III UZP 44/85

UchwałaIzba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych1985-11-14

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy zatrudnienie emeryta lub rencisty na podstawie umowy o pracę w niepełnym wymiarze czasu pracy, które faktycznie przekracza pełny wymiar czasu pracy obowiązujący w danym zawodzie z uwagi na godziny nadliczbowe, powoduje zawieszenie prawa do świadczeń lub zmniejszenie ich wysokości, a jeśli tak, to jak ustala się kwotę wynagrodzenia dla celów tych sankcji?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy orzekł, że zatrudnienie emeryta lub rencisty na podstawie umowy o pracę w niepełnym wymiarze czasu pracy nie powoduje zawieszenia prawa do świadczeń ani zmniejszenia ich wysokości, jeżeli roczne wynagrodzenie nie przekroczy dopuszczalnej kwoty, nawet jeśli faktyczny czas pracy z godzinami nadliczbowymi sięga pełnego wymiaru czasu pracy, chyba że umowa przekształciła się w umowę o pracę w pełnym wymiarze. W przypadku przekroczenia dopuszczalnej kwoty wynagrodzenia przed końcem roku kalendarzowego, o zmniejszeniu lub zawieszeniu świadczenia decyduje wysokość wynagrodzenia otrzymanego w poszczególnych miesiącach.
Stan faktyczny
Jan K., pobierający emeryturę, był zatrudniony na 1/2 etatu. Organ rentowy uznał, że faktyczna liczba przepracowanych godzin przekraczała pełny wymiar czasu pracy, co skutkowało wstrzymaniem wypłaty emerytury i żądaniem zwrotu niesłusznie pobranego świadczenia rentowego. Wnioskodawca odwołał się, twierdząc, że pracuje w niepełnym wymiarze i jego wynagrodzenie nie przekracza dopuszczalnych limitów. Sąd Wojewódzki przedstawił zagadnienie prawne do rozstrzygnięcia Sądowi Najwyższemu.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy rozstrzygnął zagadnienie prawne, uchwalając, że zatrudnienie w niepełnym wymiarze czasu pracy, nawet z nadgodzinami, nie powoduje zawieszenia świadczeń, jeśli roczne wynagrodzenie mieści się w limicie, a w przypadku przekroczenia limitu, sankcje zależą od miesięcznego wynagrodzenia.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia SN A. Filcek. Sędziowie SN: S. Szymańska (sprawozdawca), J. Bała.SentencjaSąd Najwyższy z udziałem prokuratora Prokuratury Generalnej PRL, W. Sztejn, w sprawie z wniosku Jana K. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych - Oddział w W. o wstrzymanie wypłaty emerytury i zwrot niesłusznie pobranego świadczenia rentowego po rozpoznaniu na posiedzeniu jawnym zagadnienia prawnego przekazanego przez Sąd Wojewódzki - Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych we Wrocławiu postanowieniem z dnia 3 października 1985 r. do rozstrzygnięcia w trybie art. 66 ustawy z dnia 24 października 1974 r. o okręgowych sądach pracy i ubezpieczeń społecznych:"1. Czy przez pojęcie osiągania przez emeryta lub rencistę wynagrodzenia z tytułu zatrudnienia w pełnym wymiarze czasu pracy obowiązującym w danym zawodzie (§ 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 marca 1983 r. w sprawie osiągania wynagrodzenia lub innych dochodów przez osoby uprawnione do emerytury lub renty - Dz. U. Nr 17, poz. 80) rozumieć należy także zatrudnienie emeryta lub rencisty na podstawie umowy o pracę w niepełnym wymiarze czasu pracy, w sytuacji gdy na faktyczny miesięczny czas jego pracy składają się: godziny pracy świadczonej w wymiarze odpowiadającym umówionemu czasowi pracy oraz godziny pracy nadliczbowe, które łącznie sięgają pełnego wymiaru czasu pracy obowiązującego w danym zawodzie?2. W wypadku negatywnej odpowiedzi na pytanie pierwsze - czy przy stosowaniu sankcji zmniejszenia wysokości świadczenia lub zawieszenia prawa do świadczenia, przewidzianych w § 2 ust. 3 pkt 1 i 2 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 marca 1983 r. w sprawie osiągania wynagrodzenia lub innych dochodów przez osoby uprawnione do emerytury lub renty (Dz. U. Nr 17, poz. 80), ustalenie kwoty miesięcznego wynagrodzenia ma następować przez przyjęcie przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia osiągniętego w skali roku kalendarzowego, czy też w odniesieniu do poszczególnych miesięcy kalendarzowych?"powziął następującą uchwałę:1. Osiąganie przez emeryta lub rencistę wynagrodzenia z tytułu zatrudnienia wykonywanego na podstawie umowy o pracę w niepełnym wymiarze czasu pracy nie powoduje zawieszenia prawa do świadczeń ani zmniejszenia ich wysokości, jeżeli wynagrodzenie nie przekroczy w okresie roku kalendarzowego dopuszczalnej kwoty wynagrodzenia także w sytuacji, gdy faktyczny czas pracy sięga pełnego wymiaru czasu pracy obowiązującego w danym zawodzie, chyba że z całokształtu okoliczności sprawy wynika, że umowa ta przekształciła się w umowę o pracę w pełnym wymiarze czasu pracy.2. Po przekroczeniu dopuszczalnej kwoty wynagrodzenia przed końcem roku kalendarzowego o zmniejszeniu wysokości świadczenia lub zawieszeniu świadczenia w okresie do końca tego roku decyduje wysokość wynagrodzenia otrzymanego w każdym miesiącu w tym okresie.Uzasadnienie faktyczneDecyzją z dnia 11 lipca 1985 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych - Oddział w W. wstrzymał z dniem 1 sierpnia 1985 r. wypłatę Janowi K. emerytury oraz zobowiązał go do zwrotu kwoty 287.442 zł tytułem niesłusznie pobranego świadczenia rentowego.Organ rentowy ustalił, że wnioskodawca pobierający od dnia 8 czerwca 1976 r. emeryturę był w latach 1981-1985 zatrudniony w Przedsiębiorstwie Robót Inżynieryjnych Budownictwa Przemysłowego Nr 2 w W. Na podstawie wykazu godzin pracy wnioskodawcy, przedstawionego przez wymieniony zakład pracy, organ rentowy przyjął, że wnioskodawca w okresach:1) od dnia 1 września 1981 r. do dnia 30 października 1983 r.,2) od dnia 1 grudnia 1983 r. do dnia 28 lutego 1984 r.,3) od dnia 1 lipca 1984 r. do dnia 31 lipca 1985 r.był zatrudniony w pełnym wymiarze czasu pracy, albowiem liczba faktycznie przepracowanych przez niego godzin pracy przekraczała miesięczny wymiar ustawowego czasu pracy. Dlatego też zastosował wobec wnioskodawcy przepisy art. 102 ust. 1 pkt 1 w związku z art. 82 ust. 1 pkt 1, a ponadto art. 108 ust. 1 i ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 14 grudnia 1982 r. o zaopatrzeniu emerytalnym pracowników i ich rodzin (Dz. U. Nr 40, poz. 267).Rada Nadzorcza Zakładu Ubezpieczeń Społecznych - Oddział w W. uznała stanowisko organu rentowego za słuszne i zgodne z obowiązującym stanem prawnym.W odwołaniu do Sądu wnioskodawca domagał się zmiany zaskarżonej decyzji przez zwolnienie go od obowiązku zwrotu rzekomo niesłusznie pobranego świadczenia rentowego oraz przywrócenia z dniem 1 sierpnia 1985 r. wypłaty emerytury. Wnioskodawca podnosił, że był i jest nadal zatrudniony na 1/2 etatu, a więc w niepełnym wymiarze czasu pracy, osiągane zaś przez niego wynagrodzenie nie przekracza dopuszczalnej kwoty przewidzianej w obowiązujących przepisach.Sąd rozpoznając sprawę uznał, że w sprawie zachodzą poważne wątpliwości prawne, w związku z czym przedstawił Sądowi Najwyższemu do rozstrzygnięcia przytoczone na wstępie zagadnienia prawne.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Jak wynika z ustaleń dokonanych przez Sąd, wnioskodawca na podstawie umowy o pracę z dnia 29 września 1981 r. został zatrudniony na czas nie określony w wymiarze 1/2 etatu. Według wykazu godzin pracy w podanych okresach pracował wnioskodawca w większym wymiarze czasu pracy, równym co najmniej pełnemu wymiarowi czasu pracy, przy czym za godziny przekraczające połowę ustawowego czasu pracy otrzymywał wynagrodzenie jak za godziny nadliczbowe. Zdaniem Sądu, stanowisko Oddziału ZUS i jego Rady Nadzorczej, że wnioskodawca w istocie był zatrudniony w pełnym wymiarze czasu pracy, nasuwa istotne zastrzeżenia. O tym, w jakim wymiarze pracownik wykonuje zatrudnienie, powinna bowiem rozstrzygać treść umowy o pracę bez względu na to, czy i w jakim wymiarze pracownik świadczy pracę w godzinach "nadliczbowych", gdyż o tym decydują przepisy kodeksu pracy i praktyka pracodawcy wynikająca z potrzeb organizacyjno-kadrowych.Ze stanowiskiem Sądu należy zgodzić się z następujących powodów:Zgodnie z art. 82 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 grudnia 1982 r. o zaopatrzeniu emerytalnym pracowników i ich rodzin (Dz. U. Nr 40, poz. 267) prawo do emerytury lub renty ulega zawieszeniu w razie osiągania wynagrodzenia z tytułu zatrudnienia w pełnym wymiarze czasu pracy. W takiej sytuacji na prawo do pobierania świadczenia nie ma wpływu wysokość wynagrodzenia.Natomiast inaczej przedstawia się sprawa w razie osiągania wynagrodzenia pobieranego z tytułu zatrudnienia w niepełnym wymiarze czasu pracy. Stosownie bowiem do ust. 2 art. 82 ustawy w takiej sytuacji o prawie do pobierania świadczenia lub jego zmniejszenia aż do pełnego zawieszenia świadczenia decyduje wysokość osiąganego zarobku w skali rocznej. Zawarcie umowy o pracę z emerytem lub rencistą w wymiarze czasu niższym niż pełny w danym zawodzie dopuszcza więc pobieranie świadczenia z sankcjami określonymi w przepisach. Kwestia ta została szczegółowo unormowana w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 7 marca 1983 r. w sprawie osiągania wynagrodzenia lub innych dochodów przez osoby uprawnione do emerytury lub renty (jedn. tekst: Dz. U. z 1985 r. Nr 40, poz. 197), wydanym m.in. w wykonaniu delegacji ustawowej zawartej w art. 82 i 86 ustawy o z.e.p. W myśl § 2 ust. 1 tego rozporządzenia osiągane przez emeryta lub rencistę wynagrodzenie z tytułu zatrudnienia w niepełnym wymiarze czasu pracy albo zatrudnienia sezonowego lub dorywczego nie powoduje zawieszenia prawa do świadczeń ani zmniejszenia ich wysokości, jeżeli osiągane wynagrodzenie nie przekracza w okresie roku kalendarzowego dopuszczalnej kwoty; obecnie chodzi o kwotę 120.000 zł, z tytułu zaś pracy w zawodzie deficytowym - 144.000 zł (§ 3 ust. 1).Powołane wyżej przepisy nie wykazują niezgodności ani w sensie terminologicznym, ani celów, dla których zostały ustanowione. Użyte zaś w § 1 ust. 1 rozporządzenia określenie "w pełnym wymiarze czasu pracy obowiązującym w danym zawodzie" stanowi uściślenie określenia "z tytułu zatrudnienia w pełnym wymiarze czasu pracy", użytego w art. 82 ust. 1 pkt 1 ustawy o z.e.p.Ponieważ Sąd miał wątpliwości co do tożsamości zakresu tych pojęć, należy podnieść, że określenie "w pełnym wymiarze czasu pracy obowiązującym w danym zawodzie" ma w prawie ubezpieczeń społecznych swoją historyczną treść. Takie określenie oznacza, że w zawodach, w których z uwagi na szczególne warunki lub szczególny charakter zatrudnienia, wymiar czasu pracy jest niższy od ogólnie przyjętego (np. nauczyciele, lekarze, górnicy); wymiar ten traktuje się jako pełny wymiar czasu pracy.Należy podzielić stanowisko Sądu, że dla oceny, czy emeryt lub rencista ma prawo do pobierania świadczenia, istotne znaczenie ma treść umowy o pracę, mianowicie, czy umowa ta zawarta jest na wykonywanie pracy w pełnym wymiarze czasu pracy, czy też w wymiarze niepełnym. W tym ostatnim przypadku w grę wchodzi ponadto kryterium zarobkowe, stanowiące skuteczną barierę ochrony funduszów społecznych, przeznaczonych na wypłatę emerytur i rent.Przy zawarciu umowy o pracę nie można przewidzieć zdarzeń przyszłych. W praktyce natomiast może nastąpić przekształcenie umowy o pracę w niepełnym wymiarze czasu pracy na umowę w pełnym wymiarze czasu pracy. Może to nastąpić nie tylko w sposób wyraźny, pisemny lub ustny, lecz także w sposób dorozumiany (art. 60 k.c. w związku z art. 300 k.p.). O tym, czy takie dorozumiane przekształcenie nastąpiło, decyduje całokształt okoliczności wskazujących na istotną wolę stron.Faktyczne jednak wykonywanie zatrudnienia w pełnym wymiarze czasu pracy nawet przez dłuższy okres - samo przez się - nie stanowi o przekształceniu umowy zawartej o pracę w niepełnym wymiarze czasu pracy w umowę o pracę w pełnym wymiarze czasu, może ono bowiem wskazywać na pracę w godzinach nadliczbowych, zwłaszcza gdy wynagrodzenie za pracę ponad normy czasu pracy określone w przepisach wypłacane było ze stosownymi dodatkami (art. 134 k.p.). Również inne okoliczności mogą wskazywać, jaki był przy przedłużeniu czasu pracy istotny zamiar stron. Nie będzie np. podstawy do przyjęcia przekształcenia umowy w sytuacji, gdy pracownik, który przez dłuższy czas wykonywał faktycznie pracę w pełnym wymiarze czasu pracy, odmówi wykonywania nadal pracy w pełnym wymiarze czasu, a zakład pracy nie wyciąga z tego żadnych konsekwencji do pracownika. Oznacza to bowiem, że przez ten czas traktował go jako pracownika zatrudnionego w niepełnym wymiarze czasu pracy. Podobnie - gdy taki pracownik nie pozostaje w pracy poza czasem ustalonym w umowie, zakład pracy zaś na to nie reaguje.Kierując się tymi przesłankami Sąd Najwyższy na pierwszą część przedstawionego zagadnienia prawnego udzielił odpowiedzi jak w pkt 1 uchwały.Jeżeli natomiast chodzi o drugą część przedstawionego zagadnienia, to należy mieć na uwadze, iż przepis § 2 ust. 3 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 marca 1983 r. reguluje sytuację, gdy dopuszczalna kwota wynagrodzenia została osiągnięta przed zakończeniem roku kalendarzowego. Z przepisu tego wynika wyraźnie, że w miesiącach, które następują po osiągnięciu dopuszczalnej kwoty wynagrodzenia, następuje albo zmniejszenie wysokości świadczenia, albo jego zawieszenie - oczywiście w sytuacji dalszego zatrudnienia emeryta lub rencisty.Zmniejszenie następuje, jeżeli kwota wynagrodzenia miesięcznego jest niższa od wysokości świadczenia (§ 2 ust. 3 pkt 1), zawieszenie zaś prawa - jeżeli kwota wynagrodzenia miesięcznego jest co najmniej równa wysokości świadczenia (§ 2 ust. 3 pkt 2). Brzmienie tego przepisu, a szczególnie określenie "wynagrodzenie miesięczne", prowadzi do wniosku, że chodzi o porównywanie wysokości wynagrodzenia i wysokości świadczenia za każdy miesiąc oddzielnie.Gdyby ustawodawca miał na myśli przeciętne miesięczne wynagrodzenie, to użyłby tego zwrotu, tak jak uczynił to w przepisach regulujących sposób ustalenia podstawy wymiaru świadczeń emerytalno-rentowych (por. art. 16 ust. 1 ustawy o z.e.p. i § 2 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 1 kwietnia 1985 r. w sprawie szczególnych zasad ustalania podstawy wymiaru emerytur i rent (Dz. U. Nr 18, poz. 77).Powyższe ilustrują następujące przykłady: Emeryt, którego emerytura wynosi 10.000 zł miesięcznie, poczynając od dnia 1 stycznia, zarobił każdego miesiąca 15.000 zł. Dopuszczalną kwotę wynagrodzenia, tj. 120.000 zł, osiągnął 31 sierpnia. Jeżeli jego wynagrodzenie będzie nadal wynosiło miesięcznie 15.000 zł, to prawo do emerytury ulegnie zawieszeniu, poczynając od dnia 1 września, ponieważ wynagrodzenie jest wyższe od emerytury; podobnie w sytuacji, gdy wynagrodzenie będzie wynosiło 10.000 zł, gdyż jest ono równe świadczeniu. Jeżeli natomiast emeryt po 31 sierpnia będzie zarabiał poniżej 10.000 zł, np. 5.000 zł miesięcznie, tj. mniej niż wynosi jego emerytura, to emerytura ulega zmniejszeniu o kwotę tego wynagrodzenia (10.000 zł - 5.000 zł = 5.000 zł), tj. do 5.000 zł miesięcznie.Mogą jednak występować sytuacje, gdy wynagrodzenie będzie w poszczególnych miesiącach różne. W takich przypadkach także należy stosować wyżej omówioną zasadę. Ilustruje to następujący przykład: Emeryt, którego emerytura wynosi 10.000 zł miesięcznie, osiągnął dopuszczalną kwotę wynagrodzenia 30 września. W październiku wynagrodzenie jego wynosiło 15.000 zł, w listopadzie 7.000 zł, w grudniu zaś 11.000 zł. Emeryt ten nie otrzyma emerytury za październik i grudzień, natomiast za listopad emerytura zostanie pomniejszona o kwotę wynagrodzenia (10.000 zł - 7.000 zł), w związku z czym otrzyma on 3 000 zł.Porównywanie wysokości wynagrodzenia oraz emerytury lub renty za każdy miesiąc do końca roku różni się w końcowym efekcie od porównywania przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia z wysokością świadczenia. Ten ostatni sposób obliczenia pozbawiłby emeryta prawa do emerytury za wszystkie trzy miesiące, tj. październik, listopad, grudzień, ponieważ miesięczne przeciętne wynagrodzenie z tego okresu wynosiłoby 11 000 zł (15.000 zł + 7.000 zł + 11.000 zł = 33.000 zł : 3 = 11.000 zł), a więc byłoby wyższe niż emerytura (10.000 zł). Dlatego na drugą część zagadnienia prawnego należało udzielić odpowiedzi jak w pkt 2 uchwały.Udzielona odpowiedź jest zbieżna ze stanowiskiem zajętym przez przedstawiciela Prokuratury Generalnej oraz pełnomocnika Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w Warszawie.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 66art. 102 ust. 1art. 82 ust. 1art. 108 ust. 1art. 82art. 60 KCart. 300 KPart. 134 KPart. 16 ust. 1§ 1§ 2 ust. 3§ 2 ust. 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 15.07.2026.