Rw 350/77
WyrokIzba Wojskowa1976-10-20
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy odpowiedzialność za wypadek drogowy spowodowany przez kursanta ponosi instruktor, mimo że przepisy prawa karnego nie przewidują takiej odpowiedzialności, a jedynie rozporządzenie ministerialne wskazuje na istnienie takiej odpowiedzialności?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że rozporządzenie Ministrów Komunikacji i Spraw Wewnętrznych z dnia 20 lipca 1968 r. nie ustanawia odpowiedzialności karnej instruktora za wypadek spowodowany przez kursanta pod jego nadzorem. Odpowiedzialność karną ustanawiają wyłącznie przepisy prawa karnego. Ponadto, rozporządzenie to nie znosi odpowiedzialności kursanta za spowodowanie wypadku. W analizowanej sprawie, kierowca Zygmunt W., który spowodował wypadek, był wyszkolonym kierowcą, a nie kursantem, co wykluczało zastosowanie wspomnianego rozporządzenia.Stan faktyczny
Wojskowy Sąd Garnizonowy skazał Jerzego B. i Zbigniewa B. za przestępstwa drogowe, orzekając kary pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem ich wykonania. Prokurator wniósł rewizję, zarzucając rażąco łagodne kary i brak orzeczenia kar dodatkowych. Sąd Najwyższy rozpoznał sprawę, stwierdzając błędy w rozumowaniu sądu pierwszej instancji dotyczące odpowiedzialności Zbigniewa B. za wypadek spowodowany przez Zygmunta W. oraz nieprawidłową kwalifikację czynu Jerzego B.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w całości i zwrócił sprawę prokuratorowi wojskowemu do uzupełnienia postępowania przygotowawczego.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia płk H. Kmieciak (sprawozdawca). Sędziowie: płk J. Górski, ppłk J. Mielczarek (sędzia s. wojsk. - deleg).Prokurator Naczelnej Prokuratury Wojskowej: ppłk W. Kubala.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 20 października 1976 r. na rozprawie sprawy nieprawomocnie skazanych: 1) Jerzego B. za przestępstwo określone w art. 246 § 1 k.k. z zastosowaniem art. 73 § 1 i 2, art. 75 § 1 i 2 oraz art. 300 § 3 k.k. na karę 2 lat pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem wykonania na okres 5 lat, grzywnę w wysokości 5.000 zł oraz z zobowiązaniem do powstrzymywania się od nadużywania alkoholu oraz oddaniem się pod dozór przełożonego, 2) Zbigniewa B. za przestępstwo określone w art. 145 § 2 k.k. z zastosowaniem art. 73 § 1 i 2, art. 74 § 1 i art. 75 § 1 i 2 na karę 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem wykonania na okres 3 lat, grzywnę w wysokości 2.000 zł oraz z zobowiązaniem do powstrzymywania się od nadużywania alkoholu, z powodu rewizji wniesionej przez prokuratora na niekorzyść oskarżonych od wyroku Wojskowego Sądu Garnizonowego w N. z dnia 8 września 1976 r. i w związku z rewizją prokuratora zaskarżony wyrok uchylił w całości, a sprawę Jerzego B. i Zbigniewa B. zwrócił prokuratorowi wojskowemu do uzupełnienia postępowania przygotowawczego.Uzasadnienie faktyczne(...) Prokurator w rewizji zarzuca sądowi pierwszej instancji wymierzenie obu oskarżonym rażąco niewspółmiernie łagodnych kar, a w szczególności przez warunkowe zawieszenie wykonania kar pozbawienia wolności oraz nieorzeczenie kar dodatkowych - degradacji w stosunku do Jerzego B. i zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych w stosunku do Zbigniewa B. W związku z tym prokurator domaga się: 1) wymierzenia obu oskarżonym kar pozbawienia wolności bez warunkowego zawieszenia ich wykonania, 2) orzeczenia Jerzemu B. kary dodatkowej degradacji, a Zbigniewowi B. kary dodatkowej zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres 5 lat.Na rozprawie przed Sądem Najwyższym przedstawiciel Naczelnej Prokuratury Wojskowej poparł rewizję prokuratora co do Jerzego B., natomiast co do Zbigniewa B. wniósł o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy prokuratorowi do uzupełnienia postępowania przygotowawczego w celu rozszerzenia postępowania przygotowawczego na czyn nie pociągniętego do odpowiedzialności Zygmunta W.Obrońca oskarżonego Jerzego B. i sam oskarżony wnosili o utrzymanie zaskarżonego wyroku w mocy.Obrońca oskarżonego Zbigniewa B. domagał się poprawienia kwalifikacji prawnej czynu tegoż oskarżonego z art. 145 § 2 k.k. na art. 147 § 1 k.k. oraz utrzymania w mocy orzeczenia o karze. Oskarżony Zbigniew B. wnosił o utrzymanie wyroku w mocy.Uzasadnienie prawneW związku z powyższym Sąd Najwyższy zważył, co następuje:I. Należy zgodzić się ze stanowiskiem przedstawiciela Naczelnej Prokuratury Wojskowej, że sprawa Zbigniewa B. - w obecnym stanie - nie dojrzała do orzeczenia nie tylko o karze, lecz nawet o winie.Z prawidłowych ustaleń faktycznych zaskarżonego wyroku wynika jasno, że wypadek drogowy spowodował prowadzący samochód Zygmunt W., a nie jadący z nim w kabinie Zbigniew B. Skazanie Zbigniewa B. za spowodowanie tegoż wypadku na podstawie art. 145 § 2 k.k. nastąpiło jedynie dlatego, że według sądu pierwszej instancji Zygmunt W. był osobą uczącą się kierowania pojazdami mechanicznymi (kursantem), natomiast Zbigniew B. osobą nauczającą kierowania tymi pojazdami (instruktorem), a za wypadek spowodowany przez osobę uczącą się kierowania pojazdami mechanicznymi - w myśl § 227 ust. 1 rozporządzenia Ministrów Komunikacji i Spraw Wewnętrznych z dnia 20 lipca 1968 r. w sprawie ruchu na drogach publicznych (Dz. U. Nr 27, poz. 183 z późn. zm.) - odpowiedzialana jest osoba nauczająca, która nadzorowała sposób jazdy.Rozumowanie sądu pierwszej instancji było oczywiście błędne, i to z kilku powodów.Po pierwsze - przepis § 227 ust. 1 rozporządzenia Ministrów Komunikacji i Spraw Wewnętrznych z dnia 20 lipca 1968 r. w sprawie ruchu na drogach publicznych (Dz. U. Nr 27, poz. 183 z późn. zm.) nie ustanawia odpowiedzialności osoby nauczającej kierowania pojazdami samochodowymi (instruktor) za wypadek spowodowany pod jej nadzorem przez osobę uczącą się sztuki kierowania tymi pojazdami (kursanta), lecz jedynie - ze względów praktycznych - podkreśla istnienie tej odpowiedzialności. Odpowiedzialność karną określonej osoby za określony czyn - a o taką odpowiedzialność w tej sprawie przecież chodzi - ustanawiają wyłącznie przepisy prawa karnego. Jeżeli zatem w myśl przepisów prawa karnego nie ma podstaw do przyjęcia odpowiedzialności karnej osoby nauczającej kierowania pojazdami samochodowymi (instruktora) za wypadek spowodowany pod jej nadzorem przez osobę uczącą się kierowania tymi pojazdami (kursanta) to odpowiedzialność ta nie nastąpi, mimo treści przepisu § 227 ust.1 cytowanego rozporządzenia.Po wtóre - jeżeli przepis § 227 ust. 1 cytowanego rozporządzenia nie ustanawia odpowiedzialności osoby nauczającej kierowania pojazdami samochodowymi (instruktora) za wypadek spowodowany pod jej nadzorem przez osobę uczącą się sztuki kierowania tymi pojazdami (kursanta), to tym bardziej nie znosi on odpowiedzialności osoby uczącej się wspomnianej sztuki (kursanta) za spowodowanie przez nią wypadku. Wyłączenie bowiem odpowiedzialności karnej określonej osoby za określony czyn następuje również wyłącznie na podstawie przepisów prawa karnego. Jeżeli zatem w myśl przepisów prawa karnego będą podstawy do przyjęcia odpowiedzialności karnej osoby uczącej się sztuki kierowania pojazdami samochodowymi (kursanta) za spowodowanie przez nią wypadku, to przepis § 227 ust. 1 cytowanego rozporządzenia przyjęciu tej odpowiedzialności na pewno nie stanie na przeszkodzie.Po trzecie - zasada podkreślona w przepisie § 227 ust. 1 cytowanego rozporządzenia w tej sprawie w ogóle nie mogła mieć zastosowania dlatego, że Zygmunt W., który spowodował wypadek drogowy, nie był osobą uczącą się sztuki kierowania pojazdami samochodowymi (kandydatem na kierowcę), lecz był wyszkolonym kierowcą pojazdów samochodowych, mającym prawo jazdy kategorii A i B. Zygmunt W. - co wynika zresztą też z ustaleń sądu pierwszej instancji - przechodził jedynie kurs mający na celu udoskonalenie jego kwalifikacji jako kierowcy, a w szczególności chodziło o opanowanie umiejętności kierowania ciężkimi samochodami marki "Kraz".W tej sytuacji - co jest oczywiste - należało przede wszystkim rozważyć kwestię odpowiedzialności karnej Zygmunta W. za naruszenie przezeń zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym i wynikłe z tego następstwa (art. 145 § 1 i 2 k.k.). Z materiału dowodowego bowiem zebranego w sprawie wynika, że przyczyną wypadku był zwykły brak ostrożności kierowcy Zygmunta W., a nie brak umiejętności w kierowaniu samochodem marki "Kraz".Jest zrozumiałe, że kwestię tę powinien był rozważyć prokurator wojskowy już w toku postępowania przygotowawczego i w zależności od tego podjąć odpowiednie decyzje. Prokurator wojskowy tego jednak nie uczynił, dlatego sąd pierwszej instancji powinien był zwrócić sprawę do uzupełnienia postępowania przygotowawczego na podstawie art. 344 § 2 k.p.k. Było to konieczne do zapewnienia prawidłowego wyrokowania w sprawie Zbigniewa B. Ze względu na to, że sąd pierwszej instancji nie dopełnił tego obowiązku, należy błąd ten naprawić obecnie - w toku postępowania rewizyjego.Jeżeli - jak należy się spodziewać - Zygmunt W. uznany zostanie za sprawcę wypadku drogowego, w wyniku którego Grażyna S. doznała ciężkiego uszkodzenia ciała (art. 145 § 2 k.k.), to będzie to bez wątpienia rzutowało na ocenę czynu popełnionego przez Zbigniewa B. Możliwe, że będzie on odpowiadał za przestępstwo określone w art. 155 § 2 k.k., jeżeli udowodni mu się, że również zawinił on ciężkie uszkodzenie ciała Grażyny S. (por. tezę 15 wytycznych wymiaru sprawiedliwości i praktyki sądowej w sprawach o przestępstwa drogowe - OSNKW 1975, z. 3-4, poz. 33). Możliwe jest jednak, że odpowiedzialność jego zostanie ograniczona tylko do ram zakreślonych w art. 327 § 1 k.k. (por. uchwałę Izby Wojskowej Sądu Najwyższego z dnia 2 lipca 1975 r. - U 2/75, OSNKW 1975, z. 9, poz. 123), jeżeli powstaną warunki, od których uzależnione jest ściganie tego przestępstwa (...).II. Sąd pierwszej instancji - jak wynika z zaskarżonego wyroku - przypisał Jerzemu B. również odpowiedzialność za skutek wypadku drogowego spowodowanego faktycznie przez Zygmunta W. (ciężkie uszkodzenie ciała Grażyny S.). Do bytu przestępstwa określonego w art. 246 § 1 k.k., za które Jerzy B. został skazany, skutek ten był obojętny (wystarcza umyślne działanie na szkodę dobra społecznego lub jednostki), ale mógł rzutować na orzeczenie o karze, którego zmiany domagał się prokurator w rewizji. Przyjmując jednak, że zastosowanie art. 246 § 1 k.k. do czynu Jerzego B. nastąpiło bezpodstawnie - a tak przyjąć trzeba (o czym niżej) - ustalenie, iż oskarżony ten zawinił również ów skutek, mogłoby uzasadniać przypisanie mu przestępstwa określonego w art. 155 k.k. Rzecz w tym jednak, że sąd pierwszej instancji nie uzasadnił, dlaczego dopatrzył się winy Jerzego B. co do spowodowania ciężkiego uszkodzenia ciała Grażyny S., a całokształt okoliczności sprawy nie upoważnia do obciążenia go tym skutkiem.W sprawie bezsporne jest jedynie to, że Jerzy G., który - z racji kierowania jazdą grupy kierowców szkolących się w prowadzeniu samochodów marki "Kraz" - miał obowiązek zachowania bezwzględnej trzeźwości, nie dopełnił tego obowiązku, gdyż sam pił alkohol i częstował nim dwóch podwładnych (...). Takie zaś zachowanie żołnierza - jak wskazał Sąd Najwyższy we wspomnianej wyżej uchwale (OSNKW 1975, z. 9, poz. 123) - wyczerpuje znamiona przestępstwa określone w art. 327 § 1 k.k. Skoro tak, to jest oczywiste, że art. 246 k.k. w ogóle nie mógł wchodzić w rachubę, gdyż jest przepisem subsydiarnym (§ 4 art. 246 k.k.).W postępowaniu rewizyjnym nie można jednak poprawić kwalifikacji prawnej czynu Jerzego B., gdyż przestępstwo określone w art. 327 § 1 k.k. jest przestępstwem ściganym na wniosek dowódcy jednostki wojskowej, a takowego wniosku brak. Co prawda prokurator wojskowy może wszcząć postępowanie o przestępstwo określone w art. 327 § 1 k.k. również bez wniosku dowódcy jednostki wojskowej (art. 576 § 1 k.p.k.), jednakże - aby umożliwić prokuratorowi zajęcie stanowiska w tej kwestii - trzeba by najpierw uprzedzić strony o możliwości stosownej zmiany kwalifikacji prawnej czynu (art. 346 k.p.k.). W związku z takim uprzedzeniem oskarżonemu przysługuje jednak prawo złożenia wyjaśnień, a Sąd Najwyższy nie może sam przeprowadzać dowodu z wyjaśnień oskarżonego (art. 402 § 3 k.p.k.), wobec czego sprawę i tak należałoby cofnąć do stadium postępowania przed sądem pierwszej isntancji. Trudno zaś cofnąć sprawę Jerzego B. do stadium postępowania przed sądem pierwszej instancji, skoro sprawę Zbigniewa B. (oraz Zygmunta W.) cofa się do stadium postępowania przygotowawczego (...).III. Z powodów wymienionych wyżej w pkt I i II niniejszych rozważań zaskarżony wyrok podlega więc - w związku z rewizją prokuratora - uchyleniu w całości, a sprawa w całości przekazaniu prokuratorowi do uzupełnienia postępowania przygotowawczego.
Powiązane orzeczenia
- III KK 276/10 2011-02-23Czy osoba ubiegająca się o prawo jazdy (kursant) oraz instruktor odpowiadają na zasadach ogólnych Kodeksu karnego za spowodowanie wypadku w trakcie nauki jazdy, a jeśli tak, to czy do przyjęcia ich odpowiedzialności koni…
- V KK 115/18 2019-03-26Czy naruszenie przez kierowcę zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym, polegające na przekroczeniu dopuszczalnej prędkości, może być podstawą przypisania mu odpowiedzialności za skutek wypadku, nawet jeśli bezpośrednią prz…
- I K 1042/56 1957-02-12Czy kierowca pojazdu uprzywilejowanego, który spowodował wypadek drogowy w wyniku nadmiernej prędkości i braku ostrożności, ponosi odpowiedzialność karną za sprowadzenie niebezpieczeństwa katastrofy w komunikacji?
- IV KK 602/21 2022-12-28Czy kierowca poruszający się z prędkością przekraczającą dopuszczalną administracyjnie, ale na drodze z pierwszeństwem przejazdu, ponosi odpowiedzialność karną za spowodowanie wypadku drogowego, jeśli pokrzywdzony wymusi…
- IV KKN 64/97 2001-06-12Czy kierowca ponosi odpowiedzialność karną za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym, jeśli bezpośrednią przyczyną zdarzenia było zachowanie pieszego, a kierowca nie miał możliwości uniknięcia potrącenia?
Powołane przepisy
art. 246 § 1 KKart. 73 § 1art. 75 § 1art. 300 § 3 KKart. 145 § 2 KKart. 74 § 1art. 147 § 1 KKart. 145 § 1art. 344 § 2 KPKart. 155 § 2 KKart. 327 § 1 KKart. 155 KK
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 13.07.2026.