I CR 750/90

WyrokIzba Cywilna1990-12-12

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy generalny wykonawca robót budowlanych, który przejął teren budowy od inwestora, jest jego posiadaczem w rozumieniu art. 344 § 1 k.c. i może dochodzić ochrony posesoryjnej?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że generalny wykonawca robót budowlanych nie jest posiadaczem terenu budowy w rozumieniu art. 344 § 1 k.c. Wykonawca włada terenem budowy wyłącznie w interesie kontrahenta umowy, dla którego wznosi obiekt budowlany, wykonując władanie czysto zastępcze, co czyni go dzierżycielem, a nie posiadaczem. Ochrona posesoryjna nie przysługuje zatem wykonawcy robót budowlanych.
Stan faktyczny
Powodowa spółdzielnia budowlana domagała się przywrócenia posiadania placu budowy, twierdząc, że pozwana spółka samowolnie wtargnęła na teren budowy. Pozwana spółka zarzuciła, że powodowa spółdzielnia nie była już w posiadaniu placu, ponieważ inwestor odstąpił od umowy i odebrał teren. Sąd Wojewódzki oddalił powództwo, uznając, że powodowa spółdzielnia utraciła posiadanie przed naruszeniem.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił rewizję powoda, uznając zaskarżony wyrok za trafny.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia SN J. Suchecki. Sędziowie SN: J. Gudowski (sprawozdawca), B. Myszka.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu (...). sprawy z powództwa Nauczycielskiej Spółdzielni Budownictwa Mieszkaniowego (...) w (...) przeciwko (...) Spółce z o.o. w (...) z udziałem interwenienta ubocznego po stronie pozwanego - Międzyzakładowej Spółdzielni Mieszkaniowej (...) w (...) o ochronę posiadania na skutek rewizji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego w (...) z dnia (...)oddalił rewizję i zasądził od powoda na rzecz pozwanego koszty postępowania rewizyjnego (...).Uzasadnienie faktycznePowodowa Spółdzielnia Budownictwa Mieszkaniowego (...) w (...) domagała się nakazania pozwanej Spółce z o.o. (...) w (...) przywrócenia posiadania obiektów i urządzenia placu budowy położonego w (...) przy ul. (...). Twierdziła, że była - na podstawie umowy z Międzyzakładową Spółdzielnią Mieszkaniową (...) - posiadaczką spornego placu, na którym wykonywała roboty budowlane przy wznoszeniu budynku mieszkalno-biurowego. Tymczasem w dniu 14 lutego 1990 r. przedstawiciele pozwanej spółki samowolnie wtargnęli na ogrodzony i dozorowany przez powódkę teren budowy, lokując na nim własne urządzenia, samochody i pracowników.Strona pozwana wnosiła o oddalenie powództwa zarzucając, że w dniu 14 lutego 1990 r. powódka nie była już w posiadaniu spornego placu, albowiem inwestor bezpośredni - odstąpiwszy w dniu 1 lutego 1990 r. od umowy o roboty budowlane - w dniu 12 lutego 1990 r. protokolarnie odebrał od powódki ten plac, by w dwa dni później przekazać go stronie pozwanej.Inwestor bezpośredni - Międzyzakładowa Spółdzielnia Mieszkaniowa (...) w (...) - po przystąpieniu do sprawy w charakterze interwenienta ubocznego przyłączyła się do stanowiska twierdzeń strony pozwanej.Wyrokiem z dnia 7 czerwca 1990 r. Sąd Wojewódzki - Sąd Gospodarczy w (...) oddalił powództwo, gdyż ustalił, że skoro umowa powódki z interwenientem ubocznym została rozwiązana pismem z dnia 2 lutego 1990 r., w następstwie czego - w dniu 12 lutego 1990 r. - interwenient przejął protokolarnie teren budowy, przeto powódka utraciła posiadanie, zanim doszło do czynu poczytywanego za naruszenie posiadania.Rewizja powódki - oparta na podstawach zaskarżenia z art. 368 pkt 3 i 4 k.p.c. - zmierza do uchylenia wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania lub do jego zmiany i orzeczenia zgodnie z żądaniem pozwu.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Dla uzyskania ochrony przewidzianej w art. 344 § 1 k.c. niezbędne jest wykazanie przymiotu posiadacza, tylko bowiem posiadaczowi i rzeczy przysługuje legitymacja czynna w procesie posesoryjnym. Na tle rozpoznawanej sprawy powstaje zatem pytanie zasadnicze, czy powód - generalny wykonawca robót budowlanych na podstawie umowy o roboty budowlane - jest posiadaczem terenu (placu) budowy, którego ochrony żąda.W myśl przepisów art. 647 k.c. przez umowę o roboty budowlane wykonawca zobowiązuje się do oddania przewidzianego w umowie obiektu, wykonanego zgodnie z projektem i zasadami wiedzy technicznej, inwestor zaś zobowiązuje się do dokonania czynności związanych z przygotowaniem robót, w szczególności przekazania terenu budowy i dostarczenia projektu, a następnie do odebrania obiektu i zapłaty wynagrodzenia. Podobnie, choć bardziej szczegółowo, zostały określone obowiązki stron umowy o roboty budowlane w przepisach § 3 - 10 ogólnych warunków umów o wykonanie inwestycji, robót i remontów budowlanych (o.w.i.r.) - załącznik nr 2 do uchwały nr 11 Rady Ministrów z dnia 11 lutego 1983 r. (M.P. Nr 8, poz. 47 ze zm.). Z powyższych uregulowań wynika, że jednym z podstawowych obowiązków inwestora (zamawiającego) jest przekazanie wykonawcy terenu (placu) budowy.Od chwili przejęcia terenu budowy do czasu oddania obiektu wykonawca jest - jak określają to przepisy o.w.i.r. - "gospodarzem na terenie budowy", obowiązanym w szczególności do koordynowania podwykonawców, ochrony mienia i zabezpieczenia przeciwpożarowego, nadzoru nad bezpieczeństwem i higieną pracy oraz ustalania i utrzymania ogólnego porządku. Wykonawca więc zachowuje teren budowy w swoim władaniu, w ramach którego podejmuje różne czynności związane z prowadzeniem robót, zapewnieniem ich prawidłowości oraz bezpieczeństwa i porządku. Celem tych czynności jest osiągnięcie zamierzonego rezultatu - wykonania obiektu i oddania go zamawiającemu wraz z przekazanym uprzednio terenem.Na tle powyższych stwierdzeń uzasadniony jest wniosek, że wykonawca włada terenem budowy wyłącznie w interesie kontrahenta umowy, dla którego wznosi obiekt budowlany i podejmuje wszelkie działania związane z osiągnięciem tego efektu. Wykonuje zatem władanie czysto zastępcze, za zamawiającego-inwestora, jest więc dzierżycielem, nie posiadaczem (art. 338 k.c.). Należy przy tym zwrócić uwagę, że pod rządem kodeksu cywilnego w brzmieniu z przed 1 października 1990 r. umowa o roboty budowlane była tylko szczególnym rodzajem umowy o dzieło, wyróżnionym w klasyfikacji przyjętej przez kodeks m.in. ze względów podmiotowych. W przypadku umów o dzieło, których przedmiotem były roboty budowlane, nie budziło żadnych wątpliwości, że posiadaczem terenu budowy pozostawał zawsze zamawiający, a wykonawca mógł być uznany tylko za dzierżyciela.Przeciw postawionym wnioskom nie przemawia - wbrew pozorom - regulacja przyjęta w art. 652 k.c., zgodnie z którym, jeżeli wykonawca przejął protokolarnie od inwestora teren budowy, to ponosi on do chwili oddania obiektu odpowiedzialność na zasadach ogólnych za szkody wynikłe na tym terenie. Treść tego przepisu służy niekiedy jako punkt wyjścia do przedstawienia poglądu, że skoro w ten właśnie sposób uregulowana została odpowiedzialność wykonawcy za szkodę, to jest on posiadaczem w rozumieniu art. 434 k.c., a więc posiadaczem samoistnym. Takie stanowisko nie jest jednak słuszne, należy bowiem przyjąć, że art. 652 k.c. - jako wyjątkowy - inaczej niż art. 434 k.c. określa osobę odpowiedzialną. Trzeba mieć zarazem na uwadze, że dyspozycje art. 652 i 434 k.c. nie są zbieżne, gdyż zakres odpowiedzialności z art. 652 k.c. jest znacznie szerszy i dotyczy wszelkich szkód, a nie tylko związanych z zawaleniem się budowli lub oderwaniem się jej części. Istotne jest także to, przy zaakceptowaniu omawianego poglądu, że posiadanie i jego samoistność warunkowane byłoby wyłącznie - jak chce przepis - protokolarnym przejęciem terenu budowy, a więc aktem czysto formalnym, praktycznie bez konieczności spełnienia przesłanek wymaganych tradycyjnie przez prawo cywilne od posiadacza samoistnego. Jest to nie do pogodzenia z treścią art. 336 k.c.Traktowaniu generalnego wykonawcy jako posiadacza samoistnego - przez pryzmat art. 652 k.c. - sprzeciwia się również art. 658 k.c. Wykonaniu remontu budynku może towarzyszyć protokolarne przejęcie terenu budowy (remontu), a nie powinno być wątpliwości, że przymiotu posiadacza samoistnego wykonawca nie uzyska.Trzeba w końcu stwierdzić, że choć dla rozstrzygnięcia problemów jurydycznych decydujące znaczenie ma całokształt obowiązujących norm prawnych, to jednak nie można uznać za prawidłowe wnioskowania o zjawiskach regulowanych zwykle wyczerpująco przez prawo rzeczowe na podstawie przepisów dotyczących innych działów prawa cywilnego.Wszystkie poczynione rozważania prowadzą do konkluzji, że wykonawca robót budowlanych nie jest posiadaczem terenu (placu) budowy przekazanego mu przez inwestora, w związku z czym nie przysługuje mu ochrona posesoryjna przewidziana w art. 344 § 1 k.c. W efekcie więc zaskarżony wyrok - mimo nie w pełni zadowalającego uzasadnienia - okazuje się trafny, co implikuje oddalenie rewizji, zwłaszcza że - jak to wynika z protokołu rozprawy przed Sądem Najwyższym - nie ma między stronami sporu odnośnie do pozostających na placu materiałów i narzędzi.Z tych przyczyn orzeczono w myśl art. 387 oraz art. 98 § 1 w związku z art. 393 § 1 k.p.c. - jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 368 pkt 3art. 344 § 1 KCart. 647 KCart. 338 KCart. 652 KCart. 434 KCart. 652art. 336 KCart. 658 KCart. 387art. 98 § 1art. 393 § 1 KPC

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 14.07.2026.