V KRN 247/79

WyrokIzba Karna1979-10-30

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Sąd Wojewódzki prawidłowo uniewinnił oskarżonego, opierając się na opiniach biegłych dotyczących stanu nawierzchni drogi, mimo że opinie te były sprzeczne i nie uwzględniały w wystarczającym stopniu kwestii prędkości i techniki jazdy oskarżonego w kontekście niekorzystnych warunków atmosferycznych?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał rewizję nadzwyczajną za zasadną, stwierdzając, że oba sądy dopuściły się obrazy przepisów postępowania. Sąd Rejonowy nie dążył do ustalenia rzeczywistego stanu rzeczy, a Sąd Wojewódzki bezkrytycznie oparł się na opiniach biegłych, którzy nie dysponowali odpowiednią wiedzą z zakresu nawierzchni dróg, co przesłoniło istotną kwestię szybkości i techniki jazdy oskarżonego. W takich skomplikowanych sprawach konieczne jest zasięgnięcie opinii wysoko kwalifikowanych biegłych różnych specjalności, a nawet kompleksowej ekspertyzy instytutu.
Stan faktyczny
Jan M. został skazany za nieumyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym, które doprowadziło do śmierci Jadwigi L. i obrażeń jej córki. Sąd Rejonowy uznał go winnym, opierając się na zeznaniach świadków i opiniach biegłych. Sąd Wojewódzki uniewinnił oskarżonego, uznając, że przyczyną wypadku była śliska nawierzchnia drogi, o której kierowca nie mógł wiedzieć. Prokurator Generalny wniósł rewizję nadzwyczajną, zarzucając obrazę przepisów postępowania, w tym zaniechanie zasięgnięcia opinii rzeczoznawców w zakresie nawierzchni dróg.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił oba zaskarżone wyroki i przekazał sprawę Prokuratorowi Rejonowemu w Oławie w celu uzupełnienia postępowania przygotowawczego.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: Sędzia SN H. Kempisty.Sędziowie SN: J. Gaj (spr.), W. Komorniczak.Protokolant: B. Skirzyńska.Prokurator Prokuratury Generalnej: St. Kołodziej.SentencjaSąd Najwyższy w Warszawie Izba Karna na rozprawie po rozpoznaniu sprawy Jana M. oskarżonego z art. 145 § 2 k.k. z powodu rewizji nadzwyczajnej wniesionej przez Prokuratora Generalnego PRL na niekorzyść oskarżonego (DPU Rn 1294/79/97) od wyroku Sądu Wojewódzkiego we Wrocławiu - jako rewizyjnego - z dnia 14 maja 1979 r., sygn. IV KR 934/78, zmieniającego wyrok Sądu Rejonowego w Oławie z dnia 7 września 1978 r. sygn. akt IX K 255/78,uchyla oba wyroki i sprawę przekazuje Prokuratorowi Rejonowemu w Oławie w celu uzupełnienia postępowania przygotowawczego.Uzasadnienie faktyczneJan M. wyrokiem Sądu Rejonowego w Oławie z dniem 7 września 1973 r., sygn. akt II K 225/78, został uznany za winnego tego, że:w dniu 10 czerwca 1978 r. na drodze E-22 w Owczarach w rejonie oławskim, kierując samochodem "Fiat 125-p", nieumyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym przez to, że nie zachował bezpiecznej prędkości oraz należytej ostrożności w stosunku do istniejących na jezdni warunków, w wyniku czego wpadł w poślizg i zjechał na lewy pas ruchu, gdzie zderzył się z jadącym z przeciwka samochodem osobowym "Skoda", prowadzonym przez Jadwigę L., która w wyniku zderzenia się samochodów poniosła śmierć na miejscu, a jadąca z nią w samochodzie 9-letnia Monika odniosła obrażenia ciała w postaci złamania ramienia, rany, okolicy kolanowej i obrażeń głowy, zaś samochód "Skoda" został uszkodzony na kwotę 70.000 zł i na podstawie art. 145 § 2 k.k. skazany na karę 2 lat pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres 3 lat, grzywnę w kwocie 55.000 zł oraz zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres 3 lat.Wyrok ten został zaskarżony przez obrońcę oskarżonego w zakresie orzeczenia zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych oraz przez prokuratora w części dotyczącej warunkowego zawieszenia wykonania kary pozbawienia wolności.W dniu 14 maja 1979 r. Sąd Wojewódzki we Wrocławiu (sygn. akt IV Kr 93h/70) zmienił zaskarżony wyrok Sądu Rejonowego, w ten sposób, że oskarżonego Jana M. uniewinnił od zarzucanego mu czynu.Od wyroku Sądu Wojewódzkiego - jako rewizyjnego - wniósł rewizję nadzwyczajną na niekorzyść oskarżonego Prokurator Generalny PRL.Rewizja nadzwyczajna zarzuca:obrazę art. 3 § 1, 182, 357 i 402 § 2 k.p.k., polegającą na zaniechaniu zasięgnięcia opinii rzeczoznawców w zakresie nawierzchni dróg oraz biegłych z dziedziny ruchu drogowego dla usunięcia zasadniczych rozbieżności pomiędzy opiniami biegłych Tadeusza N. i Franciszka G., wyrażonymi przed rozprawą rewizyjną, a wydaną po oględzinach drogi opinią uzupełniającą tych biegłych co do przyczyn zaistniałego wypadku drogowego, co miało istotne znaczenie dla kwestii winy oskarżonego Jana M.i wnosi:o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Wojewódzkiemu we Wrocławiu do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Rewizja nadzwyczajna jest zasadna.Na wstępie należy stwierdzić, że wyroki obydwu sądów wydane zostały z obrazą przepisów postępowania, a zwłaszcza art. 5 § 1, 4 § 1, 387 pkt 2 i 3, 182, 357 i 372 § 1 k.p.k. Zarówno Sąd Rejonowy, jak i Sąd Wojewódzki nie dążyły bowiem do dokonania w sprawie ustaleń faktycznych odpowiadających rzeczywistemu stanowi rzeczy oraz nie dokonały prawidłowej oceny nawet ujawnionego i przeprowadzonego na rozprawie materiału dowodowego.Z poczynionych przez Sąd Rejonowy ustaleń wynika, że oskarżony Jan M., prowadząc z nadmierną szybkością taksówkę zarobkową i przewożąc pasażerów ze Strzegomia w kierunku Opola na krótko przed wypadkiem, pomimo niekorzystnych warunków atmosferycznych spowodowanych deszczom, zbliżając się do łuku drogi, rozpoczął manewr wyprzedzania jadących przed nim samochodu "Żuk" oraz ciągnika z grabiarką i z powodu mało ostrożnej sytuacyjnie jazdy i zbyt gwałtownego hamowania, wpadł w poślizg i zjechał na lewą stronę jezdni, doprowadzając do czołowego zderzenia z samochodem "Skoda", jadącym z przeciwnego kierunku. Powyższe ustalenia poczynił Sąd Rejonowy na podstawie relacji naocznych świadków wypadku oraz opinii biegłych Tadeusza N. i Ludwika S., wydanych w postępowaniu przygotowawczym.Sąd Wojewódzki przed rozprawą rewizyjną powołał biegłego inż. Franciszka G., który w konkluzji swej opinii uznał, że wypadek został spowodowany przez oskarżonego Jana M., który na odcinku drogi, wchodzącym w luk zakrętu w prawo, nie upewnił się, czy istnieją warunki do bezpiecznego wyprzedzenia jadącego przed nim samochodu "Żuk" i ciągnika z grabiarką, a następnie dojeżdżając szybko do tych pojazdów i zjeżdżając poza oś jezdni, przeprowadzi ten manewr zbyt ostro, w wyniku czego pojazd wpadł w niekontrolowany poślizg, z którego Jan M. nie zdołał go wyprowadzić.W końcowej części opinii biegły ten uznał, że do powstania zagrożenia mogło się przyczynić zaniedbanie prawidłowego oznakowania drogi, gdyż jezdnia, wskutek wady nawierzchni masy bitumicznej, była nadmiernie śliska.Ponieważ w toku rozprawy rewizyjnej biegły Franciszek G. oraz biegły Tadeusz N. wyrazili dalej idący pogląd, że w przypadku zaistnienia takiej sytuacji w zakresie jakości nawierzchni drogi i niesygnalizowanego wcześniej zbyt niskiego współczynnika przyczepności za przyczynę kolizji uznaliby nieodpowiedni stan drogi i brak oznakowania, Sąd Wojewódzki zlecił im przeprowadzenie wizji lokalnej odcinka miejsca wypadku oraz skonfrontowanie ustaleń z dokumentacją oznakowania drogi w Rejonie Dróg Publicznych w Oławie.W opinii uzupełniającej obaj ww. biegli stwierdzili na podstawie organoleptycznego badania nawierzchni drogi, że jest ona bardzo śliska i była miejscem wielu wypadków drogowych, co wynika m.in. z wystąpienia Prokuratora Rejonowego w Oławie oraz informacji Komendy Wojewódzkiej MO. Droga ta była fragmentarycznie przedmiotem badań Dyrekcji Okręgowej Dróg Publicznych we Wrocławiu, które wykazały, że nawierzchnia ta ma zmniejszoną szorstkość, albowiem jest z masy bitumicznej o bardzo nierównomiernych właściwościach, a w miejscu, gdzie samochód wpadł w poślizg, prawy pas ruchu pokryty jest lepką i plastyczną nawet w temperaturze 12ºC masą bitumiczną, dającą się skrobać i kształtować palcami.W konkluzji biegli stwierdzili, że nawierzchnia jezdni jest zupełnie gładka i w związku z tym przyjąć należy, że wypadek był wynikiem braku oznakowania niewłaściwej nawierzchni drogi. Według tej wersji opinii biegłych kierowca Jan M. nie miał możliwości zorientowania się i rozpoznania niewłaściwej nawierzchni na tym odcinku drogi. Sytuację jego pogorszył fakt, że prawa strona jezdni (po której jechał) była wykonana z masy o znacznie niższej szorstkości, niż lewa i przy laickim nawet użyciu hamulca prawe koła samochodu, tracąc przyczepność, powodowały zarzucenie pojazdu na lewą stronę.Mając na uwadze treść i wnioski powyższej uzupełniające opinii biegłych, Sąd Wojewódzki uniewinnił oskarżonego.Rekonstrukcja przebiegu zdarzenia (wypadku) i ustalenie jego przyczyn, była w niniejszej sprawie szczególnie trudna i złożona, zwłaszcza że względu na różnorodny i sprzeczny materiał dowodowy w postaci dowodów osobowych i rzeczowych.W takiej sytuacji zachodziła potrzeba, a nawet konieczność zasięgnięcia opinii wysoko kwalifikowanych biegłych różnych specjalności i dziedzin wiedzy w celu ustalenia przyczyny wypadku.Potrzeba powołania jeszcze w postępowaniu przygotowawczym biegłego z dziedziny budowy dróg, obok biegłego z zakresu ruchu drogowego, zachodziła ze względu na to, iż jak wynika z wystąpienia Prokuratora Rejonowego w Oławie z dnia 13 kwietnia 1978 r., w miejscu, w którym doszło do wypadku w dniu 10 czerwca 1978 r., w okresie od listopada 1976 r. do września 1977 r. miały miejsce dwa wypadki, w wyniku których poniosły śmierć cztery osoby. Powołani w tych sprawach biegli z zakresu ruchu drogowego stwierdzili, że jednym z czynników mających wpływ na zaistniałe wypadki drogowe na tym odcinku drogi jest fakt, że do przedmiotowego zakrętu dojeżdża się od strony Wrocławia jezdnią betonową, natomiast 111 m od tego łuku następuje zmiana nawierzchni na asfaltową. O zmianie nawierzchni nie ostrzega żadna tablica informacyjna. Ponadto okoliczności zaistniałych w tym miejscu wypadków i kolizji drogowych nasuwają duże zastrzeżenia co do rodzaju nawierzchni asfaltowej, którą w tym miejscu jest wyłożony ten odcinek trasy.Mając informację o tym, iż droga, na odcinku której doszło do wypadku w dniu 10 czerwca 1978 r.o nawierzchni bitumicznej ma zmniejszoną szorstkość, i że w wyniku wystąpienia Prokuratora Rejonowego w Oławie Rejon Dróg Publicznych dokonał wizji lokalnej zlecając uzupełnienie znaków drogowych, Prokuratura powinna była zasięgnąć opinii specjalistów z zakresu nawierzchni dróg.Sąd Rejonowy, mimo iż z opinii biegłego Tadeusza N. wynikało, że pośredni wpływ na wypadek miała nawierzchnia jezdni o zmniejszonej przyczepności, nie uwzględnił wniosku obrońcy o powołanie biegłego z dziedziny budowy dróg, uznając, że "okoliczność, czy szosa w miejscu wypadku miała właściwą konsystencję tworzywa, nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcie czynu popełnionego przez oskarżonego".Również Sąd Wojewódzki, mimo iż przeprowadził dowód z opinii biegłego Franciszka G., dopuścił się uchybień mających wpływ na treść wydanego orzeczenia.Sąd Wojewódzki zasięgnął opinii u biegłych N. i G. co do wpływu na poślizg samochodu prowadzonego przez Jana M. stanu nawierzchni, chociaż biegli ci, specjaliści z zakresu techniki samochodowej, transportu samochodowego i ruchu drogowego nie dysponowali odpowiednim zasobem wiedzy z zakreśli nawierzchni dróg.Rozważania i ocena stanu nawierzchni drogi, oparta o opinie niekompetentnych biegłych, przesłoniły Sądowi Wojewódzkiemu nader istotną kwestię szybkości, sposobu i techniki jazdy oskarżonego w momencie rozpoczęcia manewru wyprzedzania w kontekście niekorzystnych warunków atmosferycznych oraz drogowych (przed łukiem jezdni).Sąd Wojewódzki nie zwracając uwagi na fakt, iż biegli N. i G. wydali w dniu 23 kwietnia 1979 r. diametralnie odmienną opinię od tej, jaką wydali wcześniej, oparł się bezkrytycznie na opinii tych biegłych, stwierdzając, że "w istniejących warunkach drogowych przyczyną wpadnięcia w poślizg pojazdu prowadzonego przez oskarżonego była różnica w szorstkości nawierzchni obu pasów jezdni, o której to sytuacji oskarżony nieostrzeżony odpowiednimi znakami - nie mógł wiedzieć".W ocenie Sądu Wojewódzkiego nie można nie dostrzegać tendencji usprawiedliwienia postępowania oskarżonego i traktowania wypadku jako tragicznego splotu wydarzeń.W orzecznictwie Sądu Najwyższego utrwalił się pogląd, że nie można odejść od uznawania za przestępstwo błędów w sztuce prowadzenia pojazdu tylko dlatego, że sprawca nie wiedział, nie umiał, zdenerwował się, przestraszył i na zasadzie odruchu nie zrobił nic, żeby uniknąć wypadku. Obowiązek przewidywania skutków błędów w sztuce prowadzenia pojazdu ciąży na każdym kierowcy i warunkuje jego winę z reguły w postaci karalnego niedbalstwa, polegającego na tym, iż nie przewiduje on skutków swych nieprawidłowych czynności, choć może i powinien je przewidzieć. Poślizg na mokrej jezdni jest zjawiskiem na tyle typowym, iż obowiązek rozpoznania go przez kierowcę nie może budzić wątpliwości. Nietrudno zorientować się, że im bardziej śliska jest nawierzchnia jezdni, z tym mniejszą siłą pojazd przyczepia się do niej. Tylko bardzo wyjątkowo, w sytuacjach drogowych krańcowych i w sposób szczególnie odbiegający od normy, można mówić o usprawiedliwionym zachowaniu się kierowcy, a wypadek, będący skutkiem nieprawidłowego odruchu prowadzenia pojazdu, traktować jako tragiczny splot wydarzeń.Należy jednocześnie podkreślić, że kierowca odpowiada w myśl przepisów Kodeksu drogowego na nieprzystosowanie prędkości do śliskości nawierzchni jedynie wówczas, gdy śliskość tę przewidywał bądź mógł i powinien był przewidzieć. Gdy okaże się, że konkretna śliskość nawierzchni nie była, nie mogła i nie powinna być przez kierowcę przewidywana, wtedy o odpowiedzialności karnej nie może być mowy.Jak już wyżej wspomniano, ze względu na wysoce skomplikowany przebieg wypadku zachodziła potrzeba zasięgnięcia opinii wysoko kwalifikowanych biegłych różnych specjalności, zwłaszcza że wydane dotychczas przez biegłych N. i G. opinie nie mogą stanowić pełnowartościowego dowodu w sprawie, dowodu wprawdzie pomocniczego, lecz bardzo istotnego mogącego mieć znaczenie dla ustalenia (odtworzenia) przebiegu zdarzenia.Dlatego konieczna jest ponowna szczegółowa analiza kryminalistyczna w celu kompleksowego odtworzenia przebiegu wypadku w kolejnych fazach sytuacji, poprzedzających go, oparta na całokształcie dowodów rzeczowych,W przedmiotowej sprawie zespół dowodów rzeczowych, osobowych, dokumentów w postaci szkiców, zdjęć wykonanych bezpośrednio po wypadku jest bogaty i różnorodny. Jednak szereg dowodów w obecnym stadium postępowania nie jest już możliwy do przeprowadzenia i odtworzenia. Tym bardziej więc zachodzi potrzeba głębszej analizy tych dowodów, którymi oba sądy dysponowały oraz które mogłyby być dodatkowo lub ponownie przeprowadzone.Jest rzeczą wskazaną w sprawie niniejszej opracowanie ekspertyzy kompleksowej przez zakład, instytut lub instytucję (art. 177 8 1 k.p.k.), np. przez wyspecjalizowany Instytut Ekspertyz Sądowych w Krakowie.Zdaniem Sądu Najwyższego, w przedmiotowej sprawie zachodzą - jak wyżej wykazano - istotne braki w przeprowadzeniu postępowania przygotowawczego.Dokonanie zaś niezbędnych czynności zmierzających do uzupełnienia materiału dowodowego, konieczności dokładnego i wszechstronnego wyjaśnienia wszelkich okoliczności sprawy, w tym zasięgnięcie opinii instytutu spowodowałoby w postępowaniu sądowym znaczne trudności.Z przytoczonych powodów - Sąd Najwyższy - uchylając oba wyroki, na podstawie art. 344 § 1 k.p.k. - przekazał sprawę Prokuratorowi Rejonowemu w Oławie w celu uzupełnienia postępowania przygotowawczego.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 145 § 2 KKart. 3 § 1art. 5 § 1art. 177art. 344 § 1 KPK§ 2§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 13.07.2026.