Rw 646/83

WyrokIzba Cywilna1983-08-22

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy przechowywanie notatek zawierających tajemnicę państwową, sporządzonych 10 lat wcześniej, które nie ujawniły swojej treści osobom nieuprawnionym i których treść jest nieczytelna dla osób postronnych, może być uznane za sprowadzenie realnego niebezpieczeństwa ujawnienia tajemnicy państwowej w rozumieniu art. 263 k.k.?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że przechowywanie notatek zawierających tajemnicę państwową, które nie sprowadziły realnego niebezpieczeństwa ujawnienia tej tajemnicy, nie stanowi przestępstwa z art. 263 k.k. Przestępstwo to wymaga umyślności zarówno co do naruszenia zarządzenia, jak i sprowadzenia realnego niebezpieczeństwa ujawnienia tajemnicy. Samo stworzenie teoretycznego lub abstrakcyjnego niebezpieczeństwa nie jest wystarczające do przypisania odpowiedzialności karnej.
Stan faktyczny
Oskarżony został skazany nieprawomocnie za przestępstwo z art. 263 k.k. za przechowywanie notatek zawierających tajemnicę państwową. Obrońcy wnieśli rewizję, zarzucając błąd w ustaleniach faktycznych, obrazę prawa materialnego i rażącą surowość kary. Sąd Najwyższy rozpoznał sprawę po uwzględnieniu rewizji obrońców.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uwzględnił rewizję obrońców i zmienił zaskarżony wyrok przez uniewinnienie oskarżonego od zarzutu popełnienia przestępstwa określonego w art. 263 k.k.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia płk H. Kmieciak. Sędziowie: płk J. Juszczak, ppłk T. Kacperski (sprawozdawca).Wiceprokurator Naczelnej Prokuratury Wojskowej: płk L. Adamski.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 22 sierpnia 1983 r. na rozprawie sprawy Zbigniewa B., skazanego nieprawomocnie za przestępstwo określone w art. 263 k.k. na karę 8 miesięcy pozbawienia wolności, z powodu rewizji wniesionej przez obrońców oskarżonego od wyroku Wojskowego Sądu Garnizonowego w N. z dnia 13 czerwca 1983 r.,uwzględniając rewizję obrońców, zaskarżony wyrok zmienił przez uniewinnienie oskarżonego od zarzutu popełnienia przestępstwa określonego w art. 263 k.k. (...).Uzasadnienie faktyczne(...) Wyrok ten zaskarżony został rewizjami obrońców, w których podnosząc zarzuty: a) błędu w ustaleniach faktycznych (art. 387 pkt 3 k.p.k.) wskutek niezasadnego i sprzecznego z materiałem dowodowym uznania, że: "oskarżony czynem swym sprowadził realne niebezpieczeństwo ujawnienia tajemnicy państwowej"; b) obrazy przepisów prawa materialnego (art. 387 pkt 1 k.p.k.) wskutek skazania oskarżonego z art. 263 k.k., chociaż ustalony stan faktyczny nie zawierał wszystkich elementów stanowiących ustawowe znamiona tego przestępstwa; c) rażącej surowości kary (art. 387 pkt 4 k.p.k.) - wnieśli o: 1) uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, 2) zmianę tegoż wyroku przez: a) uniewinnienie oskarżonego albo b) warunkowe umorzenie postępowania karnego na podstawie art. 27 k.k.Po wysłuchaniu obrońcy, popierającego rewizję, oraz przedstawiciela Naczelnej Prokuratury Wojskowej, wnoszącego o utrzymanie zaskarżonego wyroku w mocy.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Przedmiotowa strona przestępstw naruszenia tajemnicy państwowej lub służbowej przejawia się w postaci jej ujawnienia (art. 280 k.k.) lub sprowadzenia niebezpieczeństwa jej ujawnienia. Określone w art. 263 k.k., a przypisane oskarżonemu przestępstwo zachodzi wtedy, gdy naruszenie zarządzenia wydanego dla ochrony tajemnicy wojskowej sprowadziło niebezpieczeństwo ujawnienia tajemnicy państwowej. W pewnych bowiem wypadkach już przecież samo stworzenie zagrożenia ujawnienia owej tajemnicy może okazać się bardzo niebezpieczne, gdyż w każdej chwili - na skutek zaistniałego zagrożenia - może dojść do jej ujawnienia. Jak wynika z brzmienia tego przepisu, nie każde naruszenie zarządzenia wydanego dla ochrony tajemnicy państwowej jest określonym w tymże przepisie przestępstwem, lecz jest nim tylko takie naruszenie, którego skutkiem jest niebezpieczeństwo ujawnienia takiej tajemnicy. Niebezpieczeństwo to musi być po prostu rzeczywiste, czyli - inaczej mówiąc - w takim stopniu realne, że w każdej chwili dokumenty tajne, zawierające w swej treści tajemnicę państwową, mogą znaleźć się w posiadaniu osób nieuprawnionych. Inne natomiast wypadki naruszenia zarządzeń wydanych dla ochrony tajemnicy państwowej, nie stwarzające realnego, a jedynie abstrakcyjne (teoretyczne) niebezpieczeństwo jej ujawnienia, mogą uzasadniać wyłącznie odpowiedzialność służbową lub dyscyplinarną danej osoby. Poza tym przestępstwo określone w art. 263 k.k. mopna popełnić tylko umyślnie, co oznacza, że umyślnością muszą być objęte zarówno znamiona zachowania się sprawcy (naruszenie przezeń zarządzenia wydanego dla ochrony tajemnicy państwowej), jak i wszystkie znamiona następstwa (sprowadzenie realnego niebezpieczeństwa jej ujawnienia).Wniosek, że zaistnienie winy umyślnej konieczne jest tylko w zakresie naruszenia określonego zarządzenia i że wystarcza, gdy sprowadzenie niebezpieczeństwa ujawnienia tajemnicy państwowej objęte jest przez sprawcę jedynie winą nieumyślną, uznać trzeba za błędny. Ów wniosek byłby uzasadniony tylko wtedy, gdyby przestępstwo określone w art. 263 k.k. można było zaliczyć do grupy przestępstw kwalifikowanych przez następstwo, z którymi związana jest konstrukcja winy tzw. kombinowanej, a tak przecież nie jest.Odnosząc zaprezentowane poglądy natury prawnej do realiów rozpatrywanej sprawy, należy - wbrew odmiennemu poglądowi sądu pierwszej instancji - uznać, że oskarżony przechowując sporządzone przed 10 lat notatki, zawierające w swej treści niewątpliwie tajemnicę państwową, mające postać "ściągi", z której korzystał przy okazji zdawania egzaminu w Szkole Chorążych w N., nie sprowadził realnego niebezpieczeństwa ujawnienia owej tajemnicy w rozumieniu art. 263 k.k. Świadczy o tym jednoznacznie fakt, że mimo długoletniego okresu przechowywania tego notesu, brak dowodów, aby treść zawartych w nim notatek, zresztą bardzo nieczytelna, niezrozumiała dla innych osób (np. domowników), dotarła do kogokolwiek, a dopiero szczegółowe przeszukanie w mieszkaniu oskarżonego - przeprowadzone przez przedstawicieli organów WSW w związku z prowadzonym przeciwko niemu postępowaniem w innej sprawie karnej - ujawniło zupełnie przypadkowo ich istnienie.Wprawdzie sąd pierwszej instancji w motywach tego wyroku dwukrotnie użył określenia, że oskarżony stworzył "realną" możliwość innym, niepowołanym osobom zapoznania się z zawartymi w owym notatniku wiadomościami, stanowiącymi tajemnicę państwową, wszelako nie wykazał przekonująco, w czym owa "realność" miała się wyrażać, a użyta na poparcie tego stwierdzenia argumentacja stanowi tylko zlepek domniemań, hipotez i wysnutych w oparciu o nie supozycji, które na tle bezspornych dowodów nie mogą stanowić podstawy do zaakceptowania tego stanowiska.Sąd pierwszej instancji natomiast nie wykazał, że oskarżony umyślnie sprowadził niebezpieczeństwo ujawnienia tajemnicy państwoej, tj. że co najmniej przewidywał, iż może dojść do ujawnienia treści tych notatek, i na to się zgodził (art. 7 § 1 k.k.). Bez takiego zaś wykazania, nawet gdyby niebezpieczeństwo ujawnienia tajemnicy państwowej (od strony przedmiotowej) było rzeczywiście realne, to i tak nie można by skazać oskarżonego na podstawie art. 263 k.k. Materiał dowodowy sprawy bowiem nie pozwala na bezsporne ustalenie, że oskarżony co najmniej godził się na sprowadzenie niebezpieczeństwa ujawnienia tajemnicy państwowej (...).

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 263 KKart. 387 pkt 3 KPKart. 387 pkt 1 KPKart. 387 pkt 4 KPKart. 27 KKart. 280 KKart. 7 § 1 KK§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 13.07.2026.