C-738/22
WyrokTSUE2026-07-02CELEX: 62022CJ0738ECLI:EU:C:2026:533
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Sąd Unii Europejskiej dopuścił się błędu w ocenie prawnej, potwierdzając stwierdzenie nadużycia pozycji dominującej przez Google w zakresie wiązanej sprzedaży aplikacji i umów antyfragmentacyjnych, oraz czy prawidłowo zastosował swoje nieograniczone prawo orzekania w kwestii grzywny, pomimo częściowego uchylenia decyzji Komisji?Ratio decidendi
Trybunał Sprawiedliwości uznał, że Sąd prawidłowo ocenił, iż Komisja nie była zobowiązana do systematycznego stosowania analizy kontrfaktycznej ani testu równie skutecznego konkurenta w celu wykazania antykonkurencyjnych skutków praktyk Google, zwłaszcza w złożonych rynkach cyfrowych charakteryzujących się efektami sieciowymi i barierami wejścia. Sąd mógł uwzględnić komplementarność różnych umów (UDAM, PPP, UZF) jako elementy kontekstu faktycznego, wzmacniające skutki wykluczające. Trybunał potwierdził również, że Sąd nie przekroczył swoich uprawnień ani nie naruszył prawa do obrony Google, dokonując oceny grzywny w ramach nieograniczonego prawa orzekania, nawet jeśli zmienił metodologię Komisji w celu lepszego odzwierciedlenia intensywności naruszenia w czasie.Stan faktyczny
Google LLC i Alphabet Inc. (Google) są przedsiębiorstwami technologicznymi, które nabyły system operacyjny Android w 2005 roku. Android stał się dominującym mobilnym systemem operacyjnym w EOG. Google udostępnia kod źródłowy Androida na bezpłatnej licencji, ale jej zastrzeżone aplikacje (Play Store, Google Search, Chrome) wymagają od producentów urządzeń i operatorów sieci mobilnych zawierania umów. Komisja Europejska stwierdziła, że Google nadużyła swojej pozycji dominującej, narzucając antykonkurencyjne ograniczenia umowne, takie jak wiązana sprzedaż aplikacji Google Search i Chrome z Play Store (UDAM), umowy o zapobieganiu fragmentacji (UZF) uniemożliwiające sprzedaż urządzeń z niezatwierdzonymi forkami Androida oraz porozumienia o podziale przychodów (PPP) uzależniające wypłaty od braku preinstalacji konkurencyjnych wyszukiwarek. Komisja nałożyła grzywnę w wysokości 4 342 865 000 EUR za jednolite i ciągłe naruszenie.Rozstrzygnięcie
1) Odwołanie zostaje oddalone.
2) Google LLC i Alphabet Inc. pokrywają, poza ich własnymi kosztami, koszty poniesione przez Komisję Europejską.
3) Application Developers Alliance, Computer & Communications Industry Association, Gigaset Communications GmbH, HMD global Oy, Opera Norway AS, BDZV – Bundesverband Digitalpublisher und Zeitungsverleger eV, Bureau européen des unions de consommateurs (BEUC), FairSearch AISBL, Seznam.cz, a.s. i Verband Deutscher Zeitschriftenverleger eV pokrywają własne koszty.Pełny tekst orzeczenia
Wydanie tymczasowe
WYROK TRYBUNAŁU (druga izba)
z dnia 2 lipca 2026 r.(*)
Spis treści
I. Ramy prawne
II. Okoliczności powstania sporu i sporna decyzja
A. Okoliczności faktyczne
B. Postępowanie przed Sądem i zaskarżony wyrok
1. Sprzedaż wiązana aplikacji Google Search
2. Sprzedaż wiązana przeglądarki Chrome
3. Udzielanie licencji na Play Store i aplikację Google Search, które jest uzależnione od przewidzianych w UZF obowiązków w zakresie zapobiegania fragmentacji
4. Wypłata części przychodów uzależniona od braku preinstalacji konkurencyjnych wyszukiwarek ogólnych w określonej gamie produktów
5. Czas trwania spornych ograniczeń i grzywna
III. Postępowanie przed Sądem i zaskarżony wyrok
A. W przedmiocie zarzutu pierwszego, dotyczącego błędnego charakteru oceny definicji rynku i istnienia pozycji dominującej
B. W przedmiocie zarzutu drugiego, dotyczącego nadużyć pierwszego i drugiego, opartego na błędnej ocenie nieuczciwego charakteru przewidzianych w UDAM warunków preinstalacji
1. Uwagi Sądu dotyczące elementów składowych kontekstu
2. W przedmiocie części pierwszej, dotyczącej „ograniczenia konkurencji”
3. W przedmiocie części drugiej, dotyczącej obiektywnego uzasadnienia
C. W przedmiocie zarzutu trzeciego, opartego na błędnej ocenie tego, czy zapisany w PPP dla portfela warunek dotyczący preinstalacji na zasadzie wyłączności ma charakter nadużycia
D. W przedmiocie zarzutu czwartego, opartego na błędnej ocenie tego, czy uzależnienie przyznania licencji na Play Store i Google Search od przestrzegania OZF ma charakter nadużycia
1. W przedmiocie części pierwszej, dotyczącej ograniczenia konkurencji
2. W przedmiocie części drugiej, dotyczącej istnienia obiektywnego uzasadnienia
E. W przedmiocie zarzutu piątego
F. W przedmiocie zarzutu szóstego
IV. Żądania stron i postępowanie przed Trybunałem
V. W przedmiocie odwołania
A. W przedmiocie zarzutu pierwszego
1. Argumentacja stron
a) W przedmiocie części pierwszej
b) W przedmiocie części drugiej
c) W przedmiocie części trzeciej
d) W przedmiocie części czwartej
2. Ocena Trybunału
a) W przedmiocie dopuszczalności i skuteczności zarzutu pierwszego
b) W przedmiocie części pierwszej
c) W przedmiocie części drugiej
d) W przedmiocie części trzeciej
e) W przedmiocie części czwartej
B. W przedmiocie zarzutu drugiego
1. Argumentacja stron
a) W przedmiocie części pierwszej
1) W przedmiocie pierwszego zarzutu szczegółowego
2) W przedmiocie drugiego zarzutu szczegółowego
3) W przedmiocie trzeciego zarzutu szczegółowego
b) W przedmiocie części drugiej
1) W przedmiocie pierwszego zarzutu szczegółowego
2) W przedmiocie drugiego zarzutu szczegółowego
2. Ocena Trybunału
a) Uwagi ogólne
b) W przedmiocie części pierwszej
c) W przedmiocie części drugiej
C. W przedmiocie zarzutu trzeciego
1. Argumentacja stron
a) W przedmiocie części pierwszej
b) W przedmiocie części drugiej
2. Ocena Trybunału
a) W przedmiocie części pierwszej
b) W przedmiocie części drugiej
D. W przedmiocie zarzutu czwartego
1. Argumentacja stron
2. Ocena Trybunału
E. W przedmiocie zarzutu piątego
1. Argumentacja stron
2. Ocena Trybunału
F. W przedmiocie zarzutu szóstego
1. Argumentacja stron
2. Ocena Trybunału
VI. W przedmiocie kosztów
Odwołanie – Konkurencja – Nadużycie pozycji dominującej – Rynek ogólnych wyszukiwarek internetowych – Rynek objętych licencją inteligentnych mobilnych systemów operacyjnych – Rynek sklepów z aplikacjami dla systemu operacyjnego Android – Decyzja stwierdzająca naruszenie art. 102 TFUE i art. 54 Porozumienia o EOG – Ograniczenia umowne – Sprzedaż wiązana – Skutki w postaci wykluczenia – Znaczenie kontekstu – Scenariusz kontrfaktyczny – Równie skuteczny konkurent – Płatności uzależnione od preinstalacji na zasadzie wyłączności – Przeszkody w opracowywaniu i dystrybucji forków Androida systemów operacyjnych – Jednolite i ciągłe naruszenie – Grzywna – Nieograniczone prawo orzekania
W sprawie C‑738/22 P
mającej za przedmiot odwołanie w trybie art. 56 statutu Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, wniesione w dniu 30 listopada 2022 r.,
Google LLC, z siedzibą w Mountain View (Stany Zjednoczone),
Alphabet Inc., z siedzibą w Mountain View,
które reprezentowali początkowo G. Forwood, J. Killick oraz N. Levy, avocats, D. Gregory, BL, P. Stuart, BL, A. Komninos, dikigoros, A. Lamadrid de Pablo, abogado, H. Mostyn, barrister, M. Pickford, KC, oraz J. Schindler, Rechtsanwalt, a następnie G. Forwood, J. Killick oraz N. Levy, avocats, D. Gregory, BL, P. Stuart, BL, A. Komninos, dikigoros, A. Lamadrid de Pablo, abogado, H. Mostyn, barrister, oraz M. Pickford, KC,
strona wnosząca odwołanie,
w której pozostałymi uczestnikami postępowania są:
Komisja Europejska, którą reprezentowali początkowo F. Castillo de la Torre, A. Dawes, N. Khan oraz C. Urraca Caviedes, w charakterze pełnomocników, a następnie F. Castillo de la Torre, A. Dawes oraz C. Urraca Caviedes, w charakterze pełnomocników,
strona pozwana w pierwszej instancji,
Application Developers Alliance, z siedzibą w Waszyngtonie (Stany Zjednoczone), którą reprezentowali R. Baena Zapatero, abogado, A. Parr oraz S. Vaz, solicitors,
Computer & Communications Industry Association, z siedzibą w Waszyngtonie, którą reprezentowali B. Byrne, solicitor, M. Levitt, avocat, oraz P. Lugard, advocaat,
Gigaset Communications GmbH, z siedzibą w Bocholt (Niemcy), którą reprezentował J.-F. Bellis, avocat,
HMD global Oy, z siedzibą w Helsinki (Finlandia),
Opera Norway AS, dawniej Opera Software AS, z siedzibą w Oslo (Norwegia),
które reprezentowali M. Glader oraz M. Johansson, advokater,
BDZV – Bundesverband Digitalpublisher und Zeitungsverleger eV, anciennement Bundesverband Deutscher Zeitungsverleger eV, z siedzibą w Berlinie (Niemcy), którą reprezentowali T. Höppner oraz P. Westerhoff, Rechtsanwälte,
Bureau européen des unions de consommateurs (BEUC), z siedzibą w Brukseli (Belgia), które reprezentowała A. Fratini, avvocata,
FairSearch AISBL, z siedzibą w Brukseli, którą reprezentowali K. Missenden i D. Paemen, avocats, oraz T. Vinje, advocaat,
Qwant, z siedzibą w Paryżu (Francja),
Seznam.cz, a.s., z siedzibą w Pradze (Republika Czeska), którą reprezentowali J. Dobrý oraz M. Felgr, advokáti,
Verband Deutscher Zeitschriftenverleger eV, z siedzibą w Berlinie (Niemcy), którą reprezentowali T. Höppner oraz P. Westerhoff, Rechtsanwälte,
interwenienci w pierwszej instancji,
TRYBUNAŁ (druga izba),
w składzie: K. Jürimäe (sprawozdawczyni), prezeska izby, K. Lenaerts, prezes Trybunału, pełniący obowiązki sędziego drugiej izby, F. Schalin, M. Gavalec i Z. Csehi, sędziowie,
rzecznik generalny: J. Kokott,
sekretarz: M. Longar, administrator,
uwzględniając pisemny etap postępowania i po przeprowadzeniu rozprawy w dniu 28 stycznia 2025 r.,
po zapoznaniu się z opinią rzeczniczki generalnej na posiedzeniu w dniu 19 czerwca 2025 r.,
wydaje następujący
Wyrok
1 W odwołaniu Google LLC i Alphabet Inc. wnoszą o uchylenie wyroku Sądu Unii Europejskiej z dnia 14 września 2022 r., Google i Alphabet/Komisja (Google Android) (T‑604/18, zwanego dalej „zaskarżonym wyrokiem”, EU:T:2022:541), w którym Sąd:
– stwierdził nieważność art. 1, 3 i 4 decyzji Komisji C(2018) 4761 final z dnia 18 lipca 2018 r. dotyczącej postępowania przewidzianego w art. 102 TFUE i art. 54 porozumienia EOG (sprawa AT.40099 – Spółka Google Android) (zwanej dalej „sporną decyzją”) w zakresie, w jakim dotyczą one czwartego z nadużyć, jakich dopuszczono się w ramach jednolitego i ciągłego naruszenia polegającego na uzależnieniu zawierania z pewnymi producentami oryginalnych urządzeń i operatorami sieci mobilnych porozumień o podziale przychodów (zwanych dalej „PPP”) od preinstalacji na zasadzie wyłączności Google Search w predefiniowanym portfelu urządzeń;
– ustalił kwotę grzywny nałożonej na Google w art. 2 spornej decyzji za jednolite i ciągłe naruszenie, którego dopuściła się ta spółka, określone w tiret powyżej, na kwotę 4 125 000 000 EUR, za zapłatę której Alphabet ponosi odpowiedzialność solidarną do kwoty 1 520 605 895 EUR;
– oddalił skargę w pozostałym zakresie.
I. Ramy prawne
2 Artykuł 102 TFUE stanowi:
„Niezgodne z rynkiem wewnętrznym i zakazane jest nadużywanie przez jedno lub większą liczbę przedsiębiorstw pozycji dominującej na rynku wewnętrznym lub na znacznej jego części, w zakresie, w jakim może wpływać na handel między państwami członkowskimi.
Nadużywanie takie może polegać w szczególności na:
a) narzucaniu w sposób bezpośredni lub pośredni niesłusznych cen zakupu lub sprzedaży albo innych niesłusznych warunków transakcji;
b) ograniczaniu produkcji, rynków lub rozwoju technicznego ze szkodą dla konsumentów;
c) stosowaniu wobec partnerów handlowych nierównych warunków do świadczeń równoważnych i stwarzaniu im przez to niekorzystnych warunków konkurencji;
d) uzależnianiu zawarcia kontraktów od przyjęcia przez partnerów zobowiązań dodatkowych, które ze względu na swój charakter lub zwyczaje handlowe nie mają związku z przedmiotem tych kontraktów”.
3 Zgodnie z art. 23 ust. 2 akapit pierwszy lit. a) i art. 23 ust. 3 rozporządzenia Rady (WE) nr 1/2003 z dnia 16 grudnia 2002 r. w sprawie wprowadzenia w życie reguł konkurencji ustanowionych w art. [101] i [102 TFUE] (Dz.U. 2003, L 1, s. 1):
„2. Komisja [Europejska] może, w drodze decyzji, nałożyć grzywny na przedsiębiorstwa lub związki przedsiębiorstw, jeżeli umyślnie lub w wyniku zaniedbania [niedbalstwa]:
a) naruszają art. [101] lub [102 TFUE] […]
[…]
3. Przy ustalaniu wysokości grzywny uwzględnia się ciężar i czas trwania naruszenia”.
4 Artykuł 31 tego rozporządzenia stanowi:
„Trybunał Sprawiedliwości ma nieograniczoną jurysdykcję do rozpatrywania odwołań od decyzji, w których Komisja nałożyła grzywnę lub okresową karę pieniężną. Trybunał Sprawiedliwości może uchylić, obniżyć lub podwyższyć nałożoną grzywnę lub okresową karę pieniężną”.
II. Okoliczności powstania sporu i sporna decyzja
5 Okoliczności powstania sporu i treść spornej decyzji można pokrótce przedstawić na potrzeby niniejszego postępowania odwoławczego w opisany poniżej sposób.
A. Okoliczności faktyczne
6 Spółka Google jest przedsiębiorstwem z sektora technologii informacyjnych i komunikacyjnych specjalizującym się w produktach i usługach związanych z Internetem, działającym w Europejskim Obszarze Gospodarczym (EOG).
7 W trakcie 2005 r., w ramach reakcji na pojawienie się i rozwój Internetu mobilnego oraz prawdopodobną zmianę zachowań użytkowników, do której fakt ten prowadził w dziedzinie ogólnego wyszukiwania informacji w Internecie, spółka Google nabyła przedsiębiorstwo, które wcześniej opracowało system operacyjny dla inteligentnych urządzeń mobilnych (zwany dalej „systemem operacyjnym”) pod nazwą Android. Zdaniem Komisji w lipcu 2018 r. około 80 % inteligentnych urządzeń mobilnych używanych w Europie i na świecie funkcjonowało na systemie Android.
8 Gdy Google opracowuje nową wersję Androida, publikuje jej kod źródłowy w Internecie. Dzięki temu osoby trzecie mogą pobierać i modyfikować ów kod i tworzyć w rezultacie „forki” Androida (fork jest nowym systemem operacyjnym, stworzonym na podstawie kodu źródłowego istniejącego oprogramowania). Kod źródłowy Androida ujawniony na podstawie licencji na bezpłatne używanie („Android Open Source Project licence”) zawiera podstawowe składniki tego systemu operacyjnego, lecz nie obejmuje aplikacji i usług Androida, których właścicielem jest spółka Google. Producenci oryginalnych urządzeń, którzy pragną uzyskać aplikacje i usługi spółki Google, muszą zatem zawierać ze spółką Google umowy. Takie umowy Google zawiera również z operatorami sieci mobilnych, którzy pragną zainstalować aplikacje i usługi będące własnością Google na urządzeniach sprzedawanych użytkownikom końcowym.
B. Postępowanie przed Sądem i zaskarżony wyrok
9 W dniu 25 marca 2013 r. FairSearch AISBL, związek przedsiębiorstw prowadzących działalność w sektorze technologii informacyjnych i komunikacyjnych, skierował do Komisji skargę na niektóre praktyki handlowe spółki Google w dziedzinie Internetu mobilnego. W następstwie tej skargi Komisja skierowała do spółki Google, jej klientów, konkurentów i innych podmiotów działających w sektorze wezwania do udzielenia informacji. Inne podmioty również wniosły do Komisji skargi na zachowanie spółki Google w dziedzinie Internetu mobilnego.
10 W dniu 15 kwietnia 2015 r. Komisja wszczęła wobec spółki Google postępowanie dotyczące systemu operacyjnego Android, które zostało zakończone w dniu 18 lipca 2018 r. wydaniem spornej decyzji. W decyzji tej Komisja nałożyła grzywnę na Google i częściowo na Alphabet za naruszenie reguł konkurencji, polegające na nałożeniu na producentów oryginalnych urządzeń i operatorów sieci mobilnych antykonkurencyjnych ograniczeń umownych w celu ochrony i umocnienia pozycji dominującej spółki Google na rynkach krajowych w EOG ogólnych usług wyszukiwania w Internecie.
11 W decyzji tej Komisja zarzuciła spółce Google zawieranie w jej umowach pewnych postanowień dotyczących używania systemu operacyjnego Android oraz pewnych usług i aplikacji będących własnością tej spółki.
12 W spornej decyzji wskazano cztery rodzaje ograniczeń umownych:
– dwa rodzaje ograniczeń zawartych w umowach dystrybucji aplikacji mobilnych (zwanych dalej „UDAM”), na mocy których Google zobowiązywała producentów oryginalnych urządzeń do preinstalacji aplikacji służących do wyszukiwania ogólnego (Google Search) i do przeglądania (Chrome), jako warunku uzyskania przez nich licencji na korzystanie ze sklepu z aplikacjami Google (Play Store);
– ograniczenia wprowadzone do umów o zapobieganiu fragmentacji (zwanych dalej „UZF”), na mocy których producenci oryginalnych urządzeń pragnący zainstalować aplikacje Google nie mogli sprzedawać urządzeń działających pod wersjami Androida, które nie zostały zatwierdzone przez spółkę Google;
– ograniczenia wprowadzone do porozumień o podziale przychodów (zwanych dalej „PPP”), na mocy których Google przyznawała producentom oryginalnych urządzeń i operatorom sieci mobilnych odsetek przychodów z reklam, pod warunkiem że ci producenci lub operatorzy sieci mobilnych zgodzili się nie preinstalować konkurencyjnych wyszukiwarek ogólnych na jakichkolwiek urządzeniach należących do portfela określonego w drodze porozumienia stron (zwanych dalej „PPP dla portfela”).
13 Komisja uznała, że te różnego rodzaju ograniczenia umowne (zwane dalej łącznie „spornymi ograniczeniami”) stanowią cztery odrębne naruszenia art. 102 TFUE oraz art. 54 porozumienia EOG, a także że stanowią one również jednolite i ciągłe naruszenie tych postanowień ze względu na ich współzależność i wspólny cel.
1. Sprzedaż wiązana aplikacji Google Search
14 Począwszy od dnia 1 stycznia 2011 r. Google rozpoczęła sprzedaż wiązaną, łączącą aplikację Google Search z Play Store. Komisja stwierdziła, że zachowanie to stanowi nadużycie pozycji dominującej spółki Google na światowym (z wyłączeniem Chin) rynku sklepów z aplikacjami online dla systemu operacyjnego Android (zwanych dalej „sklepami z aplikacjami dla systemu Android”).
15 W pierwszej kolejności Komisja uważa, po pierwsze, że Play Store i aplikacja Google Search są dwoma odrębnymi produktami. Po drugie, Google zajmuje pozycję dominującą na rynku produktu wiążącego (Play Store), czyli na światowym rynku sklepów z aplikacjami dla systemu Android, z wyłączeniem Chin. Po trzecie, produkt wiążący nie jest dostępny bez produktu związanego, czyli aplikacji Google Search.
16 W drugiej kolejności Komisja w spornej decyzji stwierdziła, że sprzedaż wiązana aplikacji Google Search i Play Store może ograniczać konkurencję. Sprzedaż wiązana zapewnia bowiem spółce Google znaczącą przewagę konkurencyjną, której konkurujący z nią dostawcy ogólnych wyszukiwarek internetowych nie mogą zrównoważyć. Ponadto ta sprzedaż wiązana przyczynia się do utrzymania i wzmocnienia pozycji dominującej spółki Google na poszczególnych krajowych rynkach ogólnych wyszukiwarek internetowych dzięki zwiększeniu barier utrudniających wejście na rynek i zniechęcaniu do innowacji, co prowadzi do powstania bezpośredniej lub pośredniej szkody dla konsumentów.
17 W trzeciej kolejności Komisja w spornej decyzji uznała, że Google nie wykazała, aby istniało jakiekolwiek obiektywne uzasadnienie dla sprzedaży wiązanej aplikacji Google Search i Play Store.
2. Sprzedaż wiązana przeglądarki Chrome
18 Począwszy od dnia 1 sierpnia 2012 r. Google łączy sprzedaż przeglądarki Chrome z Play Store i z aplikacją Google Search. Komisja stwierdziła, że zachowanie to stanowi nadużycie pozycji dominującej spółki Google na światowym rynku sklepów z aplikacjami dla systemu Android (z wyłączeniem Chin) oraz na krajowych rynkach wyszukiwarek ogólnych.
19 W pierwszej kolejności Komisja uznała, po pierwsze, że przeglądarka Chrome jest produktem odrębnym od Play Store i aplikacji Google Search. Po drugie, spółka Google zajmuje pozycję dominującą na rynkach produktów wiążących (Play Store i aplikacja Google Search), czyli na światowym rynku, z wyłączeniem Chin, sklepów z aplikacjami dla Androida i na krajowych rynkach wyszukiwarek ogólnych. Po trzecie, produkty wiążące nie są dostępne bez produktu związanego, jakim jest przeglądarka Chrome.
20 W drugiej kolejności Komisja uznała, że sprzedaż wiązana przeglądarki Chrome i Play Store oraz aplikacji Google Search może ograniczać konkurencję. Otóż sprzedaż wiązana przynosi spółce Google znaczącą korzyść, której przeglądarki internetowe przeznaczone do użytku mobilnego (zwane dalej „mobilnymi przeglądarkami internetowymi”) niespecyficzne dla konkurencyjnego systemu operacyjnego opartego na Androidzie nie mogą zrekompensować. Ponadto sprzedaż wiązana zniechęca do innowacji, prowadzi do bezpośredniego lub pośredniego naruszenia interesów konsumentów mobilnych przeglądarek internetowych i przyczynia się do utrzymania i wzmocnienia pozycji dominującej Google na poszczególnych krajowych rynkach wyszukiwarek ogólnych.
21 W trzeciej kolejności Komisja stwierdziła, że Google nie wykazała, aby istniało jakiekolwiek obiektywne uzasadnienie dla sprzedaży wiązanej przeglądarki Chrome z Play Store i aplikacją Google Search.
3. Udzielanie licencji na Play Store i aplikację Google Search, które jest uzależnione od przewidzianych w UZF obowiązków w zakresie zapobiegania fragmentacji
22 Począwszy od co najmniej od dnia 1 stycznia 2011 r. Google uzależnia udzielenie licencji na Play Store i aplikację Google Search od zaakceptowania przez producentów sprzętu informatycznego zawartych w UZF obowiązków w zakresie zapobiegania fragmentacji (zwanych dalej „OZF”).
23 Komisja stwierdziła, że zachowanie to stanowi nadużycie pozycji dominującej spółki Google na światowym rynku sklepów z aplikacjami dla systemu Android (z wyłączeniem Chin) oraz na krajowych rynkach wyszukiwarek ogólnych.
24 W pierwszej kolejności uznała ona, że akceptacja OZF pozostaje bez związku z udzielaniem licencji na Play Store i aplikację Google Search. Licencje te nie są zaś dostępne bez zaakceptowania OZF.
25 W drugiej kolejności w spornej decyzji Komisja wyjaśniła, że OZF są w stanie ograniczyć konkurencję. Po pierwsze, forki Androida stanowią bowiem dla spółki Google wiarygodne zagrożenie konkurencyjne. Po drugie, Google aktywnie nadzoruje przestrzeganie OZF i ich stosowanie. Po trzecie, OZF utrudniają rozwój forków Androida. Po czwarte, kompatybilne forki Androida nie stanowią dla Google wiarygodnego zagrożenia konkurencyjnego. Po piąte, zdolność OZF do ograniczania konkurencji jest wzmocniona przez niedostępność dla dostawców forków zastrzeżonych interfejsów programowania aplikacji (zwanych dalej „zastrzeżonymi API”) spółki Google. Po szóste, to zachowanie Google przyczynia się do utrzymania i wzmocnienia jej pozycji dominującej na poszczególnych krajowych rynkach wyszukiwarek ogólnych, zniechęca do innowacji i prowadzi do powstania bezpośredniej lub pośredniej szkody dla konsumentów.
26 W trzeciej kolejności – Google nie wykazała, aby istniało jakiekolwiek obiektywne uzasadnienie dla uzależnienia udzielenia licencji na Play Store i aplikację Google Search od OZF.
4. Wypłata części przychodów uzależniona od braku preinstalacji konkurencyjnych wyszukiwarek ogólnych w określonej gamie produktów
27 W okresie od dnia 1 stycznia 2011 r. do dnia 31 marca 2014 r. Google przyznawała wypłaty na rzecz producentów oryginalnych urządzeń i operatorów sieci mobilnych, pod warunkiem że nie dokonają oni na jakimkolwiek urządzeniu należącym do uzgodnionej gamy produktów preinstalacji żadnej konkurencyjnej wyszukiwarki ogólnej. W spornej decyzji Komisja zakwalifikowała to zachowanie jako nadużycie pozycji dominującej Google na krajowych rynkach wyszukiwarek ogólnych.
28 W pierwszej kolejności, zdaniem Komisji, te wypłaty części przychodów Google w odniesieniu do danej gamy produktów były wypłatami z tytułu wyłączności.
29 W drugiej kolejności Komisja zauważyła, że te wypłaty części przychodów Google w odniesieniu do danej gamy produktów mogły ograniczać konkurencję. Po pierwsze, te wypłaty zmniejszały bowiem zainteresowanie producentów oryginalnych urządzeń i operatorów sieci mobilnych preinstalacją konkurencyjnych wyszukiwarek ogólnych. Po drugie, wypłaty te utrudniały dostęp do krajowych rynków wyszukiwarek ogólnych. Po trzecie, wypłaty te zniechęcały do innowacji.
30 W trzeciej kolejności – Komisja w spornej decyzji stwierdziła, że Google nie wykazała, aby istniało jakiekolwiek obiektywne uzasadnienie dla tych wypłat części przychodów w odniesieniu do uzgodnionej gamy produktów.
31 Zdaniem Komisji celem spornych ograniczeń była ochrona i wzmocnienie pozycji dominującej spółki Google w dziedzinie wyszukiwarek ogólnych, a tym samym przychodów uzyskiwanych przez to przedsiębiorstwo z ogłoszeń reklamowych związanych z prowadzonymi za ich pomocą wyszukiwaniami. Wspólny cel i współzależność spornych ograniczeń skłoniły Komisję do zakwalifikowania ich jako jednolitego i ciągłego naruszenia art. 102 TFUE i art. 54 porozumienia EOG.
5. Czas trwania spornych ograniczeń i grzywna
32 Co się tyczy czasu trwania spornych ograniczeń, ograniczenia związane z UDAM trwały, w odniesieniu do sprzedaży wiązanej aplikacji Google Search i Play Store, od dnia 1 stycznia 2011 r. do dnia wydania spornej decyzji, a w odniesieniu do sprzedaży wiązanej przeglądarki Chrome i aplikacji Google Search oraz Play Store – od dnia 1 sierpnia 2012 r. do dnia wydania tej decyzji. Ograniczenia związane z UZF trwały od dnia 1 stycznia 2011 r. do dnia wydania spornej decyzji. Wreszcie ograniczenia związane z PPP trwały od dnia 1 stycznia 2011 r. do dnia 31 marca 2014 r., kiedy to zakończyło się ostatnie PPP dla portfela.
33 Aby ukarać ją za te uznane za stanowiące nadużycia praktyki, Komisja nałożyła na spółkę Google grzywnę w wysokości 4 342 865 000 EUR, z czego 1 921 666 000 EUR na zasadzie odpowiedzialności solidarnej ze spółką Alphabet. Ustalając tę kwotę Komisja uwzględniła wartość sprzedaży mającej znaczenie w obrębie EOG, powiązanej z jednolitym i ciągłym naruszeniem, zrealizowanej przez Google w ostatnim roku udziału w naruszeniu (2017) i zastosowała współczynnik wagi naruszenia (11 %). Następnie Komisja pomnożyła uzyskaną w ten sposób kwotę przez liczbę lat udziału w naruszeniu (w przybliżeniu 7,52) i dodała do niej kwotę dodatkową, stanowiącą równowartość 11 % wartości sprzedaży osiągniętej w 2017 r., w celu odstraszania podobnych przedsiębiorstw od angażowania się w identyczne praktyki. Komisja uznała również, że brak jest okoliczności łagodzących lub obciążających, które należałoby uwzględnić, oraz że nie ma potrzeby uwzględnienia w szczególny sposób znacznych możliwości finansowych spółki Google w celu zmniejszenia lub zwiększenia kwoty grzywny.
34 Komisja zażądała również od spółek Google i Alphabet, aby zaprzestały tych praktyk w ciągu 90 dni od podania im do wiadomości spornej decyzji.
III. Postępowanie przed Sądem i zaskarżony wyrok
35 Pismem złożonym w sekretariacie Sądu w dniu 9 października 2018 r. Google i Alphabet wniosły skargę, tytułem żądania głównego domagając się stwierdzenia nieważności spornej decyzji, a tytułem żądania ewentualnego – obniżenia kwoty nałożonej w tej decyzji grzywny.
36 Postanowieniem prezesa trzeciej izby Sądu z dnia 23 września 2019 r. Google i Alphabet/Komisja (T‑604/18, EU:T:2019:743) do sprawy zostały dopuszczone w charakterze interwenientów z jednej strony popierające żądania Google i Alphabet – Application Developers Alliance (zwana dalej „ADA”), Computer & Communications Industry Association (zwana dalej „CCIA”), Gigaset Communications GmbH (zwana dalej „Gigaset”), HMD global Oy (zwana dalej „HMD”) i Opera Norway AS, dawniej występująca pod nazwą Opera Software AS (zwana dalej „Operą”), i z drugiej strony, na poparcie żądań Komisji, Bureau européen des unions de consommateurs (BEUC), Verband Deutscher Zeitschriftenverleger eV, BDZV – Bundesverband Digitalpublisher und Zeitungsverleger eV, Seznam.cz, a.s. (zwana dalej „Seznam”), FairSearch i Qwant. Niektóre elementy spornej decyzji i odpowiedzi Komisji na skargę zostały potraktowane jako poufne.
37 Na poparcie swej skargi Google i Alphabet podniosły sześć zarzutów, z których pierwszy dotyczył błędnej oceny definicji rynku i istnienia pozycji dominującej, drugi – błędnej oceny tego, czy przewidziane w UDAM warunki preinstalacji mają charakter nadużycia, trzeci – błędnego charakteru oceny tego, czy zapisany w PPP dla portfela warunek dotyczący preinstalacji na zasadzie wyłączności ma charakter nadużycia, czwarty – błędnej oceny tego, czy uzależnienie przyznania licencji na Play Store i aplikacjię Google Search od przestrzegania OZF stanowi nadużycie, piąty – naruszenia prawa do obrony, a szósty – błędnej oceny poszczególnych dowodów wziętych pod uwagę przy obliczaniu grzywny.
A. W przedmiocie zarzutu pierwszego, dotyczącego błędnego charakteru oceny definicji rynku i istnienia pozycji dominującej
38 W pierwszym zarzucie skargi Google i Alphabet zarzuciły Komisji popełnienie szeregu błędów w ocenie przy definiowaniu rynków właściwych i przy późniejszej ocenie istnienia pozycji dominującej Google na tych rynkach.
39 W spornej decyzji Komisja zidentyfikowała cztery rodzaje rynków właściwych, a mianowicie: po pierwsze, rynek światowy (z wyłączeniem Chin) licencjonowanych systemów operacyjnych, w sensie licencji na systemy operacyjne dla inteligentnych urządzeń mobilnych, po drugie, rynek światowy (z wyłączeniem Chin) sklepów z aplikacjami dla systemu Android, po trzecie, poszczególne rynki krajowe (w obrębie EOG) wyszukiwarek ogólnych, i po czwarte, rynek światowy przeznaczonych do użytku mobilnego przeglądarek internetowych, które są niespecyficzne dla danego systemu operacyjnego.
40 W tym względzie Sąd stwierdził w pkt 125 i 126 zaskarżonego wyroku, że na potrzeby zawisłej przed nim sprawy w pierwszej kolejności należy uznać, iż Komisja w spornej decyzji należycie wykazała, iż Google, będąc w stanie zachowywać się w sposób w znacznej mierze niezależny od swoich konkurentów, klientów i konsumentów, zajmowała pozycję dominującą na poszczególnych rynkach krajowych wyszukiwarek ogólnych w obrębie EOG. W drugiej kolejności Sąd podkreślił, że chociaż rynki właściwe przedstawiono w spornej decyzji jako odrębne, nie można ich jednak sztucznie od siebie oddzielać, ponieważ odznaczają się one wszystkimi aspektami komplementarnymi, słusznie przywołanymi przez Komisję.
41 Jak wynika z pkt 129 zaskarżonego wyroku, Sąd uznał, że argumenty dotyczące zarzutu pierwszego należy zbadać właśnie w tym kontekście rynków właściwych, które są odrębne, lecz wzajemnie ze sobą powiązane, i realizacji globalnej strategii mającej w istocie na celu, zdaniem Komisji, zagwarantowanie posiadania przez spółkę Google pozycji dominującej na krajowych rynkach wyszukiwarek ogólnych. Po przeprowadzeniu tej analizy Sąd oddalił, odpowiednio w pkt 234, 254 i 267 tego wyroku, trzy części tego zarzutu jako bezzasadne, a tym samym oddalił zarzut pierwszy w całości.
B. W przedmiocie zarzutu drugiego, dotyczącego nadużyć pierwszego i drugiego, opartego na błędnej ocenie nieuczciwego charakteru przewidzianych w UDAM warunków preinstalacji
42 W drugim zarzucie skargi, podzielonym na dwie części, Google i Alphabet utrzymywały, że Komisja błędnie dopatrzyła się charakteru nadużycia w przewidzianych w UDAM warunkach preinstalacji, które uzależniają z jednej strony uzyskanie Play Store od preinstalacji aplikacji Google Search, z drugiej strony zaś uzyskanie Play Store i aplikacji Google Search od preinstalacji przeglądarki Chrome (zwane dalej „pierwszymi z nadużyć”).
1. Uwagi Sądu dotyczące elementów składowych kontekstu
43 Na wstępie, w pkt 275–316 zaskarżonego wyroku, Sąd przedstawił, po pierwsze, przesłanki, których spełnienie jest wymagane, aby móc stwierdzić, że rozpatrywane praktyki stanowią nadużycie pozycji dominującej, po drugie, rozmaite elementy przedstawione przez Komisję w spornej decyzji w celu scharakteryzowania wywołanych przez te praktyki skutków w postaci wykluczenia, i po trzecie, powiązania między tymi praktykami.
44 Co się tyczy tych przesłanek, Sąd w pkt 278–280 zaskarżonego wyroku, opierając się na pkt 134–136 wyroku z dnia 6 września 2017 r., Intel/Komisja (C‑413/14 P, EU:C:2017:632), przypomniał, że nie każdy skutek w postaci wykluczenia siłą rzeczy narusza konkurencję. Na przedsiębiorstwie zajmującym pozycję dominującą ciąży odpowiedzialność za to, by swym zachowaniem nie naruszało ono skutecznej i niezakłóconej konkurencji na rynku wewnętrznym. Z tego względu art. 102 TFUE zakazuje w szczególności przedsiębiorstwu zajmującemu pozycję dominującą stosowania praktyk powodujących skutki w postaci wykluczenia jego konkurentów uważanych za będących równie efektywnymi jak to przedsiębiorstwo oraz wzmacniających jego dominującą pozycję przy użyciu środków innych niż konkurencja niecenowa. Z tej perspektywy, podobnie jak w przypadku konkurencji cenowej, nie każda konkurencja na podstawie innych parametrów może zatem być uznana za zgodną z prawem.
45 W niniejszej sprawie praktyki rozpatrywane w ramach pierwszych z nadużyć polegają na sprzedaży wiązanej. W celu dokonania oceny tego, czy takie praktyki stanowią nadużycie, Sąd w pkt 284 zaskarżonego wyroku przypomniał pięć kryteriów, do których odesłał pkt 869 wyroku z dnia 17 września 2007 r., Microsoft/Komisja (T‑201/04, EU:T:2007:289) i na których Komisja mogła się oprzeć:
– po pierwsze, produkt wiążący i produkt związany są dwoma odrębnymi produktami;
– po drugie, przedsiębiorstwo, którego sprawa dotyczy, zajmuje pozycję dominującą na rynku produktu wiążącego;
– po trzecie, wspomniane przedsiębiorstwo nie pozostawia konsumentom swobody wyboru zakupu produktu wiążącego bez produktu związanego;
– po czwarte, rozpatrywana praktyka „ogranicza konkurencję”; oraz
– po piąte, praktyka ta nie jest obiektywnie uzasadniona.
46 Jeśli chodzi o czwarte kryterium, Sąd w pkt 295 zaskarżonego wyroku uznał, iż Komisja w niniejszej sprawie, podobnie jak w decyzji, w przedmiocie której wydano wyrok z dnia 17 września 2007 r., Microsoft/Komisja (T‑201/04, EU:T:2007:289), słusznie uznała, że aby można było dojść do wniosku, iż rozpatrywana sprzedaż wiązana była szkodliwa dla konkurencji, wymagane było uważne zbadanie konkretnych skutków lub dodatkowa analiza, zgodnie z terminologią używaną w tym względzie w przeszłości. Zdaniem Sądu takie badanie pozwala, po pierwsze, obniżyć ryzyko ukarania zachowania, które nie jest rzeczywiście szkodliwe dla konkurencji niecenowej, a po drugie, doprecyzować wagę rozpatrywanego zachowania, ułatwiając w ten sposób określenie właściwego poziomu ewentualnej sankcji.
47 Niemniej jednak w pkt 297 zaskarżonego wyroku Sąd podkreślił, że Komisji nie chodzi tu o przeprowadzenie analizy prospektywnej, opierającej się na skutkach, które zaszłyby przy uwzględnieniu hipotez niepodlegających jeszcze weryfikacji w praktyce, jak mogłoby to mieć miejsce w innych okolicznościach, i odesłał w tym względzie do wyroku z dnia 30 stycznia 2020 r., Generics (UK) i in., (C‑307/18, EU:C:2020:52, pkt 145).
48 W pkt 299 zaskarżonego wyroku Sąd zakończył swoje uwagi wstępne dotyczące mających zastosowanie pojęć, orzekając przede wszystkim, że różnica między „ograniczeniem konkurencji” a „zdolnością do ograniczenia konkurencji” nie ma wpływu na wykazanie istnienia ograniczenia konkurencji, w przypadku gdy – tak jak w niniejszej sprawie – Komisja stwierdziła istnienie takiego ograniczenia ze względu na skutki realizowania rozpatrywanych praktyk w istotnym okresie czasu, przy czym skutki te były zauważalne i umożliwiały Komisji określenie charakteru i zasięgu powodowanego przez nie antykonkurencyjnego wykluczenia, a Sądowi – skontrolowanie tych ocen.
49 W pkt 300 tego wyroku Sąd następnie stwierdził, że Komisja w spornej decyzji uznała, iż pierwsze dwa nadużycia polegały na dwóch rodzajach sprzedaży wiązanej. Warunki te znalazły wyraz w przewidzianych w UDAM warunkach preinstalacji, które musieli zaakceptować producenci oryginalnych urządzeń i operatorzy sieci mobilnych chcący sprzedawać swe urządzenia wraz ze wszystkimi usługami Google Mobile (Google Mobile Services, zwanymi dalej „pakietem GMS”). W związku z tym:
– poprzez pierwszą sprzedaż wiązaną, łączącą aplikację Google Search z Play Store, Google nadużyła swojej pozycji dominującej na światowym rynku (z wyłączeniem Chin) sklepów z aplikacjami dla systemu Android od dnia 1 stycznia 2011 r. do dnia wydania spornej decyzji (motywy 752 i 1009 spornej decyzji);
– poprzez drugą sprzedaż wiązaną, łączącą przeglądarkę Chrome z aplikacją Google Search i Play Store, Google nadużyła pozycji dominującej na rynku światowym (z wyłączeniem Chin) sklepów z aplikacjami dla systemu Android i na krajowych rynkach wyszukiwarek ogólnych w EOG od dnia 1 sierpnia 2012 r. do dnia wydania spornej decyzji (motywy 753 i 1010 spornej decyzji).
50 Sąd wreszcie w pkt 301 tego wyroku wskazał, że argumenty przedstawione przez Google i Alphabet w ramach zarzutu drugiego dotyczyły w istocie elementów przedstawionych w spornej decyzji w odniesieniu do czwartego i piątego z kryteriów przyjętych przez Sąd w wyroku z dnia 17 września 2007 r., Microsoft/Komisja (T‑201/04, EU:T:2007:289), dotyczących, odpowiednio, ograniczenia konkurencji i przedstawionego przez nie w tym względzie obiektywnego uzasadnienia.
2. W przedmiocie części pierwszej, dotyczącej „ograniczenia konkurencji”
51 Na poparcie części pierwszej zarzutu drugiego Google i Alphabet podniosły, że Komisja w spornej decyzji nie wykazała, żeby określone w UDAM warunki preinstalacji wykluczały konkurencję.
52 Na poparcie swojej argumentacji Google i Alphabet podniosły wobec spornej decyzji pięć zarzutów szczegółowych, zgodnie z którymi, po pierwsze, Komisja nie wykazała w niej, żeby warunki preinstalacji powodowały „efekt status quo”; po drugie, instytucja ta miała pominąć fakt, że UDAM pozostawiały producentom oryginalnych urządzeń swobodę w zakresie preinstalacji produktów konkurencyjnych i definiowania ich jako usługi domyślnej; po trzecie, Komisja miała pominąć w niej również fakt, że konkurenci dysponowali innymi skutecznymi środkami dotarcia do użytkowników; po czwarte, instytucja ta nie zdołała wykazać, żeby udziały w ogólnej liczbie przypadków użycia wyszukiwarki internetowej i przeglądarki Google można było przypisać spornym warunkom preinstalacji, i po piąte, Komisja nie uwzględniła w niej prawidłowo pełnego kontekstu gospodarczego i prawnego, który pozwoliłby dojść do wniosku, że te warunki preinstalacji zapewniały konkurentom nowe możliwości, a nie pozbawiały ich tych możliwości.
53 Co się tyczy zastrzeżenia pierwszego, dotyczącego powodowanego przez warunki preinstalacji efektu status quo, Sąd sformułował na wstępie dwie uwagi.
54 Pierwsza z tych uwag dotyczy braku praktycznego znaczenia proponowanego rozróżnienia między pojęciami „preinstalacji” i „ustawienia domyślnego”, podczas gdy Google i Alphabet zarzucają Komisji, że nie wyodrębniła tego, co miałoby wchodzić w zakres każdego z tych pojęć, ani nie dokonała ich wyważenia.
55 Po zbadaniu przedstawionych przez Google i Alphabet dowodów Sąd w pkt 349 zaskarżonego wyroku uznał, że, biorąc pod uwagę kontekst umowny, w jaki wpisywały się przywołane dokumenty, a mianowicie kontekst przewidzianych w UDAM warunków preinstalacji, należy oddalić ich argumenty dotyczące konieczności dokonania rozróżnienia między preinstalacją a ustawieniami domyślnymi i w efekcie przyznać, że argumenty przedstawione w kontekście jednego z tych dwóch pojęć mogą mieć znaczenie również w kontekście drugiego z nich.
56 Ponadto przy badaniu dowodów pochodzących od przedsiębiorstw trzecich Sąd w pkt 356 tego wyroku wskazał, iż pośród producentów oryginalnych urządzeń istnieje pewien konsensus co do tego, że uprzywilejowane umieszczenie lub ustawienia domyślne lub też połączenie tych technik ułatwiają korzystanie z aplikacji, wobec których je zastosowano. W pkt 383 wspomnianego wyroku Sąd na podstawie tej analizy doszedł do wniosku, że przedstawione w spornej decyzji różnego rodzaju dowody pozwalały Komisji uznać, iż, z punktu widzenia uczestników rynku, preinstalacja aplikacji Google Search i Chrome na warunkach przewidzianych w UDAM umożliwia „utrwalenie istniejącej sytuacji” i zniechęcenie użytkowników do korzystania z aplikacji konkurencyjnych.
57 Druga uwaga wstępna dotyczy ilościowej wagi warunków preinstalacji. W tym względzie Sąd w pkt 336 i 337 tego wyroku podkreślił, że preinstalacja aplikacji Google Search i przeglądarki Chrome, wzmocniona w przypadku pierwszej z nich uprzywilejowanym umieszczeniem, a w przypadku drugiej ustawieniem domyślnym aplikacji Google Search, ma konsekwencje, które są istotne pod względem ilościowym. Ze względu bowiem na przewidziane w UDAM warunki preinstalacji liczba inteligentnych urządzeń mobilnych, na których były preinstalowane aplikacja Google Search i przeglądarka Chrome, jest duża.
58 W świetle tych uwag wstępnych Sąd zbadał przyjęte przez Komisję dowody, a także porównania, jakich dokonała w celu wykazania istnienia efektu status quo, których trafność i wykorzystanie zostało zakwestionowane przez Google i Alphabet. Na tej podstawie Sąd doszedł w pkt 418 zaskarżonego wyroku do wniosku, że argumenty przedstawione przez skarżące przed nim w celu podważenia korzyści wynikającej z preinstalacji aplikacji Google Search i przeglądarki Chrome na inteligentnych urządzeniach mobilnych funkcjonujących pod systemem operacyjnym Android (zwanych dalej „urządzeniami Google Android”) nie pozwalają na podważenie wniosków wyciągniętych przez Komisję na podstawie tych informacji.
59 W odniesieniu do zarzutu drugiego Google i Alphabet twierdziły w istocie, że określone w UDAM warunki preinstalacji nie uniemożliwiały producentom oryginalnych urządzeń preinstalowania na urządzeniach Google Android sprzedawanych w EOG konkurencyjnych wyszukiwarek ogólnych i przeglądarek w taki sam sposób, w jaki były na nich preinstalowane Google Search i Chrome.
60 W tym względzie Sąd w pkt 425 i 426 zaskarżonego wyroku zauważył na wstępie, że Komisja w spornej decyzji nie zakwestionowała tego faktu. W spornej decyzji wskazała ona raczej, po pierwsze, że UDAM „uniemożliwiają” producentom oryginalnych urządzeń preinstalację wyłącznie takich aplikacji zamiast aplikacji Google Search i przeglądarki Chrome (motyw 832 spornej decyzji), i po drugie, że w PPP wymaga się od producentów oryginalnych urządzeń i operatorów sieci mobilnych preinstalacji, na zasadzie wyłączności, aplikacji Google Search w części objętej tymi porozumieniami (motyw 833 tej decyzji), co obejmuje PPP dla portfela oraz PPP dla urządzeń, jak potwierdziła Komisja w odpowiedzi na zarządzone przez Sąd środki organizacji postępowania. W tym względzie z motywu 197 spornej decyzji wynika, że Google stopniowo zastępowała w Unii Europejskiej i w Republice Korei porozumienia o podziale przychodów w oparciu o portfel urządzeń (PPP dla portfela) porozumieniami, na podstawie których wypłata przez Google części przychodów była uzależniona od tego, czy producenci oryginalnych urządzeń i operatorzy sieci mobilnych nie instalowali konkurencyjnej wyszukiwarki ogólnej na danym urządzeniu (PPP dla urządzeń).
61 W tym kontekście Sąd w pkt 427 zaskarżonego wyroku uznał, że biorąc pod uwagę udziały w rynku i ich zmiany, jakie zaszły począwszy od 2011 r. w przypadku aplikacji Google Search i od 2012 r. w przypadku przeglądarki Chrome do dnia wydania spornej decyzji, dyskusja na temat oferowanych konkurentom możliwości zrównoważenia przewagi konkurencyjnej wynikającej z przewidzianych w UDAM warunków preinstalacji miała głównie hipotetyczny charakter. W tym względzie należało zaś dokonać rozróżnienia pomiędzy teoretycznymi założeniami w dziedzinie konkurencji a praktyczną rzeczywistością, w której przywoływane przez Google i Alphabet alternatywy konkurencyjne wydają się mało wiarygodne lub pozbawione rzeczywistego wpływu ze względu na efekt status quo, wywoływany przez określone w UDAM warunki preinstalacji oraz połączone skutki tych warunków i innych porozumień zawieranych przez Google w umowach, w tym PPP.
62 Co się tyczy aplikacji Google Search, Sąd w pkt 436 tego wyroku stwierdził, że wbrew temu, co twierdziły Google i Alphabet, konkurujący dostawcy wyszukiwarek ogólnych nie byli w stanie zrekompensować przewagi konkurencyjnej, która wynikała z tych warunków preinstalacji. W odniesieniu do przeglądarek Sąd w pkt 438 zaskarżonego wyroku uznał natomiast, że ich argumentów nie można z góry odrzucić.
63 Sąd w pkt 449 i 450 tego wyroku zauważył jednak, że w latach 2011–2016 ponad 50 % sprzedanych w EOG urządzeń z systemem Google Android było objętych PPP zawartymi ze spółką Google, niezależnie od tego, czy chodzi o PPP dla portfela, czy też PPP dla urządzeń, które to porozumienia wymagały ustawienia aplikacji Google Search jako domyślnej wyszukiwarki na preinstalowanych przeglądarkach i zakazywały instalacji konkurencyjnej wyszukiwarki internetowej. Wynika z tego, że w przypadku gdy dana przeglądarka była preinstalowana równolegle z przeglądarką Chrome, która była domyślnie uregulowana w aplikacji Google Search, ustawienia takiej przeglądarki były również domyślnie regulowane w tej aplikacji.
64 Zgodnie z ustaleniami zawartymi przez Sąd w pkt 451 zaskarżonego wyroku uwaga ta pozwoliła zilustrować komplementarność różnego rodzaju praktyk Google i siłą rzeczy oznaczała uwzględnienie połączonych skutków UDAM i PPP. Związane z PPP zobowiązanie umowne do nieinstalowania aplikacji innej niż Google Search do przeprowadzania wyszukiwania ogólnego skutkuje bowiem tym, że dozwolona co do zasady w UDAM teoretyczna możliwość preinstalacji usługi konkurencyjnej wobec aplikacji Google była w latach 2011–2016 w rzeczywistości wykluczona w przypadku co najmniej połowy sprzedawanych w EOG urządzeń Google Android. Innymi słowy, PPP gwarantowały wyłączność na rozpatrywanych urządzeniach, co należało uwzględnić przy ocenie skutków antykonkurencyjnych UDAM. W tym względzie w pkt 452 tego wyroku Sąd zaznaczył, że uwzględnienie jako okoliczności faktycznej łącznych skutków UDAM i PPP nie zależy w żaden sposób od tego, czy PPP mają charakter nadużycia, czy też nie, ani czy chodzi o PPP dla portfela – stanowiące nadużycie zgodnie z analizą Komisji, którą Google i Alphabet zakwestionowały w ramach zarzutu trzeciego – czy też PPP dla urządzeń, których instytucja ta nie uznała w spornej decyzji za nadużycie.
65 Ponadto w pkt 464 tego wyroku Sąd wskazał, że kwestia tego, czy konkurencyjna przeglądarka może zostać zdefiniowana jako domyślna, nie ma znaczenia. Google i Alphabet nie zakwestionowały zresztą hipotetycznego charakteru tego zagadnienia w świetle łącznych skutków UDAM i UZF. Zdaniem Sądu w niniejszej sprawie istotne jest zbadanie różnych praktycznych możliwości dotarcia do użytkowników oferowanych konkurencyjnym wyszukiwarkom ogólnym w sytuacji, w której Google dbała o to, aby producenci oryginalnych urządzeń przestrzegali w odniesieniu do przeglądarek konkurencyjnych wobec przeglądarki Chrome ciążącego na nich obowiązku – wynikającego z UZF – zapewnienia aplikacji Google Search przynajmniej takiego samego traktowania jak to, które mogliby zapewnić innej wyszukiwarce ogólnej.
66 Sąd zbadał następnie argumenty podniesione przez Google i Alphabet odnośnie do aspektów uzasadnienia dotyczących interesu producentów oryginalnych urządzeń w preinstalacji konkurencyjnych aplikacji, części potencjalnych przychodów, jakie producenci oryginalnych urządzeń czerpali z jednej lub kilku aplikacji wyszukiwania ogólnego innych niż aplikacja Google Search, wpływu kosztów transakcyjnych na prawdopodobieństwo zawarcia umów w sprawie preinstalacji przy niewielkiej liczbie urządzeń, negatywnego wpływu zdublowania zbyt dużej liczby aplikacji na jakość interakcji użytkownika z urządzeniem lub też przestrzeni dyskowej niektórych urządzeń. Po zakończeniu tej analizy Sąd w pkt 537 zaskarżonego wyroku stwierdził, że pomimo faktu, iż niektóre z tych argumentów pozwalają złagodzić lub zmienić zakres spornej decyzji, Komisja mogła jednak uznać, że nawet jeśli dostawcy wyszukiwarek ogólnych konkurujących z Google Search mieli swobodę zaoferowania producentom oryginalnych urządzeń i operatorom sieci mobilnych takiej samej preinstalacji jak ta przyznana tej aplikacji i przeglądarce Chrome na sprzedawanych w EOG urządzeniach Google Android, nie korzystali oni z tej możliwości przez zdecydowaną większość okresu naruszenia, zaś brak takich preinstalacji można było częściowo wyjaśnić połączonymi skutkami UDAM, PPP oraz UZF.
67 W odniesieniu do trzeciego zarzutu szczegółowego Google i Alphabet podniosły, że konkurenci spółki Google mogli równoważyć wynikającą z określonych w UDAM warunków preinstalacji tendencję do utrwalania istniejącej sytuacji dzięki zachowaniom użytkowników, którzy mogą pobierać ich aplikacje lub korzystać z ich wyszukiwarki ogólnej poprzez przeglądarkę.
68 W odniesieniu do możliwości pobierania aplikacji konkurencyjnych Sąd w pkt 557 zaskarżonego wyroku stwierdził, że nawet jeśli pobranie aplikacji wyszukiwania ogólnego lub nawigacji jest łatwe i darmowe, przeprowadzona w spornej decyzji analiza doprowadza do wniosku, że w praktyce nie dochodzi do pobierania tych aplikacji, a w każdym razie nie na wystarczającej liczbie odnośnych urządzeń.
69 Co się tyczy dostępu do konkurencyjnej ogólnej wyszukiwarki internetowej poprzez przeglądarkę, Sąd w pkt 561 i 562 zaskarżonego wyroku stwierdził, że ustawienie jako domyślnej konkurencyjnej wyszukiwarki ogólnej w mobilnych przeglądarkach internetowych na urządzeniach Google Android nie jest porównywalne pod względem obecności i skuteczności z preinstalowaniem aplikacji Google Search. W szczególności zdaniem Sądu należy wziąć pod uwagę fakt, że Google nie pozwala domyślnie określić na przeglądarce Chrome wyszukiwarki internetowej innej niż aplikacja Google Search, a przeglądarka Chrome posiada udział w ogólnej liczbie przypadków użycia na poziomie 75 % mobilnych przeglądarek internetowych niespecyficznych dla danego systemu operacyjnego w Europie, a 58 % na świecie. Ponadto ze spornej decyzji wynika, że użytkownicy nie mają w praktyce dostępu za pośrednictwem przeglądarek do innych wyszukiwarek ogólnych i rzadko kiedy zmieniają ustawienia domyślne tych przeglądarek. Wbrew temu, co twierdzą Google i Alphabet, takie obserwacje są istotne, gdyż pozwalają wykazać, że pomimo oferowanej możliwości ustawienia innej wyszukiwarki w praktyce wyszukiwarką domyślną pozostaje ta, która została skonfigurowana pierwotnie.
70 Co się tyczy czwartego zarzutu szczegółowego, dotyczącego niewykazania związku między udziałami Google w liczbie poleceń wyszukiwania ogólnego i nawigacji a preinstalacją aplikacji Google Search i przeglądarki Chrome, Sąd w pierwszej kolejności w pkt 571 tego wyroku wskazał, że poczynione przez Komisję odniesienia do zmian owych udziałów w ogólnej liczbie przypadków użycia nie są same w sobie niewłaściwe. Pozwalają one bowiem Komisji na poparcie jej dowodzenia, zgodnie z którym, po pierwsze, preinstalacja ta zapewnia przewagę aplikacjom Google służącym do wyszukiwania ogólnego i do nawigacji, które są preinstalowane, a po drugie, przewaga ta nie mogła zostać zrównoważona przez konkurentów.
71 W drugiej kolejności, co się tyczy czynnika jakości i jego podnoszonej wydajności przeglądarki Chrome i aplikacji Google Search, Sąd w pkt 575 tego wyroku uznał, że w przypadku takim jak rozpatrywany w niniejszej sprawie Komisja nie musiała dokładnie określić, czy te udziały w ogólnej liczbie przypadków użycia można wyjaśnić nie tylko preinstalacją, czy również, a nawet w większym stopniu, podnoszoną przez Google i Alphabet przewagą jakościową. Choć bowiem ta preinstalacja nie była kwestionowana, to twierdzenie o wpływie jakości na brak preinstalacji lub pobierania aplikacji konkurencyjnych nie zostało poparte wystarczającymi lub szczególnie istotnymi dowodami. W każdym razie zgodnie z pkt 577 i 578 tego wyroku przewaga jakościowa produktów Google, gdyby została wykazana, nie byłaby rozstrzygająca, ponieważ w żaden sposób nie podniesiono, że różnego rodzaju usługi oferowane przez konkurentów nie byłyby technicznie w stanie zaspokoić potrzeb konsumentów, zważywszy, że rolę w tym zakresie odgrywają również zmienne inne niż techniczne.
72 W trzeciej kolejności Sąd w pkt 579 i 582 zaskarżonego wyroku wskazał, że Komisja w spornej decyzji uznała, iż nie wydaje się, by taka przewaga jakościowa wynikała z not przyznanych konkurencyjnym usługom w Play Store. Można zaś uwzględnić tę okoliczność i na jej podstawie stwierdzić, że jakość poszczególnych konkurencyjnych internetowych wyszukiwarek i przeglądarek nie jest kryterium decydującym o korzystaniu z nich, ponieważ wszystkie te usługi mogą zaspokajać popyt.
73 Na podstawie tych okoliczności Sąd w pkt 583 zaskarżonego wyroku doszedł do wniosku, że z uwagi na tendencję do utrwalania sytuacji związanej z określonymi w UDAM wymogami preinstalacji oraz wobec niewykazania dokładnego wpływu podnoszonej przez spółkę Google przewagi jakościowej jej aplikacji służących do wyszukiwania ogólnego i do nawigacji Komisja słusznie uznała, iż udziały spółki Google w ogólnej liczbie przypadków użycia potwierdzały efekt status quo związany z preinstalacją.
74 W odniesieniu do piątego zarzutu szczegółowego Google i Alphabet podniosły, że Komisja nie zawarła w spornej decyzji oceny tego, czy określone w UDAM warunki preinstalacji były w stanie zakłócić konkurencję, jaka istniałaby w ich braku, i to w świetle całego kontekstu gospodarczego i prawnego. Określone w UDAM warunki preinstalacji stanowią bowiem część opracowanego dla systemu operacyjnego Android modelu bezpłatnej licencji, a zatem nie można ich rozpatrywać oddzielnie.
75 Sąd w pkt 589 zaskarżonego wyroku uznał jednak, że argumentacja przedstawiona na poparcie tego zarzutu szczegółowego przez Google i Alphabet nie odpowiadała treści spornej decyzji. Stanowiące nadużycie zachowanie, które zostało opisane w spornej decyzji, nie dotyczyło bowiem rozwoju i utrzymania systemu operacyjnego Android, w tym jego otwartego i bezpłatnego charakteru wprowadzonego przez spółkę Google w reakcji na to, co przedsiębiorstwo to uważa za zamknięcie innych systemów operacyjnych przez ich właścicieli. Sąd w pkt 590 zaskarżonego wyroku podkreślił zresztą, że Komisja przyznała przed nim, iż system operacyjny Android zwiększył możliwości dla konkurentów Google. Komisja w ramach oceny wszystkich istotnych okoliczności wzięła zatem pod uwagę podniesioną przez Google i Alphabet argumentację.
3. W przedmiocie części drugiej, dotyczącej obiektywnego uzasadnienia
76 W części drugiej zarzutu drugiego Google i Alphabet podniosły, że określone w UDAM warunki preinstacji są obiektywnie uzasadnione, ponieważ umożliwiają Google nieodpłatne oferowanie systemu operacyjnego Android, jednocześnie gwarantując, że generujące przychody aplikacje Google, czyli Google Search i przeglądarka Chrome, nie są wyłączone z preinstalowania i związanych z tym możliwości promocji. Warunki te, zgodne z prawem i prokonkurencyjne, przyczyniły się do różnorodności i ogólnej popularyzacji urządzeń mobilnych, zmniejszyły bariery utrudniające wejście na rynek i stworzyły szanse dla konkurentów.
77 W pierwszej kolejności Sąd w pkt 614 zaskarżonego wyroku uznał, że Google i Alphabet nie wykazały, iż określone w UDAM warunki preinstalacji były obiektywnie uzasadnione w tym sensie, że umożliwiły Google odzyskanie kosztów poniesionych w związku z opracowaniem i utrzymaniem systemu operacyjnego Android, a to dzięki zapewnieniu preinstalacji aplikacji Google Search i przeglądarki Chrome na urządzeniach Google Android.
78 W drugiej kolejności, odnośnie do argumentów Google i Alphabet, zgodnie z którymi, po pierwsze, określone w UDAM warunki preinstalacji umożliwiły spółce Google nieodpłatne oferowanie Play Store, ponieważ jego wartość dla producentów oryginalnych urządzeń i użytkowników odpowiadała wartości, jaką miało dla spółki Google promowanie przez rzeczonych producentów oryginalnych urządzeń jej ogólnej wyszukiwarki internetowej, i po drugie, sugerowana przez Komisję opłata licencyjna z tytułu Play Store podważałaby ten model i jego pozytywne skutki dla konkurencji, Sąd w pkt 616 zaskarżonego wyroku uznał, że Google i Alphabet również nie uczyniły zadość ciężarowi dowodu spoczywającemu na nich w zakresie wykazania obiektywnego uzasadnienia.
79 Na tej podstawie Sąd w pkt 619 zaskarżonego wyroku doszedł do wniosku, że część drugą zarzutu, dotyczącą obiektywnego uzasadnienia preinstalacji, należy oddalić, podobnie jak cały zarzut drugi, dotyczący błędnej oceny charakteru nadużycia, jakim oznaczają się określone w UDAM warunki preinstalacji.
C. W przedmiocie zarzutu trzeciego, opartego na błędnej ocenie tego, czy zapisany w PPP dla portfela warunek dotyczący preinstalacji na zasadzie wyłączności ma charakter nadużycia
80 W ramach zarzutu trzeciego skargi Google i Alphabet podniosły, że Komisja błędnie uznała niektóre z zapisanych w PPP dla portfela postanowień za mające charakter nadużycia.
81 W pkt 657, 660 i 662 zaskarżonego wyroku Sąd orzekł, odpowiednio, że Google i Alphabet nie miały podstaw, by twierdzić, iż Komisja popełniła błąd w ocenie, uznając, że rozpatrywane wypłaty są uiszczane z tytułu wyłączności oraz że zarzut szczegółowy dotyczący braku uzasadnienia należy oddalić jako bezzasadny.
82 Sąd w pkt 698 zaskarżonego wyroku stwierdził natomiast, że z analizy dotyczącej stopnia pokrycia PPP dla portfela wynika, iż zostało ono w motywie 1286 spornej decyzji błędnie zakwalifikowane jako „istotne”. W pkt 798 zaskarżonego wyroku Sąd stwierdził ponadto cztery błędy w rozumowaniu, które mogły wzbudzić wątpliwości co do prawidłowości wyniku przeprowadzonego przez Komisję testu równie skutecznego konkurenta (As Efficient Competitor Test, zwanego dalej „testem AEC”), a w konsekwencji – skutku w postaci wykluczenia, jaki PPP dla portfela miały wywierać w przypadku hipotetyczngo co najmniej równie skutecznego konkurenta. Na tej podstawie w pkt 799 zaskarżonego wyroku Sąd doszedł do wniosku, że przeprowadzony przez Komisję test AEC nie mógł potwierdzić stwierdzenia nadużycia wynikającego z PPP dla portfela.
83 Ze względu na te błędy w rozumowaniu Komisji Sąd w pkt 800–802 zaskarżonego wyroku orzekł, że wniosku, zgodnie z którym PPP dla portfela stanowiły nadużycie, nie można uznać za wystarczająco udowodniony i że należy stwierdzić nieważność spornej decyzji w zakresie, w jakim Komisja uznała w niej PPP dla portfela za stanowiące nadużycia jako takie.
D. W przedmiocie zarzutu czwartego, opartego na błędnej ocenie tego, czy uzależnienie przyznania licencji na Play Store i Google Search od przestrzegania OZF ma charakter nadużycia
84 W zarzucie czwartym skargi, podzielonym na dwie części, Google i Alphabet zakwestionowały zakwalifikowanie ich praktyki polegającej na uzależnianiu, w ramach UDAM, udzielania licencji na Play Store i na aplikację Google Search od akceptacji OZF jako nadużycia pozycji dominującej na rynkach sklepów z aplikacjami Android i wyszukiwarek ogólnych.
85 W ramach uwag wstępnych Sąd wyjaśnił zakres drugiego z nadużyć, które zostały wskazane przez Komisję w spornej decyzji. Jak zostało to przedstawione przez Sąd w pkt 805–807 zaskarżonego wyroku, Google wymogła zawarcie UZF na producentach oryginalnych urządzeń, którzy chcieli skorzystać z możliwości sprzedaży inteligentnych urządzeń mobilnych z preinstalowanymi Play Store i Google Search. Podpisanie UDAM było bowiem uzależnione od zawarcia UZF. W OZF nakazywano tym urządzeniom zgodność z referencyjną normą minimalnej kompatybilności dla implementacji kodu źródłowego Androida, a urządzenia te były następnie poddawane szeregowi testów kompatybilności.
86 Niewątpliwie prawdą jest, że owe OZF mają zastosowanie do wszystkich urządzeń mobilnych wprowadzanych do obrotu przez każdego producenta oryginalnych urządzeń, którzy zawarł UZF, ponieważ urządzenia te funkcjonują pod systemem operacyjnym Android lub pod forkiem Androida, lecz Sąd w pkt 810 zaskarżonego wyroku wyjaśnił, że UZF zostały uznane w spornej decyzji za stanowiące nadużycie jedynie w zakresie, w jakim zobowiązywały producentów oryginalnych urządzeń do zapewnienia zgodności z dokumentem definiującym kompatybilność z Androidem (zwanym dalej „DDK”) wszystkich sprzedawanych przez nich urządzeń, których systemem operacyjnym jest Android lub fork Androida, w tym również tych, na których nie preinstalowano aplikacji Google. Innymi słowy uznano, że UZF stanowiły nadużycie jedynie w zakresie, w jakim zakazywały sprzedaży inteligentnych urządzeń mobilnych z systemem operacyjnym w postaci niekompatybilnego forka Androida nawet w braku preinstalowania na tych urządzeniach aplikacji Google. Zgodnie bowiem ze stwierdzeniami Sądu zawartymi w pkt 811 zaskarżonego wyroku ocenę Komisji, w myśl której uzależnianie przyznania licencji na Play Store i aplikację Google Search od przestrzegania OZF jest w stanie ograniczyć konkurencję (motyw 1036 spornej decyzji), należy zestawić z oceną, zgodnie z którą o ile w można dopuścić to uzasadnienie w odniesieniu do inteligentnych urządzeń mobilnych, na których preinstalowano pakiet GMS, o tyle nie może być tak w żadnym razie w przypadku urządzeń funkcjonujących pod forkami Androida, na których aplikacje Google nie były zainstalowane.
87 Google i Alphabet w części pierwszej podnoszonego przed Sądem zarzutu czwartego zakwestionowały dokonaną przez Komisję ocenę dotyczącą ograniczającego konkurencję charakteru rozpatrywanej praktyki. W drugiej części tego zarzutu Google i Alphabet wskazały, że zachowanie Google jest w każdym razie obiektywnie uzasadnione.
1. W przedmiocie części pierwszej, dotyczącej ograniczenia konkurencji
88 Sąd w pkt 828 zaskarżonego wyroku uznał, że „Komisja zarzuca Google uzależnienie udzielania licencji na Play Store i Google Search od spełnienia szeregu obowiązków ograniczających swobodę pragnących uzyskać te licencje producentów oryginalnych urządzeń właśnie przez to, że na mocy tych obowiązków nie mogą oni sprzedawać żadnych innych urządzeń pracujących pod niekompatybilnymi forkami Androida. Ograniczenie to wynika z UZF, przy czym stanowi ono jedyne z ustanowionych w tej umowie zobowiązań, które zostało uznane w [spornej] decyzji za mające znamiona nadużycia, a to ze względu na zastosowanie do inteligentnych urządzeń mobilnych, na których aplikacje Google nie są preinstalowane. Komisja nie kwestionuje bowiem prawa Google do ustanowienia wymogów kompatybilności w odniesieniu do urządzeń, na których instalowane są jej aplikacje. Instytucja ta uznaje natomiast za mającą znamiona nadużycia stosowaną przez spółkę Google praktykę zmierzającą do utrudniania rozwoju i obecności na rynku urządzeń funkcjonujących pod niekompatybilnym forkiem Androida”. Sąd doszedł na tej podstawie do wniosku, że należało zatem zbadać, czy Komisja zdołała wykazać, że Google, jak uznała ta instytucja w spornej decyzji, wprowadziła w życie praktykę mającą na celu wykluczenie niekompatybilnych forków Androida i czy praktykę ową można było uznać za antykonkurencyjną w rozumieniu art. 102 TFUE.
89 W tym względzie, co się tyczy, po pierwsze, rzeczywistego istnienia praktyki uznanej przez Komisję za stanowiącą drugie nadużycie, Sąd w pkt 834 zaskarżonego wyroku uznał, że istnienie to, dopuszczone przez spółki Google i Alphabet, zostało wykazane i że było ono rzeczywiście wdrażane od początku istnienia systemu operacyjnego Android.
90 Po drugie, co się tyczy antykonkurencyjnego charakteru realizowanych celów, Sąd w pierwszej kolejności w pkt 837–841 zaskarżonego wyroku uznał, że z wymienionych w spornej decyzji dokumentów wewnętrznych wynika, iż OZF zostały stworzone z myślą, między innymi, o uniemożliwieniu jakiegokolwiek rozwoju kodu źródłowego Androida w sposób niezatwierdzony przez spółkę Google, co pozbawiło dostawców niekompatybilnych forków Androida kanałów sprzedaży. Zdaniem Sądu z samych oświadczeń spółki Google, potwierdzonych dowodami zawartymi w aktach sprawy, wynika, iż praktykę uznaną w spornej decyzji za nadużycie świadomie wprowadzono w życie w celu ograniczenia dostępu do rynku niekompatybilnych forków Androida.
91 Poczyniwszy to stwierdzenie, Sąd w drugiej kolejności przeprowadził badanie tego, czy Google i Alphabet miały podstawy, by utrzymywać, że Komisja w spornej decyzji nie wykazała w wystarczający sposób tego, iż rozpatrywana praktyka była w stanie ograniczyć konkurencję. W pierwszej kolejności przeprowadził on ocenę zagrożenia, jakie mogły stanowić niekompatybilne forki Androida. W pkt 847 zaskarżonego wyroku Sąd uznał w tym względzie, że Google i Alphabet nie wykazały, iż niekompatybilne forki Androida nie mogłyby w żadnym razie stanowić dla nich zagrożenia konkurencyjnego. Tak więc w drugiej kolejności Sąd zbadał, czy UZF mogły rzeczywiście utrudnić wejście tych konkurentów spółki Google na rynek systemów operacyjnych.
92 W tym kontekście Sąd stwierdził w pkt 849 tego wyroku, iż należało uznać za udowodnione, że w okresie naruszenia największe podmioty gospodarcze, które byłyby w stanie zaoferować dostawcom niekompatybilnych forków Androida kanały sprzedaży, nie mogły tego uczynić właśnie ze względu na UZF.
93 W tym względzie Sąd w pkt 850 wspomnianego wyroku oddalił argument, zgodnie z którym Komisja błędnie zinterpretowała niepowodzenie opracowanego przez Amazon.com, Inc. niekompatybilnego forka Androida, czyli Fire OS, gdyż niepowodzenie to można wyjaśnić różnymi czynnikami, w tym, zdaniem Google i Alphabet, niedostępnością Play Store. Chociaż Sąd przyznał, że Play Store stanowi „must have” celowo zarezerwowany dla uczestników „ekosystemu Android”, to uznał jednak, że Google i Alphabet nie przedstawiły żadnego dowodu mogącego podważyć zawarte w spornej decyzji stwierdzenia, zgodnie z którymi sześciu najważniejszych pod kątem sprzedaży producentów oryginalnych urządzeń odmówiło zawarcia porozumień mających na celu rozwój urządzeń działających pod Fire OS, informując Amazona, że byłoby to wyraźnym naruszeniem UZF (motyw 1094 spornej decyzji). Sąd doszedł na tej podstawie do wniosku, że nawet jeśli niepowodzenie komercyjne Fire OS mogłyby tłumaczyć również inne powody – które zresztą nie są niezależne od prowadzonej przez Google polityki handlowej – to Komisja wykazała jednak, że UZF pozbawiły ów system operacyjny kanałów sprzedaży, jakimi mogliby być dla niego producenci oryginalnych urządzeń będący stronami UZF ze spółką Google.
94 Sąd w pkt 855 zaskarżonego wyroku uznał ponadto, że politykę handlową przyjętą przez spółkę Google w zakresie udostępniania jej zastrzeżonych API należy uwzględnić jako element kontekstu przy ocenie skutku ustanowionego w UZF ograniczania kanałów sprzedaży. Skutek ten jest bowiem istotny w zakresie, w jakim Google i Alphabet nie zakwestionowały tego, że na przestrzeni całego okresu naruszenia różnica technologiczna między zastrzeżonymi API spółki Google a podstawowymi wersjami kodu źródłowego zwiększyła się. Dostęp do zastrzeżonych API spółki Google miałby zatem mieć znaczenie strategiczne dla dostawców i producentów oryginalnych urządzeń, ponieważ bez tych zastrzeżonych API aplikacje te nie funkcjonowałyby prawidłowo, a korygowanie tych zakłóceń pociągałoby za sobą liczne, wysokie koszty.
95 Opierając się zaś na analizie zarzutu drugiego Sąd w pkt 856 zaskarżonego wyroku stwierdził, że producenci oryginalnych urządzeń chcący dysponować zastrzeżonymi API spółki Google powinni zawrzeć UDAM, co wiązało się z koniecznością uprzedniego zaakceptowania przewidzianych w UZF warunków. Sąd na tej podstawie doszedł do wniosku, że polityka rozwoju i dystrybucji zastrzeżonych API przez spółkę Google stanowiła zachętę do zawarcia UZF, które ograniczały kanały sprzedaży niekompatybilnych forków Androida.
96 Natomiast ze względu na to, iż Komisja uznała, że drugie nadużycie polegało na zastosowaniu wszystkich norm technicznych określonych w DDK do urządzeń, na których nie zainstalowano pakietu GMS, i dokonała całościowej analizy skutków ograniczenia konkurencji wywołanego przez tę sporną praktykę, Sąd uznał, w pkt 864 zaskarżonego wyroku, iż wbrew temu, co twierdzą Google i Alphabet, instytucja ta nie była zobowiązana do dokładnego wskazania tych z przewidzianych w DDK norm, które leżały u źródła tych skutków. Zarzuty, które zostały skierowane do spółki Google w spornej decyzji, dotyczą bowiem nie treści określonych przez nią obowiązków w zakresie kompatybilności, lecz jej praktyki mającej na celu uniemożliwienie niekompatybilnym forkom Androida znalezienia kanałów sprzedaży.
97 Z powyższego wynika, że Google i Alphabet nie wykazały, iż niekompatybilne forki Androida nie mogłyby w żadnym razie stanowić dla nich zagrożenia konkurencyjnego.
2. W przedmiocie części drugiej, dotyczącej istnienia obiektywnego uzasadnienia
98 W pkt 866 zaskarżonego wyroku Sąd przypomniał, że Komisja w spornej decyzji uznała, iż nie można zaakceptować żadnego z przedstawionych przez Google i Alphabet obiektywnych uzasadnień.
99 Co się tyczy, po pierwsze, konieczności ochrony kompatybilności w ramach ekosystemu Android i zapobieżenia fragmentacji – czyli rozmnożeniu się niekompatybilnych pomiędzy sobą platform – Sąd w pkt 878 zaskarżonego wyroku uznał przede wszystkim, że Komisja w spornej decyzji nie uznała, żeby wprowadzenie zobowiązań mających na celu zapewnienie kompatybilności forków Androida, na których zainstalowano Play Store i aplikację Google Search, stanowiło naruszenie art. 102 TFUE. Komisja uznała jedynie za stanowiący nadużycie zakaz oferowania ponadto kanałów sprzedaży niekompatybilnych forków Androida, który został nałożony na producentów oryginalnych urządzeń, sprzedających urządzenia z zainstalowanym pakietem GMS.
100 Wynika z tego, zgodnie z ustaleniami Sądu zawartymi w pkt 878 zaskarżonego wyroku, że przedstawione przez Google i Alphabet uzasadnienie dotyczące konieczności zapewnienia kompatybilności w ramach ekosystemu Android nie ma związku z drugim nadużyciem, a zatem jest pozbawione znaczenia. Następnie jedyny powód dotyczący ryzyka, jakie fragmentacja powodowałoby dla „przetrwania” systemu operacyjnego Android, nie mógł uzasadniać pozbawienia, w oparciu o UZF, niekompatybilnych forków Androida wszystkich kanałów ich sprzedaży. Bez konieczności zaś rozstrzygania debaty między stronami na temat szkód lub korzyści, jakie fragmentacja mogłaby wyrządzić lub przynieść spółce Google i całej branży, Sąd uznał, iż wystarczy stwierdzić, że Google i Alphabet nie podważyły w sposób poważny dokonanych w spornej decyzji ustaleń w przedmiocie niezrównanej siły rynkowej „ekosystemu Android”.
101 Co się tyczy, po drugie, podnoszonej przez Google i Alphabet konieczności ochrony ich reputacji, Sąd w pkt 883 zaskarżonego wyroku stwierdził, że spółki te ograniczały się do podniesienia twierdzenia o niewystarczającym charakterze środków przewidzianych przez Komisję w celu wyeliminowania wszelkich nieporozumień dotyczących pochodzenia handlowego urządzeń funkcjonujących pod kompatybilnymi forkami Androida (takich jak na przykład rejestracja znaków towarowych, które zastrzegałyby dla nich nazwę „Android”).
102 Zdaniem Sądu Google i Alphabet nie przedstawiły żadnego szczegółowego dowodu na poparcie tego twierdzenia. Nie można zatem wykazać nieskuteczności obrony przez nie praw własności intelektualnej w celu ochrony ich reputacji poprzez, przykładowo, zakazanie używania nazw „Google” i „Android” w odniesieniu do urządzeń funkcjonujących pod nienależącymi do „ekosystemu Android” niekompatybilnymi forkami Androida. Takie środki z pewnością ograniczałyby zaś konkurencję w mniejszym stopniu niż wynikające z UZF wykluczenie niekompatybilnych forków Androida. Wykluczenie to jest zatem nieproporcjonalne w stosunku do podnoszonego celu.
103 Co się tyczy, po trzecie, konieczności wyeliminowania przez spółkę Google niezasłużonych korzyści („deadweight”) wynikających z udostępnienia osobom trzecim jej technologii, Sąd w pkt 886 zaskarżonego wyroku w istocie wskazał, że to udostępnienie było nierozerwalnie związane z podjętą przez spółkę Google decyzją o ujawnieniu kodu źródłowego Androida.
104 Co się tyczy, po czwarte, podniesionego przez Google i Alphabet argumentu dotyczącego braku wyważenia pro- i antykonkurencyjnych skutków UZF, Sąd stwierdził, że nie istnieje żaden konieczny związek między wykluczeniem niekompatybilnych forków Androida z jednej strony a kompatybilnością w obrębie ekosystemu Android, który stanowi zresztą cel OZF, z drugiej strony. W tych okolicznościach Sąd w pkt 891 zaskarżonego wyroku uznał, że Google i Alphabet nie miały podstaw, by twierdzić, iż Komisja powinna była dokonać wyważenia między z jednej strony prokonkurencyjnymi skutkami OZF w ramach ekosystemu Android, które wynikają dla uczestników wspomnianego ekosystemu z korzyści płynących z kompatybilności, a z drugiej strony ograniczeniami konkurencji, które mają miejsce poza tym ekosystemem, ponieważ ograniczenia te zostały jako jedyne zidentyfikowane jako drugie nadużycie.
105 Po przeanalizowaniu zarzutu czwartego Sąd uznał, że wykazano antykonkurencyjny charakter wykluczenia niekompatybilnych forków Androida za pośrednictwem UZF. Wbrew twierdzeniom Google i Alphabet Sąd w pkt 893 zaskarżonego wyroku uznał, że Komisja należycie uwzględniła właściwy kontekst gospodarczy i prawny oraz konkretne skutki wywołane przez drugie nadużycie. W związku z tym, po wystarczającym wykazaniu istnienia spornych ograniczeń i ich wpływu na konkurencję, Komisja nie była zobowiązana ponadto do przeprowadzenia, wbrew temu, co twierdziły Google, Alphabet, i popierający je interwenienci, analizy scenariusza kontrfaktycznego, mającego na celu ocenę hipotetycznych konsekwencji, jakie można by zaobserwować w braku drugiego nadużycia na rynkach sklepów z aplikacjami dla systemu Android i wyszukiwarek ogólnych, na których stwierdzono to nadużycie, a także na rynku licencjonowanych systemów operacyjnych, na których Google również zajmuje pozycję dominującą.
E. W przedmiocie zarzutu piątego
106 W zarzucie piątym skargi, podzielonym na dwie części, Google i Alphabet podniosły, że Komisja naruszyła ich prawo do obrony, nie przestrzegając, po pierwsze, przysługującego im prawa do bycia wysłuchanymi, i po drugie, przysługującego im prawa dostępu do akt sprawy. Te uchybienia proceduralne unieważniały ich zdaniem zawarte w spornej decyzji wnioski i uzasadniały stwierdzenie jej nieważności.
107 W ramach drugiej części zarzutu piątego, którą Sąd rozpatrzył w pierwszej kolejności, Google i Alphabet w istocie zarzuciły Komisji, że przekazane przez tę instytucję notatki ze spotkań z osobami trzecimi nie pozwoliły im zapoznać się z treścią odbytych rozmów ani z charakterem dostarczonych informacji dotyczących tematów poruszanych na tych spotkaniach i w efekcie nie dają im w tym zakresie możliwości prawidłowego wykonywania przysługującego im prawa do obrony.
108 Chociaż w pkt 932 zaskarżonego wyroku Sąd doszedł do wniosku, że znaczna część notatek przekazanych przez Komisję została sporządzona zbyt późno i jest zbyt skrótowa, aby mogły one stanowić rejestrację przesłuchania w rozumieniu rozporządzenia nr 1/2003, w pkt 939 zaskarżonego wyroku Sąd stwierdził jednak, że Google i Alphabet nie wykazały tego, iż w braku stwierdzonych nieprawidłowości proceduralnych mogłyby lepiej zorganizować swoją obronę.
109 W części pierwszej zarzutu piątego Google i Alphabet podniosły, że zamiast wysyłać do niej pisma przedstawiające okoliczności faktyczne, Komisja powinna była wydać jedno lub kilka uzupełniających pism w sprawie przedstawienia zarzutów i przyznać im w ten sposób ponownie prawo do przesłuchania ustnego.
110 Sąd w pkt 966–969 zaskarżonego wyroku stwierdził zaś, że w niniejszej sprawie Google i Alphabet w odpowiedzi na pismo w sprawie przedstawienia zarzutów wskazały, iż zrzekają się przysługującego im prawa do przesłuchania ustnego. W związku z tym Sąd w pkt 971 zaskarżonego wyroku orzekł, że niezależnie od wskazanych przez Google i Alphabet trudności w podjęciu decyzji co do użyteczności przeprowadzenia przesłuchania nie mogą one zarzucać Komisji, że ta po przesłaniu pisma w sprawie przedstawienia zarzutów nie zorganizowała przesłuchania ustnego.
111 Sąd w pkt 976 tego wyroku zauważył natomiast, że Komisja skierowała później do Google i Alphabet dwa pisma przedstawiające okoliczności faktyczne, jedno w dniu 31 sierpnia 2017 r., a drugie – w dniu 11 kwietnia 2018 r. Choć zaś Google i Alphabet miały możliwość przedstawienia uwag na piśmie, to Komisja uznała, że wysłanie tych pism wyklucza jakiekolwiek prawo do przeprowadzenia nowego przesłuchania ustnego, co uzasadnia odrzucenie przez urzędnika przeprowadzającego spotkanie wyjaśniające wniosku złożonego w tym względzie przez spółki Google i Alphabet w dniu 7 maja 2018 r.
112 W tym względzie Sąd w pkt 981 i 982 zaskarżonego wyroku stwierdził, że choć w tych pismach przedstawiających okoliczności faktyczne formalnie nie dodano żadnego zarzutu, który byłby nowy w stosunku do tych zawartych w piśmie w sprawie przedstawienia zarzutów, to pisma te uzupełniały w istotny sposób treść i zakres zarzutu dotyczącego stanowiącego nadużycie charakteru PPP dla portfela, które w piśmie w sprawie przedstawienia zarzutów nie zostały wystarczająco poparte dowodami, efektem czego pisma te znacząco zmieniły dowody dotyczące kwestionowanych naruszeń. Dotyczyło to w szczególności testu AEC, który w niniejszej sprawie miał realne znaczenie przy dokonywaniu przez Komisję oceny zdolności PPP dla portfela do wywołania skutku w postaci wykluczenia równie skutecznych konkurentów.
113 Na podstawie tego Sąd w pkt 995 i 996 zaskarżonego wyroku stwierdził, że informując o danych, które zamierzała przyjąć w teście AEC, dopiero na etapie drugiego pisma przedstawiającego okoliczności faktyczne, Komisja zmieniła w istotny sposób treść zarzutu dotyczącego PPP dla portfela. W tym szczególnym kontekście Komisja, która nie znajdowała się w żaden sposób pod presją czasu, powinna była wydać uzupełniające pismo w sprawie przedstawienia zarzutów.
114 Przekazując, zamiast uzupełniającego pisma w sprawie przedstawienia zarzutów, dwa pisma przedstawiające okoliczności faktyczne i nie przyznając możliwości przesłuchania ustnego w przedmiocie uwag przedstawionych w odpowiedzi na te dwie pisma przedstawiające okoliczności faktyczne, Komisja naruszyła przysługujące Google i Alphabet prawo do ustnego rozwinięcia argumentów dotyczących tych uwag i tym samym naruszyła ich prawo do obrony.
115 W świetle powyższego Sąd w pkt 1005 zaskarżonego wyroku uwzględnił część pierwszą zarzutu piątego skargi i stwierdził nieważność spornej decyzji w zakresie, w jakim Komisja uznała w niej PPP dla portfela za stanowiące nadużycie, potwierdzając w ten sposób stwierdzenie poczynione po przeanalizowaniu trzeciego z podniesionych w pierwszej instancji zarzutów.
F. W przedmiocie zarzutu szóstego
116 Po zbadaniu pierwszych pięciu zarzutów skargi Sąd uznał, że należy ocenić konsekwencje, jakie mają dla spornej decyzji uprzednio wyciągnięte przezeń wnioski. Ponieważ konsekwencje te miały wpływ na grzywnę, uznał on w pkt 1009 zaskarżonego wyroku, że należy wyjaśnić, w jakim zakresie związana z tym ocena, jaką miał on przeprowadzić w ramach przysługującego mu nieograniczonego prawa orzekania, ma uwzględniać argumentację przedstawioną w ramach zarzutu szóstego, dotyczącego poszczególnych elementów wziętych pod uwagę przy obliczaniu tej grzywny.
117 W zarzucie szóstym, podzielonym na trzy części, Google i Alphabet zwróciły uwagę, że nawet jeśli mimo argumentów podniesionych w pięciu pierwszych zarzutach Sąd potwierdzi zapisane w spornej decyzji stwierdzenie naruszenia art. 102 TFUE, to jednak popełnione zostały trzy błędy, które wymagają uchylenia grzywny lub znacznego obniżenia jej kwoty.
118 W tym kontekście Google i Alphabet podniosły, po pierwsze, że naruszenie nie zostało popełnione ani umyślnie, ani przez niedbalstwo, po drugie, że sporna decyzja narusza zasadę proporcjonalności, a po trzecie, że zawiera istotne błędy w obliczeniach w związku z wdrożeniem przez Komisję wytycznych w sprawie metody ustalania grzywien nakładanych na mocy art. 23 ust. 2 lit. a) rozporządzenia (WE) nr 1/2003 (Dz.U. 2006, C 210, s. 2) (zwanych dalej „wytycznymi w sprawie metody ustalania grzywien”). W tym względzie Google i Alphabet twierdziły, że Komisja błędnie obliczyła wartość sprzedaży mającej znaczenie dla sprawy, zastosowała niewłaściwy mnożnik wagi naruszenia, dodała nieuzasadnioną kwotę dodatkową i nie uwzględniła różnych okoliczności łagodzących, w tym ograniczonego czasu trwania pewnych zachowań.
119 W pierwszej kolejności, po zbadaniu pierwszych pięciu zarzutów skargi, Sąd wyciągnął szereg wniosków dotyczących naruszenia. W pkt 1015 zaskarżonego wyroku stwierdził, jak wynika z analizy zarzutów pierwszego, drugiego i czwartego w odniesieniu do aspektów dotyczących istoty sprawy, a także części drugiej zarzutu piątego skargi w odniesieniu do aspektów proceduralnych, że Komisja wykazała, iż składające się na jednolite i ciągłe naruszenie jego aspekty od pierwszego do trzeciego miały charakter nadużycia.
120 W tym pkt 1015 zaskarżonego wyroku Sąd uznał jednak, iż z analizy zarzutu trzeciego i pierwszej części zarzutu piątego skargi wynika, że w zakresie, w jakim Komisja uznała, iż trzeci aspekt tego naruszenia – ujęty w zaskarżonej decyzji jako czwarte odrębne nadużycie – stanowi nadużycie pozycji dominującej w rozumieniu art. 102 TFUE, naruszyła ona prawo do obrony i popełniła w spornej decyzji szereg błędów w ocenie.
121 Tak więc w pkt 1016 zaskarżonego wyroku stwierdził on nieważność art. 1, 3 i 4 spornej decyzji, ale jedynie w zakresie, w jakim Komisja stwierdziła w jego art. 1, że Google i Alphabet dopuściły się jednolitego i ciągłego naruszenia art. 102 TFUE, składającego się z czterech odrębnych nadużyć, z których czwarte polega na uzależnieniu, w ramach niektórych PPP, podziału przychodów na rzecz niektórych producentów oryginalnych urządzeń i operatorów sieci mobilnych, od preinstalacji aplikacji Google Search na zasadzie wyłączności na urządzeniach należących do z góry określonego portfela, oraz w zakresie, w jakim art. 3 i 4 dotyczą tego samego czwartego nadużycia. W konsekwencji Sąd postanowił również zmienić art. 2 spornej decyzji w zakresie, w jakim nakłada się w nim grzywnę za udział spółek Google i Alphabet w jednolitym i ciągłym naruszeniu art. 102 TFUE, stanowiącym czwarte nadużycie.
122 Niemniej jednak w pkt 1018 zaskarżonego wyroku Sąd uznał, i to niezależnie od zasadności ich kwalifikacji w świetle art. 102 TFUE, że Komisja w spornej decyzji słusznie wzięła pod uwagę PPP dla portfela – podobnie zresztą jak PPP dla urządzeń – jako elementy kontekstu faktycznego w ramach oceny skutków w postaci wykluczenia wywołanych przez aspekty pierwszy i drugi jednolitego i ciągłego naruszenia (zakwalifikowane w spornej decyzji jako odrębne od siebie nadużycia pierwsze, drugie i trzecie), których charakter nadużycia nie został zakwestionowany w ramach zarzutów drugiego i czwartego.
123 W tym względzie Sąd w pkt 1019 tego wyroku w szczególności wskazał, że niezależnie od kwalifikacji PPP z punktu widzenia prawa konkurencji łączne skutki praktyk wprowadzonych przez spółkę Google umożliwiły jej korzystanie w przypadku aplikacji Google Search z preinstalacji na zasadzie wyłączności, obejmującej co najmniej do 2016 r. ponad połowę urządzeń sprzedawanych w EOG z systemem operacyjnym będącym systemem pochodnym Androida (motyw 822 i przypis nr 908 spornej decyzji).
124 Ponadto zgodnie z UDAM urządzenia wyposażone w GMS musiały spełniać zapisane w DDK techniczne standardy kompatybilności, które ponadto na mocy UZF obowiązywały producentów oryginalnych urządzeń w odniesieniu do wszystkich produkowanych przez nich urządzeń, których system operacyjny stanowił wersję pochodną Androida; zawarcie UZF zostało zaś narzucone producentom oryginalnych urządzeń przez spółkę Google jako warunek wstępny zawarcia UDAM. Ten związek pomiędzy DDK a UDAM ułatwił zdaniem Sądu realizację zamierzonej przez spółkę Google ogólnej strategii. Komisja słusznie zatem jego zdaniem uwzględniła DDK w ocenie wpływu UDAM na rynki ogólnych wyszukiwarek internetowych.
125 Sąd uznał zatem w pkt 1021 zaskarżonego wyroku, że te elementy, uznane za okoliczności faktyczne istotne dla oceny tego, czy zachowania zarzucane spółce Google miały charakter nadużycia, świadczą o istnieniu związku, po pierwsze, pomiędzy pierwszym aspektem jednolitego i ciągłego naruszenia a PPP, które Google zawierała przez cały okres naruszenia, oraz po drugie, pomiędzy pierwszym i drugim aspektem jednolitego i ciągłego naruszenia.
126 Zdaniem Sądu z analizy zarzutów pierwszego, drugiego i czwartego skargi wynika ponadto, że sporne ograniczenia pierwsze i drugie wpisywały się w mającą ogólny charakter strategię. Na podstawie tego stwierdzenia Komisja zasadnie uznała, że zachowanie spółki Google polegające na uzależnieniu od spełnienia konkretnych warunków możliwości korzystania, po pierwsze, z systemu operacyjnego Android oraz po drugie, z niektórych aplikacji i niektórych usług, należy uznać za jednolite i ciągłe naruszenie art. 102 TFUE (motyw 2 i art. 1 spornej decyzji).
127 To właśnie na podstawie tych rozważań i zgodnie z wnioskiem złożonym w tym względzie przez Google i Alphabet Sąd w drugiej kolejności, w ramach nieograniczonego prawa orzekania przyznanego mu w art. 261 TFUE i w art. 31 rozporządzenia nr 1/2003, wydał rozstrzygnięcie w przedmiocie kwoty grzywny.
128 W tym względzie Sąd w pkt 1051 zaskarżonego wyroku uznał przede wszystkim, że naruszenie zostało popełnione umyślnie, co należało uwzględnić przy ustalaniu kwoty grzywny. Następnie Sąd przeanalizował to, w jakim zakresie należy uwzględnić wagę i czas trwania tego naruszenia.
129 Co się tyczy wagi naruszenia, Sąd, po pierwsze, w pkt 1060 zaskarżonego wyroku uznał, że należy uwzględnić wartość sprzedaży zrealizowanej przez spółkę Google w ostatnim roku jej pełnego uczestnictwa w naruszeniu, i po drugie, w pkt 1066 tego wyroku, że nie należy wykluczać z wartości sprzedaży przyjętej przy obliczaniu kwoty podstawowej grzywny przychodów generowanych w efekcie wyszukiwania ogólnego mającego z punkt wyjścia stronę główną Google. Po trzecie, Sąd w pkt 1071 tego wyroku uznał, że tej wartości sprzedaży nie można pomniejszyć o koszty pozyskania ruchu. W tym kontekście Sąd w pkt 1081 tego wyroku uznał, że zastosowanie współczynnika wagi naruszenia ustalonego na 11 % wartości sprzedaży nie odzwierciedla wystarczająco rzeczywistego wprowadzenia w życie naruszenia, a w szczególności jego intensywności w rozpatrywanym okresie, w szczególności w odniesieniu do antykonkurencyjnych zachowań spółki Google w latach 2012–2014.
130 Jeśli chodzi o czas trwania naruszenia, Sąd w pkt 1085 zaskarżonego wyroku odrzucił również wybór dokonany przez Komisję, która zastosowała jeden ogólny mnożnik (motyw 1461 spornej decyzji). Zdaniem Sądu w niniejszej sprawie właściwsze byłoby uwzględnienie również innych parametrów, aby lepiej odzwierciedlić pewne cechy charakteryzujące przebiegu naruszenia w czasie, w szczególności jego zmienną intensywność.
131 W pkt 1086 zaskarżonego wyroku Sąd zastosował zatem inną technikę niż ta określona przez Komisję na podstawie ogólnej metodologii, jaką instytucja ta przedstawiła w wytycznych w sprawie metody ustalania grzywien, technika arytmetyczna i liniowa. Zdaniem Sądu decyzja taka jest w stanie zapewnić, że zgodnie z zasadami proporcjonalności i indywidualizacji kar w należyty sposób zostaną wzięte pod uwagę szczególne okoliczności niniejszej sprawy, jednocześnie bez uszczerbku dla koniecznego do osiągnięcia zadowalającego efektu odstraszającego.
132 I tak w pkt 1087 i 1088 zaskarżonego wyroku Sąd, po pierwsze, uwzględnił komplementarność pierwszych nadużyć, i po drugie, wyróżnił kilka okresów w celu uwzględnienia w sposób szczególny zmian intensywności zachowań antykonkurencyjnych w czasie, a także innych towarzyszących tym zachowaniom okoliczności faktycznych.
133 W pkt 1088 tego wyroku Sąd zidentyfikował trzy okresy. Pierwszy okres, określony jako „rozpoznawczy”, trwał od dnia 1 stycznia 2011 r. do dnia 1 sierpnia 2012 r. Charakteryzował się on wdrażaniem ogólnej strategii przyjętej przez spółkę Google w celu zapewnienia przejścia do Internetu mobilnego. Drugi okres rozpoczął się w dniu 1 sierpnia 2012 r. i skończył się wraz z końcem PPP dla portfela, czyli w dniu 31 marca 2014 r. To właśnie w tym drugim okresie intensywność naruszenia była maksymalna, ponieważ jego skutki łączyły w sobie ograniczające aspekty UDAM (w przypadku obu pakietów) i UZF, w kontekście, w którym wyłączność wynikająca z PPP dla portfela w znacznym stopniu zmniejszała teoretyczne możliwości wspólnej preinstalacji na urządzeniach wyposażonych w pakiet GMS. Trzeci okres trwał od dnia 31 marca 2014 r. do dnia wydania spornej decyzji. Sąd uznał, że w tym trzecim okresie konkurenci dzięki PPP dla urządzeń korzystali z większego marginesu swobody niż było to możliwe pod rządami PPP dla portfela. Uznał on natomiast, że w odniesieniu do tego okresu powinien uwzględnić rozwój zastrzeżonych API, które zaostrzały skutki UZF w postaci wykluczenia.
134 Segmentacja ta umożliwiła Sądowi uwzględnienie okoliczności, że Google z własnej inicjatywy zakończyła z dniem 31 marca 2014 r. PPP dla portfela, aby zastąpić je PPP dla urządzeń. Siłą rzeczy skutkowało to zmniejszeniem efektu zamknięcia wynikającego z preinstalacji na zasadzie wyłączności aplikacji Google Search i przeglądarki Chrome na niektórych urządzeniach wyposażonych w pakiet GMS sprzedawanych w EOG. Ponadto skutki rozpatrywanych praktyk w drugim okresie były szczególnie znaczące, co należało również wziąć pod uwagę, ponieważ skutki te wystąpiły w momencie krytycznym zarówno dla spółki Google, jak i jej konkurentów, a mianowicie w okresie rozwoju Internetu na urządzeniach mobilnych.
135 Poza tymi okolicznościami Sąd uznał, że kontekst faktyczny niniejszej sprawy nie uzasadniał uwzględnienia na rzecz spółki Google okoliczności łagodzących czy też, przeciwnie, okoliczności obciążających.
136 Na podstawie tych względów, a w szczególności umyślnej realizacji w istotnym okresie ogólnej strategii, której istnienia nie podważają błędy popełnione przez Komisję w odniesieniu do trzeciego rodzaju zachowań badanych w spornej decyzji, która to strategia w okresie trwania naruszenia miała skutki o zmiennym natężeniu, Sąd w pkt 1099 i 1100 zaskarżonego wyroku uznał, że waga naruszenia i czas jego trwania znajdą właściwie odzwierciedlenie dzięki ustaleniu kwoty grzywny nałożonej na spółkę Google na 4 125 000 000 EUR zamiast na 4 342 865 000 EUR. Alphabet, jako spółka dominująca, ponosi na zasadzie solidarności odpowiedzialność za mające znamiona naruszenia zachowanie spółki Google od dnia 2 października 2015 r. do dnia 18 lipca 2018 r. do wysokości 1 520 605 895 EUR.
137 Sąd w pkt 1111 zaskarżonego wyroku wyjaśnił ponadto, że kwota grzywny, którą ustalił w ramach wykonywania nieograniczonego prawa orzekania, nie przekracza kwoty przewidzianej w art. 23 ust. 2 akapit drugi rozporządzenia nr 1/2003, czyli 10 % całkowitego obrotu osiągniętego przez Alphabet w poprzedzającym dany rok roku obrotowym.
138 Biorąc pod uwagę okoliczności uwzględnione w ramach wykonywania tego nieograniczonego prawa orzekania, Sąd nie uznał za konieczne orzekania w przedmiocie zasadności argumentów przedstawionych przez Google i Alphabet w odniesieniu do kwoty dodatkowej odpowiadającej 11 % wartości osiągniętej w 2017 r. sprzedaży mającej znaczenie dla sprawy (zob. motywy 1467 i 1468 spornej decyzji), ponieważ nie uwzględnił on takiego parametru.
139 Tak więc Sąd w pkt 1113 zaskarżonego wyroku zmienił art. 2 spornej decyzji w ten sposób, że kwota grzywny nałożonej na Google za jednolite i ciągłe naruszenie, o którym mowa w art. 1 spornej decyzji, została ustalona na 4 125 000 000 EUR, za które Alphabet ponosi na zasadzie solidarności odpowiedzialność odnośnie do okresu od dnia 2 października 2015 r. do dnia wydania spornej decyzji, do wysokości 1 520 605 895 EUR.
140 W pozostałym zakresie Sąd oddalił skargę.
IV. Żądania stron i postępowanie przed Trybunałem
141 W swym odwołaniu Google i Alphabet, popierane przez ADA, CCIA, Gigaset, HMD i Operę, wnoszą do Trybunału o:
– uchylenie zaskarżonego wyroku;
– stwierdzenie nieważności spornej decyzji;
– tytułem ewentualnym – przekazanie sprawy Sądowi do ponownego rozpoznania;
– tytułem w dalszej kolejności ewentualnym – uchylenie pkt 2 sentencji zaskarżonego wyroku i ustalenie kwoty nałożonej grzywny na znacznie niższą kwotę; oraz
– obciążenie Komisji całością kosztów postępowania poniesionych w niniejszym postępowaniu i w postępowaniu przed Sądem.
142 Komisja, BEUC, FairSearch i Seznam wnoszą do Trybunału o:
– oddalenie odwołania; oraz
– obciążenie Google kosztami postępowania.
143 Postanowieniami prezesa Trybunału z dnia 19 stycznia 2023 r., Google i Alphabet/Komisja (C‑738/22 P, EU:C:2023:44), a także z dnia 18 kwietnia 2023 r., Google i Alphabet/Komisja (C‑738/22 P, EU:C:2023:326) zastrzeżono w stosunku do interwenientów w pierwszej instancji, odpowiednio, dokument zawarty w załączniku A.2. do odwołania, i po drugie, niektóre informacje zawarte w przypisie 98 do odpowiedzi Komisji na skargę, a interwenientom tym zostały doręczone jedynie jawne wersje tego dokumentu i tego pisma.
V. W przedmiocie odwołania
144 Na poparcie swego odwołania Google i Alphabet podnoszą sześć zarzutów, z których pierwszy dotyczy błędu, jaki miał popełnić Sąd przy badaniu związku przyczynowego między określonymi w UDAM warunkami preinstalacji a podnoszonymi skutkami w postaci wykluczenia, drugi – błędnego potwierdzenia spornej decyzji pomimo braku wykazania przez Komisję zdolności do wykluczenia równie skutecznych konkurentów, trzeci – błędu, jakiego miał się dopuścić Sąd ze względu na to, iż przeformułował zawarte w spornej decyzji stwierdzenie nadużycia w odniesieniu do OZF i przypisał podnoszone skutki w postaci wykluczenia zachowaniu, co do którego Komisja nie stwierdziła, żeby stanowiło ono nadużycie, czwarty – błędnej oceny obiektywnego uzasadnienia OZF, piąty – błędnego potwierdzenia spornej decyzji pomimo braku nadużycia dotyczącego PPP dla portfela, a szósty – błędnego wykonania przez Sąd przysługującego mu nieograniczonego prawa orzekania w celu zmiany grzywny.
A. W przedmiocie zarzutu pierwszego
1. Argumentacja stron
145 W zarzucie pierwszym, który dzieli się na cztery części, Google i Alphabet podnoszą naruszenie prawa, jakiego miał dopuścić się Sąd przy badaniu związku przyczynowego między przewidzianymi w UDAM warunkami preinstalowania a podnoszonymi skutkami w postaci wykluczenia.
146 Z orzecznictwa, a w szczególności z wyroku z dnia 6 października 2015 r., Post Danmark (C‑23/14, EU:C:2015:651, pkt 47) wynika, że Komisja powinna wykazać, iż skutki nadużycia w postaci wykluczenia można przypisać konkretnemu zachowaniu, i że skutków tych nie można domniemywać. Komisja nie wywiązała się zaś z tego obowiązku w odniesieniu do UDAM, a Sąd potwierdził to błędne podejście.
147 Komisja, popierana przez BEUC, uważa, że zarzut ten jest w całości bezskuteczny, ponieważ opiera się on na błędnym założeniu, zgodnie z którym przeprowadzenie analizy kontrfaktycznej jest jedynym sposobem ustalenia, czy dane zachowanie jest sprzeczne z art. 102 TFUE.
148 FairSearch utrzymuje, że zarzut ten jest nowy, a zatem niedopuszczalny. Google i Alphabet twierdziły bowiem przed Sądem, że Komisja nie wykazała związku przyczynowego między przewidzianymi w UDAM warunkami preinstalacji a udziałami spółki Google w rynku. W swym odwołaniu Google i Alphabet twierdzą zaś, że błąd miał polegać na nieprzypisaniu zachowaniu stanowiącemu nadużycie wyłącznie podnoszonych skutków w postaci wykluczenia.
a) W przedmiocie części pierwszej
149 Część pierwsza dotyczy tego, że miał Sąd błędnie orzec, iż Komisja mogła zgodnie z prawem zbadać w motywach 765 i 888 spornej decyzji zgodność z prawem przewidzianych w UDAM warunków preinstalacji, biorąc pod uwagę łączne skutki UDAM i PPP. Sąd niesłusznie zatem uwzględnił skutek PPP zarówno w pkt 433–435 zaskarżonego wyroku, dokonując oceny sprzedaży wiązanej aplikacji Google Search, jak i w pkt 442–457 tego wyroku, dokonując oceny sprzedaży wiązanej przeglądarki Chrome. Zdaniem wnoszących odwołanie Sąd naruszył zatem prawo, ponieważ nie wykazał, że podnoszone skutki w postaci wykluczenia można przypisać przewidzianym w UDAM warunkom preinstalacji.
150 Google i Alphabet przedstawiają w tym względzie pięć argumentów. Po pierwsze, ze względu na to, że UDAM i PPP stanowiły odrębne porozumienia, strony UDAM nie były zobowiązane do zawierania PPP, w związku z czym tego, czy przewidziane w UDAM warunki preinstalacji były zgodne z prawem, nie można oceniać w świetle łącznych skutków UDAM i PPP. Po drugie, ich zdaniem zarówno PPP dla urządzeń, jak i PPP dla portfela są zgodne z prawem. Ich skutki są zatem siłą rzeczy efektem konkurencji pozacenowej. Po trzecie, zgodnie z rozumowaniem Sądu każdy scenariusz kontrfaktyczny powinien obejmować PPP jako uzasadnione sposoby zapewnienia preinstalacji na zasadzie wyłączności i ustawienia domyślnego aplikacji Google Search. W konsekwencji przewidziane w UDAM warunki preinstalacji nie mogłyby wywoływać własnych skutków w postaci wykluczenia, ponieważ PPP mogły wywoływać analogiczne skutki same w sobie. Po czwarte, Sąd w pkt 451 i 452 zaskarżonego wyroku nie powinien był uwzględniać połączonych skutków UDAM i PPP dla urządzeń, ponieważ nie były one objęte sporną decyzją. Google i Alphabet nie mogły bronić się w tej kwestii przed Sądem. Po piąte, w każdym razie Sąd nie wyjaśnił, w jaki sposób łączne skutki UDAM i PPP powodowały antykonkurencyjne zamknięcie rynku, biorąc pod uwagę niewielki stopień pokrycia przez PPP.
151 Gigaset twierdzi, że Sąd błędnie uwzględnił PPP, które są zgodne z prawem, jako elementy analizy istotne dla oceny zgodności z prawem przewidzianych w UDAM warunków. Skutków PPP nie tylko nie można przypisać skutkom przewidzianych w UDAM warunków, ale również należy zauważyć, że nie wszyscy producenci oryginalnych urządzeń, którzy zawarli UDAM, zawierali PPP, w związku z czym dokonanie takiego uogólnienia w ogóle nie jest możliwe. Taka sytuacja zachodzi zresztą w przypadku Gigaset.
152 HMD jest również zdania, z powodów analogicznych do tych, na które powołały się Google i Alphabet, że Sąd, dokonując oceny zgodności z prawem przewidzianych w UDAM warunków preinstalacji, nie musiał uwzględniać PPP.
153 Opera uważa, że ogólnie rzecz biorąc zaskakujące jest to, iż Sąd orzekł, że warunki preinstalacji nieoparte na zasadzie wyłączności stanowiły nadużycie, podczas gdy mechanizmy prowadzące do preinstalacji na zasadzie wyłączności nie miały stanowić nadużycia. Takie podejście miało ostatecznie skutkować ograniczeniem możliwości, jakie mają konkurenci Google tacy jak Opera. Przypisując bowiem ograniczające skutki PPP przewidzianym w UDAM warunkom preinstalacji, promuje się ostatecznie model bardziej restrykcyjny i oparty na wyłączności, taki jak modele Apple Inc. i Microsoft Corp.
154 Komisja, BEUC, FairSearch i Seznam utrzymują, że ta pierwsza część zarzutu jest bezzasadna.
b) W przedmiocie części drugiej
155 Część druga dotyczy tego, że w pkt 546–558 zaskarżonego wyroku Sąd miał błędnie oddalić podniesiony przez Google i Alphabet argument, zgodnie z którym wybór użytkowników, aby nie pobierać częściej aplikacji konkurencyjnych, można przypisać ich preferencjom. Przy ocenie zgodności z prawem zachowania spółki Google Sąd wziął bowiem pod uwagę nie to, czy użytkownicy mogli łatwo uzyskać dostęp do aplikacji konkurencyjnych, lecz wyłącznie częstotliwość, z jaką użytkownicy ci rzeczywiście zdecydowali się na ich pobranie. W ten sposób Sąd miał nie przeprowadzić analizy rzeczywistych powodów, dla których liczba pobrań konkurencyjnych aplikacji była tak niewielka.
156 Zdaniem Google i Alphabet istnieją cztery dodatkowe powody, które przemawiają za stwierdzeniem takiego błędu. Po pierwsze, podejście Sądu jest sprzeczne z orzecznictwem Trybunału przytoczonym w pkt 79 zaskarżonego wyroku, zgodnie z którym w przypadku, gdy Komisja stwierdza naruszenie reguł konkurencji na podstawie założenia, że ustalonych okoliczności faktycznych nie da się wytłumaczyć inaczej niż zachowaniem niezgodnym z regułami konkurencji, sąd będzie musiał stwierdzić nieważność danej decyzji, gdy zainteresowane przedsiębiorstwo przedstawia argumenty, które stawiają w odmiennym świetle fakty wykazane przez Komisję i które pozwalają tym samym na inne przekonywające wyjaśnienie faktów. Po drugie, przyjęte przez Sąd podejście narusza zasadę pewności prawa, ponieważ nie pozwala ono na określenie określonej w procentach wielkości pobierania konkurencyjnych aplikacji, która byłaby wystarczająca do zrównoważenia wymogu preinstalacji. Po trzecie, przyjęcie takiego podejścia prowadzi do nieracjonalnych wyników, ponieważ zgodnie z nim preinstalacja usługi niskiej jakości nie stanowi nadużycia, w przeciwieństwie do preinstalacji usługi wysokiej jakości. Po czwarte, błędna jest również dokonana przez Sąd ocena, zgodnie z którą podnoszona wyższość aplikacji spółki Google nie ma decydującego znaczenia, ponieważ konkurencyjne usługi również mogą zaspokajać potrzeby użytkowników i konkurować z aplikacjami spółki Google na poziomie innych zmiennych. Sąd w pkt 551 i 577 zaskarżonego wyroku zaprzeczył bowiem sam sobie, stwierdzając również, że znaczna liczba pobrań konkurencyjnych aplikacji w niektórych obszarach geograficznych wynika z ich specyficznych cech językowych.
157 HMD utrzymuje, że Sąd nie mógł potwierdzić spornej decyzji, nie badając przy tym, czy decyzja użytkowników o rzadszym pobieraniu aplikacji konkurencyjnych nie wynikała raczej ze stanowiącej nadużycie preinstalacji niż z preferencji tych użytkowników. Sąd powinien był natomiast zastosować orzecznictwo wynikające z wyroku Sądu z dnia 11 grudnia 2013 r., Cisco Systems i Messagenet/Komisja (T‑79/12, EU:T:2013:635, pkt 79), zgodnie z którym w braku ograniczeń technicznych lub ekonomicznych uniemożliwiających użytkownikom pobranie innej aplikacji konkurencyjnej nie można uznać, że aplikacja przedsiębiorstwa dominującego ogranicza konkurencję.
158 Opera podnosi, że bez przeprowadzenia analizy związku przyczynowego między przewidzianymi w UDAM warunkami preinstalacji a skutkami, jakie mają mieć one dla pobierania aplikacji konkurencyjnych, nie można stwierdzić, że mała skala takich pobrań świadczy o istnieniu wykluczenia o antykonkurencyjnym charakterze.
159 Komisja, BEUC i FairSearch wnoszą o odrzucenie tej części zarzutu jako niedopuszczalnej. W każdym razie, zdaniem Komisji, BEUC, FairSearch i Seznam, wspomniana część zarzutu jest bezzasadna.
c) W przedmiocie części trzeciej
160 W części trzeciej zarzutu pierwszego Google i Alphabet utrzymują, że Sąd błędnie orzekł, iż dowody dotyczące ustawień domyślnych były istotne z punktu widzenia analizy przewidzianych w UDAM warunków preinstalacji.
161 W ten sposób Sąd niesłusznie miał potwierdzić podejście Komisji polegające na uwzględnieniu tych ustawień domyślnych jako kontekstu istotnego dla oceny tych warunków preinstalacji, mimo że te ustawienia domyślne nie były przedmiotem sporu i miały swój własny cel oraz skutki. Skłoniło to Sąd do przyjęcia w pkt 349 zaskarżonego wyroku, że Komisja opiera się na nieistotnych dowodach, i do zaniechania rozróżnienia między preinstalacją a ustawieniem domyślnym. Takie podejście wypacza zaś sporną decyzję i pozwala Komisji na uchylenie się od wywiązania się z ciążącego na niej obowiązku dokonania oceny związku przyczynowego między zarzucanym przedsiębiorstwu zachowaniem a skutkami antykonkurencyjnymi.
162 Google i Alphabet krytykują w szczególności pięć powodów przedstawionych przez Sąd na poparcie tego podejścia. Po pierwsze, Sąd w pkt 329 i 330 zaskarżonego wyroku orzekł, że dokonanie rozróżnienia między skutkami preinstalacji a skutkami ustawień domyślnych nie jest łatwe. Taka ocena podważała jednak zasadę, zgodnie z którą ciężar dowodu spoczywa na Komisji. Po drugie, wyrok ten opiera się w tych punktach 329 i 330 na okoliczności, że sam administrator Google pomylił pojęcia ustawień domyślnych i preinstalacji. Błąd popełniony przez takiego administratora nie może jednak uzasadniać tego samego błędu po stronie Komisji lub Sądu. Po trzecie, Sąd w pkt 332 tego wyroku nie wyjaśnił, jakie uprzywilejowane umieszczenia lub ustawienia domyślne wprowadzono lub których wprowadzenie miało być problematyczne, mimo że Komisja nie zakwestionowała w spornej decyzji przewidzianych w UDAM ustawień domyślnych. Po czwarte, Sąd w pkt 334 tego wyroku błędnie uznał, że to, co można wywnioskować w przypadku preinstalacji, odnosiło się również, mutatis mutandis i a fortiori, do ustawień domyślnych, co jest sprzeczne ze stanowiskiem samej Komisji. Po piąte, postępując w ten sposób, Sąd odwrócił ciężar dowodu, co jest sprzeczne z wypracowanymi w orzecznictwie zasadami przedstawionymi w pkt 80 zaskarżonego wyroku.
163 CCIA twierdzi, że Sąd niesłusznie odmówił wprowadzenia rozróżnienia między preinstalacją a ustawieniami domyślnymi. W ten sposób zdjął on z Komisji ciążący na niej ciężaru dowodu, uznając za dopuszczalne oparcie się przez nią na samych domniemaniach.
164 HMD jest również zdania, że kluczowe znaczenie ma wprowadzenie rozróżnienia między skutkami preinstalacji a skutkami ustawień domyślnych. Sąd orzekł, że należy przyznać, iż argumenty przedstawione w kontekście jednego z tych dwóch pojęć mogą mieć zastosowanie również w kontekście drugiego. Jednakże Komisja nigdy nie przedstawiła takiego argumentu. Sąd zastąpił zatem ocenę Komisji w tym zakresie swoją własną oceną, co samo w sobie stanowi naruszenie prawa. Ponadto Sąd dopuścił się również naruszenia prawa, nie analizując tego, czy powołane przez Komisję dowody dotyczyły przewidzianych w UDAM warunków preinstalacji, a nie ustawień domyślnych.
165 Opera twierdzi, że zawarty w pkt 334 zaskarżonego wyroku wniosek Sądu, zgodnie z którym preinstalacja i ustawienia domyślne są do siebie podobne ze względu na to, że „co można wywnioskować w przypadku preinstalacji, ma również zastosowanie mutatis mutandis i a fortiori do ustawień domyślnych”, jest jednocześnie nielogiczny i błędny co do istoty. Z jednej strony wniosek ten jest nielogiczny, ponieważ ustawienia domyślne mają znacznie wyższą wartość handlową niż sama tylko preinstalacja. Z drugiej strony jest on błędny co do istoty, ponieważ Komisja i Sąd, nie przeprowadzając badania tej różnicy, nie wykazały istnienia związku przyczynowego między rozpatrywanymi warunkami preinstalacji a skutkami w postaci wykluczenia równie skutecznych konkurentów.
166 Komisja, BEUC, FairSearch i Seznam twierdzą, że ta część zarzutu jest niedopuszczalna, bezskuteczna, a w każdym razie bezzasadna. W szczególności ta część zarzutu jest niedopuszczalna z dwóch powodów. Po pierwsze, Google i Alphabet kwestionują okoliczności faktyczne. Po drugie, odnoszą się one do pkt 337–418 zaskarżonego wyroku, podczas gdy punkty te nie dotyczą sformułowanych przez nie zastrzeżeń. Ta sama część zarzutu jest również bezskuteczna, ponieważ na rozprawie przed Sądem Google i Alphabet przyznały, że preinstalacja danej aplikacji daje jej przewagę nad aplikacjami konkurencyjnymi.
d) W przedmiocie części czwartej
167 W części czwartej zarzutu pierwszego Google i Alphabet zarzucają Sądowi, że ten, przeprowadzając analizę przewidzianych w UDAM warunków preinstalacji, popełnił błąd, nie uwzględniając scenariusza kontrfaktycznego i prokonkurencyjnych skutków tych warunków.
168 Warunki te stanowią niepieniężne świadczenie wzajemne, które Google otrzymuje od producentów oryginalnych urządzeń w zamian za nieodpłatny pakiet oprogramowania obejmujący w szczególności system operacyjny Android i Play Store. Ten model ekonomiczny miał wywoływać skutki prokonkurencyjne, które Komisja pominęła, nie analizując tego, czy realistyczne rozwiązania alternatywne dałyby konkurentom identyczne lub lepsze możliwości dystrybucji. Sąd w pkt 590, 592 i 594 zaskarżonego wyroku niesłusznie potwierdził to podejście, stwierdzając, że nie było potrzeby badania scenariusza kontrfaktycznego.
169 CCIA utrzymuje, że Sąd nie zbadał tego, czy w realistycznym scenariuszu alternatywnym, bez przewidzianych w UDAM warunków preinstalacji, konkurencyjne wyszukiwarki i przeglądarki miałyby większe możliwości konkurencyjne. Zgodnie zaś z utrwalonym orzecznictwem Komisja była zobowiązana do przeprowadzenia analizy kontrfaktycznej. W ten sposób Sąd niesłusznie potwierdził, że te prokonkurencyjne korzyści systemu operacyjnego Android należało uwzględnić dopiero na etapie obiektywnego uzasadnienia i że to do Google i Alphabet należało wykazanie, iż przewidziane w UDAM warunki preinstalacji były jedynym zgodnym z prawem sposobem osiągnięcia prokonkurencyjnych celów tego systemu operacyjnego.
170 Po pierwsze, CCIA podnosi, że wbrew temu, co orzekł Sąd, to na Komisji spoczywał ciężar wykazania, poprzez przeprowadzenie analizy kontrfaktycznej, iż rozpatrywane zachowanie ma antykonkurencyjny charakter. Byłby to sposób na wykazanie istnienia związku przyczynowego między podnoszonym ograniczeniem konkurencji a jego skutkami w celu ustalenia, czy wskazywane skutki antykonkurencyjne można rzeczywiście przypisać przedsiębiorstwu zajmującemu pozycję dominującą ze względu na jego zachowanie.
171 Po drugie, CCIA utrzymuje, że Sąd dopuścił się błędu, stwierdzając, że Komisja mogła zgodnie z prawem pominąć stan konkurencji, jaki był możliwy dzięki przewidzianym w UDAM warunkom preinstalacji. Jest tak w szczególności w kontekście ekosystemu obejmującego różne rynki wielostronne. Tak więc Komisja powinna była uwzględnić interakcje między tymi rynkami, podobnie jak skutki prokonkurencyjne, które należało zbadać na etapie wykazania stwierdzonego ograniczenia, a nie tylko na etapie obiektywnego uzasadnienia tego ograniczenia. Zatwierdzone przez Sąd podejście Komisji pozwoliło na obejście obowiązku zbadania tego, czy w ramach realistycznych alternatyw dla przewidzianej w UDAM niepieniężnej wymiany świadczeń możliwości konkurencyjne byłyby identyczne lub większe.
172 Gigaset uważa, że Sąd błędnie zbadał przewidziane w UDAM warunki preinstalacji w oderwaniu od ich kontekstu i że niesłusznie pominął fakt, iż warunki te stanowiły integralną część modelu licencji opracowanego dla systemu operacyjnego Android, które umożliwiały Google utrzymanie jego otwartego i bezpłatnego charakteru. Wejście Gigaset na rynek inteligentnych urządzeń mobilnych świadczy o prokonkurencyjnych skutkach tego modelu, co zresztą nie zostało zakwestionowane przez Sąd. Potwierdził on jednak podejście Komisji polegające na sztucznym wyodrębnieniu wspomnianych warunków bez uwzględnienia modelu w jego całokształcie. W ten sposób Sąd nie przeprowadził oceny tego, czy Google mogła zaoferować producentom oryginalnych urządzeń realistyczną alternatywę dla przewidzianej w UDAM wymiany świadczeń niepieniężnych.
173 HMD twierdzi również, że Sąd dopuścił się naruszenia prawa, nie badając tego, czy zaproponowany przez spółkę Google system otwartej i bezpłatnej licencji mógłby funkcjonować bez przewidzianych w UDAM warunków preinstalacji.
174 Opera podnosi, że UDAM stanowiły kamień węgielny modelu biznesowego spółki Google, który polegał na udzieleniu otwartej i bezpłatnej licencji na system operacyjny Android w celu zwiększenia możliwości dystrybucji jej generujących przychody usług, w szczególności aplikacji Google Search. Podnosi ona, że model ten miałby być prokonkurencyjny dla konkurentów Google, w szczególności na rynku mobilnych przeglądarek internetowych. Jednakże, nie badając, jaka byłaby sytuacja konkurencyjna w ramach realistycznego scenariusza kontrfaktycznego bez przewidzianych w UDAM warunków preinstalacji, Komisja i Sąd pominęły te prokonkurencyjne skutki i błędnie założyły, że Google mogłaby utrzymać taki model biznesowy nawet w braku ustanowienia tych warunków. Wreszcie Sąd nie odniósł się do tej krytyki sformułowanej przez Google i Alphabet wobec spornej decyzji i pominął ten problem, przeinaczając sens tej decyzji.
175 Sąd naruszył również prawo poprzez uznanie, że Komisja może oceniać konkretne skutki prokonkurencyjne wspomnianych warunków preinstalacji jedynie na etapie obiektywnego uzasadnienia ograniczenia.
176 Komisja, BEUC i FairSearch utrzymują, że ta część zarzutu jest bezzasadna.
2. Ocena Trybunału
a) W przedmiocie dopuszczalności i skuteczności zarzutu pierwszego
177 W pierwszej kolejności FairSearch utrzymuje, że zarzut pierwszy jest w całości niedopuszczalny, ponieważ stanowi on nowy zarzut.
178 Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem zarzut podniesiony po raz pierwszy w ramach odwołania przed Trybunałem należy odrzucić jako niedopuszczalny. W ramach odwołania właściwość Trybunału ogranicza się do zbadania dokonanej przez Sąd oceny zarzutów, które zostały przed nim podniesione. Umożliwienie stronie podniesienia po raz pierwszy przed Trybunałem zarzutu, którego nie powoływała ona wcześniej przed Sądem, oznaczałoby zaś umożliwienie jej żądania od Trybunału rozstrzygnięcia sporu szerszego niż ten, który miał rozstrzygać Sąd (wyroki: z dnia 16 czerwca 2022 r., Toshiba Samsung Storage Technology i Toshiba Samsung Storage Technology Korea/Komisja, C‑700/19 P, EU:C:2022:484, pkt 158, a także z dnia 3 września 2024 r., Illumina i Grail/Komisja, C‑611/22 P i C‑625/22 P, EU:C:2024:677, pkt 133).
179 W niniejszej sprawie wystarczy stwierdzić, że w pierwszym z zarzutów Google i Alphabet zamierzają właśnie zakwestionować zaskarżony wyroku w zakresie, w jakim Sąd oddalił ich argumentację, zgodnie z którą Komisja nie wykazała związku przyczynowego między przewidzianymi w UDAM warunkami preinstalacji a związanymi z nimi skutkami w postaci wykluczenia.
180 Zarzut ten nie ma zatem na celu rozszerzenia przedmiotu sporu poza zakres, który był rozpoznawany przez Sąd. Jest on zatem dopuszczalny.
181 W drugiej kolejności Komisja podnosi, że zarzut pierwszy jest bezskuteczny. Jej zdaniem zarzut ten opiera się w całości na błędnym założeniu, że analiza kontrfaktyczna jest jedynym sposobem ustalenia, czy dane zachowanie może ograniczać konkurencję, podczas gdy taka analiza jest tylko jednym z wielu sposobów ustalenia, że takie ograniczenie miało miejsce.
182 Należy jednak zauważyć, że w zarzucie pierwszym Google i Alphabet nie opierają całej argumentacji na takim właśnie założeniu. Podnoszony przez nie obowiązkowy charakter analizy kontrfaktycznej w ramach art. 102 TFUE stanowi przedmiot jedynie czwartej części tego zarzutu. W związku z tym ewentualny błędny charakter tego założenia nie może mieć wpływu na zarzut pierwszy w jego całokształcie, którego składowe argumenty mogą zresztą posłużyć do podważenia oceny, na której Sąd oparł sentencję zaskarżonego wyroku.
183 Tak więc argument oparty przez Komisję na nieskuteczności zarzutu pierwszego należy oddalić.
b) W przedmiocie części pierwszej
184 W części pierwszej zarzutu pierwszego Google i Alphabet zarzucają Sądowi w istocie, że dopuścił się naruszenia prawa, uwzględniając przy ocenie skutków przewidzianych w UDAM warunków preinstalacji skutki PPP dla urządzeń i PPP dla portfela, podczas gdy Komisja nie zakwestionowała tych pierwszych porozumień, a w odniesieniu do tych drugich Sąd orzekł, że nie stanowiły one nadużycia. W ten sposób Sąd nie przywiązał wagi do sprawdzenia, czy Komisja wykazała, że podnoszone przez nią skutki w postaci wykluczenia były rzeczywiście wywoływane przez UDAM.
185 W tym względzie należy przypomnieć, że art. 102 TFUE zakazuje nadużywania przez przedsiębiorstwo lub większą liczbę przedsiębiorstw pozycji dominującej na rynku wewnętrznym lub na znacznej jego części, w zakresie, w jakim może to wpływać na handel między państwami członkowskimi. Celem tego art. 102 TFUE jest uniknięcie naruszeń konkurencji ze szkodą dla interesu ogólnego oraz dla przedsiębiorstw indywidualnych i konsumentów poprzez karanie przedsiębiorstw zajmujących pozycję dominującą za zachowania, które ograniczają konkurencję pozacenową, a tym samym mogą wyrządzić tym pozostałym podmiotom bezpośrednią szkodę, lub też uniemożliwiają lub zakłócają tę konkurencję, a tym samym mogą wyrządzić im szkodę pośrednią [wyrok z dnia 10 września 2024 r., Google i Alphabet/Komisja (Google Shopping), C‑48/22 P, EU:C:2024:726, pkt 87 i przytoczone tam orzecznictwo].
186 Należy przypomnieć, że nakładając na przedsiębiorstwa zajmujące pozycję dominującą szczególną odpowiedzialność za to, by swym zachowaniem nie naruszały one skutecznej i niezakłóconej konkurencji na rynku wewnętrznym, art. 102 TFUE uznaje za niezgodne z prawem nie samo istnienie pozycji dominującej, lecz jedynie jej nadużywanie [wyrok z dnia 10 września 2024 r., Google i Alphabet/Komisja (Google Shopping), C‑48/22 P, EU:C:2024:726, pkt 163 i przytoczone tam orzecznictwo].
187 Aby móc uznać w danym przypadku, że zachowanie należy uznać za „nadużywanie pozycji dominującej” w rozumieniu art. 102 TFUE, konieczne jest co do zasady wykazanie, że za pomocą środków odmiennych od tych, które rządzą konkurencją pozacenową między przedsiębiorstwami, zachowanie to ma rzeczywisty lub potencjalny skutek w postaci ograniczenia tej konkurencji poprzez wykluczenie równie skutecznych przedsiębiorstw konkurencyjnych z rynku właściwego lub rynków właściwych lub poprzez uniemożliwienie ich rozwoju na tych rynkach, przy czym należy zauważyć, iż tymi rynkami mogą być zarówno rynki, na których zajmowana jest pozycja dominująca, jak i rynki powiązane lub sąsiadujące, na których wspomniane zachowanie może wywierać rzeczywiste lub potencjalne skutki [wyrok z dnia 10 września 2024 r., Google i Alphabet/Komisja (Google Shopping), C‑48/22 P, EU:C:2024:726, pkt 165 i przytoczone tam orzecznictwo].
188 To wykazanie powinno służyć ustaleniu w oparciu o precyzyjne i konkretne analizy i dowody, że wspomniane zachowanie ma co najmniej zdolność do wywołania skutków w postaci wykluczenia [wyrok z dnia 10 września 2024 r., Google i Alphabet/Komisja (Google Shopping), C‑48/22 P, EU:C:2024:726, pkt 166 i przytoczone tam orzecznictwo].
189 Trybunał wyjaśnił, że wykazanie tej okoliczności, które może wymagać zastosowania różnych typów analizy w zależności od rodzaju zachowania rozpatrywanego w danym przypadku, należy jednak przeprowadzić w każdym przypadku z uwzględnieniem wszystkich istotnych okoliczności faktycznych, niezależnie od tego, czy dotyczą one samego zachowania, rynku właściwego lub rynków właściwych, czy też funkcjonowania na nich konkurencji [wyroki: z dnia 21 grudnia 2023 r., European Superleague Company, C‑333/21, EU:C:2023:1011, pkt 130; z dnia 10 września 2024 r., Google i Alphabet/Komisja (Google Shopping), C‑48/22 P, EU:C:2024:726, pkt 166]. Tak więc okoliczności dotyczące kontekstu, w jakim ma miejsce zachowanie przedsiębiorstwa zajmującego pozycję dominującą, takie jak cechy charakterystyczne danego sektora, należy uznać za istotne [wyrok z dnia 10 września 2024 r., Google i Alphabet/Komisja (Google Shopping), C‑48/22 P, EU:C:2024:726, pkt 168].
190 Oceny tego, czy dane zachowanie stanowi nadużycie, nie można bowiem dokonywać w sposób abstrakcyjny. Może okazać się, że dane zachowanie jest w stanie wywołać skutki w postaci wykluczenia w pewnych szczególnych okolicznościach, podczas gdy nie mogłoby to wydarzyć się wówczas, gdyby miało miejsce w innym kontekście. Podobnie Trybunał orzekł już, że organ ochrony konkurencji nie może powoływać się na skutki, jakie dane zachowanie mogłoby wywołać, gdyby wystąpiły pewne szczególne okoliczności – które nie istniały na rynku w chwili wprowadzenia tej praktyki w życie (wyrok z dnia 19 stycznia 2023 r. Unilever Italia Mkt.Operations, C‑680/20, EU:C:2023:33, pkt 43).
191 Jak zauważyła rzeczniczka generalna w pkt 61 opinii, z orzecznictwa tego wynika, że uwzględnienie danej okoliczności faktycznej jako elementu kontekstu istotnego dla oceny skutków zachowania w świetle art. 102 TFUE nie zależy od tego, czy element ten stanowi zachowanie, które samo w sobie jest kwalifikowane jako stanowiące nadużycie. Chodzi bowiem w szczególności o to, by móc konkretnie ocenić to, czy skutki danego zachowania są wzmacniane, czy też przeciwnie, łagodzone przez kontekst, w którym zachowanie to ma miejsce.
192 W niniejszej sprawie Sąd stwierdził nieważność spornej decyzji w zakresie, w jakim Komisja uznała w niej PPP dla portfela za stanowiące nadużycie na podstawie art. 102 TFUE. W pkt 800 zaskarżonego wyroku Sąd orzekł, że to, iż te porozumienia stanowiły nadużycie, nie zostało wykazane w wystarczający pod względem prawnym sposób. Google i Alphabet powołują się na to stwierdzenie nieważności i kwestionują w istocie fakt, że Sąd przy ocenie części pierwszej zarzutu drugiego w pierwszej instancji uwzględnił jednak PPP jako te elementy kontekstu, które są istotne dla oceny skutków przewidzianych w UDAM warunków preinstalacji.
193 W ramach tej części zarzutu Google i Alphabet argumentowały przed Sądem, że UDAM nie uniemożliwiały producentom oryginalnych urządzeń preinstalacji konkurencyjnych wyszukiwarek internetowych lub przeglądarek równolegle z aplikacją Google Search i przeglądarką Chrome.
194 W celu oddalenia tej części zarzutu Sąd w ramach uwag wstępnych w pkt 425–427 zaskarżonego wyroku stwierdził, że w spornej decyzji Komisja nie zakwestionowała teoretycznej możliwości wspólnej instalacji, ale hipoteza ta pomija szczególny kontekst, w jaki wpisują się UDAM, a w szczególności PPP, które nakładały, w przypadku znacznej liczby urządzeń, wymóg preinstalacji aplikacji Google Search na zasadzie wyłączności.
195 Sąd kontynuował swoją ocenę, analizując z jednej strony, w pkt 431–436 tego wyroku, skutki, jakie miały przewidziane w UDAM warunki preinstalacji dla konkurencyjnych dostawców wyszukiwarek internetowych, i z drugiej strony, w pkt 437–465 tego wyroku, skutki, jakie mają te warunki dla konkurencyjnych dostawców przeglądarek.
196 W tym kontekście należy stwierdzić, po pierwsze, że wbrew temu, co twierdzą Google i Alphabet, Sąd prawidłowo uwzględnił okoliczność, iż UDAM i PPP stanowiły odrębne porozumienia i że strony UDAM nie były zobowiązane do zawierania PPP. Sąd uwzględnił bowiem te ostatnie porozumienia jedynie jako jedne z istotnych elementów kontekstu i należycie wziął pod uwagę, w szczególności w pkt 426, 447 i 449 zaskarżonego wyroku, okoliczność, że PPP nie obejmowały wszystkich urządzeń objętych UDAM.
197 Po drugie, Sąd nie naruszył orzecznictwa przytoczonego w pkt 188 i 189 niniejszego wyroku, uznając, że Komisja przy ocenie skutków UDAM prawidłowo uwzględniła PPP jako istotne elementy kontekstu, niezależnie od kwestii ich zgodności z prawem w świetle art. 102 TFUE. Podejście to wynika jasno z pkt 426 i 443 zaskarżonego wyroku, w których Sąd uwzględnił, nie wprowadzając żadnego rozróżnienia, PPP dla portfela i PPP dla urządzeń, nie przypisując jakiegokolwiek znaczenia kwestii ich zgodności z prawem. Porozumienia te zostały zatem słusznie uwzględnione jako elementy kontekstu, bez których nie można było oceniać skutków UDAM, a to ze względu na ich komplementarność, jak wynika w szczególności z pkt 451 i 452 tego wyroku, ponieważ wzmacniały one skutki UDAM w postaci wykluczenia.
198 Po trzecie, należy odrzucić podnoszone przez Google i Alphabet twierdzenie, zgodnie z którym antykonkurencyjne skutki UDAM nie zostały wykazane, ponieważ w scenariuszu alternatywnym nieprzewidującym tych porozumień to PPP miałyby takie same skutki w postaci wykluczenia z rynku konkurencyjnych wyszukiwarek internetowych.
199 Twierdzenie to ma bowiem na celu podważenie dokonanej przez Sąd oceny okoliczności faktycznych, zgodnie z którą, po pierwsze, UDAM i PPP były wobec siebie komplementarne, i po drugie, ich skutków nie można było rozdzielić. Ponadto sztuczne rozróżnienie skutków tych dwóch rodzajów porozumień uniemożliwiałoby wykazanie, że dane zachowanie ma charakter nadużycia, w oparciu o precyzyjne i konkretne elementy analizy i dowody, jak wynika to z pkt 451 zaskarżonego wyroku, w szczególności wówczas, gdy rozpatrywane zachowanie ma miejsce w kontekście rynków charakteryzujących się efektami sieciowymi. Oznaczałoby to bowiem pominięcie kontekstu, w jakim ma miejsce sporne zachowanie.
200 W konsekwencji część pierwszą zarzutu pierwszego należy oddalić jako bezzasadną.
c) W przedmiocie części drugiej
201 W części drugiej zarzutu pierwszego Google i Alphabet krytykują Sąd za to, że w pkt 546–558 i 570–584 zaskarżonego wyroku błędnie ich zdaniem oddalił podnoszony przez nie argument, zgodnie z którym decyzja użytkowników o niepobieraniu częściej aplikacji konkurencyjnych wynikała nie z tendencji do utrzymania status quo, lecz z preferencji tych użytkowników. Ich zdaniem Komisja powinna była wykazać, że rzeczywiste przyczyny niewielkiej liczby pobrań aplikacji konkurencyjnych wynikały z przewidzianych w UDAM warunków preinstalacji, a nie ograniczać się do przyjęcia takiego założenia.
202 W tym względzie, co się tyczy, po pierwsze, zasad dotyczących rozkładu ciężaru dowodu, ich zdaniem to do Komisji należy wykazanie dowodów wystarczających do wykazania w sposób wymagany prawem istnienia okoliczności faktycznych stanowiących naruszenie prawa konkurencji. To do przedsiębiorstwa zgłaszającego środek obrony wobec stwierdzenia takiego naruszenia należy natomiast przedstawienie dowodu, że ten środek powinien zostać uwzględniony. Jednakże nawet jeśli zgodnie z tymi zasadami ciężar dowodu spoczywa albo na Komisji, albo na danym przedsiębiorstwie, okoliczności faktyczne, na które powołuje się dana strona, mogą być tego rodzaju, że zobowiązują one drugą stronę do przedstawienia jakiegoś wyjaśnienia lub też uzasadnienia, w braku czego można zaś stwierdzić, że spełniono wymogi dotyczące ciężaru dowodu (zob. podobnie wyrok z dnia 21 grudnia 2023 r., Royal Antwerp Football Club, C‑680/21, EU:C:2023:1010, pkt 120 i przytoczone tam orzecznictwo).
203 Po drugie, co się tyczy standardu dowodu wymaganego do oceny skutków danego zachowania dla użytkowników końcowych, należy zauważyć, podobnie jak uczyniła to rzeczniczka generalna w pkt 137–139 opinii, że istnieją sytuacje, w których zbadanie tego, czy zachowanie użytkowników można przypisać cechom jakościowym usług lub produktów przedsiębiorstwa dominującego, nie jest możliwe. W przypadku bowiem, gdy w sposób wymagany prawem zostanie wykazane, iż sposób, w jaki klienci lub użytkownicy dokonali wyboru, został zakłócony przez dane zachowanie, aby uprzywilejować przedsiębiorstwo dominujące ze szkodą dla jego konkurentów, istnienie takiego zakłócenia wykluczałoby możliwość uznania, że wybór można co do zasady przypisać lepszym wynikom osiąganym na rynku przez przedsiębiorstwo dominujące (zob. w tym względzie wyrok z dnia 12 maja 2022 r., Servizio Elettrico Nazionale i in., C‑377/20, EU:C:2022:379, pkt 99, 102). W takiej konfiguracji Komisja może w praktyce nie być w stanie odróżnić tego, co wynika ze skutków takiego zakłócenia, od tego, co wynika z samoistnych cech danego produktu lub usługi.
204 W niniejszej sprawie Google i Alphabet krytykują dokonaną przez Sąd ocenę argumentów podniesionych w ramach części pierwszej zarzutu drugiego w pierwszej instancji, zgodnie z którymi, po pierwsze, Komisja miała pominąć okoliczność polegającą na tym, że konkurenci Google dysponowali innymi równie skutecznymi środkami docierania do konsumentów, w szczególności poprzez pobieranie i przeglądarkę internetową dla usług wyszukiwania ogólnego. Użytkownicy końcowi mieli swobodę pobierania aplikacji konkurencyjnych i korzystania w Internecie z wyszukiwarki innej niż aplikacja Google Search. Z drugiej strony Google i Alphabet podniosły, że Komisja nie wykazała związku między udziałami w rynku a preinstalacją.
205 W ramach części pierwszej zarzutu drugiego podniesionego w pierwszej instancji Google i Alphabet krytykowały dowody uwzględnione przez Komisję w ramach oceny antykonkurencyjnego charakteru sprzedaży wiązanej aplikacji Google Search i Play Store, aby potwierdzić wniosek Komisji, zgodnie z którym preinstalacja tych aplikacji powodowała efekt status quo, który zniechęcał użytkowników do pobierania aplikacji konkurencyjnych lub korzystania z innej wyszukiwarki dostępnej online. Argumenty przedstawione przed Sądem przez Google i Alphabet nie miały zatem na celu podważenia istnienia efektu status quo, który był zresztą przedmiotem konkretnego zarzutu szczegółowego oddalonego przez Sąd w pkt 326–418 zaskarżonego wyroku.
206 W tym kontekście Sąd w pkt 546 tego wyroku wyjaśnił przede wszystkim, że Google i Alphabet nie kwestionują tego, iż użytkownicy mogli z łatwością pobierać aplikacje konkurencyjne wobec aplikacji Google Search lub przeglądarki Chrome. W ten sposób zamierzał on ustalić ramy swojej oceny, wyjaśniając, że to nie teoretyczna możliwość pobierania była przedmiotem sporu, lecz że chodziło w nim raczej o ocenę dowodów, którymi dysponowała Komisja w celu scharakteryzowania konkretnych i rzeczywistych skutków spornego zachowania, oraz o potwierdzenie istnienia efektu status quo. W tym samym kontekście Sąd w pkt 557 tego wyroku uznał, że Komisja w spornej decyzji nie zakwestionowała tego, iż pobieranie to może co do zasady zrekompensować korzyść wynikającą z preinstalacji.
207 W tym samym pkt 557 Sąd stwierdził zatem, że z powodów przedstawionych przez Komisję w tej decyzji okazało się, iż nawet jeśli pobranie ogólnej wyszukiwarki lub przeglądarki jest łatwe i bezpłatne, to w praktyce do takiego pobrania nie dochodzi lub ma ono miejsce tylko w przypadku niewystarczającej części odnośnych urządzeń, efektem czego te dowody wykorzystane do potwierdzenia efektu status quo można było pominąć. To właśnie skłoniło Sąd do oddalenia w pkt 558 tego samego wyroku podniesionego przez Google i Alphabet zarzutu szczegółowego dotyczącego tej możliwości pobrania.
208 Następnie w ramach oceny podniesionego przez Google i Alphabet zarzutu szczegółowego dotyczącego podnoszonego braku wykazania związku między udziałami w rynku a preinstalacją Sąd w pkt 570–584 zaskarżonego wyroku potwierdził, że za pomocą przedstawionych przez Komisję dowodów instytucja ta wykazała, iż ta preinstalacja stanowi korzyść, której konkurenci nie mogli zrekompensować. W tym względzie Sąd w pkt 574 tego wyroku wyjaśnił, że Komisja przyjęła za punkt wyjścia efekt status quo, którego istnienie sama zresztą ustaliła. Co się tyczy w szczególności podniesionego przez Google i Alphabet argumentu dotyczącego wyższej jakości ich produktów, który ma wyjaśniać zmiany udziałów w rynku, Sąd w pkt 575 wspomnianego wyroku uznał, że Komisja nie była zobowiązana, w konkretnym kontekście oceny dowodów mających potwierdzać istnienie efektu status quo, do dokładnego ustalenia, czy te zmiany wynikała właśnie z tej wyższej jakości.
209 Wreszcie w pkt 583 zaskarżonego wyroku Sąd doszedł do wniosku, że z uwagi na tendencję do utrwalania sytuacji związanej z określonymi w UDAM wymogami preinstalacji oraz wobec niewykazania dokładnego wpływu podnoszonej przez spółkę Google przewagi jakościowej jej aplikacji służących do wyszukiwania ogólnego i do nawigacji Komisja słusznie uznała, iż udziały spółki Google w ogólnej liczbie przypadków użycia potwierdzały efekt status quo związany z preinstalacją.
210 Z zaskarżonego wyroku wynika zatem, że Google i Alphabet nie mogą zarzucać Sądowi, iż ten orzekł, że zgodność z prawem danego zachowania zależy wyłącznie od analizy rzeczywistych wyborów dokonywanych przez konsumentów. Krytyka ta wynika z błędnego rozumienia tego wyroku w zakresie, ponieważ pomija ona kontekst, w jaki wpisuje się ocena Sądu, a w szczególności fakt, że Sąd przeanalizował dowody, które potwierdzają wykazanie efektu status quo, który nie jest domniemany.
211 Podobnie nie można zarzucać Sądowi, że w pkt 575 wspomnianego wyroku orzekł, iż Komisja nie była zobowiązana do ustalenia, czy mniejszą skalę korzystania z konkurencyjnych aplikacji należało przypisać warunkom preinstalacji, czy też preferencjom użytkowników ze względu na wyższą jakość aplikacji Google. Po pierwsze bowiem, krytyka ta pomija fakt, że Sąd dokonał oceny zakwestionowanych przez Google i Alphabet dowodów, które świadczyły o istnieniu efektu status quo związanego z preinstalacją. Po drugie, zgodnie z orzecznictwem przypomnianym w pkt 202 niniejszego wyroku Google i Alphabet nie mogą zarzucać Sądowi, że oddalił ich argument oparty na nieudowodnionym twierdzeniu dotyczącym wyższości ich produktów, mimo że uznał on, iż dowody przedstawione przez Komisję były wystarczające do wykazania skutków w postaci wykluczenia rozpatrywanej sprzedaży wiązanej. To do spółek Google i Alphabet należało bowiem, zgodnie z zasadami dotyczącymi rozkładu ciężaru dowodu, wykazanie, że ich produkty były wyższej jakości i że to jakość ta, wbrew temu, co twierdzi Komisja, była przyczyną tego pobierania.
212 To samo błędne rozumienie zaskarżonego wyroku spowodowało, że Google i Alphabet uznały, że podejście przyjęte przez Sąd narusza zasadę pewności prawa lub prowadzi do irracjonalnych wyników. Twierdzą one bowiem, że Sąd ograniczył się do oceny tego, jak zmieniały się wybory użytkowników, aby stwierdzić, że preinstalacja ma charakter nadużycia, podczas gdy potwierdził on jedynie, że zmiany te mogą potwierdzać to, co zostało wykazane przez Komisję w wystarczający pod względem prawnym sposób.
213 Ponadto, jak wynika z pkt 203 niniejszego wyroku, ze względu na to, iż Komisja wykazała w wystarczający pod względem prawnym sposób, że zachowanie użytkowników zostało zakłócone przez preinstalację faworyzującą aplikacje spółki Google na niekorzyść dla aplikacji jej konkurentów, istnienie takiego efektu status quo wyklucza możliwość uznania, że wybór ten był co do zasady spowodowany lepszą efektywnością przedsiębiorstwa dominującego.
214 W związku z tym, bez konieczności orzekania w przedmiocie podniesionej przez Komisję, BEUC i FairSearch niedopuszczalności części drugiej zarzutu pierwszego, należy stwierdzić, że ta część zarzutu jest bezzasadna.
d) W przedmiocie części trzeciej
215 W części trzeciej zarzutu pierwszego Google i Alphabet utrzymują, że Sąd błędnie orzekł, iż dowody dotyczące ustawień domyślnych były istotne z punktu widzenia analizy przewidzianych w UDAM warunków, które regulowały tę preinstalację.
216 W tym względzie należy przypomnieć, że zgodnie z utrwalonym orzecznictwem, w oparciu o art. 256 ust. 1 TFUE i art. 58 akapit pierwszy statutu Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, odwołanie ogranicza się do kwestii prawnych. Jedynie Sąd jest właściwy do ustalenia i dokonania oceny istotnych okoliczności faktycznych, jak również do dokonania oceny dowodów. Ocena tych okoliczności faktycznych i dowodów nie stanowi – z zastrzeżeniem przypadków ich przeinaczenia – kwestii prawnej, podlegającej jako taka kontroli Trybunału w ramach odwołania. Takie twierdzenie o przeinaczeniu musi wynikać w sposób oczywisty z akt sprawy, bez konieczności dokonywania nowej oceny faktów i dowodów (wyrok z dnia 28 września 2023 r., Changmao Biochemical Engineering/Komisja, C‑123/21 P, EU:C:2023:708, pkt 121, 122 i przytoczone tam orzecznictwo).
217 W niniejszej sprawie, jak zauważyła rzeczniczka generalna w pkt 72–76 opinii, zakwestionowane przez Google i Alphabet punkty zaskarżonego wyroku wpisują się w ramy dokonanej przez Sąd oceny argumentów, w których te spółki kwestionowały znaczenie przyjętego przez Komisję materiału dowodowego dotyczącego ustawień domyślnych, a nie preinstalacji aplikacji. W tym kontekście Sąd, zanim rozpatrzył podnoszone przez Google i Alphabet zarzuty, przedstawił w pkt 326–339 zaskarżonego wyroku uwagi wstępne dotyczące w szczególności braku praktycznego znaczenia proponowanego przez nie rozróżnienia między preinstalacją a ustawieniem domyślnym. Nie kwestionując samego rozróżnienia między tymi dwoma pojęciami, Sąd stwierdził, że w celu oceny skutków tych dwóch zachowań oraz w ramach oceny dowodów powołanych przez Komisję w celu wykazania istnienia efektu status quo nie ma potrzeby wprowadzania takiego rozróżnienia. Innymi słowy, zdaniem Sądu nie było potrzeby wprowadzania rozróżnienia między skutkami preinstalacji a skutkami ustawień domyślnych.
218 W pkt 331 i 332 tego wyroku Sąd uzasadnił ten wniosek, uznając, że na podstawie analizy dowodów przyjętych przez Komisję w praktyce nie było możliwe rozróżnienie skutków preinstalacji i skutków ustawień domyślnych, ponieważ w szczególności sama Google nie stosowała na użytek wewnętrzny ścisłego rozróżnienia, które potem podnosiła w ramach wniesionej w pierwszej instancji skargi i które w efekcie okazało się sztuczne. Zdaniem Sądu rozróżnienie to jest tym bardziej nieistotne, że z jednej strony Google przyznała, iż ta preinstalacja zwiększa prawdopodobieństwo korzystania przez użytkowników z przedmiotowych aplikacji, a z drugiej strony, że w UDAM przewidziana została nie tylko sama preinstalacja, ale również uprzywilejowane umieszczenie lub ustawienie domyślne.
219 To właśnie w oparciu o te wstępne rozważania Sąd dokonał następnie oceny przedstawionych przez Komisję dowodów w celu wykazania istnienia wywołanego przez tę preinstalację i kwestionowanego przez Google i Alphabet efektu status quo. Sąd uznał zatem, że Komisja miała prawo uwzględnić te dowody dotyczące skutków preinstalacji rozpatrywane w ogólnym kontekście jej wdrożenia, a mianowicie w kontekście obejmującym ustawienie domyślne i uprzywilejowane umieszczenie.
220 Zastrzeżenia, jakie Google i Alphabet przedstawiają w odniesieniu do tej oceny w ramach części trzeciej zarzutu pierwszego, należy zaś w części odrzucić jako niedopuszczalne, a w części oddalić jako bezzasadne.
221 Z jednej strony bowiem, jak zauważyła rzeczniczka generalna w pkt 79 i 80 opinii, część argumentacji podnoszonej przez Google i Alphabet zmierza w rzeczywistości do uzyskania ponownej oceny dowodów przedstawionych przed Sądem. Kwestionują one bowiem znaczenie pojęć „ustawień domyślnych” i „preinstalacji” wynikających z przeanalizowanego materiału dowodowego, a także znaczenie i zakres dowodów dotyczących tych dwóch zachowań. Tak więc ponieważ Google i Alphabet nie podnoszą, że Sąd dopuścił się przeinaczenia tych dowodów i że takie przeinaczenie nie wynika również w sposób oczywisty z akt sprawy, podnoszone przez te spółki zarzuty szczegółowe należy uznać za niedopuszczalne.
222 Z drugiej strony, w odniesieniu do podnoszonych przez Google i Alphabet argumentów, za pomocą których spółki te zmierzają do podważenia znaczenia kontekstu, w jaki wpisuje się preinstalacja rozpatrywanych aplikacji dla oceny jej skutków należy uznać, że w celu wykazania ewentualnych antykonkurencyjnych skutków danego zachowania należy je analizować w jego kontekście, z uwzględnieniem wszystkich istotnych okoliczności faktycznych. Jest tak w szczególności w przypadku, gdy poszczególne zachowania są ze sobą powiązane w taki sposób, że wywołują skutki łącznie, a odróżnienie skutków jednego zachowania od skutków tego drugiego byłoby sztuczne. Po przeprowadzeniu zaś niezakwestionowanej oceny okoliczności faktycznych, której Trybunał nie ma obowiązku podważać, Sąd uznał, że tak właśnie było w przypadku preinstalacji i domyślnych ustawień przedmiotowych aplikacji.
223 W związku z powyższym trzecią część pierwszego zarzutu należy w części odrzucić jako niedopuszczalną, a w części oddalić jako bezzasadną.
e) W przedmiocie części czwartej
224 W części czwartej ich zarzutu pierwszego Google i Alphabet utrzymują w istocie, że Komisja miała obowiązek wykazania związku przyczynowego między przewidzianymi w UDAM warunkami preinstalacji a podnoszonymi skutkami antykonkurencyjnymi poprzez zastosowanie realistycznego scenariusza alternatywnego, a to w celu zbadania tego, czy model licencji otwartej, taki jak ten, w którym został wprowadzony system operacyjny Android, byłby możliwy bez tych warunków preinstalacji. Orzekając zaś, że Komisja nie miała takiego obowiązku, Sąd dopuścił się naruszenia prawa.
225 W tym względzie, co się tyczy, po pierwsze, konieczności zastosowania scenariusza kontrfaktycznego, należy zauważyć, podobnie jak uczyniła to rzeczniczka generalna w pkt 93 i 94 swej opinii, że choć to do Komisji należy wykazanie związku przyczynowego między stanowiącym nadużycie zakwestionowanym zachowaniem a jego antykonkurencyjnymi skutkami, to może ona jednak w tym kontekście oprzeć się na szeregu dowodów, a w celu udowodnienia istnienia takiego związku przyczynowego nie jest ona zobowiązana do systematycznego posługiwania się jednym narzędziem, w szczególności analizą scenariusza kontrfaktycznego [zob. w tym względzie wyrok z dnia 10 września 2024 r., Google i Alphabet/Komisja (Google Shopping), C‑48/22 P, EU:C:2024:726, pkt 228, 229].
226 Aby wykazać, że doszło do nadużycia pozycji dominującej, wystarczy udowodnić, że rozpatrywane zachowanie jest w stanie wywołać skutki w postaci wykluczenia. Nie jest jednak wymagane, aby udowodnione zostały jego konkretne skutki. Wynika z tego, iż okoliczność polegająca na tym, że w odróżnieniu od swoich konkurentów jedynie przedsiębiorstwo dominujące było w stanie wywierać dyskryminacyjny wpływ na zachowanie klientów lub użytkowników ze szkodą dla tych konkurentów, może wystarczyć do wykazania, że rozpatrywane zachowanie mogło naruszać skuteczną i niezakłóconą konkurencję [zob. w tym względzie wyrok z dnia 10 września 2024 r., Google i Alphabet/Komisja (Google Shopping), C‑48/22 P, EU:C:2024:726, pkt 223–229).
227 W niniejszej sprawie Google i Alphabet zarzuciły Komisji, że ta nie przeprowadziła pełnej analizy kontekstu gospodarczego i prawnego UDAM, pomijając badanie nowych możliwości stworzonych dla konkurentów oraz fakt, że UDAM stanowiły warunek sine qua non dla rentowności opracowany dla systemu operacyjnego Android modelu bezpłatnej licencji.
228 W tym względzie należy podkreślić, że Sąd w pkt 590–594 zaskarżonego wyroku stwierdził, iż Komisja mogła, nie dopuszczając się błędu, skupić się na wykazaniu antykonkurencyjnych skutków przewidzianych w UDAM warunków preinstalacji, nie biorąc przy tym pod uwagę modelu bezpłatnej licencji systemu operacyjnego Android w jego całokształcie. Przypominając, że Komisja należycie uwzględniła całokształt istotnych dla sprawy okoliczności, Sąd nie był zobowiązany do sprawdzenia, czy instytucja ta przeprowadziła analizę kontrfaktyczną, która, zgodnie z pkt 225 i 226 niniejszego wyroku, nie jest obowiązkowa.
229 Co się tyczy, po drugie, uwzględnienia skutków prokonkurencyjnych, należy przypomnieć, że w przypadku ustalenia przez organ ochrony konkurencji, że praktyka stosowana przez przedsiębiorstwo zajmujące pozycję dominującą może naruszyć skuteczną i niezakłóconą konkurencję na rynku wewnętrznym, przedsiębiorstwo to, aby uniknąć uznania rozpatrywanego zachowania za nadużywanie pozycji dominującej, ma możliwość wykazania, że zachowanie to jest lub było obiektywnie uzasadnione bądź pewnymi okolicznościami danego przypadku, które w szczególności muszą być niezwiązane z tym przedsiębiorstwem, bądź, w świetle celu ostatecznie realizowanego przez art. 102 TFUE, interesem konsumentów (wyrok z dnia 12 maja 2022 r., Servizio Elettrico Nazionale i in., C‑377/20, EU:C:2022:379, pkt 84).
230 Zgodnie z tym orzecznictwem Google i Alphabet nie mogą zaś zarzucać Sądowi, że ten nie uwzględnił powoływanych przez nie przed nim skutków prokonkurencyjnych. Choć bowiem na etapie wykazywania antykonkurencyjnego charakteru danego zachowania organ ochrony konkurencji powinien, zgodnie z orzecznictwem przypomnianym w pkt 190 niniejszego wyroku, uwzględnić kontekst, w jaki wpisuje się to zachowanie, to do przedsiębiorstwa należy wykazanie, że zachowanie to było obiektywnie uzasadnione. W tym względzie należy wreszcie stwierdzić, że Sąd w pkt 599–619 zaskarżonego wyroku oddalił podniesione przed nim przez Google i Alphabet argumenty dotyczące ewentualnych skutków prokonkurencyjnych, a ocena ta nie została zakwestionowana na etapie odwołania.
231 W rezultacie część czwartą zarzutu pierwszego należy oddalić jako bezzasadną.
232 Z ogółu powyższych rozważań wynika, że zarzut pierwszy należy oddalić w całości.
B. W przedmiocie zarzutu drugiego
1. Argumentacja stron
233 W zarzucie drugim, podzielonym na dwie części, Google i Alphabet zarzucają Sądowi, że ten błędnie utrzymał sporną decyzję w mocy pomimo niewykazania przez Komisję w tej decyzji tego, że przewidziane w UDAM warunki preinstalacji były w stanie wykluczyć równie skutecznych konkurentów.
234 Z utrwalonego orzecznictwa wynika, że zachowanie, które nie jest w stanie wykluczyć równie skutecznych konkurentów, nie jest objęte zakresem stosowania art. 102 TFUE. Komisja odeszła zaś od tego orzecznictwa, co nie zostało zakwestionowane przez Sąd.
235 Google i Alphabet, popierane przez HMD, wyjaśniają, że Sąd, podobnie jak Komisja, nie ustalił tego, czy przewidziane w UDAM warunki preinstalacji są w stanie wyeliminować równie skutecznych konkurentów, mimo że przeprowadził taką analizę w ramach oceny zgodności z prawem PPP dla portfela.
236 Sąd zastosował zatem podejście, które doprowadziło go, po pierwsze, do błędnego zrozumienia pojęcia „wykluczenia”, z pominięciem istniejących możliwości dla konkurentów, i po drugie, do błędnego rozstrzygnięcia, że test AEC ma zastosowanie wyłącznie do zachowań cenowych. Tak więc Sąd błędnie orzekł, że przewidziane w UDAM warunki preinstalacji były niezgodne z prawem wyłącznie z tego powodu, że w rzeczywistości konkurenci nie byli w stanie im zrównać, i to niezależnie od tego, czy byli oni mniej skuteczni. W ten sposób Sąd nie przeanalizował tego, czy zaobserwowane skutki wynikają z konkurencji pozacenowej, czy też były konsekwencją mającego antykonkurencyjny charakter wykluczenia.
237 CCIA utrzymuje, po pierwsze, że Sąd dopuścił się naruszenia prawa, myląc pojęcia „znaczącej przewagi konkurencyjnej” i „wykluczenia”. W ten sposób miał on zwolnić Komisję z obowiązku przeprowadzenia analizy skutków zarzucanego przedsiębiorstwu zachowania. Zgodnie zaś z orzecznictwem, by stwierdzić naruszenie art. 102 TFUE, należy wykazać zarówno zachowanie stanowiące naruszenie prawa, jak i jego skutki. Tych dwóch aspektów nie można mylić. Pojęcie przyjęte przez Sąd w zaskarżonym wyroku narusza pewność prawa wynikającą z tego orzecznictwa, ponieważ w praktyce nie uzależnia ono zgodności z prawem preinstalacji aplikacji od tego, czy użytkownicy zachowują swobodę pobierania konkurencyjnych usług, lecz od tego, czy faktycznie to czynią. Sprowadza się to ostatecznie do błędnego pomylenia pojęć „korelacji” i „związku przyczynowego”.
238 Opera podnosi, że Komisja w zaskarżonej decyzji nie wykazała istnienia ryzyka wykluczenia konkurentów. Instytucja ta twierdziła bowiem przed Sądem, że nie miała obowiązku przeprowadzenia takiego dowodu. Sąd zastąpił zaś w tym względzie ocenę Komisji własną oceną, uznając, że rzeczywiście stwierdziła ona istnienie ryzyka wykluczenia konkurentów. Choć prawdą jest, że przewidziane w UDAM warunki preinstalacji pomogły spółce Google w skutecznej dystrybucji jej usług na szeroką skalę, to warunki te nie doprowadziły do jakiegokolwiek wykluczenia konkurentów. Sąd doszedł jednak do takiego właśnie wniosku w oparciu o przybliżone ustalenia stanu faktycznego, w szczególności w swojej analizie skutków DDK, i przyjmując formalistyczne podejście Komisji.
239 Komisja, FairSearch i Seznam twierdzą, że zarzut drugi jest w części niedopuszczalny, a w każdym razie bezzasadny.
a) W przedmiocie części pierwszej
240 Część pierwsza zarzutu drugiego dotyczy tego, że Sąd nie zbadał tego, czy powiązanie sprzedaży aplikacji Google Search ze sprzedażą Play Store było w stanie wykluczyć ogólne wyszukiwarki internetowe równie skutecznych konkurentów.
241 Ta część zarzutu składa się z trzech zarzutów szczegółowych, opartych na tym, że Komisja powinna była, po pierwsze, zbadać wpływ spornego zachowania w świetle pokrycia przezeń rynku, jego czasu trwania i funkcjonowania, po drugie, przeprowadzić tę analizę w odniesieniu do hipotetycznych równie skutecznych konkurentów, i po trzecie, ustalić, czy zachowanie to pozbawiło takich konkurentów możliwości skutecznego konkurowania.
1) W przedmiocie pierwszego zarzutu szczegółowego
242 Google i Alphabet twierdzą, że zgodnie z utrwalonym orzecznictwem w celu określenia wpływu danego zachowania na konkurencję należy wziąć pod uwagę pokrycie przez to zachowanie rynku właściwego. Sąd przeanalizował zaś ten stopień pokrycia w przypadku PPP dla portfela, lecz w pkt 544 zaskarżonego wyroku błędnie odmówił uwzględnienia go w odniesieniu do UDAM.
243 Sąd popełnił dwa dodatkowe błędy, stwierdzając, że pokrycie rynku przez UDAM było w każdym razie wystarczająco istotne, aby uzasadnić stwierdzenie nadużycia. Po pierwsze, Sąd, opierając się na stopniach pokrycia, które były dla lat 2013 i 2014 ustalone w przypadku UDAM i PPP jako podobne, Sąd doszedł do odmiennych wniosków, co jest nielogiczne. Po drugie, w odniesieniu do lat 2015 i 2016 przyjęty stopień pokrycia jest znacznie niższy niż ten zwykle stwierdzany w przypadku wystąpienia nadużycia.
244 Komisja uważa, że ten zarzut szczegółowy jest bezskuteczny, a w każdym razie bezzasadny. FairSearch uważa, że zarzut ten jest niedopuszczalny w zakresie, w jakim polega na zwróceniu się do Trybunału o dokonanie nowej oceny okoliczności faktycznych.
2) W przedmiocie drugiego zarzutu szczegółowego
245 Google i Alphabet podnoszą, że Sąd dopuścił się błędu, utrzymując w mocy sporną decyzję, choć Komisja odstąpiła w niej od zastosowania wymogów związanych z przeprowadzeniem testu AEC, a mianowicie od ciążącego na niej obowiązku wykazania, że przewidziane w UDAM warunki preinstalacji były w stanie wykluczyć równie skuteczne konkurencyjne wyszukiwarki ogólne i przeglądarki.
246 Podczas gdy Sąd prawidłowo zastosował ten test w odniesieniu do PPP, nie uczynił tego w odniesieniu do UDAM. Test ten ma jednak charakter ogólny i nie ma zastosowania wyłącznie do praktyk cenowych. Sąd dopuścił się zatem naruszenia prawa, orzekając w pkt 577 i 578 zaskarżonego wyroku, że rozpatrywane warunki preinstalacji stanowiły nadużycie, ponieważ były w stanie wykluczyć usługi będące z technicznego punktu widzenia w stanie zaspokoić potrzeby konsumenta w zależności od szeregu zmiennych, takich jak ochrona życia prywatnego, specyfika językowa czy jakość pod względem technicznym.
247 Podobnie Sąd nie zbadał, czy równie skuteczni konkurenci mogliby uzyskać preinstalację swoich aplikacji równolegle do aplikacji Google Search. Sąd miał przyjąć test alternatywny wobec tego, który zastosował w odniesieniu do PPP dla portfela. Sformułował on swoje uzasadnienie w odniesieniu do aktualnych konkurentów, nie wykazując jednak, aby byli oni równie skuteczni.
248 Gigaset dodaje, że Sąd błędnie uznał, iż wystarczy, że Komisja wykazała, iż przewidziane w UDAM warunki preinstalacji były w stanie wykluczyć usługi, które były technicznie w stanie zaspokoić potrzeby konsumentów, niezależnie od ich skuteczności i atrakcyjności. Postępując w ten sposób, Sąd potwierdził podejście, które jest sprzeczne z orzecznictwem Trybunału.
249 Sąd błędnie oparł się na zachowaniu użytkowników, aby sformułować na tej postawie wniosek, że warunki te rzeczywiście wywołują skutki w postaci wykluczenia. Dokonany przez użytkownika rzeczywisty wybór na rzecz produktu przedsiębiorstwa zajmującego pozycję dominującą nie może bowiem zdaniem Gigaset sam w sobie stanowić podstawy zachowania stanowiącego nadużycie, ponieważ wybór ten może po prostu odzwierciedlać rzeczywistą preferencję użytkownika, pozostającą bez związku z podnoszonymi bezprawnymi skutkami w postaci wykluczenia, które miały być wywołane przez zachowanie tego przedsiębiorstwa. Takie podejście narusza bowiem zasady domniemania niewinności i pewności prawa.
250 HMD twierdzi, że nieprzeprowadzenie testu AEC, o którym świadczy zaskarżony wyrok, pociąga za sobą brak pewności prawnej. Kryterium to ma zresztą, jak wynika to z orzecznictwa, charakter ogólny w ramach stosowania art. 102 TFUE.
251 Komisja, BEUC, FairSearch i Seznam utrzymują, że ten zarzut szczegółowy jest bezzasadny.
3) W przedmiocie trzeciego zarzutu szczegółowego
252 Zdaniem spółek Google i Alphabet Sąd, wbrew orzecznictwu, nie zbadał tego, czy pozostałe możliwości dla konkurentów były wystarczające do tego, aby umożliwić im wiarygodne konkurowanie. W ten sposób Sąd pomylił pojęcia „znaczącej przewagi konkurencyjnej” i „wykluczenia”, uchybiając właściwemu kryterium prawnemu. Wykazanie, że dane zachowanie utrudnia konkurencję na danym rynku, nie jest w tym względzie wystarczające.
253 Komisja oraz BEUC twierdzą, że zarzut ten jest bezzasadny. Zdaniem FairSearch zarzut ten jest niedopuszczalny.
b) W przedmiocie części drugiej
254 W części drugiej zarzutu drugiego, która składa się z dwóch zarzutów szczegółowych, Google i Alphabet utrzymują, że Sąd błędnie nie przeprowadził badania tego, czy powiązanie sprzedaży przeglądarki Chrome z Play Store i z aplikacją Google Search mogło wykluczyć z rynku konkurencyjne równie skuteczne przeglądarki.
255 Zdaniem Komisji natomiast Sąd nie naruszył prawa, stwierdzając, iż Komisja słusznie uznała, że sprzedaż wiązana przeglądarki Chrome z Play Store i aplikacją Google Search mogła ograniczać konkurencję.
1) W przedmiocie pierwszego zarzutu szczegółowego
256 Zdaniem Google i Alphabet Sąd naruszył prawo, badając zgodność z prawem sprzedaży wiązanej przeglądarki Chrome w odniesieniu do rynku geograficznego innego niż ten określony w spornej decyzji. Podczas gdy w decyzji tej Komisja przyjęła w odniesieniu do tego zachowania istnienie światowego rynku geograficznego (obejmującego Chiny), Sąd skoncentrował się wyłącznie na EOG, a wręcz zakwestionował znaczenie istnienia rynku światowego. W szczególności Sąd nie przedstawił powodów, dla których urządzenia sprzedawane w Chinach nie zostały uwzględnione w obliczeniach.
257 Komisja, BEUC i FairSearch podnoszą, że ten zarzut szczegółowy jest niedopuszczalny, a w każdym razie bezzasadny.
2) W przedmiocie drugiego zarzutu szczegółowego
258 Sąd również błędnie miał zastosować w drodze analogii stwierdzenia dotyczące sprzedaży wiązanej aplikacji Google Search do sprzedaży wiązanej przeglądarki Chrome, nie uwzględniając istotnych różnic, jakie zachodzą między tymi dwoma przypadkami sprzedaży wiązanej. Po pierwsze, przeglądarka Chrome miała być mniej widoczna lub dostępna niż aplikacja Google Search. Po drugie, Sąd nie ocenił prawidłowo istniejącej po stronie konkurentów zdolności do uzyskania preinstalacji równoległej do produktów Google. W tym względzie rozważania dotyczące PPP są pozbawione znaczenia dla sprawy. Po trzecie, Sąd bez żadnego uzasadnienia uznał wskaźnik odnoszący się do pobierania przeglądarek konkurencyjnych za niewystarczający. Po czwarte, Sąd nie dokonał prawidłowej oceny warunków konkurencji na rynkach właściwych. Po piąte, Sąd nie wziął pod uwagę dowodów, o których mowa w spornej decyzji.
259 Ten drugi zarzut szczegółowy jest daniem Komisji BEUC i FairSearch niedopuszczalny, ponieważ sprowadza się on w istocie do zakwestionowania poczynionych przez Sąd ustaleń faktycznych. Ich zdaniem ten zarzut szczegółowy jest w każdym razie bezzasadny.
2. Ocena Trybunału
260 W zarzucie drugim Google i Alphabet twierdzą w istocie, że Sąd dopuścił się naruszenia prawa poprzez orzeczenie, iż Komisja nie była zobowiązana do wykazania, że określone w UDAM warunki preinstalacji były w stanie doprowadzić do wykluczenia równie skutecznych konkurentów, mimo że zostało to wykazane w odniesieniu do PPP dla portfela.
a) Uwagi ogólne
261 Na wstępie należy przedstawić wyjaśnienia dotyczące oceny tego, czy dane zachowanie jest w stanie wywołać skutki w postaci wykluczenia na potrzeby zakwalifikowania go jako nadużycia pozycji dominującej w rozumieniu art. 102 TFUE.
262 Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem celem w szczególności przypisanym art. 102 TFUE jest unikanie sytuacji, w których zachowania przedsiębiorstwa zajmującego pozycję dominującą skutkują, ze względu na korzystanie ze środków lub zasobów odmiennych od tych, które stosuje się w warunkach normalnej konkurencji, ze szkodą dla konsumentów, stworzeniem przeszkody w utrzymaniu istniejącego na rynku poziomu konkurencji lub w rozwoju tej konkurencji (wyrok z dnia 12 maja 2022 r., Servizio Elettrico Nazionale i in., C‑377/20, EU:C:2022:379, pkt 44 i przytoczone tam orzecznictwo).
263 Na rynku, na którym konkurencja jest już osłabiona właśnie ze względu na obecność jednego lub kilku przedsiębiorstw zajmujących pozycję dominującą, takimi zachowaniami są te, które utrudniają utrzymanie istniejącego na rynku poziomu konkurencji lub jej rozwój poprzez stosowanie środków odmiennych od tych, które regulują konkurencję pozacenową między przedsiębiorstwami [zob. podobnie wyroki: z dnia 21 grudnia 2023 r., European Superleague Company, C‑333/21, EU:C:2023:1011, pkt 125 i przytoczone tam orzecznictwo; z dnia 10 września 2024 r., Google i Alphabet/Komisja (Google Shopping), C‑48/22 P, EU:C:2024:726, pkt 88].
264 W celu wykazania, że dana praktyka wykluczająca ma charakter nadużycia, organ ochrony konkurencji powinien wykazać, po pierwsze, że praktyka ta opierała się na wykorzystaniu środków innych niż te stosowane w ramach konkurencji pozacenowej. Po drugie, organ ten powinien wykazać, że praktyka ta, gdy była wdrażania, była w stanie wywołać taki skutek w postaci wykluczenia, w tym znaczeniu, że mogła utrudnić wejście konkurentów na rynek właściwy lub ich utrzymanie się na nim, a tym samym - że ta praktyka mogła mieć wpływ na strukturę rynku. Te dwie przesłanki mają charakter kumulatywny (zob. podobnie wyrok z dnia 12 maja 2022 r., Servizio Elettrico Nazionale i in., C‑377/20, EU:C:2022:379, pkt 61, 103 i przytoczone tam orzecznictwo).
265 W odniesieniu do, w pierwszej kolejności, przesłanki, zgodnie z którą dane zachowanie musi odbiegać od konkurencji pozacenowej, Trybunał wyjaśnił już, że pojęcie „konkurencji pozacenowej” odnosi się co do zasady do sytuacji konkurencyjnej, w której konsumenci czerpią korzyść z niższych cen, wyższej jakości i szerszego asortymentu nowych lub udoskonalonych towarów i usług. Za wchodzące w zakres konkurencji pozacenowej należy uznawać między innymi zachowania, które skutkują powiększeniem wyboru oferowanego konsumentom poprzez wprowadzenie na rynek nowych produktów lub poprzez zwiększenie ilości lub podwyższenie jakości produktów już oferowanych (zob. podobnie wyrok z dnia 12 maja 2022 r., Servizio Elettrico Nazionale i in., C‑377/20, EU:C:2022:379, pkt 85).
266 W tym sensie posiadanie przez przedsiębiorstwo pozycji dominującej nie może pozbawić go ani prawa do ochrony jego interesów handlowych, gdy są one zagrożone, ani możliwości podejmowania, w rozsądnym zakresie, działań, które uznaje ono za odpowiednie do ochrony tych interesów [zob. podobnie wyrok z dnia 30 stycznia 2020 r., Generics (UK) i in., C‑307/18, EU:C:2020:52, pkt 148, 149 i przytoczone tam orzecznictwo).
267 Celem art. 102 TFUE nie jest więc ani uniemożliwienie przedsiębiorstwom zdobycia dzięki ich własnym zasługom pozycji dominującej na jednym lub wielu rynkach, ani zapewnienie, by konkurencyjne przedsiębiorstwa mniej skuteczne niż te, które zajmują taką pozycję, pozostały na rynku. Wręcz przeciwnie, konkurencja pozacenowa może z definicji doprowadzić do zniknięcia z rynku lub marginalizacji na nim konkurentów mniej skutecznych, a zatem mniej interesujących dla konsumentów w szczególności pod względem cen produkcji, wyboru, jakości lub innowacyjności [wyrok z dnia 10 września 2024 r., Google i Alphabet/Komisja (Google Shopping), C‑48/22 P, EU:C:2024:726, pkt 164 i przytoczone tam orzecznictwo).
268 W przypadku gdy organ ochrony konkurencji zamierza wykazać, że dane zachowanie odbiega od konkurencji pozacenowej, może on skorzystać z analizy zdolności hipotetycznego równie skutecznego, ale nie dominującego konkurenta do powtórzenia tego zachowania (zob. podobnie wyrok z dnia 12 maja 2022 r., Servizio Elettrico Nazionale i in., C‑377/20, EU:C:2022:379, pkt 82).
269 Jak jednak zauważyła w istocie rzeczniczka generalna w pkt 106 i 127 opinii, pewne zachowania stanowią co do zasady, bez konieczności przeprowadzania takiej analizy, środki odbiegające od konkurencji pozacenowej. Dotyczy to w szczególności sprzedaży wiązanej, która polega na oferowaniu określonego produktu („produktu wiążącego”) wyłącznie z innym produktem („produktem związanym”). Przeprowadzanie takiej analizy nie jest bowiem konieczne do ustalenia tego, czy klient ma do wyboru nabycie produktu wiążącego bez produktu związanego. Przedsiębiorstwo zajmujące pozycję dominującą na rynku jednego produktu lub większej ich liczby (zwanym „rynkiem produktu wiążącego”), prowadząc praktykę sprzedaży wiązanej, może wyrządzić szkodę konsumentom poprzez zamknięcie dostępu do rynku dla innych produktów, które są oferowane w sprzedaży wiązanej lub pakietowej (zwanego „rynkiem produktu związanego”) i pośrednio rynku produktu wiążącego.
270 Co się tyczy w drugiej kolejności przesłanki dotyczącej zdolności do wywołania skutków w postaci wykluczenia, to jak wynika z orzecznictwa przytoczonego w pkt 187 niniejszego wyroku, organ ochrony konkurencji powinien wykazać, że rzeczywistym lub potencjalnym skutkiem danego zachowania jest ograniczenie tej konkurencji poprzez wykluczenie hipotetycznych równie skutecznych przedsiębiorstw z rynku lub rynków właściwych lub poprzez uniemożliwienie rozwoju tych przedsiębiorstw na tych rynkach, przy czym należy zauważyć, że tymi rynkami mogą być zarówno rynki, na których zajmowana jest pozycja dominująca, jak i rynki powiązane lub sąsiadujące, na których wspomniane zachowanie może wywierać rzeczywiste lub potencjalne skutki.
271 Poza zachowaniami, których rzeczywistym lub potencjalnym skutkiem jest ograniczenie konkurencji merytorycznej poprzez wykluczenie równie skutecznych konkurencyjnych przedsiębiorstw z danego rynku lub z danych rynków, kwalifikację jako „nadużywania pozycji dominującej” można nadać również zachowaniom, co do których wykazano, że ich rzeczywistym lub potencjalnym skutkiem albo nawet celem jest uniemożliwienie na wcześniejszym etapie przedsiębiorstwom będącym potencjalnymi konkurentami – poprzez stworzenie barier wejścia na rynek, zastosowanie innych środków zamykających dostęp lub innych środków niż te, które regulują konkurencję pozacenową – choćby tylko dostępu do tego rynku lub tych rynków i w ten sposób uniemożliwienie na nich rozwoju konkurencji, ze szkodą dla konsumentów z powodu ograniczenia na tych rynkach produkcji, rozwoju alternatywnych produktów lub usług czy też innowacyjności (zob. wyrok z dnia 21 grudnia 2023 r., European Superleague Company, C‑333/21, EU:C:2023:1011, pkt 131 i przytoczone tam orzecznictwo).
272 W odniesieniu do kwestii tego, czy art. 102 TFUE nakłada na Komisję konsekwentny obowiązek badania skuteczności rzeczywistych lub hipotetycznych konkurentów przedsiębiorstwa zajmującego pozycję dominującą, Trybunał rozstrzygnął już, że prawdą jest, iż celem art. 102 TFUE nie jest zapewnienie, by konkurenci mniej skuteczni niż przedsiębiorstwo zajmujące pozycję dominującą pozostali na rynku. Nie wynika z tego jednak, że każde stwierdzenie naruszenia w świetle tego postanowienia jest uzależnione od wykazania, że dane zachowanie może wykluczyć równie skutecznego konkurenta [zob. podobnie wyrok z dnia 10 września 2024 r., Google i Alphabet/Komisja (Google Shopping), C‑48/22 P, EU:C:2024:726, pkt 263, 264).
273 Prawdą jest, że Trybunał orzekł, iż analiza ta może okazać się istotna zarówno dla praktyk cenowych, jak i pozacenowych, w zależności od okoliczności. Niemniej jednak, jak zauważyła rzeczniczka generalna w pkt 131 i 132 opinii i zgodnie z orzecznictwem przypomnianym w pkt 271 niniejszego wyroku, istnieją sytuacje, w których oparcie analizy skutków danego zachowania w postaci wykluczenia na kwestii tego, czy równie skuteczny konkurent mógłby powtórzyć to zachowanie, nie jest ani możliwe, ani użyteczne. Jest tak w szczególności wówczas, gdy struktura rynku, na przykład związana z ekosystemem charakteryzującym się znacznymi barierami i efektami sieciowymi, wraz z danym zachowaniem uniemożliwiają w praktyce wejście na rynek, utrzymanie się na nim czy nawet pojawienie się równie skutecznego konkurenta.
274 Wreszcie to do organu ochrony konkurencji należy wykazanie, w oparciu o precyzyjne i konkretne elementy analizy i materiał dowodowy, że dane zachowanie może wywołać skutki w postaci wykluczenia. Jak wynika z orzecznictwa przypomnianego w pkt 189 niniejszego wyroku, wykazanie tej okoliczności, które może wymagać zastosowania różnych typów analizy w zależności od rodzaju zachowania rozpatrywanego w danym przypadku, należy jednak przeprowadzić w każdym przypadku z uwzględnieniem wszystkich istotnych okoliczności faktycznych, niezależnie od tego, czy dotyczą one samego zachowania, rynku właściwego lub rynków właściwych, czy też funkcjonowania na nich konkurencji.
275 W niniejszej sprawie, w ramach odpowiedzi na drugi z podniesionych w pierwszej instancji zarzutów Sąd w pkt 276–299 zaskarżonego wyroku przypomniał ramy orzecznicze, które zamierzał zastosować. W tym kontekście Sąd w pkt 291 tego wyroku stwierdził, że Komisja zastosowała się do etapów, które Sąd objaśnił w wyroku z dnia 17 września 2007 r., Microsoft/Komisja (T‑201/04, EU:T:2007:289) w celu wykazania, iż dane zachowanie stanowi nadużycie, oraz że nie poprzestała na stwierdzeniu, iż przewidziane w UDAM warunki preinstalacji stanowiły mogącą ograniczyć konkurencję sprzedaż wiązaną, lecz że zgodnie z tym orzecznictwem dołożyła starań, aby konkretnie przedstawić w spornej decyzji różnego rodzaju elementy, które jej zdaniem pozwalały wykazać rzeczywisty charakter podnoszonych skutków w postaci wykluczenia.
276 W tym względzie w pkt 294 zaskarżonego wyroku Sąd zauważył, iż Komisja stwierdziła, że skutkiem rozpatrywanych zachowań było między innymi utrudnienie przesyłania poleceń wyszukiwania do konkurencyjnych ogólnych wyszukiwarek internetowych, a także uzyskiwania przychodów i informacji koniecznych do polepszenia ich usług, a praktyki te zwiększyły bariery utrudniające wejście, chroniąc spółkę Google przed konkurencją ze strony innych wyszukiwarek internetowych, a także zmniejszyły motywację do wprowadzania innowacji przez konkurentów oferujących wyszukiwarki internetowe wyspecjalizowane w konkretnym języku lub przeznaczone dla określonej grupy użytkowników.
277 Jak zauważyła rzeczniczka generalna w pkt 112–124 opinii, Sąd oddalił podniesione przez Google i Alphabet argumenty, w których krytykowały one Komisję w zakresie, w jakim nie wykazała ona, że przewidziane w UDAM warunki preinstalacji ograniczają konkurencję. Sąd oddalił zatem takie argumenty dotyczące istnienia wywołanego przez preinstalacje efektu status quo (pkt 320–418 zaskarżonego wyroku), istniejącej po stronie producentów oryginalnych urządzeń możliwości preinstalacji lub ustawienia jako domyślnych konkurencyjnych ogólnych wyszukiwarek internetowych (pkt 419–538 tego wyroku), innych środków, którymi mieli dysponować konkurenci, aby dotrzeć do użytkowników (pkt 539–567 tego wyroku), związku przyczynowego między udziałami Google w rynku a preinstalacją (pkt 568–584 tego wyroku) i wreszcie uwzględnienia kontekstu gospodarczego i prawnego (pkt 585–596 zaskarżonego wyroku).
278 W uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Sąd nie odszedł zaś od orzecznictwa przypomnianego w pkt 261–274 niniejszego wyroku. W szczególności, wbrew temu, co twierdziły Google i Alphabet, Sąd nie musiał badać, czy Komisja rzeczywiście wykazała skutki w postaci wykluczenia przewidzianych w UDAM warunków preinstalacji poprzez odniesienie do hipotetycznych równie skutecznych konkurentów. Jak bowiem wyjaśnił Sąd w pkt 115, 116 i 294 zaskarżonego wyroku, rynki właściwe w niniejszej sprawie należą do gospodarki cyfrowej, w której zmienne takie jak innowacyjność, dostęp do danych, wieloaspektowość, zachowania użytkowników lub efekty sieciowe odgrywają decydującą rolę, ponieważ rynki o tej strukturze charakteryzują się znacznymi barierami wejścia na rynek i złożonymi interakcjami, które wzajemnie na siebie wpływają i się determinują. To właśnie w takich sytuacjach, zgodnie z orzecznictwem przytoczonym w pkt 271 niniejszego wyroku, oparcie analizy skutków danego zachowania w postaci wykluczenia na kwestii tego, czy równie skuteczny konkurent mógłby powtórzyć to zachowanie nie jest możliwe lub użyteczne. W takich okolicznościach zachowanie, które nie wchodzi w zakres konkurencji pozacenowej, może bowiem w praktyce uniemożliwić wejście na rynek, utrzymanie się na nim czy nawet pojawienie się równie skutecznego konkurenta. Jest to uzasadnione tym bardziej wówczas, gdy rozpatrywane zachowanie nie nadaje się do opartej na cenach analizy ilościowej.
279 To właśnie w świetle tych ogólnych rozważań i wynikających z nich wniosków pośrednich należy zbadać zarzut drugi.
b) W przedmiocie części pierwszej
280 Część pierwsza zarzutu drugiego jest oparta na tym, że Sąd miał nie zbadać tego, czy fakt powiązania sprzedaży aplikacji Google Search ze sprzedażą Play Store był w stanie wykluczyć z rynku ogólne wyszukiwarki internetowe równie skutecznych konkurentów.
281 Ta część zarzutu składa się z trzech zarzutów szczegółowych, opartych na tym, że Komisja powinna była, po pierwsze, zbadać wpływ spornego zachowania w świetle pokrycia przez to zachowanie rynku, jego czasu trwania i funkcjonowania, po drugie, przeprowadzić tę analizę w odniesieniu do hipotetycznych równie skutecznych konkurentów, i po trzecie, ustalić, czy zachowanie to pozbawiło takich konkurentów możliwości skutecznego konkurowania ze spółką z Google na rynku ogólnych wyszukiwarek internetowych.
282 W tym względzie należy stwierdzić, że Google i Alphabet opierają się na założeniu, zgodnie z którym Sąd powinien był zastosować identyczny test do oceny skutków warunków przewidzianych w UDAM i oceny skutków PPP dla portfela. W ramach swoich trzech zarzutów szczegółowych Google i Alphabet powołują się bowiem w sposób dorozumiany na ocenę dokonaną przez Sąd w ramach badania trzeciego z podniesionych w pierwszej instancji zarzutów, w którym kwestionowały one to, że PPP dla portfela mają stanowić nadużycie. W szczególności powtarzają one poszczególne zarzuty szczegółowe, które podniosły w istocie w ramach części trzeciej trzeciego z podniesionych w pierwszej instancji zarzutów, które to zarzuty szczegółowe zostały pokrótce przedstawione w pkt 664 zaskarżonego wyroku.
283 W ramach badania tych zarzutów szczegółowych Sąd ocenił sporną decyzję w świetle szczególnego orzecznictwa, przedstawionego pokrótce w pkt 637–647 zaskarżonego wyroku, dotyczącego tego, czy wypłata z tytułu wyłączności, taka jak ta przewidziana PPP dla portfela, jest w stanie wykluczyć z rynku co najmniej równie skutecznych konkurentów, przy czym ta zdolność jest oceniana za pomocą testu AEC.
284 Z pkt 272 niniejszego wyroku wynika zaś, że test AEC lub nawet, bardziej ogólnie rzecz ujmując, zdolność do wykluczenia równie skutecznego konkurenta z rynku nie jest jedynym kryterium pozwalającym na zakwalifikowanie danego zachowania jako sprzecznego z art. 102 TFUE. Nie można zatem zarzucać Sądowi, że nie stwierdził nieważności spornej decyzji ze względu na to, iż Komisja nie zastosowała tego kryterium do oceny skutków przewidzianych w UDAM warunków preinstalacji.
285 Należy zatem stwierdzić, że wszystkie zarzuty szczegółowe składające się na część pierwszą zarzutu drugiego zostały oparte na błędnym założeniu, efektem czego są one bezskuteczne.
c) W przedmiocie części drugiej
286 W części drugiej zarzutu drugiego Google i Alphabet utrzymują, że Sąd błędnie nie przeprowadził badania tego, czy powiązanie sprzedaży przeglądarki Chrome z Play Store i z aplikacją Google Search mogło wykluczyć z rynku konkurencyjne równie skuteczne przeglądarki.
287 Ze względów identycznych co te, które zostały przedstawione w pkt 282–285 niniejszego wyroku, wszystkie zarzuty szczegółowe składające się na tę część drugą należy oddalić jako bezskuteczne ze względu na to, że zostały one oparte na błędnym założeniu, zgodnie z którym Sąd powinien był ocenić to, czy przewidziane w UDAM warunki preinstalacji są w stanie wykluczać z rynku, poprzez odniesienie do hipotetycznego równie skutecznego konkurenta.
288 W każdym razie te zarzuty szczegółowe są niedopuszczalne.
289 W odniesieniu do pierwszego zarzutu szczegółowego Google i Alphabet podnoszą, że Sąd, podobnie jak Komisja, przy ocenie tego, czy dana sprzedaży wiązana jest w stanie ograniczać konkurencję na właściwym rynku geograficznym, uwzględnił tylko jeden segment tego rynku. W zakresie zaś, w jakim skarżące w pierwszej instancji nie podniosły tego zarzutu szczegółowego przed Sądem, chociaż mogły to uczynić, należy go uznać za nowy i w związku z tym, zgodnie z orzecznictwem przytoczonym w pkt 178 niniejszego wyroku, niedopuszczalne jest podnoszenie go w ramach odwołania.
290 W odniesieniu do drugiego zarzutu szczegółowego Google i Alphabet utrzymują, że Sąd błędnie transponował „w drodze analogii” ustalenia dotyczące sprzedaży wiązanej aplikacji Google Search do sprzedaży wiązanej przeglądarki Chrome pomimo istotnych różnic między tymi dwoma rodzajami sprzedaży. Dokładniej rzecz ujmując, skarżące kwestionują pięć sformułowanych przez Sąd ustaleń faktycznych dotyczących, po pierwsze, intensywności efektu status quo, z którego miała korzystać przeglądarka Chrome w porównaniu z aplikacją Google Search, po drugie, problemów związanych z przestrzenią dyskową, po trzecie, względnego znaczenia częstotliwości pobierania przeglądarek konkurencyjnych, po czwarte, oceny poziomu konkurencji na rynku przeglądarek w porównaniu z rynkiem wyszukiwarek, i po piąte, wpływu wskaźnika równoległego pobierania aplikacji konkurencyjnych.
291 Jak zaś przypomniano w pkt 216 niniejszego wyroku, odwołanie ogranicza się do kwestii prawnych. Wyłącznie Sąd jest właściwy do ustalenia i dokonania oceny istotnych okoliczności faktycznych oraz oceny dowodów. Ocena tych okoliczności faktycznych i dowodów nie stanowi – z zastrzeżeniem przypadków ich przeinaczenia – kwestii prawnej, podlegającej jako taka kontroli Trybunału w ramach odwołania.
292 W związku z tym, w zakresie, w jakim Google i Alphabet nie podnoszą, że doszło do przeinaczenia dowodów przedstawionych na poparcie kwestionowanej przez nie oceny okoliczności faktycznych, ten zarzut szczegółowy należy odrzucić jako niedopuszczalny, a w konsekwencji odrzucić część drugą zarzutu drugiego w całości.
293 Mając na względzie całość powyższych rozważań, zarzut drugi należy oddalić w całości.
C. W przedmiocie zarzutu trzeciego
1. Argumentacja stron
294 W zarzucie trzecim Google i Alphabet zarzucają Sądowi, że ten dopuścił się naruszenia prawa, zastępując swoją oceną dotyczącą stwierdzenia nadużycia tę zawartą przez Komisję w spornej decyzji w odniesieniu do OZF i przypisując podnoszone skutki w postaci wykluczenia zachowaniu, w odniesieniu do którego Komisja nie stwierdziła, że ma ono charakter nadużycia.
a) W przedmiocie części pierwszej
295 Zdaniem Google i Alphabet Komisja w art. 1 ust. 1 lit. c) spornej decyzji stwierdziła, że naruszyły one art. 102 TFUE, uzależniając udzielenie licencji na Play Store i aplikację Google Search od OZF.
296 Po pierwsze zaś, choć w pkt 828 zaskarżonego wyroku Sąd uznał, że jedynym przepisem uznanym w spornej decyzji za stanowiący nadużycie jest ten uzależniający udzielenie licencji na Play Store i aplikację Google Search od wyrażenia przez producentów oryginalnych urządzeń zgody na niesprzedawanie niekompatybilnego forka Androida, to Sąd dokonał następnie swojej oceny w odniesieniu do znacznie szerszej praktyki, a mianowicie „stosowanej przez spółkę Google praktyki zmierzającej do utrudniania rozwoju i obecności na rynku urządzeń funkcjonujących pod niekompatybilnym forkiem Androida”.
297 „Przepisując” w ten sposób sporną decyzję, Sąd błędnie potwierdził zawarte w niej stwierdzenie nadużycia, odnosząc się do zachowania wykraczającego poza obowiązek, którego stanowiący nadużycie charakter został stwierdzony przez Komisję.
298 Niewłaściwe zaś byłoby, aby Sąd oddalił skargę spółek Google i Alphabet ze względu na prowadzoną przez spółkę Google politykę handlową polegającą na udzielaniu licencji na jej zastrzeżone API tylko wtedy, gdy były one wykorzystywane na kompatybilnych urządzeniach Google Android, podczas gdy Komisja w spornej decyzji, a Sąd w pkt 810 i 811 zaskarżonego wyroku uznały, że polityka ta jest uzasadniona. Uznając, że Google mogła wymagać kompatybilności urządzeń, na których zainstalowano jej aplikacje i usługi (w tym jej zastrzeżone API), Sąd nie mógł potraktować jako części zarzucanego jej zachowania dokonanego przez spółkę Google zgodnie z prawem wyboru, by nie udzielać licencji na jej zastrzeżone API dla niekompatybilnych forków Androida.
299 Po drugie, Google i Alphabet zarzucają Sądowi, że ten uznał, iż Komisja nie była zobowiązana do zidentyfikowania pośród podstawowych standardów kompatybilności dla systemu Android, do których przestrzegania zobowiązani są sygnatariusze UZF, konkretnych klauzul ograniczających konkurencję.
300 Sąd miał pominąć w tym względzie błąd popełniony przez Komisję, stwierdzając w pkt 864 zaskarżonego wyroku, że zarzuty przedstawione wobec spółki Google w spornej decyzji nie dotyczyły treści określonych przez nią obowiązków w zakresie kompatybilności, lecz praktyki tej spółki mającej na celu uniemożliwienie niekompatybilnym forkom Androida znalezienia kanałów sprzedaży. Twierdzenie to nie stanowi właściwej odpowiedzi, ponieważ art. 1 ust. 1 lit. c) spornej decyzji dotyczy właśnie OZF.
301 ADA i HMD, popierając argumentację przedstawioną przez spółki Google i Alphabet, podkreślają, że stwierdzając nadużycie w szerszym zakresie ,niż uczyniła to Komisja w spornej decyzji, Sąd przekroczył granice kontroli sądowej, zastępując ocenę tej instytucji swą własną oceną.
302 ADA powołuje się w tym względzie na trzy podstawowe aspekty nadużycia, które miały zostać stwierdzone w spornej decyzji. Po pierwsze, zdaniem ADA zawarta w tej decyzji analiza prawna i faktyczna opiera się w całości na art. 102 lit. d) TFUE i na wyroku Sądu z dnia 17 września 2007 r., Microsoft/Komisja (T‑201/04, EU:T:2007:289). Po drugie, Komisja miała w niej przyznać, że Google mogła zgodnie z prawem narzucić OZF dla urządzeń wyposażonych w pakiet GSM. Po trzecie, miała ona również przyznać, że Google nie była zobowiązana do udostępniania swoich aplikacji i usług dostawcom niekompatybilnych forków Androida.
303 Zgodnie zaś z orzecznictwem Trybunału wynikającym z wyroków z dnia 6 kwietnia 1995 r., RTE i ITP/Komisja (C‑241/91 P i C‑242/91 P, EU:C:1995:98, pkt 49, 50), a także z dnia 26 listopada 1998 r., Bronner (C‑7/97, EU:C:1998:569, pkt 39), odmowa udzielenia licencji na prawa własności intelektualnej może naruszać art. 102 TFUE tylko wówczas, gdy zachodzą pewne wyjątkowe okoliczności, które w niniejszej sprawie nie zostały stwierdzone. Sąd naruszył zatem prawo, uznając w pkt 864 zaskarżonego wyroku, że podjęta przez spółkę Google decyzja o nieudzieleniu licencji na jej zastrzeżone API na rzecz niekompatybilnych forków wpisywała się w praktykę mającą na celu uniemożliwienie tym forkom znalezienia kanałów sprzedaży.
304 Ponadto Sąd miał popełnić dwa dodatkowe błędy, orzekając w pkt 854 zaskarżonego wyroku, że nie można dopuścić do wykonywania prawa wyłącznego związanego z prawem własności intelektualnej, jeśli ma ono na celu właśnie wzmocnienie pozycji dominującej autora tych praw oraz jej nadużycie. Z jednej strony Sąd nie przyznał zaś, że rozwój praw własności intelektualnej, w szczególności na rynkach technologicznych, odzwierciedla innowacje i inwestycje, a w konsekwencji stanowi konkurencję pozacenową. Z drugiej strony Sąd nie uwzględnił w należyty sposób właściwego kontekstu prawnego, a mianowicie tego, że w odniesieniu do praw własności intelektualnej zachęty do inwestowania w badania i rozwój powinny zostać ograniczane w drodze interwencji administracyjnej lub sądowej jedynie w wyjątkowych okolicznościach.
305 Komisja uważa, że zarzut jest bezskuteczny, a w każdym razie jest on bezzasadny.
306 Jej zdanie zarzut ten jest bezskuteczny, ponieważ opiera się on na błędnym założeniu, zgodnie z którym Sąd „przeformułował” dokonaną w spornej decyzji kwalifikację stanowiącego nadużycie zachowania spółki Google. To „przeformułowanie” stanowi podstawę podnoszonego przez Google i Alphabet twierdzenia, stanowiącego część drugą zarzutu trzeciego, zgodnie z którym Sąd popełnił błąd w ocenie związku przyczynowego między „przeformułowanym” zachowaniem a jego zdolnością do ograniczenia konkurencji.
307 Jednakże zdaniem Komisji, po pierwsze, z pkt 855 zaskarżonego wyroku wynika, że podjęta przez spółkę Google decyzja o nieudzielaniu dostawcom niekompatybilnych forków Androida licencji na swe zastrzeżone API została uwzględniona przy ocenie tego, czy OZF są w stanie ograniczyć konkurencję, jedynie jako element kontekstu. Po drugie, zarówno sporna decyzja, jak i zaskarżony wyrok świadczą zdaniem Komisji o tym, że to samo zachowanie, a mianowicie „uzależnienie udzielenia licencji na Play Store i aplikację Google Search od zawarcia UZF”, stanowi nadużycie.
308 Twierdzenie Google i Alphabet, zgodnie z którym Sąd uznał za nadużycie praktykę szerszą niż uwzględniona w spornej decyzji, opiera się na dwóch wyrwanych z kontekstu fragmentach zaskarżonego wyroku, a mianowicie na ostatnim zdaniu pkt 828 i na pkt 864 tego wyroku. W ten sposób pomijają one zaś nie tylko końcowe sformułowanie tego pkt 828, ale również pozostałe z zawartych w tym wyroku rozważań, w szczególności w jego pkt 232, 247, 805, 809, 811 i 1083. Natomiast całościowa lektura zaskarżonego wyroku świadczy o tym, że ze spornej decyzji i tego wyroku wynika, iż nadużyciem jest jedno i to samo zachowanie.
309 Na poparcie argumentacji Komisji FairSearch dodaje, powołując się na wyrok z dnia 27 stycznia 2000 r., DIR International Film i in./Komisja (C‑164/98 P, EU:C:2000:48, pkt 42), że Sąd jest w każdym razie uprawniony do dokonania wykładni decyzji Komisji, jeśli tylko ta wykładnia nie jest sprzeczna z logiką tej decyzji. Google i Alphabet nie przedstawiły zaś żadnego dowodu na to, że Sąd zastąpił uzasadnienie Komisji swoim własnym uzasadnieniem.
310 Seznam podkreśla również, że twierdzenie zawarte w pkt 828 zaskarżonego wyroku nie jest „stwierdzeniem” dokonanym przez Sąd, lecz odniesieniem do tego, co Komisja ustaliła już w spornej decyzji, a mianowicie że nadużycie stanowił obowiązek stwarzający przeszkodę dla rozwoju i obecność na rynku urządzeń funkcjonujących pod niekompatybilnym forkiem Androida, który należy do OZF. Odniesienie się przez Sąd do tego twierdzenia Komisji nie wykracza zatem poza jego zakres.
b) W przedmiocie części drugiej
311 Google i Alphabet zarzucają Sądowi, po pierwsze, dopuszczenie się naruszenia prawa poprzez stwierdzenie w pkt 893 zaskarżonego wyroku, że przeprowadzenie analizy kontrfaktycznej było zbędne.
312 Ich zdaniem w braku przeprowadzenia takiej analizy niemożliwe jest stwierdzenie, że podnoszone skutki, jakie mogą zaistnieć dla niekompatybilnych forków, można przypisać rozpatrywanemu zachowaniu, a mianowicie uzależnieniu udzielenia licencji na Play Store i aplikację Google Search od podpisania UZF przez producenta oryginalnych urządzeń.
313 Istotną kwestią jest ustalenie tego, w jakiej sytuacji znajdowałyby się niekompatybilne forki, gdyby Google nie uzależniła udzielenia licencji na Play Store i aplikację Google Search od podpisania UZF przez producenta oryginalnych urządzeń. Z oceny Sądu zawartej w pkt 856 zaskarżonego wyroku wynika zaś, że w takim przypadku Google nadal udzielałaby licencji na swoje zastrzeżone API wyłącznie dla kompatybilnych urządzeń Google Android, na których byłyby preinstalowane aplikacje Google, co spółka ta mogłaby uczynić zgodnie z prawem. W tych okolicznościach, jak potwierdził Sąd w pkt 855 i 856 zaskarżonego wyroku, prowadzona przez spółkę Google polityka w zakresie opracowywania i dystrybucji jej zastrzeżonych API stanowiłaby dla producentów oryginalnych urządzeń nadal zachętę do tego, aby prowadzić dystrybucję wyłącznie urządzeń kompatybilnych z Google Android, ponieważ ci producenci oryginalnych urządzeń uznają te zastrzeżone API za mające „strategiczne znaczenie”. Wynika z tego, że w ramach scenariusza kontrfaktycznego rozwój niekompatybilnych forków napotkałby tę samą przeszkodę co ta faktycznie stwierdzona, a mianowicie niechęć producentów oryginalnych urządzeń do dystrybucji niekompatybilnych forków.
314 Po drugie, podczas gdy Google i Alphabet wyjaśniły przed Sądem, że niekompatybilne forki, takie jak Fire OS, nie rozwinęły się z powodów innych niż podpisywanie umów UZF przez producentów oryginalnych urządzeń, Sąd nie przeanalizował tego, czy niepowodzenie Fire OS można przypisać OZF.
315 Ich zdaniem Sąd po raz kolejny nie przeprowadził zatem jakiejkolwiek analizy związku przyczynowego, stwierdzając wyraźnie w pkt 850 zaskarżonego wyroku, że postanowił nie badać tego, czy „inne powody” niż wymóg podpisania UZF nałożony przez spółkę Google na chcących uzyskać licencję na Play Store lub na aplikację Google Search producentów oryginalnych urządzeń mogą tłumaczyć niepowodzenie handlowe Fire OS. Sąd dopuścił się zatem błędu, który Trybunał skrytykował w wyroku z dnia 6 grudnia 2012 r., AstraZeneca/Komisja (C‑457/10 P, EU:C:2012:770), a mianowicie założył istnienie związku przyczynowego, z naruszeniem zasady, zgodnie z którą „wątpliwości powinny działać na korzyść adresata decyzji stwierdzającej naruszenie”.
316 Google i Alphabet utrzymują ponadto, że w niniejszej sprawie wątpliwości te nie zostały nawet dopuszczone, ponieważ Sąd orzekł, że dostęp do zastrzeżonych API spółki Google miał znaczenie handlowe i był ich zdaniem wystarczający do tego, aby można było uznać, iż niekompatybilna wersja systemu Android nie byłaby w stanie zrekompensować pozycji dominującej, jaką miał zajmować system operacyjny Android. W ten sposób Sąd dopuścił się naruszenia prawa podobnego do tego, które doprowadziło do stwierdzenia nieważności decyzji Komisji w sprawie, w której zapadł wyrok Sądu z dnia 15 czerwca 2022 r., Qualcomm/Komisja (Qualcomm – Wypłaty z tytułu wyłączności) (T‑235/18, EU:T:2022:358).
317 ADA i HMD uważają również, że Sąd dopuścił się naruszenia prawa poprzez uznanie, iż Komisja nie była zobowiązana do przeprowadzenia analizy kontrfaktycznej, która pozwoliłaby jej ocenić warunki konkurencji, jakie panowałyby w braku spornego zachowania.
318 Komisja odpiera, że Google i Alphabet niesłusznie twierdzą, iż Sąd naruszył prawo, potwierdzając wnioski zawarte w spornej decyzji, zgodnie z którymi OZF mogły ograniczać konkurencję.
319 Zdaniem FairSearch druga część zarzutu trzeciego jest niedopuszczalna, ponieważ Google i Alphabet usiłują podważyć ustalenia faktyczne Sądu dotyczące powodów, dla których niekompatybilne forki nie zdołały się rozwinąć.
2. Ocena Trybunału
a) W przedmiocie części pierwszej
320 Google i Alphabet utrzymują, że w ramach badania czwartego z podniesionych w pierwszej instancji zarzutów, dotyczącego błędnej oceny tego, czy uzależnienie udzielenia licencji Play Store i aplikacji Google Search od przestrzegania OZF stanowi nadużycie, Sąd uznał za konieczne zbadanie w pkt 828 zaskarżonego wyroku tego, czy Komisja zdołała wykazać, jak twierdzi w spornej decyzji, że Google wprowadziła w życie praktykę mającą na celu wykluczenie niekompatybilnych forków Androida, i czy praktykę tę można uznać za antykonkurencyjną w rozumieniu art. 102 TFUE.
321 W ten sposób Sąd „przeformułował” sporną decyzję, odnosząc się do zachowania wykraczającego poza to, w odniesieniu do którego Komisja w art. 1 ust. 1 lit. c) tej decyzji stwierdziła, iż stanowi ono nadużycie. W tym względzie niewłaściwe byłoby ukaranie spółki Google za prowadzoną przez nią politykę handlową polegającą na udzielaniu licencji na zastrzeżone API tylko wówczas, gdy były one wykorzystywane na kompatybilnych urządzeniach Google z systemem Android, mimo że Komisja we wspomnianej decyzji, a Sąd w pkt 810 i 811 zaskarżonego wyroku, uznały tę politykę za uzasadnioną. Sąd nie mógł zatem orzec, że okoliczność polegająca na tym, iż Google nie udziela licencji na swoje zastrzeżone API dla niekompatybilnych forków Androida, stanowi część zarzucanego zachowania.
322 U podstaw tego rozumowania Google i Alphabet jest zatem przeformułowanie, uznane przez nie za idące zbyt daleko, jednego z nadużyć przyjętych przez Komisję w spornej decyzji, przy czym takie przeformułowanie ma ich zdaniem stanowić naruszenie prawa.
323 W tym względzie należy przypomnieć, że w ramach kontroli legalności, o której mowa w art. 263 TFUE, Trybunał i Sąd są właściwe w zakresie skarg podnoszących zarzut braku kompetencji, naruszenia istotnych wymogów proceduralnych, naruszenia traktatu bądź jakiejkolwiek normy prawnej związanej z jego stosowaniem lub nadużycia władzy. Artykuł 264 TFUE stanowi, że jeśli skarga jest zasadna, stwierdza się nieważność kwestionowanego aktu. Trybunał i Sąd nie mogą więc w żadnym wypadku zastąpić własnym uzasadnieniem uzasadnienia autora aktu (wyroki: z dnia 27 stycznia 2000 r., DIR International Film i in./Komisja, C‑164/98 P, EU:C:2000:48, pkt 38; a także z dnia 6 października 2021 r., World Duty Free Group i Hiszpania/Komisja, C‑51/19 P i C‑64/19 P, EU:C:2021:793, pkt 70).
324 Natomiast z wyjątkiem sytuacji, gdy żadna przesłanka materialna tego nie uzasadnia, Sąd w ramach skargi o stwierdzenie nieważności może interpretować uzasadnienie zaskarżonego aktu odmiennie niż jego autor, a nawet w pewnych okolicznościach odrzucić uzasadnienie formalne przyjęte przez autora (wyroki: z dnia 27 stycznia 2000 r., DIR International Film i in./Komisja, C‑164/98 P, EU:C:2000:48, pkt 42; a także z dnia 6 października 2021 r., World Duty Free Group i Hiszpania/Komisja, C‑51/19 P i C‑64/19 P, EU:C:2021:793, pkt 71).
325 Wynika z tego, iż choć prawdą jest, że terminologia przyjęta przez Sąd w zaskarżonym wyroku różni się od tej użytej w spornej decyzji, to jednak niekoniecznie wynika z tego, iż Sąd w ten sposób wskazał stanowiące nadużycie zachowanie różniące się pod względem merytorycznym od tego przyjętego przez Komisję lub że oparł się na uzasadnieniu innym niż to, które Komisja przyjęła w spornej decyzji [zob. podobnie wyroki: z dnia 6 października 2021 r., World Duty Free Group i Hiszpania/Komisja, C‑51/19 P i C‑64/19 P, EU:C:2021:793, pkt 73; a także z dnia 10 września 2024 r., Google i Alphabet/Komisja (Google Shopping), C‑48/22 P, EU:C:2024:726, pkt 104].
326 W niniejszej sprawie należy stwierdzić, po pierwsze, że zawarte w pkt 828 zaskarżonego wyroku zdanie, kwestionowane przez Google i Alphabet, ma charakter konkluzywny. Nie można zatem go odczytywać w oderwaniu od pozostałej części tego punktu.
327 Rozpoczyna się on przede wszystkim sformułowaniem zarzutu podniesionego przez Komisję, która zarzuca spółce Google uzależnienie udzielania licencji na Play Store i aplikację Google Search od spełnienia szeregu obowiązków ograniczających swobodę pragnących uzyskać te licencje producentów oryginalnych urządzeń właśnie przez to, że na mocy tych obowiązków nie mogą oni sprzedawać żadnych innych urządzeń pracujących pod niekompatybilnymi forkami Androida.
328 Następnie wyjaśniono, że „[o]graniczenie to wynika z UZF, przy czym stanowi ono jedyne z ustanowionych w tej umowie zobowiązań, które zostało uznane w [spornej] decyzji za mające znamiona nadużycia, a to ze względu na zastosowanie do inteligentnych urządzeń mobilnych, na których aplikacje Google nie są preinstalowane. Komisja nie kwestionuje bowiem prawa Google do ustanowienia wymogów kompatybilności w odniesieniu do urządzeń, na których instalowane są jej aplikacje. Instytucja ta uznaje natomiast za mającą znamiona nadużycia stosowaną przez spółkę Google praktykę zmierzającą do utrudniania rozwoju i obecności na rynku urządzeń funkcjonujących pod niekompatybilnym forkiem Androida”.
329 Wreszcie Sąd doszedł na tej podstawie do wniosku, iż należało zbadać, czy Komisja zdołała wykazać, że spółka Google, jak uznała ta instytucja w spornej decyzji, wprowadziła w życie praktykę mającą na celu wykluczenie niekompatybilnych forków Androida i czy praktykę ową można było uznać za antykonkurencyjną w rozumieniu art. 102 TFUE.
330 Po drugie, w pkt 828 zaskarżonego wyroku Sąd rozpoczął analizę odnoszącą się do części pierwszej czwartego z podniesionych w pierwszej instancji zarzutów, dotyczącego błędnej oceny tego, czy uzależnianie udzielenia licencji na Play Store i aplikację Google Search od przestrzegania OZF stanowi nadużycie. Analiza ta została poprzedzona, w pkt 816 zaskarżonego wyroku, przedstawieniem pokrótce motywu 1036 zaskarżonej decyzji, zgodnie z którym Komisja przedstawiła sześć serii argumentów mających na celu wykazanie, że OZF mogą ograniczać konkurencję.
331 Z tych uwag wstępnych wynika, że podniesione przez Google i Alphabet twierdzenie dotyczące podnoszonego przez nie przeformułowania podnoszonego nadużycia należy zbadać w świetle całego pkt 828 zaskarżonego wyroku i zawartego w jego pkt 816 streszczenia.
332 Wśród argumentów przedstawionych przez Komisję w motywie 1036 zaskarżonej decyzji Sąd w pkt 816 zaskarżonego wyroku wskazał na fakt, że OZF utrudniają rozwój niekompatybilnych forków Androida, okoliczność, że kompatybilne forki Androida nie stanowią realnego zagrożenia konkurencyjnego dla spółki Google, oraz okoliczność, że zdolność tych OZF do ograniczania konkurencji jest wzmocniona przez niedostępność zastrzeżonych API spółki Google dla dostawców niekompatybilnych forków Androida, co zmniejsza ich zainteresowanie projektowaniem aplikacji przeznaczonych dla takich systemów operacyjnych.
333 Jak zauważyła w istocie rzeczniczka generalna w pkt 175 i 176 swej opinii, z pkt 816 zaskarżonego wyroku, który nie został zakwestionowany przez Google i Alphabet w ramach odwołania, wynika, że Komisja rzeczywiście zarzuciła spółce Google, że ta przyjęła praktykę mającą na celu wykluczenie niekompatybilnych forków Androida, ponieważ stanowią one zagrożenie dla tego przedsiębiorstwa, przy czym rzeczywisty charakter tego zagrożenia został wyjaśniony przez Komisję w sekcji 12.6.1. spornej decyzji. Tak więc zdaniem tej instytucji choć rozwój tych forków został ograniczony, to dzieje się tak dlatego, że producenci oryginalnych urządzeń zaprzestali ich sprzedaży pod groźbą nieuzyskiwania już licencji na aplikacje Google.
334 Analizując, czy Komisja wykazała ten stan faktyczny w sposób wystarczający pod względem prawnym, Sąd nie zastąpił zatem uzasadnienia zawartego w spornej decyzji swoim własnym uzasadnieniem.
335 Wynika z tego, że wprawdzie terminologia przyjęta w ostatnim zdaniu pkt 828 zaskarżonego wyroku różni się od tej zastosowanej w art. 1 ust. 1 lit. c) spornej decyzji, lecz nie można jednak dojść do wniosku, że Sąd w ten sposób zidentyfikował stanowiące nadużycie zachowanie inne niż to przyjęte przez Komisję w tej decyzji.
336 Ponadto chociaż brzmienie art. 1 ust. 1 lit. c) tej decyzji odnosi się wyłącznie do zachowania spółki Google, która uzależniała udzielanie licencji na Play Store i aplikację Google Search od OZF, z tej samej decyzji i z zaskarżonego wyroku wynika, że wymogi kompatybilności dotyczące urządzeń, na których zainstalowano aplikacje Google, a których zgodny z prawem charakter nie został zakwestionowany przez Sąd, stanowią istotny element kontekstu, w którym zachowanie to miało miejsce.
337 Znaczenie, jaki ma ten czynnik kontekstualny dla analizy drugiego ze zidentyfikowanych w spornej decyzji nadużyć, można w pierwszej kolejności wywnioskować z pkt 855 i 856 zaskarżonego wyroku. Po pierwsze, pierwszy z tych punktów potwierdza to, że dostęp do zastrzeżonych API spółki Google miał strategiczne znaczenie dla dostawców i producentów oryginalnych urządzeń. Po drugie, Sąd stwierdził w drugim z tych punktów, że „[jak] wynika z analizy zarzutu drugiego, producenci oryginalnych urządzeń pragnący dysponować zastrzeżonymi API spółki Google musieli zawrzeć UDAM, co wymagało uprzedniego przyjęcia warunków UZF”. Na podstawie tych ustaleń Sąd w pkt 856 zaskarżonego wyroku stwierdził zaś, że należało „stwierdzić, że polityka rozwoju i dystrybucji [zastrzeżonych] API przez spółkę Google stanowiła zachętę do zawarcia UZF, które […] ograniczały kanały sprzedaży niekompatybilnych forków Androida”.
338 W drugiej kolejności – „[u]wagi wstępne dotyczące zakresu drugiego ze zidentyfikowanych w zaskarżonej decyzji nadużyć” poczynione przez Sąd w pkt 803–814 zaskarżonego wyroku potwierdzają znaczenie tego czynnika kontekstualnego, a w konsekwencji brak dopuszczenia się przez Sąd naruszenia prawa w ramach konluzyzywnej parafrazy zastosowanej przezeń w pkt 828 tego wyroku.
339 Przede wszystkim w pkt 809 tego wyroku wyraźnie potwierdzono, że „[z]godnie ze [sporną] decyzją spółka Google nadużywała pozycji dominującej […] poprzez uzależnienie licencji na Play Store i na Google Search od akceptacji OZF”. Sąd wyjaśnił następnie w pkt 810 tego wyroku, że „jak potwierdziły na rozprawie [Google i Alphabet], w [spornej] decyzji uznano, iż UZF mają znamiona nadużycia jedynie w zakresie, w jakim zobowiązują producentów oryginalnych urządzeń do zapewnienia kompatybilności z DDK wszystkich sprzedawanych przez nich urządzeń, których systemem operacyjnym jest Android lub fork Androida, włącznie z tymi, na których aplikacje Google nie są zainstalowane. Innymi słowy – uznano, że UZF mają znamiona nadużycia jedynie w zakresie, w jakim zakazują sprzedaży inteligentnych urządzeń mobilnych z systemem operacyjnym w postaci niekompatybilnego forka Androida nawet w braku preinstalowania na tych urządzeniach aplikacji Google”. Wreszcie w pkt 812 zaskarżonego wyroku Sąd uznał, że Komisja w istocie zarzucała spółce Google „że ta realizowała antykonkurencyjną praktykę zmierzającą do pozbawienia niekompatybilnych forków Androida kanałów sprzedaży”.
340 Te czynniki kontekstualne świadczą również o tym, że to, do czego Komisja odnosi się w drugim ze wskazanych w spornej decyzji nadużyć, polega właśnie na narzuceniu stosowania wszystkich norm technicznych, określonych w niniejszym przypadku w DDK, w tym również na urządzeniach, na których nie są preinstalowane należące do Google aplikacje i usługi, w tym zastrzeżone API. W związku z tym Sąd nie naruszył prawa, orzekając w pkt 864 zaskarżonego wyroku, że Komisja nie była zobowiązana do dokładnego określenia norm DKK, które leżały u źródeł tych skutków.
341 W świetle wszystkich przedstawionych wyżej względów część pierwszą zarzutu trzeciego należy oddalić jako bezzasadną.
b) W przedmiocie części drugiej
342 Google i Alphabet utrzymują, że Sąd dopuścił się naruszenia prawa, orzekając w pkt 893 zaskarżonego wyroku, iż Komisja nie była zobowiązana do przeprowadzenia analizy kontrfaktycznej mającej na celu ocenę hipotetycznych konsekwencji, jakie można by było zaobserwować w braku drugiego nadużycia, ponieważ istnienie spornych ograniczeń i ich skutków dla konkurencji zostały wykazane w wystarczającym stopniu.
343 W tym względzie, jak przypomniano w pkt 225 niniejszego wyroku, choć to do Komisji należy wykazanie związku przyczynowego między kwestionowanym zachowaniem stanowiącym nadużycie a jego antykonkurencyjnymi skutkami, to może ona jednak w tym kontekście oprzeć się na szeregu dowodów, przy czym nie jest ona zobowiązana do systematycznego posługiwania się jednym narzędziem, w szczególności analizą scenariusza kontrfaktycznego.
344 W niniejszej sprawie Sąd stwierdził, po pierwsze, w pkt 834 zaskarżonego wyroku, że to, iż praktyka uznana przez Komisję w spornej decyzji za stanowiącą drugie nadużycie w rzeczywistości była stosowna, nie tylko zostało uznane przez Google i Alphabet, lecz również zostało wykazane. Po drugie, Sąd w pkt 841 tego wyroku na podstawie złożonych przez te spółki oświadczeń, znajdujących potwierdzenie w aktach sprawy, uznał, że praktyka ta została celowo zastosowana w celu ograniczenia dostępu niekompatybilnych forków Androida do rynku. Po trzecie, Sąd w pkt 847 wspomnianego wyroku doszedł do wniosku, że Google i Alphabet nie wykazały, iż te forki w żadnym wypadku nie mogłyby stanowić dla nich zagrożenia konkurencyjnego. Po czwarte, Sąd w pkt 863 tego wyroku orzekł, że Komisja w wystarczający sposób wykazała, iż w UZF zakazywano ich sygnatariuszom zapewniania kanałów sprzedaży niekompatybilnym forkom Androida i że utrudnienie to przyczyniło się do umocnienia pozycji dominującej spółki Google na rynkach ogólnych wyszukiwarek internetowych, aby ostatecznie okazać się szkodliwe dla użytkowników końcowych.
345 Aby uzasadnić konieczność przeprowadzenia analizy kontrfaktycznej, Google i Alphabet utrzymują, że prowadzona przez spółkę Google polityka w dziedzinie rozwoju i dystrybucji jej zastrzeżonych API stanowiła w każdym wypadku dla producentów oryginalnych urządzeń zachętę do dystrybucji wyłącznie kompatybilnych urządzeń Google Android. Zarzucają one ponadto Sądowi, że nie zbadał on, czy niepowodzenie Fire OS można by było przypisać OZF, i ograniczył się do stwierdzenia w pkt 850 zaskarżonego wyroku, iż nawet gdyby istniały inne powody mogące wyjaśniać niepowodzenie komercyjne tego systemu operacyjnego, Komisja ustaliła, że w UZF pozbawiono ten system operacyjny kanałów sprzedaży, jakie mogliby stanowić dla niego producenci oryginalnych urządzeń, którzy zawarli UZF z Google.
346 W tym względzie należy stwierdzić, że Google i Alphabet nie kwestionują innych ustaleń Sądu, takich jak te dotyczące niepowodzenia opracowanego przez Alibabę systemu operacyjnego Aliyun, które prowadzą do ustaleń przypomnianych w pkt 344 niniejszego wyroku i, ostatecznie, do potwierdzenia faktu, iż niekompatybilne forki Androida zostały wykluczone z rynku, oraz antykonkurencyjnych skutków tego wykluczenia.
347 Ponadto podnosząc argumenty dotyczące dokonanej przez Sąd oceny prowadzonej przez spółkę Google polityki w dziedzinie opracowywania i dystrybucji zastrzeżonych API, a także niepowodzenia Fire OS, Google i Alphabet dążą w rzeczywistości do uzyskania nowej oceny okoliczności faktycznych i dowodów, która została już dokonana przez Sąd.
348 Jak zaś przypomniano w pkt 216 niniejszego wyroku, odwołanie ogranicza się do kwestii prawnych. W braku powołania się na jakiekolwiek przeinaczenie argumenty podniesione przez Google i Alphabet na poparcie rzekomej konieczności przeprowadzenia analizy kontrfaktycznej są zatem niedopuszczalne.
349 W świetle całokształtu powyższych rozważań część drugą zarzutu trzeciego należy w części oddalić jako bezzasadną, a w części odrzucić jako niedopuszczalną. W konsekwencji zarzut trzeci należy oddalić w całości.
D. W przedmiocie zarzutu czwartego
1. Argumentacja stron
350 W czwartym ze swoich zarzutów Google i Alphabet podnoszą, że Sąd nie uwzględnił i nie zbadał konkretnie argumentów i dowodów przedstawionych przez nie, by wykazać, że OZF były obiektywnie uzasadnione.
351 W szczególności zarzucają one Sądowi dopuszczenie się czterech błędów.
352 Po pierwsze, Sąd nie zbadał konieczności zastosowania OZF. W pkt 880 zaskarżonego wyroku Sąd ograniczył się do powołania się na dowody potwierdzające to, że rzeczywiście doszło do rozwoju systemu operacyjnego Android, aby oprzeć na nich swój wniosek, zgodnie z którym fragmentacja tej platformy nie stanowiła zagrożenia dla jej przetrwania w okresie trwania naruszenia, podczas gdy powinien był on raczej rozważyć to, czy ta platforma odnotowałaby tak samo szybki wzrost, jak ten faktycznie stwierdzony, gdyby Google nie ustanowiła zakwestionowanych obowiązków. W tym celu Sąd powinien był odnieść się przykładowo do doświadczeń związanych z otwartymi systemami operacyjnymi, które w celu ochrony przed fragmentacją podjęły mniej działań.
353 Po drugie, Sąd pominął w swojej analizie uzasadniony interes, jaki ma Google w ochronie całego ekosystemu Android, w tym urządzeń, na których nie ma aplikacji zastrzeżonych dla tej spółki. Sąd w pkt 878 zaskarżonego wyroku uznał, że uzasadnienie przedstawione przez Google i Alphabet było pozbawione związku z zarzucanym im nadużyciem, które dotyczyło wyłącznie stosowania OZF w odniesieniu do urządzeń niewyposażonych w pakiet GMS. W ten sposób Sąd nie ustosunkował się do podnoszonego przez te spółki argumentu, zgodnie z którym uzasadniony interes spółki Google, jako twórcy systemu operacyjnego Android i operatora ekosystemu Android, wymaga środków mających na celu ochronę całego tego ekosystemu.
354 Po trzecie, Sąd błędnie utrzymał w mocy sporną decyzję mimo tego, że Komisja nie dokonała w niej prawidłowej oceny warunków, na jakich Google przyjęła rozwiązanie w postaci licencji na bezpłatne używanie kodu źródłowego Androida. Sąd orzekł w pkt 886 zaskarżonego wyroku, że Google podjęła „decyzję”, aby zaakceptować ryzyko związane z ujawnieniem kodu źródłowego tego systemu operacyjnego, podczas gdy w rzeczywistości spółka ta postąpiła przeciwnie, świadomie podejmując środki mające na celu uniknięcie ryzyka, jakie stwarzało funkcjonowanie niekontrolowanego modelu otwartego, czego Sąd nie wziął pod uwagę.
355 Po czwarte, Sąd nie dokonał prawidłowej oceny dowodów świadczących o konieczności stosowania istnienia UZF, biorąc pod uwagę nieadekwatność rozwiązania polegającego na dokonaniu rejestracji znaków towarowych, które zastrzegałyby dla nich nazwę „Android”. Sąd w tym względzie w pkt 883 zaskarżonego wyroku poprzestał na stwierdzeniu, że Google i Alphabet nie przedstawiły żadnego szczegółowego dowodu na poparcie tego twierdzenia. W ten sposób Sąd przeinaczył dowody świadczące o nieadekwatności rozwiązania polegającego na dokonaniu rejestracji znaków towarowych.
356 Gigaset przyznaje, że obowiązek uzasadnienia nie wiąże się z nałożeniem na Sąd wymogu ustosunkowania się w sposób wyczerpujący do każdego punktu przedstawionej przez Google i Alphabet argumentacji. Utrzymuje ona jednak, po pierwsze, że podnoszone przez te spółki argumenty dotyczące dokonanej przez Komisję oceny UZF dotyczyły okoliczności faktycznych istotnych z punktu widzenia prawidłowej analizy prawnej, i po drugie, że gdyby okoliczności te zostały ocenione w sposób obiektywny, okazałoby się, że zawarte w UZF wymogi minimalnej kompatybilności stanowią zgodny z prawem i konieczny środek mający na celu ochronę integralności ekosystemu Android w jego całokształcie.
357 Ponadto Sąd miał również naruszyć prawo, odmawiając rozpatrzenia podnoszonego przez Google i Alphabet argumentu, zgodnie z którym rozwiązanie polegające na rejestracji znaków towarowych zastrzegających dla nich nazwę „Android” nie wystarczy do tego, aby uniknąć pomylenia kompatybilnych urządzeń z DKK z urządzeniami, które takie nie są.
358 HMD powtarza w istocie argumenty przedstawione przez Google i Alphabet.
359 Komisja i FairSearch podnoszą, że zarzut czwarty jest niedopuszczalny, ponieważ pod pozorem naruszenia prawa Google i Alphabet kwestionują poczynione przez Sąd ustalenia faktyczne dotyczące braku konieczności stosowania OZF. Ponadto argumenty te stanowią jedynie powtórzenie pewnych części argumentacji przedstawionej już przed Sądem i nie wskazuje się w nich na jakiekolwiek naruszenie prawa. Tytułem ewentualnym Komisja utrzymuje, że ów zarzut jest bezzasadny.
2. Ocena Trybunału
360 W zarzucie czwartym odwołania Google i Alphabet podnoszą, że Sąd błędnie ocenił obiektywne uzasadnienie konieczności stosowania UZF.
361 W tym względzie należy na wstępie przypomnieć, że to przedsiębiorstwo zajmujące pozycję dominującą ma uzasadnić swe działania, które mogą podlegać ustanowionemu w art. 102 TFUE zakazowi (zob. podobnie wyroki: z dnia 15 marca 2007 r., British Airways/Komisja, C‑95/04 P, EU:C:2007:166, pkt 69; z dnia 27 marca 2012 r., Post Danmark, C‑209/10, EU:C:2012:172, pkt 40 i przytoczone tam orzecznictwo).
362 W szczególności takie przedsiębiorstwo może wykazać w tym celu albo że jego zachowanie jest obiektywnie konieczne, albo że skutki w postaci wykluczenia, które zachowanie to powoduje, mogą zostać zrównoważone przez – a nawet mogą one nad nimi przeważyć – korzyści pod względem efektywności, z których pożytek mają również konsumenci. W tej ostatniej kwestii do przedsiębiorstwa zajmującego pozycję dominującą należy wykazanie, że wzrost efektywności mogący wynikać z danego działania neutralizuje wszelkie przypuszczalne szkodliwe skutki dla konkurencji i interesów konsumentów na rynkach, na które działanie ma wpływ, że wzrost efektywności był lub jest osiągnięty dzięki temu zachowaniu, że owo zachowanie jest niezbędne dla osiągnięcia tych korzyści w postaci wzrostu efektywności i że nie wyklucza ono skutecznej konkurencji poprzez wyeliminowanie wszystkich lub większości źródeł rzeczywistej lub potencjalnej konkurencji (zob. wyrok z dnia 27 marca 2012 r., Post Danmark, C‑209/10, EU:C:2012:172, pkt 41, 42 i przytoczone tam orzecznictwo).
363 Na tej podstawie Google i Alphabet podniosły przed Sądem szereg argumentów mających na celu wykazanie, że Komisja nie uwzględniła prokonkurencyjnego charakteru OZF, które były niezbędne do ochrony integralności i jakości systemu operacyjnego Android przed zagrożeniami związanym z ewentualnymi niezgodnościami. Argumenty te zostały przedstawione pokrótce w pkt 868–873 zaskarżonego wyroku i Sąd odrzucał je kolejno po przeprowadzeniu analizy zawartej w pkt 877–891 tego wyroku.
364 W zarzucie czwartym odwołania Google i Alphabet podnoszą wobec tej analizy cztery zarzuty szczegółowe.
365 Po pierwsze, Sąd nie zbadał tego, czy OZF były konieczne do tego, aby ułatwić kompatybilność między urządzeniami Google Android i pomóc w ochronie jakości i integralności systemu operacyjnego Android przed ryzykiem fragmentacji. Po drugie, Sąd w niewłaściwy sposób ograniczył swoją ocenę do tego, czy konieczna była pomoc w ochronie wyłącznie urządzeń Google Android, na których zainstalowano własne aplikacje Google. Po trzecie, błędnie przypisał on spółce Google podjęcie decyzji o zaakceptowaniu wszelkich konsekwencji związanych ze sprzedażą Androida na darmowej licencji. Po czwarte, Sąd nie zbadał w odpowiedni sposób dowodów przedstawionych przez Google i Alphabet w celu wykazania, że Komisja popełniła błąd w ocenie, gdy uznała, iż zmiana strategii w dziedzinie znaków towarowych stanowiła odpowiednie rozwiązanie w przypadku OZF.
366 Google i Alphabet kończą jednak każdorazowo przedstawienie każdego z tych zarzutów szczegółowych, zarzucając Sądowi dopuszczenie się jednego i tego samego naruszenia prawa. W zaskarżonym wyroku Sąd miał nie wziąć pod uwagę lub nie zbadać konkretnie wszystkich okoliczności istotnych dla ustalenia, czy OZF były obiektywnie uzasadnione.
367 Jak zaś przypomniano w pkt 348 niniejszego wyroku, odwołanie ogranicza się do kwestii prawnych i jedynie Sąd jest właściwy do ustalenia i oceny istotnych okoliczności faktycznych oraz do przeprowadzenia oceny dowodów. Ocena tych okoliczności faktycznych i dowodów nie stanowi – z zastrzeżeniem przypadków ich przeinaczenia – kwestii prawnej, podlegającej jako taka kontroli Trybunału w ramach odwołania.
368 W niniejszej sprawie należy w pierwszej kolejności stwierdzić, że Google i Alphabet nie podnoszą żadnego przeinaczenia zbadanych przez Sąd okoliczności faktycznych lub dowodów, z zastrzeżeniem jednej tylko zawartej w ich pismach wzmianki o przeinaczeniu dowodów dotyczących nieskuteczności obrony ich praw własności intelektualnej mającej być konsekwencją niezbadania tych dowodów. W braku jakiegokolwiek dowodu takiej aluzji nie można wziąć pod uwagę.
369 W sytuacji gdy wnoszący odwołanie powołuje się na przeinaczenie przez Sąd materiału dowodowego, musi on bowiem – zgodnie z art. 256 TFUE, art. 58 akapit pierwszy statutu Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej i art. 168 § 1 lit. d) regulaminu postępowania przed Trybunałem – dokładnie wskazać, które dowody zostały jego zdaniem przeinaczone przez Sąd, oraz wykazać błędy w ocenie, które w jego opinii doprowadziły do takiego przeinaczenia. Takie twierdzenie o przeinaczeniu musi poza tym wynikać w sposób oczywisty z akt sprawy, bez konieczności dokonywania nowej oceny faktów i dowodów (zob. wyroki: z dnia 7 stycznia 2004 r., Aalborg Portland i in./Komisja, C‑204/00 P, C‑205/00 P, C‑211/00 P, C‑213/00 P, C‑217/00 P i C‑219/00 P, EU:C:2004:6, pkt 50; a także z dnia 21 grudnia 2023 r., United Parcel Service/Komisja, C‑297/22 P, EU:C:2023:1027, pkt 30).
370 W drugiej kolejności należy zauważyć, że argumenty przedstawione przez Google i Alphabet na poparcie czterech zarzutów szczegółowych stanowiących podstawę zarzutu czwartego odwołania wynikają, zawierając odpowiednio odniesienie do pkt 880, 878, 886 i 883 zaskarżonego wyroku, z częściowego tylko zrozumienia sporządzonego przez Sąd uzasadnienia. Zarzucając zaś Sądowi, że ten nie wziął pod uwagę lub nie zbadał konkretnie wszystkich elementów istotnych dla ustalenia tego, czy OZF były obiektywnie uzasadnione, Google i Alphabet dążą ostatecznie do zakwestionowania ustaleń poczynionych przez Sąd w punktach je poprzedzających, w ramach oceny przedstawionych przez nie obiektywnych uzasadnień UZF.
371 W związku z powyższym zarzut czwarty należy odrzucić jako niedopuszczalny.
E. W przedmiocie zarzutu piątego
1. Argumentacja stron
372 W zarzucie piątym Google i Alphabet zarzucają Sądowi, że ten błędnie potwierdził poczynione w spornej decyzji przez Komisję ustalenia dotyczące jednolitego i ciągłego naruszenia pomimo stwierdzenia nieważności tej decyzji w odniesieniu do PPP dla portfela.
373 Z orzecznictwa wynika, że stwierdzenie nieważności części decyzji Komisji jest możliwe tylko wtedy, gdy elementy, których nieważność stwierdzono, mogą zostać oddzielone od reszty decyzji. Nie jest to możliwe w przypadku, gdy takie stwierdzenie częściowej nieważności skutkowałoby zmianą istoty aktu. Komisja w spornej decyzji ukarała zaś Google i Alphabet za jednolite i ciągłe naruszenie składające się z czterech odrębnych nadużyć. W pkt 1029 zaskarżonego wyroku Sąd stwierdził nieważność tej decyzji w odniesieniu do jednego z tych czterech nadużyć, a mianowicie tego dotyczącego PPP dla portfela, lecz utrzymał ją w mocy w odniesieniu do jednolitego i ciągłego naruszenia. W ten sposób ich zdaniem Sąd dopuścił się naruszenia prawa.
374 Ich zdaniem Sąd powinien był bowiem ocenić to, czy to stwierdzenie nieważności jednego ze stwierdzeń naruszeń zmienia istotę stwierdzenia jednolitego i ciągłego naruszenia. W tym względzie zaskarżony wyrok zawiera ich zdaniem w istocie cztery luki. Po pierwsze, nie jest możliwe, aby bez jakiejkolwiek podstawy zastąpić jednolite i ciągłe naruszenie składające się zgodnie ze sporną decyzją z czterech odrębnych, komplementarnych i współzależnych naruszeń, jednolitym i ciągłym naruszeniem składającym się jedynie z trzech odrębnych nadużyć. Po drugie, stwierdzając nieważność stwierdzenia dotyczącego PPP dla portfela, Sąd uwzględnił te porozumienia w pkt 1018 zaskarżonego wyroku jako elementy kontekstu potwierdzające sporną decyzję w odniesieniu do istnienia jednolitego i ciągłego naruszenia. Po trzecie, Sąd w pkt 1027 tego wyroku, aby potwierdzić istnienie jednolitego i ciągłego naruszenia, uwzględnił zawarte między spółkami Google i Apple porozumienie w sprawie ustawienia domyślnego aplikacji Google Search w przeglądarce Safari. Ta okoliczność faktyczna nie ma zaś znaczenia, ponieważ nigdy nie została ona stwierdzona w toku postępowania administracyjnego. Po czwarte, Sąd w pkt 1028 wspomnianego wyroku stwierdził bezpodstawnie, że stosowane przez spółkę Google praktyki naruszały interes konsumentów w dysponowaniu więcej niż jednym źródłem informacji w Internecie. Nie dokonano zaś żadnych ustaleń w tym zakresie. Sąd w niedopuszczalny sposób odszedł zatem od zawartych w spornej decyzji ustaleń.
375 CCIA popiera argumentację przedstawioną przez Google i Alphabet, w szczególności w zakresie dotyczącym ich twierdzeń o zastąpieniu przez Sąd swym własnym uzasadnieniem zawartego w spornej decyzji uzasadnienia Komisji.
376 Komisja podnosi, że Sąd słusznie nie stwierdził nieważności spornej decyzji w całości. Twierdzi ona, że zarzut piąty odwołania jest zarówno niedopuszczalny, ponieważ jest nowy, jak i bezskuteczny, ponieważ pozostałe naruszenia nadal pozostają stwierdzone, poza tym, którego nieważność stwierdzono. Zarzut ten jest w każdym razie bezzasadny.
2. Ocena Trybunału
377 W zarzucie piątym Google i Alphabet zarzucają w istocie Sądowi, że nie wyciągnął właściwych konsekwencji ze stwierdzenia nieważności spornej decyzji w zakresie dotyczącym PPP dla portfela. Decyzja ta została bowiem oparta przez Komisję na stwierdzeniu jednolitego i ciągłego naruszenia składającego się z czterech odrębnych naruszeń, w związku z czym stwierdzenie nieważności jednego z jej elementów składowych powinno było skłonić Sąd albo do stwierdzenia nieważności stwierdzenia tego jednolitego i ciągłego naruszenia, albo do przeprowadzenia oceny tego, czy brak tego elementu składowego zmienia jego istotę.
378 Na wstępie, co się tyczy, po pierwsze, podnoszonego nowego charakteru tego zarzutu w zakresie, w jakim Google i Alphabet nie zakwestionowały w pierwszej instancji zawartego w spornej decyzji wniosku, zgodnie z którym określone w UDAM warunki preinstalacji, OZF i PPP dla portfela stanowiły jednolite i ciągłe naruszenie, ani nie twierdziły, że należy stwierdzić nieważność tej decyzji w całości ze względu na to, iż Sąd stwierdził nieważność jednego z elementów tego naruszenia, wystarczy stwierdzić, że w zarzucie tym Google i Alphabet zamierzają podnieść przed Trybunałem zarzut, którego źródłem jest sam zaskarżony wyrok i który ma na celu podważenie jego zasadności pod względem prawnym. Zarzutu tego nie można zatem odrzucić jako niedopuszczalnego.
379 Po drugie, co się tyczy podnoszonej bezskuteczności tego zarzutu, Komisja podnosi, że nawet gdyby należało uznać go za zasadny, mogłoby to jedynie doprowadzić do tego, że pozostałe odrębne nadużycia, rozpatrywane łącznie, nie stanowiłyby jednolitego i ciągłego naruszenia. Takie stwierdzenie nie wystarcza zatem do uzasadnienia uchylenia zaskarżonego wyroku w całości, ponieważ zarzut ten jako taki nie dotyczy tych nadużyć.
380 Należy jednak stwierdzić, że w zakresie, w jakim Sąd oparł swe obliczenie grzywny na założeniu istnienia jednolitego i ciągłego naruszenia, samo zakwestionowanie istnienia takiego naruszenia wystarcza do tego, aby podważyć część sentencji zaskarżonego wyroku. Argumentację Komisji w tym zakresie należy zatem oddalić.
381 Co do istoty należy zauważyć z jednej strony, że naruszenie art. 102 TFUE może wynikać nie tylko z pojedynczego działania, ale również z szeregu działań, a nawet z zachowania o charakterze ciągłym, nawet jeżeli jeden lub większa liczba elementów tego szeregu działań lub tego zachowania ciągłego także mogłyby stanowić, same w sobie i odrębnie, naruszenie tego przepisu. Tak więc w wypadku, gdy różnego rodzaju działania wpisują się w całościowy plan ze względu na ich identyczny cel polegający na zakłócaniu konkurencji na wspólnym rynku, Komisja jest uprawniona do przypisania odpowiedzialności za te działania na podstawie udziału w naruszeniu rozpatrywanym jako całość, w szczególności do celów obliczenia grzywny (zob. podobnie wyroki: z dnia 7 stycznia 2004 r., Aalborg Portland i in./Komisja, C‑204/00 P, C‑205/00 P, C‑211/00 P, C‑213/00 P, C‑217/00 P i C‑219/00 P, EU:C:2004:6, pkt 258; z dnia 6 grudnia 2012 r., Komisja/Verhuizingen Coppens, C‑441/11 P, EU:C:2012:778, pkt 41).
382 Z drugiej strony, zgodnie z utrwalonym orzecznictwem, stwierdzenie nieważności części aktu prawa Unii jest możliwe jedynie wówczas, gdy elementy, o których stwierdzenie nieważności wniesiono, mogą zostać oddzielone od reszty aktu. Wymóg ten nie zostałby spełniony, gdyby konsekwencją stwierdzenia nieważności części aktu była zmiana jego istoty, co należy oceniać na podstawie kryterium obiektywnego, a nie kryterium subiektywnego związanego z wolą organu, który wydał dany akt (zob. podobnie wyrok z dnia 6 grudnia 2012 r., Komisja/Verhuizingen Coppens, C‑441/11 P, EU:C:2012:778, pkt 38 i przytoczone tam orzecznictwo).
383 W niniejszej sprawie Sąd stwierdził nieważność art. 1, 3 i 4 spornej decyzji w zakresie, w jakim dotyczą one czwartego z nadużyć składających się na jednolite i ciągłe naruszenie, dotyczącego PPP dla portfela. Uwzględnił on również to częściowe stwierdzenie nieważności, zmieniając art. 2 tej decyzji w celu obniżenia nałożonej w niej grzywny.
384 Chociaż zdaniem Sądu Komisji nie udało się wykazać, że PPP dla portfela stanowią nadużycie, uznał on jednak, że stwierdzenie jednolitego i ciągłego naruszenia powinno zostać utrzymane w mocy.
385 Podobnie zaś jak Sąd należy stwierdzić, po pierwsze, że ze względu na to, iż Komisja w spornej decyzji zakwalifikowała każde ze spornych zachowań jako odrębne naruszenie, a zachowania te rozpatrywane łącznie zostały zakwalifikowane jako jednolite i ciągłe naruszenie, podważenie charakteru jednego z tych zachowań jako nadużycia nie może podważyć charakteru pozostałych zachowań jako nadużyć. Ponadto, co się tyczy utrzymania w mocy kwalifikacji tych pozostałych stanowiących nadużycie zachowań jako jednolitego i ciągłego naruszenia, Sąd należycie wyjaśnił, że stwierdzenie częściowej nieważności spornej decyzji w odniesieniu do PPP dla portfela pozostaje bez wpływu na stwierdzenie istnienia ogólnej strategii, w ramach której miały miejsce trzy pozostałe naruszenia.
386 Jak bowiem zauważyła rzeczniczka generalna w pkt 212 opinii, Sąd w pkt 1021–1023 i 1025 zaskarżonego wyroku stwierdził w szczególności, że okoliczności faktyczne stwierdzonych naruszeń świadczą o tym, iż trzy pierwsze ze spornych ograniczeń, czyli sprzedaż wiązana aplikacji Google Search, sprzedaż wiązana przeglądarki Chrome oraz UZF, które zostały zakwalifikowane jako odrębne nadużycie, stanowiły część ogólnej strategii. Strategia ta polegała na obwarowaniu szczególnymi warunkami korzystania z jednej strony z systemu operacyjnego Android i z drugiej strony z niektórych aplikacji i usług. Wpisywało się to bowiem w ramy ogólnej strategii mającej na celu antycypowanie rozwoju Internetu na urządzeniach mobilnych, przy jednoczesnej ochronie modelu handlowego właściwego dla spółki Google, który opiera się na przychodach uzyskiwanych przez nią głównie wskutek korzystania przez użytkowników z jej ogólnej wyszukiwarki internetowej. W kontekście tej ogólnej strategii realizowanej przez spółkę Google zachowanie pozycji dominującej, zajmowanej przez cały okres trwania naruszenia na krajowych rynkach ogólnych wyszukiwarek internetowych, do którego przyczyniały się pierwsze i drugie sporne ograniczenia, miało decydujące znaczenie.
387 Pomimo stwierdzenia częściowej nieważności spornej decyzji w zakresie tego, czy PPP dla portfela stanowią nadużycie, Sąd, biorąc pod uwagę dostępne mu dowody, uznał, że ta ogólna strategia nadal obowiązuje i że stanowi ona całościowy plan w rozumieniu orzecznictwa przytoczonego w pkt 381 niniejszego wyroku.
388 Oddzielność stwierdzenia dotyczącego PPP dla portfela nie może zatem zostać podważona, Sąd mógł słusznie zatem stwierdzić częściową nieważność spornej decyzji, utrzymując jednocześnie przyjętą w niej kwalifikację naruszenia jako jednolitego i ciągłego.
389 Co się tyczy, po drugie, bardziej szczegółowych argumentów podniesionych przez Google i Alphabet w ramach piątego z zarzutów ich odwołania, należy z jednej strony wyjaśnić, jak już stwierdzono w pkt 197 niniejszego wyroku, że Sąd miał prawo, w celu potwierdzenia istnienia jednolitego i ciągłego naruszenia, uwzględnić PPP, niezależnie od tego, czy miały one charakter nadużycia, jako istotne elementy kontekstu faktycznego. Z pkt 1018 zaskarżonego wyroku wynika bowiem, że Sąd uznał, iż PPP zostały słusznie uwzględnione w spornej decyzji jako elementy kontekstu faktycznego w celu oceny skutków w postaci wykluczenia, które zostały spowodowane przez odrębne nadużycia pierwsze, drugie i trzecie. Ponieważ Sąd w pkt 1019 zaskarżonego wyroku dodał, że te elementy kontekstu są również istotne dla oceny łącznych skutków praktyk, Google i Alphabet nie mogą mu czynić zarzutu z uwzględnienia tych elementów składowych.
390 z drugiej strony Google i Alphabet nie mogą czynić Sądowi zarzutu z tego, że ten w pkt 1027 i 1028 zaskarżonego wyroku powtórzył elementy kontekstu wymienione w spornej decyzji, takie jak porozumienie zawarte przez spółkę Google z Apple czy też ograniczony wybór wyszukiwarek internetowych, jaki mają użytkownicy. Te elementy kontekstu zostały bowiem powołane nie jako dowody na istnienie jednolitego i ciągłego naruszenia, lecz jako elementy ilustrujące szerszy kontekst, w jaki wpisywały się sporne zachowania spółki Google. Dowody te stanowią zatem jedynie potwierdzenie wniosków wyciągniętych przez Komisję i Sąd.
391 W świetle całości powyższych rozważań zarzut piąty należy oddalić jako bezzasadny.
F. W przedmiocie zarzutu szóstego
1. Argumentacja stron
392 W zarzucie szóstym Google i Alphabet podnoszą, że Sąd przy wykonywaniu przysługującego mu nieograniczonego prawa orzekania dopuścił się czterech naruszeń prawa. Twierdzą one, że Sąd podwyższył kwotę grzywny pomimo faktu, że stwierdzenie w spornej decyzji istnienia jednego z czterech nadużyć stanowiących jednolite i ciągłe naruszenie stwierdzone w spornej decyzji zostało unieważnione w następstwie stwierdzenia przez Sąd częściowej nieważności art. 1, 3 i 4 tej decyzji.
393 W pierwszej kolejności w swym orzeczeniu dotyczącym podwyższenia kwoty grzywny Sąd miał naruszyć przysługujące spółkom Google i Alphabet prawo do obrony i przeinaczyć przedstawione mu dowody. W drugiej kolejności Sąd miał naruszyć usankcjonowane w art. 48 ust. 1 Karty praw podstawowych Unii Europejskiej domniemanie niewinności, opierając się przy ocenie wagi i czasu trwania jednolitego i ciągłego naruszenia na zgodnych z prawem praktykach Google, takich jak PPP dla portfela, PPP dla urządzeń i odmowa udostępnienia zastrzeżonych API dostawcom niekompatybilnych forków Androida. W trzeciej kolejności Google i Alphabet zarzucają Sądowi, że ten naruszył zasadę ne ultra petita, przyjmując przy ocenie kryterium wagi naruszenia podejście, którego nie przyjęła żadna ze stron, opierając się jednocześnie na okolicznościach faktycznych, które zostały ekstrapolowane ze spornej decyzji. W czwartej kolejności, tytułem ewentualnym, spółki te podnoszą, że ustalona w ten sposób przez Sąd grzywna jest nieproporcjonalna i nieuzasadniona.
394 Google i Alphabet twierdzą na tej podstawie, że pkt 2 sentencji zaskarżonego wyroku należy uchylić. W przypadku oddalenia przez Trybunał pierwszych pięciu zarzutów odwołania powinien on, w ramach przysługującego mu nieograniczonego prawa orzekania, obniżyć pierwotną kwotę nałożonej grzywny o co najmniej jedną trzecią.
395 Komisja uważa ten zarzut za bezzasadny.
2. Ocena Trybunału
396 W zarzucie szóstym Google i Alphabet podnoszą, że Sąd przy wykonywaniu przysługującego mu nieograniczonego prawa orzekania dopuścił się czterech naruszeń prawa.
397 Sąd miał naruszyć, po pierwsze, przysługujące spółkom Google i Alphabet prawo do obrony, po drugie, usankcjonowane w art. 48 ust. 1 Karty domniemanie niewinności, i po trzecie, zasadę ne ultra petita. Po czwarte, grzywna ustalona przez Sąd jest ich zdaniem nieproporcjonalna i nieuzasadniona.
398 Tytułem wstępu należy przypomnieć, że zgodnie z art. 261 TFUE i z art. 31 rozporządzenia nr 1/2003 Sąd posiada nieograniczone prawo orzekania w odniesieniu do kwestii grzywien nakładanych przez Komisję. Sąd jest zatem uprawniony, poza zwykłą kontrolą zgodności grzywien z prawem, do zastąpienia oceny Komisji własną oceną i w konsekwencji do uchylenia, obniżenia lub podwyższenia nałożonej grzywny lub okresowej kary pieniężnej (zob. podobnie wyroki: z dnia 8 lutego 2007 r., Groupe Danone/Komisja, C‑3/06 P, EU:C:2007:88, pkt 61, 62; z dnia 22 listopada 2012 r., E.ON Energie/Komisja, C‑89/11 P, EU:C:2012:738, pkt 123, 124; a także z dnia 12 stycznia 2023 r., Lietuvos geležinkeliai/Komisja, C‑42/21 P, EU:C:2023:12, pkt 151, 152).
399 Ponadto w myśl utrwalonego orzecznictwa na wykonującym nieograniczone prawo orzekania Sądzie spoczywają pewne obowiązki, do których należy obowiązek uzasadnienia, ciążący na nim na mocy art. 36 statutu Trybunału, mającym zastosowanie do Sądu na mocy art. 53 akapit pierwszy tego statutu, a także zasada równego traktowania (wyroki: z dnia 18 grudnia 2014 r., Komisja/Parker Hannifin Manufacturing i Parker-Hannifin, C‑434/13 P, EU:C:2014:2456, pkt 77; a także z dnia 12 stycznia 2023 r., Lietuvos geležinkeliai/Komisja, C‑42/21 P, EU:C:2023:12, pkt 154). Wymogi te wiążą Sąd również wtedy, gdy odbiega on od wskazówek określonych przez Komisję w jej wytycznych w sprawie metody ustalania grzywien, które nie mogą wiązać sądów Unii, lecz którymi sądy te mogą kierować się przy wykonywaniu przysługującego im nieograniczonego prawa orzekania (wyrok z dnia 18 marca 2021 r., Pometon/Komisja, C‑440/19 P, EU:C:2021:214, pkt 146).
400 Co się tyczy poszanowania prawa do obrony, z orzecznictwa Trybunału wynika również, że postępowania przed sądami Unii są kontradyktoryjne, a wykonywanie nieograniczonego prawa orzekania w ramach jednego z tych postępowań nie stanowi wyjątku od tej zasady [zob. podobnie wyroki: z dnia 17 grudnia 2009 r., M/EMEA (szczególna procedura kontroli orzeczenia), C‑197/09 RX‑II, EU:C:2009:804, pkt 58; z dnia 8 grudnia 2011 r., Chalkor/Komisja, C‑386/10 P, EU:C:2011:815, pkt 64; a także z dnia 10 lipca 2014 r., Telefónica i Telefónica de España/Komisja, C‑295/12 P, EU:C:2014:2062, pkt 213].
401 Chociaż nie ulega wątpliwości, że w ramach tej oceny sędzia Unii może uwzględnić wszystkie okoliczności faktyczne (zob. podobnie wyroki: z dnia 15 października 2002 r., Limburgse Vinyl Maatschappij i in./Komisja, C‑238/99 P, C‑244/99 P, C‑245/99 P, C‑247/99 P, od C‑250/99 P do C‑252/99 P i C‑254/99 P, EU:C:2002:582, pkt 692; a także z dnia 12 listopada 2014 r., Guardian Industries i Guardian Europe/Komisja, C‑580/12 P, EU:C:2014:2363, pkt 78), zasada kontradyktoryjności oznacza jednak, że strony mogły skutecznie przedstawić swoje stanowisko w odniesieniu do ustalenia grzywny, a Sąd nie przyjął żadnego dowodu, okoliczności lub kryterium, których uwzględnienia strony te nie mogły przewidzieć (zob. podobnie wyrok z dnia 8 lutego 2007 r., Groupe Danone/Komisja, C‑3/06 P, EU:C:2007:88, pkt 70, 82).
402 Ponadto w odniesieniu do zasady ne ultra petita Trybunał wielokrotnie orzekał, że wykonywanie przewidzianego w art. 261 TFUE i w art. 31 rozporządzenia nr 1/2003 nieograniczonego prawa orzekania nie jest równoznaczne z kontrolą z urzędu. Z wyjątkiem zarzutów dotyczących bezwzględnych przeszkód procesowych, które sąd ma obowiązek rozpatrzyć z urzędu, do strony skarżącej należy zatem podniesienie zarzutów wobec spornej decyzji i przedstawienie dowodów na ich poparcie (wyroki: z dnia 8 grudnia 2011 r., Chalkor/Komisja, C‑386/10 P, EU:C:2011:815, pkt 64; z dnia 10 lipca 2014 r., Telefónica i Telefónica de España/Komisja, C‑295/12 P, EU:C:2014:2062, pkt 213; a także z dnia 9 czerwca 2016 r., Repsol Lubricantes y Especialidades i in./Komisja, C‑617/13 P, EU:C:2016:416, pkt 85). Jak natomiast przypomniano w pkt 398 niniejszego wyroku, w sytuacji gdy kwestia kwoty grzywny nałożonej przez Komisję na podstawie rozporządzenia nr 1/2003 podlega ocenie przez sąd Unii, sąd ten jest uprawniony do zastąpienia oceny Komisji własną oceną i w konsekwencji do uchylenia, obniżenia lub podwyższenia nałożonej grzywny.
403 W niniejszej sprawie żaden z argumentów podniesionych przez Google i Alphabet w odniesieniu do podnoszonego naruszenia zasady ne ultra petita, które należy zbadać w pierwszej kolejności, nie świadczy o tym, by Sąd miał dopuścić się naruszenia prawa przy stosowaniu zasad określonych w poprzednim punkcie niniejszego wyroku. Bezsporne jest bowiem to, że w ramach swej skargi Google i Alphabet wniosły o stwierdzenie nieważności spornej decyzji oraz, tytułem żądania ewentualnego, o uchylenie lub obniżenie grzywny w ramach przysługującego Sądowi nieograniczonego prawa orzekania. Kwota przyjęta przez Sąd, niższa od tej orzeczonej przez Komisję w spornej decyzji, została zaś ustalona w ramach ustosunkowania się do tego żądania.
404 W drugiej kolejności, zasada kontradyktoryjności oznacza, jak przypomniano w pkt 401 niniejszego wyroku, że Google i Alphabet mogły skutecznie przedstawić swoje stanowisko w odniesieniu do tego ustalenia kwoty grzywny i że Sąd nie uwzględnił żadnego dowodu, okoliczności lub kryterium, których uwzględnienia strony te nie mogły przewidzieć.
405 W niniejszej sprawie Sąd w pkt 1085 zaskarżonego wyroku uznał przede wszystkim, że, w odróżnieniu od Komisji, która w celu uwzględnienia czasu trwania uczestnictwa spółek Google i Alphabet w naruszeniu zastosowała jeden ogólny mnożnik, właściwsze byłoby uwzględnienie również innych parametrów, aby lepiej odzwierciedlić pewne cechy charakterystyczne dla przebiegu naruszenia w czasie, w szczególności jego zmienną intensywność.
406 Na podstawie tego założenia Sąd w pkt 1088 tego wyroku wskazał następnie trzy odrębne okresy pomiędzy dniem 1 stycznia 2011 r. a dniem wydania spornej decyzji. Drugi z tych okresów został uznany w pkt 1093 tego wyroku za „mający kluczowe znaczenie dla rozwoju wyszukiwarek internetowych wykorzystywanych za pomocą inteligentnych urządzeń mobilnych”.
407 Wreszcie Sąd w pkt 1094 wyroku potwierdził, że w celu ustalenia kwoty grzywny weźmie on przy dokonywaniu oceny ogólnego natężenia uczestnictwa spółki Google w tym naruszeniu pod uwagę zarówno czas trwania poszczególnych aspektów jednolitego i ciągłego naruszenia, jak i różnice między poszczególnymi zidentyfikowanymi okresami.
408 W ten sposób, odnosząc się do zmienności natężenia skutków w okresie trwania naruszenia, Sąd w pkt 1099 zaskarżonego wyroku ustalił kwotę grzywny na 4 125 000 000 EUR.
409 Ten podział okresu naruszenia ze względu na potencjalną zmienność wagi zachowania danego przedsiębiorstwa jest – jak wynika z pkt 1086 i 1088 zaskarżonego wyroku – jednym z parametrów składających się na metodę, którą Sąd uznał za właściwszą w niż zdefiniowana przez Komisję w spornej decyzji metoda „arytmetyczna i liniowa”.
410 W okolicznościach niniejszej sprawy nie można twierdzić, że orzekając w pkt 1088 zaskarżonego wyroku, iż przy ocenie kwoty grzywny konieczne było uwzględnienie w sposób szczególny zmian intensywności zachowań antykonkurencyjnych w czasie, co doprowadziło do określenia trzech odrębnych okresów, z których drugi został uznany w pkt 1093 tego wyroku za mający kluczowe znaczenie, Sąd naruszył przysługujące spółkom Google i Alphabet prawo do obrony.
411 Choć Sąd w ramach wykonywania uprawnień przewidzianych w art. 261 i 263 TFUE jest zobowiązany do zbadania wszystkich zarzutów natury prawnej lub faktycznej mających na celu wykazanie, że kwota grzywny nie jest adekwatna do wagi i czasu trwania tego naruszenia, to nie można od niego wymagać, aby wezwał strony do zajęcia stanowiska w przedmiocie zmiany grzywny, której konkretnie zamierza dokonać, oraz w przedmiocie dokładnych parametrów, które ma w tej perspektywie zamiar przyjąć.
412 W każdym razie w pierwszej kolejności należy stwierdzić, że z zaskarżonego wyroku, a w szczególności z jego pkt 1043, 1047 i 1099 wynika, iż Google i Alphabet stosowały rozpatrywane praktyki stanowiące nadużycie w sposób umyślny, a mianowicie z pełną świadomością skutków, jakie praktyki te miały wywołać na rynkach właściwych, i że chodzi tu o całościową strategię, na której kwalifikację jako jednolitego i ciągłego naruszenia, jak wynika z pkt 385 niniejszego wyroku, bez wpływu pozostają błędy popełnione przez Komisję przy kwalifikacji PPP dla portfela.
413 W drugiej kolejności, jak stwierdził Sąd w pkt 1087 zaskarżonego wyroku, stanowiące nadużycie praktyki Google i Alphabet, realizowane w ramach ich ogólnej strategii, uległy intensyfikacji od momentu, w którym zarówno aplikacja Google Search, jak i przeglądarka Chrome stały się przedmiotem określonych w UDAM warunków preinstalacji. Dzięki temu spółka Google zapewniła sobie znaczną przewagę konkurencyjną w dwóch głównych punktach wejścia pozwalających na wyszukiwanie w Internecie, którą to przewagę konkurentom spółki Google było bardzo trudno zrównoważyć.
414 W trzeciej kolejności – z pkt 1028 zaskarżonego wyroku wynika, że stanowiące nadużycie praktyki Google i Alphabetu naruszyły interes konsumentów polegający na dysponowaniu więcej niż jednym źródłem informacji w Internecie, ograniczając w szczególności rozwój wyszukiwarek skierowanych do tych segmentów konsumentów, które miały szczególny interes, między innymi, w ochronie życia prywatnego lub ochronie specyfiki językowej w Europejskim Obszarze Gospodarczym.
415 Z przytoczonego w poprzednich punktach niniejszego wyroku uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że ustalona przez Sąd kwota grzywny opiera się na dowodach, które, po pierwsze, były przedmiotem kontradyktoryjnej debaty, i po drugie, są uzasadnione, i to niezależnie od jakichkolwiek zmian wagi zachowania Google i Alphabetu, do których mogło dojść w okresie trwania naruszenia, w świetle konieczności nałożenia grzywny wystarczająco odstraszającej, biorąc pod uwagę wagę ukaranych nadużyć i kontekst, w jakim miały one miejsce.
416 Co się tyczy proporcjonalnego charakteru tej kwoty, Google i Alphabet utrzymują, że stanowi ona w rzeczywistości podwyżkę kwoty, która została przyjęta w spornej decyzji, podczas gdy kwota ta powinna była zostać obniżona co najmniej o jedną trzecią.
417 W tym względzie wystarczy stwierdzić, że Google i Alphabet domagają się minimalnej obniżki tej kwoty o jedną trzecią bez podania przy tym jakiegokolwiek uzasadnienia lub wyjaśnienia. Jak zaś wskazano w pkt 402 niniejszego wyroku, to do strony skarżącej należy przedstawienie dowodów na poparcie podniesionych przez nią zarzutów.
418 Ponadto Sąd doskonale wyjaśnił powody, dla których pomimo stwierdzenia nieważności nadużycia dotyczącego PPP należy stwierdzić istnienie jednolitego i ciągłego naruszenia, co samo w sobie stanowi uzasadnienie dla ograniczonego obniżenia kwoty grzywny.
419 W świetle całości powyższych rozważań zarzut szósty należy oddalić jako bezzasadny.
420 Zważywszy, że żaden z zarzutów niniejszego odwołania nie został uwzględniony, odwołanie to należy oddalić w całości.
VI. W przedmiocie kosztów
421 Zgodnie z art. 184 § 2 regulaminu postępowania jeżeli odwołanie jest bezzasadne, Trybunał rozstrzyga o kosztach. Zgodnie z art. 138 § 1 regulaminu postępowania, mającym zastosowanie do postępowania odwoławczego na podstawie art. 184 § 1 tego regulaminu, kosztami zostaje obciążona, na żądanie strony przeciwnej, strona przegrywająca sprawę.
422 Zgodnie z art. 140 § 3 regulaminu postępowania, mającym zastosowanie do postępowania odwoławczego na podstawie art. 184 § 1 tego regulaminu, Trybunał może zdecydować, że interwenient pokryje własne koszty.
423 Zgodnie z art. 184 § 4 tego samego regulaminu interwenient w pierwszej instancji, który nie wniósł odwołania, nie może zostać obciążony kosztami w postępowaniu odwoławczym, chyba że brał udział w postępowaniu przed Trybunałem na etapie pisemnym lub ustnym. Jeżeli interwenient taki brał udział w postępowaniu, Trybunał może zdecydować, że pokryje on własne koszty.
424 Ponieważ Komisja wniosła o obciążenie Google i Alphabet kosztami postępowania, a spółki te przegrały, należy obciążyć je ich własnymi kosztami oraz kosztami poniesionymi przez Komisję.
425 ADA, CCIA, Gigaset, HMD, Opera, BDZV – Bundesverband Digitalpublisher und Zeitungsverleger, BEUC, FairSearch, Seznam i Verband Deutscher Zeitschriftenverleger pokryją własne koszty.
Z powyższych względów Trybunał (druga izba) orzeka, co następuje:
1) Odwołanie zostaje oddalone.
2) Google LLC i Alphabet Inc. pokrywają, poza ich własnymi kosztami, koszty poniesione przez Komisję Europejską.
3) Application Developers Alliance, Computer & Communications Industry Association, Gigaset Communications GmbH, HMD global Oy, Opera Norway AS, BDZV – Bundesverband Digitalpublisher und Zeitungsverleger eV, Bureau européen des unions de consommateurs (BEUC), FairSearch AISBL, Seznam.cz, a.s. i Verband Deutscher Zeitschriftenverleger eV pokrywają własne koszty.
Podpisy
* Język postępowania: angielski.
© Unia Europejska, źródło: EUR-Lex (eur-lex.europa.eu), pozyskano 13.07.2026. Autentyczne są wyłącznie wersje opublikowane w Dz. Urz. UE. · Źródło