C-529/07

Opinia rzecznika generalnegoTSUE2009-03-12CELEX: 62007CC0529ECLI:EU:C:2009:148

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy art. 51 ust. 1 lit. b) rozporządzenia w sprawie wspólnotowego znaku towarowego należy interpretować w ten sposób, że zgłaszający działa w złej wierze, jeżeli w momencie zgłoszenia wie o używaniu identycznego lub podobnego znaku przez konkurenta i zgłasza znak w celu uniemożliwienia dalszego używania, zwłaszcza gdy konkurent nabył „dorobek o znacznej wartości”, oraz czy powszechna znajomość znaku zgłaszającego wyklucza złą wiarę?
Ratio decidendi
Rzecznik Generalna argumentuje, że „zła wiara” w rozumieniu prawa wspólnotowego jest pojęciem subiektywnym, odnoszącym się do nieuczciwego zamiaru lub niedozwolonego motywu zgłaszającego, którego istnienie należy ustalać na podstawie obiektywnych okoliczności. Nie może być ono ograniczone do konkretnych kategorii wcześniejszych praw ani braku zamiaru używania znaku. Kluczowe czynniki to świadomość zgłaszającego o wcześniejszym, prawnie chronionym lub szeroko rozpowszechnionym używaniu podobnych oznaczeń przez konkurentów oraz zamiar uniemożliwienia im dalszego używania. Ocena musi uwzględniać cały kontekst historyczny i gospodarczy, w tym zakres własnych, ugruntowanych praw zgłaszającego i to, czy cel rejestracji jest zgodny z przyjętymi standardami etycznego i uczciwego zachowania handlowego.
Stan faktyczny
Chocoladefabriken Lindt & Sprüngli AG (Lindt) i Franz Hauswirth GmbH (Hauswirth) oraz inni producenci od dziesięcioleci sprzedają czekoladowe zające wielkanocne o podobnych kształtach i wyglądzie. Lindt, produkująca swoje zające od lat 50., zarejestrowała w 2001 r. kształt i wygląd swojego „Lindt Goldhase” jako trójwymiarowy wspólnotowy znak towarowy. Hauswirth sprzedawała swoje zające od 1962 r. Sąd krajowy stwierdził prawdopodobieństwo wprowadzenia konsumentów w błąd oraz że Lindt była świadoma istnienia podobnych modeli na rynku. Celem Lindt było uzyskanie podstawy do wszczęcia postępowań przeciwko konkurentom.
Rozstrzygnięcie
Rzecznik Generalna proponuje, aby Trybunał odpowiedział, że w celu ustalenia, czy zgłaszający działał w złej wierze w rozumieniu art. 51 ust. 1 lit. b) rozporządzenia nr 40/94, sąd krajowy musi wziąć pod uwagę wszystkie dostępne dowody, na podstawie których można ustalić, czy zgłaszający świadomie działał w sposób niezgodny z akceptowanymi standardami uczciwego lub etycznego zachowania. Zamiar uniemożliwienia innym używania podobnych oznaczeń może być niezgodny z tymi standardami, jeśli zgłaszający był świadomy wcześniejszego, zgodnego z prawem używania przez innych, zwłaszcza jeśli to używanie było znaczne i chronione prawnie, a charakter oznaczenia był podyktowany ograniczeniami technicznymi lub handlowymi. Jednakże taki zamiar nie musi być niezgodny, jeśli zgłaszający sam miał podobny lub większy zakres ochrony prawnej, używał znaku w sposób ugruntowany, a używanie przez innych mogło być uznane za czerpanie nienależnej korzyści, przy czym inni nie byli ograniczeni w wyborze oznaczeń.

Pełny tekst orzeczenia

OPINIA RZECZNIKA GENERALNEGO ELEANOR SHARPSTON przedstawiona w dniu 12 marca 2009 r.(1) Sprawa C‑529/07 Chocoladefabriken Lindt & Sprüngli AG przeciwko Franz Hauswirth GmbH [wniosek o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym złożony przez Oberster Gerichtshof (Austria)] Wspólnotowy znak towarowy – Zgłoszenie do rejestracji – Zła wiara 1.        Po raz pierwszy zwrócono się do Trybunału o wyjaśnienie pojęcia złej wiary w rozumieniu przepisów wspólnotowego prawa znaków towarowych. 2.        W szczególności wspólnotowy znak towarowy może zostać unieważniony, „w przypadku gdy zgłaszający działał w złej wierze w momencie dokonywania zgłoszenia znaku towarowego”. 3.        W niniejszej sprawie postępowanie przed sądem krajowym wynikło z sytuacji, w której kilka konkurujących ze sobą przedsiębiorstw od początku sprzedawało podobne towary o podobnych kształtach i wyglądzie. Następnie jedno z tych przedsiębiorstw zarejestrowało kształt i wygląd swojego towaru jako trójwymiarowy wspólnotowy znak towarowy. W takiej sytuacji należy rozpatrzyć, jakie czynniki są konieczne lub wystarczające do ustalenia, że przedsiębiorstwo to działało w złej wierze, dokonując zgłoszenia znaku towarowego.  Właściwe przepisy 4.        Wniosek o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym dotyczy rozporządzenia w sprawie wspólnotowego znaku towarowego(2). Jednakże pojęcie złej wiary, w zbliżonych, choć nie identycznych kontekstach, pojawia się także w dyrektywie o znakach towarowych(3).  Rozporządzenie w sprawie wspólnotowego znaku towarowego 5.        Na podstawie rozporządzenia w sprawie wspólnotowego znaku towarowego znak taki może zostać zarejestrowany w wyniku zgłoszenia złożonego w Urzędzie Harmonizacji w ramach Rynku Wewnętrznego (znaki towarowe i wzory), ustanowionym na podstawie art. 2 rozporządzenia (zwanego dalej „OHIM” lub „Urzędem”). 6.        Artykuły 7 i 8 rozporządzenia ustanawiają podstawy, z uwagi na które można odmówić rejestracji znaku towarowego(4). 7.        Artykuł 7 ust. 1 wymienia „bezwzględne” podstawy odmowy rejestracji. Zasadniczo nie są rejestrowane: a) znaki, których nie można przedstawić w formie graficznej lub które nie umożliwiają odróżniania towarów lub usług określonego przedsiębiorstwa; b) znaki towarowe, które pozbawione są jakiegokolwiek charakteru odróżniającego; c) znaki towarowe, które składają się wyłącznie z oznaczeń lub wskazówek mogących służyć w obrocie do oznaczania cech towarów lub usług; d) znaki towarowe, które składają się wyłącznie z oznaczeń lub wskazówek, które weszły do języka potocznego lub są zwyczajowo używane w uczciwych i utrwalonych praktykach handlowych; e) oznaczenia, które składają się wyłącznie z samego kształtu danych towarów; f) znaki towarowe, które są sprzeczne z porządkiem publicznym lub przyjętymi dobrymi obyczajami; g) znaki towarowe, które ze względu na swój charakter mogą wprowadzać odbiorców w błąd co do charakteru, jakości lub pochodzenia geograficznego towarów lub usług; h) godła państwowe, urzędowe oznaczenia i godła międzynarodowych organizacji rządowych bez odpowiedniego zezwolenia; i) znaki towarowe, które zawierają inne odznaki, godła lub herby, które są przedmiotem szczególnego interesu publicznego, bez właściwego zezwolenia; j) znaki zawierające oznaczenia geograficzne identyfikujące wina i wyroby spirytusowe w odniesieniu do win i wyrobów spirytusowych, które nie pochodzą z miejsc wskazanych przez te oznaczenia geograficzne; k) znaki zawierające chronione oznaczenia geograficzne lub nazwy pochodzenia w odniesieniu do tego samego typu towarów. 8.        Zgodnie z art. 7 ust. 3, art. 7 ust. 1 lit. b), c) i d) nie ma zastosowania, jeżeli znak towarowy uzyskał charakter odróżniający w następstwie jego używania. 9.        Artykuł 8 rozporządzenia wymienia „względne” podstawy, w oparciu o które osoba trzecia może skutecznie sprzeciwić się rejestracji wspólnotowego znaku towarowego. Artykuł 8 ust. 1 stanowi, że właściciel wcześniejszego znaku towarowego(5) może sprzeciwić się rejestracji a) identycznego znaku dla identycznych towarów lub usług; b) identycznego lub podobnego znaku dla identycznych lub podobnych towarów lub usług, jeśli podobieństwo może powodować wprowadzenie odbiorców w błąd. Artykuł 8 ust. 4 przyznaje podobne prawo sprzeciwu właścicielowi wcześniejszego niezarejestrowanego znaku towarowego lub innego oznaczenia używanego w działalności handlowej o znaczeniu większym niż lokalne, jeśli daje ono właścicielowi prawo do zakazania używania późniejszego znaku towarowego. Artykuł 8 ust. 5 rozciąga w istocie uprawnienie wynikające z art. 8 ust. 1 także na sytuacje, w których towary lub usługi nie są podobne, lecz wcześniejszy znak towarowy cieszy się renomą we Wspólnocie lub w państwie członkowskim (zależnie od tego, czy jest to wspólnotowy, czy też krajowy znak towarowy) i jeżeli używanie znaku towarowego objętego zgłoszeniem bez uzasadnionej przyczyny powodowałoby czerpanie nienależnej korzyści z odróżniającego charakteru lub renomy wcześniejszego znaku towarowego bądź też działało na ich szkodę. Z kolei art. 8 ust. 3 umożliwia właścicielowi znaku towarowego sprzeciwienie się rejestracji, w przypadku gdy jego agent lub przedstawiciel występuje o rejestrację tego znaku na swoją rzecz bez zgody właściciela lub odpowiedniego usprawiedliwienia. 10.      Rozporządzenie umożliwia także unieważnienie zarejestrowanego wspólnotowego znaku towarowego w oparciu o bezwzględne lub względne podstawy unieważnienia. 11.      Artykuł 51 wymienia bezwzględne podstawy unieważnienia. Jego kolejne ustępy stanowią: „1.   Nieważność wspólnotowego znaku towarowego stwierdza się [Wspólnotowy znak towarowy unieważnia się] na podstawie wniosku do Urzędu lub roszczenia wzajemnego w postępowaniu w sprawie naruszenia, a)      w przypadku gdy wspólnotowy znak towarowy został zarejestrowany z naruszeniem przepisów […] art. 7; b)      w przypadku gdy zgłaszający działał w złej wierze w momencie dokonywania zgłoszenia znaku towarowego. 2.     W przypadku gdy wspólnotowy znak towarowy został zarejestrowany z naruszeniem przepisów art. 7 ust. 1 lit. b), c) i d), nie można jednakże stwierdzić jego nieważności [znaku nie można jednak unieważnić], jeżeli w wyniku [następstwie] jego używania uzyskał on po jego rejestracji odróżniający charakter w odniesieniu do towarów lub usług, dla których jest zarejestrowany”. 12.      Artykuł 52 wymienia względne podstawy unieważnienia. Jego kolejne ustępy stanowią: „1.   Nieważność wspólnotowego znaku towarowego stwierdza się [Wspólnotowy znak towarowy unieważnia się] na podstawie wniosku do Urzędu lub roszczenia wzajemnego w postępowaniu w sprawie naruszenia: a)      w przypadku gdy istnieje wcześniejszy znak towarowy określony w art. 8 ust. 2 i jeżeli spełnione są warunki określone w ust. 1 lub w ust. 5 tego artykułu; b)      w przypadku gdy istnieje znak towarowy określony w art. 8 ust. 3 i jeżeli spełnione są warunki określone w tym ustępie; c)      w przypadku gdy istnieje wcześniejsze prawo określone w art. 8 ust. 4 i jeżeli spełnione są warunki określone w tym ustępie. 2.     Nieważność wspólnotowego znaku towarowego stwierdza się [Wspólnotowy znak towarowy unieważnia się] również na podstawie wniosku złożonego do Urzędu lub na podstawie powództwa wzajemnego w postępowaniu w sprawie naruszenia w przypadku, gdy używanie tego znaku towarowego może zostać zabronione z uwagi na inne, wcześniej nabyte prawo na mocy ustawodawstwa wspólnotowego lub prawa krajowego, które zapewniają taką ochronę, w szczególności: a)      prawo do nazwy (nazwiska); b)      prawo do wizerunku; c)      prawo autorskie; d)      prawo własności przemysłowej”. 13.      Zgodnie z art. 53 ust. 1 i 2 rozporządzenia właściciel wcześniejszego wspólnotowego lub krajowego znaku towarowego albo wcześniejszego oznaczenia w rozumieniu art. 8 ust. 4 nie może sprzeciwić się używaniu kolidującego z jego znakiem późniejszego wspólnotowego znaku towarowego, jeśli przez pięć następujących po sobie lat przyzwalał na to używanie i był świadomy tego używania, „chyba że zgłoszenia późniejszego wspólnotowego znaku towarowego dokonano w złej wierze”. 14.      Wreszcie art. 9 ust. 1 rozporządzenia w sprawie wspólnotowego znaku towarowego przyznaje właścicielowi wspólnotowego znaku towarowego uprawnienie do zakazania wszelkim osobom trzecim, które nie posiadają jego zgody, używania w obrocie handlowym: „a)      oznaczenia identycznego ze wspólnotowym znakiem towarowym dla towarów lub usług identycznych z tymi, dla których wspólnotowy znak towarowy jest zarejestrowany; b)      oznaczenia, w przypadku którego z powodu jego identyczności lub podobieństwa do wspólnotowego znaku towarowego oraz identyczności lub podobieństwa towarów lub usług, których dotyczy wspólnotowy znak towarowy i to oznaczenie, istnieje prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd opinii publicznej [odbiorców]; prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd obejmuje również prawdopodobieństwo skojarzenia oznaczenia ze znakiem towarowym; c)      oznaczenia identycznego lub podobnego do wspólnotowego znaku towarowego w odniesieniu do towarów lub usług, które nie są podobne do tych, dla których zarejestrowano wspólnotowy znak towarowy, w przypadku gdy cieszy się on renomą we Wspólnocie i w przypadku gdy używanie tego oznaczenia bez uzasadnionej przyczyny powoduje nienależną korzyść z powodu lub jest szkodliwe dla odróżniającego charakteru lub renomy wspólnotowego znaku towarowego [powoduje czerpanie nienależnej korzyści z charakteru odróżniającego lub renomy wspólnotowego znaku towarowego czy też działa na ich szkodę]”.  Dyrektywa o znakach towarowych 15.      Niniejsza sprawa dotyczy rozporządzenia, a nie dyrektywy, jednak warto pamiętać o równoległych przepisach dyrektywy. 16.      Dyrektywa ma na celu harmonizację krajowych przepisów w zakresie znaków towarowych, które obowiązują równolegle do systemu wspólnotowych znaków towarowych, ale muszą być z nim spójne. Zawiera ona przepisy(6) w znacznej mierze identyczne z wyżej przytoczonymi przepisami rozporządzenia w sprawie wspólnotowego znaku towarowego, chociaż subtelnie różniące się od nich pod pewnymi względami. 17.      Artykuł 3 zatytułowany jest „Podstawy odmowy lub stwierdzenia nieważności [unieważnienia] rejestracji”. Artykuł 3 ust. 1 wymienia obligatoryjne podstawy, w oparciu o które we wszystkich państwach członkowskich znaki „nie są rejestrowane, a w przypadku gdy zostały już zarejestrowane, mogą zostać uznane za nieważne [unieważnione]”. Podstawy te są identyczne z bezwzględnymi podstawami określonymi w art. 7 ust. 1 lit. a)–h) rozporządzenia w sprawie wspólnotowego znaku towarowego. Artykuł 3 ust. 2 uściśla, że każde państwo członkowskie może postanowić, że znak towarowy „nie zostanie zarejestrowany, a dokonana rejestracja będzie podlegać unieważnieniu, jeżeli: a)      używanie tego znaku towarowego może być zabronione stosownie do przepisów prawa innego niż prawo o znakach towarowych danego państwa członkowskiego lub Wspólnoty; […] d)      wniosek o rejestrację [zgłoszenie] znaku towarowego został złożony przez wnioskodawcę [zostało dokonane przez zgłaszającego] w złej wierze”. 18.      Artykuł 4 dyrektywy wymienia „dalsze podstawy odmowy lub stwierdzenia nieważności [unieważnienia] rejestracji dotyczące kolizji z prawami wcześniejszymi” w znacznej mierze identyczne ze względnymi podstawami odmowy lub unieważnienia rejestracji wynikającymi z art. 8 i 52 rozporządzenia w sprawie znaku towarowego, choć z pewnymi modyfikacjami niezbędnymi dla dostosowania ich do kontekstu krajowego. Znowu są to podstawy zarówno odmowy rejestracji, jak i późniejszego unieważnienia rejestracji, i znowu część z nich ma charakter względny. Wśród tych drugich znajduje się kryterium zawarte w art. 4 ust. 4 lit. g), wymagające, by „znak towarowy [mógł] być pomylony ze znakiem używanym za granicą w dniu złożenia wniosku [który był używany za granicą w dniu zgłoszenia] i jest tam nadal używany, pod warunkiem że w dniu złożenia wniosku składający wniosek [w dniu zgłoszenia zgłaszający] działał w złej wierze”.  Prawo krajowe 19.      Sąd krajowy w szczególności zwraca uwagę na następujące przepisy prawa austriackiego i niemieckiego. 20.      Paragraf 9 ust. 3 austriackiej Bundesgesetz gegen den unlauteren Wettbewerb (federalnej ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji) stanowi, że zewnętrzny wygląd, opakowanie lub owinięcie towaru korzystają z ochrony na równi ze szczególnym oznaczeniem przedsiębiorstwa, jeżeli uchodzą one w obrocie za charakterystyczny symbol przedsiębiorstwa. 21.      Zgodnie z § 4 pkt 2 niemieckiej Markengesetz (ustawy o znakach towarowych) ochrona znaku towarowego przysługuje każdemu oznaczeniu używanemu w obrocie handlowym, o ile dane oznaczenie jest uznawane za znak towarowy przez właściwy krąg odbiorców.  Stan faktyczny, przebieg postępowania i przedłożone pytania 22.      Z wielkanocnymi zwyczajami świątecznymi związane jest stworzenie przynoszące jajka, znane jako zając wielkanocny(7). Od wielu dziesięcioleci producenci czekolady, przynajmniej w niemieckojęzycznych częściach Europy, produkują i sprzedają w okresie wielkanocnym czekoladowe zające w różnych kształtach oraz w opakowaniach różnego rodzaju i różnych kolorów, przy czym opakowania te często są wykonane z folii koloru złotego, zdobione wstążką lub dzwoneczkiem. W szczególności od czasu wprowadzenia maszynowego pakowania w latach 90. ograniczenia techniczne zaczęły powodować, że kształty tych czekoladowych zajęcy coraz bardziej zaczęły się do siebie upodobniać(8). 23.      Producenci, o których mowa, to między innymi Chocoladefabriken Lindt & Sprüngli AG („Lindt”), spółka szwajcarska, która w postępowaniu przed sądem krajowym jest powódką, i Franz Hauswirth GmbH („Hauswirth”), spółka austriacka, która w postępowaniu przed sądem krajowym jest pozwaną. 24.      Lindt produkuje i sprzedaje czekoladowe zające wielkanocne od początku lat 50. Ich dokładny wygląd przez ten czas ulegał niewielkim zmianom(9). Czekoladowe zające wielkanocne spółki Lindt zostały wprowadzone na rynek w Austrii w 1994 r. W czerwcu 2000 r. Lindt zgłosiła do rejestracji w charakterze trójwymiarowego wspólnotowego znaku towarowego kształt i wygląd wielkanocnego zająca zawiniętego w folię aluminiową koloru złotego, z czerwonymi i brązowymi dodatkami, z czerwoną wstążką na szyi, do której przyczepiony jest dzwoneczek, oraz z umieszczonym w górnej części tylnej łapy napisem zawierającym słowa „Lindt Goldhase”. Znak został zarejestrowany w dniu 6 lipca 2001 r.: 25.      Hauswirth produkowała i sprzedawała swoje własne czekoladowe zające od 1962 r. Zazwyczaj zdobione są one wstążką, lecz bez dzwoneczka. Na zającach nie ma żadnej nazwy identyfikującej producenta, lecz pod spodem przyklejona jest nalepka, która w normalnych warunkach, kiedy towar znajduje się na półce sklepowej, nie jest widoczna: 26.      Sąd krajowy stwierdza, że istnieje prawdopodobieństwo wprowadzenia konsumentów w błąd przez wygląd tych dwóch towarów. Ponadto od lat 30. na rynku znajdowało się wiele modeli w mniejszym lub większym stopniu podobnych z wyglądu do kształtu sprzedawanego przez Lindt. Lindt przed zgłoszeniem do rejestracji znaku towarowego miała świadomość istnienia przynajmniej niektórych z tych modeli. 27.      Sąd krajowy wskazuje również, że przed zgłoszeniem do rejestracji różni producenci, a przynajmniej niektórzy z nich, nabyli już „dorobek o znacznej wartości”(10) obejmujący ochronę ich towarów na podstawie austriackiego prawa ochrony konkurencji i niemieckiego prawa znaków towarowych, chociaż w istocie żadna z tych form nie została zarejestrowana. 28.      Wreszcie sąd krajowy stwierdza, że dokonując rejestracji znaku, Lindt zamierzała „uzyskać podstawę do wytoczenia postępowania przeciwko towarom innych producentów, które były już dostępne w Niemczech i z których przynajmniej część była jej znana”. 29.      Po dokonaniu rejestracji Lindt wszczęła przeciwko Hauswirth postępowanie o naruszenie znaku towarowego, wnosząc o nakazanie zaprzestania produkcji i sprzedaży zajęcy wielkanocnych w postaci, w jakiej jej zdaniem mogły zostać pomylone z towarem oznaczonym zarejestrowanym znakiem towarowym. Hauswirth wniosła powództwo wzajemne, powołując się między innymi na art. 51 ust. 1 lit. b) rozporządzenia i twierdząc, że rejestracji dokonano w złej wierze oraz że wobec tego znak należy unieważnić. 30.      W pierwszej instancji Handelsgericht (sąd gospodarczy) w Wiedniu oddalił roszczenie główne i uwzględnił roszczenie wzajemne. W wyniku odwołania wniesionego przez Lindt do Oberlandesgericht (wyższego sądu okręgowego) wyrok ten został uchylony, lecz na innej podstawie, niż domagała się tego Lindt. Zdaniem Hauswirth, sąd odwoławczy stwierdził po prostu, że skoro kształt używany przez Lindt stał się powszechnie znany przed zgłoszeniem do rejestracji omawianego znaku towarowego, to nie można uznać, że Lindt, dokonując jego zgłoszenia, działała w złej wierze, chociaż oddalając roszczenie wzajemne Hauswirth, sąd ten nie uwzględnił roszczenia Lindt. Wobec tego obie strony odwołały się do Oberster Gerichtshof (austriackiego sądu najwyższego), który obecnie zwraca się o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym w przedmiocie następujących pytań: „1.   Czy art. 51 ust. 1 lit. b) rozporządzenia w sprawie wspólnotowego znaku towarowego należy interpretować w ten sposób, iż należy przyjąć, że zgłaszający wspólnotowy znak towarowy działa w złej wierze, jeżeli w momencie dokonywania zgłoszenia wie, że konkurent w (co najmniej) jednym państwie członkowskim używa identycznego lub do złudzenia podobnego znaku na oznaczenie identycznych lub podobnych towarów lub usług i dokonuje zgłoszenia tego znaku w celu uniemożliwienia dalszego używania znaku przez konkurenta? 2.     W przypadku udzielenia odpowiedzi przeczącej na pytanie pierwsze: Czy należy uznać, że zgłaszający działa w złej wierze, jeżeli zgłasza on znak towarowy w celu uniemożliwienia dalszego używania znaku przez konkurenta, chociaż w momencie dokonywania zgłoszenia wie lub powinien wiedzieć, że konkurent poprzez używanie identycznego lub podobnego znaku na oznaczenie identycznych lub do złudzenia podobnych towarów lub usług nabył już »dorobek o znacznej wartości«? 3.     W przypadku udzielenia odpowiedzi twierdzącej na pytanie pierwsze lub drugie: Czy należy zaprzeczyć istnieniu złej wiary, jeżeli znak zgłaszającego jest już powszechnie znany a tym samym uzyskał prawo do ochrony przed nieuczciwą konkurencją?”. 31.      Strony postępowania przed sądem krajowym, rządy czeski i szwedzki oraz Komisja przedstawiły uwagi pisemne i ustne.  Ocena  Zakres pytań 32.      Sąd krajowy zwraca się o wyjaśnienie, czy określone czynniki są wystarczające dla stwierdzenia lub wykluczenia, że zgłoszenie zostało dokonane w złej wierze w rozumieniu art. 51 ust. 1 lit. b) rozporządzenia w sprawie znaku towarowego w kontekście okoliczności faktycznych, które albo zostały ustalone przez ten sąd, albo zostały przezeń uznane za ustalone przez sąd niższej instancji. W moim rozumieniu okoliczności te przedstawiają się zasadniczo w sposób następujący: –        zanim Lindt zwróciła się o rejestrację swojego znaku towarowego, zarówno ta spółka, jak i jej konkurenci produkowali podobne towary o podobnym kształcie, przy czym w niektórych przypadkach podobieństwo to było tak duże, że mogło stwarzać prawdopodobieństwo wprowadzenia odbiorców w błąd; –        kształtom tym przysługiwał pewien stopień ochrony na podstawie krajowego prawa ochrony konkurencji, stanowiący „dorobek o znacznej wartości”; –        Lindt nie mogła być nieświadoma powyższych okoliczności; –        kształt towaru produkowanego przez Lindt z upływem czasu stał się powszechnie znany wśród odbiorców; –        Lindt zgłosiła swój kształt do rejestracji w charakterze wspólnotowego znaku towarowego, aby uniemożliwić konkurentom dalsze wykorzystywanie ich kształtów w takim zakresie, w jakim istniało prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd. 33.      Czynniki, co do znaczenia których sąd krajowy wnosi o wyjaśnienie, to: –        wiedza Lindt dotycząca wcześniejszej sytuacji w odniesieniu do konkurentów; –        zamiar Lindt dotyczący uniemożliwienia konkurentom dalszego wykorzystania ich kształtów; –        powszechna znajomość kształtu wykorzystywanego przez Lindt przed jego zgłoszeniem do rejestracji jako znaku towarowego. 34.      Na tej podstawie, moim zdaniem, wszystkie trzy pytania można rozpatrzyć razem, przykładając należną wagę do wspomnianych czynników. Rozpocznę od rozważenia znaczenia złej wiary w kontekście niniejszej sprawy.  Znaczenie złej wiary w świetle systematyki prawa wspólnotowego 35.      Zła wiara jest jak bankier – z pewnością łatwiej ją rozpoznać niż zdefiniować(11). Jest to pojęcie, z którym zmagają się, bez sukcesu, nie tylko prawnicy, ale również filozofowie i teolodzy. Być może zdefiniowanie złej wiary poprzez określenie jej dokładnych granic rzeczywiście nie jest możliwe. 36.      W niniejszej sprawie interesuje nas zła wiara przy zgłaszaniu znaku towarowego do rejestracji. Pojęcie złej wiary nie zostało zdefiniowane, wyznaczone, czy też nawet w żaden sposób opisane w przepisach, lecz pewne wnioski można wyciągnąć z miejsca, które zajmuje w systemie prawnym. 37.      Zgodnie z rozporządzeniem w sprawie znaku towarowego w oparciu o bezwzględne lub względne podstawy można odmówić rejestracji znaku towarowego lub unieważnić znak już zarejestrowany. 38.      W zakresie odmowy rejestracji(12) podstawy bezwzględne odnoszą się zasadniczo do wewnętrznych wad znaku, o którego rejestrację wniesiono, i OHIM rozpatruje je z urzędu. Podstawy względne to w istocie wcześniejsze prawa własności intelektualnej uprawniające właściciela do zakazania innym osobom używania kolidujących z nimi oznaczeń. Nie są one badane z urzędu, lecz mogą być podnoszone przez właścicieli tych praw. 39.      Zarejestrowany znak towarowy może również zostać unieważniony w oparciu o podstawy bezwzględne lub względne(13). W takim przypadku jednak obie listy są nieco poszerzone. Dodatkową bezwzględną podstawą unieważnienia jest zła wiara po stronie zgłaszającego w chwili zgłoszenia do rejestracji(14). Lista względnych podstaw unieważnienia zawiera dodatkowo cztery rodzaje praw(15). 40.      Ponadto właściciel prawa wcześniejszego nie może wnosić ani o unieważnienie późniejszego wspólnotowego znaku towarowego, ani sprzeciwiać się jego używaniu, jeśli przyzwalał przez pięć następujących po sobie lat na używanie tego znaku, chyba że zgłoszenia późniejszego znaku towarowego dokonano w złej wierze (art. 53). 41.      Zła wiara okazuje się zatem być wewnętrzną wadą zgłoszenia (a nie samego znaku towarowego), która w sposób zasadniczy obciąża rejestrację niezależnie od innych okoliczności. Podobnego schematu można dopatrzyć się również w dyrektywie o znakach towarowych. 42.      Z uwagi na systematykę prawa wspólnotowego pojęcie złej wiary musi być jednolite zarówno w przypadku rozporządzenia, jak i dyrektywy. Na podstawie art. 51 rozporządzenia zarówno OHIM, jak i sądy krajowe mogą unieważnić wspólnotowy znak towarowy z uwagi na istnienie złej wiary w chwili zgłoszenia tego znaku do rejestracji, muszą więc oczywiście opierać się na tym samym pojęciu. Nie wydaje się też właściwe, z punktu widzenia harmonijnego wzajemnego oddziaływania pomiędzy tymi dwoma systemami, aby sądy krajowe miały stosować inne pojęcie do wspólnotowych znaków towarowych i inne do krajowych znaków towarowych. 43.      Mając powyższe na uwadze, przeanalizuję niektóre, przedstawione przez strony w uwagach pisemnych i ustnych, konkretne propozycje dotyczące elementów składowych pojęcia złej wiary i postaram się wypracować pogląd w świetle tych odmiennych stanowisk.  Ograniczenie do okoliczności wskazanych w art. 8? 44.      Komisja w swoich uwagach pisemnych twierdzi, że art. 8 rozporządzenia w sprawie znaku towarowego w sposób wyczerpujący wymienia wszystkie wcześniejsze prawa, na które można się powołać w celu sprzeciwienia się rejestracji. Dana osoba musi być uprawniona do rejestracji swojego znaku w celu zapewnienia mu pierwszeństwa przed innymi, słabszymi prawami, które w chwili zgłoszenia nie mogły być podstawą sprzeciwienia się tej rejestracji. Gdyby właściciele tych słabszych praw mogli następnie uzyskać, poprzez unieważnienie ze względu na złą wiarę, to, czego nie byli w stanie uzyskać w drodze sprzeciwienia się rejestracji, prowadziłoby to do obchodzenia prawa. 45.      Nie przekonuje mnie ten argument, chociaż oczywiście zgadzam się, że zgłoszenie znaku towarowego złożone mimo świadomości istnienia kolidującego z nim prawa wymienionego w art. 8 rozporządzenia w sprawie znaku towarowego byłoby prawdopodobnie dokonane w złej wierze. 46.      Jest również prawdą, że w celu sprzeciwienia się rejestracji wspólnotowego znaku towarowego można powołać się tylko na wcześniejsze prawa wymienione w art. 8. Jednakże nie wyklucza to możliwości, że zgłoszenie może zostać dokonane w złej wierze w odniesieniu do innych praw, na które nie można powoływać się w tych okolicznościach – zaznaczam, że prawa wcześniejsze inne niż wymienione w art. 8 mogą zostać przywołane na poparcie wniosku o unieważnienie(16). Ponadto wydaje się, że punkt widzenia przyjęty przez Komisję ograniczyłby rolę kwestii złej wiary do zaledwie potwierdzenia, dodatkowego wsparcia dla konkurenta, który jest już uprawniony do domagania się unieważnienia znaku na podstawie przysługującego mu wcześniejszego prawa (i który był wcześniej uprawniony do sprzeciwienia się rejestracji), podczas gdy z systematyki art. 51 i 52 wynika, że zła wiara stanowi niezależną podstawę unieważnienia. Jest to jednocześnie podstawa bezwzględna, na którą może powołać się każdy, w tym także, choć nie jedynie, właściciel prawa wcześniejszego. Nie jest ona ograniczona, czy to bezpośrednio, czy to w drodze logicznego wnioskowania, do złej wiary w odniesieniu do jakiejkolwiek konkretnej kwestii. Każda osoba może żądać unieważnienia na tej podstawie, że zgłoszenie znaku towarowego zostało dokonane w złej wierze, niezależnie od tego, jaki jest kontekst tej złej wiary. 47.      Co konkretnie może stanowić złą wiarę w odniesieniu do wcześniejszego prawa, które jest słabsze niż te wymienione w art. 8 lub 52, stanowi odrębną kwestię, która zostanie rozważona poniżej(17), jednak nie mogę się zgodzić, że taka kategoria złej wiary jest wyłączona z tego pojęcia w znaczeniu, w jakim jest ono używane w rozporządzeniu.  Brak zamiaru używania znaku? 48.      Podczas rozprawy Komisja wyraziła pogląd, który wydawał się inny, węższy, od przedstawionego w jej uwagach pisemnych. Twierdziła ona, że tylko jeden rodzaj zachowania może zostać zakwalifikowany jako zła wiara w rozumieniu omawianych przepisów – rejestracja znaku towarowego bez zamiaru używania go osobiście, a jedynie w celu uniemożliwienia używania go przez inne osoby. Komisja przedstawiła art. 51 ust. 1 lit. b) jako naturalną konsekwencję art. 50 ust. 1 lit. a), zgodnie z którym w przypadku gdy w okresie pięciu lat wspólnotowy znak towarowy nie był rzeczywiście używany, można stwierdzić jego wygaśnięcie. Zdaniem Komisji art. 51 ust. 1 lit. b) umożliwia w ten sposób osobie używającej lub pragnącej używać spornego oznaczenia lub znaku domaganie się unieważnienia znaku bez konieczności czekania na upływ pięcioletniego terminu, jeśli wnioskodawca nie miał zamiaru sam używać zarejestrowanego znaku. 49.      Również ten argument mnie nie przekonuje, chociaż tu także zgadzam się, że zachowanie takie niemal z pewnością oznacza złą wiarę. 50.      Moim zdaniem, gdyby zła wiara ograniczona była tylko do sytuacji, w których wnioskodawca nie ma zamiaru używania znaku, art. 53 ust. 1 i 2 rozporządzenia nie miałyby sensu. Postanowienia tego przepisu uniemożliwiają właścicielowi wcześniejszego znaku towarowego domaganie się unieważnienia późniejszego kolidującego z nim wspólnotowego znaku towarowego, jeśli przyzwalał na jego używanie przez pięć następujących po sobie lat, chyba że zgłoszenia późniejszego znaku dokonano w złej wierze. Przyjmują one zatem założenie, że możliwe jest zarówno zgłoszenie znaku w złej wierze, jak i używanie go przez pięć kolejnych lat. W konsekwencji trudno jest mi pogodzić pogląd Komisji z jasnym brzmieniem tego przepisu.  Subiektywny zamiar czy obiektywne kryteria? 51.      Lindt przywołuje kilka decyzji OHIM na poparcie tezy, że zła wiara nie może zostać wywiedziona w przypadku braku nieuczciwego zamiaru. Na przykład: „Zła wiara jest wąskim pojęciem prawnym w systemie [rozporządzenia w sprawie wspólnotowego znaku towarowego]. Zła wiara jest przeciwieństwem dobrej wiary, zazwyczaj pozwala się domyślać lub w rzeczywistości zawiera faktyczne lub domniemane oszustwo czy też zamiar wprowadzenia kogoś w błąd lub oszukania albo inny przestępny zamiar, choć nie ogranicza się do nich. Pojęciowo zła wiara może być rozumiana jako »nieuczciwy zamiar«. Oznacza to, że złą wiarę można rozumieć jako nieuczciwe praktyki związane z brakiem jakichkolwiek uczciwych zamiarów po stronie zgłaszającego w chwili składania zgłoszenia do rejestracji [wspólnotowego znaku towarowego]”(18). Albo: „Złą wiarę można zdefiniować poprzez odwołanie się do sytuacji kogoś, kto świadomie postępując sprzecznie z uznanymi zasadami etycznego zachowania lub uczciwymi zawodowymi lub handlowymi praktykami, zyskuje nienależną korzyść albo powoduje niesłuszną szkodę u innych”(19). Według Lindt podobny pogląd przyjął niemiecki Bundesgerichtshof (federalny sąd najwyższy)(20). 52.      Podobnego zdania jest Hauswirth, która powołuje się na często cytowane stwierdzenie, jakie sędzia J.E.F Lindsay wygłosił przed angielskim High Court: „Z całą pewnością [zła wiara] obejmuje nieuczciwość oraz moim zdaniem także takie działania, które nie przystają do standardów akceptowalnego zachowania w handlu przestrzeganych przez osoby rozsądne i doświadczone na danym obszarze”(21). 53.      Komisja w swoich uwagach pisemnych twierdzi, że złą wiarę można porównać do zachowania, które „jest niezgodne z uczciwymi praktykami w handlu i przemyśle”(22), czego przykładem mógłby być zamiar uniemożliwienia innym przedsiębiorcom wejścia na rynek. 54.      Podobnie rząd czeski uważa, że pojęcie złej wiary w przepisach prawnych zawiera w sobie istotny element moralny czy etyczny, ponieważ wiąże się ono z przekroczeniem powszechnie akceptowanych norm zachowania. Rząd czeski upatruje złą wiarę w szczególności w zgłoszeniu znaku towarowego do rejestracji w celu innym niż pełnienie przez niego „podstawowej funkcji, jaką jest zagwarantowanie konsumentowi czy końcowemu użytkownikowi, że towar lub usługa oznaczone danym znakiem towarowym pochodzą z określonego przedsiębiorstwa, umożliwiając mu – bez ryzyka wprowadzenia w błąd – odróżnienie tego towaru lub usługi od towarów i usług mających inne pochodzenie handlowe”(23). Rejestracja mająca wyłącznie na celu zakazanie innym używania podobnego znaku (które stanowi jedynie dodatkową funkcję znaku towarowego) byłaby zatem dokonana w złej wierze. 55.      Natomiast rząd szwedzki twierdzi, że znaczenie ma nie zamiar zgłaszającego, lecz jego obiektywna wiedza: czy był lub powinien był być świadomy, że inna osoba używa już tego samego lub podobnego znaku towarowego. W ten sposób, zdaniem rządu szwedzkiego, pojęcie złej wiary funkcjonuje w wielu państwach członkowskich – w krajach Beneluksu, w Danii, w Estonii, w Finlandii, we Włoszech i w samej Szwecji(24). 56.      Stanowiska stron przedstawione Trybunałowi różnią się zatem czasem w szczegółach, a czasem nie tylko w szczegółach. Konieczne jest więc dokonanie w pewnym stopniu wyboru pomiędzy bardziej subiektywnymi i bardziej obiektywnymi definicjami złej wiary, choć w moim przekonaniu jest to w istocie kwestia doprowadzenia do odpowiedniej równowagi pomiędzy tymi dwoma podejściami. 57.      Moim zdaniem jest jasne, że pojęcie złej wiary, tak jak jest ono normalnie używane, wskazuje bardziej na subiektywny ogólny stan umysłu, jak zostało to przedstawione w opisach cytowanych przez Lindt, Hauswirth i Komisję, i że nie chodzi tu raczej o szczegółową definicję zaproponowaną przez rząd czeski. Co do zasady w jeszcze mniejszym stopniu przychylałabym się do ograniczenia tego pojęcia, w zakresie znaków towarowych, jedynie do tak konkretnych, obiektywnie definiowanych okoliczności, jakie przedstawił rząd szwedzki. Takie ujęcie wydaje mi się niemożliwe wobec faktu, że prawo wspólnotowe nie zawiera ani wyraźnego przepisu ograniczającego w ten sposób pojęcie złej wiary, ani żadnych wskazówek, że taka jest jego intencja. 58.      Mam jednak świadomość trudności, jakie powstałyby, gdyby do ustalenia istnienia złej wiary wystarczał jedynie dowód subiektywnego zamiaru – trudności, jakie bez wątpienia przyczyniły się do wykształcenia faworyzowanego w niektórych państwach członkowskich bardziej obiektywnego podejścia. W tym względzie Komisja w swoich uwagach ustnych i pisemnych wskazała, że chociaż zamiar zgłaszającego jest głównym elementem, jaki należy brać pod uwagę przy ocenie złej wiary, to jednak ten subiektywny zamiar powinien być określany poprzez odniesienie do obiektywnych okoliczności danej sprawy. Zgadzam się, że poza – być może nieprawdopodobnymi – sytuacjami, kiedy właściciel znaku towarowego sam przyzna, że działał w złej wierze (25), o istnieniu lub nieistnieniu złej wiary trzeba wnioskować na podstawie wszystkich istotnych obiektywnych okoliczności. 59.      Wśród tych obiektywnych okoliczności może się znaleźć (zgodnie z sugestią rządu czeskiego) zdolność znaku do pełnienia jego podstawowej funkcji, jaką jest odróżnianie towarów i usług według ich pochodzenia. Chociaż kryterium to może być pomocne w przypadkach, gdy znajduje zastosowanie, to jednak moim zdaniem samodzielnie nie może służyć jako jedyna właściwa przesłanka.  Wniosek co do charakteru złej wiary 60.      Powyższe rozważania prowadzą do wniosku, że pojęcie złej wiary po stronie zgłaszającego w rozumieniu prawa wspólnotowego: i)      nie może być sprowadzone do ograniczonej kategorii szczególnych okoliczności takich jak istnienie określonego rodzaju wcześniejszego prawa, brak zamiaru używania znaku czy też rzeczywista bądź domniemana wiedza o używaniu podobnego znaku przez inną osobę; i  ii)      dotyczy subiektywnej motywacji po stronie zgłaszającego – nieuczciwego zamiaru lub innego „niedozwolonego motywu” – której istnienie należy jednak ustalać w oparciu o obiektywne kryteria (do tych kryteriów mogą należeć okoliczności wymienione w pkt i); wiąże się z działaniem odbiegającym od przyjętych zasad etycznego zachowania czy uczciwych praktyk handlowych i zawodowych, które może zostać stwierdzone w drodze oceny obiektywnego stanu faktycznego danej sprawy w świetle takich standardów.  Znaczenie czynników wymienionych w pytaniach prejudycjalnych 61.      W świetle powyższego złą wiarę należy oceniać oddzielnie dla każdej sprawy, biorąc pod uwagę wszystkie dowody dotyczące istotnych okoliczności. Sąd krajowy zwraca się w szczególności o wyjaśnienie znaczenia czterech aspektów ustalonego przez siebie stanu faktycznego: wiedzy, że konkurenci używają już podobnych znaków (w postaci kształtu i wyglądu towaru), wiedzy, że używanie tych znaków korzystało w pewnym stopniu z ochrony na podstawie prawa ochrony konkurencji lub prawa znaków towarowych, zamiaru uniemożliwienia dalszego używania tych znaków oraz powszechnej znajomości znaku samego zgłaszającego i przysługującej mu ochrony. 62.      W odniesieniu do wiedzy ogólnie, wydaje się jasne, że zachowanie można określić jako nieetyczne, a zamiar jako nieuczciwy jedynie wtedy, gdy zainteresowana strona ma świadomość kontekstu okoliczności, w których kwalifikacja jako „nieetyczne” czy „nieuczciwe” może mieć miejsce. Na przykład dążenie do uzyskania korzyści na swoją rzecz samo w sobie nie jest nieetyczne lub nieuczciwe, natomiast dążenie do uzyskania takiej korzyści poprzez przedstawienie niedostatecznych lub mylnych informacji, obejście (choć nie faktyczne naruszenie) właściwych zasad lub ubiegnięcie roszczeń drugiej strony posiadającej silniejsze lub wcześniejsze prawo może zostać w ten sposób zakwalifikowane, lecz jedynie wtedy, gdy osoba dążąca do uzyskania korzyści miała świadomość, że informacje były niedostateczne lub mylne, że miało miejsce obejście właściwych zasad czy też że prawo przysługujące drugiej strony było silniejsze lub przysługiwało mu pierwszeństwo. 63.      W sytuacjach gdy można bezpośrednio dowieść istnienie takiej świadomości, nie ma potrzeby uciekania się do domniemań. Jednakże w wielu przypadkach bezpośredni dowód rzeczywistej wiedzy może być trudny do uzyskania, podczas gdy okoliczności faktyczne mogą uzasadniać domniemanie świadomości. Świadomość, że informacje są niedostateczne lub mylne, może wynikać na przykład z domniemania rozumienia w rozsądnych granicach spraw związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej i zarządzaniem, świadomość, że miało miejsce obejście (choć nie faktyczne naruszenie) właściwych zasad może zostać wywiedziona z domniemania znajomości prawa, natomiast świadomość tego, że innej osobie przysługuje dane prawo, można przyjąć na podstawie dowodu, że fakt posiadania tego prawa był notoryczny w danym sektorze. 64.      Wydaje mi się zatem, że zgłoszenie znaku towarowego do rejestracji przez stronę będącą w sytuacji takiej jak Lindt może zostać uznane za dokonane w złej wierze jedynie wtedy, gdy strona ta co najmniej miała świadomość okoliczności, które mogą stanowić podstawę do stwierdzenia istnienia po jej stronie złej wiary, a którymi w niniejszej sprawie mają być używanie podobnych znaków przez konkurentów i ochrona tych znaków na podstawie prawa ochrony konkurencji. Czy jednak taka świadomość jest wystarczająca dla stwierdzenia złej wiary? 65.      Moim zdaniem świadomość taka nie jest wystarczająca, bowiem oznaczałoby to zdyskredytowanie rzeczywistego zamiaru jako nieistotnego. Jednakże stanowi ona kontekst, w którym dla rozstrzygnięcia sprawy nie potrzeba już prawdopodobnie przedstawienia dodatkowych dowodów. W tym kontekście sąd krajowy powinien wziąć pod uwagę cel spółki Lindt, polegający na uniemożliwieniu innym przedsiębiorcom używania przez nich ich podobnych znaków, i fakt, że znak spółki Lindt jest powszechnie znany. Sąd ten musi jednak moim zdaniem mieć również na uwadze cały kontekst historyczny i gospodarczy. 66.      W moim przekonaniu w niniejszej sprawie istotne jest, że rozpatrywane „znaki” składają się z całościowego kształtu i wyglądu towaru, nie zaś – jak to zwykle ma miejsce w przypadku znaków towarowych – z oznaczenia związanego z towarem. Należy zatem określić zakres, w jakim istniejący konkurenci mają swobodę wyboru kształtu i wyglądu swoich towarów, a do jakiego stopnia ograniczają ich w tym względy techniczne lub handlowe – na przykład kształt, w jakim towar może być wyprodukowany lub opakowany automatycznie, oczekiwania konsumentów dotyczące wyglądu itd. Zgłoszenie znaku towarowego tego rodzaju ze świadomością istniejącej sytuacji można łatwiej ocenić jako dokonane w złej wierze, jeśli wolność wyboru jest ograniczona, w związku z czym właściciel znaku towarowego faktycznie będzie w stanie uniemożliwić konkurentom nie tylko używanie podobnego znaku, ale sprzedaż podobnych towarów w ogóle. 67.      Sytuacja byłaby zupełnie inna, gdyby z analizy kontekstu sprawy wynikało na przykład, że zgłaszający odnosił sukcesy w dochodowej branży i miał świadomość, iż przedsiębiorcy rozpoczynający działalność w tej branży będą próbowali uzyskać korzyści poprzez kopiowanie wyglądu jego towaru przy jednoczesnym braku przeszkód dla sprzedaży przez nich towaru o innym wyglądzie. W takich okolicznościach jest mniej prawdopodobne, aby zgłoszenie znaku towarowego do rejestracji, mające na celu pozbycie się takich pasożytów, mogło wydać się nieuczciwe, nieetyczne lub niewłaściwe z innych przyczyn, co sprawiałoby, że trudno byłoby uznać je za dokonane w złej wierze. 68.      Zatem istotność zamiaru uniemożliwienia konkurentom używania podobnych znaków, które są już przez nich używane, należy oceniać w świetle wszystkich okoliczności danej sprawy. Taki zamiar nie może być automatycznie uznawany za wskazujący na złą wiarę lub odwrotnie. 69.      Czwarty z wymienionych aspektów to fakt, że znak zgłaszającego stał się powszechnie znany wśród odbiorców przed dokonaniem zgłoszenia, stanowiący podstawę do ochrony w prawie krajowym. Ten czynnik również musi moim zdaniem być oceniany w konkretnym kontekście i nie może automatycznie wykluczać możliwości, że zgłoszenie zostało dokonane w złej wierze. 70.      Sąd krajowy wskazuje, że wygląd towaru spółki Lindt stał się powszechnie znany w Austrii i w Niemczech mniej więcej w czasie, kiedy został on zarejestrowany jako wspólnotowy znak towarowy. Ponad połowa populacji kojarzyła czekoladowe zające wielkanocne zawinięte w złotą folię aluminiową ze spółką Lindt. Ta powszechna znajomość pozwalała Lindt na uniemożliwienie konkurentom sprzedaży towaru o identycznym wyglądzie jeszcze przed rejestracją znaku. Sąd krajowy informuje o dwóch takich procesach, wytoczonych odpowiednio w 1980 i 2000 r.(26), lecz wskazuje, że próba powstrzymania sprzedaży towarów, które nie byłyby identyczne, prawdopodobnie nie przyniosłaby spodziewanego skutku, co podczas rozprawy potwierdził pełnomocnik Hauswirth. Wobec tego sąd krajowy stwierdził, że rejestracja służyła jedynie ułatwieniu wszczęcia postępowania. 71.      Zarówno akta sprawy, jak i stanowiska stron przedstawione podczas rozprawy nie wskazują jednak jasno, w moim przekonaniu, czy skutkiem rejestracji jest rzeczywiście tylko poszerzenie uprawnień proceduralnych właściciela, czy też nie poszerza ona w istocie jego uprawnień materialnoprawnych, umożliwiając mu zakazanie używania nie tylko identycznych lub prawie identycznych kształtów, ale także takich, które są zaledwie dostatecznie podobne dla zaistnienia prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd. Nie jest też jasne, czy (jeśli innym kształtom również przysługuje ochrona) wygląd może uzyskać większą ochronę dzięki zakresowi jego powszechnej znajomości lub długości czasu, przez jaki był obecny na rynku. 72.      Są to oczywiście kwestie, które powinien rozstrzygnąć sąd krajowy. Jednakże mogą one zaważyć na ocenie, czy zgłoszenie Lindt zostało dokonane w złej wierze. 73.      Jeżeli rejestracja znaku towarowego tylko potwierdza istniejące materialnoprawne uprawnienie do zakazania innym wykorzystywania podobnego kształtu, zapewniając lepsze środki urzeczywistnienia tego prawa, i jeśli bardziej znanemu i dłużej przebywającemu na rynku kształtowi przysługuje odpowiednio większa ochrona, to zgłoszenie najbardziej znanego i najdłużej obecnego na rynku kształtu jako znaku towarowego po prostu w celu konsolidacji i potwierdzenia istniejących praw nie wydaje się być dokonane w złej wierze. 74.      Jednakże, jeśli z wszystkimi kształtami wiążą się jednakowe prawa, niezależnie od powszechnej znajomości czy pierwszeństwa, i prawa te są znacznie bardziej ograniczone niż te wynikające z rejestracji wspólnotowego znaku towarowego, to zgłoszenie do rejestracji dokonane przez jednego z uczestników rynku może być potraktowane jako nieuczciwe i jest zatem bardziej prawdopodobne, że zostanie uznane za dokonane w złej wierze względem konkurentów, tym bardziej jeśli uczestnik ten wszedł na rynek niedawno lub wygląd oferowanego przez niego towaru był znany w stosunkowo niewielkim zakresie. 75.      Podsumowując, z powyższej analizy wynika, że nie istnieje proste, rozstrzygające kryterium pozwalające na stwierdzenie, czy zgłoszenie zostało dokonane w złej wierze. Poszczególne konstelacje okoliczności przedstawione Trybunałowi jako wyczerpująco określające złą wiarę stanowią w istocie przykłady ilustrujące to pojęcie. Zła wiara jest stanem subiektywnym – zamiarem niezgodnym z akceptowanymi standardami uczciwego czy etycznego zachowania – który można ustalić na podstawie obiektywnych dowodów i który musi być badany oddzielnie dla każdej sprawy. Wymaga ona co najmniej wiedzy o okolicznościach, z których można wnioskować o niezgodności z akceptowanymi standardami uczciwego lub etycznego zachowania. Kwestia, czy zgłaszający wiedzę taką posiada, podlega, wobec braku bezpośrednich dowodów, ustaleniu poprzez odniesienie do ogólnie przyjętego stanu wiedzy w danym sektorze gospodarki. Zamiar uniemożliwienia konkurentom dalszego używania niezarejestrowanych oznaczeń, które dotychczas mieli prawo używać i chronić przed konkurencją ze strony innych takich oznaczeń, wskazuje na złą wiarę. Jednakże ocena musi brać pod uwagę wszystkie istotne okoliczności stanu faktycznego i prawnego, które mogłyby taki zamiar usprawiedliwiać, albo przeciwnie – podkreślać jego nieuczciwy i nieetyczny charakter.  Wnioski 76.      Mając na względzie całość powyższych rozważań, zwracam się do Trybunału z propozycją, aby na pytanie postawione przez Oberster Gerichtshof odpowiedział w następujący sposób: W celu ustalenia, czy „zgłaszający działał w złej wierze w momencie dokonywania zgłoszenia znaku towarowego” w rozumieniu art. 51 ust. 1 lit. b) rozporządzenia Rady (WE) nr 40/94 z dnia 20 grudnia 1993 r. w sprawie wspólnotowego znaku towarowego, sąd krajowy musi wziąć pod uwagę wszystkie dostępne dowody, na podstawie których można ustalić, czy zgłaszający świadomie działał w sposób niezgodny z akceptowanymi standardami uczciwego lub etycznego zachowania. W szczególności: –        zamiar uniemożliwienia innym używania podobnych oznaczeń w odniesieniu do podobnych towarów może być niezgodny z takimi standardami, jeśli zgłaszający był lub powinien był być świadomy, że inni używają już zgodnie z prawem podobnych oznaczeń, w szczególności jeśli używanie to miało miejsce na znaczną skalę i trwało przez dłuższy czas, a także przysługiwał mu pewien zakres ochrony prawnej, oraz jeśli charakter oznaczenia do pewnego stopnia podyktowany był ograniczeniami technicznymi lub handlowymi; –        jednakże zamiar taki nie musi być niezgodny z tymi standardami, jeśli samemu zgłaszającemu przysługiwał podobny lub większy zakres ochrony prawnej w odniesieniu do znaku, którego dotyczy zgłoszenie, oraz jeśli zgłaszający używał go w taki sposób, w takim zakresie i przez taki czas, że używanie przez inne osoby podobnych oznaczeń może być uznane za czerpanie nienależnej korzyści ze znaku zgłaszającego, oraz jeśli te inne osoby nie były ograniczone w możliwości wyboru oznaczeń, które nie byłyby podobne do zgłoszonego znaku. 1 – Język oryginału: angielski. 2 – Rozporządzenie Rady (WE) nr 40/94 z dnia 20 grudnia 1993 r. w sprawie wspólnotowego znaku towarowego (Dz.U. 1994, L 11, s. 1; zwane dalej „rozporządzeniem w sprawie wspólnotowego znaku towarowego” lub „rozporządzeniem”). 3 – Pierwsza dyrektywa Rady 89/104/EWG z dnia 21 grudnia 1988 r. mająca na celu zbliżenie ustawodawstw państw członkowskich odnoszących się do znaków towarowych (Dz.U. 1989, L 40, s. 1), ostatnio zastąpiona (chociaż niezmieniona co do istoty) dyrektywą Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/95/WE z dnia 22 października 2008 r. mającą na celu zbliżenie ustawodawstw państw członkowskich odnoszących się do znaków towarowych (wersja skodyfikowana) (Dz.U. L 299, s. 25). Poniżej odnoszę się do nich wspólnie jako do „dyrektywy o znakach towarowych” lub „dyrektywy”. 4 – Przepisy te są dość długie, a ponieważ w niniejszej sprawie ich precyzyjne sformułowania nie mają istotnego znaczenia, wystarczy przedstawić je w skrócie. 5 – Którym zgodnie z art. 8 ust. 2 jest co do zasady wspólnotowy znak towarowy, krajowy znak towarowy, międzynarodowy znak towarowy wywołujący skutki w państwie członkowskim lub na terytorium Wspólnoty, którego zgłoszenia dokonano wcześniej niż zgłoszenia znaku towarowego, którego dotyczy sprzeciw, albo znak towarowy „powszechnie znany” w państwie członkowskim przed datą zgłoszenia. 6 – Cytowane sformułowania pochodzą ze skonsolidowanej wersji dyrektywy, która pozostała niezmieniona co do istoty. 7 – W zależności od języka zwierzątko to określane jest jako zając lub królik, po angielsku prawdopodobnie najbardziej odpowiednie będzie słowo „bunny” ze względu na swoją elastyczność obejmujące oba zajęczaki. W Australii, gdzie króliki nie są lubiane, ta świąteczna nisza rynkowa została częściowo zajęta przez „wielkanocnego wielkoucha (jamraja)” (chociaż zważywszy, że zwierzę to powinno być jajorodne, należałoby raczej spodziewać się dziobaka). Produkt sprzedawany pod znakiem towarowym, którego dotyczy niniejsza sprawa, jest nazywany przez producenta po niemiecku „Goldhase”, po angielsku „Gold bunny”, po francusku „Lapin d’or”, po włosku „Coniglio d’oro” itd. Na szczęście prawidłowa zoologiczna klasyfikacja tego (prawdopodobnie) zajęczaka nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia żadnego z problemów poruszonych w związku z niniejszą sprawą. 8 – Z asortymentu przedstawionego podczas rozprawy wynika, że tylko dwie formy spełniają te wymagania techniczne, polegające na tym, że zając musi znajdować się w pozycji siedzącej – albo prosto, albo w przysiadzie. – Na przykład wstążka na szyi zająca pod koniec lat 60. była brązowa, a nie czerwona, i nie miał on dzwoneczka na szyi. 10 – Po niemiecku Wertvoller Besitzstand; sąd krajowy nie wskazuje żadnej precyzyjnej definicji prawnej tego pojęcia. 11 – „Podobnie jak wiele innych istot, bankiera łatwiej rozpoznać niż opisać” (Lord Denning MR United Dominions Trust v. Kirkwood [1966], 1 All England Law Reports 968, s. 975). Nie sugeruję przy tym, jakoby bankierzy i zła wiara mieli ze sobą cokolwiek więcej wspólnego. 12 – Artykuły 7 i 8 (zob. pkt 6–9 powyżej). 13 – Artykuły 51 i 52 (zob. pkt 10–12 powyżej). 14 – Artykuł 51 ust. 1 lit. b). 15 – Artykuł 52 ust. 2. 16 – Artykuł 52 ust. 2 lit. a)–d) rozporządzenia. 17 – W szczególności w pkt 66 i nast. 18 – Lindt przywołuje decyzje, w których Wydział Unieważnień użył tego sformułowania, najnowsza z nich (po angielsku) to decyzja nr 1313C z dnia 17 kwietnia 2007 r. w sprawie Firstfind przeciwko China White, pkt 26 (dostępna na stronie http://oami.europa.eu/LegalDocs/Cancellation/en/C001284025_850.pdf). 19 – Decyzja Pierwszej Izby Odwoławczej R 255/2006 z dnia 31 maja 2007 r. w sprawie Johnson Pump, pkt 29. 20 – Lindt przytacza wyrok z dnia 20 stycznia 2005 r. w sprawie I ZR 29/02 „The Colour of Elegance”. 21 – Gromax Plasticulture przeciwko Don & Low Nonwovens, 1998 EWHC Patents 316, pkt 47. 22 – Wyrażenie to zostało użyte w szczególności w art. 12 rozporządzenia i w art. 6 ust. 1 dyrektywy, zgodnie z którymi znak towarowy nie uprawnia właściciela do zakazania stronie trzeciej używania niektórych oznaczeń zgodnie z takimi praktykami. 23 – Wyrok z dnia 29 kwietnia 2004 r. w sprawach połączonych C‑456/01 P i C‑457/01 P Henkel i in. przeciwko OHIM, Rec. s. I‑5089, pkt 48. 24 – Rząd szwedzki powołuje się na Bad faith provisions in the European Union and in the EU candidate countries, raport z 2002 r. opracowany przez International Trade Mark Association (http://www.inta.org/images/stories/downloads/tap_badfaith2002.pdf). – Raport INTA, przytoczony w przypisie 24 na stronie 13, opisuje sprawę Red Lobster w Danii, w której zgłaszający po zgłoszeniu znaku towarowego do rejestracji przyznał w wywiadzie udzielonym gazecie, że był „w znacznej mierze zainspirowany amerykańską siecią Red Lobster. Amerykanie wykonali wspaniałą robotę, a ponieważ w Skandynawii nie objęli ochroną ani pomysłu, ani nazwy, nie widać było przeszkód dla tej inspiracji”. Tego rodzaju spontaniczne deklaracje nie są często spotykane. 26 – Oba toczyły się na podstawie niemieckiego prawa znaków towarowych, choć wydaje się, że podobną ochronę można uzyskać na podstawie austriackiego prawa ochrony konkurencji (zob. pkt 20 i 21 powyżej).

© Unia Europejska, źródło: EUR-Lex (eur-lex.europa.eu), pozyskano 12.07.2026. Autentyczne są wyłącznie wersje opublikowane w Dz. Urz. UE. · Źródło