II CR 400/86

WyrokIzba Cywilna1986-10-12

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy osobisty nadzór posiadacza nad pojazdem samochodowym, znajdującego się w jego bezpośredniej bliskości, stanowi wystarczające zabezpieczenie przed kradzieżą w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu auto-casco, nawet jeśli nie zastosowano dodatkowych środków technicznych określonych w § 21 pkt 4 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 6 lutego 1985 r.?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że osobisty nadzór posiadacza nad pojazdem samochodowym, znajdującego się w jego bezpośredniej bliskości, stanowi zabezpieczenie co najmniej równie skuteczne jak zastosowanie technicznych środków zabezpieczenia określonych w § 21 pkt 4 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 6 lutego 1985 r. W przypadku szczególnie zuchwałej kradzieży, dokonanej w obecności posiadacza, który sprawuje nad pojazdem osobistą pieczę, ochrona ubezpieczeniowa auto-casco przysługuje, nawet jeśli nie zastosowano dodatkowych środków technicznych.
Stan faktyczny
Powód dochodził odszkodowania z ubezpieczenia auto-casco w związku z kradzieżą samochodu, która nastąpiła w sposób szczególnie zuchwały. Sprawca, który wcześniej oferował zakup pojazdu, podczas jazdy próbnej dokonał jego zaboru. Sąd Wojewódzki oddalił powództwo, uznając, że pojazd nie był należycie zabezpieczony zgodnie z § 21 pkt 4 rozporządzenia. Powód kwestionował tę ocenę, wskazując na swój osobisty nadzór nad pojazdem w momencie kradzieży.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Szczecinie do ponownego rozpoznania i do rozstrzygnięcia o kosztach instancji rewizyjnej.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia SN R. Czarnecki. Sędziowie: SN T. Bukowski (sprawozdawca), SW A. Wypiórkiewicz.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy z powództwa Jerzego M. przeciwko Państwowemu Zakładowi Ubezpieczeń II Inspektorat w S. o zapłatę na skutek rewizji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Szczecinie z dnia 24 czerwca 1986 r.:uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Szczecinie do ponownego rozpoznania i do rozstrzygnięcia o kosztach instancji rewizyjnej.Uzasadnienie faktyczneJerzy M. wystąpił przeciwko Państwowemu Zakładowi Ubezpieczeń z powództwem o odszkodowanie z ubezpieczenia auto-casco w związku z utratą samochodu wskutek kradzieży, dokonanej w dniu 21 października 1985 r. w sposób szczególnie zuchwały.Pozwany Zakład wnosił o oddalenie powództwa, wysuwając zarzut, że okoliczności, w jakich nastąpił zabór pojazdu, "nie są objęte ochroną ubezpieczeniową". Pojazd bowiem nie był należycie zabezpieczony.Sąd Wojewódzki oddalił powództwo uznając, że pojazd nie był zabezpieczony w sposób przewidziany w § 21 pkt 4 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 6 lutego 1985 r. w sprawie ubezpieczeń ustawowych komunikacyjnych (Dz. U. Nr 6, poz. 20). Sąd ten ustalił, że - obecnie nie znany z miejsca pobytu - sprawca kradzieży złożył powodowi w dniu 19 października 1985 r. ofertę kupna samochodu. Po odbytej tego dnia z powodem próbnej jeździe stwierdził, że samochód nie osiąga szybkości przewidzianej w instrukcji. W dniu 21 października 1985 r. tenże sprawca kradzieży wyjechał z powodem na jazdę próbną w celu sprawdzenia, czy samochód po przestawieniu zapłonu osiąga gwarantowaną przez powoda szybkość maksymalną. Pertraktujący zmieniali się przy kierownicy. Po drugiej zmianie, gdy powód obchodził samochód od tyłu, aby dojść do drzwi z prawej strony, rzekomy nabywca nagle ruszył samochodem w kierunku S. Dotychczas nie został ujęty. Zdaniem Sądu Wojewódzkiego, powód powinien był przed opuszczeniem samochodu i przystąpieniem do jego obejścia zgasić silnik i wyjąć klucz ze stacyjki.Uzasadnienie prawneRozpoznając rewizję powoda, opartą na podstawie przewidzianej w art. 368 pkt 1 k.p.c., Sąd Najwyższy zważył, co następuje:Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 6 lutego 1985 r. w sprawie ubezpieczeń ustawowych komunikacyjnych obejmuje ochroną ubezpieczeniową auto-casco wszystkie postacie zaboru pojazdu samochodowego. Paragraf 21 bowiem stanowi, że ubezpieczenie to obejmuje m.in. utratę ubezpieczonego pojazdu samochodowego wskutek "kradzieży". Lege non distinguente, chodzi tu nie tylko o kradzież zwykłą (art. 203 k.k.), lecz także o inne jej postacie, jak np.: kradzież szczególnie zuchwała, kradzież z włamaniem (art. 208 k.k.), rabunek, kradzież rozbójnicza (art. 209-211 k.k.).Tak więc zachowanie wyszczególnionych taksatywnie (§ 21 rozporządzenia) sposobów zabezpieczenia pojazdu, a ściślej mówiąc jednego lub kilku z nich, stanowi warunek konieczny odpowiedzialności PZU za szkodę powstałą wskutek każdego rodzaju kradzieży, tzn. bez względu na postać zaboru pojazdu. Nie sposób znaleźć racji, dla której ochrona ubezpieczeniowa auto-casco, i to właśnie w okresie jej rozszerzenia w świetle postanowień wymienionego rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 6 lutego 1985 r., miałaby przysługiwać tylko w razie utraty pojazdu wskutek kradzieży zwykłej. Wynika z tego, że na powodzie nie spoczywał obowiązek zastosowania szczególnych czy dodatkowych środków zabezpieczenia swego pojazdu. Nie miał zresztą racjonalnych podstaw do przewidywania, że właśnie jemu grozi utrata pojazdu wskutek - normalnie nie spotykanej - kradzieży szczególnie zuchwałej i zawierającej elementy przemocy fizycznej, a dokonanej w obecności powoda i przez osobę wyrażającą wolę kupna jego samochodu. Innymi słowy - nic nie zobowiązywało powoda do wykazania ponadprzeciętnej, nie spotykanej w naszych warunkach, miary staranności czy ostrożności przesadnego braku zaufania do najbliższego otoczenia. Przepis § 21 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 6 lutego 1985 r. nie różnicuje sposobów ani stopnia zabezpieczenia pojazdu od rodzaju postaci kradzieży.Jest poza sporem, i tak też zeznał powód w charakterze świadka w postępowaniu karnym, że w chwili, gdy dokonana została w sposób szczególnie zuchwały kradzież pojazdu mająca cechy rabunku czy rozboju, powód znajdował się tuż przy nim, miał nad nim osobistą pieczę i bezpośredni nadzór. Co więcej - w normalnych warunkach miałby nad pojazdem nie ograniczone władztwo, i to również w momencie jego obchodzenia z zamiarem zajęcia miejsca po prawej stronie osoby, która pozorowała zamiar osobistego sprawdzenia szybkości pojazdu przed zawarciem umowy kupna i zapłatą ceny. Spełnione więc zostało wymaganie zabezpieczenia pojazdu przed kradzieżą.Nie można się zgodzić z poglądem, że tego rodzaju kontakt posiadacza z pojazdem nie stwarza w naszych warunkach żadnego zabezpieczenia pojazdu, nawet takiego, jakie daje wyjęcie kluczyka ze stacyjki czy umieszczenie pojazdu na parkingu strzeżonym. Przeciwnie - doświadczenie uczy, że bliska obecność posiadacza stwarza z reguły pewniejsze zabezpieczenie pojazdu przed kradzieżą zwykłą, a tym bardziej przed kradzieżą szczególnie zuchwałą, mającą cechy rabunku czy kradzieży rozbójniczej, aniżeli zastosowanie zabezpieczeń - jednego lub kilku - z § 21 pkt 4 powołanego rozporządzenia. Leżący u podstaw tego przepisu interes PZU doznaje - w razie osobistego strzeżenia pojazdu przez posiadacza - lepszej ochrony niż w razie strzeżenia go w ramach usług parkingowych, zwłaszcza gdy w grę wchodzi ochrona przed kradzieżą szczególnie zuchwałą. Mutatis mutandis - podobne wnioski nasuwają się, jeśli chodzi o stopień zabezpieczenia pojazdu przed zuchwałym jego użyciem bez zgody posiadacza. Sprawca kradzieży pojazdu powoda nie tylko wykazał szczególną zuchwałość, ale posłużył się siłą mechaniczną, wobec której powód był bezsilny i która zagrażałaby jego życiu, gdyby w momencie nagłego zaboru pojazdu znajdował się na zewnątrz po jego stronie przedniej. Skuteczniejszym sposobem zabezpieczenia się przed tego rodzaju zuchwałą akcją nie byłoby wyjęcie klucza ze stacyjki czy umieszczenie pojazdu na parkingu strzeżonym.Nie do przyjęcia jest pogląd, że posiadacz znajdujący się w pobliżu swego pojazdu, mającego go "w zasięgu ręki" lub zbliżający się do drzwi pojazdu w celu zajęcia w nim miejsca, nie przedstawia sobą stopnia zabezpieczenia przed kradzieżą, warunkującego odpowiedzialność PZU z tytułu ubezpieczenia auto-casco.Wymagania § 21 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 6 lutego 1985 r. są aktualne, gdy posiadacz, m.in. ze względu na miejsce swego pobytu, nie strzeże pojazdu osobiście. Nadzór osobisty posiadacza jest co najmniej równie skuteczny i zabezpiecza równie dobrze PZU przed nieograniczonym ryzykiem, jak zastosowanie jednego lub kilku technicznych środków zabezpieczenia pojazdu przed kradzieżą, zwłaszcza przed kradzieżą szczególnie zuchwałą, przewidzianych w § 21 powołanego rozporządzenia. Ani te środki, ani opieka osobista nie dają oczywiście bez reszty całkowitego zabezpieczenia. Gdyby takie zabezpieczenie było możliwe, zmalałaby celowość utrzymywania instytucji ubezpieczenia auto-casco.Tak więc szczególnie zuchwała kradzież pojazdu, strzeżonego osobiście przez znajdującego się przy nim posiadacza, objęta jest ubezpieczeniem auto-casco bez względu na to, czy pojazd był również zabezpieczony w sposób określony w § 21 pkt 4 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 6 lutego 1985 r. w sprawie ustawowych ubezpieczeń komunikacyjnych (Dz. U. Nr 6, poz. 20). Pogląd przeciwny pozostawałby w sprzeczności z funkcją instytucji auto-casco oraz z ogólnie stosowanymi w naszych warunkach społeczno-ekonomicznych zasadami posługiwania się pojazdami samochodowymi i zasadami ich zabezpieczenia przed kradzieżami. Osobisty nadzór posiadacza nad pojazdem jest dopełnieniem aktu właściwej staranności (art. 355 k.c.), równej co najmniej tej, która w świetle przepisu § 21 pkt 4 rozporządzenia Rady Ministrów warunkuje odpowiedzialność ubezpieczeniową PZU. Zapewnia bowiem, podobnie jak spełnienie wymagań tego przepisu, określony stopień bezpieczeństwa pojazdu przed jego zawładnięciem (por. uzasadnienie wyroku SN z dnia 21 stycznia 1982 r. w składzie siedmiu sędziów, III CRN 290/81 - OSNCP 1982, z. 8-9, poz. 124).Zabezpieczenie pojazdu samochodowego w jeden lub w kilka sposobów wymienionych taksatywnie w § 21 pkt 4 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 6 lutego 1985 r., jako warunek odpowiedzialności PZU z tytułu ubezpieczenia auto-casco, jest konieczne w sytuacji, gdy ubezpieczający posiadacz nie sprawuje osobiście bezpośredniej opieki nad pojazdem.Innymi słowy - szczególnie zuchwała kradzież pojazdu samochodowego, dokonana przez kupującego w obecności sprzedającego w chwili przygotowania się stron do wspólnej jazdy próbnej, nie pozbawia sprzedającego ochrony z tytułu ubezpieczenia auto-casco, choćby poza osobistym strzeżeniem nie zastosował żadnego ze środków technicznego zabezpieczenia pojazdu przed kradzieżą, przewidzianych w § 21 pkt 4 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 6 lutego 1985 r. (Dz. U. Nr 6, poz. 20).Trafny jest zatem zarzut naruszenia § 21 tego rozporządzenia przez błędną jego wykładnię. W świetle wskazanej wyżej wykładni i dotychczas zebranego w sprawie materiału powództwo w zasadzie jest usprawiedliwione. Brak jest jednak warunków do wydania orzeczenia co do istoty sprawy. Zachodzi bowiem potrzeba uzupełnienia postępowania dowodowego i poczynienia ustaleń istotnych dla rozstrzygnięcia o wysokości należącego się powodowi odszkodowania z tytułu ubezpieczenia auto-casco.Z tych przyczyn Sąd Najwyższy orzekł na podstawie art. 388 § 1 k.p.c. i art. 108 § 2 k.p.c. jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 368 pkt 1 KPCart. 203 KKart. 208 KKart. 209art. 355 KCart. 388 § 1 KPCart. 108 § 2 KPC§ 21 pkt 4§ 21§ 1§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 12.07.2026.