu przeciwko wierzycielowi lub wierzycielom, którzy są w nim imiennie wskazani, w rozumieniu art. 21 konwencji brukselskiej, ale że takie powództwo będzie można uznać za wniesione dopiero wraz z doręczeniem wierzycielowi postanowienia wydanego w wyniku fazy niespornej. 39.      Ocena taka pociąga za sobą następujące konsekwencje. Mærsk nie może być uznana za stronę postępowania w przedmiocie ograniczenia odpowiedzialności w następstwie złożenia wniosku do sądu niderlandzkiego w dniu 23 kwietnia 1987 r. Natomiast postanowienie wydane przez sąd niderlandzki w dniu 27 maja 1987 r. zostało jej doręczone listem poleconym z dnia 1 lutego 1988 r. (29). Ponadto Mærsk zaskarżyła to postanowienie w dniu 24 czerwca 1987 r. Mærsk mogłaby więc być uważana za stronę tego postępowania z tą datą lub najpóźniej z dniem 1 lutego 1988 r. Skoro Mærsk wniosła powództwo o odszkodowanie do sądu duńskiego w dniu 20 czerwca 1987 r., to możliwe, iż przy zastosowaniu duńskich przepisów proceduralnych dotyczących daty, która powinna być wzięta pod uwagę dla określenia, czy powództwo zostało rzeczywiście wniesione do sądu, Vestre Landsret powinien zostać uznany za sąd, do którego powództwo zostało wniesione najpierw. 2.      Tożsamość podstawy i przedmiotu 40.      Jak już stwierdziłem wcześniej, uważam, że w omawianych dwóch postępowaniach nie miała miejsca dwojaka tożsamość: podstawy i przedmiotu w rozumieniu art. 21 konwencji brukselskiej. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem, mimo pewnych różnic w różnych wersjach językowych art. 21 (30), podstawa i przedmiot stanowią różne pojęcia (31). Są to, jak stwierdziłem wcześniej, pojęcia autonomiczne, których treść zdefiniował Trybunał. Sprecyzował on w ten sposób, że pojęcie „podstawa” obejmuje fakty i przepis prawa, na który powołano się w powództwie (32). Jeżeli chodzi o przedmiot, to jest on równoznaczny z celem powództwa (33). Trybunał wyjaśnił jednak, że pojęcie „przedmiot” nie powinno być ograniczone do formalnego podobieństwa brzmienia przeciwstawianych sobie powództw. Tak więc Trybunał uznał, że powództwo o wykonanie umowy sprzedaży i powództwo o rozwiązanie tej umowy miały ten sam przedmiot, gdyż w centrum obu spraw znajdowała się moc wiążąca umowy, choć jedno z nich miało na celu uczynienie umowy skuteczną, a drugie pozbawienie jej wszelkiej skuteczności (34). Trybunał szeroko stosował to orzecznictwo w dziedzinie odpowiedzialności, orzekając, że powództwo mające na celu ustalenie braku odpowiedzialności powoda za szkodę, na którą powoływali się pozwani, i powództwo wniesione przez nich, mające na celu, odwrotnie, ustalenie odpowiedzialności za szkodę powoda z pierwszego postępowania i zobowiązanie go do zapłaty odszkodowania mają również ten sam przedmiot (35). 41.      Uważam, tak jak Mærsk, Komisja i sąd odsyłający(36), że dwa omawiane postępowania nie stanowią tego samego sporu w rozumieniu art. 21 konwencji brukselskiej. Jeżeli chodzi o ich podstawę, to o ile fakty leżące u powstania dwóch postępowań są w zasadzie identyczne (37), o tyle przepisy prawa stanowiące podstawę każdego z powództw są różne, ponieważ roszczenie o odszkodowanie opiera się na zasadach odpowiedzialności deliktowej, jak to ma miejsce w omawianym przypadku, albo kontraktowej, podczas gdy podstawą wniosku o ograniczenie odpowiedzialności jest międzynarodowa konwencja z 1957 r. i ustawodawstwo krajowe, które ją inkorporuje do wewnętrznego porządku prawnego. 42.      Podobnie jeżeli chodzi o przedmiot, roszczenie odszkodowawcze ma na celu ustalenie odpowiedzialności pozwanego za szkodę, na którą powołuje się powód, i zobowiązanie go do jej naprawienia. Głównym przedmiotem takiego postępowania jest więc ustalenie odpowiedzialności pozwanego. Chodzi o sądowe stwierdzenie istnienia tej odpowiedzialności. Natomiast postępowanie o ograniczenie odpowiedzialności ma na celu ograniczenie odpowiedzialności właściciela statku lub armatora, która to odpowiedzialność mogłaby ewentualnie wyniknąć w związku z działalnością morską, do pewnej sumy ustalonej na podstawie konwencji z 1957 r. Głównym przedmiotem takiego postępowania jest więc ograniczenie odpowiedzialności. Zasadniczym celem powoda jest skorzystanie z limitów przewidzianych przez tę konwencję. Postępowanie nie zmierza więc do zakwestionowania istnienia tej odpowiedzialności. Nie implikuje też jej stwierdzenia(38). W konsekwencji istnienie odpowiedzialności nie jest centralnym punktem tego postępowania. 43.      Przywołane przez rząd niderlandzki okoliczności, a mianowicie, że w ramach tego postępowania roszczenia powinny stanowić przedmiot weryfikacji i że mogą być one podważone przez dłużnika, nie są w stanie zmienić wyniku tej analizy. W pierwszym rzędzie, jeżeli chodzi o weryfikację roszczeń przez syndyka, nie wydaje mi się, aby była ona porównywalna ze sporem pomiędzy wierzycielem a dłużnikiem. Jeżeli chodzi następnie o okoliczność, według której dłużnik może zakwestionować istnienie i wysokość roszczenia w drugiej fazie postępowania, nie wydaje mi się ona istotna w świetle orzecznictwa Trybunału. Orzekł on bowiem, że aby ustalić, czy dwa spory pomiędzy tymi samymi stronami przed sądami różnych umawiających się państw mają ten sam przedmiot, należy brać pod uwagę jedynie roszczenia poszczególnych powodów, z wyłączeniem środków obrony podniesionych przez pozwanego (39). Otóż żaden element zawarty we wskazówkach dostarczonych przez sąd odsyłający i w uwagach stron nie pozwala przypuszczać, że ewentualny wierzyciel wie, gdy postanowienie zezwalające na ustanowienie funduszu ograniczenia odpowiedzialności i wniosek są mu doręczone, czy właściciel statku lub armator zaprzeczą istnieniu swojej odpowiedzialności wobec niego. Dlatego rozumowanie zastosowane przez Trybunał w ww. wyroku w sprawie Tatry, dotyczącej postępowań o ustalenie istnienia odpowiedzialności lub jej braku, według którego postępowanie o ustalenie braku odpowiedzialności zawiera w sposób dorozumiany żądanie zaprzeczenia istnieniu zobowiązania do zapłaty odszkodowania, nie wydaje mi się możliwe do zastosowania w przypadku postępowania o ograniczenie odpowiedzialności. 44.      W świetle tych okoliczności sądzę, że nie ma miejsca stan zawisłości sporów, z jednej strony, postępowania o ograniczenie odpowiedzialności, jak to, które zostało wszczęte w omawianym przypadku na podstawie prawa niderlandzkiego, a z drugiej strony, postępowania o odszkodowanie. 45.      Nie podaję w wątpliwość, że postępowanie o ograniczenie odpowiedzialności może prowadzić do orzeczenia, które w pewnym zakresie będzie sprzeczne z orzeczeniem wydanym w innym umawiającym się państwie, ponieważ takie postępowanie ma na celu przeszkodzenie w tym, aby wierzyciel dochodził zaspokojenia swojego roszczenia ponad sumę, która może być mu przyznana przy zastosowaniu konwencji z 1957 r. Orzeczenie wydane w ramach tego postępowania może więc okazać się sprzeczne z prawomocnym orzeczeniem uzyskanym w innym umawiającym się państwie nakazującym właścicielowi lub armatorowi statku, który spowodował szkodę, zapłacenie w celu jej naprawienia sumy wyższej niż limit odszkodowawczy ustalony zgodnie ze wspomnianą konwencją. Mimo to okoliczność ta nie wystarcza, aby zaistniał stan zawisłości sporu, gdy inne warunki art. 21 konwencji brukselskiej nie są spełnione. Ponadto takie ryzyko wydania sprzecznych orzeczeń może być w dużej mierze zniweczone dzięki zastosowaniu przepisów art. 22 konwencji brukselskiej dotyczącego spraw pozostających ze sobą w związku, według którego, jeżeli przed sądy różnych umawiających się państw zostaną wytoczone powództwa, które pozostają ze sobą w związku, sąd, przed który wytoczono powództwo później, może zawiesić postępowanie lub stwierdzić brak swojej jurysdykcji na rzecz sądu, przed który powództwo wytoczono wcześniej. Za oceną tą przemawia również sprawozdanie Schlossera (40), w którym wskazuje się, że art. 22 konwencji brukselskiej ma zastosowanie w sytuacji, gdy postępowanie o ograniczenie odpowiedzialności zostało wszczęte w jednym państwie, a wniosek o ustalenie istnienia roszczenia złożono w innym państwie (41). Sąd, do którego wniesiono później powództwo o odszkodowanie, może w takiej sytuacji stwierdzić brak swojej jurysdykcji na rzecz sądu, w którym wcześniej złożono wniosek o ograniczenie odpowiedzialności. Tak samo w przypadku, który wydaje się zachodzić w obecnej sprawie (42), kiedy to powództwo o odszkodowanie zostało wniesione najpierw, sąd, do którego wniesiono powództwo o ograniczenie odpowiedzialności, mógłby zawiesić postępowanie do czasu wydania orzeczenia dotyczącego odszkodowania. W ten sposób mechanizm spraw pozostających ze sobą w związku w tych dwóch przypadkach umożliwiałby sądowi, przed którym wszczęto postępowanie o ograniczenie odpowiedzialności i przy którym został ustanowiony fundusz ograniczenia odpowiedzialności, dokonanie oceny i sprawdzenia, czy wierzyciele, których sprawa dotyczy, mogą wnieść sprzeciw wobec tego ograniczenia oraz przystąpienie do podziału tego funduszu. W każdym razie, jak podkreśla sąd odsyłający (43), system ograniczenia odpowiedzialności, taki jak był przewidziany w prawie niderlandzkim, nie stoi na przeszkodzie temu, aby roszczenia zostały wcześniej ustalone w sądzie innego umawiającego się państwa. 46.      W świetle wszystkich przedstawionych powyżej okoliczności proponuję odpowiedzieć na pierwsze pytanie prejudycjalne, że postępowanie mające na celu ustanowienie funduszu ograniczenia odpowiedzialności, jak to wszczęte w omawianej sprawie przez armatorów na podstawie prawa niderlandzkiego w drodze wniosku, który imiennie wskazuje potencjalnego poszkodowanego, i powództwo o odszkodowanie wniesione przez tego poszkodowanego przeciwko tym armatorom nie stanowią sporów mających ten sam przedmiot i tę samą podstawę w rozumieniu art. 21 konwencji brukselskiej. B –    W przedmiocie drugiego pytania prejudycjalnego 47.      W drugim pytaniu prejudycjalnym sąd odsyłający zmierza do ustalenia, czy orzeczenie nakazujące ustanowienie funduszu ograniczenia odpowiedzialności według niderlandzkich zasad proceduralnych obowiązujących w 1986 r. jest orzeczeniem w rozumieniu art. 25 wspomnianej konwencji. Wydaje mi się, że dzięki odpowiedzi na to pytanie sąd odsyłający chce dowiedzieć się, czy postanowienie wydane przez Arrondissementsrechtbank Groningen w dniu 27 maja 1987 r. powinno być uznane za orzeczenie w rozumieniu tego artykułu. 48.      Jak już wskazałem, art. 25 konwencji brukselskiej definiuje pojęcie „orzeczenie” w rozumieniu tej konwencji jako „każde orzeczenie wydane przez sąd umawiającego się państwa, niezależnie od tego, czy zostanie określone jako wyrok, postanowienie lub nakaz egzekucyjny”. Można na podstawie treści tego artykułu ustalić istnienie dwóch kryteriów, które mają znaczenie dla odpowiedzi na analizowane pytanie. Po pierwsze, celem art. 25 jest objęcie swoim zakresem wszystkich orzeczeń, które mieszczą się w zakresie przedmiotowym konwencji brukselskiej, niezależnie od tego, jak zostaną określone w krajowym porządku prawnym. Ze sprawozdania Schlossera cytowanego wcześniej (44) wynika też, że artykuł ten nie jest ograniczony jedynie do orzeczeń, które kończą postępowanie lub jego część. Obejmuje również orzeczenia poprzedzające wydanie wyroku lub zarządzające środki tymczasowe lub zabezpieczające. Postanowienie, które, tak jak w omawianej sprawie, ustanawia prowizorycznie wysokość, do jakiej odpowiedzialność armatora jest ograniczona, będzie więc objęte zakresem przedmiotowym art. 25. 49.      Omawiane orzeczenie powinno zostać ponadto wydane przez sąd umawiającego się państwa. Ten warunek oznacza, po pierwsze, że organ, który je wydał, działał w sposób niezależny od innych organów państwa. Jeżeli chodzi o ten pierwszy wymóg, nie ma wątpliwości i nikt nie kwestionuje faktu, że Arrondissementsrechtbank Groningen wydał orzeczenie, którego sprawa dotyczy, w ramach swojej działalności sądowniczej. Warunek ten wymaga po drugie, aby postępowanie, które doprowadziło do wydania orzeczenia, toczyło się z poszanowaniem prawa do obrony. Wymóg ten stanowi przeciwwagę dla uproszczonego mechanizmu uznawania i wykonywania orzeczeń wydanych w innym umawiającym się państwie przez państwo, do którego kierowany jest wniosek. Jak orzekł Trybunał w wyroku w sprawie Denilauler (45), „powodem, dla jakiego konwencja [brukselska] w tytule III przyjmuje bardzo liberalne podejście, jeżeli chodzi o uznawanie i wykonywanie orzeczeń, są gwarancje przyznane pozwanemu w pierwotnym postępowaniu”. Trybunał wywiódł z tego, że ta konwencja dotyczy zasadniczo orzeczeń sądów, których uznania lub wykonania zażądano, i które były lub mogły być przedmiotem różnych trybów postępowania kontradyktoryjnego (46). 50.      To właśnie ten drugi warunek jest przedmiotem sporu w omawianej sprawie. Według Mærsk postanowienie z dnia 27 maja 1987 r. nie jest orzeczeniem w rozumieniu art. 25 konwencji brukselskiej, ponieważ zostało wydane w wyniku postępowania niespornego bez doręczenia jej w odpowiedni sposób wniosku armatorów. Podobnie jak inni interwenienci byłbym skłonny uważać, że stanowisko to nie jest zgodne z orzecznictwem Trybunału. Wynika bowiem, moim zdaniem, z uzasadnienia ww. wyroku w sprawie Denilauler, że liczy się fakt, iż omawiane orzeczenie było lub mogło być przedmiotem postępowania kontradyktoryjnego, zanim zażądano jego uznania lub wykonania w innym państwie niż państwo pochodzenia. Ocenę tę potwierdza dodatkowo stanowisko, które zajął Trybunał w ww. wyroku w sprawie Hengst Import, w którym, przypomnijmy, miał on do czynienia z postępowaniem nakazowym w prawie włoskim, które pozwala wierzycielowi uzyskać, bez doręczenia dłużnikowi początkowego wniosku, nakaz zapłaty, „decreto ingiuntivo” (47). Trybunał orzekł, że było to orzeczenie, które mogło zostać uznane i wykonane według tytułu III konwencji brukselskiej, gdyż mogło być przedmiotem postępowania kontradyktoryjnego w państwie, do którego kierowany jest wniosek, zanim złożono wniosek o jego uznanie lub wykonanie w państwie wezwanym (48). Wynika z tego, że nawet jeżeli postępowanie początkowe, które doprowadziło do wydania danego orzeczenia, toczyło się bez udziału strony przeciwnej, to wystarczy, by mogło stać się kontradyktoryjne w państwie pochodzenia, zanim złożono wniosek o jego uznanie lub wykonanie w państwie, do którego kierowany był wniosek, aby to orzeczenie mogło zostać uznane za orzeczenie w rozumieniu art. 25 konwencji brukselskiej i skorzystać z uproszczonego mechanizmu uznawania i wykonywania. 51.      Orzecznictwo to mogłoby, moim zdaniem, być przeniesione na grunt postępowania w sprawie ograniczenia odpowiedzialności według prawa niderlandzkiego obowiązującego w 1986 r. Podobnie jak w przypadku opisanego powyżej postępowania nakazowego postanowienie wydane w wyniku pierwszej fazy niespornej nie wywołało skutków, zanim nie zostało doręczone wierzycielom, kiedy to mogli oni wnieść sprzeciw do sądu, który wydał omawiane postanowienie, w celu podważenia wszystkich jego elementów, które mogłyby zagrażać ich interesom, w tym przypadku tak prawom dłużnika do skorzystania z przywileju ograniczenia odpowiedzialności, jak i wysokości tego ograniczenia. Ponadto wierzyciele mogą zaskarżyć to postanowienie od momentu, kiedy zostało wydane, i kwestionować w ramach postępowania odwoławczego jurysdykcję sądu, który je wydał. Dopiero gdy orzeczenie sądu dotyczące tych sprzeciwów stanie się prawomocne, syndyk sporządza protokół dotyczący podziału funduszu, który po uzyskaniu prawomocności ma skutek umarzający w stosunku do roszczeń wierzycieli, którzy mimo że zostali prawidłowo wezwani, nie zgłosili ich, i można się na niego powołać celem przeciwstawienia się dalszym powództwom ze strony wierzycieli wpisanych na listę podziału funduszu. 52.      Tak więc dopiero po tym, jak postanowienie uwzględniające wniosek o ograniczenie odpowiedzialności zostało doręczone wierzycielom wymienionym we wniosku, umożliwiono im podważenie go co do zasady i wysokości oraz wezwano ich do przedstawienia ich roszczeń, ograniczenie odpowiedzialności może zostać do tych roszczeń zastosowane i stanowić przeszkodę dla dalszych powództw z ich strony wobec dłużnika wywodzonych z tego samego zdarzenia wywołującego szkodę. Można więc wyciągnąć wniosek, że ograniczenie odpowiedzialności, o którym orzekł sędzia niderlandzki, stanowi przeszkodę dla wniesienia dalszych powództw przez wierzycieli dopiero od momentu, gdy zostanie poddane postępowaniu kontradyktoryjnemu dotyczącemu jego treści. 53.      W świetle tych rozważań proponuję odpowiedzieć na drugie pytanie prejudycjalne, że orzeczenie nakazujące ustanowienie funduszu ograniczenia odpowiedzialności według niderlandzkich zasad proceduralnych obowiązujących w 1986 r. jest orzeczeniem w rozumieniu art. 25 konwencji brukselskiej. 1.      C –  W przedmiocie trzeciego i czwartego pytania prejudycjalnego 54.      Oba te pytania poddam analizie łącznie. W swoim trzecim pytaniu prejudycjalnym sąd wnioskujący dąży do ustalenia, czy orzeczenie o ustanowieniu funduszu ograniczenia odpowiedzialności wydane bez uprzedniego zawiadomienia sądowego wierzyciela, którego sprawa dotyczy, może się spotkać z odmową uznania w innym umawiającym się państwie na podstawie art. 27 pkt 2 konwencji brukselskiej. W czwartym pytaniu sąd zmierza do ustalenia, czy w przypadku odpowiedzi twierdzącej na trzecie pytanie wierzyciel może być pozbawiony korzyści wynikających z art. 27 pkt 2 z tego powodu, że kiedy wniósł zażalenie do sądu wyższej instancji, kwestionując jurysdykcję sądu, który wydał orzeczenie zezwalające na ustanowienie funduszu ograniczenia odpowiedzialności, nie podniósł jednocześnie zarzutu braku doręczenia. 55.      Poprzez te pytania sąd wnioskujący zmierza do uzyskania informacji, czy, z jednej strony, postanowieniu z dnia 27 maja 1987 r. można odmówić uznania w innym umawiającym się państwie na podstawie art. 27 pkt 2 konwencji brukselskiej z tego powodu, że zostało wydane bez wcześniejszego doręczenia do Mærsk wniosku armatorów. Z drugiej strony, pragnie ustalić, czy, w przypadku odpowiedzi twierdzącej na poprzednie pytanie, okoliczność, że Mærsk wniosła zażalenie na to postanowienie, kwestionując jurysdykcję sądu, który je wydał, nie zgłaszając zarzutu braku doręczenia początkowego wniosku, powinna skutkować wyłączeniem zastosowania przepisów art. 27 pkt 2. 56.      Należy przypomnieć, że według brzmienia art. 27 pkt 2 orzeczenia nie są uznawane, jeżeli pozwanemu, który nie wdał się w spór, nie doręczono w należyty sposób pisma wszczynającego postępowanie w czasie umożliwiającym mu przygotowanie obrony. Przepis ten stanowi wyłączenie od zasady wzajemnego uznawania orzeczeń wydanych w umawiających się państwach i ma na celu poszanowanie prawa do obrony. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem wyłączenie to ma na celu zapewnienie, aby orzeczenie nie zostało uznane lub wykonane według konwencji brukselskiej, jeżeli pozwany nie miał możliwości obrony przed sądem państwa, gdzie orzeczenie zostało wydane (49). Jego następstwem są przepisy art. 20 konwencji brukselskiej, który zobowiązuje sędziego, gdy pozwany zamieszkały w innym umawiającym się państwie nie stawił się, do stwierdzenia braku swojej jurysdykcji z urzędu, jeżeli jego jurysdykcja nie znajduje podstawy we wspomnianej konwencji, jak również do zawieszenia postępowania na tak długo, jak nie zostanie ustalone, czy pozwanemu, który nie wdał się w spór, doręczono w należyty sposób pismo wszczynające postępowanie w czasie umożliwiającym mu przygotowanie obrony. 57.      W ramach analizy poprzedniego pytania widoczne było, że postanowienie uwzględniające wniosek o ograniczenie odpowiedzialności wydane przy zastosowaniu prawa proceduralnego niderlandzkiego obowiązującego w czasie powstania sporu może być uważane za orzeczenie w rozumieniu art. 25 konwencji brukselskiej, ponieważ postanowienie to mogło być przedmiotem postępowania kontradyktoryjnego. Doręczenie tego postanowienia pozwala wierzycielom, których ono dotyczy, na kwestionowanie przed sądem, który je wydał, prawa dłużnika do skorzystania z ograniczenia odpowiedzialności i wysokości tego ograniczenia. Z orzecznictwa Trybunału wywiodłem również wniosek, że w ramach postępowania niderlandzkiego w sprawie ograniczenia odpowiedzialności to właśnie postanowienie wraz z wnioskiem powinno być uważane za pismo wszczynające postępowanie w rozumieniu art. 27 pkt 2. 58.      Czynniki te logicznie prowadzą według mnie do wniosku, że brak doręczenia wniosku o ograniczenie odpowiedzialności wierzycielom, których on dotyczy, nie usprawiedliwia odmowy uznania postanowienia, ponieważ postanowienie to było lub mogło być przedmiotem postępowania kontradyktoryjnego dotyczącego jego treści pod przedstawionymi powyżej warunkami. Innymi słowy, przepisy art. 27 pkt 2 konwencji brukselskiej nie powinny znaleźć zastosowania, jeżeli to postanowienie zostało doręczone w należyty sposób wierzycielowi, którego sprawa dotyczy, w czasie umożliwiającym mu przygotowanie obrony. To właśnie dzięki doręczeniu postanowienia wierzycielowi adresat tego doręczenia mógł stać się stroną postępowania w sprawie ograniczenia odpowiedzialności przed sądem pierwszej instancji i miał możliwość bronić się, formułując zarzuty w celu podważenia prawa dłużnika do skorzystania z ograniczenia odpowiedzialności lub zakwestionowania wysokości tego ograniczenia. 59.      Byłbym również skłonny wywnioskować na podstawie tych elementów, że zażalenie na to postanowienie do sądu wyższej instancji, które ogranicza się do kwestionowania jurysdykcji sądu, w którym wszczęto postępowanie w pierwszej instancji, nie zwalnia z doręczenia w należyty sposób wspomnianego postanowienia. Nie wydaje mi się bowiem, aby takie zażalenie można było traktować jednoznacznie ze stawieniem się pozwanego przed sądem państwa, gdzie wydano postanowienie w rozumieniu art. 27 pkt 2 konwencji brukselskiej. Z orzecznictwa Trybunału wynika, że pojęcie „pozwanego, który nie wdał się w spór” w rozumieniu art. 27 pkt 2 konwencji brukselskiej, nie powinno być interpretowane według krajowych zasad proceduralnych, lecz należy nadać mu definicję wspólnotową (50). W ww. wyroku w sprawie Sonntag Trybunał wyjaśnił, co obejmuje pojęcie „stawienie się przed sądem”. Sprawa ta dotyczyła ustalenia, czy powinno się uznać, że pozwany, który zapewnił sobie obronę podczas postępowania karnego, mającego na celu również orzeczenie o interesach cywilnych poszkodowanego, stawił się również w postępowaniu dotyczącym interesów cywilnych, które były przedmiotem rozprawy, w której uczestniczył, ale podczas której nie zajął w stosunku do nich stanowiska. Trybunał orzekł, że zajęcie stanowiska przez pozwanego na rozprawie w stosunku do zarzutów, jakie mu postawiono, znając jednocześnie roszczenie prawa cywilnego, które zostało wobec niego podniesione w ramach postępowania karnego, powinno być z zasady uważane za stawienie się w całym postępowaniu. Trybunał uściślił jednakże, że nie wykluczało to możliwości odmowy przez pozwanego stawienia się w postępowaniu cywilnym. Jakkolwiek dodał, że nie wyłącza to możliwości obrońcy do odmowy wzięcia udziału w sprawie cywilnej, niemniej zauważył, że wybrany przez pozwanego obrońca nie podniósł zarzutu przeciw skardze cywilnej, w tym podczas rozprawy, która była jej poświęcona (51). To właśnie dlatego, że pozwany zapewnił sobie obronę w ramach postępowania karnego, a następnie brał udział w rozprawie dotyczącej skargi cywilnej, nie podnosząc zarzutów wobec niej, Trybunał mógł uważać, że, logicznie rzecz biorąc, zainteresowany stawił się również w tym ostatnim postępowaniu. 60.      W takiej sprawie jak ta zawisła przed sądem krajowym okoliczności są zupełnie inne. W przeciwieństwie do pozwanego w ww. sprawie Sonntag Mærsk nie brała udziału w rozprawie dotyczącej prawa armatorów do skorzystania z przywileju ograniczenia odpowiedzialności i ustalenia wysokości tego ograniczenia. Rozprawa taka nie mogła mieć miejsca, gdyż, jak to było widoczne, może ona jedynie wystąpić po doręczeniu postanowienia, jeżeli zainteresowany wniesie w tym zakresie sprzeciw. Z tego powodu prosty fakt, że Mærsk wiedziała o postanowieniu z dnia 27 maja 1987 r., ponieważ wniosła na nie zażalenie, nie wydaje mi się jednoznaczny z wdaniem się w spór na rozprawie, podczas której kwestie te zostałyby poruszone w obecności jej lub jej pełnomocnika, bez sprzeciwu z jej strony. Nie chcę podważać oceny, według której postanowienie dotyczące wniosku, wydane w wyniku postępowania niespornego może być uznane za orzeczenie, ponieważ mogło być przedmiotem postępowania kontradyktoryjnego po jego doręczeniu. Taka konstrukcja prawna, która dotyczy między innymi postępowań nakazowych występujących w wielu umawiających się państwach, odpowiada rzeczywistej potrzebie, w szczególności jeżeli chodzi o zajmowanie się dużą ilością spraw. Jednak taka konstrukcja prawna powinna zapewniać zachowanie sprawiedliwej równowagi między prawami wierzycieli a prawem do obrony. Byłbym więc skłonny uważać, że zażalenie na postanowienie wydane bez wcześniejszej rozprawy, gdy to postanowienie nie zostało jeszcze doręczone według wymogów prawnych, nie zwalnia od takiego doręczenia, gdyż zażalenie to dotyczy jedynie jurysdykcji sądu, który wydał to postanowienie, w rezultacie czego inne elementy tego postanowienia, które zagrażają interesom pozwanego nie będą przedmiotem postępowania kontradyktoryjnego w ramach rozpoznania zażalenia. Można więc wywnioskować z tego, że zażalenie wniesione przez Mærsk na postanowienie z dnia 27 maja 1987 r. dotyczące właściwości sądu, przed którym wszczęto postępowanie, nie może prowadzić do stwierdzenia, że stawiła się ona w postępowaniu w sprawie ograniczenia odpowiedzialności, z tym skutkiem, że przepisy art. 27 pkt 2 konwencji brukselskiej nie miałyby już zastosowania. Zażalenie to nie może więc zwolnić z doręczenia Mærsk w należyty sposób pisma wszczynającego postępowanie, którym było postanowienie z dnia 27 maja 1987 r. 61.      Z elementów stanu faktycznego dostarczonych przez sąd odsyłający wynika, że listem poleconym z dnia 1 lutego 1988 r. zaadresowanym do adwokata Mærsk syndyk wyznaczony przez Arrondissementsrechtbank Groningen „przekazał szczegóły” dotyczące postanowienia z dnia 27 maja 1987 r. Ocena, czy ten list polecony może być uważany za doręczenie w należyty sposób tego postanowienia, należy do właściwego sądu w państwie, do którego kierowany jest wniosek. Należy przy tej okazji przypomnieć, że owa prawidłowość powinna być oceniana przez sędziego państwa, do którego kierowany jest wniosek w świetle prawa państwa, gdzie orzeczenie zostało wydane, i konwencji, które wiążą oba właściwe państwa (52). Ocena taka powinna być więc przeprowadzona w świetle prawa niderlandzkiego mającego zastosowanie w dziedzinie ograniczenia odpowiedzialności. Ponadto tak jak podkreśla rząd niderlandzki, art. 10 konwencji haskiej (53), która w tym czasie wiązała Królestwo Niderlandów i Królestwo Danii, przewiduje możliwość doręczania dokumentów sądowych osobom znajdującym się za granicą bezpośrednio drogą pocztową. Sędzia państwa, do którego kierowany jest wniosek, powinien również ocenić, czy doręczenie to zostało uczynione w czasie umożliwiającym pozwanemu przygotowanie obrony. Należy również przypomnieć, że w ramach tej oceny sędzia powinien mieć na uwadze wszystkie okoliczności faktyczne, jak również zachowanie stron (54). 62.      W świetle tych rozważań oraz okoliczności, że Mærsk została wezwana do zgłoszenia swojego roszczenia w postępowaniu niderlandzkim listem z dnia 25 kwietnia 1988 r., nie wydaje mi się wykluczone, że orzeczenie kończące postępowanie niderlandzkie w sprawie ograniczenia odpowiedzialności nie tylko może stanowić przeszkodę dla wniesienia powództwa przez Mærsk w Niderlandach, ale również, że powinno zostać uznane w Danii i stanowić przeszkodę dla wykonania na terytorium Danii orzeczenia, które nakazywałoby armatorom zapłacić Mærsk odszkodowanie z tytułu tego zdarzenia wywołującego szkodę. 63.      Wobec wszystkich tych rozważań jestem zdania, że nie można odmówić uznania w innym umawiającym się państwie, na podstawie art. 27 pkt 2 konwencji brukselskiej, orzeczenia o ustanowieniu funduszu ograniczenia odpowiedzialności wydanego zgodnie z obowiązującymi niderlandzkimi przepisami proceduralnymi, bez uprzedniego doręczenia wierzycielowi, którego sprawa dotyczy, wniosku o ograniczenie odpowiedzialności, z tego powodu, że postanowienie to zostało doręczone w należyty sposób wierzycielowi w czasie umożliwiającym mu przygotowanie obrony, a w szczególności zakwestionowanie prawa dłużnika do skorzystania z przywileju ograniczenia odpowiedzialności oraz wysokości tego ograniczenia. Okoliczność, że wierzyciel wniósł zażalenie do sądu wyższej instancji mające na celu podważenie jurysdykcji sądu, który wydał orzeczenie zezwalające na ustanowienie funduszu ograniczenia odpowiedzialności, nie podniósłszy przy tym zarzutu braku uprzedniego doręczenia wniosku o ograniczenie odpowiedzialności, nie zwalnia z obowiązku doręczenia mu tego postanowienia w należyty sposób i we właściwym czasie. V –    Wnioski 64.      W świetle ogółu poprzedzających rozważań proponuję Trybunałowi odpowiedzieć na pytania prejudycjalne postawione przez Højesteret w sposób następujący: „1)      Postępowanie mające na celu ustanowienie funduszu ograniczenia odpowiedzialności, jak to wszczęte w omawianej sprawie przez armatorów na podstawie prawa niderlandzkiego w drodze wniosku, który imiennie wskazuje potencjalnego poszkodowanego i powództwo o odszkodowanie wniesione przez tego poszkodowanego przeciwko tym armatorom nie stanowią sporów mających tę samą podstawę i ten sam przedmiot w rozumieniu art. 21 Konwencji z dnia 27 września 1968 r. o jurysdykcji i wykonywaniu orzeczeń sądowych w sprawach cywilnych i handlowych, zmienionej Konwencją z dnia 9 października 1978 r. o przystąpieniu Królestwa Danii, Irlandii oraz Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej. 2)      Orzeczenie nakazujące ustanowienie funduszu ograniczenia odpowiedzialności według niderlandzkich zasad proceduralnych obowiązujących w 1986 r. jest orzeczeniem w rozumieniu art. 25 wspomnianej konwencji. 3)      Nie można odmówić uznania w innym umawiającym się państwie, na podstawie art. 27 pkt 2 konwencji brukselskiej, orzeczenia o ustanowieniu funduszu ograniczenia odpowiedzialności wydanego zgodnie z obowiązującymi niderlandzkimi przepisami proceduralnymi, bez uprzedniego doręczenia wierzycielowi, którego sprawa dotyczy, wniosku o ograniczenie odpowiedzialności, z tego powodu, że postanowienie to zostało doręczone w należyty sposób wierzycielowi w czasie umożliwiającym mu przygotowanie obrony, a w szczególności zakwestionowanie prawa dłużnika do skorzystania z przywileju ograniczenia odpowiedzialności oraz wysokości tego ograniczenia. Okoliczność, że wierzyciel wniósł zażalenie do sądu wyższej instancji mające na celu podważenie jurysdykcji sądu, który wydał orzeczenie zezwalające na ustanowienie funduszu ograniczenia odpowiedzialności, nie podniósłszy przy tym zarzutu braku doręczenia wniosku o ograniczenie odpowiedzialności, nie zwalnia z obowiązku doręczenia mu tego postanowienia w należyty sposób i we właściwym czasie”. 1 – Język oryginału: francuski. – International Transport Treaties, supl. 1–10 (styczeń 1986), str. 81; zwana dalej „konwencją z 1957 r.”. – Dz.U. 1972, L 299, str. 32. Konwencja w wersji zmienionej Konwencją z dnia 9 października 1978 r. o przystąpieniu Królestwa Danii, Irlandii oraz Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej (Dz.U. L 304, str. 1 i, tekst zmieniony, str. 77, zwana dalej „konwencją brukselską”). – J. Georges „La limitation de la responsabilité des propriétaires de bateaux”, Sauveplane Rome, éditions Unidroit, 1959, str. 62. – Konwencja z 1957 r., która weszła w życie dnia 31 maja 1968 r., została ratyfikowana przez Królestwo Niderlandów dnia 10 grudnia 1965 r. Została wypowiedziana przez to państwo dnia 1 września 1989 r. Królestwo Danii również było stroną tej konwencji od dnia 1 marca 1965 r. do dnia 1 kwietnia 1984 r. Konwencja z 1957 r. nie wiązała więc już Królestwa Danii, kiedy miały miejsce zdarzenia będące podstawą sprawy przed sądem krajowym, tj. w czerwcu 1985 r. Mimo to sąd krajowy nie wyciąga żadnych konsekwencji z tego faktu i nawet o nim nie wspomina. Konsekwentnie ja również nie będę tego faktu brać pod uwagę w niniejszej opinii. – Artykuł 3. – Artykuł 4. – International Transport Treaties, supl. 1–10 (styczeń 1986), str. 255. Konwencja ta weszła w życie w Danii dopiero w dniu 1 grudnia 1986 r., a w Niderlandach w dniu 1 września 1990 r. Rozszerzyła ona prawo do skorzystania z ograniczenia odpowiedzialności na inne osoby. Przewiduje również, że jedynie wina umyślna lub rażące niedbalstwo osoby odpowiedzialnej może pozbawić ją prawa do tego ograniczenia. Podwyższone zostały również limity odpowiedzialności w pewnych przypadkach. – Uwagi rządu niderlandzkiego, pkt 32. – Ibidem, pkt 40 i 41. – Odwołuję się w szczególności do „Klagen” w wersji niemieckiej, „vorderingen” w wersji niderlandzkiej, „domande” w wersji włoskiej, „proceedings” w wersji angielskiej, „demandas” w wersji hiszpańskiej, „acções” w wersji portugalskiej i „krav” w wersji duńskiej. – Wyroki z dnia 8 grudnia 1987 r. w sprawie 144/86 Gubisch Maschinenfabrik, Rec. str. 4861, pkt 8, z dnia 27 czerwca 1991 r. w sprawie C‑351/89 Overseas Union Insurance i in., Rec. str. I‑3317, pkt 16, z dnia 6 grudnia 1994 r. w sprawie C‑406/92 Tatry, Rec. str. I‑5439, pkt 32 i z dnia 9 grudnia 2003 r. w sprawie C‑116/02 Gasser, dotychczas nieopublikowany w Zbiorze, pkt 41. – Wyżej wymieniony wyrok w sprawie Overseas Union Insurance i in., pkt 16. – Wyżej wymienione wyroki w sprawie Gubisch Maschinenfabrik, pkt 14 i w sprawie Overseas Union Insurance i in., pkt 15–18. – Nie jest pewne, czy takie postępowanie może zaistnieć z ramach konwencji zawartej w Londynie dnia 19 listopada 1976 r., ponieważ, zgodnie z art. 10–12 nie można powołać się na ograniczenie odpowiedzialności prewencyjnie, jak w ramach konwencji z 1957 r., ale jedynie w ramach obrony w postępowaniu o odszkodowanie. Fundusz ograniczenia odpowiedzialności może być ustanowiony albo przed sądem, do którego wniesiono roszczenie odszkodowawcze, albo przed jakimkolwiek innym organem państwa, w którym taki spór został wszczęty. – Punkty 40–46. – Wyrok z dnia 7 czerwca 1984 r. w sprawie 129/83 Zelger, Rec. str. 2397, pkt 14. – W wyroku tym Trybunał orzekł, że sądem, przed którym powództwo „wytoczono najpierw” w rozumieniu art. 21 konwencji brukselskiej, jest ten sąd, przed którym warunki do definitywnej zawisłości sporu zostały spełnione najpierw, i że warunki te powinny być oceniane na podstawie prawa krajowego każdego z sądów, których sprawa dotyczy, pkt 16. Wydaje mi się, że ta odpowiedź jest słuszna, w przypadku gdy przed dwoma sądami wszczęto postępowania w trybie kontradyktoryjnym. W niniejszej sprawie występuje zagadnienie, czy w takim przypadku należy wziąć pod uwagę moment, kiedy do sądu wpływa powództwo, czy też moment, w którym to powództwo jest doręczone pozwanemu. – Punkt 11. – Punkt 30. – Wyroki z dnia 17 grudnia 1998 r. w sprawie C‑185/95 P Baustahlgewebe przeciwko Komisji, Rec. str. I‑8417, pkt 20 i 21 i z dnia 11 stycznia 2000 r. w sprawach połączonych C‑174/98 P i C‑189/98 P Niderlandy i Van der Wal przeciwko Komisji, Rec. str. I‑1, pkt 17. – Wyroki z dnia 11 czerwca 1985 r. w sprawie 49/84 Debaecker i Plouvier, Rec. str. 1779, pkt 10 i z dnia 28 marca 2000 r. w sprawie C‑7/98 Krombach, Rec. str. I‑1935, pkt 43. – Zobacz sprawozdanie dotyczące Konwencji z dnia 27 września 1968 r. o jurysdykcji i wykonywaniu orzeczeń sądowych w sprawach cywilnych i handlowych, tzw. „raport Jenarda” (Dz.U. 1979, C 59, str. 1, 10). – Należy podkreślić, że rozporządzenie Rady (WE) nr 44/2001 z dnia 22 grudnia 2000 r. o jurysdykcji, uznawaniu i wykonywaniu orzeczeń sądowych w sprawach cywilnych i handlowych (Dz.U. L 12, str. 1), które zastąpiło konwencję brukselską od dnia 1 marca 2002 r., stanowi w art. 30, że w celu zastosowania zasad o zawisłości spraw i spraw wiążących się ze sobą powództwo uważa się za wytoczone w dwóch następujących przypadkach: „1) w chwili, w której dokument wszczynający postępowanie albo dokument równorzędny został wniesiony do sądu, pod warunkiem że powód nie zaniechał następnie podjęcia czynności, do których podjęcia był obowiązany celem spowodowania doręczenia dokumentu pozwanemu, lub 2) jeżeli doręczenie pozwanemu powinno nastąpić przed wniesieniem dokumentu do sądu – w chwili, w której organ odpowiedzialny za doręczenie otrzymał dokument, pod warunkiem że powód nie zaniechał następnie podjęcia czynności, do których podjęcia był obowiązany celem wniesienia dokumentu do sądu”. Te dwie hipotezy odwołują się zatem do postępowania kontradyktoryjnego. – Wyrok z dnia 8 maja 2003 r. w sprawie C‑111/01 Gantner Electronic, Rec. str. I‑4207, pkt 30. – Przypomnijmy, że zgodnie z tym przepisem orzeczenia wydane w Państwie Członkowskim nie są uznawane w innym Państwie Członkowskim, jeżeli pozwanemu, który nie wdał się w spór, nie doręczono w należyty sposób pisma wszczynającego postępowanie lub dokumentu równorzędnego w czasie umożliwiającym mu przygotowanie do obrony. – Wyrok w sprawie 166/80, Rec. str. 1593, pkt 9. – Wyrok w sprawie C‑474/93, Rec. str. I‑2113, pkt 19. – Sąd odsyłający wskazuje, że „listem poleconym z dnia 1 lutego 1988 r., zaadresowanym do adwokata Mærsk, syndyk […] przekazał szczegóły [dotyczące postanowienia z dnia 27 maja 1987 r.]” (str. 14 wersji francuskiej). – Tak też wersja angielska wspomina jedynie o „the same course of action”, a wersja niemiecka nie wprowadza rozróżnienia pomiędzy pojęciami „objet” i „cause”. – Wyżej wymieniony wyrok w sprawie Gubisch Maschinenfabrik, pkt 14. – Wyżej wymieniony wyrok w sprawie Tatry, pkt 39. – Ibidem, pkt 41. – Wyżej wymieniony wyrok w sprawie Gubisch Maschinenfabrik, pkt 16. – Wyżej wymieniony wyrok w sprawie Tatry, pkt 42. – Postanowienie odsyłające, pkt 2.5. – Chodzi w tej sprawie o odszkodowanie z tytułu szkód, jakie spowodował trawler armatorów rurociągom położonym przez Mærsk w Morzu Północnym w czasie połowów dokonywanych w czerwcu 1985 r. – Przypominam, że art. 1 pkt 7 konwencji z 1957 r. stanowi, że „powołanie się na ograniczenie odpowiedzialności nie stanowi uznania tej odpowiedzialności”. – Wyżej wymieniony wyrok w sprawie Gantner. – Sprawozdanie Schlossera dotyczące Konwencji o przystąpieniu Królestwa Danii, Irlandii i Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej do Konwencji o jurysdykcji i wykonywaniu orzeczeń sądowych w sprawach cywilnych i handlowych i do Protokołu dotyczącego jej interpretacji przez Trybunał Sprawiedliwości (Dz.U. 1979, C 59, str. 71). – Punkt 129. – Rozumowanie, według którego nie wniosek o otwarcie postępowania o ograniczenie odpowiedzialności, ale postanowienie z dnia 27 maja 1987 r. uważa się za wytoczenie powództwa, daje się, moim zdaniem, doskonale zastosować w ramach art. 22 konwencji brukselskiej. – Postanowienie odsyłające, pkt 2.5. – Punkt 184. – Wyrok z dnia 21 maja 1980 r. w sprawie 125/79, Rec. str. 1553, pkt 13 [tłumaczenie nieoficjalne]. – Idem. – Według prawa włoskiego nakaz ten oraz wniosek o jego wydanie muszą zostać doręczone dłużnikowi, który może wówczas wnieść sprzeciw w określonym terminie. Jeżeli dłużnik wniesie sprzeciw, zostaje wszczęte cywilne postępowanie kontradyktoryjne. W braku sprzeciwu na wniosek wierzyciela sędzia nadaje nakazowi klauzulę wykonalności. – Wyżej wymieniony wyrok w sprawie Hengst Import, pkt 14. – Wyżej wymieniony wyrok w sprawie Klomps, pkt 9, wyrok z dnia 12 listopada 1992 r. w sprawie C‑123/91 Minalmet, Rec. str. 5561, pkt 18 i z dnia 21 kwietnia 1993 r. w sprawie C‑172/91 Sonntag, Rec. str. I‑1963, pkt 38. – Wyżej wymienione wyroki w sprawie Klomps, pkt 12 i 13, w sprawie Minalmet, pkt 19–22 i w sprawie Sonntag, pkt 39–44. – Punkty 41 i 42. – Wyżej wymieniony wyrok w sprawie Klomps, pkt 15. – Konwencja z dnia 15 listopada 1965 r. o doręczaniu za granicą dokumentów sądowych i pozasądowych w sprawach cywilnych i handlowych. – Wyżej wymienione wyroki w sprawie Klomps, pkt 20 oraz w sprawie Debaecker i Plouvier, pkt 20, 22, 27 i 31–33.

© Unia Europejska, źródło: EUR-Lex (eur-lex.europa.eu), pozyskano 13.07.2026. Autentyczne są wyłącznie wersje opublikowane w Dz. Urz. UE. · Źródło