V KRN 84/75

WyrokIzba Karna1975-06-08

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy ograniczenie przewodu sądowego na podstawie art. 333 k.p.k. było dopuszczalne w sytuacji, gdy wyjaśnienia oskarżonego dotyczące niezauważenia potrącenia pokrzywdzonego budziły wątpliwości i wymagały dalszego dowodzenia?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżone wyroki, uznając, że ograniczenie przewodu sądowego na podstawie art. 333 k.p.k. przez Sąd Powiatowy było wadliwe. Przepis ten dopuszcza ograniczenie postępowania dowodowego tylko w ściśle określonych sytuacjach, a nie wtedy, gdy wyjaśnienia oskarżonego budzą wątpliwości i wymagają dalszego wyjaśnienia, zwłaszcza w kontekście istotnych dla wymiaru kary okoliczności, takich jak ucieczka z miejsca wypadku.
Stan faktyczny
Oskarżony Władysław P. prowadził samochód w stanie nietrzeźwości i bez uprawnień, potrącając pieszego Michała H. i powodując u niego ciężkie obrażenia. Sąd Powiatowy skazał go na karę pozbawienia wolności, a Sąd Wojewódzki warunkowo zawiesił jej wykonanie i orzekł grzywnę. Prokurator Generalny wniósł rewizję nadzwyczajną, zarzucając obrazę przepisów prawa.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił wyroki Sądu Powiatowego i Sądu Wojewódzkiego oraz przekazał sprawę Sądowi Rejonowemu w Przemyślu do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia H. Kempisty. Sędziowie: dr A. Kafarski, K. Wagner (sprawozdawca).Prokurator Prokuratury Generalnej: A. Graff. SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy Władysława P., oskarżonego z art. 145 § 2 i 3 k.k., z powodu rewizji nadzwyczajnej wniesionej przez Prokuratora Generalnego PRL na niekorzyść oskarżonego od wyroku Sądu Powiatowego w Przemyślu z dnia 11 listopada 1974 r., zmienionego wyrokiem Sądu Wojewódzkiego w Rzeszowie - jako rewizyjnego - z dnia 2 stycznia 1975 r., uchylił oba powyższe wyroki i przekazał sprawę Sądowi Rejonowemu w Przemyślu do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneWładysław P. wyrokiem Sądu Powiatowego w Przemyślu z dnia 11 listopada 1974 r. został uznany za winnego tego, że w dniu 7 września 1974 r. w K. naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym przez to, że w stanie nietrzeźwości i bez zezwolenia na prowadzenie pojazdów prowadził drogą publiczną samochód, przy czym nie panując nad prowadzonym przez siebie pojazdem potrącił idącego prawą stroną jezdni Michała H., który na skutek uderzenia i upadku na jezdnię doznał ciężkiego uszkodzenia ciała w postaci wieloodłamowego złamania kości udowej lewej, które to obrażenie naruszyło czynności wymienionego narządu ciała na okres powyżej 7 dni i spowodowało u niego długotrwałą chorobę, a w szczególności ciężki rozstrój zdrowia, i na podstawie art. 145 § 2 i 3 k.k. skazany na karę 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności. W dniu 2 stycznia 1975 r. Sąd Wojewódzki w Rzeszowie, na skutek rewizji obrońcy oskarżonego, zaskarżony wyrok Sądu Powiatowego zmienił w ten sposób, że wykonanie orzeczonej wobec Władysława P. kary pozbawienia wolności warunkowo zawiesił na okres 3 lat, a na podstawie art. 75 § 1 k.k. wymierzył oskarżonemu karę 10.000 zł grzywny.Rewizja nadzwyczajna Prokuratora Generalnego Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej wniesiona od obu powyższych wyroków z zachowaniem terminu przewidzianego w art. 463 § 2 k.p.k. na niekorzyść oskarżonego zarzuca w części dotyczącej orzeczenia o karze:a) wyrokowi Sądu Wojewódzkiego obrazę art. 387 pkt 4 k.p.k, wynikającą z warunkowego zawieszenia wykonania orzeczonej wobec Władysława P. kary 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności, pomimo że okoliczności dotyczące czynu i osoby oskarżonego, a także wzgląd na społeczne oddziaływanie kary przemawiały przeciwko takiemu orzeczeniu,b) wyrokowi Sądu Powiatowego obrazę art. 43 § 2 k.k., polegającą na nieorzeczeniu w stosunku do oskarżonego obligatoryjnej kary dodatkowej w postaci zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych.Rewizja konkluduje wnioskiem o zmianę zaskarżonych wyroków przez uchylenie warunkowego zawieszenia wymierzonej oskarżonemu kary pozbawienia wolności i orzeczenie wobec niego kary zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres 5 lat.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Sąd Powiatowy prawidłowo ustalił, że wyłączną przyczyną spowodowania przez Władysława P. wypadku drogowego, wskutek którego pokrzywdzony Michał H. doznał ciężkich obrażeń ciała, było prowadzenie przez oskarżonego samochodu w stanie nietrzeźwości oraz bez posiadania wymaganego uprawnienia. Nieorzeczenie przez Sąd Powiatowy przy tak ustalonym stanie faktycznym dodatkowej kary zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych stanowi obrazę art. 43 § 2 k.k., co trafnie podnosi rewizja nadzwyczajna.Słuszne są też wątpliwości rewizji nadzwyczajnej co do prawidłowości zastosowania przez Sąd Wojewódzki warunkowego zawieszenia wykonania kary pozbawienia wolności. Istnieją bowiem w materiale dowodowym dane, mogące świadczyć o tym, że przestępstwo drogowe oskarżonego Władysława P. było szczególnie rażące na skutek nagromadzenia wielu okoliczności obciążających. Rewizja nadzwyczajna przytacza tu prowadzenie samochodu bez prawa jazdy i w stanie nietrzeźwości, wyłączną winę oskarżonego, pokrzywdzony bowiem w niczym do wypadku się nie przyczynił, pozostawienie ofiary bez pomocy i ucieczkę oskarżonego oraz ciężkie skutki potrącenia. Należy w związku z tym podnieść, że Sąd Powiatowy ustalił, iż oskarżony nie zauważył potrącenia Michała H. i nie zorientował się, że potrącił przechodnia, a Sąd Wojewódzki pozytywnie ocenił zachowanie się oskarżonego po wypadku. Ustalenia te budzą wątpliwości na tle nieprawidłowo przeprowadzonej rozprawy przed sądem pierwszej instancji.Sąd Powiatowy bowiem postanowił na podstawie art. 333 k.p.k. ograniczyć przewód sądowy i dalszych świadków nie przesłuchiwać. Postanowienie to zostało wydane z obrazą przepisu, na który Sąd ten się powołał.Przepis art. 333 k.p.k. upoważnia sąd do częściowego tylko przeprowadzenia postępowania dowodowego, jeżeli: 1) strony się na to zgodzą, 2) wyjaśnienia oskarżonego przyznającego się do winy nie budzą wątpliwości, a więc pozwalają na dokonanie oceny istotnych okoliczności towarzyszących czynowi i mających znaczenie dla kwalifikacji prawnej oraz wymiaru kary. W sprawie niniejszej oskarżony od samego początku niezmiennie twierdził, że nie spostrzegł potrącenia pokrzywdzonego, i dlatego nic nie obligowało go do zatrzymania się. Nie zachodzi potrzeba wyjaśnienia, jak wielkie znaczenie dla wymiaru kary za przestępstwo drogowe ma fakt ucieczki kierowcy i nieudzielenia pomocy pokrzywdzonemu (patrz tezę 36 wytycznych z dnia 28 lutego 1975 r. w sprawach o przestępstwa drogowe - OSNKW 1975, z. 3-4, poz. 33). Nie wolno więc było Sądowi Powiatowemu ograniczać rozprawy i pozbawiać się tym samym możliwości przeprowadzenia dowodów pozwalających na ocenę, czy wyjaśnienia oskarżonego, że nie spostrzegł potrącenia człowieka, odpowiadają prawdzie. Już sam fakt potrącenia pokrzywdzonego przodem samochodu stawia prawdziwość tych wyjaśnień pod znakiem zapytania. Świadek Eugeniusz Ł. zeznał, że oskarżony był do tego stopnia nietrzeźwy, że przed zajęciem miejsca za kierownicą zataczał się, a po ruszeniu samochodu jeździł po całej szosie od rowu do rowu.Świadek ten powtórzył też pierwszą relację pokrzywdzonego Michała H., że oskarżony nie zatrzymał się po potrąceniu, lecz odjechał pozostawiając ofiarę własnemu losowi. Świadek Eugeniusz Ł. nie został przesłuchany, a powyższe zeznania nie były ujawnione.Pokrzywdzony nie składał także zeznań, chociaż tylko on mógł zrelacjonować przebieg samego wypadku. Ujawniony protokół jest niejasny co do zeznania świadka Michała H., kiedy wspomina on o nagłym zaniknięciu świateł samochodu przed samym potrąceniem. W związku z tym, że oskarżony wyjaśnił, iż nie spostrzegł potrącenia człowieka, gdyż działo się to na zakręcie drogi i światła skierowane były w lewo, zachodziła konieczność przesłuchania pokrzywdzonego w celu bliższego wyjaśnienia, czy "zaniknięcie świateł oznaczało ich zgaśnięcie czy też tylko skierowanie (ewentualnie na łuku drogi, jak wyjaśniał oskarżony) w inną stronę", przez co ustało oślepianie pokrzywdzonego. Zauważyć trzeba, że sporządzony szkic miejsca wypadku nie wykazuje jakiegokolwiek łuku drogi.Ze względu na to, że dla wymiaru kary kwestionowanego przez rewizję nadzwyczajną omawiane zagadnienie ma istotne znaczenie, a rozstrzygnięcie go wymaga przeprowadzenia całości postępowania dowodowego, Sąd Najwyższy uchylił oba zaskarżone wyroki i przekazał sprawę sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 145 § 2art. 75 § 1 KKart. 463 § 2 KPKart. 387 pkt 4 KPkart. 43 § 2 KKart. 333 KPK§ 2§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 13.07.2026.