I CR 306/73
WyrokIzba Cywilna1973-04-25
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy klub sportowy i jego trener ponoszą odpowiedzialność za szkodę doznaną przez zawodnika podczas treningu bokserskiego, jeśli trener zlekceważył zgłoszenie zawodnika o złym samopoczuciu i kontynuował trening?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że klub sportowy i trener ponoszą odpowiedzialność za szkodę doznaną przez zawodnika podczas treningu bokserskiego, jeśli trener zlekceważył zgłoszenie zawodnika o złym samopoczuciu i kontynuował trening. Niebezpieczny charakter boksu nakłada na organizatorów i trenerów obowiązek szczególnie starannej organizacji treningów, a samo przestrzeganie reguł sportowych nie zwalnia od odpowiedzialności za wypadek. Trener ma szczególny obowiązek zapewnienia prawidłowego przebiegu treningu, uwzględniając stan zdrowia zawodników, a odmowa zwolnienia zawodnika od treningu mimo zgłaszanych dolegliwości stanowi winę w spowodowaniu szkody.Stan faktyczny
Powód, zawodnik sekcji bokserskiej klubu sportowego, podczas treningu poczuł się źle i zgłosił to trenerowi. Trener nakazał mu kontynuować trening, mimo że zawodnik odmówił dalszej walki ze względu na złe samopoczucie. W wyniku dalszego treningu powód stracił przytomność i doznał urazu mózgu, co skutkowało uznaniem go za inwalidę II grupy. Powód dochodził odszkodowania i renty od klubu oraz trenera.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił rewizję pozwanych od wyroku Sądu Powiatowego w Gdańsku, utrzymując w mocy zaskarżone rozstrzygnięcie.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia Z. Masłowski. Sędziowie: Z. Wasilkowska, W. Kuryłowicz (sprawozdawca).SentencjaSąd Najwyższy, po rozpoznaniu sprawy z powództwa Stefana C. przeciwko Robotniczemu Klubowi Sportowemu "S." i Brunonowi S. o odszkodowanie na skutek rewizji pozwanych od wyroku Sądu Powiatowego w Gdańsku z dnia 29 września 1972 r.,oddalił rewizję.Uzasadnienie faktycznePowód został przyjęty do sekcji bokserskiej pozwanego Klubu w kwietniu 1968 r. i zakwalifikowany jako zawodnik klasy drugiej.Okresowe badania lekarskie (ostatnie z dnia 7.VIII.1969 r. z ważnością do dnia 7.XI.1969 r.) potwierdziły zdolność powoda do treningu i zawodów, o czym świadczy adnotacja lekarza w książeczce sportowo-lekarskiej zawodnika.W dniu 26.X.1969 r. powód - odbywając trening pod kierunkiem trenera klubu, współpozwanego w sprawie Brunona S. - stracił przytomność i został przez pogotowie ratunkowe przewieziony do szpitala z objawami urazu mózgu. Po zakończeniu leczenia szpitalnego (w klinice neurologicznej, gdzie stwierdzono stłuczenie i obrzęk mózgu, a następnie - wobec wystąpienia objawów zespołu psychoorganicznego otępiennego - w szpitalu psychiatrycznym) powód został uznany decyzją Okręgowej Komisji do Spraw Inwalidztwa i Zatrudnienia z dnia 14.VII.1970 r. za inwalidę II grupy, całkowicie niezdolnego do pracy zarobkowej, i na tej podstawie pobiera z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych miesięczną rentę w wysokości 1.164 zł.W związku z tym powód wystąpił o zasądzenie od pozwanych solidarnie tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę kwoty 80.000 zł oraz renty wyrównawczej po 1.031 zł miesięcznie. Sąd Powiatowy w Gdańsku uwzględnił powództwo do wysokości 26.000 zł z tytułu dochodzonego zadośćuczynienia oraz tytułem renty uzupełniającej po 1.031 zł miesięcznie od dnia 26.IV.1970 r., od dnia zaś 1.I.1972 r. - po 1.345 zł miesięcznie. W pozostałej części powództwo zostało oddalone. Według dokonanych ustaleń powód "poczuł się już źle w I rundzie, jednak trener Brunon S. kazał mu kontynuować sparring"; dopiero po wymianie ciosów w II rundzie "powód kategorycznie odmówił dalszej walki ze względu na złe samopoczucie", a następnie "podczas wykonywania ćwiczeń na przyrządach zasłabł" i został przewieziony do szpitala. W związku z doznanym przez powoda podczas treningu urazem głowy nastąpiło stłuczenie i obrzęk mózgu oraz wystąpiły objawy pourazowego zespołu psychoorganicznego otępienno-charakteropatycznego, co w następstwie spowodowało "trwałe kalectwo psychiczne" i całkowitą niezdolność do pracy zarobkowej. Obecny stan zdrowia powoda pozostaje w związku przyczynowym z doznanym podczas treningu urazem. Trener nie zwrócił uwagi na złe samopoczucie podopiecznego zawodnika, nie przerwał treningu już w I rundzie, polecił kontynuowanie sparringu w II rundzie, a następnie - ćwiczeń na przyrządach. Uzasadnia to solidarną odpowiedzialność pozwanych na podstawie art. 415 k.c. (zawinione spowodowanie szkody) i obowiązek naprawienia szkody przez świadczenie renty uzupełniającej (art. 441 k.c.) oraz zadośćuczynienia za krzywdę w wysokości zasądzonych 26.000 zł, po uwzględnieniu kwoty 14.000 zł otrzymanej przez powoda z tytułu ubezpieczenia następstw nieszczęśliwych wypadków od Państwowego Zakładu Ubezpieczeń (art. 445 § 1 k.c.).Wyrok zaskarżyli w drodze rewizji pozwani, zarzucając naruszenie art. 415 k.c. przez niewłaściwe zastosowanie tego przepisu jako podstawy odpowiedzialności za szkodę (art. 368 pkt 1 k.p.c.).W związku z powyższą rewizją Sąd Wojewódzki przedstawił Sądowi Najwyższemu w trybie art. 391 k.p.c. zagadnienie prawne, dotyczące odpowiedzialności klubu sportowego za szkodę przy braku przesłanek z art. 415 k.c.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy, po przejęciu sprawy do rozpoznania we własnym zakresie, zważył, co następuje:Niebezpieczny charakter boksu, jako sportu siłowego, nakłada na organizatorów zawodów, trenerów itp. obowiązek szczególnie starannej organizacji zawodów i treningów, dostosowanej do okoliczności każdego konkretnego wypadku.Ograniczenie się do przestrzegania samych tylko reguł zawodów i treningów może być niewystarczające i nie zwalnia od odpowiedzialności za wypadek. Reguły sportowe bowiem nie mają mocy normatywnej i z tego punktu widzenia powinny być oceniane. Tak np. zadanie ciosu zgodnie z regulaminem (przy prawidłowym zestawieniu par, wyposażeniu zawodnika we właściwy sprzęt ochronny itd.) nie stanowi jeszcze o braku winy, jeżeli nie zostaną wyjaśnione przy tym wszystkie okoliczności związane z przebiegiem walki, postawą nadzorujących ją sędziów itp. Nie ekskulpuje również tzw. działanie na własne ryzyko, które nie może obejmować ryzyka szkody wyrządzonej przez zawinione zachowanie się innych osób ani nie oznacza, by zawodnik godził się na ryzyko związane z naruszeniem reguł sportowych. Według niewadliwych ustaleń zaskarżonego wyroku ocena dowodów dokonana przez Sąd I instancji, w szczególności zaś zeznań świadków, nie przekracza zastrzeżonych sądowi w przepisie art. 233 § 1 k.p.c. granic oceny swobodnej (trener zlekceważył skargę powoda na złe samopoczucie i ból głowy zarówno przed rozpoczęciem treningu, jak i po I rundzie, i polecił kontynuowanie sparringu).Na trenerze spoczywa - zgodnie z ogólną zasadą wzmożonej odpowiedzialności zawodowej osób z określoną wiedzą fachową, zdolnych ze względu na tę wiedzę do realnego przewidywania następstw swego zachowania się - szczególny obowiązek zapewnienia prawidłowego przebiegu treningu, nie tylko pod względem przestrzegania obowiązujących reguł walki, ale także pod względem przydatności (kondycji, stanu zdrowia itp.) zawodników do udziału w treningu. Dotyczy to zwłaszcza treningów bokserskich, zawsze związanych z większym niż w innych dziedzinach sportu niebezpieczeństwem. Trener prowadzący trening bokserski ma obowiązek zachowania szczególnej przezorności i ostrożności przy wykonywaniu swych czynności, także przy ocenie zdolności pięściarza do walki treningowej. Jeżeli mający brać udział w treningu pięściarz zgłasza trenerowi niemożność wzięcia udziału w treningu ze względu na stan swego zdrowia, a trener nie ma możności zasięgnięcia opinii lekarza lub zaniechał jej zasięgnięcia, jest obowiązany w każdym wypadku zwolnić zawodnika od treningu. Odmowa zwolnienia stanowi o winie w spowodowaniu szkody, będącej następstwem urazów doznanych podczas treningu (w niniejszej sprawie był to pourazowy obrzęk, stłuczenie mózgu, pourazowy zespół psychoorganiczny), i uzasadnia odpowiedzialność trenera za szkodę na podstawie art. 415 k.c., klubu zaś na podstawie art. 430 k.c. (stosunek podwładności trenera wobec klubu).Z tych względów, skoro wina pozwanego trenera i jej przyczynowy związek ze szkodą zostały w sprawie wykazane, nie kwestionowana zaś jest wysokość należnego zadośćuczynienia i odszkodowawczej renty uzupełniającej, należało - wobec braku uzasadnionych podstaw zaskarżenia wyroku - orzec stosownie do art. 387 k.p.c. jak w sentencji.
Powiązane orzeczenia
- IV CR 195/81 1981-10-06Czy klub sportowy ponosi odpowiedzialność deliktową za szkodę zawodnika wynikającą z dopuszczenia go do treningów i meczów pomimo istniejących przeciwwskazań zdrowotnych i braku należytej opieki lekarskiej?
- 2 CR 442/57 1958-11-04Czy organizator zawodów sportowych ponosi odpowiedzialność za śmierć uczestnika w wyniku wypadku, jeśli nie zapewnił mu odpowiedniego przygotowania i nie przeprowadził wymaganego badania lekarskiego?
- III CSK 314/10 2011-06-03Czy niewłaściwa opieka medyczna i brak odpowiednich badań lekarskich nad sportowcem paraolimpijskim, a także powierzenie treningu osobie bez wymaganych kwalifikacji, mogą stanowić podstawę odpowiedzialności odszkodowawcz…
- IV CR 132/81 1981-05-21Czy klub sportowy ponosi odpowiedzialność deliktową za szkodę zawodnika wynikłą z wypadku spowodowanego wadliwym sprzętem, jeśli zawodnik przyczynił się do powstania szkody poprzez zaniechanie wymiany zużytej opony?
- III CSKP 8/21 2021-02-18Czy działanie prezesa zarządu stowarzyszenia sportowego jako organu osoby prawnej wyłącza jego indywidualną odpowiedzialność za naruszenie dóbr osobistych?
Powołane przepisy
art. 415 KCart. 441 KCart. 445 § 1 KCart. 368 pkt 1 KPCart. 391 KPCart. 233 § 1 KPCart. 430 KCart. 387 KPC§ 1
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 15.07.2026.