IV CR 124/78

WyrokIzba Cywilna1978-12-07

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy przepisy o prowadzeniu cudzych spraw bez zlecenia (art. 752-757 k.c.) mają zastosowanie do roszczeń właściciela związanych z przejęciem i prowadzeniem przez zarząd budynków mieszkalnych zarządu jego nieruchomości, gdy nieruchomość była faktycznie opuszczona przez właściciela?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że przepisy kodeksu cywilnego o prowadzeniu cudzych spraw bez zlecenia (art. 752-757 k.c.) nie mają zastosowania do roszczeń właściciela związanych z przejęciem i prowadzeniem przez zarząd budynków mieszkalnych zarządu jego nieruchomości, jeśli nieruchomość była faktycznie opuszczona przez właściciela. W takiej sytuacji obowiązek zarządzania wynika z ogólnych zadań administracji państwowej, a nie z prowadzenia cudzej sprawy bez zlecenia.
Stan faktyczny
Powodowie, jako spadkobiercy właścicieli nieruchomości, domagali się odszkodowania za rozebrane budynki oraz zwrotu pobieranego komornego. Twierdzili, że są właścicielami nieruchomości. Strona pozwana, Przedsiębiorstwo Gospodarki Mieszkaniowej, administrowała nieruchomością od około 1950 roku, kiedy to właściciele przestali się nią interesować. Sąd Wojewódzki oddalił powództwo, uznając, że strona pozwana nie uzyskała dochodów z administracji, a budynki uległy normalnemu zużyciu technicznemu, co doprowadziło do decyzji o ich rozebraniu przez władze urbanistyczne. Powodowie wnieśli rewizję.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił rewizję powodów i zasądził od nich na rzecz strony pozwanej kwotę 1.000 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania rewizyjnego.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: Sędzia SN S. Rudnicki (sprawozdawca). Sędziowie SN: J. Krajewski, M. Studziński.SentencjaSąd Najwyższy, po rozpoznaniu sprawy z powództwa Marianny S., Kazimierza S. i Tadeusza S. przeciwko Przedsiębiorstwu Gospodarki Mieszkaniowej Ł. o 494.000 zł, na skutek rewizji powodów od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Łodzi z dnia 13 grudnia 1977 r., oddalił rewizję i zasądził od powodów na rzecz strony pozwanej kwotę zł 1.000 tytułem zwrotu kosztów postępowania rewizyjnego. Uzasadnienie faktycznePowódka Marianna S., a następnie dalsi spadkobiercy Jana i Wandy małż. S., Kazimierz S. i Tadeusz S. wnosili o zasądzenie początkowo do Miejskiego Zarządu Budynków Mieszkalnych w Ł., potem po jego reorganizacji od Przedsiębiorstwa Gospodarki Mieszkaniowej Ł. kwoty 350.000 zł tytułem odszkodowania za rozebrane budynki oraz kwoty 144.000 zł z tytułu zwrotu komornego, pobieranego przez pozwane Przedsiębiorstwo od 9 lokatorów budynku. Powodowie powołali się w pozwie, iż są właścicielami przedmiotowej nieruchomości. Strona pozwana nie uznała powództwa. Sąd Wojewódzki oddalił powództwo, ustalając, co następuje:Strona pozwana nie uzyskała żadnych dochodów za okres administrowania budynków. Koszty eksploatacji nieruchomości przewyższały dochody z niej uzyskiwane. Był to okres powszechnie znany w sytuacji budynków, w których mieszkali lokatorzy. Właściciele często porzucali budynki stanowiące ich własność lub przekazywali je w administrację PZBM. Podobnie również stało się i z niniejszą nieruchomością. Około 1950 r. właściciele - powodowie w sprawie - przestali się zupełnie interesować nieruchomością. Marianna S. po śmierci męża wyjechała z Ł., pozostali powodowie również nie przejawiali żadnego zainteresowania nieruchomością. W tych warunkach początkowo Zarząd Budynków Mieszkalnych, potem pozwany PZBM przejął administrację porzuconej nieruchomości. Nawet, kiedy w 1961 r. zostali odnalezieni właściciele nieruchomości, w sprawie z wniosku Skarbu Państwa Wydziału Finansowego - Prezydium Rady Narodowej w Ł., poza pismem skierowanym w dniu 18.I.1962 r. do strony pozwanej powodowie dalej nie działali i nie interesowali się nieruchomością. W okresie postępowania o wyburzenie budynków, mimo dwukrotnych wezwań, nie zgłaszali się i nie interesowali się sprawą. W tej sytuacji nie można, zdaniem Sądu, przypisać stronie pozwanej niedbałości polegającej na niewłaściwym administrowaniu nieruchomością i na niezawiadomieniu właścicieli o stanie nieruchomości. Powodowie nie doznawali żadnych obiektywnych trudności w osobistym staraniu o nieruchomość zgodnie z ich wolą i nie zachodziła potrzeba wyręczania ich w tej działalności przez pozwanych przez tak długi okres od 1950 r. do 1973 roku. Powodowie nie dołożyli należytej staranności i troski o swą własność, o jej należyte konserwowanie i utrzymywanie w należytym stanie. Jak wynika z opinii biegłego inż. Z. strona pozwana w sposób dostateczny dbała o nieruchomość i przeprowadzała konieczne remonty, ale budynek mieszkalny, brama i studnia uległy normalnemu technicznemu zużyciu i dlatego zapadła decyzja o ich rozebraniu. Decyzję wydała odpowiednia władza urbanistyczna, a strona pozwana zgodnie z obowiązującymi przepisami budowlanymi (opinia biegłego inż. Z.) musiała podporządkować się i decyzję wykonać. Dlatego strona pozwana nie może odpowiadać za rozebranie budynku i dlatego powództwo o zasądzenie odszkodowania za budynek, na gruncie przepisów art. 752 k.c., należało oddalić. Należało również oddalić żądanie zasądzenia uzyskiwanych dochodów, gdyż - jak ustalono wyżej - strona pozwana żądanych dochodów z administracji nieruchomości nie uzyskała. Od tego wyroku powodowie wnieśli rewizję, domagając się jego uchylenia i przekazania sprawy Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania albo zmiany i zasądzenia kwoty zł 177.089. Rewizja oparta jest na podstawach określonych w art. 368 pkt. 1, 4 i 5 k.p.c.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Podstawowym zarzutem rewizji jest naruszenie przez Sąd Wojewódzki przepisu art. 752 k.c. Zdaniem skarżących, materiał zebrany w sprawie daje wystarczające podstawy, wbrew odmiennemu stanowisku Sądu, do przyjęcia, że strona pozwana miała świadomość, że administruje cudzą nieruchomością, a wobec tego wspomniany przepis znajduje zastosowanie w sprawie. Twierdzeniu temu nie można istotnie odmówić słuszności, gdyż co najmniej od stycznia 1962 r. strona pozwana powinna była wiedzieć o tym, że administruje nieruchomością stanowiącą własność osoby fizycznej i że nieruchomość ta nie jest opuszczona w rozumieniu przepisów o majątkach opuszczonych i poniemieckich. Odmienny pogląd Sądu I instancji rzeczywiście nie znajduje żadnego usprawiedliwienia w dokonanych przez ten Sąd ustaleniach faktycznych. Jednakże wbrew przekonaniu skarżących okoliczność ta nie ma wpływu na rozstrzygnięcie sprawy, jedną bowiem z podstawowych przesłanek prowadzenia cudzych spraw bez zlecenia w rozumieniu art. 752 i nast. k.c. jest brak tytułu prawnego (ustalenie "bez zlecenia") po stronie osoby prowadzącej cudzą sprawę do jej prowadzenia. Tytułem takim może być m.in. prawny obowiązek prowadzenia cudzej sprawy, który np. w zakresie przejmowania budynków nie stanowiących właściwości Państwa w zarząd państwowy może opierać się na podstawie przepisów rozporządzenia Ministra Gospodarki Komunalnej z dnia 9 czerwca 1959 r. w sprawie przejmowania budynków w zarząd państwowy (Dz. U. Nr 38, poz. 237 z późn. zm.). Przejęcie takie może nastąpić m.in. w razie, gdy zarząd budynku nie jest przez właściciela w ogóle sprawowany. Jakkolwiek podstawą przejęcia jest ostateczna decyzja, to jednak z punktu widzenia przepisów art. 752 i nast. k.c. identycznie należy traktować faktyczne przejęcie budynku w administrację przez zarząd budynków mieszkalnych w sytuacji, gdy właściciel zarządu tego w ogóle nie sprawuje. Dotyczy to także stanów faktycznych poprzedzających wydanie powołanego wyżej rozporządzenia, w których przejęcie budynku w administrację zarządu budynków mieszkalnych nastąpiło via facti. W takim wypadku obowiązek zarządzania opuszczonym przez właściciela domem wielomieszkaniowym, zamieszkałym przez najemców, przez właściwy organ administracji państwowej wynika z ogólnych zadań tej administracji określonych w przepisach o radach narodowych. Prowadzi to do wniosku, że przepisy kodeksu cywilnego o prowadzeniu cudzych spraw bez zlecenia (art. 752-757) nie mają zastosowania do roszczeń właściciela związanych z przejęciem i prowadzeniem przez zarząd budynków mieszkalnych zarządu jego nieruchomości sprawowanego w czasie, gdy nieruchomość była faktycznie opuszczona. Według niekwestionowanych ustaleń Sądu Wojewódzkiego powodowie nie przejęli zarządu swojej nieruchomości do chwili jej wyburzenia, chociaż strona pozwana nie czyniła im w tym żadnych przeszkód. W tym stanie rzeczy mogliby skutecznie dochodzić od strony pozwanej odszkodowania na rozebranie budynku gdyby wykazali, że wyburzenie go nastąpiło z winy funkcjonariuszy strony pozwanej (art. 420 w związku z art. 415 k.c.), np. wskutek zawinionego nieutrzymywania w należytym stanie. Z zebranego w sprawie materiału, a w szczególności opinii biegłego, wynika, że wyburzony budynek był prymitywną, drewnianą budowlą pochodzącą z 1912 r., niepodpiwniczoną, której naturalne zużycie musiało doprowadzić do stanu zagrażającego bezpieczeństwu mieszkańców i otoczenia. Skoro przy tym czynsze najmu nie przynosiły żadnych dochodów, z których można byłoby dokonać kapitalnego, zapewne nieopłacalnego, remontu - to w tych okolicznościach żądanie zasądzenia od strony pozwanej odszkodowania jest bezzasadne i ulega oddaleniu. Ponieważ brak jest uzasadnionych podstaw rewizyjnych, przeto Sąd Najwyższy, oddalił rewizję na mocy art. 387 k.p.c.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 752 KCart. 368 pkt. 1art. 752art. 420art. 415 KCart. 387 KPC

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 13.07.2026.