II CR 160/83
WyrokIzba Cywilna1983-06-29
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy publikacje prasowe i audycje telewizyjne zawierające nieprawdziwe zarzuty dotyczące wyjazdu dzieci na zaproszenie prywatne, a nie w ramach akcji charytatywnej dla potrzebujących, naruszają dobra osobiste rodziców tych dzieci?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że publikacje prasowe i audycje telewizyjne, które przypisują rodzicom dzieci wyjeżdżających za granicę postępowanie polegające na wykorzystywaniu akcji charytatywnej dla własnych korzyści, podczas gdy wyjazd nastąpił na prywatne zaproszenie, naruszają dobra osobiste tych rodziców. Krytyka, która mija się z prawdą i przypisuje osobie krytykowanej postępowanie powszechnie uznane za dyskryminujące, przekracza granice rzeczowej krytyki i nie może korzystać z wyłączenia odpowiedzialności. Odpowiedzialności tej nie wyłącza brak zamiaru zniesławienia, gdyż przepis art. 24 k.c. posługuje się obiektywnym pojęciem bezprawności działania.Stan faktyczny
Powodowie, rodzice dzieci wyjeżdżających do Szwajcarii na prywatne zaproszenie, pozwali prasę i telewizję za publikacje i audycje sugerujące, że dzieci te wyjechały w ramach akcji charytatywnej, podczas gdy miały wyjechać dzieci z domów dziecka lub rodzin wielodzietnych. Artykuły i audycje wskazywały na 'obrotnych rodziców' i 'cwaniactwo', sugerując niewłaściwe kwalifikowanie dzieci do wyjazdu. Sąd Wojewódzki uznał publikacje za naruszające dobra osobiste powodów i nakazał przeprosiny. Pozwani wnieśli rewizje.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił wyrok w stosunku do Wydawnictwa Prasowego i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, a oddalił rewizję Skarbu Państwa - Komitetu ds. Radia i Telewizji.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: Sędzia SN J. Szachułowicz.Sędziowie SN: W. Łysakowski, H. Ciepła (spr.).SentencjaSąd Najwyższy - Izba Cywilna i Administracyjna po rozpoznaniu w dniu 15 czerwca 1983 r. sprawy z powództwa Stanisława i Alicji Z., Romualda S., Stanisława i Haliny M., Eugeniusza i Barbary M., Stanisława i Grażyny K., Zbigniewa i Anny G., Jana i Ireny B., Jerzego i Krystyny Ż. przeciwko Skarbowi Państwa - Komitetowi ds. Radia i Telewizji - Ośrodkowi Telewizyjnemu w S. i Wydawnictwu Prasowemu RSW "P." w S. o ochronę dóbr osobistych, na skutek rewizji pozwanych od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Szczecinie z dnia 30 grudnia 1982 r., sygn. akt I C 307/82:1)uchyla zaskarżony wyrok w stosunku do pozwanego Wydawnictwa Prasowego "P." i w tym zakresie przekazuje sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Szczecinie do ponownego rozpoznania przy uwzględnieniu kosztów postępowania rewizyjnego,2)oddala rewizję pozwanego Skarbu Państwa - Komitetu do spraw Radia i Telewizji - Ośrodka Telewizyjnego w S. i zasądza od tegoż pozwanego na rzecz powodów 1.275 zł kosztów postępowania rewizyjnego.Uzasadnienie faktyczneWyrokiem z dnia 30 grudnia 1982 r. Sąd Wojewódzki w Szczecinie nakazał pozwanym: Wydawnictwu Prasowemu Robotniczej Spółdzielni Wydawniczej "P.", aby zamieściło:1)w piątkowo-niedzielnym wydaniu "Głosu S." na pierwszej stronie gazety i2)w piątkowo-niedzielnym wydaniu "Kuriera S." na drugiej stronie gazety - tłustym drukiem i w sposób widoczny okolone ramkami oświadczenie o treści:"Na podstawie nakazu wynikającego z prawomocnego wyroku Sądu Wojewódzkiego w Szczecinie z dnia 30 grudnia 1982 r. w sprawie (...) Redakcja nasza oświadcza, co następuje: Publikacje naszej Redakcji dotyczące wyjazdu dzieci członków Chóru Politechniki S. zawierały niezgodne z prawdą fakty i oceny moralne. Dzieci te wyjechały do Szwajcarii na osobiste zaproszenie pana Zdzisława P., obywatela szwajcarskiego. Jednocześnie Redakcja nasza przeprasza wszystkich tych rodziców za krzywdę moralną, jaką im wyrządziła publikując nieprawdziwe fakty i niesłuszne oceny";Ośrodkowi Telewizyjnemu w S. nakazał, aby redaktor B.O. w audycji "Kronika Pomorza Z." odczytał powyższej treści oświadczenie z zaznaczeniem, iż czyni to także w imieniu Ośrodka Telewizyjnego - i to w terminie 10 dni od uprawomocnienia się wyroku, umorzył postępowanie w stosunku do Rozgłośni Polskiego Radia w S., dalej idące powództwo oddalił, opierając rozstrzygnięcie na następujących ustaleniach:W wydaniu piątkowo-sobotnio-niedzielnym z dat 19, 20 i 21 marca 1982 r. Głosu S. ukazał się artykuł pt.: "Dzieci adiunktów i inżynierów w roli sierot" opisujący, że w ramach charytatywnej akcji pod nazwą "Polska w potrzebie" organizowanej przez Obywatela Szwajcarii polskiego pochodzenia Z.P. miały prawo ubiegania się o wyjazd dzieci w 90% pochodzące spośród wychowanków domów dziecka, a reszta z rodzin wielodzietnych i z województwa s. wyjechało 103 dzieci. W treści artykułu autor stwierdza, że "uważna lektura listy wyjeżdżających napawa w bardzo wielu przypadkach oburzeniem i obrzydzeniem, po czym wymienia imiona i nazwiska powodów ze wskazaniem ich miejsc pracy i zajmowanych stanowisk. Końcowy fragment artykułu brzmi: "oczywiście nie potępiamy dzieci, nie one są winne. Co jednak sądzić o tych, którzy je kwalifikowali do tego wyjazdu, o pobudkach jakimi się kierowali, aby zamiast rzeczywiście potrzebujących pomocy, korzystały z niej dzieci z dobrze sytuowanych jak widać rodzin. Co sądzić o rodzicach, z których prawie wszyscy z racji wykształcenia i pełnionych funkcji powinni być szczególnie zobowiązani do przestrzegania zasad etyki i sprawiedliwości społecznej".W tej samej dacie w "Kurierze Szczecińskim" w rubryce z prasy porannej ukazała się informacja o treści "Pobyt polskich dzieci w Szwajcarii związany z akcją charytatywną. Dziś o tej akcji dowiadujemy się z Głosu S. Jest to oburzająca afera, gdyż z pierwotnych ustaleń wynikało, że prawo do pomocy charytatywnej w 90% miały mieć dzieci z domów dziecka, a reszta rekrutować się z rodzin zastępczych i wielodzietnych. Pod koniec lutego wyjechała grupa dzieci z kilku województw, w tym z naszego 103... na liście tej są dzieci rodziców wyjątkowo dobrze sytuowanych, a już w żadnym razie nie sieroty i nie wychowankowie domów dziecka. Wśród zawodów rodziców znaleźć można pracowników naukowych P. Akademii Medycznej, Akademii Rolniczej, Wyższej Szkoły Morskiej, Politechniki S., prawników, lekarzy, inżynierów, nauczycieli, a nawet jest tam dyrektor.Trudno powstrzymać oburzenie i jeszcze zastanowić się nad cwaniactwem ludzi zdolnych do wszystkiego, nawet na podstawianie swoich dzieci na miejsce sierot i naprawdę pokrzywdzonych przez los. Listę tych nazwisk publikuje dzisiejszy Głos".W wydaniu piątkowo-niedzielnym Głosu S. z dnia 26-28 marca 1982 r. w rubryce z listów do Głosu pod tytułem: "Kto korzysta z pomocy charytatywnej za granicą" zamieszczono list członków Chóru Politechniki S. wyjaśniający, że ich dzieci wyjechały do Szwajcarii na zaproszenie osobiste pana Zdzisława P. oraz pod tytułem "Oburzenie nie wystarcza" - list dr K.K. z WSP w S. zawierający m.in. stwierdzenia: "rzeczywiście trudno jest dobrać słowa wyrażające oburzenie. Uważam, że nie należy poprzestać na wyrażeniu oburzenia, ale należy potępić ludzi odpowiedzialnych za niewłaściwe kwalifikowanie dzieci, a także napiętnować rodziców, którzy (świadomie) korzystają z pomocy oferowanej przez organizacje charytatywne... Przewinienie tych osób jest ewidentne. Odnośnie do zapobiegliwych rodziców nie należy poprzestać na ujawnieniu nazwisk w prasie - sądzę, że incydent ten kwalifikuje się do przestępstwa pod tytułem "Łapówka" i powinien podlegać karze... naganna postawa rodziców musi być napiętnowana przez załogi zakładów pracy. Pod listami zamieszczono posłowie od redakcji o treści: "autorzy listu, jak twierdzą, nie mają sobie nic do wyrzucenia, ... czyniąc im zadość i publikując ten list pozwalamy sobie zauważyć, że sprawa osądu moralnego nie jest bynajmniej tak jednoznaczna, jakkolwiek bowiem pojmować intencje zapraszającego, dzieci o które chodzi, wyjechały do Szwajcarii w ramach akcji charytatywnej. Dlatego też nie podejmujemy zawartej w liście argumentacji, a sprawę osądu moralnego całej sprawy pozostawiamy w dalszym ciągu czytelnikom".Ośrodek Telewizyjny w S. w dniu 19 marca 1982 r. w audycji Kronika S. podał "dzisiejszy Głos S. zamieszcza artykuł: Kto korzysta z charytatywnej pomocy za granicą. Otóż okazuje się, że wśród dzieci, które wyjechały na wypoczynek do kraju Helwetów oprócz dziewcząt i chłopców z państwowych domów dziecka, z rodzin wielodzietnych, rozbitych, słowem ubogich, wyjechały także dzieci osób dobrze sytuowanych, których rodzice zajmują wysokie stanowiska... Jak się okazuje obrotni rodzice potrafią się urządzić w każdej sytuacji. Trudno tu proszę państwa o dłuższy komentarz. Po prostu wstyd dla ludzi, którzy uchodzą pewnie w swych miejscach pracy za fachowców, specjalistów, otrzymują awanse i wydawałoby się, że chociażby z tego względu powinni postępować etycznie, umieć zachować się społecznie".W audycji z dnia 26 marca 1982 r. podano: "Dzisiejszy Głos S. powraca do poruszanego przed tygodniem problemu Kto korzysta z pomocy charytatywnej za granicą". Redakcja publikuje między innymi list zainteresowanych osób. Czytamy w nim "członkowie Chóru Politechniki S.... autorzy listu nie widzą nic niemoralnego w tym, że ich dzieci wyjechały za granicę na prywatne zaproszenie jednego z przyjaciół. Można by sprawę na tym zakończyć, ale fakt wyjazdu dzieci z rodzin nie najgorzej sytuowanych zaistniał w świadomości społecznej i jak można wnioskować z licznych nawet dzisiejszych telefonów do naszej Redakcji spotkał się z krytyczną oceną. Ma to, moim zdaniem, związek z dość rozpowszechnionym przekonaniem, że w obecnej polskiej biedzie z pomocy korzystają często nie ci najbiedniejsi..."Na podstawie zeznań świadków i pisma Zdzisława P. Sąd Wojewódzki ustala, że do wyjazdu dzieci powodów do Szwajcarii doszło na osobiste zaproszenie obywatela szwajcarskiego polskiego pochodzenia Z.P., który utrzymuje kontakt z Chórem Politechniki od 1976 r. i zaprosił 30 dzieci, jednakże Zarząd Chóru z uwagi na kryteria wiekowe zakwalifikował 12 dzieci, przekazując pozostałe miejsca do dyspozycji Kurii Biskupiej, która zajmowała się sprawami organizacyjnymi wyjazdu.Po ukazaniu się powyższych artykułów Kuria Biskupia wystosowała do redaktora Naczelnego Głosu S. pismo w dniu 20 marca 1982 r., w którym wyjaśnia, że dzieci te wyjechały na zaproszenie Pana Z.P., co potwierdził Z.P. w swoim piśmie skierowanym do Głosu S. i Sądu.Przy tak ustalonym stanie Sąd Wojewódzki uznał, że opublikowanie opisanych wyżej artykułów i nadanie audycji narusza cześć powodów. Według oceny Sądu Wojewódzkiego nie można przyjąć, by publikacje te jako zawierające nieprawdziwe dane mogły stanowić rzetelną krytykę podjętą w interesie społecznym, w związku z czym uwzględnił powództwo w stosunku do pozwanych Wydawnictwa Prasowego i Ośrodka Telewizyjnego, a umorzył postępowanie wobec cofnięcia pozwu w stosunku do Rozgłośni Polskiego Radia i Telewizji.Wyrok ten w części uwzględniającej powództwo zaskarżyły obydwie strony pozwane.Rewizja pozwanego Wydawnictwa oparta na zarzucie sprzeczności ustaleń z zebranym materiałem i nieważności postępowania (art. 368 pkt 4 i 5 k.p.c.) wnosi o uchylenie wyroku i odrzucenie pozwu, ewentualnie przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, zaś rewizja pozwanego Skarbu Państwa - Ośrodka Telewizyjnego, zarzucając naruszenie prawa materialnego i sprzeczność ustaleń z zebranym materiałem, wnosi o zmianę wyroku i oddalenie powództwa w stosunku do tegoż Ośrodka, ewentualnie uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie prawneRozpoznając rewizje, Sąd Najwyższy zważył, co następuje:Rewizja pozwanego Skarbu Państwa - Ośrodka Telewizyjnego nie zasługuje na uwzględnienie.Przede wszystkim nie jest zgodny z treścią nadanych w dniach 19 i 26 marca 1982 r. audycji telewizyjnych zarzut jakoby audycje te relacjonowały opublikowane w Głosie S. i Kurierze S. artykuły prasowe. Obydwie audycje poza nawiązaniem do artykułów prasowych zawierają ujemną ocenę postępowania powodów. Dowodzą tego chociażby takie fragmenty tych audycji "Jak się okazuje obrotni rodzice potrafią się urządzić w każdej sytuacji, a przecież każde miejsce zajęte przez dziecko z dobrze sytuowanej rodziny - to mniej szans dla dzieci naprawdę potrzebujących pomocy ... pozostaje pretensja, że nie zastanowili się wcześniej czy miejsce ich dzieci nie powinny pojechać inne - te naprawdę biedne", które - jak to trafnie uznał Sąd Wojewódzki - godzą w cześć i dobre imię powodów zarówno w ich środowisku zawodowym, jak i w społeczności miasta.Podnieść należy, że gdyby nawet audycje telewizyjne stanowiły powtórzenie artykułów prasowych, to i tak nie można by podzielić poglądu rewidującego, by nie miał obowiązku sprawdzenia prawdziwości stawianych powodom w tych artykułach zarzutów godzących w ich cześć i dobre imię. Jak to wyjaśnił Sąd Najwyższy w orzeczeniu z dnia 7 września 1972 r., I CR 374/72 (OSPiKA 1974, poz. 28), zasięg przekazu telewizyjnego i masowość jego odbioru wymagają szczególnej ostrożności i wystrzegania się bezprawnego naruszania czyjejś czci, a rewidujący Ośrodek takiej ostrożności nie zachował.W tym stanie Sąd Wojewódzki prawidłowo uznał, że nadane audycje naruszają dobre imię powodów i poniżają ich zarówno w środowisku zawodowym, jak i społeczności miasta. Prawidłowy też jest pogląd Sądu Wojewódzkiego, że pozwany Ośrodek, stawiając powodom nieprawdziwe zarzuty, przekroczył granice rzeczowej i konstruktywnej krytyki. Nie można bowiem uznać, by nierzetelna krytyka mogła być uznana za podjętą w interesie społecznym i by była działaniem pożytecznym i pożądanym. Jeżeli krytykujący w przedstawieniu faktów mija się z prawdą, czym przypisuje krytykowanej osobie postępowanie powszechnie uznane za dyskryminujące, tym samym przekracza granice rzeczowej krytyki i nie może się powoływać na wyłączenie odpowiedzialności z art. 24 k.c.Odpowiedzialności tej nie wyłącza też brak zamiaru zniesławienia powodów. Przepis art. 24 k.c. posługuje się bowiem obiektywnym pojęciem bezprawności działania jako przesłanką ochrony dobra osobistego. Również wtedy bowiem osoba, której dobre imię zostało narażone ma interes prawny w żądaniu odwołania zarzutu obiektywnie nieprawdziwego.Z tych przyczyn rewizja pozwanego Skarbu Państwa - Ośrodka Telewizyjnego z braku uzasadnionych podstaw rewizyjnych podlegała oddaleniu (art. 387 k.p.c.), z orzeczeniem o kosztach postępowania rewizyjnego na podstawie art. 98 w zw. z art. 393 § 2 k.p.c. Ubocznie podnieść należy, że zgodnie z przepisem art. 1 ustawy z dnia 2 grudnia 1960 r. o Komitecie do Spraw Radia i Telewizji "Polskie Radio i Telewizja" (Dz. U. Nr 54, poz. 307) Ośrodek Telewizyjny jest jednostką organizacyjną Skarbu Państwa, zatem prawidłowe oznaczenie strony winno brzmieć - "Skarb Państwa - Komitet do Spraw Radia i Telewizji - Ośrodek Telewizyjny w S.".W stosunku do pozwanego Wydawnictwa Prasowego wyrok podlegał uchyleniu z następujących przyczyn:Jak wynika ze statutu Robotniczej Spółdzielni Wydawniczej "P.", z którego przeprowadzono dowód w postępowaniu rewizyjnym przed Sądem Najwyższym (art. 385 § 3 k.p.c.), S. Wydawnictwo Prasowe, które wstąpiło do procesu w miejsce pierwotnie wskazanych Redakcji Głosu S. i Kuriera S. jest jednostką organizacyjną tejże Spółdzielni. Ponieważ pozwanie jednostki organizacyjnej zamiast samej osoby prawnej stanowi niewłaściwe oznaczenie strony, a nie pozwanie niewłaściwego podmiotu z punktu widzenia prawa materialnego (por. orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 13 czerwca 1980 r., IV CR 182/80, OSNCP 1981, poz. 30), wadliwość ta podlegała sprostowaniu przez Sąd w drodze doręczenia odpisu pozwu samej osobie prawnej. Skoro Sąd Wojewódzki powinności tej nie dopełnił, zaskarżony wyrok w tym zakresie podlegał uchyleniu (art. 388 § 1 k.p.c.).Przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd dokona doręczenia odpisu pozwu RSW "P." w W., przy czym zakres postępowania dowodowego będzie zależał od tego, czy pozwana RSW zatwierdzi czynności zdziałane dotychczas przez S. Wydawnictwo Prasowe (art. 70 § 2 k.p.c.).
Powiązane orzeczenia
- III CSK 198/13 2014-05-30Czy publikacja prasowa zawierająca nieprawdziwe informacje o skazaniu osoby za czyny lubieżne wobec własnych dzieci, mimo jej późniejszego uniewinnienia w tym zakresie, narusza dobra osobiste tej osoby, a dziennikarz i w…
- II CR 435/82 1982-11-30Czy publikacja przez dziennikarza artykułu prasowego, zawierającego krytykę postępowania osoby pełniącej funkcje wychowawcze wobec młodzieży, a także ujawniającego fragmenty korespondencji i pamiętnika tej osoby, stanowi…
- I CSK 370/11 2012-03-29Czy publikacje prasowe dotyczące osoby podejrzanej o popełnienie przestępstwa, które naruszają jej dobra osobiste, mogą być uznane za legalne, jeśli zostały opublikowane w uzasadnionym interesie społecznym i po przeprowa…
- I CSK 211/07 2007-09-12Czy publikacja nieprawdziwej informacji prasowej, nawet zaczerpniętej z innego źródła i dotyczącej osoby publicznej, wykracza poza ramy dopuszczalnej krytyki i uzasadnionego interesu społecznego, uzasadniając tym samym o…
- I CSK 245/16 2017-04-04Czy publikacja prasowa zawierająca informacje o powiązaniach osobistych i zawodowych powódki, sugerująca jej wpływ na przyznanie dotacji publicznej, narusza jej dobra osobiste, a jeśli tak, to czy działanie dziennikarza…
Powołane przepisy
art. 368 pkt 4art. 24 KCart. 387 KPCart. 98art. 393 § 2 KPCart. 1art. 385 § 3 KPCart. 388 § 1 KPCart. 70 § 2 KPC§ 2§ 3§ 1
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 19.07.2026.