I PR 45/78

WyrokIzba Cywilna1978-07-04

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia SN J. Knap (sprawozdawca). Sędziowie SN: W. Formański, A. Grymaszewski.SentencjaSąd Najwyższy z udziałem Prokuratora Prokuratury Generalnej PRL, E. Wiśniewskiej, po rozpoznaniu sprawy z wniosku Tadeusza K. przeciwko Zespołowi Opieki Zdrowotnej w A. o wynagrodzenie za godziny nadliczbowe na skutek odwołania wnioskodawcy od wyroku Okręgowego Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Toruniu z dnia 9 marca 1978 r.uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Okręgowemu Sądowi Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Toruniu do ponownego rozpatrzenia.Uzasadnienie faktyczneWnioskodawca Tadeusz K. jest zatrudniony na stanowisku sanitariusza-noszowego w Zespole Opieki Zdrowotnej w A. w dziale pomocy doraźnej. W dniu 14.VI.1976 r. w czasie pełnienia dyżuru wyznaczonego na godziny od 8.00 do 20.00 otrzymał on polecenie wyjazdu służbowego celem konwojowania chorego karetką pogotowia ze Szpitala we Włocławku do Lublina.Chorego dostarczył na miejsce docelowe o godz. 18.40. W drogę powrotną udano się karetką o godz. 19.10. W Warszawie miała miejsce przerwa w podróży na odpoczynek od godz. 22 do godz. 3.50. Powrót do A. nastąpił o godz. 7 w dniu 15.VI.1976 r. Wnioskodawca dochodzi wynagrodzenia za prace nadliczbową w godzinach od 20 do 7 rano.Zakładowa Komisja Rozjemcza przedstawiła sprawę Okręgowemu Sądowi Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Toruniu w celu przejęcia jej do rozpoznania ze względu na występujące w niej poważne wątpliwości prawne. Sąd ten przejął sprawę do rozpoznania i wyrokiem z dnia 9.III.1978 r. oddalił wniosek.Według ustaleń i oceny Okręgowego Sądu Pracy Tadeusz K. wykonywał pracę w dniu 14.VI.1976 r. zgodnie z harmonogramem od godz. 8 do 20 i za ten czas otrzymał normalne wynagrodzenie oraz za czas pobytu w delegacji pełną dietę.Zgodnie z § 1 ust. 3 uchwały nr 90 Rady Ministrów z dnia 27 kwietnia 1973 r. w sprawie diet i innych należności za czas podróży służbowych na obszarze kraju (M. P. Nr 22, poz. 127) - czas podróży służbowej określany w poleceniu wyjazdu służbowego obejmuje czas niezbędny na przejazd do miejsca określonego przez zakład pracy i powrót do stałego miejsca pracy lub zamieszkania. Dieta stanowi ekwiwalent pieniężny na pokrycie zwiększonych kosztów utrzymania w czasie podróży służbowej i oblicza się ją za czas od rozpoczęcia podróży do powrotu, po wykonaniu zadania służbowego określonego przez zakład pracy (§ 4 ust. 1 i 2).W czasie podróży służbowej pracownik pozostaje w dyspozycji zakładu pracy w limicie godzin jego obowiązującym (art. 128 k.p.). Wnioskodawca powinien pozostawać w dyspozycji zakładu pracy i wykonywać efektywną pracą przez 12 godzin - od godz. 8 do 20. Pracę efektywną skończył o godz. 18.40 z chwilą przekazania chorego, którego konwojował, do szpitala w Lublinie. Do godz. 20 pozostawał w dyspozycji zakładu pracy. Jednakże w tym czasie nie zlecono mu konwojowania chorego w drodze powrotnej.Wnioskodawca w drodze powrotnej nie wykonywał pracy ponad normę obowiązującego go czasu pracy (art. 133 § 1 k.p.), w związku z tym nie przysługuje mu dodatkowe wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych.W odwołaniu wnioskodawca wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku z dnia 9.III.1978 r. przez pozytywne załatwienie jego roszczenia.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Okręgowy Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych wyszedł z prawidłowego założenia, że podczas typowej podróży służbowej, o jakiej mowa w § 1 uchwały nr 90 Rady Ministrów z dnia 27 kwietnia 1973 r. w sprawie diet i innych należności za czas podróży służbowych na obszarze kraju (M. P. Nr 22, poz. 127), pracownik, przebywając drogę do miejsca i z miejsca stanowiącego cel podróży służbowej określonej w poleceniu, nie świadczy pracy ani nie pozostaje w dyspozycji zakładu pracy w rozumieniu art. 128 k.p., wobec czego czasu podróży nie wlicza się do czasu pracy, chyba że pracownik podczas podróży służbowej wykonuje zatrudnienie.Jednakże Sąd ten z kolei zajął wadliwe stanowisko, jakoby sanitariusz pomocy doraźnej, któremu zlecono odwiezienie karetką pogotowia chorego do jednostki społecznej służby zdrowia położonej poza siedzibą zakładu pracy, pozostawał podczas tego rodzaju podróży w dyspozycji zakładu pracy nie przez cały czas konieczny do wykonania zleconej czynności, lecz tylko przez taką ilość godzin pracy, jaka obowiązywała go w danym dniu zgodnie z zaprowadzonym w zakładzie pracy rozkładem dyżurów.Tymczasem praca sanitariusza nie kończy się z momentem dostarczenia i przekazania chorego do miejsca przeznaczenia. Stosownie do § 21 regulaminu pracy sanitariusza pomocy doraźnej (Dz. Urz. Ministra Zdrowia z 1973 r. Nr 3, poz. 19) w czasie przewozu poza rejon działalności macierzystej stacji pogotowia ratunkowego sanitariusz obowiązany jest zgłosić się u kierownika biura wezwań (dyspozytora) pogotowia ratunkowego w tych miejscowościach, przez które przejeżdża, w celu otrzymania ewentualnego zlecenia dokonania przewozu w drodze powrotnej. W drodze powrotnej jest obowiązany ponownie zameldować się w tych stacjach w celu otrzymania zlecenia na przewóz. Sanitariusz w zespole przewozowym pełni funkcję kierownika zespołu (§ 2 reg.). Po powrocie do stacji macierzystej sanitariusz ma obowiązek zameldować natychmiast swój powrót i dopełnić czynności określonych w § 22 regulaminu. W czasie drogi współdziała on w obsłudze karetki aż do momentu powrotnego zameldowania się w zakładzie pracy po wykonaniu zlecenia. Tak więc przez cały czas podróży niezbędny do wykonania zlecenia i powrotu do macierzystego zakładu pracy - poza godzinami zużytymi na wypoczynek - sanitariusz pomocy doraźnej świadczy pracę, podobnie jak podczas zwykłego dyżuru wykonuje ją także wówczas, gdy przebywa, po stawieniu się do pracy, w pokoju-dyżurce, oczekując na zlecenie wyjazdu przed i po wykonaniu poszczególnych czynności.Konsekwentnie cały ten czas należy uważać za czas, w którym wnioskodawca pozostawał w dyspozycji zakładu pracy, jak o tym stanowi przepis art. 128 k.p.Z powyższych przyczyn Sąd Najwyższy nie mógł zaaprobować odmiennego zapatrywania Okręgowego Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych.Sanitariusz nie należy do tej kategorii pracowników zatrudnionych w zakładach służby zdrowia, którym za dodatkową pracę w zespołach wyjazdowych pomocy doraźnej przysługuje odrębne wynagrodzenie i którym czasu jej pełnienia nie wlicza się do czasu pracy, wobec czego w takim przypadku nie przysługuje pracownikowi dodatek za pracę w godzinach nadliczbowych, jak to ustala § 12 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 27 grudnia 1974 r. w sprawie niektórych obowiązków i uprawnień pracowników zatrudnionych w zakładach służby zdrowia (Dz. U. Nr 51, poz. 236). Do sanitariusza pomocy doraźnej ma zastosowanie § 2 pkt 6 i § 7 ust. 2 tego rozporządzenia co do wymiaru czasu pracy oraz § 3 ust. 3 rozporządzenia stanowiący, że za pracę powyżej określonego wymiaru przysługuje wynagrodzenie z dodatkiem za pracę w godzinach nadliczbowych, określone w art. 134 § 1 k.p.Przyjąwszy - jak wykazano - bezzasadnie, że wnioskodawca w drodze powrotnej nie wykonywał pracy ponad normę obowiązującego go czasu pracy, Okręgowy Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych nie poczynił żadnych ustaleń w przedmiocie czasu pracy dodatkowej oraz należnego wnioskodawcy z tego tytułu wynagrodzenia. Dlatego w uwzględnieniu słusznego odwołania pracownika należało z mocy art. 63 § 2 pkt 2 w związku z art. 74 § 2 ustawy o o.s.p. i u.s. uchylić zaskarżony wyrok i przekazać sprawę temuż Okręgowemu Sądowi Pracy i Ubezpieczeń Społecznych do ponownego rozpoznania.

Powołane przepisy

art. 128 KPart. 133 § 1 KPart. 134 § 1 KPart. 63 § 2 pkt 2art. 74 § 2§ 1 ust. 3§ 4 ust. 1§ 1§ 21§ 2§ 22§ 12

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 13.07.2026.