III CZP 127/91

UchwałaIzba Cywilna1991-12-05

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy członek spółdzielni mieszkaniowej może kwestionować w procesie o zapłatę opłat eksploatacyjnych wysokość tych opłat, jeśli uważa, że zostały one ustalone przez radę nadzorczą w zawyżonej wysokości w stosunku do rzeczywistych kosztów eksploatacji?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uchwalił, że członek spółdzielni mieszkaniowej ma prawo kwestionować w procesie o zapłatę należności z tytułu opłat eksploatacyjnych ich wysokość, nawet jeśli została ona ustalona przez właściwy organ spółdzielni. Kwestionowanie to może opierać się na zarzucie, że opłaty zostały zawyżone w stosunku do rzeczywistych kosztów eksploatacji i remontów zasobów mieszkaniowych. Uchwała rady nadzorczej, jako organu właściwego, nie ma charakteru wiążącego w takim samym stopniu jak uchwały walnego zgromadzenia, co uzasadnia możliwość jej kwestionowania w postępowaniu sądowym.
Stan faktyczny
Spółdzielnia Mieszkaniowa pozwała Bank Spółdzielczy o zapłatę zaległych opłat eksploatacyjnych. Sąd Rejonowy oddalił powództwo, uznając, że żądana przez spółdzielnię kwota przekraczała rzeczywiste koszty eksploatacji lokalu zajmowanego przez bank. Sąd Wojewódzki, rozpoznając rewizję spółdzielni, przedstawił Sądowi Najwyższemu zagadnienie prawne dotyczące dopuszczalności kwestionowania przez członka spółdzielni wysokości opłat eksploatacyjnych w procesie o ich zapłatę.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchwalił, że dopuszczalne jest kwestionowanie przez członka spółdzielni mieszkaniowej w procesie o zapłatę opłat eksploatacyjnych ich zawyżonej wysokości w stosunku do rzeczywistych kosztów. Odmówił odpowiedzi na dalsze pytanie prawne dotyczące zasad ustalania wysokości części opłat na fundusz remontowy.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia SN C. Żuławska. Sędziowie SN: G. Bieniek (sprawozdawca), S. Dąbrowski.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Spółdzielni Mieszkaniowej Lokatorsko-Własnościowej (...) w I. przeciwko Bankowi Spółdzielczemu w I. o zapłatę, p rozpoznaniu na posiedzeniu jawnym zagadnienia prawnego przekazanego przez Sąd Wojewódzki w Olsztynie postanowieniem z dnia 17 października 1991 r. do rozstrzygnięcia w trybie art. 391 k.p.c.:1. Czy w procesie o zapłatę należności z tytułu opłat eksploatacyjnych dopuszczalne jest kwestionowanie przez członka spółdzielni mieszkaniowej wysokości opłat na tej podstawie, że w ocenie członka rada nadzorcza ustaliła opłaty zawyżone w stosunku do rzeczywistych kosztów eksploatacji budynków?2. W przypadku odpowiedzi pozytywnej: według jakich zasad powinna być ustalona wysokość części opłat eksploatacyjnych przeznaczonych na fundusz remontowy?podjął następującą uchwałę:Dopuszczalne jest kwestionowanie przez członka spółdzielni mieszkaniowej w procesie wytoczonym przeciwko niemu o zapłatę należności z tytułu opłat eksploatacyjnych, podwyższenia tych opłat przez właściwy organ spółdzielni także na tej podstawie, iż ustalenie tych opłat zostało zawyżone w stosunku do rzeczywistych kosztów eksploatacji i remontów spółdzielczych zasobów mieszkaniowych. Oraz odmówił udzielenia odpowiedzi na dalsze pytanie prawne. Uzasadnienie faktyczneSąd Rejonowy w Iławie wyrokiem z dnia 14 czerwca 1991 r. oddalił powództwo Spółdzielni Mieszkaniowej (...) w I. skierowane przeciwko Bankowi Spółdzielczemu w I. o zapłatę kwoty 3.667.683 zł z tytułu zaległych opłat eksploatacyjnych. Oddalając żądanie Sąd Rejonowy przyjął, że rzeczywiste koszty eksploatacji lokalu użytkowego zajmowanego przez pozwany Bank wynoszą 2242 zł miesięcznie za 1 m2 powierzchni, w tym kwota 803,12 zł przypada na remonty. Tymczasem powodowa Spółdzielnia żąda 10.000 zł z 1 m2 powierzchni, w tym 7000 zł na remonty. Ponieważ pozwany Bank za sporny okres zapłacił większą kwotę niż to wynika z ustaleń dokonanych przez Sąd Rejonowy na podstawie opinii biegłego - żądanie zapłaty różnicy przez powodową Spółdzielnię pozbawione jest podstaw prawnych.Rozpoznając rewizję powodowej Spółdzielni Sąd Wojewódzki w Olsztynie przedstawił Sądowi Najwyższemu - w trybie art. 391 k.p.c. - do rozstrzygnięcia zagadnienia prawne przytoczone w sentencji uchwały.Uzasadnienie prawneUdzielając odpowiedzi ujętej w sentencji uchwały Sąd Najwyższy miał na uwadze, co następuje:1. Zgodnie z art. 208 § 1 Prawa spółdzielczego "członkowie spółdzielni obowiązani są uczestniczyć w kosztach budowy, eksploatacji i utrzymania nieruchomości spółdzielczych, działalności społeczno-wychowawczej oraz w zobowiązaniach spółdzielni z innych tytułów przez wnoszenie wkładów mieszkaniowych lub budowlanych oraz uiszczanie innych opłat zgodnie z postanowieniami statutu". Zakres pojęciowy wkładu mieszkaniowego lub budowlanego nie stwarza wątpliwości. Pojęcie zaś "innych opłat" jest dość enigmatyczne, aczkolwiek zarówno w praktyce organów spółdzielczych, jak i w doktrynie przyjęto posługiwanie się na określenie tych opłat pojęciem "opłaty eksploatacyjnej". Jak to podkreślił Sąd Najwyższy w uzasadnieniu uchwały z dnia 13 czerwca 1990 r. III CZP 31/90 (OSNCP 1991, z. 2-3, poz. 21) pojęcie "opłat eksploatacyjnych" było pewnym wyrażeniem technicznym, jako substytut "czynszu spółdzielczego". Podobny charakter miało pojęcie "opłat związanych z używaniem lokalu". Z biegiem czasu jednak w praktyce spółdzielczej pojęciu "opłat za używanie mieszkania" zaczęto w statutach i regulaminach nadawać samoistne znaczenie, co zmierzało do ułatwienia rozliczeń w skali całych osiedli lub zespołu budynków. Jak to wskazał Sąd Najwyższy w cyt. uchwale, taka praktyka prowadziła do odstępowania od ustawowej zasady obciążania członka spółdzielni obowiązkiem ponoszenia kosztów w takiej wysokości, która odpowiadała kosztom przypadającym na jego lokal. Tak samo należało postępować - co do zasady - w odniesieniu do kosztów gospodarki zasobami mieszkaniowymi. Tymczasem zasada indywidualizowania kosztów eksploatacyjnych i innych w zależności od konkretnego lokalu była stale eksponowana w orzecznictwie Sądu Najwyższego. Przykładowo można wskazać na uchwałę z dnia 17 lipca 1969 r. III CZP 42/69 (OSNCP 1970, z. 5, poz. 77), wyrok z dnia 6 lutego 1979 r. IV CR 491 (OSNCP 1979, z. 10, poz. 194), uchwałę z dnia 13 czerwca 1990 r. III CZP 31/90 (OSNCP 1991, z. 2-3, poz. 21). W rezultacie mamy poniekąd do czynienia z przeciwstawnymi tendencjami. Z jednej strony preferowano wyraźnie w orzecznictwie Sądu Najwyższego zasadę zmierzającą do tego, aby obciążenie członków obowiązkiem zwrotu kosztu było w maksymalnym stopniu powiązane z rzeczywistą wysokością wydatków ponoszonych przez spółdzielnie na poszczególne lokale, z drugiej zaś stosowano w praktyce spółdzielczej zasadę ułatwiającą rozliczenie: określanie sposobu obliczania stawek eksploatacyjnych w istocie oderwanych od kosztów ponoszonych na utrzymanie konkretnego lokalu. Wyrazem tych ostatnich tendencji są także postanowienia statutu powodowej Spółdzielni. W § 46 tego statutu postanowiono, że "za używanie lokali członkowie wnoszą do Spółdzielni opłaty na pokrycie przypadających na te lokale kosztów gospodarki zasobami mieszkaniowymi; przy czym wysokość tych opłat jest ustalona na podstawie rozliczenia kosztów gospodarki zasobami mieszkaniowymi, poniesionymi w danym roku w skali Spółdzielni, zaś jednostkę rozliczeniową kosztów stanowi 1 m2 powierzchni użytkowej lokalu".Ta rozbieżność tendencji nie może pozostać bez wpływu na treść odpowiedzi na pytanie, czy w procesie o zapłatę należności z tytułu opłat eksploatacyjnych dopuszczalne jest kwestionowanie przez członka spółdzielni mieszkaniowej wysokości tych opłat na tej podstawie, że są one zawyżone w stosunku do rzeczywistych kosztów eksploatacji. Samą możliwość kwestionowania przez członka decyzji organu spółdzielni dotyczącej wysokości opłat eksploatacyjnych przyjął Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 17 kwietnia 1989 r. III CZP 29/89 (OSNCP 1990, z. 3, poz. 44). W jej uzasadnieniu wskazano, że ponieważ uchwała rady nadzorczej nie ma charakteru wiążącego w takim sensie, jak uchwały walnego zgromadzenia, członek może ją kwestionować w postępowaniu sądowym, w tym także w procesie wytoczonym przeciwko niemu przy spółdzielnię, a sąd obowiązany jest ustosunkować się do zarzutu członka, rozstrzygając o zasadności powództwa wniesionego przez spółdzielnię. Tę myśl Sąd Najwyższy wypowiedział w sprawie, w której spółdzielnia skarżyła członka o zapłatę określonej kwoty z tytułu zaległych opłat eksploatacyjnych, a więc w sprawie identycznej - co do istoty sporu - z niniejszą.Sąd Wojewódzki - mając na uwadze to stanowisko Sądu Najwyższego - uznał, że chodzi tylko o możliwość kwestionowania przez członka spółdzielni uchwały rady nadzorczej, co do zgodności z prawem tej uchwały. Natomiast wyraził wątpliwości co do możliwości kwestionowania merytorycznej zasadności takiej uchwały. Te zastrzeżenia należy zdecydowanie odrzucić. Rzecz nie tylko w tym, że uchwała rady nadzorczej, jako organu właściwego, nie ma charakteru wiążącego tak, jak uchwała walnego zgromadzenia, ważniejsze jest to, iż brak podstaw prawnych, aby wykluczyć możliwość kwestionowania merytorycznej zasadności uchwały rady nadzorczej, szczególnie zaś wówczas gdy dotyczy ona wprost sfery uprawnień majątkowych członka Spółdzielni. Jest to zaś istotne w sytuacji, gdy w praktyce organów spółdzielczych z trudem toruje sobie drogę zasada wiązania wysokości opłat eksploatacyjnych z rzeczywistą wysokością wydatków ponoszonych przez spółdzielnię na poszczególny lokal.Z tych względów udzielono odpowiedzi jak w sentencji uchwały.2. Dalsza kwestia - uznana przez Sąd Wojewódzki jako zagadnienie prawne budzące poważne wątpliwości - w istocie nie dotyczy wykładni art. 209 § 5 Prawa spółdzielczego. Zgodnie z tym przepisem "spółdzielnia może tworzyć fundusz na remonty zasobów mieszkaniowych; odpisy na ten fundusz obciążają koszty gospodarki zasobami mieszkaniowymi". Sformułowane pytanie nie dotyczy wątpliwości prawnych, jakie może nasuwać ten przepis, lecz zmierza do tego, aby Sąd Najwyższy określił spółdzielniom mieszkaniowym - jako dobrowolnym i samorządnym zrzeszeniom, prowadzącym działalność gospodarczą (art. 1 Prawa spółdzielczego) - kryteria, według których miałyby być dokonywane odpisy na fundusz remontowy. Nie jest to możliwe w ramach uogólniającej wypowiedzi Sądu Najwyższego w postaci uchwały, co nie oznacza, aby w konkretnej sprawie Sąd pozbawiony był możliwości oceny ustalonych przez właściwy organ spółdzielni (z reguły przez radę nadzorczą w regulaminie rozliczeń finansowych spółdzielni z użytkownikami lokali) kryteriów, na podstawie których dokonywane są odpisy na fundusz remontowy. Punktem odniesienia dla tej oceny powinno być stwierdzenie, że przy ustaleniu dla poszczególnych lokali wysokości odpisów na fundusz przeznaczony na remonty zasobów mieszkaniowych obowiązuje także zasada powiązania wysokości tych odpisów z przewidywanymi, ale realnie obliczonymi, kosztami zaplanowanego na określony termin remontu konkretnego budynku lub lokalu. Istotne jest także to, aby w aktualnych warunkach gospodarczych nie przyjmować - w celu określenia terminu remontu - nadmiernych horyzontów czasowych oraz gromadzić na funduszu remontowym zbyt wysokich sum pieniężnych.Mając powyższe na uwadze orzeczono jak w sentencji uchwały.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 391 KPCart. 208 § 1art. 209 § 5art. 1§ 1§ 46§ 5

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 15.07.2026.