IV KR 165/68

WyrokIzba Cywilna1969-08-01

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy sąd cywilny może zasądzić zadośćuczynienie pieniężne za krzywdę moralną na rzecz najbliższych członków rodziny pokrzywdzonego w przypadku jego śmierci, na podstawie przepisów Kodeksu cywilnego obowiązujących od 1 stycznia 1965 r.?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uchylił wyrok w części dotyczącej powództwa cywilnego, uznając, że na gruncie przepisów Kodeksu cywilnego obowiązujących od 1 stycznia 1965 r. zadośćuczynienie pieniężne za krzywdę moralną doznaną przez najbliższych członków rodziny wskutek śmierci pokrzywdzonego nie może być przyznane. Sąd wskazał, że takie roszczenie nie przysługuje, chyba że zachodzą szczególne okoliczności wskazane w art. 445 § 3 k.c. (przejście roszczeń na spadkobierców) lub art. 449 k.c. (zbycie roszczeń). W przypadku pogorszenia sytuacji życiowej najbliższych członków rodziny, mogą oni dochodzić stosownego odszkodowania na podstawie art. 66 § 2 k.p.k. w związku z art. 446 § 3 k.c.
Stan faktyczny
Oskarżony Edward B. został skazany za zabójstwo Jana W., swojego teścia, pod wpływem silnego wzruszenia. Sąd Wojewódzki zasądził od oskarżonego na rzecz powódki cywilnej Bronisławy W. (żony pokrzywdzonego) 20.000 zł tytułem odszkodowania za krzywdę moralną. Oskarżony wniósł rewizję, kwestionując m.in. zasadność zasądzenia powództwa cywilnego. Sąd Najwyższy uchylił wyrok w części dotyczącej powództwa cywilnego, pozostawiając je bez rozpoznania, a w pozostałej części utrzymał wyrok w mocy.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w części dotyczącej powództwa cywilnego i pozostawił je bez rozpoznania. W pozostałych zaskarżonych częściach wyrok utrzymał w mocy.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia T. Majewski (uzasadnienie co do kary).Sędziowie: T. Krokosz (sprawozdawca), S. Kotowski.Prokurator Prokuratury Generalnej: J. Pozorski.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Edwarda B., oskarżonego z art. 225 § 2 k.k., po rozpoznaniu rewizji założonej przez oskarżonego od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Białymstoku z dnia 21 maja 1968 r., na podstawie art. 375, 383 pkt 3, 388 § 1 k.p.k.1. uchylił zaskarżony wyrok w części dotyczącej powództwa cywilnego i powództwo cywilne Bronisławy W. pozostawił bez rozpoznania;2. w pozostałych zaskarżonych częściach tenże wyrok utrzymał w mocy (...).Uzasadnienie faktyczneSąd Wojewódzki w Białymstoku po rozpoznaniu sprawy Edwarda B., oskarżonego o to, że dnia 19 kwietnia 1966 r. w S., w zamiarze pozbawienia życia Jana W., uderzył go szpadlem w głowę, powodując u niego rozległe pęknięcie kości pokrywy czaszkowej u podstawy kości skroniowej i potylicznej po stronie prawej oraz rozerwanie płata skroniowego prawego i przerwanie prawego konaru mózgu, w wyniku czego tenże Jan W. poniósł śmierć, tj. o czyn przestępny z art. 225 § 1 k.k., wyrokiem z dnia 21 maja 1968 r. uznał oskarżonego Edwarda B. za winnego popełnienia wyżej opisanego czynu, z tym zastrzeżeniem, że dopuścił się go pod wpływem silnego wzruszenia, i za to z mocy art. 225 § 2 k.k. skazał oskarżonego na karę 7 lat więzienia oraz zasądził od niego na rzecz powódki cywilnej Bronisławy W. 20.000 zł "tytułem odszkodowania za krzywdę moralną".Od tego wyroku obrońca oskarżonego założył rewizję, w której wnosił o uchylenie wyroku i uniewinnienie oskarżonego z mocy art. 21 k.k., a ewentualnie o zmianę wyroku przez wydatne złagodzenie kary; wnosił ponadto o pozostawienie powództwa cywilnego bez rozpoznania.Podstawę rewizji stanowią zarzuty:1)błędnej oceny okoliczności faktycznych, polegającej na przyjęciu, że ruchu widłami w stronę oskarżonego nie można tłumaczyć jako zamachu na jego życie, aczkolwiek z wyjaśnień oskarżonego złożonych w czasie śledztwa i na rozprawie wynika, że oskarżony uderzył Jana W., by nie dopuścić do siebie nacierającego z widłami teścia;2)wymierzenia oskarżonemu kary rażąco niewspółmiernej, jeśli się uwzględni osobowość i niekaralność oskarżonego, jego niski stopień rozwoju intelektualnego, okazaną przez niego skruchę oraz okoliczności, w jakich oskarżony dopuścił się przypisanego mu czynu (wskazują one na minimalny stopień zawinienia oskarżonego);3)błędnej oceny okoliczności odnoszących się do kwestii powództwa cywilnego przez wydanie orzeczenia zasądzającego, aczkolwiek materiał dowodowy nie jest wystarczający do wydania takiego rozstrzygnięcia.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:1. Rewizję należało uwzględnić jedynie co do orzeczenia w sprawie powództwa cywilnego, a to z przyczyn następujących.Bronisława W. dochodziła pozwem zasądzenia od oskarżonego Edwarda B. kwoty 40.000 zł "tytułem odszkodowania za krzywdę moralną i materialną spowodowaną przez oskarżonego (...) zabójstwem w dniu 19 kwietnia 1966 r. męża i żywiciela powódki cywilnej - Jana W." (vide: pozew).Na rozprawie głównej w dniu 21 maja 1968 r., po zamknięciu przewodu sądowego, pełnomocnik powódki (za jej zgodą) ograniczył wysokość dochodzonego odszkodowania do kwoty 20.000 zł (vide: protokół rozprawy).Sąd Wojewódzki zasądził od oskarżonego na rzecz powódki cywilnej Bronisławy W. tytułem odszkodowania za "krzywdę moralną" 20.000 zł z ustawowymi odsetkami i kosztami prowadzenia sprawy, przy czym w uzasadnieniu wyroku podkreślił, że powyższą kwotę uznał "za nie wygórowaną i uzasadnioną stratą przez powódkę męża i opiekuna skutkiem zbrodni dokonanej przez oskarżonego".Treść orzeczenia w części dotyczącej powództwa cywilnego wskazuje na to, że Sąd Wojewódzki przeoczył, iż w myśl obowiązujących w tym zakresie (od 1 stycznia 1965 r.) przepisów kodeksu cywilnego zadośćuczynienie pieniężne za krzywdę doznaną przez najbliższych członków rodziny pokrzywdzonego wskutek jego śmierci, spowodowanej uszkodzeniem ciała lub wywołaniem rozstroju zdrowia (według przepisów uchylonego kodeksu zobowiązań - art. 166 - zadośćuczynienie "za krzywdę moralną") - nie może być przyznane (zasądzone). Zarazem skoro w konkretnej sprawie nie zachodzą wypadki, o jakich mowa w przepisach § 3 art. 445 k.c. (warunki przejścia roszczeń o zadośćuczynienie na spadkobierców) i art. 449 k.c. (kwestia zbycia roszczeń już wymagalnych i uznanych na piśmie albo prawomocnie zasądzonych), to Sąd Wojewódzki nie miał podstaw do zasądzenia "odszkodowania za krzywdę moralną".Godzi się nadmienić, że jeżeli wskutek śmierci pokrzywdzonego nastąpiło znaczne pogorszenie sytuacji życiowej najbliższych członków rodziny zmarłego, to na podstawie art. 66 § 2 k.p.k. w związku z art. 446 § 3 k.c. osoby te mogą dochodzić od oskarżonego stosownego odszkodowania niezależnie od przysługujących im roszczeń o zwrot kosztów i przyznania świadczeń wymienionych w przepisach § 1 i 2 art. 446 k.c.W związku z tym trzeba zauważyć, że Bronisława W. - jak to widać z pozwu - dochodziła również odszkodowania za "krzywdę moralną", co - jakby to należało wnosić z końcowych fragmentów uzasadnienia pozwu - powódka łączy ze swym stanem zdrowia i niezdolnością do pracy oraz niemożnością utrzymania - po utracie męża - "samej siebie".Jednakże w tej ostatnio poruszonej kwestii Sąd Wojewódzki nie zajął żadnego stanowiska, a ponieważ poza dołączeniem do pozwu zaświadczenia Prezydium Gromadzkiej Rady Narodowej w S. (z którego zresztą wynika, iż powódka użytkuje pozostałe po zmarłym mężu gospodarstwo rolne o powierzchni 8,42 ha) nie sprawdzono i nie zebrano materiału potrzebnego do rozstrzygnięcia w tej części powództwa cywilnego, przeto zgodnie z art. 332 k.p.k. Sąd Najwyższy w stosunku do całości roszczeń powódki orzekł jak w sentencji wyroku.2. Niezasadne natomiast są pozostałe zarzuty rewizji.Wbrew odmiennym twierdzeniom rewidującego Sąd Wojewódzki trafnie przyjął, że oskarżony w chwili dopuszczenia się przypisanego mu czynu nie działał w wykonaniu prawa obrony koniecznej albo nawet w warunkach przekroczenia jej granic (§ 2 art. 21 k.k.).Stanowisko to zostało przez Sąd Wojewódzki uzasadnione w sposób przekonywający i zgodnie z zebranym materiałem sprawy. Słusznie przy tym Sąd wskazał, że niezależnie od tego, czy ruch Jana W. widłami należy traktować jako zamierzenie się na oskarżonego, gestu tego "nie można tłumaczyć jako zamachu na życie czy zdrowie oskarżonego".I tak jest w istocie, albowiem z okoliczności zajścia, a przede wszystkim z wyjaśnień samego oskarżonego złożonych w śledztwie i w zasadzie nie odwołanych przed sądem, wynika, że oskarżony chwycił za widły trzymane przez Jana W., "zakręcił nimi tak, że ten ostatni upadł na klepisko, i dopiero wtedy, gdy on się podnosił, oskarżony ugodził go chwyconym w tym momencie szpadlem w głowę, zadając cios, który spowodował natychmiastową śmierć.Na podstawie całokształtu ujawnionego materiału Sąd Wojewódzki stwierdza dalej, że wykonany przez Jana W. (denata) ruch połamanymi widłami "jak gdyby na szyderstwo", pokazanymi oskarżonemu jako "rzekomo" do niego należącymi - wyrażał "pogardę i lekceważenie oskarżonego". Fakt ten, w związku z narastającym u oskarżonego od lat uczuciem nienawiści do teścia wobec doznanych krzywd i złośliwości, wywołał u oskarżonego stan silnego wzruszenia, bez którego oskarżony nie popełniłby zabójstwa, albowiem - jak to wyraźnie podkreśla Sąd - oskarżony nie nosił się z zamiarem pozbawienia życia swego teścia. Zamiar ten zrodził się u niego nagle (dolus repentinus) w przedstawionych okolicznościach zajścia, co przemawia za słusznością przyjętej przez Sąd kwalifikacji prawnej czynu z art. 225 § 1 k.k., ale w żadnym razie nie wskazuje na to, by oskarżony działał w obronie koniecznej.Tak więc zarzut błędnej oceny okoliczności faktycznych należało uznać za niezasadny.Nie jest również zasadny zarzut rażącej surowości kary wymierzonej oskarżonemu.Wbrew twierdzeniu rewizji Sąd Wojewódzki miał na uwadze przy wymiarze kary okoliczności łagodzące, a wśród nich to, że oskarżony przed popełnieniem zbrodni troszczył się o swoje dzieci, a po jej popełnieniu przeżył okres ciężkiego załamania psychicznego. Równocześnie jednak Sąd Wojewódzki słusznie podkreślił to, że oskarżony pozbawił życia ojca swej żony, człowieka znacznie starszego i słabszego od siebie, oraz to, "że do stanu nienawiści, który zrodził zbrodnię, oskarżony przyczynił się w znacznym stopniu przez nadużywanie alkoholu, a nawet pobicie teścia". Okoliczności te stwierdził między innymi na rozprawie świadek Piotr M., najbliższy sąsiad rodziny W.W rozważaniach nad wymiarem kary trudno pominąć również i to, że tłem zajścia były kwestie majątkowe (konkretnie spór o konia), a zabójstwa na tym tle nie należą, niestety, w stosunkach wiejskich do rzadkości.Wymierzoną oskarżonemu karę 7 lat pozbawienia wolności należy uznać za współmierną do stopnia zawinienia i odpowiednią z punktu widzenia reedukacji skazanego oraz zadań ogólnoprewencyjnych kary.Z tych względów Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 225 § 2 KKart. 375art. 225 § 1 KKart. 21 KKart. 166art. 445 KCart. 449 KCart. 66 § 2 KPKart. 446 § 3 KCart. 446 KCart. 332 KPK§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 13.07.2026.