Rw 123/70

WyrokIzba Cywilna1970-02-28

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy żołnierz pełniący obowiązki dyżurnego kompanii, który nie sprzeciwił się pobraniu broni przez innego żołnierza do czyszczenia i nie zameldował o tym fakcie, popełnił przestępstwo nadużycia władzy lub niedopełnienia obowiązków służbowych?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że żołnierz pełniący obowiązki dyżurnego kompanii, który zezwolił innemu żołnierzowi na pobranie broni do czyszczenia, nie popełnił przestępstwa nadużycia władzy ani niedopełnienia obowiązków służbowych. Brak było podstaw prawnych i faktycznych do sprzeciwu wobec takiego działania, a także nie można było przypisać oskarżonemu świadomości naruszenia obowiązku służbowego. Ponadto, Sąd Najwyższy uchylił karę dodatkową podania wyroku do publicznej wiadomości, uznając ją za niepotrzebną i potencjalnie szkodliwą dla dyscypliny wojskowej w analizowanym przypadku.
Stan faktyczny
Antoni W., pełniąc obowiązki dyżurnego kompanii, nie sprzeciwił się pobraniu przez Kazimierza W. pistoletu maszynowego z magazynu w celu czyszczenia. Antoni W. nie zameldował o tym fakcie podoficerowi dyżurnemu. Kazimierz W. wyniósł broń z jednostki i użył jej w celach samobójczych. Sąd pierwszej instancji skazał Antoniego W. za nadużycie władzy i niedopełnienie obowiązków służbowych.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił zaskarżony wyrok w części dotyczącej Antoniego W., uniewinniając go, uchylił karę dodatkową podania wyroku do publicznej wiadomości wobec wszystkich skazanych i obciążył Skarb Państwa kosztami postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: płk K. Mioduski (sprawozdawca). Sędziowie: płk W. Sieracki, płk H. Kostrzewa.Prokurator Naczelnej Prokuratury Wojskowej: ppłk E. Kemperowa.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 27 lutego 1970 r. na rozprawie sprawy Antoniego W. i Stanisława K., skazanych nieprawomocnie na podstawie art. 323 § 1 k.k. na kary po 7 miesięcy aresztu wojskowego i degradację, z powodu rewizji wniesionej przez obrońców od wyroku Wojskowego Sądu Garnizonowego w N. z dnia 9 stycznia 1970 r.,1) zmienił zaskarżony wyrok w części dotyczącej Antoniego W. w ten sposób, że oskarżonego uniewinnił;2) uchylił wymierzoną oskarżonym Stanisławowi K., Jerzemu W. i Antoniemu W. karę dodatkową podania wyroku do publicznej wiadomości w szczególny sposób;3) rewizję obrońcy oskarżonego Stanisława K. - wobec jej cofnięcia - pozostawił bez rozpoznania;4) kosztami postępowania obciążył Skarb Państwa.Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd:Zaskarżonym wyrokiem oskarżony Antoni W. uznany został za winnego tego, że pełniąc obowiązki dyżurnego 7 kompanii jednostki wojskowej w N.1, w dniu 18 listopada 1969 r. nadużył swej władzy oraz nie dopełnił obowiązków służbowych w ten sposób, że pod nieobecność podoficera dyżurnego Zygmunta N. zezwolił Kazimierzowi W. na pobranie z magazynu broni (i to o niewłaściwej porze), mianowicie pistoletu maszynowego wraz z dwoma magazynkami, rzekomo w celu czyszczenia broni, a następnie o tym fakcie nie zameldował podoficerowi dyżurnemu jak również nie dopilnował, aby broń została w terminie zwrócona do magazynu, w związku z czym Kazimierz W. wyniósł broń z terenu jednostki, a następnie użył jej w celach samobójczych. Czyn ten Sąd I instancji zakwalifikował z art. 325 § 1 k.k. i na podstawie tego przepisu skazał Antoniego W. na 7 miesięcy aresztu wojskowego oraz z mocy art. 295 k.k. na degradację. Ponadto na mocy art. 38 pkt 7 k.k. Sąd orzekł w stosunku do Antoniego W., a także w stosunku do skazanych tymże wyrokiem Stanisława K. i Jerzego W. "karę dodatkową podania wyroku w stosunku do wszystkich skazanych w sposób szczególny, a mianowicie w drodze rozkazu specjalnego we wszystkich jednostkach dywizji".Obrońca oskarżonego Antoniego W. złożył od powyższego wyroku rewizję, w której wnosił o warunkowe zawieszenie wykonania wymierzonej oskarżonemu kary. Taki sam wniosek zawierała rewizja obrońcy skazanego tymże wyrokiem Stanisława K., którą to rewizję obrońca na żądanie tego oskarżonego cofnął pismem z dnia 16 lutego 1970 r.Uzasadnienie prawnePo wysłuchaniu prokuratora, która wnosiła o utrzymanie wyroku w mocy w zaskarżonej części, Sąd Najwyższy zważył, co następuje.I. Ustalenia zaskarżonego wyroku, jakoby Antoni W. zezwolił Kazimierzowi W. na pobranie broni (o czym jest mowa w opisie czynu przypisanego), czy nawet wydał mu broń (sformułowanie zawarte w uzasadnieniu wyroku), nie znajdują potwierdzenia w materiale dowodowym, stanowiącym w myśl art. 357 k.p.k. podstawę rozstrzygnięcia. Na marginesie podnieść można, że nawet akt oskarżenia nie szedł w tej kwestii tak daleko, zarzucając oskarżonemu jedynie to, że "dopuścił" do pobrania broni przez Kazimierza W.Z nie odpartych żadnym innym dowodem wyjaśnień oskarżonego Antoniego W. wynika, że gdy w dniu 18 listopada 1969 r. sprzątał pomieszczenie, w którym znajdowała się broń kompanii, wszedł do tego pomieszczenia Kazimierz W., pełniący funkcję kierowcy, i biorąc ze stojaka przydzielony mu pistolet maszynowy, oświadczył Antoniemu W., że pobiera swą broń do czyszczenia. Zachowanie się Kazimierza W. nie wywołało sprzeciwu ze strony oskarżonego i wydało się zupełnie naturalne, gdyż w jednostce panował zwyczaj, że kierowcy pobierali broń do czyszczenia indywidualnie i o różnych porach dnia, w zależności od czasu, jakim dysponowali.Antoni W. był w dniu krytycznym dyżurnym kompanii, którego zadania i obowiązki są określone w pkt 251-252 Regulaminu służby wewnętrznej. Do obowiązków tych nie należy nic, co miałoby związek z bronią znajdującą się w magazynku kompanijnym. Z powołanych przepisów Regulaminu nie wynika również, aby dyżurny kompanii dysponował jakąkolwiek władzą w stosunku do równych mu stopniem żołnierzy kompanii. Tak więc zawarte w wyroku twierdzenie Sądu I instancji, jakoby oskarżony "nadużył swej władzy oraz nie dopełnił obowiązków" w zakresie broni znajdującej się w magazynku kompanijnym nie znajduje żadnego oparcia w przytoczonych przepisach Regulaminu, normujących zakres obowiązków dyżurnego kompanii.Zdaniem oskarżonego Antoniego W., wynikającym z osobnego rozkazu dowódcy kompanii i nie wiążącym się z funkcją dyżurnego kompanii, było utrzymywanie porządku w magazynku broni i z tej właśnie racji w dniu krytycznym znajdował się w owym magazynku oskarżony Antoni W. Skazując oskarżonego z przepisu, który traktuje o naruszeniu obowiązku służby wynikającego z przepisu lub zarządzenia regulującego tok tej służby (art. 325 § 1 k.k.), Sąd nie wskazał w wyroku ani przepisu, z jakiego miałby wynikać obowiązek rzekomo naruszony przez oskarżonego, ani też zarządzenia, które miałby naruszyć oskarżony.Jak więc z powyższego wynika, oskarżony Antoni W. był jedynie świadkiem pobierania przez Kazimierza W. broni w celu jej oczyszczenia i nie miał ani prawnej, ani faktycznej podstawy, aby oponować przeciwko zamierzeniom Kazimierza W., a tym bardziej stawiać mu opór. Sąd, ferując wyrok skazujący, stwierdza w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, że "oskarżony Antoni W. miał odpowiadać za porządek w magazynie broni (w sensie czystości), a nie za stan liczbowy broni".Nie uzasadnia również przypisania oskarżonemu występku z art. 325 § 1 k.k. (ani żadnego innego przestępstwa) okoliczność, że oskarżony nie meldował podoficerowi dyżurnemu kompanii N. o pobraniu broni przez Kazimierza W. Gdyby nawet uznać, że taki meldunek był obowiązkiem oskarżonego Antoniego W., jako dyżurnego kompanii, to również i wtedy nie można pominąć nieodpartej obrony oskarżonego. Oskarżony niezłożenie meldunku wyjaśnił w ten sposób, że nie widział potrzeby jego składania, gdyż w czasie gdy Kazimierz W. z pobraną bronią wychodził z magazynku, Zygmunt N. znajdował się na korytarzu i według przekonania oskarżonego musiał widzieć Kazimierza W. wraz z bronią. Wprawdzie świadek N. zeznał, że wychodzącego z bronią Kazimierza W. nie widział, jednakże nie obala to wagi i znaczenia obrony oskarżonego ze względu na to, iż występek z art. 325 § 1 jest przestępstwem umyślnym, sprawca więc w chwili czynu musi być świadom tego, że narusza swój obowiązek wynikający z przepisu lub zarządzenia regulującego tok służby dyżurnego kompanii. Nie ma podstaw do przypisania oskarżonemu Antoniemu W. takiej świadomości, zwłaszcza że uważał on zachowanie się Kazimierza W. za całkowicie prawidłowe, naturalne i zgodne z panującą w jednostce praktyką.Podnieść ponadto należy sprzeczność, jaka zachodzi pomiędzy opisem przypisanego oskarżonemu Antoniemu W. czynu a treścią uzasadnienia wyroku. W opisie czynu Sąd uznał oskarżonego Antoniego W. za winnego zezwolenia Kazimierzowi W. na pobranie broni, której tenże Kazimierz W. użył w celach samobójczych. Takie sformułowanie wskazuje niedwuznacznie, że Sąd obciąża oskarżonego Antoniego W. w jakiejś mierze również winą za śmierć Kazimierza W. Tymczasem w uzasadnieniu wyroku Sąd trafnie stwierdza: "Podkreślić należy, że skutek, a mianowicie śmierć samobójcza Kazimierza W., nie obciąża żadnego z oskarżonych".Mając na uwadze powyższe, należało stosownie do art. 389 k.p.k. zaskarżony wyrok zmienić i oskarżonego Antoniego W. z zarzutu oskarżenia uniewinnić.II. Z powodu uniewinnienia oskarżonego Antoniego W. odpada zastosowana do niego kara dodatkowa określona w art. 49 k.k. Sąd Najwyższy uznał ponadto, że stosownie do art. 384 k.p.k. należy wspomnianą karę uchylić także w stosunku do skazanych zaskarżonym wyrokiem Stanisława K. i Jerzego W., a to ze względów następujących:Nieorzeczenie w wyroku kary dodatkowej podania wyroku do publicznej wiadomości w szczególny sposób (art. 38 pkt 7 k.k.) nie stanowi przeszkody do tego, aby wyrok skazujący żołnierza mógł być na podstawie rozkazu odpowiedniego dowódcy podany do wiadomości podległych żołnierzy lub w inny jeszcze sposób wykorzystany jako jeden ze środków umocnienia stanu dyscypliny w jednostce wojskowej. Innymi słowy, orzeczenie wspomnianej kary dodatkowej nie jest bynajmniej warunkiem, od istnienia którego zależy możność skorzystania z wyroku sądu wojskowego w celach zapobiegania przestępczości w wojsku.Orzekając karę określoną w art. 49 k.k., sąd powinien określić dokładnie w wyroku, jaka część wyroku i ewentualnie uzasadnienia ma być ogłoszona. Wymaganiu temu nie czyni zadość nazbyt lakoniczne rozstrzygnięcie zawarte w zaskarżonym wyroku.Co jednak najistotniejsze, to fakt, że sądy wojskowe powinny z należytym umiarem orzekać karę przewidzianą w art. 38 pkt 7 k.k., która dla skorzystania z wyroku w celach profilaktycznych nie jest konieczna, a której orzeczenie może niekiedy postawić w trudnej sytuacji dowódcę jednostki. Orzekając omawianą karę, sąd ma - w myśl art. 188 k.k.w. - wydać polecenie ogłoszenia wyroku w czasie, miejscu i w sposób określony przez sąd. Niewykonanie takiego polecenia stanowi przestępstwo określone w art. 259 k.k. Wynika stąd, że dowódca miałby wykonać pod groźbą kary obowiązek publikacji wyroku nawet wtedy, kiedy według jego oceny, opartej na dokładnej znajomości aktualnych nastrojów panujących w jednostce, stanu dyscypliny i stosunku kolektywu żołnierskiego do sprawcy i jego czynu ogłoszenie wyroku mogłoby przynieść więcej szkody aniżeli pożytku dla umocnienia dyscypliny i dla właściwego oddziaływania na świadomość prawną tegoż kolektywu. Przepis art. 49 k.k., który traktuje o podaniu wyroku do publicznej wiadomości przede wszystkim w zakładzie pracy lub w czasopiśmie, powinien mieć w praktyce sądów wojskowych zastosowanie raczej tylko w szczególnie uzasadnionych wypadkach, do jakich zdaniem Sądu Najwyższego nie należy wypadek będący przedmiotem niniejszej sprawy.III. Rewizję obrońcy oskarżonego Stanisława K. należało pozostawić bez rozpoznania w myśl art. 381 k.p.k.IV. Orzeczenie o kosztach sądowych znajduje uzasadnienie w treści art. 547 § 3 k.p.k.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 323 § 1 KKart. 325 § 1 KKart. 295 KKart. 38 pkt 7 KKart. 357 KPKart. 325 § 1art. 389 KPKart. 49 KKart. 384 KPKart. 188 KKart. 259 KKart. 381 KPK

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 13.07.2026.