I CR 245/84

WyrokIzba Cywilna1984-09-17

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy projektant instalacji centralnego ogrzewania oraz przedsiębiorstwo wykonujące tę instalację ponoszą odpowiedzialność deliktową za szkodę wynikłą z wybuchu kotła, spowodowanego wadliwym projektem i wykonaniem, w sytuacji gdy poszkodowanym jest osoba trzecia?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że zarówno projektant, jak i wykonawca instalacji centralnego ogrzewania ponoszą solidarną odpowiedzialność deliktową na podstawie art. 415 k.c. i art. 420 k.c. za szkodę wyrządzoną osobie trzeciej w wyniku wybuchu kotła. Odpowiedzialność ta wynika z zawinionych zaniedbań przy projektowaniu i wykonaniu instalacji, które doprowadziły do powstania szkody. Sąd podkreślił, że poszkodowany nie miał obowiązku pozywania wszystkich współodpowiedzialnych, a mógł dochodzić całości świadczenia od niektórych z nich.
Stan faktyczny
W wyniku wybuchu kotła centralnego ogrzewania, spowodowanego wadliwym projektem (m.in. brak odpowiednich zabezpieczeń, niewłaściwe średnice rur) i wykonaniem instalacji, małoletnia powódka doznała poważnych obrażeń ciała. Projektant nie posiadał odpowiednich uprawnień, a instalacja została wykonana zgodnie z wadliwym projektem. Ojciec powódki, obsługujący piec, nie został należycie pouczony o jego eksploatacji. Sąd Wojewódzki zasądził od pozwanych solidarnie zadośćuczynienie i rentę.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił obie rewizje pozwanych i zasądził od nich solidarnie na rzecz powódki koszty postępowania rewizyjnego.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: Sędzia SN M. Sychowicz.Sędziowie SN: T. Miłkowski (sprawozdawca), A. Wielgus.Protokolant: B. SzymczakSentencjaSąd Najwyższy Izba Cywilna i Administracyjna, po rozpoznaniu w dniu 17 września 1984 r. sprawy z powództwa Waltranty P. przeciwko Kazimierzowi W. i Przedsiębiorstwu Elektryfikacji i Technicznej Obsługi Rolnictwa "E." w O. o zadośćuczynienie i rentę na skutek rewizji pozwanych od wyroku Sądu Wojewódzkiego w O. z dnia 24 kwietnia 1984 r., uzupełnionego postanowieniem z dnia 25 kwietnia 1984 r.,oddala obie rewizje i zasądza od pozwanych solidarnie na rzecz powódki kwotę 5.712 (pięć tysięcy siedemset dwanaście) zł tytułem kosztów postępowania rewizyjnego.Uzasadnienie faktyczneZaskarżonym wyrokiem Sąd Wojewódzki zasądził od pozwanych solidarnie na rzecz powódki kwotę 200.000 zł oraz rentę od 17 marca 1979 r. do 30 października 1979 r. w wysokości 2.000 zł miesięcznie i od 1 lipca 1981 r. w wysokości 5.400 zł miesięcznie, a ponadto obciążył pozwanych kosztami procesu. Sąd ustalił, iż pozwany Kazimierz W. wykonał w 1976 r. projekt instalacji centralnego ogrzewania dla budynku w J., w którym mieszkała powódka wraz z rodzicami. Wykonując ten projekt pozwany nie posiadał odpowiednich uprawnień. Projekt miał szereg wad, a mianowicie, rura wzbiorcza miała zawyżoną średnicę, nie były przewidziane takie urządzenia, jak opadowa rura bezpieczeństwa, rura cyrkulacyjna zabezpieczająca naczynie wzbiorcze przed zamarznięciem, rura sygnalizacyjna i odpowietrzenia naczynia wzbiorczego; brak było termometru na kotle, średnica rury przelewowej była zaniżona.Urządzenie centralnego ogrzewania było wykonane przez pozwane Przedsiębiorstwo zgodnie z dokumentacją. Ojciec powódki, Brunon P., nie został pouczony o technice palenia w piecu centralnego ogrzewania i o sposobie utrzymywania kotła w czasie niepalenia w nim i w okresie mrozów.W dniu 28.XII.1978 r. ojciec powódki napalił w piecu centralnego ogrzewania w godzinach rannych, a wieczorem tego dnia dosypał koksu do pieca. Następnego dnia wyjechał do O. i w piecu nie palił. Ponownie napalił w nim 30.XII.1978 r. około godziny 12. W godzinach wieczornych nastąpił wybuch kotła. Przyczyną wybuchu był brak odpowiednich zabezpieczeń, a w szczególności brak izolacji i rury cyrkulacyjnej, co przy występującej w tym czasie niskiej temperaturze doprowadziło do zamarznięcia wody w naczyniu wzbiorczym. Praca kotła wykonywana była w tych warunkach w układzie zamkniętym, co wzmogło ciśnienie, które doprowadziło do rozerwania zewnętrznej części płaszcza kotła. Powódka doznała poważnych obrażeń ciała w wyniku wybuchu.Sąd Wojewódzki przyjął solidarną odpowiedzialność pozwanych na podstawie art. 415 i 441 § 1 k.c., gdyż w wyniku ich zawinionych nieprawidłowości doszło do omawianego wypadku.Powódka doznała oparzenia twarzy, obu kończyn górnych, klatki piersiowej oraz uda lewego. Przebywała w szpitalach do 15.XI.1979 r. Okres leczenia trwał ponad 16 miesięcy. Niezbędne okazały się przeszczepy skóry. Obecnie stwierdza się u powódki liczne blizny po oparzeniach na udzie lewym, klatce piersiowej, na kończynach górnych w zakresie ramion i przedramion, usztywnienie stawów łokciowych, nieznaczne ograniczenie ruchomości stawów barkowych oraz nerwicę sytuacyjną. Powódka jest całkowicie niezdolna do pracy zarobkowej i została zaliczona do II grupy inwalidów.Zakład Ubezpieczeń wypłaca powódce rentę w wysokości 3.200 zł kwartalnie na podstawie ubezpieczenia szkolnego. W czasie wypadku powódka była małoletnia i pobierała naukę w szkole, którą ukończyłaby 30.VI.1981 r. i wtedy mogłaby podjąć pracę zarobkową. Renta z tytułu zwiększonych potrzeb przysługuje powódce w kwocie 2.000 zł miesięcznie od 17.III.1979 r. do 30.X.1979 r. Od 1.VII.1981 r. Sąd przyznał powódce rentę w kwocie 5.400 zł miesięcznie z tytułu zarobków utraconych wskutek niezdolności do pracy. Ponadto uznano za odpowiednie żądane zadośćuczynienie za doznaną krzywdę.Od powyższego wyroku wnieśli rewizje pozwani. Zarzuty rewizyjne obydwu pozwanych są podobne. Wprawdzie skarżący jako podstawę swych rewizji powołują uchybienia procesowe mające wpływ na wynik sprawy, to jednak z treści tych rewizji wynika, iż w istocie rzeczy powołują się oni na niewyjaśnienie wszystkich okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału oraz naruszenie prawa materialnego.Pozwani wnoszą o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Nie jest słuszny zarzut pozwanych co do niewyjaśnienia wszystkich okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy. Istotna dla oceny przyczyny wybuchu okoliczność, że ojciec powódki Brunon B. rozpoczął palenie na około 7 godzin przed wybuchem pieca, została ustalona przez Sąd Wojewódzki prawidłowo. Wprawdzie ustalenie to zostało oparte na zeznaniach ojca powódki, a więc osoby zainteresowanej wynikiem sprawy, to jednak należy mieć na uwadze, że zeznania te zostały złożone w sprawie karnej, wkrótce po wypadku, kiedy zeznający nie orientował się jeszcze, jakie znaczenie ma długość okresu palenia na ocenę przyczyny wypadku. Sąd I instancji miał dostateczne podstawy, by przyjąć te zeznania za wiarygodne.Opierając się na zeznaniach Brunona P., biegły Mirosław P. wydał w sprawie karnej opinię, że mimo dwudziestogodzinnej przerwy w paleniu nie nastąpiło zamrożenie instalacji wewnętrznej, a jedynie w naczyniu wzbiorczym, gdyż w wypadku zamrożenia instalacji wybuch nastąpiłby znacznie wcześniej, a więc w ciągu 2-3 godzin od rozpoczęcia palenia. Wprawdzie biegły w procesie cywilnym zmienił swoją opinię twierdząc, iż w chwili rozpalania kotła najprawdopodobniej całość instalacji była zamrożona, jednak tej zmiany nie uzasadnił, a ponadto wskazał na potrzebę przeprowadzenia ekspertyzy specjalistycznej na okoliczność prawdopodobnego okresu, w jakim mogłoby dojść do zamrożenia instalacji wewnętrznej. Dalszy biegły Tomasz P. wskazuje na opracowania naukowe, z których można wnioskować, iż nawet po 36 godzinach niepalenia w piecu instalacja wewnętrzna mogła nie być jeszcze zamrożona. W tych warunkach nie ma dostatecznych podstaw do kwestionowania ustalenia Sądu, że woda zamarzła jedynie w urządzeniu wzbiorczym, a nie w instalacji wewnątrz mieszkania.Powyższego stanowiska nie może skutecznie podważyć podnoszona w rewizji okoliczność, że po wypadku stwierdzono w kuchni cześć żeberek grzejnika popękanych, a w jednym pokoju odpadnięcie czterech żeberek od grzejnika. Fakty te zostały stwierdzone w protokole oględzin miejsca wypadku, a protokół ten znajdował się w aktach sprawy karnej, był dostępny biegłym i został nawet opisany w opinii biegłego Tomasza P. Biegli jednakże nie wiązali z tymi faktami takiego rodzaju wniosków, o jakich piszą skarżący, którzy zresztą mieli możność w odpowiednim czasie żądać od biegłych odpowiednich wyjaśnień na ten temat. W istniejącym stanie sprawy można jedynie wnioskować, iż wspomniane uszkodzenia grzejników miały swą przyczynę w fakcie, iż znajdowały się bliżej źródła nadmiernego ciśnienia, jakie wytworzyło się w urządzeniu.W tych warunkach Sąd Wojewódzki prawidłowo przyjął, że przyczyną wypadku było zamarznięcie wody w naczyniu wzbiorczym, na skutek czego kocioł stracił zabezpieczenie i rozpoczął pracę w układzie zamkniętym, co doprowadziło do nadmiernego wzrostu ciśnienia, które spowodowało rozerwanie bocznej wewnętrznej części płaszcza kotła. Zainstalowanie urządzenia wzbiorczego bez ocieplenia, na strychu, gdzie panowały niskie temperatury, przy innych opisanych przez Sąd usterkach tego urządzenia, było niedopuszczalne. Zawinionym działaniem było zarówno zaprojektowanie w powyższy sposób urządzenia wzbiorczego, jak również zainstalowanie go zgodnie z projektem, bez odpowiedniego sprawdzenia prawidłowości tego projektu. Przy istnieniu związku przyczynowego między tymi zawinionymi zaniedbaniami a powstaniem szkody odpowiedzialność pozwanego Kazimierza W. na zasadzie art. 415 k.c., a pozwanego Przedsiębiorstwa na zasadzie art. 420 k.c., jest uzasadniona.Nie jest uzasadniony zarzut przedawnienia roszczenia na podstawie przepisów o umowie o dzieło (art. 646 k.c.). Powódka nie była kontrahentem umowy o dzieło, gdyż umowa ta była zawarta miedzy pozwanym a zlecającym wykonanie dzieła Państwowym Gospodarstwem Rybackim w P. Pozwani, wyrządzając szkodę przez niewłaściwe wykonanie dzieła osobie trzeciej, jaką jest w tym wypadku powódka, odpowiadają wobec niej, jak wyżej podano, według przepisów o czynach niedozwolonych. Okoliczność, czy w działaniu pozwanego K. W. względnie odpowiedzialnych pracowników pozwanego Przedsiębiorstwa można dopatrzeć się występku, nie jest w niniejszym wypadku istotna dla oceny, czy nastąpiło przedawnienie roszczeń powódki. W myśl art. 442 § 1 k.c., roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym przedawnia się z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i osobie zobowiązanej do jej naprawienia. Chwili dowiedzenia się powódki o szkodzie nie można utożsamiać z datą wypadku. Przy uszkodzeniu ciała dowiedzenie się o szkodzie ma miejsce, gdy poszkodowany dowiedział się o następstwach zdarzenia, co zwykle następuje z chwilą przeprowadzenia odpowiednich zabiegów zmierzających do przywrócenia poprzedniej sprawności narządom ciała. W wypadku powódki chodzić będzie o zakończenie leczenia szpitalnego, które nastąpiło w sierpniu 1979 r. Powództwo zostało wniesione w dniu 17.III.1982 r., a więc przed upływem prawidłowo ustalonego trzyletniego okresu przedawnienia.Pozwani zarzucają, iż Sąd Wojewódzki nie uwzględnił co najmniej znacznego przyczynienia się użytkownika urządzeń do szkody, a był nim ojciec powódki. Ten zarzut naruszenia prawa materialnego nie może być uwzględniony. Przepis art. 362 k.c. przewiduje odpowiednie zmniejszenie obowiązku naprawienia szkody, jeżeli poszkodowany przyczynił się do jej powstania lub zwiększenia. Instalacje centralnego ogrzewania obsługiwał w krytycznym dniu ojciec powódki Brunon P., a powódka nie brała w tych czynnościach żadnego udziału, więc nie mogła przyczynić się do wypadku. Okoliczność, że winę za ten wypadek można by przypisać nie tylko pozwanym, lecz także ojcu powódki, nie uzasadnia zmniejszenia odpowiedzialności pozwanych w niniejszym procesie. W sytuacji gdy istnieje kilka osób solidarnie zobowiązanych do odszkodowania, poszkodowany może żądać całości świadczenia nie tylko od wszystkich zobowiązanych łącznie, lecz także od niektórych z nich, co wynika z przepisu art. 366 § 1 k.c. Taka sytuacja zachodzi w niniejszym przypadku. Powódka nie miała więc obowiązku pozywać swego ojca wspólnie z pozwanymi.Nie można też uznać za słuszne zarzutów co do wysokości zadośćuczynienia i renty. Ustalone przez Sąd Wojewódzki następstwa wypadku, a w szczególności całkowita niezdolność do pracy, znaczne cierpienia fizyczne, jak również zeszpecenie, uzasadniają przyznanie zadośćuczynienia za doznaną krzywdę w kwocie 200.000 zł. Również przyznanie renty w określonej przez Sąd Wojewódzki wysokości znajduje dostateczne podstawy w okolicznościach sprawy. Jak wynika z opinii biegłego lekarza, ewentualna praca powódki w spółdzielni inwalidzkiej mogłaby być traktowana jedynie jako psychoterapia. Powódka jest inwalidką II grupy.Mając powyższe na uwadze Sąd Najwyższy, na podstawie art. 387 kpc, oddalił obie rewizje. Orzeczenie o kosztach postępowania rewizyjnego znajduje uzasadnienie w przepisach art. 98, w związku z art. 393 § 1 k.p.c.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 415art. 415 KCart. 420 KCart. 646 KCart. 442 § 1 KCart. 362 KCart. 366 § 1 KCart. 387 kpcart. 98art. 393 § 1 KPC§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 16.07.2026.