II CR 840/73

WyrokIzba Cywilna1974-02-21

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy ugoda pozasądowa zawarta między stronami, dotycząca odszkodowania za szkody spowodowane czasowym zajęciem nieruchomości na cele budowlane, może być uchylona z powodu błędu lub rażąco naruszać interes uprawnionego, a także czy Skarb Państwa jako strona pozwana jest zwolniony z obowiązku uiszczania opłat sądowych?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok, wskazując na naruszenie przez Sąd Wojewódzki przepisów proceduralnych (art. 316 § 1 i art. 328 § 2 k.p.c.) poprzez nierozpatrzenie faktu i następstw zawartej między stronami ugody. Podkreślono, że przepis art. 48 ust. 4 prawa budowlanego nakazuje pełne naprawienie szkody, obejmujące straty i utracone korzyści, zgodnie z art. 361 § 2 k.c. Wskazano na konieczność ponownego zbadania, czy ugoda nie była zawarta pod wpływem błędu (art. 918 § 1 k.c.) lub czy nie narusza rażąco interesu uprawnionego (art. 203 § 4 w zw. z art. 223 § 2 k.p.c.), co mogłoby prowadzić do jej nieważności. Ponadto, uznano za trafny zarzut dotyczący obowiązku uiszczania opłat sądowych przez Skarb Państwa, reprezentowany przez Dyrekcję Inwestycji Miejskich.
Stan faktyczny
Powód dochodził odszkodowania za zniszczenie plantacji róż na nieruchomości zajętej przez pozwaną pod budowę. Część działki została wywłaszczona, a powodowi przyznano odszkodowanie administracyjne. Na dalszej części działki, czasowo zajętej na plac budowy, uległa zniszczeniu plantacja róż. Strony zawarły ugodę pozasądową, w której ustalono odszkodowanie za "składniki" plantacji. Sąd Wojewódzki zasądził wyższe odszkodowanie, opierając się na opinii biegłego dotyczącej całkowitej szkody, nie uwzględniając w pełni ugody.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w części uwzględniającej powództwo oraz w częściach orzekających o kosztach sądowych i opłacie sądowej i w tym zakresie przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Wojewódzkiemu w Krakowie, pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania rewizyjnego.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Pietrzykowski. Sędziowie: W. Maruczyński (sprawozdawca), H. Kramczyńska.SentencjaSąd Najwyższy, po rozpoznaniu sprawy z powództwa Stefana M. przeciwko Dyrekcji Inwestycji Miejskich w K. o zapłatę na skutek rewizji strony pozwanej od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Krakowie z dnia 11 września 1973 r.,uchylił zaskarżony wyrok w części uwzględniającej powództwo oraz w częściach orzekających o kosztach sądowych i o opłacie sądowej i w tym zakresie przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Wojewódzkiemu w Krakowie, pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania rewizyjnego.Uzasadnienie faktycznePowód domagał się zasądzenia na swoją rzecz od pozwanej Dyrekcji kwoty 294.756 zł z tytułu odszkodowania za zniszczenie należącej do niego plantacji róż.Pozwana wniosła o oddalenie powództwa, podnosząc zarzut, że spór stron zakończony został ugodą pozasądową.Sąd Wojewódzki ustalił i zważył, co następuje:Pozwana jako inwestor zajęła pod budowę osiedla m.in. nieruchomość o powierzchni 1.568 m2, na której powód założył i prowadził plantację róż. Część tej działki o powierzchni 1.273 m2 uległa wywłaszczeniu w 1972 r., a powodowi w trybie administracyjnym przyznano odszkodowanie w wysokości 198.100, 50 zł Ponieważ okazało się niezbędne czasowe zajęcie dalszej części działki o powierzchni 295 m2 na urządzenie placu budowy, pozwana Dyrekcja z mocy art. 48 ust. 3 ustawy z dnia 31 stycznia 1961 r. prawo budowlane (Dz. U. Nr 7, poz. 46) uzyskała zezwolenie Prezydium Dzielnicowej Rady Narodowej w K. na korzystanie z tej działki, w związku z czym uległo zniszczeniu 1.693 sztuk krzewów róż. Wartość tych krzewów ocenił na zlecenie pozwanej biegły Stanisław O. na kwotę 69.810,85 zł, wyrażając zarazem przekonanie, że powodowi nie należy się odszkodowanie za utracony przyszły zysk z kwiatów.Dnia 13.X.1972 r. strony zawarły ugodę, w której określiły wysokość odszkodowania za "składniki" plantacji na 69.810,85 zł, przy czym powód zrzekł się dalej idącego odszkodowania.Na podstawie opinii biegłego inż. Zygmunta S. Sąd Wojewódzki przyjął, że całkowita szkoda powoda w postaci utraty krzewów róż i zbiorów kwiatów w latach 1972-1974 wynosi 221.681 zł. Ponieważ art. 48 ust. 4 prawa budowlanego, stanowiąc o odszkodowaniu za czasowe zajęcie gruntu, nie zawiera normy ograniczającej to odszkodowanie, przeto Sąd Wojewódzki zasądził na rzecz powoda od pozwanej Dyrekcji powyższą kwotę, umarzając postępowanie w odniesieniu do kwoty 86.739 zł, o którą powód ograniczał swoje roszczenie. W pozostałej części powództwo, jako nieuzasadnione, uległo oddaleniu.Tytułem nie uiszczonej opłaty sądowej Sąd Wojewódzki nakazał ściągnąć od strony powodowej z przysądzonego jej roszczenia 20.000 zł, a od strony pozwanej - 12.793 zł.Uzasadnienie prawneRozpoznając sprawę na skutek rewizji strony pozwanej, Sąd Najwyższy zważył, co następuje:Nietrafny jest pogląd skarżącego, że do odszkodowania, którego dochodzi powód, stosuje się ograniczenia wynikające z ustawy o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości (jedn. tekst: Dz. U. z 1961 r. Nr 18, poz. 94). Powód bowiem opiera swoje roszczenie na art. 48 ust. 4 zd. 1 prawa budowlanego, który brzmi: "Inwestor wynagrodzi sąsiadowi wszelkie szkody spowodowane wejściem lub korzystaniem z terenu jego nieruchomości bądź budynku albo mieszkania, o których mowa w ust. 1".Przepis ten niedwuznacznie wskazuje na pełne zastosowanie art. 361 § 2 k.c., a przeto naprawienie szkody obejmuje straty, które powód poniósł, oraz korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono.Trafnie natomiast podniósł skarżący, że Sąd Wojewódzki z naruszeniem art. 316 § 1 i art. 328 § 2 k.p.c. nie ustosunkowały się do faktu i następstw zawartej między stronami ugody. Wskutek tego nie wyjaśnił szeregu okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy i dlatego wyrok w części zaskarżonej z mocy art. 388 § 1 k.p.c. podlega uchyleniu.Przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Wojewódzki rozważy następujące okoliczności:Przede wszystkim okoliczność, czy ugodzona między stronami suma odszkodowania, tj. 69.810,85 zł, została już przez stronę pozwaną wypłacona powodowi. W wypadku ustalenia pozytywnego należałoby w każdym razie o tę kwotę zmniejszyć ewentualne odszkodowanie, gdyż wbrew odmiennemu ustaleniu Sądu Wojewódzkiego biegły Zygmunt Z. w swej opinii kwotą 221.681 zł objął całą szkodę powoda, a w tym również wartość krzewów róż (68.632 zł). Powód nie może w żadnym wypadku otrzymać za stracone krzewy róż podwójnego odszkodowania.Odpowiedniej wykładni wymaga ten punkt ugody, który stanowi, że powód zgadza się przyjąć oferowaną mu kwotę 69.810,85 zł "i zrzeka się z tego tytułu jakichkolwiek dalszych roszczeń w stosunku do Dyrekcji". Niezbyt precyzyjne sformułowanie tego paragrafu nasuwa wątpliwość, czy zamiarem stron było ugodowe załatwienie tylko sporu w zakresie odszkodowania za same krzewy róż, czy też sporu w pełnym zakresie. Jeżeli dokonana wykładnia doprowadzi Sąd Wojewódzki do ustalenia, że powód zrzekł się całkowitego odszkodowania, to wówczas należy rozważyć, czy w świetle art. 918 § 1 k.c. powodowi przysługuje prawo do uchylenia się od skutków prawnych tej ugody, jako zawartej - według jego twierdzenia - pod wpływem błędu.Błąd bowiem musi dotyczyć stanu faktycznego, który według treści ugody strony uważały za niewątpliwy. Na podstawie dotychczas zebranego materiału to prawo wydaje się co najmniej wątpliwe, skoro twierdzenia powoda w przedmiocie błędu kwestionują wysokość ugodzonego odszkodowania, która była między stronami sporna, a ugoda miała właśnie tę sporność uchylić.Ewentualny brak tego prawa nie będzie jednak automatycznie przesądzał o bezzasadności roszczenia powoda.Jeżeli ugoda rażąco narusza usprawiedliwiony interes osób uprawnionych, to przepis art. 223 § 2 w związku z art. 203 § 4 k.p.c. rozciąga skutki powziętego przez sąd sprzeciwu co do zawarcia ugody również na ugodę, która została zawarta poza sądem, i to niezależnie od tego, czy moment jej zawarcia przypada na okres toczącego się już postępowania sądowego, czy też ten okres poprzedza.Rażące naruszenie usprawiedliwionego interesu osób uprawnionych ma miejsce wówczas, gdy zawarcie ugody postawiło obiektywnie jej stronę w zdecydowanie gorszej sytuacji, niż gdyby zgody nie zawierała, zwróciła się do sądu o rozstrzygnięcie sporu i rozstrzygnięcie to uzyskała.Szeroki zakres działania sprzeciwu sądowego, o którym mowa w art. 203 § 4 w zw. z art. 223 § 2 k.p.c., wychodzący daleko poza proces, nadaje temu przepisowi charakter normy materialnoprawnej - podobnie jak to w odniesieniu do art. 461 § 2 k.p.c. przyjął Sąd Najwyższy w wytycznych wymiaru sprawiedliwości z dnia 20.XII.1969 r. CZP - III PZP (OSNCP 1970, z. 3, poz. 40). Zgodnie bowiem z cyt. przepisem art. 461 § 2 k.p.c., wszelkie czynności, choćby podjęte poza sądem, dla uchylenia się od skutków takiego sprzeciwu sądu są nieważne.Pogląd co do wskazanego wyżej materialnoprawnego charakteru omawianej normy i zasięgu jej zastosowania został już wypowiedziany w literaturze prawa w 1965 r.Gdyby przeto w rozstrzyganej sprawie Sąd Wojewódzki nie dopatrzył się podstaw uprawniających powoda do uchylenia się od skutków prawnych zawartej ugody z mocy art. 918 § 1 k.c., wówczas powinien przeprowadzić sprawdzenie treści ugody z punktu widzenia przesłanek przewidzianych w przepisie art. 203 § 4 w zw. z art. 223 § 2 k.p.c.Dodać należy, że trafny jest zarzut skarżącego, iż Sąd Wojewódzki bezpodstawnie nakazał ściągnięcie od stron pozwanej 12.793 zł tytułem nie uiszczonej opłaty sądowej. W samej rzeczy bowiem stroną pozwaną jest Skarb Państwa, natomiast Dyrekcja Inwestycji Miejskich to tylko statio fisci. Skarb Państwa nie ma obowiązku wnoszenia opłat sądowych.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 48 ust. 3art. 48 ust. 4art. 361 § 2 KCart. 316 § 1art. 328 § 2 KPCart. 388 § 1 KPCart. 918 § 1 KCart. 223 § 2art. 203 § 4 KPCart. 203 § 4art. 223 § 2 KPCart. 461 § 2 KPC

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 17.07.2026.