T-266/17
WyrokTSUE2018-09-20CELEX: 62017TJ0266ECLI:EU:T:2018:569
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy istnieje prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd w rozumieniu art. 8 ust. 1 lit. b) rozporządzenia (WE) nr 207/2009 (obecnie 2017/1001) między zgłoszonym słownym znakiem towarowym UROAKUT a wcześniejszymi graficznymi znakami towarowymi UroCys dla identycznych lub wysoce podobnych towarów z klasy 5, w kontekście wysokiego poziomu uwagi właściwego kręgu odbiorców?Ratio decidendi
Sąd stwierdził, że Izba Odwoławcza błędnie oceniła prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd. Uzasadnił to tym, że właściwy krąg odbiorców produktów medycznych i dietetycznych wykazuje wysoki poziom uwagi, niezależnie od tego, czy są to profesjonaliści, czy ogół konsumentów, ze względu na wpływ tych produktów na zdrowie. Mimo iż towary były identyczne lub wysoce podobne, a znaki wykazywały pewne podobieństwo wizualne, fonetyczne i konceptualne (wynikające ze wspólnego, słabo odróżniającego elementu „uro”), Sąd uznał, że znaczące różnice między elementami „akut” i „cys” w obu znakach, w połączeniu z wysokim poziomem uwagi konsumentów, kompensują te podobieństwa. W konsekwencji, całościowe wrażenie wywierane przez znaki jest ogólnie różne, co wyklucza prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd.Stan faktyczny
Kwizda Holding GmbH zgłosiła słowny unijny znak towarowy UROAKUT dla suplementów diety, preparatów dietetycznych, medycznych i weterynaryjnych (klasa 5). Dermapharm GmbH wniosła sprzeciw, powołując się na wcześniejsze graficzne, krajowe i międzynarodowe znaki towarowe UroCys, zarejestrowane dla podobnych towarów z klasy 5. Wydział Sprzeciwów EUIPO uwzględnił sprzeciw, a Czwarta Izba Odwoławcza EUIPO podtrzymała tę decyzję, stwierdzając prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd.Rozstrzygnięcie
1) Stwierdza się nieważność decyzji Czwartej Izby Odwoławczej Urzędu Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej (EUIPO) z dnia 7 marca 2017 r. (sprawa R 1221/2016‑4).
2) Sprzeciw wniesiony przez Dermapharm GmbH zostaje oddalony.
3) EUIPO pokrywa własne koszty oraz koszty poniesione przez Kwizda Holding GmbH, w tym koszty poniesione przez tę ostatnią w związku z postępowaniem przed Izbą Odwoławczą.
4) Dermapharm pokrywa własne koszty.Pełny tekst orzeczenia
WYROK SĄDU (pierwsza izba)
z dnia 20 września 2018 r. (
*1
)
Znak towarowy Unii Europejskiej – Postępowanie w sprawie sprzeciwu – Zgłoszenie słownego unijnego znaku towarowego UROAKUT – Wcześniejsze graficzne, krajowy i międzynarodowy, znaki towarowe UroCys – Względna podstawa odmowy rejestracji – Brak prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd – Kompetencje o charakterze reformatoryjnym – Artykuł 8 ust. 1 lit. b) rozporządzenia (WE) nr 207/2009 [obecnie art. 8 ust. 1 lit. b) rozporządzenia (UE) 2017/1001]
W sprawie T‑266/17
Kwizda Holding GmbH, z siedzibą w Wiedniu (Austria), reprezentowana przez adwokatów L. Wiltscheka, D. Plassera i K. Majchrzak,
strona skarżąca,
przeciwko
Urzędowi Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej (EUIPO), reprezentowanemu przez S. Hannego, działającego w charakterze pełnomocnika,
strona pozwana,
w której drugą stroną w postępowaniu przed Izbą Odwoławczą EUIPO, występującą przed Sądem w charakterze interwenienta, jest
Dermapharm GmbH, z siedzibą w Wiedniu, reprezentowana przez adwokatów H. Kunza-Hallsteina i R. Kunza-Hallsteina,
mającej za przedmiot skargę na decyzję Czwartej Izby Odwoławczej EUIPO z dnia 7 marca 2017 r. (sprawa R 1221/2016‑4) dotyczącą postępowania w sprawie sprzeciwu między Dermapharm a Kwizda Holding,
SĄD (pierwsza izba),
w składzie: I. Pelikánová, prezes, V. Valančius i U. Öberg (sprawozdawca), sędziowie,
sekretarz: E. Coulon,
po zapoznaniu się ze skargą złożoną w sekretariacie Sądu w dniu 9 maja 2017 r.,
po zapoznaniu się z odpowiedzią na skargę złożoną przez EUIPO w sekretariacie Sądu w dniu 5 lipca 2017 r.,
po zapoznaniu się z odpowiedzią interwenienta na skargę złożoną w sekretariacie Sądu w dniu 18 lipca 2017 r.,
uwzględniwszy, że w terminie trzech tygodni od dnia powiadomienia stron o zakończeniu pisemnego etapu postępowania nie wpłynął wniosek stron o wyznaczenie rozprawy, i postanowiwszy, na podstawie art. 106 § 3 regulaminu postępowania przed Sądem, orzec w przedmiocie skargi bez przeprowadzenia ustnego etapu postępowania,
wydaje następujący
Wyrok
Okoliczności powstania sporu
W dniu 20 marca 2015 r. skarżąca, Kwizda Holding GmbH, dokonała w Urzędzie Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej (EUIPO) zgłoszenia unijnego znaku towarowego na podstawie rozporządzenia Rady (WE) nr 207/2009 z dnia 26 lutego 2009 r. w sprawie znaku towarowego Unii Europejskiej (Dz.U. 2009, L 78, s. 1), ze zmianami [zastąpionego rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2017/1001 z dnia 14 czerwca 2017 r. w sprawie znaku towarowego Unii Europejskiej (Dz.U. 2017, L 154, s. 1).
Znakiem towarowym zgłoszonym do rejestracji jest oznaczenie słowne UROAKUT.
Towary, dla których wniesiono o rejestrację, należą do klasy 5 Porozumienia nicejskiego dotyczącego międzynarodowej klasyfikacji towarów i usług dla celów rejestracji znaków z dnia 15 czerwca 1957 r., ze zmianami, i odpowiadają następującemu opisowi: „suplementy diety i preparaty dietetyczne; preparaty i artykuły medyczne i weterynaryjne”.
Zgłoszenie znaku towarowego zostało opublikowane w Biuletynie Wspólnotowych Znaków Towarowych nr 2015/58 z dnia 26 marca 2015 r.
W dniu 26 czerwca 2015 r. interwenient, Dermapharm GmbH, wniósł na podstawie art. 41 ust. 1 lit. a) rozporządzenia nr 207/2009 [obecnie art. 46 ust. 1 lit. a) rozporządzenia 2017/1001] sprzeciw wobec rejestracji zgłoszonego znaku towarowego dla towarów wskazanych w pkt 3 powyżej.
Sprzeciw opierał się na następujących wcześniejszych znakach towarowych:
–
przedstawionym poniżej austriackim znaku towarowym, zgłoszonym w dniu 5 grudnia 2011 r. i zarejestrowanym w dniu 28 marca 2012 r. pod numerem 6034/2011, którym są oznaczane między innymi towary należące do klasy 5 i odpowiadające następującemu opisowi: „substancje dietetyczne i suplementy żywnościowe do użytku medycznego, inne niż do leczenia podagry lub jej zapobieganiu”;
–
międzynarodowej rejestracji wyżej wskazanego znaku towarowego, uzyskanej w dniu 5 czerwca 2012 r. i noszącej numer 1137575, z rozszerzeniem ochrony na Niemcy dla towarów z klasy 5 wskazanych w pkt 6 tiret pierwsze powyżej.
W uzasadnieniu sprzeciwu została powołana podstawa odmowy rejestracji określona w art. 8 ust. 1 lit. b) rozporządzenia nr 207/2009 [obecnie art. 8 ust. 1 lit. b) rozporządzenia 2017/1001].
W dniu 3 maja 2016 r. Wydział Sprzeciwów uwzględnił sprzeciw w całości, odrzucił zgłoszenie do rejestracji i obciążył skarżącą kosztami.
W dniu 4 lipca 2016 r. skarżąca wniosła do EUIPO na podstawie art. 58–64 rozporządzenia nr 207/2009 (obecnie art. 66–71 rozporządzenia 2017/1001) odwołanie od decyzji Wydziału Sprzeciwów.
Decyzją z dnia 7 marca 2017 r. (zwaną dalej „zaskarżoną decyzją”) Czwarta Izba Odwoławcza EUIPO oddaliła odwołanie i potwierdziła odrzucenie zgłoszenia do rejestracji. Ustaliwszy, że właściwy krąg odbiorców składa się z ogółu właściwie poinformowanych oraz dostatecznie uważnych i rozsądnych odbiorców niemieckojęzycznych zamieszkałych w Niemczech i w Austrii oraz z wyspecjalizowanych odbiorców z zakresu medycyny i farmaceutyki, którzy wykazują wysoki poziom uwagi, Izba Odwoławcza potwierdziła identyczność lub wysoce podobny charakter rozpatrywanych towarów. Następnie zgodziła się ona z wnioskiem Wydziału Sprzeciwów, że omawiane oznaczenia wykazują przeciętny stopień podobieństwa na płaszczyznach wizualnej i fonetycznej ze względu na wspólny im początkowy element „uro”, ich zbieżną strukturę oraz podobną długość. Na płaszczyźnie konceptualnej Izba Odwoławcza uznała, że oznaczenia rozpatrywane jako całość nie posiadają znaczenia semantycznego dla właściwego kręgu odbiorców, w związku z czym to zbieżność początku oznaczeń stanowiła źródło „pewnego podobieństwa konceptualnego”. W rezultacie, biorąc pod uwagę przeciętnie odróżniający charakter wcześniejszych znaków towarowych, Izba Odwoławcza stwierdziła istnienie prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd, także dla odbiorców wyspecjalizowanych, którzy wykazują wysoki poziom uwagi.
Żądania stron
W skardze skarżąca wnosi do Sądu o:
–
uwzględnienie odwołania i zmianę zaskarżonej decyzji poprzez oddalenie sprzeciwu interwenienta;
–
posiłkowo, stwierdzenie nieważności zaskarżonej decyzji i przekazanie sprawy izbie odwoławczej EUIPO celem ponownego rozpoznania;
–
obciążenie EUIPO kosztami postępowania przed Sądem i przed Czwartą Izbą Odwoławczą;
–
obciążenie interwenienta kosztami poniesionymi w związku z postępowaniem przed Wydziałem Sprzeciwów.
EUIPO i interwenient wnoszą do Sądu o:
–
oddalenie skargi;
–
obciążenie skarżącej kosztami postępowania.
Co do prawa
Na poparcie skargi skarżąca podnosi jeden zarzut, dotyczący naruszenia art. 8 ust. 1 lit. b) rozporządzenia nr 207/2009.
Twierdzi ona w istocie, że Izba Odwoławcza błędnie stwierdziła, iż w odczuciu właściwego kręgu odbiorców w przypadku wcześniejszych znaków towarowych i zgłoszonego znaku towarowego istnieje prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd.
EUIPO i interwenient nie zgadzają się z argumentami skarżącej.
Zgodnie z art. 8 ust. 1 lit. b) rozporządzenia nr 207/2009 w wyniku sprzeciwu właściciela wcześniejszego znaku towarowego zgłoszonego znaku towarowego nie rejestruje się, jeżeli z powodu identyczności z wcześniejszym znakiem towarowym lub podobieństwa do niego i identyczności lub podobieństwa towarów lub usług oznaczonych tymi dwoma znakami towarowymi istnieje prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd odbiorców na terytorium, na którym wcześniejszy znak towarowy jest chroniony. Prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd obejmuje również prawdopodobieństwo skojarzenia z wcześniejszym znakiem towarowym.
Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd istnieje, gdy odbiorcy mogą uznać, że dane towary lub usługi pochodzą z tego samego przedsiębiorstwa lub z przedsiębiorstw powiązanych gospodarczo. Prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd należy oceniać całościowo zgodnie ze sposobem postrzegania rozpatrywanych oznaczeń oraz towarów lub usług przez właściwy krąg odbiorców i z uwzględnieniem wszystkich istotnych okoliczności danego przypadku, w szczególności wzajemnej zależności między podobieństwem oznaczeń a podobieństwem oznaczanych towarów lub usług [zob. wyroki: z dnia 12 czerwca 2007 r., OHIM/Shaker, C‑334/05 P, EU:C:2007:333, pkt 33 i przytoczone tam orzecznictwo; z dnia 22 września 2016 r., Sun Cali/EUIPO – Abercrombie & Fitch Europe (SUN CALI), T‑512/15, EU:T:2016:527, pkt 44 i przytoczone tam orzecznictwo].
Do celów stosowania art. 8 ust. 1 lit. b) rozporządzenia nr 207/2009 prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd zakłada jednoczesne istnienie identyczności lub podobieństwa między kolidującymi ze sobą znakami towarowymi oraz identyczności lub podobieństwa oznaczonych tymi znakami towarów lub usług. Przesłanki te muszą być spełnione kumulatywnie [zob. wyroki: z dnia 22 stycznia 2009 r., Commercy/OHIM – easyGroup IP Licensing (easyHotel), T‑316/07, EU:T:2009:14, pkt 42 i przytoczone tam orzecznictwo; z dnia 22 września 2016 r., SUN CALI, T‑512/15, EU:T:2016:527, pkt 45].
To w świetle powyższych uwag należy zbadać, czy Izba Odwoławcza słusznie stwierdziła istnienie prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd w rozumieniu art. 8 ust. 1 lit. b) rozporządzenia nr 207/2009.
W przedmiocie właściwego terytorium
Z pkt 12 zaskarżonej decyzji można z łatwością wywieść, że Izba Odwoławcza stwierdziła, iż terytorium właściwym jest terytorium Niemiec i Austrii, czyli obszar, na jakim wcześniejsze znaki towarowe są chronione. Powyższa ocena, która nie została ponadto podważona, powinna zostać potwierdzona.
W przedmiocie właściwego kręgu odbiorców i wykazywanego przez niego poziomu uwagi
Zgodnie z orzecznictwem przy dokonywaniu całościowej oceny prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd należy wziąć pod uwagę przeciętnego konsumenta danej kategorii towarów, który jest właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny. Należy także mieć na uwadze, że stopień uwagi przeciętnego konsumenta może różnić się w zależności od tego, o jaką kategorię towarów lub usług chodzi [wyrok z dnia 3 września 2009 r., Aceites del Sur-Coosur/Koipe, C‑498/07 P, EU:C:2009:503, pkt 74; zob. także wyrok z dnia 13 lutego 2007 r., Mundipharma/OHIM – Altana Pharma (RESPICUR), T‑256/04, EU:T:2007:46, pkt 42 i przytoczone tam orzecznictwo].
W niniejszej sprawie Izba Odwoławcza stwierdziła w pkt 12 i 21 zaskarżonej decyzji, że właściwy krąg odbiorców składa się z niemieckojęzycznych odbiorców w Niemczech i w Austrii oraz że rozpatrywane towary należące do klasy 5 są skierowane z jednej strony do ogółu odbiorców, których należy uznać za właściwie poinformowanych oraz dostatecznie uważnych i rozsądnych, a także za wykazujących przeciętny poziom uwagi, oraz z drugiej strony do wyspecjalizowanych odbiorców z zakresu medycyny i farmaceutyki, których poziom uwagi jest wysoki.
Chociaż skarżąca nie podważa definicji właściwego kręgu odbiorców, poddaje ona krytyce dokonaną przez Izbę Odwoławczą ocenę, zgodnie z którą rozpatrywany przeciętny konsument należy do „ogółu odbiorców” wykazujących przeciętny poziom uwagi. Skarżąca twierdzi, że preparaty medyczne lub dietetyczne oraz suplementy żywnościowe są kierowane do odbiorców, którzy mają szczególne potrzeby dietetyczne, w związku z czym zarówno odbiorcy wyspecjalizowani, jak i przeciętni konsumenci będą wykazywać podwyższony lub wysoki poziom uwagi w stosunku do rozpatrywanych tu towarów, niezależnie od tego, czy są one sprzedawane na receptę.
EUIPO i interwenient nie zgadzają się z argumentami skarżącej.
Przede wszystkim należy przypomnieć, że w przypadku gdy rozpatrywanymi towarami są produkty lecznicze lub farmaceutyczne, właściwy krąg odbiorców składa się z jednej strony z profesjonalistów z zakresu medycyny, z drugiej zaś – z pacjentów jako końcowych odbiorców tych towarów [zob. wyroki: z dnia 15 grudnia 2010 r., Novartis/OHIM – Sanochemia Pharmazeutika (TOLPOSAN), T‑331/09, EU:T:2010:520, pkt 21 i przytoczone tam orzecznictwo; z dnia 5 października 2017 r., Forest Pharma/EUIPO – Ipsen Pharma (COLINEB), T‑36/17, niepublikowany, EU:T:2017:690, pkt 49]. Powyższa definicja właściwego kręgu odbiorców, ustalona przez Izbę Odwoławczą, powinna zostać potwierdzona.
Następnie z orzecznictwa wynika, że po pierwsze, profesjonaliści z zakresu medycyny wykazują wysoki poziom uwagi przy przepisywaniu leków. Wynika stąd, po drugie, że w przypadku gdy preparaty farmaceutyczne sprzedawane są bez recepty, odbiorcy końcowi, uważani za właściwie poinformowanych oraz dostatecznie uważnych i rozsądnych, będą interesować się tymi towarami, ponieważ mogą mieć one wpływ na stan ich zdrowia, oraz że jest mało prawdopodobne, by mylili oni różne kategorie towarów. Ponadto, nawet gdyby przyjąć, że do zakupu tych towarów konieczna jest recepta lekarska, konsumenci będą wykazywać wysoki poziom uwagi przy wystawianiu recepty przez lekarza ze względu na fakt, że są to preparaty farmaceutyczne. Można zatem uznać, że w przypadku produktów leczniczych – wydawanych na receptę lub bez niej – właściwie poinformowani oraz dostatecznie uważni i rozsądni konsumenci będą wykazywać podwyższony poziom uwagi (zob. wyrok z dnia 15 grudnia 2010 r., TOLPOSAN, T‑331/09, EU:T:2010:520, pkt 26 i przytoczone tam orzecznictwo).
Z przytoczonego powyżej orzecznictwa wynika również, że rozważania te są aktualne także w przypadku, gdy dane produkty farmaceutyczne są stosowane w leczeniu mniejszych schorzeń i dolegliwości [wyrok z dnia 13 maja 2015 r., Ferring/OHIM – Kora (Koragel), T‑169/14, niepublikowany, EU:T:2015:280, pkt 31], takich jak niektóre infekcje dróg moczowych.
Powyższe odnosi się także do produktów dietetycznych ogólnie, jak również do suplementów żywnościowych, które nie są produktami leczniczymi sensu stricto, ale stanowią wyroby należące do dziedziny ochrony zdrowia – mając ogólnie na celu poprawę stanu zdrowia – które mogą być postrzegane jako cieszące się podwyższoną uwagą ze strony właściwie poinformowanego oraz dostatecznie uważnego i rozsądnego konsumenta [wyrok z dnia 26 listopada 2015 r., Bionecs/OHIM – Fidia farmaceutici (BIONECS), T‑262/14, niepublikowany, EU:T:2015:888, pkt 19; zob. także podobnie wyrok z dnia 15 grudnia 2009 r., Trubion Pharmaceuticals/OHIM – Merck (TRUBION), T‑412/08, niepublikowany, EU:T:2009:507, pkt 28].
W niniejszej sprawie wspólną cechą oznaczonych zgłoszonym znakiem towarowym towarów z klasy 5 jest to, że są ogólnie przeznaczone do sprzedaży w następstwie zalecenia profesjonalisty z zakresu medycyny, lekarza wystawiającego receptę, farmaceuty lub weterynarza albo za ich pośrednictwem. Z uwagi na ich bezpośredni wpływ na stan zdrowia użytkownika oraz na specyfikę zaburzeń, które mają one leczyć, należy stwierdzić, że konsumenci będą ogólnie dobrze poinformowani oraz szczególnie uważni i rozsądni, w związku z czym właściwy krąg odbiorców będzie wykazywał wysoki poziom uwagi, niezależnie od tego, czy mówimy o ogóle odbiorców, czy o profesjonalistach [zob. podobnie wyroki: z dnia 9 kwietnia 2014 r., Farmaceutisk Laboratorium Ferring/OHIM – Tillotts Pharma (OCTASA), T‑501/12, niepublikowany, EU:T:2014:194, pkt 32; z dnia 13 grudnia 2017 r., Laboratorios Ern/EUIPO – Ascendo Medienagentur (SLIMDYNAMICS), T‑700/16, niepublikowany, EU:T:2017:896, pkt 24].
Z powyższego wynika, że Izba Odwoławcza błędnie stwierdziła w pkt 21 zaskarżonej decyzji, iż część właściwego kręgu odbiorców wykazuje przeciętny poziom uwagi.
W przedmiocie porównania towarów
Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem przy ocenie podobieństwa danych towarów lub usług należy mieć na uwadze wszystkie istotne czynniki charakteryzujące ich wzajemny stosunek. Czynniki te obejmują w szczególności ich rodzaj, przeznaczenie, sposób używania, jak również to, czy konkurują one ze sobą lub też się uzupełniają. Pod uwagę mogą być brane także inne czynniki, na przykład kanały dystrybucji rozpatrywanych towarów [zob. wyroki: z dnia 21 stycznia 2016 r., Hesse/OHIM, C‑50/15 P, EU:C:2016:34, pkt 21 i przytoczone tam orzecznictwo; z dnia 11 lipca 2007 r., El Corte Inglés/OHIM – Bolaños Sabri (PiraÑAM diseño original Juan Bolaños), T‑443/05, EU:T:2007:219, pkt 37 i przytoczone tam orzecznictwo].
W niniejszej sprawie Izba Odwoławcza stwierdziła w pkt 14 i 15 zaskarżonej decyzji, że zakwestionowane towary należące do klasy 5 są albo identyczne z towarami oznaczonymi wcześniejszymi znakami towarowymi, albo wysoce do nich podobne.
Powyższe ustalenia, które nie zostały zresztą zakwestionowane przez skarżącą, należy potwierdzić.
W przedmiocie porównania oznaczeń
Całościową ocenę prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd – w zakresie, w jakim dotyczy ona wizualnego, fonetycznego lub konceptualnego podobieństwa kolidujących ze sobą oznaczeń – należy oprzeć na wywieranym przez nie całościowym wrażeniu, ze szczególnym uwzględnieniem ich elementów odróżniających i dominujących. Sposób postrzegania znaków towarowych przez przeciętnego konsumenta danych towarów lub usług odgrywa w ramach całościowej oceny wspomnianego prawdopodobieństwa decydującą rolę. W tym względzie przeciętny konsument postrzega zwykle znak towarowy jako całość i nie dokonuje analizy jego poszczególnych detali (zob. wyrok z dnia 12 czerwca 2007 r., OHIM/Shaker, C‑334/05 P, EU:C:2007:333, pkt 35 i przytoczone tam orzecznictwo).
Aby ustalić charakter odróżniający danego elementu znaku towarowego, należy ocenić większą lub mniejszą zdolność tego elementu do wskazywania, że towary lub usługi, dla których znak został zarejestrowany, pochodzą od określonego przedsiębiorstwa, a zatem do umożliwienia odróżnienia tych towarów lub usług od towarów lub usług pochodzących od innych przedsiębiorstw. Przy dokonywaniu tej oceny należy wziąć pod uwagę w szczególności samoistne cechy danego elementu, z uwzględnieniem tego, czy ma on jakiekolwiek cechy opisu względem towarów lub usług, dla których znak został zarejestrowany [wyroki: z dnia 13 czerwca 2006 r., Inex/OHIM – Wiseman (Przedstawienie skóry krowy), T‑153/03, EU:T:2006:157, pkt 35; z dnia 12 lipca 2012 r., Winzer Pharma/OHIM – Alcon (BAÑOFTAL), T‑346/09, niepublikowany, EU:T:2012:368, pkt 78].
W niniejszej sprawie Izba Odwoławcza stwierdziła, że kolidujące ze sobą oznaczenia wykazują przeciętne podobieństwo wizualne i fonetyczne, jak również „pewne podobieństwo konceptualne”. Izba Odwoławcza dodała w pkt 22 zaskarżonej decyzji, że samoistny charakter odróżniający wcześniejszych znaków towarowych jest przeciętny oraz że brak jest widocznej oznaki, żeby całościowe określenie „urocys” miało konotacje opisowe.
Skarżąca podważa to twierdzenie i wskazuje na czysto opisowy element „uro” oraz na występujące między kolidującymi ze sobą oznaczeniami istotne różnice na płaszczyznach wizualnej, fonetycznej i konceptualnej.
EUIPO i interwenient nie zgadzają się z argumentami skarżącej.
Przede wszystkim należy przypomnieć, że choć przeciętny konsument postrzega zwykle znak towarowy jako całość, nie poddając analizie jego poszczególnych detali, to jednak w przypadku oznaczenia słownego konsument ten rozdzieli to oznaczenie na wyrazy, które mają dla niego konkretne znaczenie lub są podobne do znanych mu słów [zob. wyrok z dnia 6 września 2013 r., Eurocool Logistik/OHIM – Lenger (EUROCOOL), T‑599/10, niepublikowany, EU:T:2013:399, pkt 104 i przytoczone tam orzecznictwo].
Ponadto, nawet jeżeli oba kolidujące ze sobą oznaczenia zawierają ten sam początkowy element „uro”, to jednak w myśl utrwalonego orzecznictwa ocena podobieństwa dwóch oznaczeń nie może ograniczać się do uwzględnienia tylko jednego z elementów tworzących dane złożone oznaczenie i do porównania go z innym oznaczeniem. Przeciwnie, porównania należy dokonywać poprzez analizę danych oznaczeń postrzeganych każdy jako całość, co nie wyklucza, że całościowe wrażenie pozostawione przez dane oznaczenie nie może w niektórych przypadkach zostać zdominowane przez jeden lub kilka z jego składników (zob. wyrok z dnia 12 czerwca 2007 r., OHIM/Shaker, C‑334/05 P, EU:C:2007:333, pkt 41 i przytoczone tam orzecznictwo).
Okoliczność, że jeden ze składników złożonego znaku towarowego jest identyczny z innym znakiem towarowym, pozwala na stwierdzenie podobieństwa między tymi znakami towarowymi tylko wówczas, gdy ten składnik stanowi element dominujący w ramach całościowego wrażenia wywieranego przez złożony znak towarowy [zob. wyrok z dnia 13 maja 2015 r., easyGroup IP Licensing/OHIM – TUI (easyAir-tours), T‑608/13, niepublikowany, EU:T:2015:282, pkt 50 i przytoczone tam orzecznictwo]. Jednak dopiero wtedy, gdy wszystkie pozostałe składniki znaku towarowego są bez znaczenia, ocena podobieństwa może zależeć wyłącznie od składnika dominującego (zob. wyrok z dnia 12 czerwca 2007 r., OHIM/Shaker, C‑334/05 P, EU:C:2007:333, pkt 42).
W niniejszym wypadku należy stwierdzić, że nie zostało zakwestionowane, iż element „uro” odsyła do urologii. Jak podnosi w istocie EUIPO, ponieważ właściwy krąg odbiorców rozpoznaje ten element jako odniesienie do urologii, będzie on postrzegany nie jako bezpośrednio opisujący rozpatrywane towary, lecz co najwyżej jako stanowiący do nich aluzję. W rezultacie Izba Odwoławcza prawidłowo stwierdziła w pkt 18 zaskarżonej decyzji, że element „uro” stanowi aluzyjne odniesienie do urologii.
W tym względzie należy przypomnieć, że tak zwane znaki „sugestywne” są bardzo częste w sektorze produktów leczniczych. Odniesienia do dziedziny zastosowania oraz do aktywnych składników produktów są bowiem najczęstsze w branży farmakologicznej [wyrok z dnia 14 lipca 2011 r., Winzer Pharma/OHIM – Alcon (OFTAL CUSI), T‑160/09, niepublikowany, EU:T:2011:379, pkt 80]. Właściwy krąg odbiorców zrozumie, że preparaty i produkty lecznicze, których nazwa zaczyna się od elementu słownego „uro”, są przeznaczone do leczenia infekcji dróg moczowych. W rezultacie odbiorcy ci będą postrzegali ten element raczej jako odniesienie do przeznaczenia towaru, a nie jako wskazanie jego pochodzenia handlowego. Początkowy element „uro” jest zatem słabo odróżniający, ponieważ nawiązuje on do właściwości rozpatrywanego towaru.
Co się tyczy dodatkowego elementu „akut” zgłoszonego znaku towarowego, należy stwierdzić, że wbrew temu, co utrzymuje skarżąca, nie można go uznać za aluzyjne odniesienie wymagające istotnego wysiłku interpretacyjnego. Dla niemieckojęzycznych osób należących do właściwego kręgu odbiorców to określenie opisowe i ogólnie używane w języku niemieckim można przetłumaczyć jako „naglący, palący, ostry”.
Jeżeli chodzi o element „cys” wcześniejszych znaków towarowych, należy stwierdzić, że będzie on rozumiany, przynajmniej przez wyspecjalizowanych odbiorców z zakresu medycyny i farmaceutyki, jako aluzyjne odniesienie do terminu „cystite” (zapalenie pęcherza moczowego) lub terminu „cysteina”. W związku z powyższym Izba Odwoławcza także nie popełniła błędu, stwierdzając w pkt 22 zaskarżonej decyzji, że wcześniejsze znaki towarowe wykazują się przeciętnym samoistnym charakterem odróżniającym oraz że określenie „urocys” rozpatrywane jako całość nie ma widocznych konotacji opisowych.
Wynika stąd, że do celów porównania kolidujących ze sobą oznaczeń należy wziąć pod uwagę oznaczenia jako całość, włączając w to elementy dodatkowe „akut”, w przypadku zgłoszonego znaku towarowego, i „cys”, w przypadku wcześniejszych znaków towarowych.
W przedmiocie porównania wizualnego
Jeśli chodzi o porównanie na płaszczyźnie wizualnej, należy przede wszystkim przypomnieć, że nic nie stoi na przeszkodzie dokonaniu oceny istnienia podobieństwa wizualnego między słownym a graficznym znakiem towarowym, ponieważ te dwa rodzaje znaków towarowych mają postać graficzną mogącą wywierać wrażenie wizualne [zob. wyrok z dnia 4 maja 2005 r., Chum/OHIM – Star TV (STAR TV), T‑359/02, EU:T:2005:156, pkt 43 i przytoczone tam orzecznictwo].
Izba Odwoławcza zauważyła w pkt 18 zaskarżonej decyzji, że odbiorcy niemieckojęzyczni postrzegają kolidujące ze sobą oznaczenia jako połączenie początkowego elementu „uro” i elementu dodatkowego „akut” lub „cys”. Izba Odwoławcza dodała, że ów element początkowy nie jest bez znaczenia, tym bardziej że znajduje się na początku oznaczeń i istotnie wpływa na wywierane przez te oznaczenia całościowe wrażenia. Pomimo różnic między elementami „akut” i „cys”, dotyczących liczby liter i sylab, Izba Odwoławcza stwierdziła, że w ramach całościowego wrażenia omawiane oznaczenia są zbieżne pod względem ich początkowej części i struktury oraz mają prawie identyczną długość, z czego wynika przeciętne podobieństwo wizualne.
Skarżąca kwestionuje tę ocenę, zwracając uwagę, że elementy „cys” wcześniejszych znaków towarowych i „akut” zgłoszonego znaku towarowego nie mają ani jednej wspólnej litery i wykazują różnice pod względem ich długości, liczby liter, porządku liter i struktury sylab. Skarżąca dodaje, że Izba Odwoławcza nie uwzględniła „na wpół graficznego” charakteru wcześniejszych znaków towarowych i nie wzięła pod uwagę szczególnych cech graficznych wielkiej litery „C” w środku elementu słownego wcześniejszych znaków towarowych, która dzieli oznaczenie „urocys” na planie wizualnym, podczas gdy określenie „uroakut” jest postrzegane jako jednolite.
EUIPO i interwenient nie zgadzają się z argumentami skarżącej.
W tym względzie należy przypomnieć, że chociaż zostało już orzeczone, iż początkowa część znaku towarowego wywołuje zazwyczaj pod względem wizualnym silniejszy wpływ niż końcowa część tego znaku [zob. podobnie wyroki: z dnia 3 września 2010 r., Companhia Muller de Bebidas/OHIM – Missiato Industria e Comercio (61 A NOSSA ALEGRIA), T‑472/08, EU:T:2010:347, pkt 62; z dnia 20 listopada 2017 r., Stada Arzneimittel/EUIPO – Urgo recherche innovation et développement (Immunostad), T‑403/16, niepublikowany, EU:T:2017:824, pkt 31 i przytoczone tam orzecznictwo], co oznacza, że konsument zwraca generalnie większą uwagę na początek znaku towarowego niż na jego zakończenie [zob. wyrok z dnia 19 maja 2011 r., PJ Hungary/OHIM – Pepekillo (PEPEQUILLO),T‑580/08, EU:T:2011:227, pkt 77 i przytoczone tam orzecznictwo], to takie stwierdzenie nie ma zastosowania we wszystkich przypadkach [zob. wyrok z dnia 16 maja 2007 r., Trek Bicycle/OHIM – Audi (ALLTREK), T‑158/05, niepublikowany, EU:T:2007:143, pkt 70 i przytoczone tam orzecznictwo].
W niniejszym przypadku sama obecność wspólnego elementu „uro” nie pozwala na stwierdzenie wizualnego podobieństwa kolidujących ze sobą oznaczeń [zob. podobnie wyrok z dnia 22 lutego 2018 r., International Gaming Projects/EUIPO – Zitro IP (TRIPLE TURBO), T‑210/17, niepublikowany, EU:T:2018:91, pkt 51].
Należy ponadto stwierdzić, że kolidujące ze sobą oznaczenia wykazują pewną liczbę różnic na płaszczyźnie wizualnej. Ponieważ elementy „akut” w zgłoszonym znaku towarowym i „cys” we wcześniejszych znakach towarowych są bardzo różne, każdy z nich przyciąga szczególną uwagę odbiorców i nie są one bez znaczenia przy dokonywaniu wizualnego porównania kolidujących ze sobą oznaczeń.
Po pierwsze, należy wskazać, że określenia „akut” i „cys” nie mają żadnej wspólnej litery. Po drugie, podczas gdy element „akut” zgłoszonego znaku towarowego jest dłuższy od początkowego elementu „uro” i zawiera cztery z siedmiu liter tworzących określenie „uroakut”, określenie „urocys” składa się w połowie z elementu „uro”. Po trzecie, element graficzny wcześniejszych znaków towarowych, tworzony przez wielką literę „C” w środku wyrazu, wprowadza na płaszczyźnie wizualnej rozdzielenie, natomiast określenie „uroakut” będzie postrzegane jako jednolite.
W rezultacie, chociaż należy zauważyć, że kolidujące ze sobą oznaczenia są po części identyczne z uwagi na zbieżność początkowego elementu „uro”, czemu skarżąca zresztą nie zaprzecza, ich podobieństwo wizualne ogranicza się do obecności tego wspólnego im elementu. Różnice pomiędzy kolidującymi ze sobą oznaczeniami wynikające z obecności dodatkowych elementów „akut” i „cys” pozostają nie bez znaczenia w ramach całościowego wrażenia wywieranego przez kolidujące ze sobą znaki.
Wobec powyższego należy potwierdzić dokonane przez Izbę Odwoławczą stwierdzenie, zgodnie z którym kolidujące ze sobą oznaczenia rozpatrywane jako całość wykazują przeciętne podobieństwo na płaszczyźnie wizualnej.
W przedmiocie porównania fonetycznego
Co się tyczy porównania fonetycznego, należy zauważyć, że Izba Odwoławcza oparła się na rozważaniach identycznych z rozważaniami zawartymi w pkt 48 powyżej.
Skarżąca twierdzi, że o sposobie wymowy wcześniejszych znaków towarowych decyduje element odróżniający „cys”, który nie ma nic wspólnego z elementem słownym „akut”. Nie zgadza się ona z twierdzeniem, że litera „c” będzie wymawiana jako „k”, i zwraca uwagę na różnicę w liczbie sylab między wcześniejszymi znakami towarowymi, składającymi się z trzech sylab, a zgłoszonym znakiem towarowym, który ma cztery sylaby, a co za tym idzie – na istotnie odmienną intonację przy ich wymowie.
EUIPO i interwenient nie zgadzają się z argumentami skarżącej.
Należy wskazać, że wcześniejsze znaki towarowe składają się z trzech sylab, a mianowicie „u”, „ro” i „cys”, podczas gdy zgłoszony znak towarowy ma cztery sylaby, czyli „u”, „ro”, „a” i „kut”, w związku z czym ich długość, rytm i intonacja przy ich wymowie są różne, a kolidujące ze sobą oznaczenia są ze sobą zbieżne fonetycznie wyłącznie w zakresie dwóch pierwszych sylab. Ponadto możliwy sposób wymowy litery „c” w elemencie „cys” wcześniejszych znaków towarowych jako spółgłoski szczelinowej może podkreślić różnicę fonetyczną między kolidującymi ze sobą oznaczeniami.
Natomiast zostało już orzeczone, że fakt, iż kolidujące ze sobą oznaczenia różnią się liczbą sylab, nie wystarczy, aby wykluczyć istnienie podobieństwa fonetycznego (zob. podobnie wyrok z dnia 19 maja 2011 r., PEPEQUILLO, T‑580/08, EU:T:2011:227, pkt 79 i przytoczone tam orzecznictwo). W niniejszym wypadku zaś dwie pierwsze sylaby „u” i „ro” kolidujących ze sobą oznaczeń są identyczne. Ponadto nie zostało zakwestionowane, że są one wymawiane w ten sam sposób.
W rezultacie, zważywszy na identyczność fonetyczną kolidujących ze sobą oznaczeń, wynikającą ze wspólnego im elementu „uro”, różnice wskazane w pkt 60 powyżej nie są wystarczające, by wykluczyć u miarodajnego konsumenta wrażenie, że znaki te, oceniane całościowo, wykazują pewne podobieństwo na płaszczyźnie fonetycznej.
W niniejszej sprawie Izba Odwoławcza stwierdziła między kolidującymi ze sobą oznaczeniami jedynie przeciętny poziom podobieństwa fonetycznego, właśnie ze względu na różnicę w wymowie pozostałych elementów zgłoszonego znaku towarowego, co należy w rezultacie potwierdzić.
W przedmiocie porównania konceptualnego
Co się tyczy podobieństwa konceptualnego, Izba Odwoławcza stwierdziła, że właściwy krąg odbiorców – zarówno odbiorcy wyspecjalizowani, jak i docelowi odbiorcy końcowi – będą postrzegać początkowy element „uro” jako aluzyjne odniesienie do faktu, że rozpatrywane towary mają związek z urologią. Izba Odwoławcza uznała istnienie różnic między elementami „akut” i „cys”, ponieważ pierwszy stanowi opis tego, co następuje natychmiast i rozpowszechnia się w szybki i intensywny sposób, a drugi może być postrzegany, przynajmniej przez odbiorców wyspecjalizowanych, jako aluzyjne odniesienie do terminu „cystite” (zapalenie pęcherza moczowego) lub terminu „cysteina”. Jednakże, chociaż Izba Odwoławcza wskazała w pkt 19 zaskarżonej decyzji, że kolidujące ze sobą oznaczenia rozpatrywane jako całość nie posiadają znaczenia semantycznego dla ogółu odbiorców niemieckojęzycznych, stwierdziła ona mimo wszystko istnienie „pewnego podobieństwa konceptualnego” ze względu na zbieżność elementu początkowego „uro”.
Skarżąca kwestionuje tę ocenę, kładąc nacisk na istotne różnice konceptualne między elementem „akut” zgłoszonego znaku towarowego, który jej zdaniem jest aluzyjnym, a nie czysto opisowym, odniesieniem do faktu, że towar może być używany w szczególności w przypadku chorób występujących nagle lub rozwijających się w sposób szybki i intensywny, a elementem „cys” wcześniejszych znaków towarowych, który odnosi się do preparatów używanych zapobiegawczo. Co się tyczy zgłoszonego znaku towarowego, skarżąca dodaje, że odbiorcy niemieckojęzyczni zrozumieją znaczenie określenia „akut”, co nie będzie miało miejsca w przypadku elementu „cys”, ponieważ przeciętny konsument nie jest zapoznany z terminami „cystite” lub „cysteina”.
EUIPO i interwenient nie zgadzają się z argumentami skarżącej.
Mając na uwadze właściwy krąg odbiorców, należy potwierdzić analizę dokonaną przez Izbę Odwoławczą – która ponadto nie została podważona przez skarżącą – zgodnie z którą element „uro”, wspólny kolidującym ze sobą oznaczeniom, może być postrzegany jako odniesienie do urologii.
Należy również stwierdzić, że Izba Odwoławcza prawidłowo wskazała w pkt 18 zaskarżonej decyzji, iż element „cys” może być rozumiany, przynajmniej przez odbiorców wyspecjalizowanych, jako aluzyjne odniesienie do terminu „cystite” lub do terminu „cysteina”, czego również nie zakwestionowała skarżąca. Jednocześnie, jak już zostało stwierdzone w pkt 44 powyżej, element słowny „akut” zgłoszonego znaku towarowego jest powszechnie używanym wyrazem języka niemieckiego, który można przetłumaczyć jako „naglący, palący, ostry”.
W każdym wypadku kolidujące ze sobą oznaczenia wykazują niewielkie podobieństwo konceptualne, wynikające z odmiennego przekazu dodatkowych elementów „akut” i „cys”.
W niniejszej sprawie należy zaznaczyć, że Izba Odwoławcza stwierdziła jedynie istnienie „pewnego podobieństwa konceptualnego” dla danego kręgu odbiorców, co należy w rezultacie potwierdzić.
W przedmiocie całościowej oceny prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd
Całościowa ocena prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd zakłada pewną współzależność branych pod uwagę czynników, w szczególności podobieństwa znaków towarowych i podobieństwa oznaczonych towarów lub usług. Stąd niski stopień podobieństwa pomiędzy objętymi znakiem towarami lub usługami może być zrównoważony wysokim stopniem podobieństwa między samymi znakami i odwrotnie [wyroki: z dnia 29 września 1998 r., Canon, C‑39/97, EU:C:1998:442, pkt 17; z dnia 14 grudnia 2006 r., Mast-Jägermeister/OHIM – Licorera Zacapaneca (VENADO w ramie i in.), T‑81/03, T‑82/03 i T‑103/03, EU:T:2006:397, pkt 74].
Jak wynika z motywu 8 rozporządzenia nr 207/2009 (obecnie motywu 11 rozporządzenia 2017/1001), ocena prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd zależy od wielu czynników, a w szczególności od tego, czy odbiorcy rozpoznają dany znak towarowy na rynku. Jako że prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd jest tym większe, im bardziej odróżniający jest charakter wcześniejszego znaku towarowego, znaki towarowe o charakterze wysoce odróżniającym – samoistnym lub wynikającym z ich znajomości wśród odbiorców – korzystają z szerszej ochrony niż znaki, których charakter jest mało odróżniający (zob. analogicznie wyroki: z dnia 11 listopada 1997 r., SABEL, C‑251/95, EU:C:1997:528, pkt 24; z dnia 29 września 1998 r., Canon, C‑39/97, EU:C:1998:442, pkt 18; z dnia 22 czerwca 1999 r., Lloyd Schuhfabrik Meyer, C‑342/97, EU:C:1999:323, pkt 20).
W niniejszej sprawie, wskazawszy, że samoistnie odróżniający charakter wcześniejszych znaków towarowych należy uznać za przeciętny, Izba Odwoławcza, w pkt 23 zaskarżonej decyzji, stwierdziła istnienie prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd w odczuciu właściwego kręgu odbiorców, w tym odbiorców wyspecjalizowanych, którzy wykazują wysoki poziom uwagi. Wniosek ten Izba Odwoławcza oparła na przeciętnym podobieństwie wizualnym i fonetycznym oraz pewnym podobieństwie konceptualnym kolidujących ze sobą oznaczeń, jak również na identycznym lub wysoce podobnym charakterze oznaczonych towarów.
Skarżąca twierdzi, że w braku innych podobieństw sama zbieżność elementu opisowego „uro” nie pozwala na stwierdzenie istnienia prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd, tym bardziej że kolidujące ze sobą oznaczenia wykazują istotne różnice na płaszczyznach fonetycznej, wizualnej i konceptualnej.
Skarżąca dodaje, że czysto opisowy charakter elementu „uro”„osłabia” charakter odróżniający wcześniejszych znaków towarowych, co skutkuje zawężeniem zakresu ich ochrony.
EUIPO i interwenient nie zgadzają się z argumentami skarżącej.
W niniejszym wypadku z zamieszczonych powyżej rozważań wynika, że po pierwsze, rozpatrywane towary z klasy 5 są identyczne lub wysoce podobne, a po drugie, na co wskazują pkt 34–70 powyżej, kolidujące ze sobą oznaczenia rozpatrywane jako całość wykazują pewne podobieństwo na płaszczyznach wizualnej, fonetycznej i konceptualnej.
Zgodnie z orzecznictwem w ramach całościowej oceny prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd aspekty wizualny, fonetyczny lub konceptualny kolidujących ze sobą oznaczeń nie zawsze są równie istotne, a znaczenie elementów podobieństwa lub różnicy danych oznaczeń może zależeć od ich samoistnych cech [zob. podobnie wyrok z dnia 6 października 2004 r., New Look/OHIM – Naulover (NLSPORT, NLJEANS, NLACTIVE i NLCollection), od T‑117/03 do T‑119/03 i T‑171/03, EU:T:2004:293, pkt 49].
Ponadto w przypadku gdy elementy podobieństwa dwóch znaków wynikają z faktu, że mają one taki sam składnik mający słabo odróżniający charakter, wpływ takich elementów podobieństwa na całościową ocenę prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd także jest niewielki [zob. podobnie wyroki: z dnia 13 grudnia 2007 r., Cabrera Sánchez/OHIM – Industrias Cárnicas Valle (el charcutero artesano), T‑242/06, niepublikowany, EU:T:2007:391, pkt 85; z dnia 13 lipca 2012 r., Caixa Geral de Depósitos/OHIM – Caixa d’Estalvis i Pensions de Barcelona (La Caixa), T‑255/09, niepublikowany, EU:T:2012:383, pkt 79; z dnia 4 marca 2015 r., FSA/OHIM – Motokit Veículos e Acessórios (FSA K-FORCE), T‑558/13, niepublikowany, EU:T:2015:135, pkt 49–52].
Tymczasem w kontekście niniejszej sprawy należy przypomnieć, że w pkt 43 powyżej zostało już stwierdzone, iż początkowy element „uro”, wspólny obu kolidującym ze sobą oznaczeniom, wykazuje słabo odróżniający charakter.
Ponadto, jak wynika w szczególności z pkt 53, 60 i 69 powyżej, różnice wizualna, fonetyczna i konceptualna, dotyczące elementów dodatkowych „akut” i „cys” kolidujących ze sobą oznaczeń nie są bez znaczenia w ramach całościowego wrażenia wywieranego przez te oznaczenia na właściwym kręgu odbiorców, ale kompensują podobieństwa wizualne, fonetyczne i konceptualne, które wynikają jedynie z obecności wspólnego elementu „uro” i z idei, do jakiej się odnoszą, tym bardziej że właściwy krąg odbiorców będzie wykazywał podwyższony poziom uwagi.
Należy zatem stwierdzić, że całościowe wrażenie wywierane przez kolidujące ze sobą znaczenia jest ogólnie różne dla właściwego kręgu odbiorców, wobec czego Izba Odwoławcza błędnie stwierdziła istnienie w odczuciu tych odbiorców prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd w odniesieniu do oznaczanych kolidującymi ze sobą oznaczeniami towarów z klasy 5.
Z całości powyższych rozważań wynika, że należy stwierdzić nieważność zaskarżonej decyzji.
W przedmiocie żądania zmiany zaskarżonej decyzji
Co się tyczy żądania skarżącej zmierzającego do zmiany zaskarżonej decyzji i oddalenia sprzeciwu, należy wskazać, że poprzez to żądanie skarżąca wnosi w istocie do Sądu o wydanie decyzji, jaką jej zdaniem powinno było wydać EUIPO, czyli decyzji stwierdzającej, że nie zostały spełnione przesłanki pozwalające na uwzględnienie sprzeciwu wniesionego przez interwenienta. W konsekwencji skarżąca wnosi do Sądu o skorzystanie z kompetencji o charakterze reformatoryjnym, przewidzianej w art. 65 ust. 3 rozporządzenia nr 207/2009 (obecnie art. 72 ust. 3 rozporządzenia 2017/1001).
Ponadto należy przypomnieć, że przyznana Sądowi na podstawie art. 65 ust. 3 rozporządzenia nr 207/2009 kompetencja o charakterze reformatoryjnym nie skutkuje przyznaniem Sądowi uprawnienia do dokonania oceny, w przedmiocie której izba odwoławcza nie przedstawiła jeszcze stanowiska. Wykonanie kompetencji o charakterze reformatoryjnym powinno w konsekwencji ograniczyć się zasadniczo do sytuacji, w których Sąd – po przeprowadzeniu kontroli oceny dokonanej przez izbę odwoławczą – na podstawie ustalonych elementów stanu faktycznego i prawnego jest w stanie określić, jaką decyzję powinna była wydać izba odwoławcza (zob. wyrok z dnia 5 lipca 2011 r., Edwin/OHIM, C‑263/09 P, EU:C:2011:452, pkt 72).
W niniejszej sprawie przesłanki do skorzystania z kompetencji o charakterze reformatoryjnym przez Sąd zostały spełnione. Z rozważań zawartych w pkt 21–83 powyżej wynika bowiem, że Izba Odwoławcza powinna była stwierdzić, iż wbrew ustaleniom Wydziału Sprzeciwów w niniejszym wypadku nie istnieje prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd. W rezultacie sprzeciw podlega oddaleniu.
W przedmiocie kosztów
Zgodnie z art. 134 § 1 regulaminu postępowania przed Sądem kosztami zostaje obciążona, na żądanie strony przeciwnej, strona przegrywająca sprawę.
Ponieważ EUIPO przegrało sprawę, należy zgodnie z żądaniem skarżącej orzec, że pokrywa ono własne koszty oraz koszty poniesione przez skarżącą.
Na podstawie art. 138 § 3 regulaminu postępowania interwenient pokrywa własne koszty.
Skarżąca wniosła ponadto o obciążenie EUIPO kosztami poniesionymi przez nią w związku z postępowaniem przed Izbą Odwoławczą. W tym zakresie należy przypomnieć, że zgodnie z art. 190 § 2 regulaminu postępowania niezbędne koszty poniesione przez strony w związku z postępowaniem przed izbą odwoławczą uznaje się za koszty podlegające zwrotowi, wobec czego to żądanie skarżącej jest dopuszczalne.
Powyższe nie dotyczy kosztów poniesionych w związku z postępowaniem przed Wydziałem Sprzeciwów. W rezultacie żądanie skarżącej dotyczące kosztów poniesionych w związku z postępowaniem przed Wydziałem Sprzeciwów, które nie stanowią kosztów podlegających zwrotowi, jest niedopuszczalne.
Z powyższych względów
SĄD (pierwsza izba)
orzeka, co następuje:
1)
Stwierdza się nieważność decyzji Czwartej Izby Odwoławczej Urzędu Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej (EUIPO) z dnia 7 marca 2017 r. (sprawa R 1221/2016‑4).
2)
Sprzeciw wniesiony przez Dermapharm GmbH zostaje oddalony.
3)
EUIPO pokrywa własne koszty oraz koszty poniesione przez Kwizda Holding GmbH, w tym koszty poniesione przez tę ostatnią w związku z postępowaniem przed Izbą Odwoławczą.
4)
Dermapharm pokrywa własne koszty.
Pelikánová
Valančius
Öberg
Wyrok ogłoszono na posiedzeniu jawnym w Luksemburgu w dniu 20 września 2018 r.
Podpisy
(
*1
) Język postępowania: niemiecki.
© Unia Europejska, źródło: EUR-Lex (eur-lex.europa.eu), pozyskano 13.07.2026. Autentyczne są wyłącznie wersje opublikowane w Dz. Urz. UE. · Źródło