IV KR 118/86

WyrokIzba Karna1986-05-13

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy sąd pierwszej instancji, opierając się na opinii biegłych psychiatrów z Kliniki Psychiatrii Sądowej w P., mógł pominąć inne opinie psychiatryczne zawierające sprzeczności i nie wezwać biegłych na rozprawę, a także czy wyeliminowanie z opisu czynu stwierdzenia o ograniczonej poczytalności oskarżonego narusza zakaz reformationis in peius?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że sąd pierwszej instancji miał prawo wybrać opinię biegłych z Kliniki Psychiatrii Sądowej w P. jako pełnowartościową, ponieważ była ona jasna i pozbawiona sprzeczności, w przeciwieństwie do innych opinii. W związku z tym nie było obowiązku dopuszczania dowodu z nowej opinii ani przesłuchiwania biegłych na rozprawie. Sąd Najwyższy podkreślił również, że zakaz reformationis in peius (art. 408 k.p.k.) dotyczy wyłącznie kary surowszej, a nie innych pogorszeń sytuacji procesowej, a sąd ma obowiązek dokładnego ustalenia czynu zgodnie z prawdą materialną, co oznaczało wyeliminowanie z kwalifikacji prawnej przepisu o ograniczonej poczytalności, jeśli nie została ona stwierdzona na podstawie wiarygodnej opinii.
Stan faktyczny
Sąd Wojewódzki w Krakowie skazał Józefa K. za zabójstwo Anny M. z art. 148 § 1 k.k., wymierzając karę 15 lat pozbawienia wolności. Obrońcy oskarżonego wnieśli rewizje, zarzucając błędy w ustaleniach faktycznych, naruszenie przepisów postępowania dotyczące opinii psychiatrycznych oraz naruszenie zakazu reformationis in peius poprzez wyeliminowanie z opisu czynu stwierdzenia o ograniczonej poczytalności oskarżonego. Sąd Najwyższy utrzymał zaskarżony wyrok w mocy.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy utrzymał w mocy zaskarżony wyrok Sądu Wojewódzkiego w Krakowie i zwolnił oskarżonego od kosztów postępowania rewizyjnego oraz opłaty za drugą instancję.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: Sędzia SN M. Mizio (spr.).Sędziowie SN: M. Kmieciak, H. Kwaśny.Protokolant: A. Zbucka.Prokurator Prokuratury Generalnej: B. Wojewódzki.SentencjaSąd Najwyższy w Warszawie - Izba Karna po rozpoznaniu w dniu 13 maja 1986 r. sprawy Józefa K., oskarżonego z art. 148 § 1 k.k., z powodu rewizji wniesionej przez obrońców oskarżonego od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Krakowie z dnia 23 grudnia 1985 r., sygn. akt III K 100/85,1)utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok,2)zwalnia oskarżonego od obowiązku ponoszenia na rzecz Skarbu Państwa kosztów postępowania rewizyjnego i opłaty za drugą instancję.Uzasadnienie faktyczneWyrokiem Sądu Wojewódzkiego w Krakowie z dnia 23 grudnia 1985 r. (III K 100/85) osk. Józef K. został uznany za winnego tego, że w czasie i miejscu opisanym w akcie oskarżenia, przewidując możliwość pozbawienia życia Anny M. i na to się godząc, chwycił ją rękami pod szyję i naciskając mocno, spowodował u niej uniemożliwienie oddychania, złamanie kości gnykowej, a także szereg innych obrażeń na klatce piersiowej i całym ciele - przez co w konsekwencji śmierć wyżej wymienionej przez zadławienie, tj. zbrodni z art. 148 § 1 k.k. - i na mocy tego przepisu skazał go na karę 15 (piętnastu) lat pozbawienia wolności.Wyrok ten zaskarżyli obrońcy oskarżonego.W pierwszej rewizji obrońca zarzucił:1)błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę zaskarżonego wyroku, popełniony w szczególności przez dowolne, poczynione z naruszeniem przepisów art. 3 § 3 i art. 4 § 1 k.p.k., przyjęcie, że Józef K. "...przewidywał możliwość pozbawienia życia Anny M. i na to się godził...",2)naruszenie przepisu art. 182 k.p.k. przez poniechanie wezwania na rozprawę biegłych psychiatrów z Kliniki Psychiatrii Sądowej w P., pomimo istnienia zasadniczych różnic między wnioskami tych opiniodawców a pozostałymi opiniami, których autorzy nie podzielili (podtrzymując własne stanowiska w kwestii poczytalności oskarżonego), oraz naruszenie tegoż przepisu przez odmówienie wnioskowi o wydanie opinii psychiatrycznej odnośnie do poczytalności oskarżonego przez Klinikę Psychiatryczną Akademii Medycznej w K., w sytuacji gdy zachodzi sprzeczność między opiniami biegłych,3)naruszenie przepisu art. 404 k.p.k. przez złamanie zasady zakazu reformationis in peius, polegające na poczynieniu nowych ustaleń, oczywiście mniej korzystnych dla oskarżonego, a mianowicie wyeliminowanie z opisu czynu zwrotu, iż miał on (K.), "w znacznym stopniu ograniczoną zdolność pokierowania swoim postępowaniem" w rozumieniu art. 25 § 2 k.k.,i wniósł: o zmianę zaskarżonego wyroku w ten sposób, iż uznaje się Józefa K. winnym tego, że w nocy z 22/23 marca 1982 r. w K. nieumyślnie doprowadził do zejścia śmiertelnego Anny M., przy czym w chwili czynu miał w znacznym stopniu ograniczoną zdolność pokierowania swoim postępowaniem - i kwalifikując ten czyn jako przestępstwo z art. 152 w zw. z art. 25 § 2 k.k., umarza się postępowanie - lub o uchylenie zaskarżonego wyroku do ponownego rozpoznania.W drugiej rewizji jej autor zarzucił:1)obrazę przepisów postępowania, która doprowadziła do błędu w ustaleniach faktycznych przez przyjęcie, że oskarżony Józef K. cum dolo eventuali pozbawił życia Annę M., nie mając przy tym ograniczonej poczytalności, tj. art. 155 § 1 w zw. z art. 182 i 391 § 2 k.p.k. przez oddalenie wniosku obrońców o wezwanie biegłych z Kliniki Psychiatrii Sądowej w P. do Sądu celem ustosunkowania się do zarzutów obrońców względem opinii tych biegłych i wyjaśnienia jej sprzeczności z opiniami dwóch zespołów innych biegłych, mimo że opinia biegłych z P. miała wpływ na uchylenie wyroku Sądu Wojewódzkiego przez Sąd Najwyższy,2)naruszenie art. 3 § 3 k.p.k. przez rozstrzygnięcie na niekorzyść oskarżonego wątpliwości co do jego zamiaru i poczytalności,3)naruszenie art. 391 § 3 k.p.k. przez niezastosowanie się Sądu Wojewódzkiego do wskazania Sądu Najwyższego,4)naruszenie art. 404 k.p.k. przez poczynienie nowych ustaleń faktycznych mniej korzystnych dla oskarżonego przez przyjęcie pełnej poczytalności, mimo że nawet sąd rewizyjny nie mógł tego uczynić z braku rewizji prokuratorskiej,i wniósł o:zmianę zaskarżonego wyroku i zakwalifikowanie czynu oskarżonego z art. 152 k.k. w zw. z art. 25 § 2 k.k. i umorzenie postępowania na podstawie amnestii z 1983 r. lub uchylenie zaskarżonego wyroku do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Rewizje nie są zasadne.Przedmiotowe okoliczności przestępnego działania osk. J.K. nie budzą żadnych wątpliwości. W szczególności zgodnie z wyjaśnieniami oskarżonego i opinią biegłego z zakresu medycyny sądowej Sąd Wojewódzki ustalił, że oskarżony chwycił Annę M. najpierw rękami za szyję i zaczął ją mocno dusić. Ponieważ pokrzywdzona broniła się (odpychała go i drapnęła po twarzy), osk. J.K. jedną ręką dalej dusił, a drugą zadawał pokrzywdzonej uderzenia w twarz, klatkę piersiową i kończyny. Ucisk na szyję trwał co najmniej kilka minut, przy czym napastnik i jego ofiara początkowo stali naprzeciw siebie, a następnie szamocąc się, przewrócili się na podłogę. Gdy Anna M. przestała się bronić i nie dawała już oznak życia, oskarżony puścił ją, wstał i usiadł na krześle, żeby odpocząć.Obrońcy oskarżonego kwestionują natomiast ustalone przez Sąd Wojewódzki motywy działania, zamiar i postać winy oraz stan (stopień) poczytalności osk. J.K.Ustosunkowując się więc do sformułowanych w rewizjach zarzutów, trzeba w pierwszym rzędzie stwierdzić, że spośród kilku znajdujących się w aktach sprawy opinii psychiatrycznych, tylko opinia opracowana po przeprowadzeniu obserwacji oskarżonego przez biegłych lekarzy psychiatrów z Kliniki Psychiatrii Sądowej Instytutu Psychoneurologicznego w P., jest pełna, jasna i nie występują w niej sprzeczności.W opinii tej biegli (trzech psychiatrów i dwóch psychologów) wyjaśnili wątpliwości wynikające z opinii pozostałych biegłych), którym to wątpliwościom Sąd Najwyższy dał wyraz w poprzednim postępowaniu rewizyjnym w postanowieniu z dnia 17 kwietnia 1984 r., a nadto m.in. stwierdzili, że:1)osk. J.K. był i jest człowiekiem psychicznie zdrowym w rozumieniu art. 25 k.k.,2)w czasie przestępnego działania nie było u oskarżonego przeżyć psychopatycznych lub poważnych zaburzeń psychicznych,3)przebieg zdarzenia (opisany przez oskarżonego i wynikający m.in. z opinii biegłego z zakresu medycyny sądowej) świadczy "dobitnie", że oskarżony "został skutecznie wybudzony ze stanu snu"... i nie było u niego "zaburzeń świadomości",4)wyjaśnienia oskarżonego świadczą o tym, że w czasie zajścia "dobrze rozpoznał podstawowe realia otoczenia i podejmował aktywność, jak gdyby adekwatną sytuacyjnie",5)nie występowało u oskarżonego znaczne ograniczenie poczytalności, w szczególności z powodu "znacznej skłonności do działań popędowych, impulsywnych" lub z powodu "zrywu posennego" (na istnienie którego brak jest - wg biegłych - jakichkolwiek dowodów),6)wyjaśnienia oskarżonego w "ewidentny sposób" kłócą się ze stwierdzeniem poprzednich biegłych psychiatrów, że oskarżony mógł "najpierw zadziałać, zanim cokolwiek pomyślał",7)agresja oskarżonego była "skutkiem racjonalnego rozpoznania sytuacji... i środkiem do jej rozwiązania zgodnie z jego dyspozycjami osobowościowymi".Mając przedstawioną wyżej opinię psychiatryczno-psychologiczną oraz opinie biegłych lekarzy psychiatrów - Antoniny K., Andrzeja W., Stanisława T. i Danuty W., które zawierają szereg braków i sprzeczności i nasuwają poważne wątpliwości (vide - postanowienie Sądu Najwyższego - akt SN), których biegli ci nie potrafili w sposób zrozumiały i przekonywający wyjaśnić (opinie uzupełniające t. VIII oraz t. IX), Sąd Wojewódzki był uprawniony, nie przekraczając granic swobodnej oceny dowodów (art. 4 § 1 k.p.k.), do potraktowania opinii biegłych z Kliniki Psychiatrii Sądowej w P. jako dowodu pełnowartościowego.W tej sytuacji nie zachodziła potrzeba dopuszczenia przez Sąd I instancji dowodu z nowej opinii psychiatrycznej ani przesłuchiwania na rozprawie biegłych z Kliniki Psychiatrii Sądowej w P., gdyż zagadnienie stopnia poczytalności oskarżonego w czasie przestępnego działania zostało wyjaśnione w sposób pełny i jasny w pisemnej opinii tych biegłych (art. 176 § 1 i 182 k.p.k.).Sąd może bowiem, w ramach uprawnień określonych w art. 4 § 1 k.p.k., spośród kilku sprzecznych ze sobą opinii biegłych przyjąć tylko tę, która odpowiada wymogom wskazanym w art. 182 k.p.k. i na jej podstawie stwierdzić okoliczności mające istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy (art. 176 § 1 k.p.k.). Sam fakt występowania sprzeczności między opiniami nie obliguje jeszcze - jak to wynika z art. 182 k.p.k. - do powołania innych biegłych ("można... powołać innych biegłych").Wobec tego zarzut obrazy przepisów postępowania mógłby być skuteczny tylko wtedy, gdyby Sąd I instancji oddalił wniosek o powołanie innych biegłych, nie mając w sprawie już wcześniej wydanej pełnej i jasnej opinii.Zauważyć przy tym należy, że biegli psychiatrzy z K. przyjęli w swoich opiniach ograniczenie poczytalności oskarżonego w znacznym stopniu, a więc okoliczność, do której wykazania zmierzali obrońcy oskarżonego (art. 155 § 1 pkt 2 k.p.k.).Ponadto trzeba podkreślić, że Sąd Wojewódzki w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, zgodnie z art. 372 § 1 pkt 1 k.p.k. wskazał - i to w sposób przekonywający - dlaczego przyjął opinię biegłych psychiatrów z Kliniki Psychiatrii Sądowej w P., a nie uznał opinii wydanych przez biegłych z K.Stojąc zatem na gruncie opinii biegłych z P., a więc działania oskarżonego w pełnej poczytalności, Sąd Wojewódzki zasadnie przypisał osk. J.K. umyślne działanie w postaci zamiaru ewentualnego i swoje stanowisko w tym względzie należycie uzasadnił.Również prawidłowo Sąd Wojewódzki ustalił i uzasadnił motyw przestępnego działania oskarżonego. Sam oskarżony przecież wyjaśnił, że zdenerwowany szarpaniem go i wypraszaniem z portierni przez Annę M., dusił ją, bo chciał ją "uspokoić" i "uciszyć".Wprawdzie, obiektywnie rzecz biorąc, jest to błahy powód do tak brutalnego i skutecznego duszenia człowieka, ale dla osk. J.K. był on wystarczający. Oskarżony bowiem jako psychopata o zaburzonej osobowości nie należy do ludzi zawsze przestrzegających prawne i etyczno-moralne nakazy i zakazy. Dlatego w sytuacji konfliktowej zachował się tak, jak tego w jego wyobrażeniu wymagał jego egoistyczny interes, chociaż wiedział, że postępuje źle i mógł postąpić inaczej, skoro miał zachowaną pełną poczytalność.Nie można także uznać słuszności zarzutu rewizyjnego o "naruszeniu przepisu art. 404 k.p.k.".Przede wszystkim wypada zwrócić uwagę, że jest to przepis, który może stosować tylko "Sąd rewizyjny", a nie Sąd I instancji, który jak wiadomo nie "poprawia błędnej kwalifikacji prawnej czynu" w rozumieniu art. 404 k.p.k.Autorom rewizji prawdopodobnie więc chodziło o "naruszenie" art. 408 k.p.k., w którym właśnie sformułowany jest zakaz reformationis in peius.Jednakże wbrew zawartym w rewizjach twierdzeniom, Sąd Wojewódzki przy ponownym rozpoznaniu sprawy osk. J.K. zakazu tego nie naruszył, albowiem nie orzekł "kary surowszej" niż w uchylonym wyroku.Jak wiadomo, Sąd Wojewódzki w poprzednim wyroku z dnia 18 października 1983 r. (III K 63/83) uchylonym do ponownego rozpoznania i zaskarżonym tylko przez obrońców oskarżonego, kwalifikując jego czyn z art. 148 § 1 w zw. z art. 25 § 2 k.k., skazał osk. J.K. na 15 lat pozbawienia wolności.Po ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Wojewódzki wymierzył oskarżonemu taką samą karę, z tym, że z kwalifikacji prawnej czynu wyłączył art. 25 § 2 k.k. Ustalił bowiem na podstawie opinii biegłych psychiatrów z Kliniki Psychiatrii Sądowej w P., że oskarżony w czasie przestępnego działania nie miał ograniczonej poczytalności w stopniu znacznym.Ustalenie to, według obrońców oskarżonego, było niedopuszczalne, gdyż jest ono "niekorzystne" dla oskarżonego, stanowi "pogorszenie jego sytuacji procesowej", podczas gdy uchylony wyrok nie był zaskarżony na niekorzyść oskarżonego.W związku z tym trzeba wyjaśnić, że:1)wynikający z jednoznacznej treści gramatycznej art. 408 k.p.k. zakaz, w przewidzianej w tym przepisie sytuacji, dotyczy tylko kary surowszej, a nie innego pogorszenia sytuacji procesowej oskarżonego,2)obowiązkiem sądu jest dokładne ustalenie czynu przypisanego (art. 360 § 2 pkt 1 k.p.k.) oskarżonemu, odpowiadające prawdzie (art. 2 § 1 pkt 2 i art. 357 k.p.k.), co wyklucza dopuszczalność wskazania w kwalifikacji prawnej czynu art. 25 § 2 k.k., jeżeli w opisie czynu nie ma stwierdzenia, że oskarżony miał w znacznym stopniu ograniczoną zdolność rozpoznania znaczenia czynu lub kierowania swoim postępowaniem.Sąd Wojewódzki zatem nie dopuścił się zarzuconego mu w rewizjach uchybienia procesowego. Przeciwnie, zgodnie z cytowanymi wyżej przepisami Kodeksu postępowania karnego, w których wyrażona jest procesowa zasada prawdy materialnej, prawidłowo nie umieścił w kwalifikacji prawnej czynu przypisanego osk. J.K. art. 25 § 2 k.k., skoro na podstawie wiarygodnej opinii psychiatrycznej ustalił, iż oskarżony w chwili popełnienia przestępstwa był poczytalny.Z przedstawionych powodów Sąd Najwyższy nie uwzględnił rewizji.Nie znalazł również podstaw do złagodzenia wymierzonej oskarżonemu kary (w rewizjach obrońców nie ma zarzutu rażącej niewspółmierności kary).Sąd Wojewódzki bowiem uwzględnił wszystkie okoliczności wpływające na wymiar kary. Wynika z nich, że przy braku ważkich okoliczności łagodzących, występuje zdecydowana przewaga okoliczności szczególnie obciążających, jak wielokrotna poprzednia karalność, pasożytniczy tryb życia, negatywna opinia środowiskowa, działanie pod wpływem alkoholu oraz brutalny i bezwzględny sposób popełnienia zbrodni zabójstwa na osobie starszej i praktycznie bezbronnej kobiety.Sąd Najwyższy zwolnił oskarżonego od kosztów postępowania rewizyjnego i opłaty za drugą instancję, gdyż nie ma on żadnego majątku ani dochodów (art. 556 k.p.k. i art. 17 ustawy o opłatach w sprawach karnych).

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 148 § 1 KKart. 3 § 3art. 4 § 1 KPKart. 182 KPKart. 404 KPKart. 25 § 2 KKart. 152art. 155 § 1art. 182art. 3 § 3 KPKart. 391 § 3 KPKart. 152 KK

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 12.07.2026.