II CR 512/73

WyrokIzba Cywilna1973-11-19

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy sprzedawca rzeczy używanej, w tym pojazdu mechanicznego, ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą na podstawie art. 415 k.c. za szkodę wynikłą z wady ukrytej rzeczy, która nie została ujawniona przy sprzedaży, a która stanowiła przyczynę wypadku?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że sprzedawca rzeczy używanej, zwłaszcza wyspecjalizowana jednostka handlowa, ponosi odpowiedzialność na podstawie art. 415 k.c. za szkodę wynikłą z wady ukrytej, która nie została ujawniona przy sprzedaży i stanowiła przyczynę wypadku. Odpowiedzialność ta wynika z obowiązku zachowania szczególnej staranności przy wprowadzaniu do obrotu pojazdów mechanicznych, które z natury są rzeczami niebezpiecznymi. Zaniedbanie tego obowiązku, w tym brak kontroli opon pod kątem wad mogących prowadzić do wypadku, uzasadnia przyjęcie odpowiedzialności deliktowej sprzedawcy.
Stan faktyczny
Powodowie nabyli używany samochód marki Wartburg od pozwanego przedsiębiorstwa "Motozbyt". W wyniku pęknięcia wadliwej opony, wyprodukowanej w 1965 roku, doszło do wypadku, w którym samochód został uszkodzony, a powodowie odnieśli obrażenia ciała. Powodowie dochodzili odszkodowania za uszkodzenie samochodu oraz zadośćuczynienia za doznane obrażenia. Sąd Wojewódzki zasądził część odszkodowania za naprawę samochodu, oddalając powództwo w pozostałej części, w tym w zakresie zadośćuczynienia.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w części oddalającej powództwo i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Wojewódzkiemu, a w pozostałej części oddalił rewizję pozwanego.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia S. Dmowski. Sędziowie: Z. Wasilkowska, K. Piasecki (sprawozdawca).SentencjaSąd Najwyższy, po rozpoznaniu sprawy z powództwa Józefa i Urszuli małżonków S. przeciwko Państwowemu Przedsiębiorstwu "Motozbyt" w Ł. o odszkodowanie na skutek rewizji obu stron od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Łodzi z dnia 15 grudnia 1972 r.,1)uchylił zaskarżony wyrok w części oddalającej powództwo i orzekającej o kosztach procesu i sprawę w tym zakresie przekazał do ponownego rozpoznania Sądowi Wojewódzkiemu w Łodzi,2)oddalił rewizję pozwanego.Uzasadnienie faktyczneZaskarżonym wyrokiem Sąd Wojewódzki, częściowo uwzględniając powództwo, zasądził od pozwanego na rzecz powodów 61.339 zł z 8% od dnia 18 stycznia 1971 r., w pozostałej zaś części powództwo oddalił.W uzasadnieniu tego rozstrzygnięcia Sąd Wojewódzki przytoczył następujący stan faktyczny:Powodowie, będący małżonkami, nabyli od pozwanego Przedsiębiorstwa Państwowego "Motozbyt" samochód marki "Wartburg", w drodze przetargu w dniu 1 czerwca 1970 r., za 150.000 zł. W chwili sprzedaży przebieg samochodu wynosił 14600 km; samochód pochodził z produkcji 1968 r. Samochodem tym powodowie przejechali 2300 km. W dniu 31 lipca 1970 r. ulegli wypadkowi spowodowanemu pęknięciem opony. Opona nie miała wymaganych parametrów i odbiegała swą konstrukcją od innych opon; guma na obydwu bokach u nasady stopek na całym obwodzie opony była przetarta aż do osnowy. Opona ta została wyprodukowana w 1965 r.W wypadku samochód uległ poważnemu uszkodzeniu, powodowie zaś doznali obrażeń ciała.Okoliczności sprawy uzasadniają wniosek, że odpowiedzialność pozwanego opiera się, niezależnie od podstawy kontraktowej, także na art. 415 k.c. Wada opony nie tylko zmniejszała użyteczność samochodu, ale ponadto czyniła go niebezpiecznym dla otoczenia. Od przedsiębiorstwa, które ma prawo wyłącznego rozprowadzania w Polsce pojazdów mechanicznych, należy wymagać maksimum staranności, ażeby nie dopuścić do obrotu pojazdów grożących życiu i zdrowiu człowieka.Nie mógł ujść uwagi strony pozwanej fakt, że samochód mógł mieć założone opony bieżnikowane, pochodzące z produkcji z 1965 r., o czym powód nie został poinformowany.Zasądzona kwota stanowi równowartość szkody poniesionej przez powodów w związku z uszkodzeniem i naprawą samochodu. Po dokonanym remoncie powodowie w 1972 r. sprzedali samochód za kwotę 82.000 zł.Z tytułu zadośćuczynienia za doznaną szkodę powodom nie przysługują żadne sumy. Kwoty otrzymane od Państwowego Zakładu Ubezpieczeń, przez powódkę - 14.000 zł, a przez powoda - 6.000 zł wyczerpują ich roszczenia.W rewizji od tego wyroku powodowie wnoszą o jego uchylenie w części oddalającej powództwo (wartość zaskarżenia 83.661 zł) i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Wojewódzkiemu. Rewizja natomiast pozwanego "Motozbytu" zawiera wniosek o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa lub uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Wojewódzkiemu.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:1. Istotnym elementem stanu faktycznego niniejszej sprawy jest okoliczność, że wypadek drogowy, w którego wyniku powodowie doznali szkody na osobie i na mieniu (uszkodzenie samochodu), wiąże się przyczynowo z wadą w rozumieniu przepisów o rękojmi za wady (art. 556 i nast. k.c.). Dochodzone przez powodów roszczenia nie mają charakteru roszczeń z tytułu rękojmi za wady fizyczne (art. 560 w związku z art. 556 k.c.). Roszczenia z tego tytułu w typowym stanie rzeczy mogłyby odnosić się tylko i wyłącznie do opony i uzasadniać albo odstąpienie od umowy, albo obniżenie ceny z zastrzeżeniem konsekwencji wynikającej z gotowości sprzedawcy wymiany opony (art. 560 § 1 zdanie drugie k.c.). W sprawie niniejszej wada tkwiąca w oponie miała ponadto charakter niebezpieczny. Jej cechą było nie tylko to, że zmniejszała wartość i użyteczność opony, ale także to, że wiązała się z nią właściwość niebezpieczna, mogąca z istoty rzeczy doprowadzić do wypadku.Dlatego najistotniejsza w sprawie jest kwestia, czy zachodzą przesłanki odpowiedzialności pozwanego "Motozbytu" za szkodę, której naprawienia dochodzą powodowie w niniejszym procesie. W związku z tym na wstępie wymaga rozważenia zagadnienie, czy rękojmia za wady fizyczne dotyczy rzeczy używanych. Od pozytywnej odpowiedzi na to pytanie zależy rozstrzygnięcie dalszej kwestii mogącej stanowić punkt wyjścia do przyjęcia odpowiedzialności sprzedawcy za szkodę spowodowaną wadliwością sprzedanej rzeczy.Rękojmia jest instytucją prawa obligacyjnego (zobowiązaniowego), dotyczącą odpowiedzialności za wady rzeczy będącej przedmiotem transakcji (umowy kupna - sprzedaży). Obowiązujące prawo nie czyni pod tym względem różnicy między sprzedażą rzeczy nowej (fabrycznie nowej) a rzeczy używanej. Dlatego należy przyjąć, że przepisy kodeksu cywilnego o rękojmi odnoszą się również do rzeczy używanych. Aktualne jednak może być zagadnienie zakresu rękojmi, jeżeli chodzi o rzeczy używane, i kwestia wyłączenia jej w wypadkach przewidzianych przez kodeks cywilny lub ewentualnie przez inne przepisy prawne.W zależności od natury rzeczy wady mogą być różnego rodzaju. Mogą to być wady, które powstały po przejściu niebezpieczeństwa na kupującego, chyba że wady wynikły z przyczyny tkwiącej już poprzednio w rzeczy sprzedanej (art. 559 k.c.). Jest też rzeczą oczywistą, że upływ czasu i używanie rzeczy, nawet zgodnie z jej przeznaczeniem, mogą mieć wpływ na powstawanie wad rzeczy. W konsekwencji nie ma podstaw do przyjmowania odpowiedzialności z tytułu rękojmi za "wady" związane z upływem czasu używania. W tym ostatnim zakresie może występować zużycie fizyczne lub tzw. moralne zmęczenie elementów rzeczy i poszczególnych jej zespołów.W świetle tego można dojść do wniosku, że zachodzą poważne różnice od strony faktycznej, i w konsekwencji od strony prawnej, między wadami rzeczy nowej i wadami rzeczy starej, używanej, zużytej. Gdy chodzi o rzeczy używane, to z reguły znajduje to w obrocie odbicie w tym, że sprzedawca, ujawniając wady i uprzedzając nabywcę o ich istnieniu, sprzedaje rzecz za cenę niższą. Sprzedawca jest zwolniony od odpowiedzialności z tytułu rękojmi, jeżeli kupujący wiedział o wadzie w chwili zawarcia umowy (art. 557 § 1 k.c.).Występować mogą jednak wady ukryte, i to wady mogące pociągać za sobą poważne skutki. Wady te nie są związane z normalnym używaniem rzeczy; istnieją one już w chwili sprzedaży rzeczy. Tego rodzaju wady, mówiąc najogólniej, obciążają sprzedawcę. Nie można negować tego, że niektóre z wad ukrytych mogą ujawniać się w miarę upływu czasu i używania rzeczy nawet w sposób zgodny z przeznaczeniem i instrukcjami technicznymi. Rzecz powinna być też wolna od wad tego rodzaju.W obrocie handlowym przedmiotem transakcji są pewne rzeczy, które z istoty mogą być określane mianem rzeczy niebezpiecznych, rzeczy, z których używaniem może być w określonych okolicznościach związane niebezpieczeństwo grożące życiu i mieniu nabywcy i innych osób. Za rzecz w tym sensie niebezpieczną należy uznać niewątpliwie wszelakiego rodzaju pojazdy mechaniczne itp.Jeżeli chodzi o tego rodzaju rzeczy, istotne znaczenie ma kwestia kontroli stanu pojazdu jako całości i poszczególnych elementów jego układów, nie wyłączając oczywiście opon. Kwestia ta ma ogólne znaczenie. Nabiera ona jednak szczególnej wagi, gdy chodzi o sprzedaż rzeczy używanych, zwłaszcza przez jednostkę wyspecjalizowaną w zakresie obrotu rzeczami określonego rodzaju. Odnosi się to także do Przedsiębiorstwa Państwowego "Motozbyt".Jeżeli jednostka w tym sensie wyspecjalizowana wprowadza do obrotu także używane rzeczy (pojazdy), to nie może ona zwalniać się od obowiązków ciążących na niej z tytułu rękojmi za wady fizyczne i z dalszych konsekwencji z tego wynikających. Co więcej, ciąży na niej obowiązek sprawdzenia, czy rzecz nie ma takich wad, które w konsekwencji mogą być przyczyną wypadku. Oczywiście, tego obowiązku nie można rozumieć w sensie bezwzględnym. Stosownie jednak do okoliczności obowiązek taki będzie zachodzić, tak jak to się rzecz miała w rozpoznawanym wypadku. W opinii Centralnego Laboratorium Oponiarskiego "Stomil" zaznaczono między innymi, że "Według posiadanych informacji stwierdza się, że wypadek ob. Józefa S., jakiemu uległ prowadząc samochód marki «Wartburg», wyposażony w opony firmy »Pneumant«, nie jest odosobniony. Znany jest nam cały szereg podobnego typu wypadków". Wyspecjalizowana jednostka handlowa powinna interesować się ujawnionymi wadami sprzedawanych przez siebie rzeczy. Ujawnione określonego rodzaju wady, mogące być źródłem niebezpieczeństwa zagrażającego ludziom i mieniu, powinny być i były wystarczającym sygnałem zobowiązującym do kontroli opon z tego punktu widzenia, czy nie zawierają one wad.Zaniedbanie tego obowiązku uzasadnia przyjęcie odpowiedzialności strony pozwanej na podstawie art. 415 k.c. Do odmiennych wniosków nie może przy tym prowadzić fakt, że samochód został kupiony w drodze tzw. przetargu, zorganizowanego przez stronę pozwaną.Wymaga przy tym wyjaśnienia w związku z zarzutem strony pozwanej, że gdyby nawet roszczenia powodów miały opierać się bezpośrednio na przepisach o rękojmi za wady fizyczne, to nie byłoby żadnych podstaw do wyłączenia odpowiedzialności strony pozwanej z tego tytułu. Nie ma bowiem szczególnych przepisów w rozumieniu art. 558 § 1 zd. drugie k.c. Za tego rodzaju przepis nie może być uważany art. 879 k.p.c., zamieszczony w przepisach o sprzedaży z egzekucji, wyraźnie stanowiący, że ma on zastosowanie do nabycia rzeczy na podstawie przepisów rozdziału "Sprzedaż", stanowiącego część działu pn. "Egzekucja z ruchomości".W świetle tych okoliczności rewizja strony pozwanej jako nieuzasadniona podlegała oddaleniu.2. Za uzasadnioną natomiast należy uznać rewizję powodów, z następujących przyczyn.Słusznie powodowie zarzucają, że Sąd Wojewódzki nie wyjaśnił dostatecznie do stanowczego rozstrzygnięcia okoliczności istotnych z punktu widzenia art. 445 § 1 k.c. Zaskarżony wyrok zawiera ustalenia, że powodowie "doznali poważnych uszkodzeń ciała", i wymienia obrażenia, jakich doznali. W tym zakresie Sąd Wojewódzki opierał się na ustaleniach dokonanych przez Państwowy Zakład Ubezpieczeń, nie rozważając skutków, o których mówią powodowie w rewizji. Za nietrafne należy uznać stanowisko Sądu Wojewódzkiego, który wyciągnął ujemne wnioski z faktu, że powodowie nie odwołali się od decyzji PZU. Powodowie dochodzą roszczeń nie od PZU, ale od Przedsiębiorstwa Państwowego "Motozbyt".Jeżeli chodzi o żądanie zasądzenia odszkodowania za uszkodzony samochód, który uległ wypadkowi, to rewizja powodów jest o tyle uzasadniona, że w tym zakresie nie zostały wyjaśnione i uwzględnione wszystkie istotne okoliczności, Sąd Wojewódzki zasądził kwotę 61.339 zł, stanowiącą w istocie tylko zwrot kosztów naprawy uszkodzonego samochodu. Powodowie twierdzili i twierdzą, że szkoda poniesiona przez nich jest wyższa. Wprawdzie jeśli w wyniku naprawy przywrócono uszkodzony samochód do stanu poprzedniego, właściciel samochodu nie może żądać zasądzenia ponadto sumy pieniężnej odpowiadającej obniżeniu "wartości handlowej" samochodu, niemniej jednak należy mieć na względzie, że o przywróceniu stanu poprzedniego można mówić jedynie po naprawie pod każdym istotnym względem (stan techniczny, zdolność użytkowa, części składowe, trwałość, wygląd estetyczny itp.) odpowiadającym stanowi tego samochodu sprzed wypadku (patrz orzecz. SN z dnia 3 lutego 1971 r. III CRN 450/70 - OSNCP 1971, poz. 205). Sprawa powinna być rozważona z tego punktu widzenia. W żadnym jednak razie nie można uznać za zasadne sposobów obliczenia szkody przedstawionych przez powodów w rewizji, według których powodowie stracili "na transakcji" 129.339 zł lub 117.619 zł. Opierają się one bowiem na zasadach sprzecznych z normami art. 363 i 361 k.c.Nie można wyłączyć, że niezbędne będzie zasięgnięcie opinii biegłego.W tym stanie rzeczy zaskarżony wyrok w części oddalającej powództwo należało uchylić i sprawę w tym zakresie przekazać do ponownego rozpoznania Sądowi Wojewódzkiemu.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 415 KCart. 556art. 560art. 556 KCart. 560 § 1art. 559 KCart. 557 § 1 KCart. 558 § 1art. 879 KPCart. 445 § 1 KCart. 363§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 14.07.2026.