III UZP 2/80
UchwałaIzba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych1980-05-29
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy wypadek, jakiemu uległ rolnik w drodze z urzędu gminy do domu, jest wypadkiem przy pracy w gospodarstwie rolnym w rozumieniu art. 29 ust. 1 ustawy z dnia 27 października 1977 r. o zaopatrzeniu emerytalnym oraz innych świadczeniach dla rolników i ich rodzin, jeśli obecność rolnika w urzędzie gminy była spowodowana załatwianiem spraw związanych z przekazaniem gospodarstwa rolnego następcy?Ratio decidendi
Wypadek, jakiemu uległ rolnik wracając do domu z urzędu gminy, gdzie załatwiał sprawy związane z przekazaniem gospodarstwa rolnego następcy, nie jest wypadkiem przy pracy w gospodarstwie rolnym w rozumieniu art. 29 ust. 1 ustawy z dnia 27 października 1977 r. o zaopatrzeniu emerytalnym oraz innych świadczeniach dla rolników i ich rodzin. Czynności zmierzające do nabycia lub wyzbycia się praw do gospodarstwa rolnego, w tym załatwianie formalności związanych z przekazaniem gospodarstwa następcy, pozostają poza kręgiem pojęcia "zwykłych" i "niezwykłych" czynności związanych z prowadzeniem gospodarstwa rolnego.Stan faktyczny
Rolnik uległ wypadkowi (upadek na śliskiej drodze) w drodze powrotnej z urzędu gminy do domu. W urzędzie gminy załatwiał formalności związane z przekazaniem gospodarstwa rolnego następcy. Zakład Ubezpieczeń Społecznych odmówił uznania wypadku za wypadek przy pracy w gospodarstwie rolnym, wskazując na brak związku z prowadzeniem gospodarstwa. Okręgowy Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych uznał, że sprawa wyłania zagadnienie prawne dotyczące kwalifikacji takiego wypadku.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchwalił, że wypadek rolnika w drodze z urzędu gminy, gdzie załatwiał sprawy związane z przekazaniem gospodarstwa rolnego następcy, nie jest wypadkiem przy pracy w gospodarstwie rolnym.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia SN S. Rejman (sprawozdawca). Sędziowie SN: E. Berutowicz, E. Brzeziński.SentencjaSąd Najwyższy z udziałem Prokuratora Prokuratury Generalnej PRL, E. Wiśniewskiej, w sprawie z wniosku Heleny O. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddział w J. o uznanie wypadku za wypadek przy pracy w gospodarstwie rolnym po rozpoznaniu na posiedzeniu jawnym zagadnienia prawnego przekazanego przez Okręgowy Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Rzeszowie postanowieniem z dnia 26 lutego 1980 r. do rozstrzygnięcia w trybie art. 66 ustawy z dnia 24 października 1974 r. o okręgowych sądach pracy i ubezpieczeń społecznych:"Czy wypadek, jakiemu uległ rolnik w drodze z urzędu gminy do domu, jest wypadkiem przy pracy w gospodarstwie rolnym w rozumieniu art. 29 ust. 1 z dnia 27 października 1977 r. o zaopatrzeniu emerytalnym oraz innych świadczeniach dla rolników i ich rodzin (Dz. U. Nr 32, poz. 140), przy stwierdzeniu, że obecność rolnika w urzędzie gminy była spowodowana załatwianiem przez niego spraw związanych z przekazaniem gospodarstwa rolnego następcy?"po zapoznaniu się z poglądem Centralnej Rady Związków Zawodowych - podjął następującą uchwałę:Wypadek, jakiemu uległ rolnik, wracając do domu z urzędu gminy, gdzie załatwiał sprawy związane z przekazaniem gospodarstwa rolnego następcy, nie jest wypadkiem przy pracy w gospodarstwie rolnym w rozumieniu przepisu art. 29 ust. 1 ustawy z dnia 27 października 1977 r. o zaopatrzeniu emerytalnym oraz innych świadczeniach dla rolników i ich rodzin (Dz. U. Nr 32, poz. 140). Uzasadnienie faktyczneWnioskodawczyni domagała się zasądzenia od Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w J. jednorazowego świadczenia w związku z wypadkiem, jakiemu uległa w dniu 6 lutego 1979 r., wracając do domu z urzędu gminy, gdzie załatwiała sprawę przekazania gospodarstwa rolnego na rzecz następcy.Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w J. odmówił uznania wypadku za wypadek przy pracy w gospodarstwie rolnym, ponieważ nie miał on żadnego związku z prowadzeniem gospodarstwa rolnego.Rada Nadzorcza Oddziału Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w J. zatwierdziła decyzję Oddziału ZUS, podzielając jego stanowisko.Powyższe orzeczenie zaskarżyła wnioskodawczyni i nie podając nowych okoliczności dochodzi jego zmiany i uznania wypadku, jakiemu uległa, za wypadek przy pracy w gospodarstwie rolnym.Zdaniem Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Rzeszowie przytoczony stan faktyczny przemawia za przyjęciem, iż wypadek, jakiemu uległa wnioskodawczyni w dniu 6 lutego 1979 r., jest wypadkiem przy pracy w gospodarstwie rolnym ze względu na fakt, iż formalne załatwienie przekazania gospodarstwa na rzecz następcy powinno być uznane za zwykłą czynność związaną z prowadzeniem gospodarstwa rolnego.Sprawa jednak, zdaniem tego Sądu, wyłania przytoczone w części wstępnej niniejszej uchwały zagadnienie prawne, które budzi poważne wątpliwości.Udzielając odpowiedzi na postawione pytanie prawne, należy mieć na uwadze przede wszystkim definicję wypadku przy pracy w gospodarstwie rolnym zamieszczoną w art. 29 ust. 1 ustawy z dnia 27 października 1977 r. o zaopatrzeniu emerytalnym oraz innych świadczeniach dla rolników i ich rodzin (Dz. U. Nr 32, poz. 140).W myśl tego przepisu za wypadek - o jakim mowa - uważa się nagłe zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną, które nastąpiło podczas:1) wykonywania zwykłych czynności związanych z prowadzeniem gospodarstwa rolnego lub w związku z wykonywaniem takich czynności,2) wykonywania zadań zleconych przez organizacje polityczne lub społeczne bądź w związku z uczestnictwem w organizowanych przez tę organizację czynach społecznych.Okręgowy Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych ustalił, że wnioskodawczyni w dniu 6 lutego 1979 r. przebywała w urzędzie gminy w celu załatwienia formalności związanych z przekazaniem gospodarstwa rolnego na rzecz syna. Wychodząc z urzędu gminy, przewróciła się na śliskiej drodze, doznając złamania prawej ręki. Stan faktyczny sprawy mógłby ewentualnie podpadać jedynie pod przepis art. 29 ust. 1 wymienionej ustawy. Zdarzenie mogłoby więc być uznane za wypadek przy pracy w gospodarstwie rolnym, gdyby przyjąć, że załatwienie formalności mających związek z przekazaniem gospodarstwa rolnego następcy jest wykonywaniem zwykłych czynności związanych z prowadzeniem gospodarstwa rolnego lub w związku z wykonywaniem takich czynności.Zdaniem Sądu Najwyższego na postawione pytanie prawne należy jednak udzielić odpowiedzi przeczącej.Uszkodzenie ciała spowodowane pośliźnięciem się i upadkiem na śliskiej drodze jest niewątpliwie zdarzeniem nagłym, wywołanym przyczyną zewnętrzną.Oba te pojęcia znane są ustawie z dnia 12 czerwca 1975 r. o świadczeniach z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (Dz. U. Nr 20, poz. 105) i doczekały się obszernego omówienia zarówno w doktrynie, jak i w judykaturze. Tak więc nagłość zdarzenia charakteryzuje się z reguły tym, że występuje nieoczekiwanie i trwa krótko.Przyczyna zewnętrzna natomiast jest przeciwstawieniem tej, która tkwi w organizmie człowieka i która spowodowała wypadek.Nagłość jednak zdarzenia wywołanego przyczyną zewnętrzną nie wystarcza jeszcze do uznania zdarzenia za wypadek przy pracy w gospodarstwie rolnym. Musiałoby bowiem ono nastąpić podczas wykonywania zwykłych czynności związanych z prowadzeniem gospodarstwa rolnego lub w związku z wykonywaniem takich czynności.Konieczne jest więc ustalenie związku czasowego pomiędzy wykonywaniem zwykłych czynności związanych z prowadzeniem gospodarstwa rolnego a wypadkiem (np. w czasie siewu, orki, karmienia trzody chlewnej). Wówczas dopiero można mówić o tym, że wypadek miał miejsce podczas wykonywania zwykłych czynności związanych z prowadzeniem gospodarstwa rolnego. W stanie faktycznym sprawy, na tle której wyłoniło się rozważane zagadnienie prawne, wypadek nie nastąpił w takich okolicznościach, a mianowicie nie podczas wykonywania czynności związanych z prowadzeniem gospodarstwa rolnego. Rozważenia więc wymaga, czy zdarzenie - o jakim mowa - miało miejsce w związku z wykonywaniem zwykłych czynności związanych z prowadzeniem gospodarstwa rolnego.Ustawa z dnia 27 października 1977 r. o zaopatrzeniu emerytalnym oraz innych świadczeniach dla rolników i ich rodzin (Dz. U. Nr 32, poz. 140) nie definiuje pojęcia "zwykłych czynności związanych z prowadzeniem gospodarstwa rolnego" w rozumieniu art. 29 tej ustawy. W znaczeniu zaś przytoczonym zwykłymi czynnościami związanymi z prowadzeniem gospodarstwa rolnego są czynności niezbędne do prawidłowego funkcjonowania gospodarstwa rolnego. Ze względu na specyfikę konkretnego gospodarstwa rolnego mogą występować różnice w czynnościach zaliczonych do zwykłych przy porównaniu z innymi gospodarstwami. Zawsze jednak przy "zwykłych czynnościach związanych z prowadzeniem gospodarstwa rolnego" chodzi o czynności związane w taki ścisły sposób z gospodarowaniem, że bez nich gospodarstwo nie mogłoby funkcjonować prawidłowo i zgodnie z wymogami postępu.Na przykład wypadek, jakiemu rolnik ulegnie w drodze z domu do pracy na polu lub z pola do domu albo w drodze do magazynu po zakup nawozów sztucznych, z reguły będzie mógł być uznany za wypadek przy pracy w gospodarstwie rolnym, ponieważ wymienione czynności wiążą się ściśle z prawidłowym prowadzeniem gospodarstwa rolnego i bez nich funkcje gospodarstwa rolnego nie mogłyby zostać zrealizowane.Przeciwieństwem "zwykłych czynności" są czynności "niezwykłe", choć również wykazują związek z prowadzeniem gospodarstwa. Natomiast poza kręgiem pojęcia zarówno "zwykłych", jak i "niezwykłych" czynności związanych z prowadzeniem gospodarstwa rolnego pozostają czynności zmierzające do nabycia praw do gospodarstwa, a także do wyzbycia się takich praw. Nie podejmuje ani "zwykłej", ani "niezwykłej" czynności związanej z prowadzeniem gospodarstwa rolnego osoba wszczynająca starania o nabycie gospodarstwa, czy nawet udająca się do notariusza w celu sporządzenia aktu nabycia własności gospodarstwa rolnego i z tej przyczyny nie może być uważana za uprawnioną do świadczeń wypadkowych, przewidzianych w rozważanej ustawie, choćby nawet uległa wypadkowi już po sporządzeniu aktu, np. w drodze do domu. Jest to bowiem czynność nie mająca związku z realizacją gospodarczych funkcji gospodarstwa rolnego, o których wyżej mowa. Związku takiego nie ma również przeciwstawna czynność rolnika, który udaje się do naczelnika gminy w celu wyzbycia się własności lub posiadania gospodarstwa rolnego.W takim przypadku rolnik nie zmierza do "prowadzenia gospodarstwa rolnego", lecz wręcz przeciwnie - do pozbycia się obowiązków związanych z prowadzeniem gospodarstwa rolnego, podejmuje więc czynność wręcz przeciwstawną założeniom przepisu art. 29 rozważanej ustawy.
Powiązane orzeczenia
- III UZP 4/79 1979-06-06Czy wypadek, któremu uległa rolniczka przy pracach w gospodarstwie rolnym córki, można uznać za wypadek przy pracy w gospodarstwie rolnym w rozumieniu przepisów ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym oraz innych świadczeniach…
- III UZP 6/80 1980-07-03Czy wypadek rolnika będącego członkiem ochotniczej straży pożarnej, który nastąpił podczas wykonywania czynności zleconej mu przez tę organizację, ale niezwiązanej bezpośrednio z ochroną przeciwpożarową lub akcją ratunko…
- III URN 21/81 1981-03-06Czy wypadek rolnika podczas zrywania owoców z drzew będących jego własnością, w tym przypadku wiśni, stanowi wypadek przy pracy w gospodarstwie rolnym w rozumieniu art. 29 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 27 października 1977…
- III UZP 1/79 1979-06-03Czy ustalenia zawarte w karcie wypadku przy pracy w gospodarstwie rolnym, sporządzonej przez naczelnika gminy, wiążą Zakład Ubezpieczeń Społecznych i organy odwoławcze w postępowaniu o przyznanie jednorazowego odszkodowa…
- II UKN 176/00 2001-01-12Czy wypadek drogowy, któremu uległ rolnik podczas odwożenia mechanika po naprawie sprzętu rolniczego, może być uznany za wypadek przy pracy rolniczej w rozumieniu ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników?
Powołane przepisy
art. 66art. 29 ust. 1art. 29
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 22.07.2026.