I CR 393/78
WyrokIzba Cywilna1979-01-11
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy pozwany, sprzedając zmniejszone egzemplarze rzeźby, naruszył prawa autorskie powoda, nawet jeśli rzeźba została mu dostarczona przez inną osobę?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że nawet jeśli pozwany otrzymał rzeźbę od innej osoby, to poprzez jej sprzedaż w zmniejszonej formie, naruszył prawa autorskie powoda. Odpowiedzialność za naruszenie praw autorskich ma charakter obiektywny, niezależny od winy czy dobrej wiary pozwanego. Jednakże, jego ewentualna dobra wiara może wpływać na dobór środków służących usunięciu skutków naruszenia, które powinny być wówczas umiarkowane.Stan faktyczny
Powód zarzucił pozwanemu naruszenie praw autorskich do swojej rzeźby przedstawiającej powstańca warszawskiego, twierdząc, że pozwany sprzedaje zmniejszone egzemplarze tej rzeźby. Pozwany twierdził, że figurki wykonał na podstawie rzeźby zamówionej u artysty Jana M. Sąd Wojewódzki uwzględnił powództwo, nakazując zniszczenie egzemplarzy i zasądzając odszkodowanie. Sąd Wojewódzki ustalił, że rzeźba pozwanego pochodzi od rzeźby powoda, a nie odwrotnie, opierając się m.in. na opinii biegłego.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w części uwzględniającej powództwo i orzekającej o kosztach procesu oraz przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w W. do ponownego rozpoznania.Pełny tekst orzeczenia
SentencjaPo rozpoznaniu w dniu 28 grudnia 1978 r. sprawy z powództwa Jerzego J. przeciwko Władysławowi M. o ochronę Prawa autorskiego na skutek rewizji pozwanego od wyroku Sądu Wojewódzkiego w W. z dnia 16 sierpnia 1978 r. sygn. akt I C. 1668/77 zaskarżony wyrok w części uwzględniającej powództwo i orzekającej o kosztach procesu uchyla i sprawę w tym zakresie przekazuje Sądowi Wojewódzkiemu w W. do ponownego rozpoznania, pozostając mu orzeczenie o kosztach procesu za II instancję.Uzasadnienie faktyczneJerzy J. wytoczył powództwo przeciwko Władysławowi M. o ochronę jego praw autorskich do rzeźby przedstawiającej kilkunastoletniego powstańca z Powstania Warszawskiego. Powód utrzymuje, że rzeźbę tę wykonał w roku 1946, a następnie stwierdził, że w sprzedaży znajdują się zmniejszone jej egzemplarze wykonane w brązie przez pozwanego. Pozwany twierdził, że figurki te wykonał na podstawie rzeźby sporządzonej na jego zamówienie przez artystę Jana M., który zmarł w roku 1962.Wyrokiem z dnia 16 sierpnia 1978 r. Sąd Wojewódzki w W. powództwo uwzględnił. Sąd Wojewódzki nakazał zniszczenie istniejących jeszcze i nie sprzedanych egzemplarzy rzeźb w brązie i dokonanie odpowiednich ogłoszeń; ponadto zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 6 675 zł.Na podstawie przeprowadzonego postępowania dowodowego, w tym na podstawie opinii biegłego, Sąd Wojewódzki dokonał następujących ustaleń faktycznych.W roku 1946 powód wykonał rzeźbę małego powstańca przedstawiającą małego chłopca w wieku 10-13 lat w hełmie na głowie, w zdobycznym kombinezonie, z karabinem magazynowym w ręku i w zbyt dużych długich butach na nogach. Pracę tę wykonał w pracowni rzeźbiarskiej ówczesnego Biura Odbudowy Stolicy, której był kierownikiem. Rzeźbę swą powód wystawił już w 1946 r. na konkursie zorganizowanym przez Związek Polskich Artystów Plastyków, na którym otrzymał za nią wyróżnienie.Następnie rzeźbę tę powielaną w gipsie skierował do sprzedaży w dwu sklepach. Niemal w tym samym czasie ukazała się w sprzedaży w sklepie pozwanego niemal identyczna, lecz wykonana w brązie rzeźba o zmniejszonych rozmiarach. Wymienione figurki stały się symbolem udziału dzieci w Powstaniu Warszawskim, rzeźba powoda miała różne nazwy: “Mały powstaniec" i “Antek Rozpylacz", natomiast figurka z brązu nosiła nazwę “Dziecko Bohater".Pozwany ofiarował powiększenie w brązie swojej figurki dla Centrum Zdrowia Dziecka z tym, że sam to powiększenie wykona, ma ono stanąć jako pomnik przy szpitalu dziecięcym. Podobnie powód wyraził gotowość wykonania powiększonego modelu gipsowego swoje rzeźby, z tym że zostanie on następnie odlany w brązie. Obydwie propozycje zostały przyjęte.Według opinii biegłego, którą Sąd Wojewódzki podzielił, jest niemożliwe, aby obie figurki mogły powstać od siebie niezależnie. Wspólną cechą obu rzeźb jest temat, pomysł i kompozycja rzeźbiarska. Tematem jest tu postać małego powstańca z karabinem maszynowym, pomysłem - ujęcie karabinu, hełm na głowie i pozostałe akcesoria, np. buty. Natomiast kompozycja jest to specyficzny układ, zespolenia tych wszystkich cech, które składają się na taką a nie inną kompozycję. Te cechy, które składają się na dany utwór, nie są przypadkowe, nie mogły powstać niezależnie. Wynika z tego, że jedna rzeźba musi pochodzić od drugiej.W ustalonych okolicznościach należy przyjąć, że to rzeźba produkowana przez pozwanego pochodzi od rzeźby wykonanej przez powoda, a nie odwrotnie. Wskazuje na to przede wszystkim fakt, że rzeźba powoda była gotowa już w 1946 r. i w tym samym roku została wystawiona na widok publiczny, rzeźba zaś pozwanego została najpewniej wykonana dopiero w 1947 r.Dalszą okolicznością świadczącą o niekwestionowanym autorstwie powoda jest fakt, że mimo, iż odlewów z gipsu pojawiało się w r. 1947 b. dużo i rozprowadzały je dwa sklepy warszawskie, żyjący jeszcze wówczas, rzeźbiarz M. nie podjął w tym zakresie żadnych interwencji z ZPAP. Natomiast powód, gdy dowiedział się o rozpowszechnianiu jego rzeźby przez pracownię pozwanego, podjął interwencję u niego, w sekcji rzeźby ZPAP w ZAiKSie oraz w Sądzie Cechowym.Należy wreszcie podkreślić, że jak to wyjaśnił biegły, rzeźba powoda jest jednorodna w swoim artystycznym wyrazie, rzeźba w brązie jest pozbawiona tych cech. Jest rzemieślniczo wykonaną “miniaturą" rzeźby powoda. Jest zlepkiem źle zbudowanych detali. Zdaniem biegłego, figurka z gipsu jest wyrzeźbiona swobodnie, tej cechy brak figurce w brązie. Tego zdania jest również św. Szymon K. Jego zdaniem, rzeźba z brązu jest kopią powierzchniowych elementów, bez zachowania konsekwencji kompozycyjnych. Linia kręgosłupa z nogami i obojczykiem stanowi w odlewie gipsowym inną linię niż w odlewie metalowym przy jednoczesnej próbie zachowania powierzchniowych elementów. Egzemplarze odlewów z brązu, pochodzące z pracowni pozwanego, mają znacznie mniejszą wartość artystyczną niż odlewy według modelu powoda.Pozwany sprzedał ogółem 27 figurek, za co otrzymał 26 700 zł; zysk jego, obliczony na 25% sumy utargu brutto, wyniósł 6 675 zł.Wymieniony wyżej wyrok zaskarżył pozwany.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Zarzuty rewizji należy uznać za nieuzasadnione. W szczególności nie budzi wbrew tym zarzutom najmniejszych wątpliwości okoliczność, że obydwie figurki nie mogły powstać niezależnie i że wobec tego jedna pochodzi od drugiej. W tym zakresie opinia biegłego nie nasuwa najmniejszych zastrzeżeń. Zresztą okoliczność ta jest widoczna nawet dla nie specjalisty. Nie sposób też kwestionować ustalenia, że powód w roku 1946 wykonał rzeźbę, na której autorstwo obecnie się powołuje; Sąd Wojewódzki oparł się, dokonując tego ustalenia, na zeznaniach świadków, których wiarygodność nie nasuwa żadnych wątpliwości. Zeznań tych nie mogą przeto podważyć pewne drobne nieścisłości w rozumowaniu Sądu I instancji, na które powołuje się rewizja.W świetle przeprowadzonego materiału dowodowego można też uznać - wbrew zarzutom rewizji - za prawidłowe ustalenie Sądu Wojewódzkiego, że to figurka pozwanego stanowi kopię rzeźby powoda, a nie odwrotnie. Oczywiście w tym zakresie ustalenia Sądu I instancji nie są równie pewne jak poprzednio omówione, z konieczności bowiem opierają się częściowo na domniemaniach faktycznych, ale to samo przez się ich nie podważa. Jednakże okoliczność, że ta najważniejsza dla sprawy okoliczność została wykazana tylko dowodami pośrednimi, wymagała od Sądu Wojewódzkiego rozważenia, czy w tym zakresie postępowanie dowodowe nie powinno być uzupełnione.W szczególności celowe było zasięgnięcie dodatkowej opinii biegłego (nie wyłączając opinii odpowiedniego zakładu), zwłaszcza że pozwany wyniki przeprowadzonej opinii kategorycznie kwestionował. Być może, że nowa opinia (albo uzupełniona opinia tego samego biegłego) zdoła wyjaśnić, czyjej twórczości bardziej odpowiada tego rodzaju dzieło, o jakie chodzi w sprawie niniejszej: powoda czy też zmarłego rzeźbiarza M. Z tych przyczyn należało uwzględnić wniosek przedstawiciela Prokuratury Generalnej o uchylenie zaskarżonego wyroku w celu zasięgnięcia dodatkowej opinii biegłego (zakładu).Przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Wojewódzki będzie starał się wyjaśnić, jaki był przebieg wypadków, które doprowadziły do powstania dwu rzeźb mających wspólne źródło, gdyż i w tym zakresie nasuwają się pewne wątpliwości. Otóż jeżeli chodzi o dokonywanie odlewów tej rzeźby w brązie przez pozwanego, to w rachubę wchodzą dwie możliwości: albo dokonał on sam w drodze odpowiednich zabiegów rzemieślniczych (o takiej możliwości od strony technicznej zeznaje jeden ze świadków brązowników) zmniejszenia rzeźby pozwanego, albo też - jak utrzymuje - dokonał odlewów z dostarczonej mu rzeźby przez M. Sąd zdaje się przyjmować w zaskarżonym wyroku tę ostatnią wersję, ale wyraźnie o tym nie mówi. Dopiero przy przyjęciu tej ostatniej wersji powstanie zagadnienie, które wymaga, jak to wyżej zaznaczono, bardziej dokładnego zbadania, czy to M. skopiował rzeźbę powoda, czy też odwrotnie. Jak to zaznaczono, dotychczasowe postępowanie dowodowe, prawidłowo ocenione przez Sąd Wojewódzki, zdaje się wskazywać na to, że to rzeźba powoda stała się pierwowzorem (bezpośrednim lub pośrednim) odlewów pozwanego.Należy dalej zwrócić uwagę na pewną niejasność, jaka powstaje na tle uzasadnienia zaskarżonego wyroku. Otóż Sąd Wojewódzki stwierdził - i z tego wyciągnął odpowiednie wnioski - iż M. nie kwestionował wypuszczenia takiej samej rzeźby jak jego przez innego twórcę. Ale równocześnie Sąd ten nie zwrócił uwagi, że także powód nie kwestionował faktu, iż M. wypuścił na rynek taką samą rzeźbę jak rzeźba jego, chociaż na figurach produkowanych przez pozwanego było wyryte nazwisko M. jako twórcy rzeźby. Powód wprawdzie pierwszy zakwestionował naruszenie jego praw autorskich, ale nie uczynił tego wobec M., a jego zarzuty wobec wyżej wymienionych instytucji zostały podniesione - jak się zdaje - dopiero po śmierci M.Nie uzasadniony natomiast jest zarzut przedstawiciela Prokuratury Generalnej co do braku legitymacji biernej po stronie pozwanego z tej jakoby przyczyny, że to nie pozwany, lecz M. naruszył Prawo autorskie powoda. Jeżeli nawet tak było - jak to zdaje się przyjmować Sąd Wojewódzki - to okoliczność ta nie wyłącza skierowania obecnie roszczeń przeciwko pozwanemu. Pozwany bowiem także, kupując w brązie rzeźbę dostarczoną mu przez M., popadł w kolizję z prawami powoda, on także więc - oczywiście przy przyjętym w zaskarżonym wyroku stanie faktycznym - naruszył prawa powoda. Okoliczność, że pozwany ewentualnie o tym nie wiedział, nie wyłącza jego legitymacji jako adresata roszczeń osobistych powoda, odpowiedzialność bowiem polegająca na ochronie w drodze takich roszczeń wszelkich dóbr osobistych - w tym także praw autorskich - jest odpowiedzialnością obiektywną, niezależną od winy i dobrej czy złej wiary osoby, która się naruszenia dopuściła.Natomiast uznanie, że pozwany był ewentualnie w dobrej wierze, może mieć wpływ na dobór środków, które mają służyć do usunięcia skutków naruszenia. W razie przyjęcia takiego stanu, środki te powinny być umiarkowane. Środki zastosowane przez Sąd Wojewódzki w zaskarżonym wyroku mogłyby być usprawiedliwione tylko przy przyjęciu złej wiary pozwanego. Takiej jednak oceny Sąd Wojewódzki nie dokonał.Z zasad powyższych, skoro prawidłowe rozstrzygnięcie sprawy wymaga uzupełnienia materiału dowodowego i ponownej oceny całości tego materiału, zaskarżony wyrok podlega uchyleniu, a sprawa przekazania z mocy art. 388 kpc Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.
Powiązane orzeczenia
- I CR 141/89 1989-04-25Czy naruszenie majątkowych praw autorskich poprzez bezprawne powielenie dzieła, połączone z wykonaniem tych powielonych egzemplarzy w sposób technicznie niechlujny i odbiegający od zatwierdzonych założeń projektowych, uz…
- I CR 434/79 1979-12-21Czy współautorstwo dzieła artystycznego może powstać bez porozumienia między twórcami, jeśli jedna osoba rozpoczęła pracę, a druga ją dokończyła?
- IV CR 139/84 1984-04-20Czy naruszenie praw autorskich do wzorów biżuterii, które nie uzyskały świadectwa ochronnego jako wzory zdobnicze, może być podstawą do ochrony przewidzianej przepisami prawa autorskiego?
- II CSKP 2135/22 2024-05-10Czy roszczenie o naprawienie szkody z tytułu naruszenia praw autorskich i praw do wzoru zdobniczego, wywodzone z kolejnych naruszeń, ulega przedawnieniu w całości z chwilą upływu terminu od pierwszego naruszenia, czy też…
- I KK 441/22 2023-02-15Czy sąd odwoławczy prawidłowo rozpoznał zarzuty apelacji dotyczące wadliwego ustalenia stanu faktycznego i oceny dowodów, w szczególności opinii biegłego z zakresu sztuki, w sprawie o naruszenie prawa autorskiego?
Powołane przepisy
art. 388 kpc
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 22.07.2026.